Zatrzymano 24-latkę poszukiwaną listem gończym

Śląska policja przekazała, że policjanci z Będzina zatrzymali poszukiwaną listem gończym za oszustwa 24-letnią mieszkankę Dąbrowy Górniczej. Kobieta spędzi w więzieniu sześć lat. Policjanci od dłuższego czasu pracowali nad zatrzymaniem 24-letniej kobiety, która do tej pory unikała organów ścigania. Poszukiwana wielokrotnie zmieniała miejsce zamieszkania oraz swój wygląd.

Na podstawie wielu ustaleń oraz pracy operacyjnej funkcjonariusze wytypowali mieszkanie w Dąbrowie Górniczej, w którym mogła ukrywać się kobieta. Drzwi otworzył jej partner. Poszukiwana 24-latka próbowała jeszcze schować się przed nimi pod łóżkiem. Jej ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości zakończyła się jednak w areszcie. Kobieta była poszukiwana za liczne oszustwa, których się dopuściła. Wystawiono za nią list gończy oraz dziewięć nakazów doprowadzenia. W więzieniu spędzi ponad sześć lat.
Źródło info i foto: interia.pl

Joanna S. wpadła w Hiszpanii. Oszukała min. celebrytów

Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanych od kilku lat międzynarodowymi listami gończymi – twórczyni Galleri New Form Joannę S. i jej syn Mikaela. Są podejrzani o kierowanie piramidą finansową, w ramach której oferowali inwestycje w dzieła sztuki.

Podkomisarz Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji poinformował, że Joanna S. i Mikael S. poszukiwani byli listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu. – Szeroko zakrojone działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nadzorującej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz Komendy Głównej Policji pozwoliły na ustalenie aktualnego miejsca pobytu poszukiwanych – podkreślił podkomisarz.

– Wymiana informacji między służbami na temat poszukiwanych prowadzona była poprzez sieć współpracy policyjnej ENFAST, która zajmuje się lokalizowaniem najbardziej poszukiwanych przestępców Europy. Niezbędne informacje dotyczące prowadzonego śledztwa przekazywane były zagranicznym organom ścigania i wymiarom sprawiedliwości” – tłumaczył podkom. Rzeczkowski, dodając, że wymiana informacji prowadzona była m.in. ze Szwecją, Portugalią i Hiszpanią.

Jak poinformował rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, organizatorzy oszustwa ukrywali się w Hiszpanii co najmniej od 2019 r. Zatrzymania dokonała hiszpańska policja. Oboje podejrzani są o prowadzenie bez stosownego zezwolenia działalności bankowej, doprowadzenie klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 300 mln zł, a także tzw. pranie pieniędzy na ponad 24 mln zł i 5 mln euro. Przy takich zarzutach grozi im do 15 lat więzienia oraz do 10 mln zł grzywny. – Aktualnie oboje zatrzymani oczekują w hiszpańskim areszcie na ekstradycję do Polski – wyjaśnia Rzeczkowski.
Źródło info i foto: interia.pl

64-latka oszukana przez fałszywą synową. Straciła 55 tys. złotych

Kobieta, chcąc pomóc rzekomej synowej, przekazała oszustom oszczędności życia. Po podejrzanym telefonie w domu 64-latki zjawił się kurier, który odebrał spakowane pieniądze do pudełka pieniądze. Tego samego dnia oszuści próbowali nabrać jeszcze cztery inne osoby.

Jak poinformowała w piątek suwalska policja, w czwartek do kobiety zadzwoniła rzekoma synowa i zapłakana powiedziała, że spowodowała śmiertelny wypadek. Dla uwiarygodnienia słuchawkę przekazała kobiecie, podającej się za policjantkę. Ta potwierdziła zmyśloną historię i dodała, że synowa nie pójdzie do więzienia, jeżeli kobieta wpłaci 185 tys. złotych.

64-latka powiedziała, że nie ma takiej kwoty pieniędzy. Oszustka zaczęła ją wypytywać o oszczędności i biżuterię. Kobieta przyznała, że ma 55 tys. złotych. Wówczas fałszywa policjantka poleciła jej spakować pieniądze do pudełka i przekazać tzw. kurierowi, który zaraz miał pojawić się w jej domu. Mieszkanka powiatu suwalskiego oddała przestępcy wszystkie pieniądze.

Jak informuje policja, podobne telefony odebrały tego samego dnia jeszcze inne cztery osoby, ale te nie dały się oszukać. O całej sytuacji powiadomiły one policjantów.
Źródło info i foto: onet.pl

101 zarzutów dla 25-letniej oszustki

25-letnia kobieta z powiatu sejneńskiego przez 4 miesiące oszukiwała inne osoby na popularnych internetowych platformach sprzedażowych. Sejneńska policjantka zgromadziła materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie podejrzanej, aż 101 zarzutów oszustwa. Sprawa wyszła na jaw we wrześniu 2020 r., kiedy to sejneńska policjantki dotarła informacja o oszustwach dokonywanych przez mieszkankę powiatu. Podejrzana za pośrednictwem popularnych platform sprzedażowych wystawiała na sprzedaż ubrania i buty. Pokrzywdzone kupowały te rzeczy, a następnie wpłacały pieniądze na wskazane konta, towaru jednak nie otrzymywały.

Funkcjonariusze wszczęli w tej sprawie dochodzenie. Jak ustaliła policjantka, swoją przestępczą działalność oszustka prowadziła od maja do sierpnia 2020 roku. Jej ofiarami padło ponad 100 osób z całej Polski. Łączną wartość strat, jakie wyrządziła swoim działaniem podejrzana oszacowano na blisko 10 tysięcy złotych.

W minioną środę (2.06.2021) 25-letnia mieszkanka powiatu sejneńskiego usłyszała aż 101 zarzutów. Wszystkie dotyczyły oszustw. Zgodnie z Kodeksem karnym grozi za to kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymano kobietę, która udawała policjantkę w Toruniu. Grozi jej 8 lat więzienia

Do 8 lat więzienia grozi kobiecie zatrzymanej przez kryminalnych z Komisariatu Policji Toruń – Śródmieście. Oszustka, udając policjantkę, odebrała od seniorki pieniądze. Jej wizytę poprzedził telefon od rzekomego funkcjonariusza CBŚ, który przekonał starszą panią, że jej oszczędności są zagrożone, dlatego należy je powierzyć „mundurowym”. – Przestępcy wciąż próbują, stosując te sam scenariusz, dlatego nie dajmy się zwieść i nigdy nie przekazujmy gotówki czy jakichkolwiek kosztowności nieznajomym – podkreśla podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy KMP w Toruniu.

Oszuści wciąż „działają” i nierzadko obierają na cel osoby starsze, które uważają za łatwiejszy cel. W listopadzie 2020 roku, do 81-letniej mieszkanki toruńskich Bielan, na telefon stacjonarny, zadzwonił mężczyzna. Przedstawił się jako funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego. Powiedział starszej Pani, że prowadzi akcję przeciwko oszustom, którzy działają na jej osiedlu. Podstępnie wypytał ją o pieniądze. Poinformował również kobietę, że koniecznie musi sfotografować oraz spisać numery banknotów z oszczędności, które posiada w domu ponieważ są one zagrożone.
Źródło info i foto: se.pl

Zatrzymano oszustkę z gangu fałszywych wnuczków

Agnieszka O. (25 l.) spod Lublina nie ma serca. Razem ze wspólnikami tylko w ciągu ostatnich dni wyłudziła od starszych ludzi aż 180 tys. zł. Za każdego ograbionego dostawała od swoich bossów tysiąc złotych! Wnuczkowe mafie to już prawdziwa plaga. Wykorzystując ufność seniorów, bandyci pozbawiają ich oszczędności życia. Schemat działania jest zawsze podobny.

– Organizatorzy przekrętu dzwonią do starszych ludzi. Wmawiają im, że komuś z ich bliskich stała się krzywda i trzeba zapłacić, by mu pomóc. Po pieniądze zgłasza się „odbierak” – mówi jeden z lubelskich policjantów.

Takim „odbierakiem” była właśnie Agnieszka O. To ona przyjeżdżała do seniorów i zabierała kasę. Potem wymieniała pieniądze w kantorach i wysyłała dalej, najczęściej za granicę. Ale w końcu wpadła. Złapano ją po jednym ze skoków. Miała przy sobie 20 tys. zł. Oszustce grozi do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Ruda Śląska: Wyłudziła 2 mln złotych. Usłyszał ponad 10 tys. zarzutów

Policjanci z Rudy Śląskiej zajmujący się przestępczością gospodarczą zakończyli prowadzoną prawie 3 lata sprawę dotyczącą wyłudzenia blisko 2 milionów złotych od różnych firm z terenu całego kraju. 36-letnia katowiczanka prowadząca firmę w Rudzie Śląskiej wprowadzała w błąd przedsiębiorców, pozyskując od nich środki, które zgodnie z jej deklaracją miały pozwolić na zakup pomocy dydaktycznych dla szkół i przedszkoli. W rzeczywistości wpłaty zasilały jej prywatne konto.

Pieniądze miały być przeznaczone na zakup pomocy dydaktycznych

Działalność firmy, którą podejrzana prowadziła na terenie Rudy Śląskiej, opierała się na telemarketingu. Ona sama lub jej pracownicy w trakcie rozmowy z wybranym przedsiębiorcą starali się nakłonić go do dokonania wpłaty pieniężnej, która według zapewnień miała być przeznaczona na zakup pomocy dydaktycznych i artykułów biurowych dla placówek oświatowo-wychowawczych z ich okolicy.

– Policjanci z Rudy Śląskiej ustalili, że prowadzona przez katowiczankę działalność tylko imitowała legalnie działającą firmę, w rzeczywistości ograniczała się wyłącznie do wystawiania faktur, które w znikomym procencie odzwierciedlały rzeczywistości – czytamy na stronie KMP Ruda Śląska.

Wartość zakupionych i przeznaczonych dla ośrodków oświatowych środków rzeczowych stanowiła jedynie około 2% wysokości otrzymanych na ten cel wpłat. Tym samym realizacja deklaracji dotyczących wyposażenia placówek oświatowych w pomoce dydaktyczne ograniczała się wyłącznie do absolutnego minimum, stanowiąc swoistą zasłonę dla faktycznego celu, jakim było pozyskiwanie pieniędzy od przedsiębiorców.

W trakcie ponad 5 lat działalności sprawczyni wyłudziła blisko 2 miliony złotych

Właścicielka firmy nie miała zamiaru wywiązywania się z żadnych zobowiązań zaciąganych wobec wpłacających pieniądze przedsiębiorców. Pracownicy podejrzanej przekonywali pokrzywdzonych, że wpłacane środki przeznaczane będą na zakupy dla konkretnej, a często położonej blisko siedziby przedsiębiorcy placówki oświatowej, do której niejednokrotnie uczęszczali oni sami, lub uczęszczają ich dzieci.

– W trakcie ponad 5 lat działalności sprawczyni wyłudziła blisko 2 miliony złotych, z czego na pomoce dydaktyczne przekazane do szkół i przedszkoli wydała zaledwie 36 tysięcy zł, czyli nawet niecałe 2 procent wpłat otrzymanych od darczyńców. Policjanci z komendy w Rudzie Śląskiej przeszukali mieszkanie i biura 36-latki, zabezpieczając dokumentację finansową firmy, w skład której weszło między innymi prawie 13 tys. faktur VAT – czytamy na stronie KMP Ruda Śląska.

Materiał dowodowy zgromadzony został w 190 tomach akt

W czasie dochodzenia przesłuchano ponad 5500 osób, a całą zabezpieczoną dokumentację w tym historię kont bankowych poddano szczegółowej analizie. Materiał dowodowy w prowadzonym przez 2,5 roku dochodzeniu, zgromadzony został w 190 tomach akt, na które składały się zeznania świadków, analizy rachunku bankowego, przelewów pocztowych oraz analiza 12 930 faktur.

Zwieńczeniem tak ciężkiej i mozolnej pracy rudzkich policjantów było przedstawienie 36-letniej właścicielce firmy łącznie 10 042 zarzutów oszustwa. Sporządzony przez śledczych z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą rudzkiej komendy akt oskarżenia, został zatwierdzony i przekazany do sądu przez nadzorującego sprawę prokuratora. Nieuczciwej katowiczance grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Źródło info i foto: rudaslaska.com.pl

Założyła fałszywe biuro podróży i uciekła z pieniędzmi. Oszukała 200 osób

44-latka z Biłgoraja (woj. lubelskie) miała organizować dla swoich klientów wakacje. Jednak okazało się, że nie robiła nawet rezerwacji. Teraz szuka jej policja. Jak ustalili policjanci, 44-letnia kobieta podpisywała umowy i przyjmowała pieniądze na organizowanie wycieczek. Okazało się jednak, że było to oszustwo. Poszkodowani zaczęli zgłaszać się na policję.

Policja ustaliła, że właścicielka biura nie robiła nawet rezerwacji na te wyjazdy. Zabrała pieniądze od klientów i uciekła. Udało się jej oszukać około 180 osób. Trwają poszukiwania właścicielki biura podróży. Dochodzenie wszczęła także prokuratura. Policja nie podaje, o jakie biuro dokładnie chodzi.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poszukiwana oszustka

Wrzesińska policja opublikowała nagranie z wizerunkiem kobiety, która wyłudziła od mieszkańca Chwalibogowa (woj. wielkopolskie) umowę kredytową na sprzęt RTV o wartości 17 tys. zł. Schorowany 73-latek nawet nie potrafi powiedzieć, co się dokładnie stało. Do zdarzenia doszło 1 lipca. Tego dnia do 73-letniego mieszkańca Chwalibogowa przyjechały dwie kobiety. Po krótkiej rozmowie staruszek zabrał z domu dowód osobisty, wsiadł z kobietami do samochodu i wspólnie odjechali w kierunku Wrześni.

Początkowo nie było wiadomo, co się stało ze starszym panem. Rodzina znalazła go kilka godzin później obok ratusza we Wrześni, ale nie potrafił wyjaśnić, skąd tu się wziął. Dopiero kilka dni później okazało się, że jedna z nieznanych mu kobiet namówiła go na zawarcie umowy kredytowej na zakup sprzętu RTV o wartości 17 tys. zł. Sprawa wyszła na jaw, gdy na jego adres przysłano kopie zwartych umów. Rodzina zgłosiła sprawę na policję.

– Ten mężczyzna jest ciężko schorowany, przeszedł udar. Nawet nie potrafił wyjaśnić, co się dokładnie stało, co mówiły mu kobiety, z którymi wsiadł do samochodu i w jaki sposób skłoniły go do podpisania umowy kredytowej – wyjaśnia w rozmowie z Wirtualną Polską Adam Wojciński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji we Wrześni.

Kobietę zarejestrowały kamery monitoringu znajdujące się w sklepie, gdzie doszło do podpisania umowy. Policja opublikowała nagranie i prosi o kontakt osoby, które rozpoznają oszustkę lub mają jakiekolwiek informacje na jej temat. Można zgłaszać się osobiście do Komendy Powiatowej Policji na ul. Szkolnej 23 we Wrześni lub telefonicznie pod czynnym całą dobę numerem 61-437-52-00.
Żródło info i foto: wp.pl

Poszukiwana oszustka z Polski

53-letnia Polka z Rzeszowa oszukała na portalu randkowym 50-letniego Brytyjczyka. Mężczyzna zakochał się i liczył, że wreszcie spotkają się i rozpoczną wspólne życie. Tymczasem kobiecie chodziło jedynie o wyłudzenie od niego pieniędzy. Obecnie szuka jej policja. Polka rozkochała w sobie Brytyjczyka z portalu randkowego. Mieszkaniec Hrabstwa Yorkshire w Anglii rozmawiał ze swoją sympatią codziennie przez 3 miesiące. W Internecie spędzali długie godziny. Mężczyzna snuł plany wspólnej przyszłości. Okazało się jednak, że jej chodziło jedynie o pieniądze.

53-letnia mieszkanka Rzeszowa poprosiła internetowego kochanka o pieniądze na bilet lotniczy, by wreszcie mogli zobaczyć się na żywo. Zakochany Yunus L. dokonał przelewu na kwotę 500 zł. Oszustka zażądała również pieniędzy na utrzymanie dla jej syna. Mężczyzna przelał jej 250 funtów, czyli ok. 1400 złotych. Od tej pory przestała odpowiadać na próby kontaktu z jego strony. Poszedł na policję. Angielscy mundurowi zanadto nie zainteresowali się tą sprawą ze względu na niską szkodliwość społeczną czyny. Podjęcie kroków prawnych w Polsce wiązałoby się z koniecznością przyjazdu do kraju w celu złożenia zeznań. Mężczyzna liczy, że uda się odnaleźć oszustkę, która posługiwała się prawdziwymi danymi.

– Ja już straciłem na tę oszustkę wystarczająco dużo pieniędzy, liczę, że policja brytyjska będzie współpracować w mojej sprawie z polską, a zeznania złożone w UK wystarczą. A dla innych mężczyzn szukających w internecie kogoś bliskiego mam radę: nie ufajcie żadnej kobiecie na tyle, by dawać pieniądze. Nigdy nie wiadomo, jakie naprawdę ma intencje. – mówi w rozmowie z nowiny24.pl pokrzywdzony Brytyjczyk Yunus L.
Żródło info i foto: Fakt.pl