Warszawa: Atak nożem niedaleko parku

Około godziny 15, niedaleko jednego z warszawskich parków, raniony nożem został mężczyzna. Jak się okazało, był on poszukiwany przez policję. Ranny mężczyzna trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło w Warszawie niedaleko parku Skaryszewskiego. – Policjanci  zostali wezwani do mężczyzny, który z raną kłutą wszedł do tramwaju na Alei Waszyngtona. Po przybyciu na miejsce zdarzenia ofiara była już opatrywana przez pogotowie – powiedział sierż. sztab. Rafał Markiewicz z warszawskiej policji.

– Jak się okazało, mężczyzna ten był poszukiwany w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Pod eskortą policji został zabrany do szpitala – powiedział Radiu ZET policjant. Jak dodał „trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia i czy brała w nim udział druga osoba.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ciało mężczyzny znalezione w szczecińskim parku

Ciało mężczyzny z ranami kłutymi zostało znalezione w nocy z piątku na sobotę w parku przy ul. Gombrowicza w Szczecinie. „Pracujemy nad sprawą pod nadzorem prokuratora” – poinformował oficer prasowy KMP w Szczecinie sierż. szt. Paweł Pankau. Zgłoszenie o znalezieniu leżącego mężczyzny z ranami kłutymi w parku przy ul. Gombrowicza w Szczecinie (woj. zachodniopomorskie) policja otrzymała o godz. 2 w nocy z piątku na sobotę.

Pogotowie, które przybyło na miejsce, stwierdziło zgon mężczyzny – poinformował sierż. szt. Pankau. Przekazał, że policja pracuje nad sprawą pod nadzorem prokuratora. Jak nieoficjalnie ustaliła Polska Agencja Prasowa, postępowanie prowadzone jest w kierunku zabójstwa. Nikt w sprawie nie został na tę chwilę zatrzymany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Szef Domu Białoruskiego w Kijowie został powieszony w parku. Znaleziono jego ciało

Ciało szefa Domu Białoruskiego na Ukrainie Witala Szyszowa zostało znalezione w jednym z kijowskich parków. Jak informuje ukraińska policja, mężczyzna został powieszony niedaleko swojego miejsca zamieszkania.

Wital Szyszou zniknął wczoraj podczas joggingu, kontakt z aktywistą urwał się rano. Z telefonu szefa Domu Białoruskiego wykonano kilka głuchych telefonów. „Przeczesaliśmy okolicę, w której zwykle biegał, ale nie natrafiliśmy na żadne ślady Witala” – napisał w poniedziałek Dom Białoruski, cytowany przez Biełsat, w mediach społecznościowych. Znajomi aktywisty przekazali dziennikarzom portalu, że wcześniej Szyszou był śledzony podczas swoich porannych treningów.

Ukraińska policja wszczęła postępowanie karne na podstawie artykułu 115 Kodeksu Karnego Ukrainy (morderstwo z premedytacją) i sprawdzi wszystkie wersje, w tym upozorowane samobójstwo. „Pełen obraz wydarzeń zostanie ustalony po przesłuchaniach świadków, analizie nagrań wideo z kamer systemu Bezpieczne Miasto, badaniach i eksperymentach śledczych” – napisała w oświadczeniu policja. Kijowscy funkcjonariusze apelują do wszystkich, którzy znali Witala Szyszowa, o przekazanie informacji dotyczących ostatnich tygodni jego życia, jego stanu psychoemocjonalnego oraz ewentualnych zagrożeniach.

Szef Domu Białoruskiego w Kijowie aktywnie pomagał obywatelom Białorusi prześladowanym przez reżim Alaksandra Łukaszenki.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poznań: Ciało mężczyzny przed wejściem do parku

Policja znalazła zwłoki mężczyzny przed wejściem do poznańskiego parku Wilsona. W sprawie zatrzymano drugiego mężczyznę, który może mieć związek ze zdarzeniem. Jak poinformował PAP w niedzielę kom. Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji, ciało mężczyzny zaleziono w nocy z soboty na niedzielę.

Ok. godz. 1 w nocy operator monitoringu zauważył dwie osoby, które leżały przy wejściu do parku Wilsona. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce okazało się, że jedna z tych osób nie żyje. Ustalamy teraz tożsamość tego mężczyzny i będziemy czekali na wyniki sekcji, która da nam, mam nadzieję, odpowiedź na pytanie o to, co było przyczyną śmierci tego mężczyzny – powiedział.

Drugi z mężczyzn został zatrzymany w pobliżu parku; był nietrzeźwy. Święcichowski podkreślił, że na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok. W poniedziałek ma też być przesłuchany zatrzymany w sprawie mężczyzna.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Polak odpowiedzialny za brutalny gwałt w Rzymie

Ofiara brutalnego gwałtu w rzymskim parku Villa Borghese zeznała, że napastnikiem był dwudziestokilkuletni Polak. Szokujące wydarzenia w parku Villa Borghese rozegrały się w nocy z niedzieli na poniedziałek – podaje „Corriere Della Sera”. Ofiarą była 57-letnia bezdomna Niemka.

Kobieta miała związane ręce i nogi oraz zakneblowane usta. W takim stanie znalazł ją miejscowy taksówkarz, który natychmiast zawiadomił policję.

Ofiara była w szoku i została przewieziona do szpitala. Lekarze stwierdzili ślady przemocy i gwałtu. Kobieta zeznała, że sprawcą był 20-25-letni Polak. Gdy zaczął ją szarpać, bić i gwałcić, zdołała mu się wymknąć. Napastnik dogonił jednak kobietę i wtedy właśnie ją związał.

Włoskie media piszą już o czarnej serii gwałtów w tym kraju. Sycylijska lekarka została niedawno zaatakowana przez rodaka w swojej przychodni; ofiarami gwałtów padły również: fińska niania i belgijska studentka – do obu tych zdarzeń doszło w Rzymie; szerokim echem odbiła się także sprawa zgwałcenia Polki w Rimini przez migrantów z Afryki północnej. Burmistrz Rzymu, Virginia Raggi, zapowiedziała zintensyfikowanie patroli policyjnych i zwiększenie liczby kamer monitoringu miejskiego.
Źródło info i foto: interia.pl

Poleski Park Narodowy: Plantacja marihuany w parku

Policja zatrzymała 27-letniego mężczyznę, który uprawiał konopie indyjskie na terenie Poleskiego Parku Narodowego. Plantacja zatrzymanego przybrała imponujące rozmiary – niektóre rośliny osiągnęły wysokość ponad 2 metrów. Informację o plantacji marihuany otrzymali kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej (woj. lubelskie). Gdy udali się na teren Poleskiego Parku Narodowego okazało się, że na jego nieużytkach znajduje się imponujących rozmiarów uprawa. Zabezpieczono 24 rośliny z wykształconym kwiatostanem. Konopie sięgały od pół do ponad dwóch metrów wysokości.

Policjanci ustalili, że rośliny zasiał 27-latek z Łęcznej. Mężczyzna tłumaczył, że ziarna konopii kupił przez internet. Śledczy ustalają, czy zatrzymany zajmował się rozprowadzaniem narkotyków. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: wp.pl

Atak nożownika w parku

23-latek chciał zabić młodszego o dwa lata mężczyznę. Zaczaił się na niego w parku miejskim. Tam ugodził ofiarę nożem. Ranny w ciężkim stanie trafił do szpitala. Sprawca został zatrzymany i na wniosek prokuratury z Zambrowa tymczasowo aresztowany. Będzie odpowiadał za usiłowanie zabójstwa.

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w minioną sobotę 10 września. Wieczorem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie (woj. podlaskie) został powiadomiony o napadzie z użyciem noża. 23-latek ugodził nim o 2 lata młodszego mężczyznę w jednym z parków miejskich. Po napaści szybko uciekł.

Policjanci natychmiast pojechali we wskazane miejsce. Funkcjonariusze ustalili rysopis napastnika. Udało się go zatrzymać kilkaset metrów od miejsca zdarzenia.

– Zatrzymany 23-letni mieszkaniec Zambrowa usłyszał między innymi zarzut usiłowania zabójstwa. W środę 13 września Sąd Rejonowy w Zambrowie zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy – poinformował oficer prasowy KPP w Zambrowie.

Dokładne okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają zambrowscy policjanci pod nadzorem prokuratora. Za usiłowanie zabójstwa zatrzymanemu grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Odnaleziono ciało 2-latka porwanego przez aligatora w parku Disney World

2-latek został zaatakowany przez aligatora na terenie parku rozrywki Disney World na Florydzie. 5-osobowa rodzina z Nebraski spędzała czas na plaży przy hotelu, a maluch brodził w wodzie jeziora Seven Seas Lagoon. Według pierwszych ustaleń nie wchodził głęboko, bawił się przy brzegu. Właśnie wtedy został zaatakowany i odciągnięty przez aligatora w nieznanym kierunku. Po 15 godzinach poszukiwań chłopiec został uznany za zmarłego. Jak podaje CNN, przedstawiciele służb uznali, że dziecko „z całą pewnością” nie żyje. Niedługo potem ratownicy odnaleźli ciało dziecka – poinformowała agencja Reutera.

Poszukiwania utrudniał fakt, że znajdujące się w parku jezioro jest połączone szeregiem kanałów z innymi akwenami – obszar, na którym mógł ukryć się aligator, był więc ogromny. Od razu po tragedii zamknięto wszystkie plaże w parku. Świadkowie zdarzenia zwracają jednak uwagę, że w wodzie nie kąpał się nikt inny – wokół jeziora jest wiele widocznych znaków zakazujących pływania. – To jest Floryda. Aligator nie jest czymś niespotykanym – podkreślają.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Ogromna eksplozja w Ankarze. Są ofiary i ranni

Wybuch w parku w stolicy Turcji, Ankarze. Według najnowszych doniesień są zabici i ranni. Siła eksplozji – jak relacjonują świadkowie – była ogromna. Do zdarzenia doszło w pobliżu przystanku autobusowego. Według świadków w wyniku wybuchu spłonęło kilka samochodów. Na razie nie wiadomo, co było powodem eksplozji.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Dwóch nastoletnich zabójców w areszcie

Sąd zdecydował o 3-miesięczym areszcie dla dwóch nastolatków, którzy kilka dni temu w Szczecinie zabili swoją znajomą. Ciało kobiety zabójcy wrzucili do Odry. 19- i 18-latek przyznali się do winy. Grozi im dożywotnia kara pozbawienia wolności. Zamordowana była dziewczyną starszego z mężczyzn. Chciała z nim zerwać. W nocy ze środy na czwartek byli razem na imprezie. Później oboje poszli do parku, gdzie doszło między nimi do sprzeczki. Kłótnia zakończyła się tragicznie. Ciało kobiety z poderżniętym gardłem znalazł w Odrze przypadkowy przechodzień. Policja zatrzymała podejrzanych kilkanaście godzin po zabójstwie. Oboje byli już poza miastem. Podczas zatrzymania nie stawiali oporu. Żródło info i foto: RMF24.pl