Pułkownik pedofil umówił się z 14-latką na seks za 500 zł

Sądowy finał pedofilskiego skandalu w wojsku. W Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie) ruszył proces pułkownika Roberta O. (54 l.), szefa sztabu Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu. Oficer jest oskarżony o składanie propozycji seksualnych 14-latce.

Pułkownik Robert O. poznał 14-latkę na internetowym czacie. Nie zorientował się, że dziewczynkę udaje łowca pedofilów i dał się wciągnąć w pułapkę. Znajomość się rozwijała. Wreszcie, po wymianie korespondencji, Robert O. zaproponował dziecku 500 zł za seks oralny i umówił się na spotkanie. Przyjechał z Elbląga do Grudziądza, ale w umówionym miejscu czekały już na niego policja i żandarmeria wojskowa.

Oficer został zatrzymany. Już po kilku godzinach Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że płk Robert O. został zdjęty ze stanowiska i przeniesiony do rezerwy kadrowej.

O tym skandalu niechętnie mówi się w środowisku wojskowym. Pułkownik do niedawna był chlubą armii. Ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i Akademię Obrony Narodowej. Szkolił się w USA, w 2004 r. trafił na misję do Iraku. Po powrocie objął wysokie stanowisko w Dowództwie Operacyjnym NATO. W latach 2009–2010 służył w Afganistanie. Wiosną tego roku został szefem sztabu Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu.

Sąd Rejonowy w Grudziądzu wyłączył jawność procesu. Wiadomo tylko, że Robert O. nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Kraków: Ksiądz zgwałcił 9-letnią dziewczynkę?!

Kolejny pedofilski skandal w Kościele. W Krakowie policjanci zatrzymali księdza podejrzanego o molestowanie 9-letniej dziewczynki. Miał skrzywdzić dziecko na wycieczce, na którą zabrał kilka dziewczynek. Zatrzymano 47-letniego księdza ze Skawy, który jest podejrzany o molestowanie seksualne kilkuletniej dziewczynki. Do tych drastycznych wydarzeń doszło w okolicach Zakopanego – ustaliło radio RMF FM.

Dramat rozegrał się w ubiegły weekend. Ksiądz zabrał dzieci na wycieczkę do Kościeliska. Miał się nimi opiekować, ale – według śledczych – okrutnie skrzywdził jedno z dzieci. Zakradł się nocą do pokoju, w którym nocowało pięć dziewczynek. Przynajmniej jedną z nich – 9-latkę miał molestować seksualnie.

Gdy przerażona dziewczynka wróciła do rodzinnej Skawy wszystko opowiedziała matce. Zrozpaczona kobieta pobiegła na policję. Jak podaje RMF FM gdy tylko funkcjonariusze zaczęli interesować się sprawą, władze zakonu salezjanów zadecydowały o przeniesieniu duchownego. Trafił do Krakowa. Tam zatrzymała go policja.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Włochy: Skandal pedofilski z udziałem księdza

W 2009 roku włoskim Kościołem wstrząsnął skandal. Ponad 60 dawnych podopiecznych ośrodka dla głuchoniemych dzieci w Weronie odważyło się oskarżyć księży o molestowanie seksualnie. Wielu z duchownych już nie żyje, część przeniesiono za granicę. Włoskim dziennikarzom udało się jednak niedawno odnaleźć jednego z nich. – Jedni mają nałóg palenia, inni muszą się wyżyć – tłumaczy swoje zachowanie po latach („Polska i świat”).

Gdy sprawa wyszła na jaw, włoskie media opisywały ją jako największy skandal związany z pedofilią księży ujawniony we Włoszech. Oskarżenia dotyczyły księży pracujących między latami 50. a 80. w Instytucie im. Antonio Provolo w Weronie, gdzie niesłyszące i głuchonieme dzieci z ubogich rodzin zdobywały podstawową edukację. – Wybierali dzieci, które nie potrafiły się dobrze porozumieć ze swoimi rodzicami – opowiadała jedna z ofiar w poświęconym pedofilii we włoskim Kościele filmie dokumentalnym „Milczenie w imię Boga”.

– Kiedy zacząłem mieszkać w instytucie miałem trzy i pół roku – opowiada jedna z ofiar. – Widziałem wszystko, to była tortura. Kiedy molestowali mnie po raz pierwszy miałem 6-7 lat. Kazali mi zdjąć spodnie od piżamy, dotykali mnie i zgwałcili – dodaje.

Księża przenoszeni do Argentyny

Pod koniec ubiegłego roku pedofilski skandal wybuchł w innej placówce im. Antonio Provolo, tym razem położonej w Luján de Cuyo w prowincji Mendoza na zachodzie Argentyny. Wychowankowie opowiadali, że były regularnie gwałceni przez księży. Według argentyńskich mediów do molestowania dochodziło w latach 2005 – 2016, a ofiarami były głuchonieme dzieci w wieku od 7 do 15 lat. W sprawie aresztowano dwóch księży. Jednym z nich jest 82-letni Nicola Corradi, za którym oskarżenia o pedofilię ciągną się od czasu skandalu z Werony. Został wtedy przeniesiony do placówki w Argentynie.

Kiedy ofiary molestowania z Werony zdecydowały się oskarżyć księży, przestępstwo uległo już przedawnieniu. Swoje dochodzenie wszczęła kuria w Weronie. Chociaż części duchownych udowodniono winę, żadnego nie objęto ekskomuniką. – Kiedy rozmawiałem z tymi ofiarami, podali mi nazwiska księży. Wielu z nich nie żyje, wielu wyjechało za granicę – opowiada dziennikarz fanpage.it i autor materiałów o skandalu pedofilskim w Weronie Sacha Biazzo.

„Lubił się przytulać”

Dziennikarzom udało się jednak znaleźć jednego z duchownych wskazanych przez dawnych wychowanków, Eligio Piccoli. – Przebywał w domu opieki dla emerytowanych duchownych. Kiedy do niego poszliśmy, poprosiliśmy o potwierdzenie informacji o molestowaniu. Byliśmy w szoku, bo nie tylko wszystko potwierdził, ale opowiedział o kolejnych przypadkach i o zwyczaju wysyłania do Argentyny księży, których przyłapano na gorącym uczynku – relacjonuje Biazzo. Piccoli przyznał się do swoich czynów przed kamerą. – Był jeden chłopiec, który zawsze odwiedzał mnie w pokoju. Lubił się przytulać, nie bawił się z innymi dziećmi. Mówiłem mu: chodź do mojego pokoju, na zewnątrz jest zimno. Wtedy pokazywał mi swoje narządy płciowe – opowiadał włoskim dziennikarzom.

Zapytany, czy jego zachowanie było grzechem, odpowiedział: – Nie, to zależy. Kiedy mężczyźni robią to z mężczyznami to żarty, zabawa. Z kobietą to co innego. Jedni mają nałóg palenia, inni muszą się wyżyć. Z szacunków włoskich dziennikarzy wynika, że w Watykanie toczy się co najmniej 200 spraw dotyczących pedofilów we włoskim Kościele.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Nowe zatrzymania w sprawie pedofilskiego „klubu dewiantów”

Kolejnych siedem osób z tzw. „klubu dewiantów” zatrzymali w ostatnich dniach funkcjonariusze poznańskiego CBŚP. To kontynuacja śledztwa, w którym zatrzymano już wcześniej 15 osób. Te przez kilka lat drugiej dekady XXI wieku wykorzystały seksualnie nawet kilkadziesiąt dzieci w wieku od 5 do 14 lat. Zatrzymania były możliwe m.in. dzięki temu, że w lipcu upubliczniono wizerunki wcześniej ujętych podejrzanych.

W ostatnich dniach funkcjonariusze CBŚP z Poznania dokonali serii zatrzymań osób podejrzewanych o przestępstwa pedofilskie. Policjanci wkroczyli do mieszkań i firm na terenie województw: lubelskiego, opolskiego, zachodniopomorskiego i śląskiego. – Podejrzani, za pomocą portali społecznościowych i komunikatorów internetowych nawiązywali kontakty seksualne z dziećmi poniżej 15 roku życia. Akcja była możliwa dzięki opublikowaniu w lipcu 2015 r. wizerunków dziewięciu mężczyzn podejrzewanych o przestępstwa seksualne. M.in. dzięki odzewowi społecznemu i pracy operacyjnej udało się ustalić i zatrzymać kolejne osoby, związane ze śledztwem trwającym od końca 2014 r. – mówi portalowi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Jeden z pedofilów został zatrzymany, gdy przyjechał z Wielkiej Brytanii, aby spędzić święta z rodziną. Jego bliscy byli zszokowani, gdy dowiedzieli się, że przedstawione mu zostaną zarzuty przestępstw pedofilskich.

Sieciowi łowcy

Policjanci ochrzcili rozbitą grupę mianem „klubu dewiantów”. A to za sprawą ustaleń, z których wynikało, że pedofile nie ograniczali się tylko do wykorzystywania seksualnego dzieci. Niektórzy z mężczyzn na czatach internetowych opisywali swoje fantazje seksualne, takie jak gwałt na dziecku i brutalne morderstwo.

Sposób działania szajki był banalnie prosty. Wiadomo, że pedofile polowali na dzieci, korzystając z popularnych portali internetowych, m.in. takich jak Facebook czy Nasza Klasa. Podszywając się pod rówieśników ofiar lub nawet zmieniając wirtualnie płeć, potrafili przez kilka tygodni tak osaczyć dzieci, że te przesyłały im swoje zdjęcia w bieliźnie lub nago.

Niektórzy podejrzani spotykali się także z małoletnimi osobiście. Jeszcze inni „polowali” na dzieci w okolicach szkół podstawowych i gimnazjów. – Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyźni wymieniali się plikami za pośrednictwem specjalnie do tego dedykowanych kanałów przesyłu danych i poczty elektronicznej, w tym szyfrowanej – dodaje kom. Hamelusz.

Dziesiątki ofiar

Policjanci z poznańskiego CBŚP rozpracowują pedofilski klub od ponad dwóch lat. W pierwszej fazie namierzyli 15 mężczyzn w wieku od 17 do 46 lat. To mieszkańcy siedmiu województw w kraju, a także Norwegii i Irlandii.

Śledczy już ustalili tożsamość kilkudziesięciu pokrzywdzonych małoletnich, „upolowanych” przez pedofilów. Nie można jednak wykluczyć, że liczba dzieci, które padły ofiarą sieciowych drapieżników, może przekroczyć nawet setkę. Zatrzymani mężczyźni potrafili prowadzić jednocześnie nawet kilka rozmów z ofiarami. Wiele dzieci uwiecznionych na zabezpieczonych zdjęciach nie zostało do tej pory zidentyfikowanych.

Niektórzy pedofile działali kilka lat. W czasie śledztwa CBŚP współpracowało z policjami niemal wszystkich europejskich krajów. Na razie nie natrafiono na dowody, że podejrzani handlowali pornografią pedofilską. Podczas przeszukań mieszkań zatrzymanych, policjanci zabezpieczyli komputery, dyski przenośne, pendrivy i płyty zawierające treści pedofilskie. Do chwili obecnej w sprawie zatrzymano 22 podejrzanych, którzy zostali tymczasowo aresztowani.
Żródło info i foto: TVP.info

Jimmy Savile molestował pacjentów hospicjum

Brytyjska policja ujawnia nowe szczegóły dotyczące skandalu pedofilskiego z udziałem gwiazdy BBC Jimmiego Savilea, który zmarł w 2011 roku. Prezenter molestował nawet 8- letnie dzieci i pacjentów hospicjum. Jeszcze dzisiaj poznamy pełny raport Metropolitan Police w tej sprawie. Brytyjska policja przez 10 tygodni dokładnie sprawdzała doniesienia na Jimiego Savile. Wiadomo, że prezenter BBC przez ponad 50 lat bezkarnie wykorzystywał nieletnich, tym samym krzywdząc ponad 300 osób. Szokujący jest również wiek jego ofiar. Molestowane przez gwiazdora dzieci nie miały nawet 10 lat, a najmłodsze dziecko miało zaledwie 8 lat. Żródło info i foto: Radio ZET.pl