Francuscy policjanci zastrzelili nożownika. Krzyczał „Allahu Akbar”

Francuska policja w piątek wieczorem postrzeliła śmiertelnie mężczyznę uzbrojonego w nóż, który groził funkcjonariuszom podczas kontroli drogowej w podparyskim miasteczku Colombes. Mężczyzna wznosił okrzyki Allah Akbar. Rzucił też w policjantów butelką. Mimo akcji reanimacyjnej nie udało się uratować życia napastnika – jak dowiedział się dziennik „Le Figaro” ze źródeł policyjnych.

Zmarły nie figurował w kartotece terrorystycznej, a jego nazwisko nie przewijało się dotąd raportach i aktach dotyczących osób zradykalizowanych. Mężczyzna, urodzony w 1990 roku i mieszkający w podparyskim Aulnay-sous-Bois, był natomiast znany policji z powodu wykroczeń drogowych, celnych i problemów z narkotykami.

Minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin pochwalił opanowanie policji podczas operacji antyterrorystycznej, dzięki której unieszkodliwiono napastnika.

– Bardziej niż kiedykolwiek musimy zachować czujność, bo częściej niż kiedykolwiek policja jest na pierwszej linii ognia. Dziękuję za jej odwagę – napisał na Twitterze Darmanin.
Źródło info i foto: TVP.info

Joanna S. wpadła w Hiszpanii. Oszukała min. celebrytów

Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanych od kilku lat międzynarodowymi listami gończymi – twórczyni Galleri New Form Joannę S. i jej syn Mikaela. Są podejrzani o kierowanie piramidą finansową, w ramach której oferowali inwestycje w dzieła sztuki.

Podkomisarz Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji poinformował, że Joanna S. i Mikael S. poszukiwani byli listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu. – Szeroko zakrojone działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nadzorującej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz Komendy Głównej Policji pozwoliły na ustalenie aktualnego miejsca pobytu poszukiwanych – podkreślił podkomisarz.

– Wymiana informacji między służbami na temat poszukiwanych prowadzona była poprzez sieć współpracy policyjnej ENFAST, która zajmuje się lokalizowaniem najbardziej poszukiwanych przestępców Europy. Niezbędne informacje dotyczące prowadzonego śledztwa przekazywane były zagranicznym organom ścigania i wymiarom sprawiedliwości” – tłumaczył podkom. Rzeczkowski, dodając, że wymiana informacji prowadzona była m.in. ze Szwecją, Portugalią i Hiszpanią.

Jak poinformował rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, organizatorzy oszustwa ukrywali się w Hiszpanii co najmniej od 2019 r. Zatrzymania dokonała hiszpańska policja. Oboje podejrzani są o prowadzenie bez stosownego zezwolenia działalności bankowej, doprowadzenie klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 300 mln zł, a także tzw. pranie pieniędzy na ponad 24 mln zł i 5 mln euro. Przy takich zarzutach grozi im do 15 lat więzienia oraz do 10 mln zł grzywny. – Aktualnie oboje zatrzymani oczekują w hiszpańskim areszcie na ekstradycję do Polski – wyjaśnia Rzeczkowski.
Źródło info i foto: interia.pl

Aktor Alec Baldwin śmiertelnie postrzelił kobietę na planie filmu

Na planie westernu „Rust” kręconego w stanie Nowy Meksyk z udziałem znanego aktora Aleca Baldwina doszło w czwartek do śmiertelnego postrzelenia 42-letniej kobiety. Druga osoba została ranna. Według wstępnych ustaleń policji osoby te zostały przypadkowo postrzelone przez Baldwina. Film kręcony był w Bonanza Creek Ranch, często wynajmowanym przez filmowców, zwłaszcza do kręcenia westernów.

Kim były postrzelone osoby?

Kobieta, zidentyfikowana jako Hayna Hutchins, była szefową zdjęć. Mimo natychmiastowego przewiezienia do szpitala zmarła z powodu odniesionych ran. Druga ofiara incydentu to mężczyzna Joel Souza, który został ranny. Przebywa na oddziale ratunkowym w szpitalu.

Okoliczności wypadku?

Okoliczności incydentu pozostają niejasne. Policja prowadzi śledztwo. Alec Baldwin to jeden z najpopularniejszych amerykańskich aktorów. Jest także producentem, scenarzystą, pisarzem i aktywistą politycznym. Był nominowany do nagród Oscara i Tony.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zatrzymano podejrzanego o usiłowanie zabójstwa

Policjanci z Zarządu w Gdańsku CBŚP zajmujący się zwalczaniem zorganizowanej przestępczości narkotykowej zatrzymali 37-letniego Patryka H. podejrzanego o brutalne pobicie mężczyzny, który przez wiele miesięcy nie odzyskiwał przytomności i wciąż pozostaje w szpitalu. Pomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej przedstawił zatrzymanemu zarzut usiłowania zabójstwa.

Policjanci zwalczający zorganizowaną przestępczość narkotykową z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji wyjaśniając okoliczności działania zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się przestępczością narkotykową dotarli do informacji, z której wynikało, że Patryk H. może być odpowiedzialny za usiłowanie zabójstwa. Mężczyzna jest znany policjantom, ponieważ w przeszłości wchodził już w konflikt z prawem, a także może mieć związek ze środowiskiem pseudokibiców miejscowego klubu sportowego.

Do zdarzenia doszło na początku 2020 roku, kiedy to do jednego z gdańskich szpitali przywieziono wówczas 45-latka, w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Jak się okazało mężczyzna został brutalnie pobity i potrzebował natychmiastowej hospitalizacji. Pokrzywdzony przeżył tylko dzięki szybkiej pomocy lekarskiej, ale wiele miesięcy leżał nieprzytomny w szpitalu, gdzie wciąż pozostaje pod opieką lekarską.

Sprawa dotycząca działania gangu jest wyjaśniana w ramach postępowania nadzorowanego przez Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego w Gdańsku zatrzymano 37-letniego Patryka H. W Pomorskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku zatrzymanemu przedstawiono zarzut usiłowania zabójstwa. Decyzją Sądu Rejonowego w Gdańsku wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Znaleziono szczątki poszukiwanego Briana Laundriego ws. zabójstwa blogerki. Obok był notatnik

Federalne Biuro Śledcze przekazało w czwartek, że badanie stomatologiczne znalezionych na Florydzie zwłok potwierdziły, że to 23-letni Brian Laundrie. Mężczyzna był narzeczonym blogerki Gabby Petito, która została zamordowana poprzez uduszenie. Przez ostatnie pięć tygodni szukała go policja.

Zwłoki mężczyzny zostały odkryte w środę 20 października na bagnistym terenie rezerwatu przyrody Carlton, który znajduje się w środkowej części Florydy w Stanach Zjednoczonych. Niedaleko zwłok śledczy odkryli też plecak i notatnik, który należał do Briana. – Na razie nie zaglądaliśmy do notatnika, który nie był w plecaku. Papier był wyraźnie mokry, dlatego w następnym kroku użyjemy wszelkich możliwych środków, aby wysuszyć notatnik i nie zniszczyć go przed jego otwarciem – dodał agent FBI Michael McPherson cytowany przez CNN.

– Przedmioty odkryto na terenie, który do niedawna był pod wodą – zaznaczył McPherson. 13 września rodzice 23-latka powiadomili policję o zaginięciu syna. Przekazali też, że Brian miał udać się do rezerwatu dzikiej przyrody Carlton Reserve, który znajduje się niedaleko ich domu. Śledczy od początku zaznaczali, że teren poszukiwań jest bardzo trudny, bo około 75 proc. obszaru znajduje się pod wodą, a na dodatek teren ten zamieszkują aligatory i węże.

Rzecznik policji Josh Taylor potwierdził, że rzeczy Briana jako pierwszy zauważył jego ojciec, który uczestniczył w poszukiwaniach prowadzonych przez FBI. Rzecznik nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie dziennikarzy, czy przy zwłokach 23-latka znaleziona została jakakolwiek broń.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poszukiwany za kradzież pojazdu

Policjanci z wydziału kryminalnego z Jeleniej Góry zwracają się z prośbą o pomoc w ustaleniu tożsamości mężczyzny, który może być sprawcą kradzieży samochodu osobowego marki Nissan.

6 sierpnia 2021 roku na ul. Okrzei w Jeleniej Górze doszło do kradzieży pojazdu marki Nissan. W takich przypadkach rzadko udaje się namierzyć sprawcę. Policjanci z wydziału kryminalnego są jednak przekonani, że są bliscy ustalenia tożsamości złodzieja. Dysponują zdjęciami podejrzanego mężczyzny i postanowili je opublikować.

Funkcjonariusze zwrócili się więc o pomoc do mieszkańców Jeleniej Góry i Dolnego Śląska, bo mają podejrzenia, że podejrzany pochodzi spoza powiatu karkonoskiego.

Wszystkie osoby, które mogą pomóc rozwiązać sprawę, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym z Komisariatu I Policji w Jeleniej Górze , ul. Armii Krajowej 5 osobiście lub telefonicznie pod numer 47 87 311 50, 47 87 314 06 lub na numer alarmowy policji 112. Właściciel Nissana oszacował poniesione straty na kwotę ok. 30 tys. zł. Dla niego również ważne jest ustalenie tożsamości złodzieja.
Źródło info i foto: wp.pl

Holandia: Polak wepchnięty pod tramwaj. Mężczyzna nie żyje

39-latek, który zginął w poniedziałek w Hadze, był Polakiem. Holenderska policja zatrzymała 18-latka i dwóch 15-latków, którzy dobrowolnie zgłosili się na posterunek w związku ze sprawą. Do tragedii doszło w poniedziałek wieczorem na Rijswijkse Landingslaan w dzielnicy Ypenburg. Jak informuje policja, naoczni świadkowie twierdzą, że ofiara została wepchnięta pod nadjeżdżający tramwaj. Mężczyzna zginął na miejscu.

Trzy osoby związane ze śmiercią Polaka 

Policja poinformowała we wtorek po południu, że zatrzymała trzech podejrzanych. Już w poniedziałkowy wieczór na policję dobrowolnie zgłosił się 15-letni mieszkaniec Hagi, we wtorek rano uczyniło to dwóch pozostałych podejrzanych, także z Hagi. Początkowo policja informowała jedynie, że ofiara była bezdomna. Od wtorku mieszkańcy Hagi składają kwiaty w miejscu, w którym zginął Polak.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Woroblin: Z rzeki wyłowiono ciało 19-letniego Syryjczyka

Nurkowie wydobyli z Bugu w pobliżu m. Woroblin (pow. bialski) ciało 19-letniego Syryjczyka, którego poszukiwano od wtorkowego poranka. Okoliczności jego śmierci bada policja i prokuratura – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa. Policja ustaliła tożsamość młodego mężczyzny, którego zwłoki w środę tuż przed godz. 14 wydobyli z Bugu nurkowie z grupa ratownictwa wodno-nurkowego Państwowej Straży Pożarnej.

– Tożsamość potwierdził drugi z młodych mężczyzn, z którym dzień wcześniej próbował nielegalnie przeprawić się przez Bug. Przy ciele znaleziono także dokumenty. Także ponad wszelką wątpliwość jest to 19-letni obywatel Syrii – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie kom. Andrzej Fijołek.

Policjant dodał, że zaplanowano sekcję zwłok młodego mężczyzny. Okoliczności jego śmierci wyjaśni śledztwo prowadzone przez prokuraturę. O znalezieniu ciała poinformował w rozmowie z PAP rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie st. asp. Tomasz Stachyra.

„Tuż przed godz. 14 strażacy odnaleźli osobę poszkodowaną w miejscu poszukiwań. Nurkowie wydobyli ciało” – ST. ASP. TOMASZ STACHYRA, KW PSP LUBLIN

Dodał, że strażacy przekazali ciało oraz miejsce prowadzonej akcji Straży Granicznej. – Na tym nasze działania zostały zakończone – przyznał. Informację potwierdził rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej por. Dariusz Sienicki.

– Poinformowano Prokuraturę Rejonową w Białej Podlaskiej i policję, które będą prowadzić dalsze czynności w tej sprawie. Tu nasza rola się kończy – dodał Sienicki. Według wstępnych ustaleń policji dwaj obywatele Syrii usiłowali nielegalnie przeprawić się przez Bug z terytorium Białorusi. – Niestety nikt z nich nie umiał pływać – powiedział Fijołek.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Uderzenie w mafię śmieciową

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zakończyli śledztwo przeciwko kolejnym dwóm członkom zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się nielegalnym składowaniem odpadów. Podejrzane osoby wynajmowały hale magazynowe oraz nieruchomości, płaciły za nie tylko pierwszy czynsz i zapełniały je śmieciami przywiezionymi z Niemiec. Porzucone w takich warunkach odpady mogły stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka oraz środowiska.

Śledczy Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach zakończyli wątek śledztwa przeciwko pozostałym dwóm członkom zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się nielegalnym składowaniem odpadów. Grupa ta działała na terenie Zawiercia, Częstochowy, Rudnika Wielkiego i innych miejscowościach w kraju. Jej członkowie, by się wzbogacić, wynajmowali podstępem hale magazynowe oraz nieruchomości i składowali na ich terenie wbrew przepisom odpady, które następnie porzucali i znikali. Toksyczne odpady gromadzone były w beczkach i mauzerach w nieodpowiedni sposób, przez co niejednokrotnie dochodziło do ich rozszczelnienia i wydostania się szkodliwych substancji.

Jedną z osób, które usłyszały zarzuty była prezes spółki. Prowadzona przez zatrzymaną firma była typowym „słupem”, wykorzystywanym tylko i wyłącznie do najmu nieruchomości przeznaczonych do porzucenia odpadów. Przedsiębiorstwo zajmowało się również wystawianiem i przyjmowaniem nierzetelnych faktur pozwalających na realizację przelewów bankowych i wyprowadzaniem w ten sposób gotówki z rachunków bankowych spółki. Kobieta w lutym tego roku została zatrzymana w Niemczech, gdzie się ukrywała. Sąd zastosował wobec niej tymczasowy areszt, gdzie przebywa do chwili obecnej. Oskarżona przyznała się do udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz organizowania dostaw odpadów na teren Zawiercia. Drugą osobą, przeciwko której toczyło się śledztwo, był właściciel firmy transportowej, który po uchyleniu aresztu powrócił do przestępczego procederu.

Oskarżony organizował transport odpadów niebezpiecznych z miejsca ich załadunku w Skawinie, Łasku i Czempiniu do miejsca ich porzucenia, czyli Zawiercia, Częstochowy, Rudnika Wielkiego, dysponując fikcyjnymi dokumentami transportowymi. Dostawy odpadów były opłacane gotówką, z pominięciem rachunków bankowych. By ukryć przestępczą działalność i stworzyć pozory legalnej, wystawiał na rzecz spółki faktury VAT z tytułu rzekomo świadczonych „usług transportowych”. Wartość tych faktur rozliczana była według ilości transportowanych odpadów w tonach, a nie przebytych kilometrach, jak to się dzieje w praktyce przewoźników. Ponadto nie miał faktur za odbiór opadów do ich zagospodarowania lub utylizacji. Za mężczyzną wydany został list gończy. Oskarżony nie przyznał się do zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Natomiast przyznał się do realizacji transportów odpadów niebezpiecznych w celu ich porzucenia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Akcja policji na Mazowszu. Gang mógł wprowadzić na rynek 700 kg narkotyków

Stołeczna policja zatrzymała 26 osób, które mogły wprowadzić do obrotu ponad 700 kilogramów różnego rodzaju narkotyków. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.

Komisarz Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji w rozmowie poinformował, że w ramach prowadzonego śledztwa funkcjonariusze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową ustalili, że od 2015 roku grupa 26 osób mogła wprowadzić do obrotu ponad 700 kilogramów narkotyków w postaci kokainy, amfetaminy, mefedronu, tabletek ekstazy i ziela konopi.

Policjant wskazał, że do zatrzymania doszło kilka dni temu. Podczas akcji stołeczni policjanci wspierani byli przez funkcjonariuszy Biura Kryminalnego KGP, Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach, CPKP „BOA”, SPKP w Warszawie i Łodzi.

– Policjanci jednocześnie weszli do 41 mieszkań w Warszawie, Nowym Dworze Mazowieckim, Sochaczewie, Sokołowie Podlaskim, Grójcu i Siedlcach – podkreślił komisarz.

26 osób zatrzymanych

Przekazał, że podczas akcji funkcjonariusze zatrzymali 26 osób w wieku od 30 do 57 lat.

– W trakcie przeszukania miejsc zamieszkania zatrzymanych policjanci zabezpieczyli, m.in. litr płynnej amfetaminy, kokainę i marihuanę oraz odczynniki chemiczne służące do produkcji amfetaminy – wyliczył.

– Dodatkowo funkcjonariusze znaleźli dwie jednostki broni palnej bez wymaganego zezwolenia oraz amunicję. Na poczet przyszłych kar policjanci zabezpieczyli ponad 150 tysięcy złotych – dodał Retmaniak.

Po zatrzymaniu podejrzani zostali doprowadzeni do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.

700 kg narkotyków

– Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty dotyczące popełnienie przestępstw narkotykowych w tym m.in. dokonywania obrotu znaczną ilością narkotyków oraz handlu bronią – przekazał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

– Z ustaleń śledztwa wynika, że przedmiotem obrotu były narkotyki w ilości co najmniej 300 kg mefedronu o czarnorynkowej wartości 1,2 miliona złotych, 100 kg amfetaminy o wartości 300 tysięcy złotych, 200 kg marihuany o wartości ponad 2,8 miliona złotych oraz 5 kg kokainy – doprecyzowała PK.

Prokuratorzy podkreślili również, że z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, obawę matactwa oraz grożącą podejrzanym surową karę wobec 21 podejrzanych skierowano wnioski o zastosowanie środka zapobiegawczego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

– Sąd podzielił argumentację prokuratora, uwzględnił wnioski i zastosował areszt wobec wszystkich podejrzanych – podała PK.

– Wobec pięciu podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze m.in. w postaci poręczenia majątkowego i dozorów policji – dodała.

Za czyny zarzucane podejrzanym może grozić do 15 lat więzienia.

Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.
Źródło info i foto: interia.pl