Kard. Henryk Gulbinowicz wciąż z Orderem Uśmiechu. Decyzja o odebraniu najwcześniej jesienią

Przez ponad pół roku nie podjęto decyzji w sprawie odebrania Orderu Uśmiechu kard. Henrykowi Gulbinowiczowi, wobec którego publicznie stawiano zarzuty dotyczące pedofilii. Najbliższe posiedzenie kapituły, na którym ta kwestia może zostać rozpatrzona, ma odbyć się jesienią tego roku lub wiosną 2022 r. W listopadzie minionego roku zarząd Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu wszczął procedurę zmierzającą do pozbawienia kard. Henryka Gulbinowicza Orderu Uśmiechu.

Komunikat w tej sprawie wydano dzień po tym, jak nuncjatura apostolska w Polsce poinformowała o pozbawieniu hierarchy prawa używania insygniów biskupich i zakazaniu mu uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych. Kardynałowi nakazano też wpłacenie „pewnej sumy pieniędzy jako darowizny na działalność Fundacji św. Józefa powołanej przez Konferencję Episkopatu Polski w celu wspierania działań Kościoła na rzecz ofiar nadużyć seksualnych, pomocy psychologicznej oraz prewencji i kształcenia osób odpowiedzialnych za ochronę nieletnich”.

97-letni kard. Gulbinowicz zmarł kilka dni później. Decyzją Stolicy Apostolskiej hierarcha został pozbawiony prawa do nabożeństwa pogrzebowego w katedrze i pochówku w katedrze. Mimo że od komunikatu zarządu Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu minęło już pół roku, kard. Gulbinowicz nadal widnieje na liście kawalerów Orderu Uśmiechu.

Sekretarz Kapituły Barbara Kolago w odpowiedzi na pytania PAP przekazała, że „od początku pandemii nie odbyło się żadne posiedzenie Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, stąd żadna decyzja nie mogła zostać podjęta”. „Jeśli warunki pandemiczne pozwolą, najbliższe posiedzenie odbędzie się jesienią tego roku lub wiosną roku 2022” – dodała.

Order Uśmiechu kard. Gulbinowicz otrzymał w 2001 r. na wniosek dzieci ze świdnickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Chorych „Serce”. W maju 2019 r. do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu skierowano zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kard. Henryka Gulbinowicza. Złożył je mecenas Artur Nowak, który reprezentował Karola Chuma oskarżającego hierarchę o molestowanie seksualne.

Treścią zawiadomienia jest świadectwo pana Karola Chuma, podaliśmy w nim okoliczności, czas i miejsce popełnienia prawdopodobnego przestępstwa oraz wskazaliśmy osobę, którą można by w związku z tym przesłuchać – powiedział wówczas PAP mecenas Nowak. Z informacji uzyskanych przez PAP w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu wynika, że śledztwo w tej sprawie nie zostało podjęte z uwagi na przedawnienie karalności czynu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Lewica apeluje do Andrzeja Dudy o odebranie Orderu Orła Białego kardynałowi Gulbinowiczowi

W 2008 roku kard. Gulbinowicz został odznaczony Orderem Orła Białego przez prezydenta Kaczyńskiego. W obliczu nałożenia kar dyscyplinarnych na duchownego, oraz oskarżeń o molestowanie, Lewica chce pozbawić duchownego tego odznaczenia.

Po odebraniu kardynałowi Gulbinowiczowi insygniów biskupich przez Watykan, grupa posłów Lewicy wystąpiła z wnioskiem do Andrzeja Dudy o odebranie księdzu Orderu Orła Białego. W piątek Nuncjusz Apostolski w Polsce przekazał informacje na temat efektu postępowania toczonego wobec duchownego, które wszczęto na podstawie oskarżenia o molestowanie nastolatka:

„W wyniku przeprowadzenia dochodzenia w sprawie oskarżeń wysuwanych pod adresem kard. Henryka Gulbinowicza oraz po przeanalizowaniu innych zarzutów dotyczących kardynała, Stolica Apostolska podjęła w stosunku do niego decyzję o zakazie uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych oraz używania insygniów biskupich”.

Grupa posłów Lewicy po ogłoszeniu kary dla kardynała zdecydowała się zaapelować do prezydenta o odebranie księdzu Orderu Orła Białego.

„W związku z ostatnimi wydarzeniami wokół osoby kardynała Henryka Gulbinowicza, w tym coraz mocniejszych oskarżeń o molestowanie i ukrywanie pedofilów, a także decyzji Stolicy Apostolskiej o nałożeniu na kardynała sankcji dyscyplinarnych, zwracamy się do Pana Prezydenta o podjęcie działań zmierzających do odebrania mu Orderu Orła Białego” – napisano w piśmie do Andrzeja Dudy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Niemcy: Polacy zabrali dziecko ze szpitala. Jest list gończy

Polacy zabrali swojego 2-dniowego syna ze szpitala w Krefeld w Nadrenii Północnej-Westfalii. Za rodzicami wysłano list gończy. Rodzice obawiali się, że władze odbiorą im dziecko. Przed decyzją o zabraniu noworodka, władze szpitala poinformowały Polaków, że sprawa ich dziecka zostanie przekazana do Jugendamtu. Zdaniem lekarzy zdrowie dziecka byłoby zagrożone pod opieką rodziców.

Wysłany list gończy pojawił się w lokalnej prasie i na twitterze policji. Zdaniem niektórych mediów, funkcjonariusze nadgorliwie podeszli do sprawy, ponieważ nie ma decyzji o odebraniu parze praw rodzicielskich. Możliwe, że sąd zaocznie wydał takie orzeczenie. Nie ma oficjalnych informacji w tej sprawie.

Zdaniem wielu prawników policja nie może prowadzić sprawy przeciwko rodzicom, jeżeli oficjalnie nie odebrano im praw rodzicielskich. Podejrzenie może natomiast dotyczyć obawy narażenia zdrowia noworodka. W tej sytuacji obowiązuje zupełnie inny kwalifikator czynu.

Poszukiwani to 18-letnia kobieta i 24-letni mężczyzna.

Duńskie małżeństwo kupiło dziecko w Polsce

Bezdzietne, duńskie małżeństwo przyznało się do kupienia w Polsce noworodka. Sąd skazał ich za podanie nieprawdziwych danych personalnych przy rejestracji dziecka w urzędzie. Para kupiła chłopca w 2014 roku płacąc matce dziecka 750 euro.

Podczas dzisiejszej rozprawy sądowej w Sonderborgu kobieta zeznała, że zamieściła w internecie ogłoszenie. Napisała w nim, że poszukuje kobiety, która ze względu na trudną sytuację materialną, zechce oddać jej dziecko do adopcji. Na ogłoszenie odpowiedziała ciężarna Polka, która zażądała 10 tysięcy euro. Duńczycy zgodzili się na taka cenę, jednak ostatecznie uzgodnili z kobietą, że zapłacą za chłopca 750 euro.

Gdy dziecko przyszło na świat duńskie małżeństwo pojechało do Polski, by je odebrać. Po powrocie do kraju udało im się zarejestrować noworodka. Pokazali akt urodzenia wystawiony w Holandii, gdzie para ma rodzinę. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak duńskie władze zaalarmowała polska policja. Chłopiec ma dziś trzy lata i wciąż jest wychowywany przez duńskie małżeństwo. Prokuratura żądała ukarania Duńczyków za złamanie przepisów prawa adopcyjnego.

Sąd uznał jednak, że odpowiedzą jedynie za poświadczenie nieprawdy i skazał ich na karę 21 dni więzienia w zawieszeniu oraz 40 godzin prac społecznych.
Źródło info i foto: interia.pl

Dalszy ciąg afery Harvey’a Weinsteina

Francja odbierze skompromitowanemu, znanemu producentowi filmowemu z Hollywood Harveyowi Weinsteinowi prestiżową Legię Honorową. Prezydent Emmanuel Macron oświadczył w wywiadzie telewizyjnym, że „podjął już kroki zmierzające do pozbawienia tego najwyższego francuskiego odznaczenia Harveya Weinsteina, oskarżonego przez kilkanaście kobiet o seksualne napaści, molestowanie i gwałty”. Weinstein miał wykorzystywać seksualnie kobiety, oferując im w zamian pomoc w karierze.

Amerykanin otrzymał Legię Honorową w 2012 roku, w uznaniu za działalność jego firmy Miramax, którą założył wraz z bratem, na rzecz promocji zagranicznych filmów w Stanach Zjednoczonych.

Kolejne oskarżenia

Dzisiaj 49-letnia Florence Darel, jako czwarta francuska aktorka, zarzuciła mu molestowanie seksualne. Poprzednio zrobiły to: Lea Seydoux, Judith Godreche i Emma de Caunes. Harvey Weinstein został już wykluczony z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. To organizacja zawodowa, znana na całym świecie przede wszystkim poprzez doroczne uroczystości wręczania Oscarów. Producent został z niej wykluczony w trybie natychmiastowym.

W komunikacie Akademii napisano, że taka decyzja była motywowana nie tylko chęcią odcięcia się od Weinsteina, ale również tym, by dać sygnał, że „w przemyśle filmowym skończyła się era świadomej obojętności i wstydliwego współudziału w seksualnym napastowaniu i nękaniu w miejscu pracy”.

O sprawie Weinsteina napisały „The New York Times” i „New Yorker”. Gazety opublikowały wypowiedzi kobiet, które producent miał molestować seksualnie, a nawet zgwałcić. Zacytowane zostały m.in. słowa znanych aktorek Gwyneth Paltrow oraz Angeliny Jolie. Sam producent na razie nie odniósł się do sprawy. Harvey Weinstein jest producentem takich kinowych hitów jak „Gangi Nowego Jorku” czy „Zakochany Szekspir”.
Źródło info i foto: TVP.info

Norwegia nie pozwoli odebrać nagrody Edwardowi Snowdenowi

Podtrzymana została zatem decyzja sądu pierwszej instancji z czerwca. Sąd apelacyjny w Oslo argumentował, że nie jest uprawniony do zbadania, czy warunki do ekstradycji Snowdena do USA są spełnione, dopóki nie pojawi się on na norweskim terytorium i Waszyngton formalnie nie wystąpi z wnioskiem w sprawie ekstradycji.

Oskarżony o szpiegostwo w swoim kraju, Edward Snowden, który w 2013 roku ujawnił informacje o masowej inwigilacji prowadzonej przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego, zwrócił się do sądu w kwietniu. Chciał otrzymać gwarancję, że będzie mógł odebrać w Norwegii Nagrodę Ossietzky’ego, przyznawaną co roku w uznaniu zasług w obszarze wolności słowa, bez obawy, że zostanie odesłany za Atlantyk.

Nagroda ma zostać wręczona 18 listopada. Norweski PEN Club ogłosił, że ma teraz zamiar zwrócić się do Sądu Najwyższego. Także w 2015 roku Snowden nie mógł się udać do Norwegii, aby odebrać inną nagrodę, również w dziedzinie wolności słowa. Przyjął wyróżnienie w czasie specjalnie zorganizowanej wideokonferencji.

33-letni Snowden od czerwca 2013 roku przebywa w Rosji, która przyznała mu azyl. W USA grozi mu do 30 lat więzienia za ujawnienie szczegółów programu inwigilacji.
Żródło info i foto: wp.pl

Turcja: Ruszą prace nad pozbawianiem obywatelstwa osoby popierające terroryzm

Władze Turcji rozpoczną pracę nad zmianami w przepisach umożliwiającymi pozbawianie obywatelstwa Turków popierających terroryzm – oświadczył minister sprawiedliwości Bekir Bozdag. Za takim rozwiązaniem opowiedział się prezydent Recep Tayyip Erdogan. Bozdag powiedział także dziennikarzom, że władze wszczęły śledztwo w sprawie domniemanego wycieku do internetu danych osobowych 50 mln obywateli Turcji. Baza danych, której autentyczność nie została potwierdzona i która została ujawniona przez hakerów, została skradziona z urzędu ds. ludności – podały tureckie media.

Erdogan oświadczył, że należy rozważyć pozbawienie obywatelstwa tych, którzy wspierają terrorystów. Dodał, że rząd w Ankarze „nie ma o czym dyskutować z terrorystami”. Prezydent wygłosił tę opinię podczas wystąpienia skierowanego do grupy parlamentarzystów. Dzień wcześniej Erdogan wykluczył możliwość powrotu do negocjacji pokojowych z nielegalną Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). Uznał, że czas na rozmowy się skończył i należy położyć kres trwającej od ponad 30 lat kurdyjskiej rebelii.
Żródło info i foto: wp.pl

Węgry: Migranci będą traktowani jak więźniowie

„Trzeba odebrać im motywację do pozostania w kraju”. Węgry chcą dalej ograniczać prawo azylowe. Według tych planów migranci mają w przyszłości czuć się tam jak więźniowie. Węgry planują ograniczenie świadczeń pieniężnych i innych rodzajów wsparcia dla migrantów. Przestrzeń do życia, przyznana im w miejscach internowania ma być w przyszłości podobna, jak przysługująca więźniom w zakładach karnych.

Zlikwidowane mają być także środki na integrację w społeczeństwie. Jak podaje węgierski rząd, te zmiany ustawowe mają sprawić, że migranci otrzymają te same prawa i świadczenia finansowe, jakie przysługują obywatelom Węgier.
Odebrać motywację

Walczący o prawa człowieka węgierski Komitet Helsiński stwierdził, że celem politycznego kierownictwa w Budapeszcie jest odebranie osobom ubiegającym się o azyl motywacji do pozostania na Węgrzech. Nowelizacja ustawy ma wejść w życie 1 kwietnia br. Przewiduje ona także, że osobom ubiegającym się o azyl nie będzie wolno pracować w placówkach recepcyjnych i nie będą one otrzymywać żadnych świadczeń w celu podjęcia nauki.

Szef węgierskiego rządu Viktor Orban już wcześniej ostrzegał, że muzułmańscy migranci mają niebezpieczny wpływ na styl życia Węgrów i na chrześcijańską kulturę Europy.

Według oficjalnych danych Węgry wydały w kryzysie migracyjnym do tej pory 258 mln euro, ale z kasy Unii Europejskiej otrzymały niecałe 10 mln. W roku 2015 Węgry przyznały 508 migrantom azyl lub inny rodzaj ochrony.
Minister nie popiera polityki Orbana

Tak drastycznych zabiegów w polityce zdają się jednak nie popierać wszyscy członkowie rządu Orbana. Węgierski minister zasobów ludzkich Zoltan Balog podczas swojego wystąpienia we Frankfurcie nad Menem krytykował politykę migracyjną własnego rządu. Ustawienie zasieków na granicy z Serbią i Chorwacją nazwał „strasznym” i „głupim” działaniem.

Jak podaje węgierski portal informacyjny mandiner.hu, słowa te padły na nieformalnym spotkaniu dyskusyjnym w Klubie Hayeka we Frankfurcie. Balog potępił także ubiegłoroczną węgierską kampanię rządową na billboardach. Węgierski polityk przyznał, że trzeba powstrzymać „falę” migrantów na granicach Europy, ale „nie możemy dopuścić nienawiści wobec ludzi z krwi i kości”.

„Ci ludzie to ofiary”, podkreślił Balok, zastrzegając, że politykę migracyjną Niemiec uważa za zbyt liberalną.
Żródło info i foto: interia.pl

Francja za odebraniem terrorystom obywatelstwa

Zgromadzenie Narodowe, czyli izba niższa parlamentu, poparło we wtorek wieczorem projekt konstytucyjnego zapisu o możliwości pozbawienia obywatelstwa osób skazanych za terroryzm. Za wprowadzeniem zapisu do konstytucji głosowało 162 deputowanych, przeciw 148. Aby projekt zmian w konstytucji został przyjęty, potrzebna jest zgoda trzech piątych senatorów podczas głosowania w Senacie.

Odbieranie obywatelstwa

Zgłoszony przez prezydenta Francois Hollande’a projekt zmian w ustawie zasadniczej zakłada możliwość pozbawienia obywatelstwa osób, które zostały prawomocnie skazane, jeśli mają podwójne obywatelstwo albo jeśli ich rodzice nie posiadają obywatelstwa Francji. Po zamachach terrorystycznych, do których doszło 13 listopada w Paryżu, sprawa pozbawiania obywatelstwa (decheance de nationalite) stała się przedmiotem ożywionej debaty publicznej we Francji. Prezydent Francois Hollande zadeklarował bezpośrednio po zamachach, że dołoży wszelkich starań, aby procedura cofnięcia obywatelstwa odnosiła się również do tych, którzy urodzili się we Francji, ale mają podwójne obywatelstwo.

Skuteczny oręż przeciw dżihadystom?

Minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve uznał procedurę pozbawienia obywatelstwa za „skuteczny oręż w arsenale broni, jakim dysponujemy w walce z dżihadystami”. Obrońcy praw człowieka krytykowali tę metodę jako „przejaw nadużywania władzy przez organy państwowe”. – Wprowadzenie do konstytucji zapisu o możliwości pozbawiania obywatelstwa osób skazanych za terroryzm podważy zasady nabywania obywatelstwa, jakie Francja praktykuje od ponad stu lat – oceniła ekspertka z Instytutu Studiów Politycznych w Paryżu. W poniedziałek Zgromadzenie Narodowe poparło też inny projekt reform konstytucyjnych przedłożony przez prezydenta i rząd, a dotyczący wpisania do konstytucji artykułu o wprowadzaniu stanu wyjątkowego w razie zagrożenia terrorystycznego. Za zmianą ustawy zasadniczej głosowało 103 deputowanych, przeciwko – 26.

Stan wyjątkowy we Francji

Eksperci podkreślają, że celem tej nowelizacji jest uprawomocnienie stanu wyjątkowego i nadanie mu podstaw konstytucyjnych. Obecnie jest on regulowany ustawowo, wobec czego istnieje możliwość, że mógłby zostać zaskarżony w sądzie konstytucyjnym.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Tragedia w Kamieniu Pomorskim. Prokurator żąda 15 lat więzienia dla Mateusza S.

Pięć lat więzienia zażądał prokurator dla Mateusza S., który 1 stycznia 2014 r. zabił sześć osób w Kamieniu Pomorskim (Zachodniopomorskie) wjeżdżając autem w grupę osób. Prokurator Bożena Krzyżanowska chce też, by oskarżonemu dożywotnio odebrano uprawnienia do prowadzenia jakichkolwiek pojazdów oraz by o warunkowe zwolnienie z więzienia mógł się starać po 12 latach.

Jak argumentowała w swej mowie końcowej, nie ulega wątpliwości, że S. jest sprawcą katastrofy w ruchu lądowym „popełnionej działaniem umyślnym”. Bezpieczeństwo na drogach zależy m.in. od represji wobec sprawców naruszania zasad ruch i są one istotnym elementem zwalczania i zapobiegania takim zachowaniom – podkreśliła.

Zdaniem prokurator nie zachodzą żadne okoliczności łagodzące, które pozwoliłyby na wymierzenie oskarżonemu niższej kary, niż maksymalna przewidziana za jego czyn.

Jak podkreśliła, oskarżony naruszył szereg zasad bezpieczeństwa, a skutki jego zachowania są ogromne i nieodwracalne: zginęło sześć osób, troje odniosło obrażenia. Prokurator wyliczała, że oskarżony jechał 30 km/h za szybko, nie założył okularów, mimo że miał orzeczenie lekarskie, które taki obowiązek na niego nakładało, jechał pod wpływem alkoholu i po zażyciu narkotyków.

Prokurator Krzyżanowska podkreśliła, że całą odpowiedzialność za tragedię, która się wydarzyła ponosi Mateusz S.: to on spowodował katastrofę, świadomie decydując się na jazdę pod wpływem alkoholu i po narkotykach. Jak dodała, żadnego przestępstwa nie popełniła jadąca wraz z S. samochodem kobieta. Według prokurator może ona jedynie ponosić moralną odpowiedzialność, bowiem miała wiedzę, że S. pił wcześniej alkohol.

Przypomniała też, że auto oskarżonego było sprawne, warunki atmosferyczne były dobre, a nawierzchnia ulicy bez zarzutu. – Przyczyny zmiany toru jazdy znane są tylko kierującemu – dodała.

Proces przed szczecińskim sądem okręgowym był prowadzony od nowa, ruszył we wrześniu ub. roku. 22 lutego mowy końcowe mają ma wygłosić pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych w procesie oraz obrońca S. Niewykluczone, że tego dnia zapadnie też wyrok.

Tragedia 1 stycznia 2015 roku

Mateusz S. 1 stycznia 2014 r. w Kamieniu Pomorskim wjechał autem w grupę osób, zabijając pięcioro dorosłych i dziecko. Ranne zostały trzy osoby, w tym dwoje dzieci – dziewczynka oraz chłopiec, który w wypadku stracił oboje rodziców.

Sprawa wróciła do sądu I instancji po tym, jak sąd apelacyjny uchylił w kwietniu 2015 r., wyrok skazujący Mateusza S. na karę 12,5 roku więzienia. Sąd apelacyjny stwierdził, że dokonano niepełnej oceny materiału dowodowego.

Prokuratura oskarżyła S. o umyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym pod wpływem alkoholu i po użyciu narkotyków. Sąd Okręgowy w Szczecinie skazując po raz pierwszy S. na 12,5 roku więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych orzekł, że oskarżony w stanie nietrzeźwości i po użyciu narkotyków nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu lądowym zagrażającą życiu i zdrowiu wielu osób.
Żródło info i foto: onet.pl