Francja: Planowali zamach na przechodniów podczas Bożego Narodzenia

French policemen patrol during the reopening of the christmas market of Strasbourg, eastern France, on December 14, 2018 as the author of the attack was killed on December 13, 2018. – The Chrismas market closed as three people were killed and 13 wounded when a lone gunman, identified as Cherif Chekatt, 29, opened fire on shoppers on December 11, 2018. (Photo by SEBASTIEN BOZON / AFP)

Dwóch 23-letnich mężczyzn zostało aresztowanych we Francji. Planowali zaatakować nożami przechodniów znajdujących się w czasie Bożego Narodzenia w popularnych miejscach – podał w środę dziennik „Le Parisien”. Mężczyźni zostali zatrzymani 29 listopada przez Dyrekcję Generalną Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSI). Do aresztowań doszło w Meaux (departamencie Sekwany i Marny) i Pecq (departamencie Yvelines, w zachodniej części regionu Île-de-France).

3 grudnia 23-latkowie zostali oskarżeni i uwięzieni w ramach wstępnego śledztwa wszczętego przez prokuraturę antyterrorystyczną. Zatrzymani mieli znajdować się „pod wpływem literatury dżihadystycznej”. Jeden z zatrzymanych, znany ze swojej radykalnej postawy, przyznał, że razem ze wspólnikiem planowali zamachy z użyciem noży, aby ukarać „niewiernych”.

Według jego relacji obaj mieli zabijać ludzi nożami w kilku miejscach i umrzeć jako męczennicy. Atak miał się odbyć m.in. w centrach handlowych, na uniwersytetach i zatłoczonych ulicach. Drugi z mężczyzn nie przyznał się do planowania zamachu. Podczas przeszukania domów niedoszłych zamachowców policja znalazła nóż, a także laptopy oraz telefony z literaturą dżihadystyczną i materiałami propagandy Państwa Islamskiego.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Terroryści z Katalonii planowali spory atak przy użyciu ciężarówki

Dżihadyści, którzy w sierpniu 2017 r. przeprowadzili zamachy w Katalonii, planowali jeden duży zamach przy użyciu ciężarówki – wynika ze śledztwa. Pojazd miał zostać wypełniony licznymi ładunkami wybuchowymi oraz butlami z gazem. Jak poinformowała w sobotę „La Vanguardia”, ubiegłoroczny zamach w Katalonii miał zostać przeprowadzony według innego scenariusza. Gazeta ustaliła, że grupa pochodzących z Ripoll dżihadystów o marokańskich korzeniach miała dokonać jednej dużej eksplozji w Barcelonie lub na jej przedmieściach.

Wydawana w Katalonii gazeta ustaliła, że dzień przed dokonaniem zamachu grupa dżihadystów udała się do miasta Sabadell, aby od lokalnej firmy wypożyczyć samochód ciężarowy. Wynajęcie pojazdu nie powiodło się, gdyż terroryści nie mieli odpowiednich dokumentów.

– Kiedy rankiem 16 sierpnia dżihadyści udali się do siedziby firmy Telefurgo, okazało się, że mając prawo jazdy kategorii B, nie mogą wynająć ciężarówki. Potrzebowali dokumentu kategorii C – ustaliła „La Vanguardia” na podstawie śledztwa.

„Interesowali się szczegółami meczu FC Barcelona”

Inspektorzy potwierdzili, że tego samego dnia po południu terroryści wrócili do spółki transportowej, aby wypożyczyć furgonetkę Fiat Talento. Pojazdem tym 17 sierpnia jeden z dżihadystów staranował przechodniów na barcelońskiej La Rambla.

Po dziesięciu miesiącach dochodzenia śledczy ustalili, że pierwotny plan zamachowców przewidywał umieszczenie w ciężarówce ponad 200 kg ładunków wybuchowych, tzw. TATP, i obłożenie ich butlami gazowymi dla zintensyfikowania eksplozji.

Śledczy w dalszym ciągu nie mają pewności, przy jakim obiekcie terroryści planowali wysadzić ciężarówkę. Potwierdzili, że kilka dni przed zamachami dżihadyści z Ripollu poszukiwali w internecie informacji dotyczących popularnych wśród turystów miejsc w Katalonii, m.in. bazyliki Sagrada Familia, dyskotek w Barcelonie i w oddalonym od niej o 60 km Lloret de Mar, a także stadionu Camp Nou. – Interesowali się szczegółami dotyczącymi najbliższego meczu FC Barcelona – ustaliła gazeta.

W zamachu zginęło 16 osób

Z dotychczasowego dochodzenia wynika, że marokański imam Abdelbaki As-Satty miał zradykalizować członków grupy terrorystycznej poprzez spotkania w małym gronie. Często odbywały się one wewnątrz wynajętej przez muzułmańskiego duchownego furgonetki. Imam parkował pojazd w różnych częściach Ripollu.

Według ustaleń policji As-Satty był powiązany z Państwem Islamskim i mógł kontaktować się z jego członkami podczas swoich licznych wyjazdów do Maroka, Francji i Belgii.

Katalonia stała się 17 i 18 sierpnia ub.r. celem ataków terrorystycznych, w których śmierć poniosło 16 osób, a ponad 120 zostało rannych. Terroryści zaatakowali w Barcelonie i Cambrils przy użyciu samochodów oraz noży. Do zmiany planów przyczynił się wybuch w bazie terrorystów w Alcanar 16 sierpnia, w efekcie którego śmierć poniósł 45-letni imam Abdelbaki As-Satty oraz inny członek grupy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Zatrzymano trzy osoby, które planowały zamach w Nowym Jorku

Trzech mężczyzn, którzy mieli przygotowywać zamachy w Nowym Jorku, aresztowano w Stanach Zjednoczonych. Terroryści powiązani z tak zwanym Państwem Islamskim zamierzali dokonać ataków na wielką skalę, latem 2016 roku. Informację o udaremnionych zamachach ujawniono dopiero teraz.

Plan, jak poinformowali śledczy, obejmował zdetonowanie w godzinach szczytu ładunków m.in. na Times Square i w nowojorskim metrze. Celem było zabicie lub okaleczenie jak największej liczby ludzi. Mężczyźni zostali jednak aresztowani wcześniej, w momencie, gdy byli na wstępnym etapie przygotowań, nie kupili jeszcze broni.

Aresztowani to 19-letni obywatel Kanady, 19-letni Amerykanin mieszkający w Pakistanie oraz 37-letni Pakistańczyk. Informację o udaremnionych zamachach na tak dużą skalę prokuratorzy ujawnili dopiero teraz ze względu na prowadzone do tej pory śledztwo, w którym badano powiązania, bilingi i kontakty mężczyzn pod kątem terroryzmu.
Źródło info i foto: TVP.info

Bojownicy IS planowali wysadzić samolot pasażerski lecący z Australii do Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Terroryści z Państwa Islamskiego planowali zamach w samolocie. Materiały wybuchowe ukryli w lalce Barbie i maszynce do mięsa. Oszukali kontrolę,bowiem żaden system nie wykrył bomb. Wpadli, bo ich bagaż był zbyt ciężki. Terroryści z ISIS planowali wysadzić samolot pasażerski lecący z Australii do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na pokładzie znajdowało się 400 osób, prawie połowę z nich stanowili obywatele Libanu.

Dwie bomby zostały ukryte w lalce Barbie i maszynce do mięsa. Gdyby nie zadziałała pierwsza, zamachowiec-samobójca miał odpalić tę drugą. Bagaże nie trafiły do samolotu, bowiem przekroczyły o 15 kg limit, jaki narzuciły wszystkim pasażerom linie lotnicze. Władze Libii aresztowały trzech z pośród czterech braci, którzy podejrzewani sa o przygotowywanie tego zamachu. Śledczy ustalili, że ładunki miały eksplodować 20 minut po oderwaniu się samolotu od ziemi.

– Jeśli czterej libańscy bracia z Australii zdecydowali się wysadzić samolot Emiratów, to oznacza, że cały świat musi współpracować nad zwalczeniem terroryzmu – komentował szef australijskiego resortu bezpieczeństwa.

ISIS zachęca swoich wyznawców do ataków na Australię, Doszło już co najmniej kilku incydentów, których sprawacami byli radykalni członkowie tej grupy. W 2014 r. mężczyzna przetrzymywał przez wiele godzin 17 zakładników w kawiarni w Sydney. Trzy osoby zginęły, a cztery zostały ranne podczas akcji odbicia, jaką przeprowadziła policja. W śród zabitych był napastnik.
Źródło info i foto: wp.pl

W Turcji udaremniono zamach terrorystyczny na marsz opozycji

Turecka policja zatrzymała sześciu członków tzw. Państwa Islamskiego, którzy planowali zamach na marsz opozycji z Ankary do Stambułu. Niedoszli zamachowcy zdążyli wynająć busa do zamachu. Już trzeci tydzień opozycja idzie z Ankary do Stambułu. Marsz zorganizował szef głównej partii opozycyjnej po tym, jak sąd skazał na 25 lat więzienia posła Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP). Enis Berberoglu, który przekazał opozycyjnemu dziennikowi „Cumhuriyet” materiały świadczące o wspieraniu przez Turcję ISIS, został oskarżony o szpiegostwo.

Jak powiedział gubernator leżącej w środkowej części kraju prowincji Kayseri, Sulejman Kamci, bojownicy chcieli dokonać zamachu na konwój. We wtorek wynajęli w mieście Kayseri czarnego busa. Gubernator nie podał jednak więcej szczegółów.

Czterech terrorystów zatrzymano w prowincji Kayseri, a dwóch w prowincji Izmit. Przez oba te regiony w środę maszerowali uczestnicy protestu.

Marsz opozycji

wp
16 czerwca z Ankary wyruszył marsz zorganizowany przez szefa Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP) Kemala Kilicdaroglu. Jego uczestnicy chcą przejść 425 km do Stambułu. Według agencji Reutersa w proteście przeciwko skazaniu Enisa Berberoglu bierze udział kilka tysięcy ludzi.

Zdaniem Kemela Kilicdaroglu, który idzie na czele marszu, zarówno aresztowanie, jak i skazanie Berberoglu to „bezprawne akty”, których dokonano na polecenie Recepa Tayyipa Erdogana. Z kolei sam prezydent porównał uczestników marszu do terrorystów.

W październiku 2015 r. doszło do zamachu na wiecu opozycji w Ankarze. Zgineło ponad 100 osób a 250 zostało rannych. Władze tureckie początkowo o zamach oskarżyły kurdyjskich bojowników. Później prezydent Turcji wskazywał na ISIS.
Źródło info i foto: wp.pl

Francja: Akcja policji w Marsylii. Planowali zamach w dniu wyborów

Dwaj mężczyźni zostali aresztowani w Marsylii, na południu Francji, w związku z podejrzeniem, że planowali dokonanie zamachu przed wyborami prezydenckimi, których pierwsza tura odbędzie się w niedzielę. Minister spraw wewnętrznych Francji Matthias Fekl przekazał, że w całej Francji wzmocniono środki bezpieczeństwa w związku ze zbliżającymi się wyborami.

Jak powiedziało wcześniej agencji Reutera źródło policyjne, obławę przeciwko aresztowanym podjęto pod koniec ubiegłego tygodnia i obaj zostali zatrzymani w Marsylii w odstępie kilku minut. Źródło to dodało, że wydaje się, iż obaj aresztowani stali się islamskimi radykałami w trakcie odbywania kary więzienia.

Pierwsza tura wyboru prezydenckich we Francji ma odbyć się w najbliższą niedzielę, a druga 7 maja.
Źródło info i foto: wp.pl

Niemcy: Mieli szykować ataki na żydów, imigrantów i policjantów. Przeszukania 12 mieszkań

Policja przeszukała w środę 12 mieszkań na terenie Niemiec w związku ze śledztwem prowadzonym przeciwko skrajnie prawicowej organizacji, której członkowie planowali ataki na policjantów, osoby ubiegające się o azyl oraz na członków gmin żydowskich. Jak poinformowała prokuratura federalna w Karlsruhe w akcji na terenie Berlina, Badenii-Wirtembergii, Brandenburgii, Dolnej Saksonii, Nadrenii-Palatynatu i Saksonii-Anhaltu uczestniczyło 200 policjantów. Nie ma informacji o zatrzymaniach.

Przygotowywali ataki?

Sześciu podejrzanym, komunikującym się głównie za pomocą mediów społecznościowych, prokuratura zarzuca utworzenie skrajnie prawicowej organizacji. Od wiosny 2016 roku grupa przygotowywała zbrojne ataki na policjantów jako przedstawicieli państwa, imigrantów starających się o azyl w Niemczech oraz osoby należące do gmin żydowskich – czytamy w komunikacie prokuratury federalnej. Siódmy podejrzany miał rzekomo wspierać działalność organizacji. Prokuratura w Karlsruhe zastrzegła, że władzom nie są znane plany konkretnych zamachów.

Agencja dpa podała, że szefem terrorystycznej organizacji jest osoba należąca do ruchu „Obywateli Rzeszy” (Reichsbuerger). „Obywatele Rzeszy” nie uznają władz RFN twierdząc, że nadal istnieje Rzesza Niemiecka w granicach z 1937 roku. Ich zdaniem niemiecka konstytucja z 1949 roku i wydawane w oparciu o nią akty prawne są nielegalne. W październiku członek tej organizacji zastrzelił na terenie Bawarii policjanta, a trzech innych zranił. Niemiecki kontrwywiad uważa, że część członków tego ugrupowania jest aktywna w organizacjach neonazistowskich.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Zatrzymano 19 podejrzanych o planowanie zamachów w Albanii i Kosowie

Policja w Kosowie poinformowała w środę o aresztowaniu w ciągu ubiegłych 10 dni 19 ludzi podejrzanych o powiązania z Państwem Islamskim i planowanie zamachów w samym Kosowie oraz w sąsiedniej Albanii. Według policji polecenia w sprawie zamachów przekazywał zatrzymanym samozwańczy „dowódca Albańczyków w Syrii i Iraku” Lavdrim Muhaxheri. „Planowali dokonanie ataków terrorystycznych w Kosowie, jak również (ataku) na izraelską drużynę piłki nożnej i jej kibiców w trakcie meczu Albania-Izrael” – głosi policyjny komunikat.

Mecz Albanii z Izraelem w ramach eliminacji mistrzostw świata rozegrano 12 listopada w albańskim mieście Elbasan zamiast jak pierwotnie planowano w Szkodrze ze względu na obawy przed ewentualnym zagrożeniem terrorystycznym.

Skonfiskowano m.in. materiały wybuchowe i broń

Kosowska policja poinformowała, że aresztowani planowali przeprowadzenie „zsynchronizowanych ataków terrorystycznych”, ale nie podała żadnych szczegółów na ten temat. Dodała, że skonfiskowano materiały wybuchowe, broń, amunicję i bezpilotowy aparat latający. Co najmniej 200 ludzi zostało w ostatnich latach aresztowanych lub objętych śledztwem w Kosowie w związku z podejrzeniami o współpracę z Państwem Islamskim. 300 mieszkańców Kosowa udało się do Syrii, by walczyć u boku Państwa Islamskiego, a ponad 50 z nich zostało tam zabitych.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Bojownicy ISIS planowali zamach podczas meczu eliminacji MŚ 2018

Władze Arabii Saudyjskiej poinformowały, że dżihadyści planowali atak terrorystyczny podczas meczu eliminacji mistrzostw świata ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Zamach udaremniono. Spotkanie odbyło się 11 października w mieście Dżudda na zachodzie kraju. Gospodarze wygrali 3:0, co znacznie przybliżyło ich do awansu na mundial. Niespełna trzy tygodnie później lokalne władze oświadczyły, iż mecz był celem ataku terrorystów z Państwa Islamskiego.

Miejscowe służby aresztowały ośmiu bojowników IS, którzy utworzyli dwie siatki na terenie Arabii Saudyjskiej. Jedna z nich miała dokonać zamachu w trakcie meczu, druga zabić funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w stolicy kraju, Rijadzie. Kolejne osoby zamieszane w przygotowywanie zamachu są poszukiwane. Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, iż wśród zatrzymanych jest dwóch obywateli Arabii Saudyjskiej, Syryjczyk i Pakistańczyk.

Najgłośniejszą próbę ataku na mecz piłkarski dżihadyści podjęli 13 listopada ubiegłego roku. Ich celem było wówczas towarzyskie starcie Francji z Niemcami w podparyskim Saint Denis. Terroryści nie dostali się trybuny, więc zdetonowali pasy szahida w pobliżu obiektu.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Rozbito gang fałszywych policjantów CBŚP. Planowali kolejny atak

Trzej młodzi mężczyźni z Suwałk postanowili zostać funkcjonariuszami CBŚP. Zgromadzili kombinezony policyjne, kamizelki taktyczne, kominiarki, atrapy broni i podrobione legitymacje policyjne. W przeciwieństwie do prawdziwych „cebesiów” nie zamierzali jednak walczyć z gangami. Gdy opracowywali plan napadu na lokalnego, szemranego biznesmena pod pozorem akcji policji, ich „zabawę” przerwali prawdziwi funkcjonariusze CBŚP.

Napady metodą „na CBŚ” to od lat jedna z popularniejszych form rabowania biznesmenów, zwłaszcza tych, którzy często w swoich biznesach stosują nie do końca legalne lub w pełni nielegalne metody.

Widok umundurowanych policjantów elitarnej formacji jest najlepszym sposobem na przełamanie oporu. Pod pozorem zatrzymania i zabezpieczenia rzekomych przedmiotów lub pieniędzy z przestępstwa bandyci rabują „szemranych przedsiębiorców”. Złodzieje liczą na to, że gdy ofiary zorientują się w przekręcie, nie zgłoszą się do prawdziwych policjantów. Bo musieliby się tłumaczyć ze swoich przekrętów.

„Naczelnik” wpadł w toalecie

Funkcjonariusze białostockiego CBŚP od kilku miesięcy rozpracowywali podobne grupy działające na ich terenie. Ostatnio, zdobyli operacyjnie informację, że jedna z takich nich pojawiła się na ternie Suwałk. Policjanci dowiedzieli się, że szajka planuje napad na jednego z lokalnych biznesmenów. Z ustaleń wynikało, że szefem bandy jest 29-letni Kamil L. Mimo młodego wieku w przeszłości był wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Ponoć miał nawet odsiadywać wyrok za ciężkie pobicie lub usiłowanie zabójstwa. Tego policjanci nie chcieli ujawnić.

Pewne jest, że przed kilkoma dniami prawdziwi „cebesie” zapukali do drzwi mieszkania wynajmowanego przez L. w Suwałkach. Ten nie był skłonny otworzyć, więc rozwiązaniem sprawy zajęli się antyterroryści. Dostali się do mieszkania przez balkon. Kamil L. wpadł w toalecie. Próbował spuścić w klozecie różnego rodzaje narkotyków. Nie zdążył. Został szybko obezwładniony.

I po grupie

– W trakcie przeszukania mieszkania policjanci znaleźli: kombinezony, kamizelki taktyczne z napisami Policja, identyfikatory policyjne, tzw. blachę oraz przerobione legitymacje policyjne. Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli trzy atrapy pistoletów typu glock wraz z kaburami i kominiarki – mówi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

„Oficer CBŚ” miał w domu także poporcjowane: marihuanę i amfetaminę oraz tzw. grow box, czyli urządzenie do uprawy konopi indyjskich. Kolekcję uzupełniała maczeta, tak bardzo popularna wśród gangów pseudokibiców, które obecnie panoszą się w całym kraju.

W tym samym czasie inni policjanci zatrzymali wspólników „naczelnika”: 26-letniego Mariusza K. i 30-letniego Tomasza R. Oni także mieli przy sobie pewne ilości narkotyków. Trzem zatrzymanym mężczyznom przedstawiono zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, rozbojów i posiadania środków odurzających. Policjanci sprawdzają, jakich przestępstw dopuszczali się podejrzani, w ramach swojej „bandyckiej grupy rekonstrukcyjnej”. Policja zapowiada kolejne zatrzymania. Żródło info i foto: TVP.info