Niepokojąca przesyłka w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej

„Do centrali partii na Nowogrodzkiej wpłynęła przesyłka. Jej zawartość wzbudziła niepokój w pracownikach” – poinformował na antenie Polsat News Radosław Fogiel, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Jak przekazał polityk, wdrożono „stosowną procedurę”, a o sprawie została powiadomiona policja. Podejrzana paczka została zatrzymana na etapie biura podawczego.

Według informacji zastępcy rzecznika PiS, przesyłka została „sprawdzona chemicznie”, a wstępne wyniki wskazują, że „nie ma się czego obawiać”. Policja prawdopodobnie będzie prowadziła dochodzenie w tej sprawie – powiedział Fogiel. Pracownicy biura przerwali pracę, ale – według zapewnień wicerzecznika – ewakuacja nie była konieczna.
Źródło info i foto: interia.pl

Niebezpieczna paczka w siedzibie Facebook’a. Zarządzono ewakuację

Cztery budynki ewakuowano po tym, jak do pomieszczenia pocztowego w siedzibie Facebooka w Menlo Park w Kalifornii trafiła przesyłka z nieznaną substancją. Straż poinformowała wcześniej, że jest to sarin. Przebadano dwie osoby, które mogły być narażone na kontakt ze środkiem paralityczno-drgawkowym. Jon Johnson ze straży pożarnej w Menlo Park poinformował, że żadna z dwóch osób, które miały kontakt z przesyłką, nie wykazały objawów zatrucia sarinem.

Rzecznik Facebooka Anthony Harrison wyjaśnił, że firma ewakuowała cztery budynki, ale trzy z nich zostały już dopuszczone do użytku. – Władze jeszcze nie potwierdziły, jaka substancja została znaleziona – powiedział Harrison. Wcześniej straż pożarna poinformowała, że przesyłka zawiera sarin.

Wszystkie przesyłki trafiające do siedziby firmy są maszynowo sprawdzane pod kątem niebezpiecznych substancji; system uruchomił alarm po analizie paczki.

Sarin to bezbarwny i bezwonny silnie toksyczny związek chemiczny w postaci cieczy, stosowany jako bojowy środek trujący. Wnika do organizmu poprzez drogi oddechowe i skórę, a kilkanaście miligramów tego środka może spowodować śmierć w ciągu kilku minut.
Źródło info i foto: onet.pl

Ciało noworodka znalezione w sortowni w Kielcach. Policja prowadzi śledztwo

Ciało noworodka znalazł pracownik sortujących odzież w jednej z firm recyklingowych w Kielcach. Według wstępnych ustaleń ciało dziecka mogło przyjechać z Niemiec.

– W sobotę około godziny 4 nad ranem zostaliśmy powiadomieni o tym, że jeden z pracowników sortujących odzież w tej firmie w paczce odkrył ciało noworodka – tłumaczył Karol Macek z kieleckiej policji. Policjanci wraz z prokuratorem przybyli na miejsce. Tam po wstępnych ustaleniach okazało się, że zwłoki dziecka znajdowały się w paczce, która trafia do firmy z zagranicy. – W ostatnich dniach do firmy trafiał transport z Niemiec. Ubrania do sortowania znajdowały się w dużych, kilkudziesięciokilogramowych torbach. W jednej z nich, pośród innych ubrań znaleziono ciało dziecka – wyjaśniał Karol Macek.

Na miejscu przez kilka godzin trwało zabezpieczenie śladów oraz przesłuchiwanie świadków. – Ciało dziecka zabezpieczono do badań, będzie przeprowadzona sekcja zwłok. To ona najpewniej da odpowiedź na to jaka była przyczyna śmierci noworodka i kiedy nastąpił zgon. Na podstawie wyników badań będzie wiadomo czy dziecko zmarło przed, czy po umieszczeniu go wśród odzieży do recyklingu – tłumaczył kielecki policjant.
Źródło info i foto: echodnia.eu

USA: Podejrzana paczka w waszyngtońskim radiu WMAL

Jak poinformowało waszyngtońskie radio informacyjne WMAL podejrzanie wyglądająca paczka, którą doręczono w czwartek do jego siedziby okazała się niegroźna. Ewakuowane osoby wróciły do budynku. Władze prowadzą już śledztwo w szeregu podobnych spraw. Paczki zawierające tzw. bomby rurowe wysłano do znanych polityków Partii Demokratycznej i krytyków polityki prezydenta Donalda Trumpa.

W czwartek przechwycono dwie podejrzane paczki wysłane do byłego wiceprezydenta USA, demokraty Joe Bidena. Według rozmówców agencji Associated Press, zawarte w nich urządzenia wybuchowe były zbudowane tak jak ładunki wysłane wcześniej do wpływowych polityków Partii Demokratycznej.

Wcześniej w czwartek policyjni saperzy usunęli taką paczkę z domu aktora Roberta de Niro na Manhattanie. Od wtorku paczki z urządzeniami wybuchowymi wysłano do George’a Sorosa, Hillary Clinton, Baracka Obamy, do siedziby telewizji CNN na Manhattanie (była adresowana do b. dyrektora CIA Johna Brennana, który miał się tam pojawić jako analityk), do Erica Holdera (b. prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości) oraz kongresmenki Maxine Waters.

Podejrzane przesyłki zostały wysłane na kilkanaście dni przed wyznaczonymi na 6 listopada wyborami do Kongresu, w okresie szczególnie nasilonych napięć politycznych między obozem prezydenta Donalda Trumpa a wyborcami Partii Demokratycznej. Federalne Biuro Śledcze (FBI) wszczęło intensywne śledztwo.

Według źródeł w FBI przynajmniej niektóre paczki mogły być wysłane z Florydy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Londyn: Podejrzana paczka w galerii handlowej

Podejrzaną torbę znalazł jeden z klientów galerii handlowej The Oracle w mieście Reading na zachód od Londynu. Pakunek był pozostawiony w toalecie, na zewnątrz wystawały prawdopodobnie przewody. W związku z niezidentyfikowanym ładunkiem do Reading przybyli saperzy dysponujący robotem do rozbrajania ładunków wybuchowych. Jak podają lokalne media, spora część miasta została odcięta kordonem policyjnym.

Odizolowano m.in. budynki użyteczności publicznej w tym magistrat, położone przy jednej z głównych ulicy w centrum miasta, Bridge Street. Ewakuowano galerię The Oracle i pobliskie restaurację. Natomiast pracownikom biur, urzędów czy m.in. redakcji lokalnego portalu internetowego polecono pozostać w pomieszczeniach do czasu zakończenia operacji bądź kolejnych komunikatów.
Źródło info i foto: TVP.info

Londyn: Podejrzana paczka w brytyjskim parlamencie

Brytyjska policja zajmuje się podejrzaną paczką, która została pozostawiona na korytarzu parlamentu w Londynie. Część Pałacu Westminsterskiego została zamknięta. Na miejscu znajdują się również służby Izby Gmin. Pakunek znaleziono w tej części Pałacu Westminsterskiego, gdzie mieszczą się gabinety ministrów brytyjskiego rządu. Trwa wyjaśnianie, do kogo należy paczka i co się w niej znajduje.

Niedługo oświadczenie w tej sprawie wyda Policja Metropolitalna.
Źródło info i foto: wp.pl

Zakończono ewakuację w okolicach katedry św. Pawła w Londynie. Podejrzana paczka niegroźna

Funkcjonariusze brytyjskiej policji zamknęli dziś ulice w pobliżu katedry św. Pawła w Londynie. Ewakuowano pracowników pobliskich budynków – to reakcja na doniesienia o podejrzanej paczce, jaką znaleziono w jednym z nich. Pakunek został już znaleziony, uznano go za „niegroźny”, a kordony policji usunięto z miejsca zdarzenia.
Źródło info i foto: onet.pl

Podejrzany pakunek w warszawskim laboratorium

Policyjni eksperci i strażacy badali podejrzany pakunek, który znalazł się w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji – poinformowała Ewa Sitkiewicz z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji. Około godz. 19.30 akcja została zakończona.

– Pakunek, który został dziś przyniesiony do laboratorium, został sprawdzony przez policyjnych pirotechników. Nie było w nim żadnych niebezpiecznych materiałów. Podczas akcji nikt nie ucierpiał – mówi Onetowi Ewa Sitkiewicz z KSP.

Policja nie chce jednak zdradzić, co to była za paczka i co właściwie się w niej znajdowało. Nie wiadomo też, jak tam się znalazła i kto ją przyniósł. Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji mieści się w budynku w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Źródło info i foto: onet.pl

Poczdam: Bomba na jarmarku bożonarodzeniowym była próbą szantażu wobec firmy kurierskiej

Niemieckie służby ogłosiły w niedzielę, że paczka, która przyszła dwa dni temu do apteki w Poczdamie była próbą szantażu wobec firmy kurierskiej DHL. Podejrzany pakunek był powodem piątkowej ewakuacji jarmarku bożonarodzeniowego. Paczka przyszła w piątek po południu do apteki w centrum Poczdamu. Otworzył ją jedne z pracowników i zawiadomił policję. Po przeprowadzonej akcji poinformowano, że w przesyłce były setki małych gwoździ oraz petarda.

– Dobra wiadomość jest taka, że paczka nie ma związku z jarmarkiem bożonarodzeniowym – cytuje ministera spraw wewnętrznych Brandenburgii Karla-Heinza Schroetera serwis dw.com. – Zła wiadomość jest taka, że był to szantaż wymierzony w firmę kurierską DHL – dodał.

Niemiecka policja podała, że wcześniej nieznani sprawcy domagali się od firmy kilku milionów euro.
Źródło info i foto: wp.pl

Niemcy: Jarmarki bożnonarodzeniowe w Poczdamie znów otwarte. Zwiększono środki bezpieczeństwa

Po incydencie z podejrzaną paczką znalezioną w śródmieściu Poczdamu, zamknięte czasowo trzy bożonarodzeniowe jarmarki zostały w sobotę ponownie otwarte. Policja i straż miejska wzmocniły jednak patrole strzegące bezpieczeństwa w stolicy Brandenburgii. Burmistrz Poczdamu Jann Jakobs odwiedził w południe sklepy przy jednej z głównych ulic miasta – Brandenburger Strase, by osobiście dodać otuchy sprzedawcom i klientom zaniepokojonym piątkowym zajściem.

Przyczyną piątkowego alarmu była paczka pozostawiona przed apteką w śródmieściu Poczdamu, w pobliżu tradycyjnego jarmarku bożonarodzeniowego. Policja mówiła początkowo o „niekonwencjonalnym urządzeniu wybuchowym lub zapalającym”. Policyjni specjaliści unieszkodliwili ładunek tego samego dnia wieczorem.

Paczka wypełniona gwoździami

Jak się okazało po zbadaniu zawartości, w paczce były setki małych gwoździ i fajerwerk o znacznej mocy wybuchu oraz baterie. Przedmioty znajdowały się w metalowym cylindrze, będącym prawdopodobnie puszką konserwową. Brak było jednak zapalnika. Na razie nie wiadomo, czy incydent miał podłoże terrorystyczne. Śledztwo prowadzi służba ochrony państwa, zajmująca się przestępstwami o podłożu politycznym.

Rok temu, na jarmarku w Berlinie doszło do zamachu, w którym zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. W tym roku jarmarki świąteczne znajdują się pod szczególną ochroną policji. Wjazd na teren jarmarków chroniony jest za pomocą betonowych zapór, więcej jest też patroli policji w mundurach i cywilu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl