Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź straci państwowe odznaczenia?

Czy arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, ukarany przez Stolicę Apostolską w związku z zaniedbaniami ws. nadużyć seksualnych popełnianych przez duchownych, straci państwowe odznaczenia? „Postaram się w najbliższym czasie zgromadzić odpowiednie materiały w tej sprawie. Na pewno zwrócimy się też o materiały do Nuncjatury Apostolskiej oraz do prokuratury” – zapowiedział w rozmowie z Onetem sędzia Wiesław Johann, Kanclerz Kapituły Orderu Odrodzenia Polski, którego kawalerem jest Głódź. „Daję słowo honoru, że zostanie to zbadane” – dodał. Zapewnił jednocześnie, że ostateczna decyzja będzie należeć do prezydenta.

Abp Sławoj Leszek Głódź w 1995 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 1998 r. Krzyżem Komandorskim. Czy mimo ostatnich decyzji Watykanu pozostanie kawalerem tego orderu?

Na razie mamy tylko informacje medialne na temat stwierdzenia winy abp. Głódzia. Musimy to sprawdzić – przyznał w rozmowie z Onetem sędzia Wiesław Johann, Kanclerz Kapituły Orderu Odrodzenia Polski. Kapituła nie jest sądem, a jest organem społecznym, który może poddać ocenie takie lub inne zachowanie – zastrzegł.

Johann przyznał w rozmowie z Onetem, że pod koniec kwietnia odbędzie się Kapituła Orderu Odrodzenia Polski, na której będzie chciał przedstawić swoje wnioski ws. abpa Głódzia. Mam nadzieję, że kapituła podzieli moje stanowisko, że nawet jeżeli są tego typu informacje prasowe, to wymaga to pełnego wyjaśnienia – mówił. Jeżeli kapituła uzna, że zachodzą przesłanki ku temu, by takie odznaczenie zostało odebrane, skierujemy taki wniosek do pana prezydenta. Proszę jednak pamiętać, że to do niego należy ostateczna decyzja – zastrzegł.

Głódź i Janiak ukarani przez Stolicę Apostolską

Nuncjatura apostolska w Polsce w opublikowanym w poniedziałek komunikacie przekazała, że Stolica Apostolska, działając na podstawie przepisów Kodeksu prawa kanonicznego i motu proprio papieża Franciszka “Vos estis lux mundi”, zakończyła dochodzenie w sprawach bpa Edwarda Janiaka i abpa seniora gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia.

Postępowanie w sprawie abpa Głódzia dotyczyło sygnalizowanych zaniedbań w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją.

W wyniku zakończonego dochodzenia Stolica Apostolska podjęła w stosunku do abpa Głódzia nakaz zamieszkania poza archidiecezją gdańską, zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub w spotkaniach świeckich w archidiecezji gdańskiej i nakaz wpłaty z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

Abp Głódź w sierpniu ubiegłego roku w związku z ukończeniem 75 lat przeszedł na emeryturę. 23 marca nowym metropolitą gdańskim został mianowany abp Tadeusz Wojda.

Czy arcybiskup Sławoj Leszek Głódź przeprosi tych, którym wcześniej zarzucał podjudzanie do nienawiści, stosowanie manipulacji i rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji? To pytanie do arcybiskupa – mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM ks. Leszek Gęsiak. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski podkreślał, że komunikat Watykanu nie mówi wprost, za co abp Głódź został ukarany. Nie wiemy dokładnie, jakie są racje – dodał gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM. Jeżeli Stolica Apostolska uzna za stosowne ujawnić sentencję wyroku, to będziemy ją posiadać. To są procedury, które wykraczają poza Kościół Polski – wyjaśniał.

Co z karą finansową, która określona jest w komunikacie jako „odpowiednia suma”? Być może to będzie taka kwota, jaką arcybiskup uzna, że będzie właściwa – wyjaśniał rzecznik Episkopatu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Odznaczenia za pomoc w ujęciu nożownika w Hamburgu

Siedmiu mężczyzn, którzy w zeszłym tygodniu doprowadzili do ujęcia palestyńskiego nożownika atakującego ludzi w supermarkecie w Hamburgu, zostało odznaczonych w środę nagrodą im. Iana Karana za odwagę cywilną. Większość z nich ma pochodzenie migranckie. Wyróżnieni wykazali się „niesłychaną odwagą” – powiedział szef policji w Hamburgu Ralf Mayer. Dzięki ich interwencji udało się uniknąć kolejnych ofiar – zaznaczył, nazywając odznaczonych „bohaterami z Barmbek”.

Barmbek to dzielnica Hamburga, gdzie w piątek doszło do brutalnego zamachu. 26-letni Palestyńczyk Ahmad A. wszedł do supermarketu Edeka i wziętym z półki kuchennym nożem zaatakował znajdujących się w sklepie klientów. Zabił 50-letniego mężczyznę, a innego ciężko ranił. Po opuszczeniu centrum handlowego zadał ciosy nożem kilku innym przypadkowym przechodniom.

Czterech z siedmiu ma migranckie korzenie

Kilku mężczyzn podjęło pościg za zamachowcem. Osaczyli go na ulicy i rzucając w niego plastykowymi krzesłami, kamieniami i innymi znalezionymi na chodniku przedmiotami nie pozwolili mu uciec do czasu, gdy zjawiła się policja.

Nagroda związana jest z dotacją w wysokości 3000 euro.

Niemieckie media podkreślają, że czterech z siedmiu odważnych, ma migranckie korzenie. Trzech pochodzi z krajów arabskich, a jeden z Turcji.

21-letni Afgańczyk Toufiq Arab, który niedawno otrzymał azyl w Niemczech, powiedział telewizji ARD, że nie czuje się bohaterem i spełnił po prostu swój obywatelski obowiązek. Jak wyjaśnił, obsługiwał jedną z kas w supermarkecie, gdy doszło do ataku nożownika. – Mówiłem, by przestał, ale on nie słuchał. Gdy wybiegł ze sklepu, pobiegłem za nim. Rzucałem w niego różnymi przedmiotami, ale bałem się podejść bliżej, bo miał nóż – opowiadał 21-latek.

Nożownik miał być deportowany do Norwegii

Zdaniem prokuratury napastnik działał na własną rękę i nie miał kontaktów z Państwem Islamskim. Podczas przesłuchania zeznał, że miał nadzieję, iż umrze jak męczennik. Federalny Urząd Migracji i Uciekinierów (BAMF) przyznał w środę, że niemieckie władze mogły w 2015 roku deportować Ahmada A. do Norwegii, skąd przyjechał do Niemiec, jednak spóźniły się o jeden dzień z wnioskiem do władz norweskich. Po upływie terminu Oslo nie zgodziło się na przyjęcie migranta, któremu wcześniej odmówiono azylu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano bombiarza z Krakowa

– „Jesteśmy pewni, że to ten człowiek. Zabezpieczone dowody wskazują jednoznacznie, że to ta osoba” – mówi komendant główny policji Andrzej Matejuk. – „Do zatrzymania tej osoby przyczyniły się przede wszystkim informacje otrzymywane od mieszkańców” – mówi Matejuk, który był gościem „Sygnałów Dnia” Programu Pierwszego Polskiego Radia. – „To też zasługa ciężko pracujących policjantów i specjalistów, którzy przyczynili się do tego, że zatrzymaliśmy tę osobę” – dodaje komendant. Policjanci obchodzą w sobotę swoje święto. W programie obchodów jest między innymi parada ulicami Warszawy oraz wręczenie odznaczeń i nominacji oficerskich.Żródło info i foto: polskieradio.pl