Dwaj Białorusini z zarzutami ws. szpiegostwa

Dwaj obywatele Białorusi usłyszeli zarzuty szpiegostwa na rzecz służb wywiadowczych tego kraju – poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Ich zatrzymanie miało miejsce w poniedziałek; podejrzani trafili do aresztu. Rzecznik prokuratury prok. Łukasz Wawrzyniak powiedział w środę, że obywatele Białorusi zostali zatrzymani w poniedziałek przez Żandarmerię Wojskową.

– Usłyszeli zarzuty szpiegostwa na rzecz służb wywiadowczych Białorusi. Ustaliliśmy, że obywatele Białorusi mieli m.in. dokonywać rozpoznania obiektów wojskowych i cywilnych o krytycznym znaczeniu dla obronności RP – powiedział rzecznik.

Białorusini trafili do aresztu. Sprawę prowadzi wydział ds. wojskowych poznańskiej prokuratury okręgowej. Prokuratura nie ujawnia szerszych szczegółów na temat sprawy, nie podaje też bliższych danych dotyczących podejrzanych. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano oszustów ubezpieczeniowych. Wyłudzili ponad 65 mln złotych

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą KWP w Katowicach zatrzymali 5 mężczyzn w związku z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej. Podejrzani zawarli blisko 2500 fikcyjnych umów ubezpieczeniowych, za które otrzymali ponad 65 milionów złotych nienależnych prowizji od wielu towarzystw ubezpieczeniowych. Teraz zatrzymanym grozi kara do 10 lat więzienia.

Śledczy z katowickiej komendy wojewódzkiej zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej prowadzą śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Sprawa dotyczy wyłudzenia ponad 65 mln złotych nienależnych prowizji ubezpieczeniowych.

Zatrzymani, to 5 mieszkańców województwa śląskiego w wieku od 34 do 42 lat, którzy brali udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie całego kraju. Policjanci ustalili, że mężczyźni od maja 2012 r. do lutego 2015 r. zorganizowali i prowadzili proceder pośrednictwa przy zawieraniu umów ubezpieczenia na życie. Oferowali podpisanie bardzo korzystnych polis, które powiązane były również z programem oszczędnościowym. Część osób, które podpisały wnioski ubezpieczeniowe, została wprowadzona w błąd przez nieuczciwych agentów. Osoby te usłyszały, że nie będą musiały początkowo samodzielnie opłacać składek, a po kilku miesiącach mogą bez żadnych konsekwencji zrezygnować z umowy. Aby skorzystać z tej „promocji”, musieli zachęcić następną osobę do przystąpienia do ubezpieczenia. Oszuści sami opłacali pierwsze składki, a wprowadzona w błąd firma, po otrzymaniu pierwszej raty składki za ubezpieczenie, wypłacała agentowi prowizję. Część z tych umów była całkowicie fikcyjna.

Oszuści wystawili fałszywe dokumenty, posługując się personaliami osób, których dane pozyskiwali z innych ubezpieczalni. Oferowali również drobne kwoty pieniędzy osobom za samo podpisanie ubezpieczenia, jednocześnie wystawiając im fałszywe zaświadczenia o dochodach, aby móc wyłudzić wyższe prowizje. Kwoty miesięcznych składek podpisanych umów wynosiły od 1000 do 5000 tys. złotych, co pozwalało oszustom jednorazowo wyłudzić prowizję w wysokości blisko 50 tys. złotych. Zdarzało się również, że jedna osoba widniała na kilku takich umowach. Podejrzani zawarli w sumie blisko 2500 fikcyjnych umów ubezpieczeniowych, za które otrzymali ponad 65 mln złotych.

Podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, gdzie usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i szeregu oszustw ubezpieczeniowych. Ponadto jeden z mężczyzn usłyszał zarzut założenia i kierowania grupą przestępczą. Wszystkim zatrzymanym grozi kara do 10 lat więzienia. Wobec mężczyzn zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono także mienie podejrzanych o wartości ok. 2 mln złotych. Postępowanie ma charakter rozwojowy i planowane są dalsze zatrzymania w tej sprawie.
Źródło info i foto: Policja.pl

Ukraina: Małżeństwo miało przekazywać Rosji informacje. Są podejrzani o zdradę stanu

W Pokrowsku w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy zatrzymano małżeństwo podejrzane o przekazywanie Rosjanom danych dotyczących infrastruktury cywilnej i rozmieszczenia ukraińskich wojsk – podała agencja Ukrinform, cytując prokuraturę generalną. W Pokrowsku w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy zatrzymano małżeństwo podejrzane o przekazywanie Rosjanom danych dotyczących infrastruktury cywilnej i rozmieszczenia ukraińskich wojsk – podała w niedzielę agencja Ukrinform, cytując prokuraturę generalną.

„Małżeństwo podejrzane jest o zdradę stanu” – przekazał Ukrinform.

Według prokuratury mieszkanka Pokrowska i jej mąż w listopadzie 2021 roku zgodzili się przekazywać dane dotyczące infrastruktury przedstawicielowi rosyjskiej administracji okupacyjnej. Następnie od grudnia 2021 roku do lutego 2022 roku przekazywali za pośrednictwem komunikatorów Telegram i Viber szczegóły dotyczące dróg, linii kolejowych i mostów, a także lotniska i rozmieszczenia ukraińskich sił zbrojnych. Zdawali sobie przy tym sprawę, że dane zostaną wykorzystane na szkodę integralności terytorialnej i zdolności obronnej Ukrainy – napisano.

24 lutego Rosjanie zaatakowali Ukrainę. Walki toczą się w kilku miejscach w kraju. Choć ukraińskie siły zbrojne opierają się, to Rosjanie dokonują regularnych, choć niewielkich postępów w ofensywie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kim jest zatrzymany 52-latek ws. zaginięcia Aleksandry i Oliwii Wieczorek?

– W niedzielę zatrzymaliśmy do sprawy mężczyznę. W poniedziałek przekazaliśmy zebrany materiał do prokuratury, a prokuratura wszczęła dochodzenie – przekazała Sabina Chyra Giereś, rzeczniczka policji w Częstochowie. Następnie mężczyzna został przesłuchany przez prokuraturę i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Co do tej pory wiadomo o podejrzanym o zabójstwo kobiet mężczyźnie?

Podejrzany o zabójstwo Aleksandry i Oliwii Wieczorek mężczyzna ma 52 lata. Jak podaje „Fakt” zatrzymany miał znać wcześniej zaginione, a po raz pierwszy mieli się spotkać na działkach. Zatrzymany miał pomagać im w drobnych naprawach. 52-latek korzystał ze swojego samochodu, jednak jak zauważa dziennik, nawet jeśli zostaną w nim znalezione np. włosy zaginionych, to nie będzie to jednoznacznym dowodem w sprawie, ponieważ mógł wcześniej podwozić kobiety.

Trwają poszukiwania mieszkanek Częstochowy, 45-letniej Aleksandry Wieczorek oraz jej 15-letniej córki Oliwi, kobiety razem z psem 10 lutego opuściły mieszkanie znajdujące przy ul. Bienia, od tamtej pory bliscy nie są w stanie skontaktować się z zaginionymi. 45-latka miała być widziana ostatni raz na ogródkach działkowych przy ul. Żyznej, stamtąd miała wrócić samochodem do mieszkania w bloku (pod budynkiem znajduje się samochód kobiety). Jednak zdaniem babci i matki poszukiwanych, jej córka parkowała samochód w innym miejscu.

– W sobotę otrzymaliśmy zawiadomienie o zaginięciu, w niedzielę zatrzymaliśmy do sprawy mężczyznę. W poniedziałek przekazaliśmy zebrany materiał do prokuratury, a prokuratura wszczęła dochodzenie – przekazała podczas rozmowy z Gazeta.pl Sabina Chyra Giereś, rzeczniczka policji w Częstochowie. Mężczyzna został przesłuchany przez prokuraturę i nie przyznał się do postawionych mu zarzutów. Funkcjonariusze nie znaleźli do tej pory ciał kobiet. „Ustalenia śledczych wskazują na to, że zostały one pozbawione życia, tak wynika z całokształtu materiału dowodowego. Do zbrodni miało dojść 10 lutego w Częstochowie” – poinformował TVN 24.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Narkotyki z Hiszpanii przemycane w warzywach

Zabezpieczone ponad 200 kg marihuany i 50 kg haszyszu oraz zatrzymanie 4 podejrzanych o popełnianie przestępstw narkotykowych, to efekt współpracy policjantów CBŚP i Zentrale Kriminalinspektion Braunschweig. Narkotyki przemycane z Hiszpanii były ukrywane na naczepach samochodów ciężarowych w części ładunkowej np. w skrzyniach z pomidorami.

Policjanci z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji ustalając sposób działania zorganizowanej, międzynarodowej grupy przestępczej dotarli do informacji z której wynikało, że funkcjonariusze Zentrale Kriminalinspektion Braunschweig Fachkommissariat Organisierte Kryminalitat prowadzą równolegle działania dotyczące tych samych osób. Członkowie gangu zajmowali się m.in. przemytem środków odurzających z Hiszpanii do innych krajów Unii Europejskiej, w tym do Polski. Służby połączyły siły i w efekcie ich współpracy już po kilkunastu dniach przeprowadzono pierwsze uderzenie. Wówczas to, jeszcze pod koniec minionego roku policjanci niemieccy zatrzymali mężczyznę i przejęli ponad 60 kg marihuany, która najprawdopodobniej miała trafić na rynek niemiecki.

Kolejny atak nastąpił podczas minionego weekendu, kiedy to funkcjonariusze niemieccy, przy wsparciu policjantów CBŚP, przejęli w okolicach Hamburga 143 kg marihuany oraz 50 kg haszyszu. Nielegalny towar ukryty był w naczepie samochodu ciężarowego w skrzyniach z pomidorami. Jak wynika z ustaleń policjantów, narkotyki zostały przewiezione z Hiszpanii do Niemiec, skąd miały trafić na teren Skandynawii. Podczas akcji zatrzymano 3 obywateli Polski, w tym kierowcę tira, mężczyznę podejrzanego o zorganizowanie tego procederu oraz podejrzanego o udział w gangu. Wszyscy zatrzymani zostali aresztowani.

Warto podkreślić, że przygotowanie i przeprowadzenie działań wymagało od funkcjonariuszy polskiej i niemieckiej Policji profesjonalizmu i ogromnego nakładu pracy. Funkcjonariusze musieli wykazać się nie tylko przygotowaniem merytorycznym, doświadczeniem i rzetelnością, ale także nieprzeciętnym zaangażowaniem i niekonwencjonalnym sposobem działania, aby eliminować kolejne transporty z narkotykami.

Wspólny sukces jest kolejnym przykładem dobrej współpracy służb na arenie międzynarodowej, która jest ukierunkowana na zwalczanie przestępczości zorganizowanej, a w efekcie poprawie bezpieczeństwa obywateli wielu państw.
Źródło info i foto: Policja.pl

Podsumowanie 2021 przez CBŚP. Rekordy przejętych narkotyków, broni i papierosów

Rok 2021 to niewątpliwie rekordowy i imponujący rok pod względem efektów pracy, ale to także kolejny rok nacechowany pandemicznymi trudnościami i bardzo ciężką służbą policjantów CBŚP. Przejęcie ponad 11,3 ton narkotyków, 760 jednostek broni palnej, ponad 280 mln szt. papierosów, przeszło 541 ton tytoniu, zabezpieczenie ponad 704 mln zł mienia należącego do podejrzanych czy zlikwidowanie 40 laboratoriów narkotyków syntetycznych, 19 fabryk papierosów, 16 wytwórni krajanki tytoniowej i 43 plantacje konopi indyjskich, to tylko niektóre efekty pracy policjantów CBŚP, często we współpracy z polskimi i zagranicznymi partnerami.

Policjanci CBŚP w 2021 roku, często przy wsparciu czy we współpracy z polskimi i zagranicznymi instytucjami i służbami, doprowadzili do zebrania materiału procesowego pozwalającego na przedstawienie zarzutów prawie 3,8 tys. osobom (2020 r. – ponad 3,2 tys.). Znacznie ponad połowa podejrzanych tj. prawie 2,2 tys. (2020 r. – ponad 1,8 tys.) usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a 206 osób zarzuty kierowania takimi grupami (2020 r. – 172).

Skuteczna walka ze zorganizowaną przestępczością miała również wymiar w likwidacji zaplecza finansowego grup przestępczych i zabezpieczania majątków na poczet przyszłych kar. 2021 rok był kolejnym rekordowym rokiem pod względem zabezpieczenia mienia należącego do podejrzanych. W minionym roku zabezpieczono majątek w wysokości ponad 704 mln zł (2020 r. – ponad 700 mln zł). Ponad trzykrotnie wzrosła kwota odzyskanego mienie pochodzącego z działalności przestępczej gangów, w 2021 roku odzyskano prawie 78 mln zł (2020 r. – ponad 21 mln zł).

Dzięki działaniom policjantów CBŚP na czarny rynek nie trafiło łącznie ponad 11,3 ton narkotyków (2020 – ponad 10 ton). Działania wymierzone w zwalczanie przestępczości narkotykowej były prowadzone nie tylko na terenie Polski, ale także poza granicami kraju, gdzie przejęto ponad 5,3 tony narkotyków (2020 r. – ponad 4 tony). W trakcie prowadzonych czynności, zabezpieczano środki odurzające i psychotropowe, ale także duże ilości prekursorów, co zapobiegło wyprodukowaniu kolejnych narkotyków. Podczas przeprowadzonych działań zlikwidowano 40 laboratoriów narkotyków syntetycznych (2020 – 31) oraz 43 plantacje konopi (2020 r. – 75). Warto zaznaczyć, że ubiegły rok to także kolejny rok dużego wzrostu zabezpieczonych dopalaczy, których łączna masa wyniosła ponad 2 tony (2020 r. – ponad 900 kg).

Funkcjonariusze CBŚP prowadzili także zdecydowane działania mające na celu zwalczanie przestępczości tytoniowej. Dzięki dobremu rozpoznaniu środowiska przestępczego, działającego coraz częściej także w tej dziedzinie na arenie międzynarodowej, zlikwidowano 19 fabryk papierosów (2020 r. – 20), jak również 16 wytwórni krajanki tytoniowej (2020 r. – 14). Miniony rok był rekordowy pod względem wyeliminowania nielegalnych papierosów z rynku oraz zabezpieczenia tytoniu. Łącznie przejęto ponad 280 mln szt. papierosów (2020 r. – ponad 190 mln szt.) oraz ponad 541 ton tytoniu (2020 r. – ponad 306 ton).

Do sukcesów Centralnego Biura Śledczego Policji w roku 2021 roku należy zaliczyć również wyeliminowanie z rynku 760 jednostek broni palnej, przy czym w 2020 roku przejęto 370 jednostek broni.

Osiągnięte wyniki oraz przeprowadzone akcje były możliwe także dzięki współpracy CBŚP z prokuratorami, policjantami Komend Wojewódzkich Policji, Strażą Graniczną, Krajową Administracją Skarbową, Głównym Inspektoratem Sanitarnym, Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej i innymi polskimi służbami i instytucjami. Na szczególną uwagę zasługuje szeroko prowadzona przez CBŚP ścisła współpraca międzynarodowa ze służbami wielu krajów, często przy wsparciu Europolu, Eurojustu czy Olafu.

Miniony rok, to już drugi rok pandemii, która nie ominęła także policjantów CBŚP. Pomimo wielu trudności związanych z codziennym funkcjonowaniem ubiegły rok pokazał, że funkcjonariusze CBŚP potrafili szybko zaadaptować się do otaczającej ich rzeczywistości i skutecznie wypełniać powierzone im zadania.
Źródło info i foto: Policja.pl

Nowy fakt ws. afery podkarpackiej. Sąd utrzymał wyrok dla Anny H.

Tarnowski sąd okręgowy utrzymał w mocy wyrok z 2019 r. skazujący byłą rzeszowską prokurator apelacyjną Annę H. na 6 lat więzienia – poinformowała Prokuratura Krajowa. Było to ponowne rozpoznanie sprawy w II instancji, po uchyleniu poprzedniego wyroku sądu okręgowego przez Sąd Najwyższy. Była rzeszowska prokurator apelacyjna Anna H. została oskarżona m.in. o korupcję i powoływanie się na wpływy. Była ona jedną z ponad 20 osób podejrzanych w wielowątkowym śledztwie dotyczącym tzw. afery podkarpackiej.

Pierwszy wyrok przed tarnowskim sądem okręgowym w sprawie H. zapadł w październiku 2020 r. Wówczas H. usłyszała wyrok trzech i pół roku więzienia. Była to kara niższa, niż wymierzona w I instancji przez tarnowski sąd rejonowy w marcu 2019 r. H. postawiono sześć zarzutów, a sąd I instancji uznał H. za winną ich wszystkich. Tymczasem w II instancji w 2020 r. uznano, że w przypadku jednego z czynów zachodzą przesłanki do wydania wyroku uniewinniającego. Kara wobec H. została zmniejszona.

„Wyrok ws. H. będzie odebrany przez społeczeństwo jako legalizacja korupcji trzeciej władzy, co kruszy fundamenty państwa” – oceniał wtedy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Zapowiedział kasację.

6 lat bezwzględnego więzienia

W sierpniu 2021 roku SN uwzględnił tę kasację prokuratury, a sprawa trafiła do ponownego rozpoznania w SO w Tarnowie.

„Sąd Okręgowy w Tarnowie, który po skutecznej kasacji prokuratora ponownie rozpoznawał apelację w sprawie b. prokurator apelacyjnej Anny H., utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji skazujący ją na karę 6 lat bezwzględnego pozbawienia wolności” – przekazała w poniedziałek PK.
Źródło info i foto: interia.pl

Policja z Warszawy szuka tych osób

W piątek 10 grudnia doszło do włamania do sklepu przy ulicy Starowiślanej w Warszawie. Sprawą zajmują się policjanci z Białołęki. Mundurowi opublikowali zdjęcia mężczyzn, którzy są podejrzani w tej sprawie. Policjanci przekazali, że 10 grudnia nieznani sprawy obrabowali sklep zlokalizowany przy ul. Starowiślanej w Warszawie.

Łupem złodziei padły: markowy alkohol, wyroby tytoniowe, spożywcze oraz kosmetyczne. Łącznie sklep jest stratny na 15 600 zł. Policja opublikowała zdjęcia mężczyzn, którzy mają związek z tą kradzieżą. Opisano również ich wygląd. Jeden z nich ma około 175 cm wzrostu. W dniu przestępstwa ubrany był w niebieską kurtkę z kapturem, ciemne spodnie i buty. Na głowie miał założoną czarną czapkę. Na twarzy natomiast miał zaciągnięty niebieski komin. Oprócz tego na rękach miał szare rękawiczki. Do sklepu wszedł z dużą szarą torbą.

Drugi z podejrzanych także ma około 175 cm wzrostu. Ubrany był w czarną kurtkę z kapturem, czarne spodnie oraz ciemne buty. Na głowie miał ciemną czapkę z daszkiem, a na twarzy czarny komin. On także miał szare rękawiczki i dużą torbę w tym kolorze.

„Jeśli masz jakiekolwiek informacje na ich temat, skontaktuj się z policjantami prowadzącymi tę sprawę w siedzibie jednostki przy ul. Myśliborskiej 65 lub pod numerem tel. 47 723 52 14, 47 723 52 19 powołując się na numer l.dz. KP-D-II 7450/21” – przekazano w komunikacie służb.

Oprócz tego informacje można przekazywać za pomocą poczty elektronicznej. Adres to: kp-bialoleka.wk@ksp.policja.gov.pl. Policja przekazała również, że gwarantuje anonimowość.
Źródło info i foto: wp.pl

Wrocław: Napadali na sklepy z bronią i maczetą

Wrocławska policja zatrzymała cztery osoby podejrzane o rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że grupa dokonała trzech napadów na osiedlowe sklepy. Za każdym razem grozili kasjerom pistoletami i maczetą, żądając wydania gotówki. Wszyscy zatrzymani trafili do aresztu.

Zatrzymani to trzech mężczyzn oraz kobieta. Według informacji przekazywanych przez policję, dwóch napadów dokonali we Wrocławiu, trzeci natomiast na terenie jednego z sąsiednich powiatów.

– Ustalenia policjantów potwierdziły fakt, że przestępcy wykorzystywali do swoich skoków między innymi pistolet na śrut oraz inny przedmiot, który łudząco przypomniał broń palną, a także maczetę. Wyposażeni w te atrybuty wchodzili do sklepów ogólnospożywczych i grozili kasjerom. Ich łupem w każdym przypadku padały pieniądze. Na chwilę obecną potwierdzono, że sprawcy ukradli blisko dziewięć tysięcy złotych – mówi Paweł Noga z biura prasowego wrocławskiej policji.

Po wytypowaniu domniemanych sprawców, policja dokonała zatrzymań. Funkcjonariusze zabezpieczyli przedmioty wykorzystywane do popełniania przestępstw: kominiarki, odzież, broń i telefony komórkowe, a także gotówkę prawdopodobnie pochodzącą z napadów. Cała czwórka usłyszała zarzuty rozboju, za co grozi im do 12 lat więzienia. Sąd zastosował wobec nich tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Zatrzymani za przestępstwa narkotykowe

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Poznaniu, przy wsparciu policjantów z Wydziału Kryminalnego oraz Grupy Realizacyjnej KMP w Poznaniu przeprowadzili kolejną realizację sprawy dotyczącą zatrzymań osób biorących udział w obrocie znacznych ilości narkotyków. W efekcie policyjnych działań pięciu mężczyzn trafiło do aresztu. Wśród podejrzanych znaleźli się dwaj mężczyźni znani w środowisku poznańskich pseudokibiców.

To kolejna realizacja sprawy, która ma swój początek w lutym br., kiedy policjanci z Poznania i Szczecina przechwycili transport 250 kilogramów narkotyków przemycanych w ogórkach. O sprawie pisaliśmy w komunikacie: Narkotyki za ponad dziesięć milionów złotych przechwycone przez poznańskich i szczecińskich policjantów.

Przez ostatnie miesiące policjanci wspólnie z prokuratorami z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu cały czas prowadzili śledztwo, w którym do listopada br. zarzuty usłyszało aż 31 osób, z czego 20 podejrzanych trafiło do aresztu. Informowaliśmy o tym na początku listopada br. – szczegóły w komunikacie: Zatrzymani za przemyt ogromnych ilości narkotyków.

Kilka dni temu (12-13 grudnia br.) na terenie Poznania i Plewisk policjanci zatrzymali kolejnych pięciu mężczyzn w wieku od 31 do 39 lat, którzy byli związani z zorganizowaną grupy przestępczą i uczestniczyli w obrocie znacznych ilości narkotyków.

W mieszkaniu jednego z zatrzymanych policjanci znaleźli ponad 300 gramów substancji psychotropowej 3-CMC zwanej „kryształem”. W związku ze sprawą zabezpieczyli także 370 tysięcy złotych w gotówce oraz dwa samochody osobowe o łącznej wartości około 280 tysięcy złotych.

Wśród zatrzymanych znaleźli się dwaj mężczyźni wywodzący się ze środowiska poznańskich pseudokibiców.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w obrocie znacznych ilości marihuany oraz uczynienia z tego stałego źródła dochodu. Według ustaleń podejrzani wprowadzili do obrotu ponad 360 kilogramów narkotyków, których czarnorynkowa wartość szacowana jest na 7,3 miliona złotych.

Wszyscy podejrzani zostali aresztowani przez sąd na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Policja.pl