Zatrzymani za wyłudzenia podatku VAT na obrocie paliwami

Śląscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą rozbili grupę przestępczą zajmującą się karuzelowym obrotem paliwami. W ten sposób przestępcy narazili Skarb Państwa na uszczuplenie w podatku VAT na kwotę nie mniejszą niż 24,5 miliona złotych. Śledczy zatrzymali w tej sprawie kolejne 3 osoby. Do tej pory zarzuty usłyszało w sumie 5 osób.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali 3 członków grupy przestępczej, która zajmowała się wyłudzaniem podatku w obrocie paliwami między innymi olejem smarowym, paliwem lotniczym i innymi wyrobami ropopochodnymi. Przestępczy proceder trwający od 2011-2017 roku polegał na zmianie przeznaczenia towaru na inny jego rodzaj i wysyłaniu go za granicę, aby ominąć obowiązek odprowadzenia podatku VAT. W ten sposób przestępcy narazili Skarb Państwa na uszczuplenie w podatku VAT w kwocie nie mniejszej niż 24,5 miliona złotych. Do zatrzymań dwóch mężczyzn i kobiety w wieku 32-62 lat doszło w 3 miejscach w kraju: w Smolnicy (powiat gliwicki), Toruniu oraz okolicach Warszawy.

Sprawę prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. Sprawcy usłyszeli już zarzuty wystawiania i przyjmowania fikcyjnych faktur VAT dokumentujących obrót towarem oraz dokonania oszustwa podatkowego. Zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego, zakazu kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi, zakazu opuszczenia kraju, a 2 osoby zostały objęte także policyjnym dozorem.

Wcześniej w tej sprawie zarzuty usłyszało także 2 innych podejrzanych, którzy zostali tymczasowo aresztowani.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policja użyła broni podczas interwencji na stacji paliw

Policjanci użyli broń i oddali trzy strzały podczas interwencji na jednej ze stacji paliw w Konstancinie-Jeziornej (Mazowieckie). Informację te potwierdził rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak. – Zatrzymano poszukiwanego mężczyznę, który wcześniej był notowany za rozboje i napady – poinformował.

Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek na jednej ze stacji paliw w Konstancinie-Jeziornej. Na stację przyjechał mężczyzna, który miał się agresywnie zachowywać. Grupa osób, która była wezwała na miejsce policję. Nadkom. Sylwester Marczak powiedział, że policjanci, którzy przyjechali na miejsce próbowali zatrzymać mężczyznę. – Ten w tym momencie miał rozbić butelkę i zrobić z niej tzw. „tulipana”, którym chciał zaatakować policjantów – powiedział policjant.

– Funkcjonariusze na początku użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu. Jednak to nie przyniosło rezultatu, dlatego policjant użył broni palnej oddając dwa strzały ostrzegawcze w powietrze. Trzeci strzał był w kierunku mężczyzny. Został on postrzelony w nogę, po czym go obezwładniono – powiedział.

Zaznaczył, że użycie broni przez policjanta jest aktualnie badane przez wydział kontroli KSP, który na tę chwilę nie stwierdził nieprawidłowości w działaniu funkcjonariuszy. – Jeżeli chodzi o policjanta, który użył broni to tak jak każdemu przysługuje pomoc psychologa, ale to od jego decyzji zależy czy z niej skorzysta – wyjawił dodając, że policjant, który obezwładnił mężczyznę również został zabrany do szpitala, ponieważ mężczyzna wskazał, że jest nosicielem zakaźnej choroby.

O sprawie została poinformowana prokuratura.
Źródło info i foto: interia.pl

Zakopane: Policjant śmiertelnie postrzelić mężczyznę. Jest śledztwo prokuratury

Zakopiańska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmiertelnego postrzelenia przez policjanta mężczyzny podejrzewanego o kradzieże paliwa. Do strzelaniny doszło w sobotę przed północą w Kościelisku – Kirach koło Zakopanego.

„W miejscowości Kościelisko-Kiry prowadzone były wczoraj po godz. 22 działania przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem w związku ze zgłaszanymi tam wcześniej kradzieżami. Podczas tych działań padł strzał ze strony policjanta w kierunku jednego ze sprawców kradzieży. Niestety mężczyzna został ranny i zmarł pomimo udzielenia pierwszej pomocy przez funkcjonariuszy i reanimacji prowadzonej przez załogę pogotowia ratunkowego” – wyjaśnił w komunikacie przesłanym w niedzielę 28 czerwca rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Mężczyzna miał kilkakrotnie kraść paliwo z maszyn budowlanych zlokalizowanych właśnie w rejonie Kir w Kościelisku. Na miejsce przyjechał prokurator, który prowadzi dalsze czynności. Ciało zastrzelonego zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji. Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia ma wyjaśnić prokuratorskie śledztwo.
Źródło info i foto: interia.pl

Funkcjonariusze KAS uderzyli w nielegalny obrót paliwami

Funkcjonariusze KAS zatrzymali jednego z prezesów spółki, która wprowadzała do obrotu paliwa deklarowane jako preparat antykorozyjny. Uszczuplenia wpływów do budżetu wyniosły ok. 18 mln zł – poinformowała w środę Krajowa Administracja Skarbowa. Funkcjonariusze KAS z Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie zatrzymali jednego z prezesów spółki produkującej paliwa.

Śledztwo było prowadzone od lutego 2017 r., dotyczyło całego okresu działalności jednego ze składów podatkowych, który funkcjonował w województwie warmińsko-mazurskim. Zgodnie z ustaleniami służby, spółka produkowała wyroby akcyzowe – olej smarowy oraz preparat antykorozyjny – które były przedmiotem dostaw wewnątrzwspólnotowych.

Preparat antykorozyjny

– Aby uniknąć płacenia akcyzy wprowadzano do obrotu paliwa deklarowane jako preparat antykorozyjny. Podczas śledztwa zakwestionowano również rzetelność dostaw wewnątrzwspólnotowych, które skutkowały powstaniem obowiązku podatkowego w VAT. Uszczuplenia wpływów do budżetu państwa, powstałe w związku z tym działaniem, wyniosły blisko 18 mln zł – podała KAS.

Wobec zatrzymanego zastosowano środek zapobiegawczy – tymczasowe aresztowanie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wyłudzili ponad 9 mln złotych na fikcyjnym obrocie paliwami

Ponad 9 mln złotych mógł stracić Skarb Państwa na fikcyjnym obrocie paliwami, tzw. karuzeli VAT, wykrytej i przerwanej przez KAS i KSP – poinformowała we wtorek Krajowa Administracja Skarbowa i Komenda Stołeczna Policji. Dodano, że w sprawie zatrzymano 5 osób.

– Przestępczy proceder polegał na wystawianiu i posługiwaniu się fakturami VAT, dokumentującymi fikcyjną wewnątrzwspólnotową dostawę paliw na rzecz podmiotu z Czech. Faktury te ujęte w deklaracjach VAT, opiewały na ponad 39 mln złotych. Jednak, w rzeczywistości, dotyczyły sprzedaży krajowej ze stawką 23 proc., co w konsekwencji oznacza stratę dla Skarbu Państwa ponad 9 mln złotych – poinformował Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Warszawie Robert Antoszkiewicz.

– Dzięki profesjonalnej współpracy pomiędzy policjantami stołecznego wydziału do walki z przestępczością gospodarczą a funkcjonariuszami Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego został przerwany „karuzelowy” proceder obrotu paliwami – podkreślił rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak.

W efekcie śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie, funkcjonariusze KAS z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz Policji zatrzymali 5 osób na terenie województw łódzkiego i śląskiego.

Wobec jednej z zatrzymanych osób, obywatelki Rosji, sąd zadecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy. W stosunku do pozostałych osób zastosowano dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe. Zabezpieczono dokumenty rachunkowe oraz zapisy transakcji handlowych, które dotyczą podmiotów objętych śledztwem.

W sprawie planowane są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci przechwycili kilka tysięcy litrów paliwa pochodzącego z kradzieży

W szopie przy ul. Obywatelskiej w Łodzi policjanci zabezpieczyli kilka tysięcy litrów paliwa pochodzącego z włamań do samochodów ciężarowych oraz przedmioty, które mogły służyć do popełnienia przestępstw m.in. pompę do oleju, lejki, bańki na paliwo. Mundurowi postawili zarzuty dwóm mężczyznom. Policjanci weszli na teren posesji jednocześnie z kilku stron. W budynku zastali kompletnie zaskoczonych czterech mężczyzn i kobietę.

Jak ustalili policjanci, jeden z mężczyzn, 36-latek, włamywał się pod osłoną nocy do samochodów ciężarowych i po pokonaniu zabezpieczeń kradł ze zbiorników paliwo. Działał na ternie całego miasta. Udowodniono mu 9 takich kradzieży. Obaj zatrzymani w przeszłości byli już notowani za inne przestępstwa. 36-latkowi za kradzież z włamaniem grozi kara więzienia do lat 10, natomiast 39-latek odpowie za paserstwo umyślne zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ogromne wyłudzenia podatku VAT z obrotu biopaliwami. Zatrzymano kolejną osobę

W Bydgoszczy zatrzymano mężczyznę, który – według prokuratury – był członkiem grupy przestępczej wyłudzającej VAT i piorącej brudne pieniądze. Gdańska prokuratura zarzuciła mu udział w wyłudzeniu 22 mln zł VAT i „wypraniu” ponad 67 mln zł. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy bydgoskiego oddziału CBŚP na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Maciej Załęski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku informuje, że zatrzymanemu w Bydgoszczy mężczyźnie postawiono zarzuty „wystawienia ponad tysiąca pustych faktur, które posłużyły do uszczuplenia należności podatkowych w wysokości sięgającej 22,2 mln zł, werbowania osób zajmujących się pozorowaniem działalności gospodarczej oraz prania pieniędzy w łącznej wysokości ponad 67 milionów złotych”. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę. Po przewiezieniu go do Gdańska i postawieniu zarzutów, prokuratura wystąpiła do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd, potwierdzając zasadność zarzutów, nie podzielił jednak stanowiska prokuratury w zakresie konieczności tymczasowego aresztowania podejrzanego – tłumaczy Maciej Załęski dodając, że prokuratura złoży zażalenia na decyzję sądu.

Wyłudzenia na biopaliwa

Według śledczych, podejrzany mężczyzna był członkiem grupy przestępczej zajmującej się wyłudzeniami podatku VAT w fikcyjnym obrocie komponentami do produkcji biopaliw. Grupa miała działać między 2015 a 2016 rokiem i w tym czasie wystawiać faktury podmiotom gospodarczym z terenu całego kraju. Zarówno firmom rzeczywiście prowadzącym działalność, jak i tym założonym przez tzw. słupy. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest od 2016 r., a wszczęte zostało na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, w którym „wskazano transakcje mogące mieć związek z działaniami przestępczymi”.

Zatrzymany w niedzielę mężczyzna jest szóstą osobą podejrzaną w sprawie. Pozostałe osoby, w tym cztery pełniące role „słupów”, były zatrzymywane sukcesywnie w ostatnich dwóch latach – podkreślają śledczy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Funkcjonariusze CBŚP rozbili grupę, która dostarczała na stacje nielegalne paliwo

Dostarczali na stacje benzynowe paliwo niewiadomego pochodzenia, w którego obrocie pośredniczyły fikcyjne firmy. Funkcjonariusze CBŚP rozbili grupę, która unikała płacenia należności związanych z handlem olejem napędowym. Straty Skarbu Państwa oszacowano na 13 mln zł. Zatrzymano pięć osób, w tym szefa gangu, który przed policjantami próbował ukryć się w piwnicy.

Grupę rozpracowali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Częstochowy, działający pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. Od kilku miesięcy prowadzili śledztwo w związku z podejrzeniem uszczuplenia należności podatkowych w obrocie paliwami płynnymi.

– Według funkcjonariuszy, grupa dostarczała na stacje benzynowe paliwo niewiadomego pochodzenia. Śledczy ustalili, iż udokumentowana droga paliwa, do końcowego odbiorcy na stacji benzynowej, była dłuższa od rzeczywistej. Firmy, które pośredniczyły w procederze poprzez wystawianie fałszywych dokumentów, w rzeczywistości nie prowadziły działalności gospodarczej, a paliwo pochodziło z innych źródeł niż udokumentowane – poinformowała Onet komisarz Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Po zebraniu dowodów i namierzeniu poszczególnych członków gangu mundurowi zorganizowali akcję zatrzymań. – W jej trakcie podejrzany o organizowanie przestępczego procederu, chcąc uniknąć zatrzymania, ukrył się w piwnicy. Jego partnerka przekonywała funkcjonariuszy CBŚP, iż nie ma go w domu i nie wie, gdzie obecnie przebywa. Nie zmyliło to policjantów i został on zatrzymany. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, dzień później miał wyjechać do jednego z krajów poza Unią Europejską – relacjonuje Iwona Jurkiewicz.

Zatrzymano w sumie pięć osób. W prokuraturze przedstawiono im zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy oraz fałszowania dokumentów. Grozi im do 10 lat więzienia. Policjanci i prokurator ustalili, że grupa uszczupliła należności z tytułu podatku akcyzowego, dochodowego i podatku VAT na kwotę ponad 13 mln zł.
Źródło info i foto: onet.pl

Pracownicy krakowskiej firmy w ciągu 14 miesięcy ukradli 30 tys. litrów paliwa

Sześciu mężczyzn, pracowników jednego z krakowskich przedsiębiorstw, w ciągu 14 miesięcy wywiozło z terenu firmy niemal 30 tys. litrów oleju napędowego, narażając pracodawcę na straty sięgające 122 tys. zł. Zadaniem większości z nich była obsługa maszyn i pojazdów pracodawcy. Przy okazji spuszczali też paliwo z firmowych pojazdów. Grozi im nawet 5 lat więzienia.

Na trop kradzieży paliwa z pojazdów firmowych wpadli krakowscy kryminalni przed kilkoma miesiącami. Intensywna praca operacyjna pozwoliła zebrać dowody i zlikwidować proceder grupy. Sześciu mężczyzn, którzy z wywożenia paliwa z terenu firmy uczynili sobie stałe źródło dochodu, zostało aresztowanych.

Pięciu spuszczało paliwa, jeden je wywoził

Wśród zatrzymanych są zarówno mieszkańcy Krakowa, jak i powiatu proszowickiego. Wszyscy byli pracownikami jednego z krakowskich przedsiębiorstw. Zadaniem większości z nich była obsługa maszyn i pojazdów firmowych, co wiązało się również z obowiązkiem ich regularnego tankowania.

Mężczyźni działali według ustalonego schematu oraz podziału ról. Pięciu z nich, wykorzystując swobodny dostęp do baków służbowego sprzętu, kradli olej napędowy, zlewając go do wcześniej przygotowanych kanistrów. Zgromadzone w ten sposób paliwo przekazywali jednemu z zatrzymanych, który kolejno rozprowadzał towar wśród swych odbiorców.

W grupie mężczyźni w wieku od 33 do 65 lat

Członkowie złodziejskiej grupy, w wieku od 33 do 65 lat, usłyszeli zarzuty kradzieży, a jeden z nich paserstwa co najmniej 11 tys. litrów oleju napędowego. Podejrzanym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru oraz zabezpieczono mienie o łącznej wartości 87 tys. zł na poczet przyszłej kary.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Były wiceminister sprawiedliwości Michał K. z zarzutem prania pieniędzy

Były wiceminister sprawiedliwości Michał K. został dowieziony do Białegostoku. Noc spędził w budynku komendy miejskiej przy ul. Bema. Prokuratura Regionalna w Białymstoku pracę rozpoczyna o 7:45, ale jak się dowiedział reporter RMF Piotr Bułakowski, prof. K. trafi tam prawdopodobnie po godzinie 10:00. Wtedy ma usłyszeć zarzuty w ramach śledztwa dotyczącego wyłudzeń podatku VAT w obrocie paliwami. Był pełnomocnikiem jednego z głównych podejrzanych w tej aferze.

Z nieoficjalnych informacji reportera RMF FM wynika, że Michał K. będzie podejrzany o pranie brudnych pieniędzy. W zarzutach nie będzie natomiast „udziału w zorganizowanej grupie przestępczej” – co bardzo podnosi wymiar kary, a taki zarzut usłyszał wcześniej inny z adwokatów podejrzanych.

K. zatrzymali w Szczecinie funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji. Na pytanie dziennikarza RMF FM, czy prokuratura planuje tymczasowe aresztowanie prawnika, śledczy odpowiedzieli, że decyzja zapadnie złożeniu przez niego wyjaśnień.

Reporter RMF FM Patryk Michalski dowiedział się też, że w związku z zatrzymaniem Królikowskiego trwają przeszukania – ale nie w jego mieszkaniu, ani w kancelarii. Śledczy nie ujawniają jednak, o jakie miejsce chodzi.

W związku z tą sprawą w okolicach Warszawy w środę został zatrzymany biznesmen. Według informacji RMF FM, planowane są kolejne zatrzymania i przeszukania w wielu miejscach w całej Polsce.

Kancelaria K.: Ta sprawa ma charakter polityczny
„Sprawa zatrzymania Michała K. ma charakter polityczny i pokazowy” – głosi oświadczenie kancelarii, w której partnerem jest były wiceminister sprawiedliwości. Kancelaria podkreśla, że motyw, czas i miejsce zatrzymania są niejasne. Doszło do niego w Szczecinie, gdzie Michał Królikowski wykonywał swoje obowiązki służbowe.

Tym bardziej – że jak podkreślają prawnicy – K. dotychczas współpracował ze służbami, na tyle, na ile pozwalała mu tajemnica adwokacka.

Co więcej, z oświadczenia wynika, że nigdy nie był on przesłuchiwany w tej sprawie, a gdyby takie wezwanie się pojawiło, to stawiłby się w prokuraturze.

O zatrzymaniu została powiadomiona Okręgowa Rada Adwokacka.

K. już w zeszłym roku mówił w RMF FM, że przygotował rodzinę na swoje zatrzymanie

W Faktach RMF FM ujawniono, że na początku roku prokuratura sprawdzała kontakty zawodowe Michała K., który był pełnomocnikiem jednego z podejrzanych. Wątpliwości śledczych wzbudził tak zwany depozyt adwokacki, który złożył u niego ten mężczyzna, a następnie zostały mu z niego wypłacone pieniądze. Profesor tłumaczył, że utworzenie takiego depozytu jest zgodne z przepisami o adwokaturze, nie miał też możliwości niewypłacania pieniędzy klientowi. W porozumieniu z nim ostatecznie wypłaty zablokowano na kontach kancelarii, a K. powiadomił organy ścigania, że ma pieniądze, które mogły pochodzić z przestępstwa. Prokurator Krajowy zapowiadał wtedy, że K. jest w sprawie świadkiem i nie ma podstaw uznać go za podejrzanego.

Główne osoby podejrzane zostały zatrzymane ponad rok temu. Dotąd w tej sprawie zarzuty postawiono osiemnastu osobom, w tym podejrzanym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz dwóm adwokatom, którzy dotąd występowali jako obrońcy. Jednemu z adwokatów prokurator przedstawił zarzuty dotyczące między innymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i tzw. prania brudnych pieniędzy. Drugiemu przedstawiono zarzuty związane z tzw. praniem brudnych pieniędzy – podała prokuratura.

Już we wrześniu 2017 roku Michał K. w Porannej rozmowie w RMF FM mówił Robertowi Mazurkowi, że przygotował swoją żonę i dzieci na to, że może być zatrzymany. Według niego, cała sprawa miała na celu zdyskredytowanie autorytetu prezydenta Andrzeja Dudy. K. doradzał głowie państwa ws. spornych ustaw sądowych.

Opozycja o politycznym tle, PiS – prokuratorzy wykonują obowiązki
Politycy opozycji, podobnie jak sam zatrzymany, dostrzegają polityczne tło sprawy. Krzysztof Brejza z PO uważa, że to kolejny dowód na walkę pomiędzy Prokuratorem Generalnym a prezydentem. Przypomina, że to za sprawą Michała Królikowskiego prezydenckie projekty ustaw sądowych znacząco ograniczyły kompetencje Zbigniewa Ziobry. Sprawa ma moim zdaniem charakter wojny wewnętrznej w środowisku PiS – twierdzi Brejza.

Z kolei Marcin Horała z PiS uważa, że prokuratorzy po prostu wykonują swoje obowiązki, a mówienie o politycznym tle jest bezzasadne. Taka być może linia publicznej, wizerunkowej obrony – mówi Horała. Poseł bagatelizuje też rolę Królikowskiego we współpracy z Pałacem Prezydenckim, bo jego zdaniem był on jednym z wielu doradców Andrzeja Dudy.
Źródło info i foto: interia.pl