Dwóch nielegalnych imigrantów zatrzymanych na Podkarpaciu

Dwóch Afgańczyków podczas rozładowywania ciężarówki, wiozącej z Serbii plastikowe kosze, nagle wyszło z takich pojemników. Chcieli w koszach dotrzeć do Europy Zachodniej, a wyszli z ukrycia w Pilznie na Podkarpaciu. Jak poinformował w piątek PAP chor. sztab. Piotr Zakielarz z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej do zdarzenia doszło w środę w Pilznie koło Dębicy.

– W jednej z firm transportowych rozładowywano serbską ciężarówkę z transportem plastikowych koszy. Nagle z pojemników wyłoniło się dwóch mężczyzn – opowiadał Zakielarz.

Dodał, że na miejsce została wezwana Straż Graniczna i policja. Okazało się, że cudzoziemcy, którzy w plastikowych koszach wjechali do Polski, to młodzi mężczyźni w wieku 24 i 33 lata. Nie mieli przy sobie dokumentów. Z ich wyjaśnień wynika, że celem wyprawy, za którą zapłacili po 9 tys. euro, była Europa Zachodnia.

– Przez Iran i Turcję nielegalnie przedostali się do Grecji, a następnie do Serbii. Tam z pomocą przemytnika wsiedli do ciężarówki jadącej do Polski – wyjawił Zakielarz.

Afgańczycy przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy i dobrowolnie poddali karze 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Decyzją sądu trafią do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców. Straż Graniczna wszczęła postępowanie w celu zobowiązania cudzoziemców do powrotu.

Z danych przekazanych przez Zakielarza wynika, że od początku 2020 roku Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej zatrzymał ponad 80 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Ukrainy i Słowacji do Polski w celach migracyjnych. Byli to głównie obywatele Turcji i Afganistanu. Polskę traktowali jako kraj tranzytowy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Policja wykryła dwa źródła promieniowania kobaltem

Dwa kolejne źródła promieniowania kobaltem znalazła poznańska policja po tym, jak pojemniki z izotopem skradziono z magazynu firmy w Poznaniu. To kolejna, siódma już, kapsuła z kobaltem oraz drobinki kobaltu, które wykryto na podłodze w garażu, gdzie złodzieje rozcinali pojemniki. Policja zatrzymała dwóch złodziei. Mają zarzut kradzieży. Mężczyźni zostali już przebadani i nie są napromieniowani. W osobnym śledztwie policja wyjaśni, czy pojemniki z kobaltem były właściwie przechowywane.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Skradziony kobalt jest w Koziegłowach?

Koziegłowy: Policja wraz ze Strażą Pożarną sprawdzała w Koziegłowach samochód należący do jednego z mieszkańców. Mężczyzna podejrzewany był o przewożenie substancji radioaktywnych. Kilka dni temu z firmy Polon w Poznaniu skradziono kilkanaście ołowianych pojemników zawierających radioaktywny kobalt. Poszukiwania sprawców i radioaktywnej substancji trwają w całej Polsce.

Policjanci wpadli na trop jednego z mieszkańców Koziegłów i w czwartkowe przedpołudnie poprosili o pomoc strażaków, którzy za pomocą wozów chemicznych sprawdzili, czy w wytypowanym pojeździe przewożono radioaktywne substancje. – Sprawdziliśmy wytypowany przez policjantów pojazd, w którym istniało przypuszczenie, że przewożony jest kobalt. Substancja miała być przewożona albo w pojemnikach albo w formie metalicznej. Czujniki nie wykazały jednak żadnej obecności kobaltu i nie ma w związku z tym żadnego zagrożenia dla mieszkańców – podkreśla oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Myszkowie, Mariusz Szczepański. W akcji uczestniczyło pięć wozów chemicznych: trzy zastępy z Częstochowy i dwa z myszkowskiej komendy. Działania strażaków zakończyły się o godzinie 13:30.
Żródło info i foto: PolskaTimes.pl

Ukrył 700 działek amfetaminy w pojemnikach po pszczelim pyłku

Policjanci z Zawiercia w Śląskiem zatrzymali młodego mężczyznę, który w bardzo pomysłowy sposób ukrył prawie 700 działek amfetaminy. Narkotyki były schowane w pojemnikach z napisem…”Pszczeli pyłek”. Mężczyzna został zatrzymany, bo policjanci mieli informację o tym, że może posiadać narkotyki. Funkcjonariusze weszli do mieszkania podejrzanego i znaleźli amfetaminę w pojemnikach po…”Pszczelim pyłku”. W sumie wewnątrz było prawie 700 działek. Taka ilość narkotyków jest warta na czarnym rynku ponad 10 tysięcy złotych. Żródło info i foto: RMF24.pl

Afganistan: polscy żołnierze zapobiegli serii zamachów

Polscy żołnierze zlikwidowali w Afganistanie olbrzymi skład materiałów do produkcji ładunków wybuchowych. Bomby miały zostać wykorzystane do przeprowadzenia serii zamachów na szyitów – dowiedziała się „Rz”. Dwadzieścia sześć pojemników wypełnionych składnikami do produkcji materiału wybuchowego odkryli polscy żołnierze 23 listopada 2012 roku. Ale dopiero dzisiaj wojsko ujawniło tę informację. Skład materiałów wybuchowych został namierzony przez polski wywiad. Był ukryty w pod ziemią w opuszczonej kalacie. Żołnierze znaleźli 26 kanistrów z chemikaliami. Ułożone w dwóch warstwach pojemniki ukryte były kilkadziesiąt centymetrów po warstwą ziemi. Żródło info i foto: rp.pl

Dżungla konopi indyjskich

Stołeczni policjanci zlikwidowali nielegalną uprawę konopi na terenie mokotowskich ogródków działkowych. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że niektóre krzaki miały ponad dwa i pół metra. Warszawscy policjanci zlikwidowali na Mokotowie uprawę marihuany. Rosnące w prowizorycznej szklarni największe krzewy osiągnęły ponad 2,4 metra wysokości. Zatrzymano 22-letniego hodowcę. W mieszkaniu Mateusza Ł. stróże prawa znaleźli pojemniki z roślinnym suszem. Za posiadanie narkotyków oraz uprawę konopi grozi mu kara do 3 lat więzienia. Żródło info i foto: RMF24.pl

248 ludzkich embrionów porzucono w lesie

248 ludzkich embrionów znaleziono w leśnym jarze na Uralu – poinformowały we wtorek rosyjskie media. Według policji embriony pochodzą z co najmniej czterech ośrodków medycznych. Wszczęto dochodzenie – poinformował urząd spraw wewnętrznych. Makabrycznego odkrycia dokonali w niedzielę wieczorem mieszkańcy obwodu swierdłowskiego około 75 km na północ od Jekaterynburga – stolicy obwodu. W parowie leśnym znaleziono cztery duże plastikowe pojemniki z ludzkimi embrionami. Zaalarmowana przez miejscową ludność policja poinformowała, że z wyrzuconych do rowu pojemników spadły wieczka i część zawartości znalazła się na ziemi. Na miejscu policja wykryła także etykietki z częściowo zachowanymi znakami i liczbami. Przedstawiciel urzędu spraw wewnętrznych Walerij Goriełych powiedział, że może to oznaczać konkretne ośrodki medyczne. Żródło info i foto: Dziennik.pl