„Królowa kokainy” z wyrokiem

Ana Maria Cameno, znana jako „królowa kokainy” została skazana przez hiszpański sąd na 16 lat więzienia. Kobieta brała udział w dystrybucji 100 kilogramów tego narkotyku w różnych częściach kraju. Wspólnie ze swoimi współpracownikami wyprała także kilka milionów euro. Sąd Karny i Administracyjny Hiszpanii skazał we wtorek Anę Marię Cameno na 16 lat więzienia za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą specjalizującą się w przemycie narkotyków oraz w praniu pieniędzy.

Zgodnie z wyrokiem, Cameno zwana „królową kokainy”, otrzymała wyrok 12 lat pozbawienia wolności za handel tym narkotykiem oraz wyrok czterech lat więzienia za wprowadzanie do obiegu pieniędzy pochodzących z tego procederu. Zatrzymana przez policję w Andaluzji we wrześniu 2014 roku Cameno kierowała grupą przerzucającą ładunki z kokainą z Panamy do Hiszpanii.

Dziennik „El Mundo” przypomniał, że w trakcie śledztwa ustalono, że “królowa kokainy” razem ze swoją grupą przestępczą wyprała kilka milionów euro. Portal „20 minutos” ustalił z kolei, że kobieta brała udział przy dystrybucji 100 kilogramów kokainy w różnych częściach Hiszpanii. Prokurator zażądał dla Cameno kary 25 lat więzienia, a także grzywny wynoszącej czterokrotną wartość wspomnianej ilości substancji odurzającej i kolejnej w wysokości 1,2 miliona euro za pranie brudnych pieniędzy.
Źródło info i foto: interia.pl

Rosja: Rośnie liczba zatrzymanych po protestach po ogłoszeniu mobilizacji

Co najmniej 628 osób zatrzymała dotąd policja w 27 miastach Rosji w sobotę podczas protestów przeciwko wojnie na Ukrainie i ogłoszonej mobilizacji – powiadomiła organizacja OWD-Info, organizacji pozarządowej monitorującej protesty w Rosji. Policja stosuje siłę. Najwięcej zatrzymanych jest w Moskwie i Petersburgu. O godz. 17.44 czasu polskiego OWD-Info informowało o 628 zatrzymanych. Najwięcej jest ich w Moskwie i Petersburgu, odpowiednio 308 i 115. W Nowosybirsku zatrzymano 70 osób. Protesty w Moskwie i Petersburgu rozpoczęły się o godz. 16 czasu polskiego.

Media niezależne publikują nagrania, na których widać, że policja działa brutalnie, osoby zatrzymywane są bite. Funkcjonariusze zatrzymują również przypadkowych przechodniów – podaje niezależny portal Meduza.

Władze Rosji ogłosiły w środę „częściową mobilizację”, która oficjalnie ma objąć 300 tys. osób. Według nieoficjalnych informacji, podanych przez media niezależne, liczba ta może być nawet trzy-czterokrotnie większa.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Gwałcił i to nagrywał. Wacław R. w rękach policji

Mieszkaniec Rybnika miał zgwałcić trzy kobiety. Mężczyzna najpierw odurzał swoje ofiary alkoholem, a swoje przestępstwa nagrywał telefonem komórkowym. Prokuratura nie wyklucza, że ofiar Wacława R. może być więcej. Rybniccy policjanci, działając na polecenie prokuratora, zatrzymali Wacława R, który miał gwałcić kobiety i nagrywać swoje przestępstwa za pomocą telefonu komórkowego. Postępowanie jest w toku, a prokuratura nie wyklucza, że ofiar mogło być więcej.

Wacław R. jest podejrzany o gwałty na trzech kobietach. Mieszkaniec Rybnika wszystkie swoje przestępstwa miał nagrywać telefonem komórkowym. Gwałty, które są przedmiotem śledztwa miały miejsce w latach 2018, 2019 i 2021 roku.

– Dotychczasowe ustalenia śledztwa wskazują na to, iż podejrzany podstępem doprowadzał pokrzywdzone (najczęściej poznane np. w dyskotece lub miejscu publicznym) do stanu nieprzytomności podając im alkohol, często ze środkiem chemicznym, a następnie wykorzystując brak ich świadomości, obcował z nimi płciowo, a w części przypadków czynności te nagrywał kamerą z telefonu komórkowego – podaje „Dziennik Zachodni”.

– W telefonie mężczyzny odnaleziono treści pornograficzne. W jego mieszkaniu odnaleziono środki odurzające oraz amunicję do broni – precyzuje Joanna Smorczewska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Wacław R. został tymczasowo aresztowany. Postępowanie trwa, a prokuratura szuka informacji na temat innych ofiar gwałciciela.
Źródło info i foto: wp.pl

Siedlce: 17-latek zaatakowany nożem

Młody mężczyzna został ranny i trafił do szpitala po bójce, do której doszło przed galerią handlową w mazowieckich Siedlcach. W trakcie bójki użyto ostrych narzędzi. Pierwszą informację o tej sprawie otrzymaliśmy na Gorącą Linię RMF FM. Do zajścia doszło przed siedlecką galerią w piątek wieczorem.

Młodzi mężczyźni w trakcie bójki mieli użyć ostrych narzędzi. Na miejscu interweniowała policja. Mężczyzna, który najprawdopodobniej nożem zaatakował nastolatka, był przesłuchiwany przez funkcjonariuszy. Nie ma jeszcze informacji, czy został formalnie zatrzymany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policja poszukuje mężczyzny ze zdjęcia. Próbował zgwałcić kobietę

Młody mężczyzna zaatakował mieszkankę Częstochowy na klatce schodowej. Próbował zmusić ją do innej czynności seksualnej, lecz spłoszyły go krzyki poszkodowanej. Nadal jest jednak na wolności, dlatego policja opracowała portret pamięciowy napastnika. Do zdarzenia doszło w nocy 18 czerwca w Częstochowie przy ul. Bohaterów Katynia. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że młody mężczyzna zaatakował w klatce mieszkankę bloku, gdy ta wracała do domu.

Agresor próbował zmusić ją do wykonania innej czynności seksualnej. Kiedy kobieta zaczęła krzyczeć, napastnik uciekł. Na podstawie informacji uzyskanych od poszkodowanej policjanci sporządzili portret pamięciowy mężczyzny. Sprawca miał najpewniej około 25 lat, jego wzrost oszacowano na 180 centymetrów. Oczy jasne, nos długi, wąskie usta i jasną cerę. W chwili zdarzenia miał na sobie ciemne ubranie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Diler zatrzymany z 14 kg mefedronu

19 września br. krakowscy policjanci zatrzymali na gorącym uczynku 33-letniego dilera, który próbował wyrzucić przez okno walizkę wypełnioną prawie 14 kilogramami mefedronu, o czarnorynkowej wartości około 100 tys. złotych. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia, tymczasem decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu.

W miniony poniedziałek kryminalni z Komisariatu Policji V w Krakowie, działając w oparciu o uzyskane informację, pojechali do jednego z mieszkań na terenie Podgórza, gdzie jak ustalili może przebywać 33-latek podejrzewany o posiadanie znacznych ilości narkotyków. Kiedy policjanci zapukali do drzwiami wytypowanego mieszkania usłyszeli rozmowy i odgłosy dochodzące z wnętrza, jednak pomimo wielokrotnego dobijania się do drzwi i okrzyków „Policja” nikt im nie otwierał. Wówczas funkcjonariusze zdecydowali o siłowym wejściu do pomieszczeń mieszkalnych. Kiedy policjanci wkroczyli do mieszkania, zauważyli, że poszukiwany przez nich 33-latek próbuje wyrzucić przez okno walizkę. Kryminalni udaremnili zamiary mężczyzny, odebrali mu walizkę i sprawdzili jej zawartość, która jak się okazało wypełniona była … woreczkami z mefedronem. Przyłapany na gorącym uczynku 33-latek, przyznał, że narkotyki są jego własnością. Następnie mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komisariatu policji przy ul. Zamoyskiego w Krakowie. Policjanci zbadali testerem narkotykowym i zważyli znalezione w walizce woreczki, które jak się okazało zawierały prawie 14 kg mefedronu, o czarnorynkowej wartości blisko miliona złotych. Następnie sprawą dilera zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

20 września br. Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze i zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. 33-latek odpowie za posiadanie i rozprowadzanie znacznych ilości substancji psychotropowych, za co grozić mu może do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Są wyniki sekcji zwłok małżeństwa ze Staszowa

Prokuratura zaprezentowała wstępne wyniki sekcji zwłok małżeństwa, których zwłoki znaleziono w sobotę w Staszowie (woj. świętokrzyskie). 60-letni mężczyzna i jego o pięć lat młodsza żona zaginęli w piątkowy wieczór.  Śledczy nadal badają okoliczności śmierci małżeństwa w lesie w Staszowie. Wieczorem 16 września 33-letnia kobieta zgłosiła na policję zaginięcie swoich rodziców – 60-latka i o pięć lat młodszą od niego żonę. „Oboje wyjechali z domu popołudniem tamtego dnia i do godziny 22 nie wrócili. Nie było też z nimi żadnego kontaktu” – przypomniał serwis Echodnia.pl.

Małżeństwo miało wybrać się na grzybobranie do lasu. Następnego dnia rano jeden z policjantów na leśnej ścieżce znalazł samochód, w którym było ciało kobiety. 50 metrów dalej znajdowały się powieszone zwłoki mężczyzny. We wtorek śledczy zaprezentowali wstępne wyniki sekcji zwłok.

– Według wstępnych wyników sekcji 55-letnia kobieta została uduszona przez zadzierzgnięcie pętli na jej szyi. Mężczyzna zaś zmarł przez powieszenie – podał Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach, cytowany przez Echodnia.pl.

Na tej podstawie prokuratorzy zakładają, że doszło do samobójstwa rozszerzonego. – Śledztwo nadal trwa. Wciąż będą sprawdzane inne wątki sprawy, przesłuchiwani świadkowie oraz badane ślady zabezpieczone na miejscu – dodał Daniel Prokopowicz.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Rośnie liczba oszustw na „pracownika banku”

Oszustwa „na pracownika banku” w ostatnim czasie stały się bardzo popularne. Na terenie całego kraju policjanci odnotowują liczne zgłoszenia od osób, które straciły swoje oszczędności właśnie w ten sposób. W każdym przypadku na telefonie osób pokrzywdzonych wyświetlał się numer infolinii banku, dlatego połączenia nie wzbudziły żadnych podejrzeń. Policjanci po raz kolejny apelują o ostrożność i rozwagę.

Schemat oszustwa „na pracownika banku” wielokrotnie bywa niemalże identyczny. Zazwyczaj w słuchawce odzywa się męski głos, podający się za pracownika banku, w którym rozmówca ma konto. Na telefonie wyświetla się numer infolinii banku, dlatego połączenie nie wzbudza żadnych podejrzeń. Rzekomy pracownik banku pyta, czy rozmówca złożył wniosek kredytowy. Po zaprzeczeniu oszust podaje, że w takim razie zrobiła to osoba trzecia w jego imieniu, dlatego też rozmowa zostanie przełączona do działu technicznego, w celu zabezpieczenia środków pieniężnych i konta. Po przełączeniu rozmowę z osobą pokrzywdzoną prowadzi już kolejny oszust, zazwyczaj jest to kobieta, która podaje nowy numer konta, które po zakończeniu procedury ma być własnością pokrzywdzonego. Zgodnie z podaną procedurą, oszukana osoba przelewa wszystkie swoje oszczędności na podane konto. Dodatkowo zaciąga jeszcze jeden lub kilka kredytów, gdzie wszystkie środki zostają przekazane na konto techniczne oszustów. Cała procedura, w tym rozmowy telefoniczne, mogą trwać nawet kilka dni. Następnego dnia rozmowę prowadzi kolejny oszust, który informuje pokrzywdzonego, by przez 24 godziny nie logował się na swoje nowe konto bankowe, ponieważ będzie pod obserwacją Policji. Natomiast trzeciego dnia dzwoni już prawdziwy pracownik banku, oferując kartę kredytową do zaciągniętych kredytów. Wówczas osoba pokrzywdzona orientuje się, że padła ofiarą oszustwa i zgłasza sprawę na Policji.

Policjanci apelują o ostrożność i rozwagę podczas telefonicznych rozmów z nieznajomymi osobami. Pamiętajmy, że oszuści umiejętnie manipulują rozmową tak, by uzyskać jak najwięcej informacji. Dlatego w kontaktach z nieznajomymi kierujmy się zawsze zasadą ograniczonego zaufania. Rozłączmy się i skontaktujmy z konsultantem swojego banku, aby zweryfikować, czy nasz rozmówca faktycznie jest tym, za kogo się podaje.
Źródło info i foto: Policja.pl

Mobilizacja w Rosji. Pierwsze zatrzymania, prokuratura straszy więzieniem

W Rosji rozpoczynają się protesty przeciwko ogłoszonej przez Władimira Putina częściowej mobilizacji. Dotychczas zatrzymano ponad 100 osób – podała organizacja OWD-Info. Tymczasem w wielu rosyjskich miastach na wieczór zapowiedziano akcje protestacyjne pod hasłem „Stop ‚mogilizacji'” (od słowa „mogiła”). Moskiewska prokuratura grozi uczestnikom demonstracji karami do 15 lat więzienia.

Stołeczna prokuratura ostrzegła przed wzywaniem w mediach społecznościowych do udziału w „nieuzgodnionych (z władzami) akcjach publicznych w Moskwie” oraz do podejmowania „innych nielegalnych działań” – pisze niezależny portal Meduza.

Jak dodano, za „rozpowszechnianie podobnych materiałów” w internecie, angażowanie nastolatków w nielegalną działalność oraz organizację nielegalnych akcji i udział w nich przewidziana jest odpowiedzialność administracyjna lub karna, w tym „w postaci pozbawienia wolności do 15 lat”.

W niektórych miastach Rosji już odbyły się protesty przeciwko ogłoszonej mobilizacji. Organizacja OWD-Info poinformowała, że dotychczas zatrzymano 117 osób w 15 miastach, w tym 32 osoby w Jekaterynburgu na Uralu. Zatrzymania miały też miejsce m.in. w Permie, Krasnojarsku, Ufie, Irkucku i Nowosybirsku.

Na Syberii, w Irkucku, na centralnym placu miasta zgromadziło się ok. 60 osób. Akcję rozpędzono, zatrzymano co najmniej 20 protestujących – podaje niezależna telewizja Dożd. W Ułan Ude, głównym mieście Buriacji, na akcję przeciwko mobilizacji wyszło kilkadziesiąt osób, którym policjanci kazali się rozejść.

Protestujący wyszli też na ulice w Chabarowsku. Tam policjanci sprawdzili dokumenty uczestnikom manifestacji. Portal Meduza pisze również o demonstracji w Jakucku i Tomsku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci CBŚP przejęli blisko 360 kg narkotyków

Potężne uderzenie w zorganizowaną grupę przestępczą, zlikwidowanie 2 laboratoriów narkotyków syntetycznych oraz przejęcie ponad 359 kg narkotyków, tj.: 357 kg klefedronu i ponad 2 kg mefedronu, o łącznej wartości blisko 12 mln zł, to efekt działań policjantów CBŚP. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna w Łodzi, gdzie czterem zatrzymanym przedstawiono zarzuty produkcji znacznych ilości substancji psychotropowych.

Policjanci z Zarządu w Łodzi Centralnego Biura Śledczego Policji ustalili, że na terenie województwa łódzkiego członkowie zorganizowanej grupy przestępczej wytwarzają na dużą skalę narkotyki syntetyczne. Na podstawie zebranych informacji funkcjonariusze przygotowali działania, które zostały przeprowadzone niemal jednocześnie w Łodzi i w powiecie piotrkowskim.

Na terenie gospodarstwa rolnego, w małej miejscowości policjanci zatrzymali mężczyznę. W jednym z pomieszczeń gospodarczych znajdowało się laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas akcji policjanci zabezpieczyli substancję przechowywaną w specjalnych tacach umieszczonych w chłodziarkach. Wstępna opinia, sporządzona przez ekspertów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi wykazała, że jest to ponad 357 kg 4CMC czyli klefedronu, którego szacunkowa wartość to 11 mln zł. Wówczas także, przejęto urządzenia oraz prekursory i substancje służące do produkcji narkotyków, wagi, a także maski pełnotwarzowe. Jak się okazało na posesji znajdowały się również cztery profesjonalnie przygotowane pomieszczenia do uprawy i suszenia konopi.

Drugie laboratorium narkotyków syntetycznych znajdowało się w prywatnym mieszkaniu w Łodzi. Tam policjanci CBŚP zatrzymali kolejne 3 osoby, w trakcie gdy w jednym z pomieszczeń dochodziło do końcowej ekstrakcji mefedronu. Podczas działań zabezpieczono trzy tacki z substancją częściowo skrystalizowaną, tj. ponad 2 kg mefedronu (wartego około 75 tys. zł) oraz sprzęt służący do produkcji narkotyku.

W Prokuraturze Rejonowej Łódź-Górna w Łodzi czterem zatrzymanym przedstawiono zarzuty produkcji znacznych ilości substancji psychotropowych w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Sąd Rejonowy w Łodzi, na wniosek prokuratury wobec czterech zatrzymanych zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Podejrzanym grozić może kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Łącznie w śledztwie występuje już 14 podejrzanych. Sprawa jest rozwojowa.
Źródło info i foto: Policja.pl