Odpowie za napaść z nożem na policjanta

Nawet 10 lat pozbawienia wolności grozi 38-letniemu mieszkańcowi Legnicy, który przy użyciu niebezpiecznego narzędzia dokonał czynnej napaści na funkcjonariusza legnickiej Policji. Szybka i profesjonalna reakcja policjanta zapobiegła prawdopodobnej tragedii. Prokuratur Rejonowy w Legnicy wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowaniu wobec zatrzymanego agresora środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

We wtorek (2.08.2022) w południe funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji, podczas wykonywania czynności służbowych na jednej z ulic w centrum miasta, zauważyli dziwnie zachowującego się mężczyznę.

Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd myśląc, że mężczyzna potrzebuje pomocy. Jeden z nich otworzył szybę pojazdu i w tym samym momencie mężczyzna, trzymając w ręku nóż, zaatakował nim funkcjonariusza.

Tylko natychmiastowa reakcja i unik uchronił policjanta od utraty zdrowia, a może nawet życia i tragicznych konsekwencji, jakie mogłyby nastąpić, gdyby cios dosięgnął celu. Niebezpieczny mężczyzna został szybko zatrzymany przez legnickich mundurowych, którzy zabezpieczyli także nóż, którym posłużył się podczas ataku na funkcjonariusza.

Napastnikiem okazał się 38-letni mieszkaniec Legnicy, który jest dobrze znany policjantom z wcześniejszych interwencji. Kilkukrotnie był już bowiem zatrzymywany za jazdę samochodem pod wpływem środków odurzających.

W związku z atakiem na funkcjonariusza i na podstawie zebranych przez policjantów materiałów dowodowych Prokurator Rejonowy w Legnicy zawnioskował do sądu o zastosowanie wobec mężczyzny najpoważniejszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Zatrzymany mężczyzna będzie musiał ponieść poważne konsekwencje ataku na policjanta. Warto przypomnieć, że za czynną napaść na funkcjonariusza grozi mu kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Nie ma bowiem przyzwolenia na agresję wobec mundurowych, którzy codziennie z poświęceniem służą mieszkańcom Dolnego Śląska.
Źródło info i foto: Policja.pl

28-latek zaatakował nożami swoich rodziców. Ranny został również policjant

28-letni mieszkaniec Krasnegostawu zaatakował nożami swoich rodziców. Małżeństwo, szukając ratunku, schroniło się u sąsiadów. Na miejsce przyjechała policja. Agresywny mężczyzna ugodził nożem jednego z funkcjonariuszy. W nocy z czwartku na piątek w jednym z mieszkań w Krasnymstawie rozegrały się dramatyczne sceny. 28-letni mężczyzna zaatakował swoich rodziców trzymanymi w obu dłoniach nożami. Najpierw ranił matkę, a później kilkukrotnie ugodził swojego ojca. Małżonkowie, nie mogąc poradzić sobie z agresją syna, uciekli do sąsiadów – przekazał nadkom. Piotr Wasilewski.

Na miejsce przyjechali policjanci. 28-latek rzucił się w kierunku jednego z nich i ranił go nożem. Ostatecznie udało się agresywnego mężczyznę obezwładnić. Ranny policjant oraz rodzice 28-latka trafili do szpitala. Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie przebywa na oddziale psychiatrycznym. Dokładne okoliczności i przebieg zdarzenia wyjaśni prokuratorskie śledztwo. Życiu policjanta oraz matce napastnika nie zagraża niebezpieczeństwo. Ojciec sprawcy przeszedł operację – poinformował nadkom. Wasilewski.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Pijany funkcjonariusz policji za kierownicą. W wypadku w Kobyłce zginęły 2 osoby

To pijany policjant z Warszawy spowodował śmiertelny wypadek w Kobyłce na Mazowszu – dowiedział się reporter RMF FM. W zdarzeniu zginęły dwie osoby, policjant wraz z pasażerem uciekli. Do wypadku doszło w nocy ze środy na czwartek. Przed północą policjanci z drogówki zauważyli dwuosobowy kabriolet, którym podróżowały cztery osoby – dwie siedziały na bagażniku z nogami wewnątrz pojazdu.

Funkcjonariusze ruszyli za samochodem. Wtedy auto wypadło z drogi i uderzyło w słup. Zginęły 2 osoby, które siedziały z tyłu. Kierowca i pasażer uciekli. Po godzinie poszukiwań udało się ich zatrzymać. Okazało się, że jeden z zatrzymanych to młody sierżant sztabowy z Warszawy.

Śledczym udało się ustalić, że to policjant siedział za kółkiem. Miał on obrażenia charakterystyczne dla kierowców uczestniczących w wypadkach. Jeszcze dziś mają być znane wyniki badań biologicznych, które mają potwierdzić te ustalenia. Biegli zebrali materiał biologiczny z poduszek powietrznych i porównują z próbkami pobranymi od mężczyzn, którzy przeżyli wypadek.

Policjantowi postawiono zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku po pijanemu i ucieczki. Grozi mu 12 lat więzienia. Drugi z uczestników tego zdarzenia jest podejrzany o nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku, Prokuratura ma wystąpić o areszt dla obu zatrzymanych. Wszczęto procedurę wydalenia policjanta ze służby.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Chorwacja: Polski policjant uratował Norweżkę przed gwałtem

Policjant z Krakowa delegowany do pełnienia służby w Chorwacji w trakcie porannego treningu uratował 20-letnią obywatelkę Norwegii, którą na plaży usiłował zgwałcić 22-letni Chorwat – poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Do zdarzenia doszło w Biogradzie w Chorwacji. Sierż. szt. Piotr Filar z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, który został delegowany do pełnienia służby w Chorwacji w czasie wolnym od służby udał się na poranny trening biegowy.

– W rejonie plaży zareagował na wołanie o pomoc 20-letniej obywatelki Norwegii, którą usiłował zgwałcić 22-letni obywatel Chorwacji dopuszczając się jednocześnie naruszenia jej nietykalności cielesnej – podkreślił inspektor Mariusz Ciarka.

– Sprawca został zatrzymany i podczas okazania rozpoznany zarówno przez pokrzywdzoną jak i naszego policjanta – dodał rzecznik KGP.
Źródło info i foto: interia.pl

36-latek porzucił swoje dzieci w lesie. Ich płacz usłyszał policjant

​36-latek zostawił swoje dzieci w lesie i odjechał. 16-latkę i 11-latka znalazł spacerujący przy ulicy Chrzanowskiej w Libiążu policjant. Do zdarzenia doszło w powiecie chrzanowskim. 36-letni mieszkaniec gminy Kęty odebrał od byłej partnerki ich wspólne dzieci i udał się z nimi na wycieczkę. Następnie podjechał samochodem do lasu przy ulicy Chrzanowskiej w Libiążu i tam zakończył podróż. Na parkingu leśnym próbował „wyciągnąć” od swoich dzieci w wieku 16 i 11 lat prywatne informacje.

Dzieci z uwagi na złe zachowanie taty ze stresu nie potrafiły z nim rozmawiać. Po chwili mężczyzna odjechał z parkingu leśnego, zostawiając je same. Dużą odpowiedzialnością wykazała się nastolatka, która postanowiła szukać pomocy dla siebie i brata kierując się w stronę centrum miasta Libiąża.

W tym czasie funkcjonariusz Oddziału Prewencji w Krakowie spacerując w masywie leśnym, zauważył płaczące, przerażone dzieci, którymi się natychmiast zaopiekował i powiadomił służby. Rodzeństwo bezpieczne i objęte opieką, od policjantów odebrała mama. Nieodpowiedzialnym zachowaniem mieszkańca gminy Kęty wobec swoich dzieci zajmie się Sąd Rodzinny w Chrzanowie oraz Komisariat Policji w Libiążu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

15. akt oskarżenia przeciwko „babci Kasi”

Do warszawskiego sądu rejonowego po raz 15. prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko Katarzynie A., znanej jako „babcia Kasia”. Aktywistka została oskarżona o znieważenie policjanta na placu Piłsudskiego w Warszawie.

Akt oskarżenia przeciwko „babci Kasi” do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia skierowała pod koniec kwietnia Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ. Katarzyna A. została oskarżona o to, że 10 marca 2022 r. przy placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie znieważyła funkcjonariusza policji.

Publicznie znieważyła policjanta

– Używała wobec niego słów uważanych powszechnie za obelżywe i obraźliwe, przy czym dopuściła się tego czynu, działając publicznie i bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku publicznego – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Na początku kwietnia portal tvp.info informował o akcie oskarżenia wobec aktywistki, który tym razem dotyczył znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej policjantki. Za znieważenie funkcjonariusza Katarzynie A. może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Jest to już 15. akt oskarżenia przeciwko „babci Kasi” skierowany przez prokuraturę do sądu. Wcześniej Katarzyna A. była oskarżona m.in. o szarpanie mundurowych, kopanie, plucie, odpychanie, uderzanie flagą i znieważanie żołnierza Wojska Polskiego, którego nazwała „złodziejem i k***ą”.

Sąd złagodził wyrok

Pod koniec września zeszłego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w wyroku nakazowym skazał A. na pół roku prac społecznych. Od wyroku wniesiono sprzeciw, w związku z czym sprawa została rozpoznana na rozprawie z udziałem stron. Pod koniec lutego 2022 r. ten sam sąd zgodził się z zarzutami z aktu oskarżenia, jednak skazał aktywistkę tylko na grzywnę 1000 zł. Sąd obciążył kobietę również kosztami sądowymi, które w tej sprawie wyniosły 170 zł.
Źródło info i foto: TVP.info

Paryż: Policjanci zastrzelili dwie osoby blisko miejsca, gdzie świętował prezydent

W Paryżu policjanci otworzyli ogień do samochodu, który nie zatrzymał się na punkcie kontroli drogowej i pędził w ich kierunku. Dwie osoby zginęły – poinformowała agencja AFP, która zaznacza, że sytuacja miała miejsce kilka godzin po tym, jak Emmanuel Macron wygrał wybory prezydenckie. Samochód jechał przez paryski most Pont Neuf i nie zatrzymał się na policyjnym punkcie kontrolnym. Według źródeł AFP kierowca pędził w kierunku funkcjonariuszy, a ci otworzyli ogień.

Na miejscu zginęło dwóch pasażerów samochodu, a jeden został ranny. Na miejscu pojawiły się znaczne siły policyjne. Policjanci nie odnieśli obrażeń. AFP zaznacza, że niecałe dwa kilometry dalej, prezydent Francji Emmanuel Macron wraz z tłumem zwolenników świętował swoje zwycięstwo nad Marine Le Pen. Według wstępnych oficjalnych danych Macron wygrał wybory, uzyskując 58,55 procent głosów. Jego prawicowa kontrkandydatka Marine Le Pen otrzymała 41,45 procent głosów.
Źródło info i foto: TVP.info

Atak z maczetą na policjanta w Londynie

Policjant został zaatakowany maczetą we wschodniej części Londynu – podają brytyjskie media. Szczegóły tragedii opisuje na swoim portalu telewizja BBC. Funkcjonariusze zostali wezwani około południa na osiedle przy Skelton Road w dzielnicy Forest Gate.

Jak podaje Metropolitan Police, na miejscu policjanci zastali mężczyznę, który prawdopodobnie „cierpiał na kryzys zdrowia psychicznego”. W pewnym momencie agresywny mężczyzna zaatakował jednego z interweniujących mundurowych. Poszkodowany został raniony w rękę, trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Atak z nożem na policjanta

Podczas interwencji w jednym z mieszkań na Rakowie, 49-letni mężczyzna zranił policjanta nożem. Bez powodu zaatakował go po zgłoszeniu, że „nieznane mu osoby weszły do jego mieszkania i rozlały mu alkohol”. 49-latek został obezwładniony i trafił do policyjnego aresztu. Sprawca usiłowania zabójstwa usłyszał prokuratorskie zarzuty. Decyzją sądu kolejne 3 miesiące spędzi w areszcie.

15 marca patrol interwencyjny z Komisariatu VI Policji w Częstochowie otrzymał zgłoszenie od 49-letniego mieszkańca Częstochowy, że do jego mieszkania dobijają się jakieś osoby. Gdy policjanci dotarli na miejsce mężczyzna oświadczył, że nieznane mu osoby weszły do jego mieszkania i rozlały alkohol, a teraz właśnie uciekają przez balkon. Policjanci zdecydowali o sprawdzeniu pozostałych pomieszczeń i balkonu, by potwierdzić zgłoszenie i ustalić ewentualnych sprawców opisywanego czynu. Wtedy właściciel mieszkania zaatakował jednego z policjantów nożem, celując w jego klatkę piersiową. Na szczęście 25-centymetrowe ostrze trafiło w twardy element znajdujący się na kamizelce taktycznej i przesunęło się niżej, raniąc mundurowego w rękę. Dzięki zdecydowanej postawie i szybkiej reakcji policjanta oraz jego partnera z patrolu napastnik został obezwładniony i trafił do policyjnego aresztu. Ranny policjant trafił do szpitala, gdzie została mu udzielona pomoc medyczna.

W piątek 49-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Południe, gdzie usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w związku z czynną napaścią na policjanta. Na wniosek prokuratora, sąd zdecydował, że kolejne 3 miesiące mężczyzna spędzi w areszcie. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

16-latek z Ostrołęki przez kilka godzin leżał w trawie bez ubrań. Policjant uratował mu życie

Minionej soboty dzielnicowy z Ostrołęki, mł. asp. Krzysztof Prusiński, podczas swojej służby znalazł nieprzytomnego nastolatka leżącego w trawie. Według informacji przekazanej przez policję chłopak leżał bez ubrań a jego temperatura ciała spadła poniżej 35 stopni Celsjusza. Dzięki szybkiej interwencji funkcjonariusza policji udało się uchronić mieszkańca Ostrołęki przed wychłodzeniem. Jak informuje policja z Ostrołęki, funkcjonariusz mł. asp. Krzysztof Prusiński w trakcie sobotniego patrolu zauważył koło roweru wystające z krzaków. Policjant postanowił to sprawdzić. Gdy poświecił latarką w miejsce, gdzie znajdował się rower, okazało się, że obok leży nieprzytomny nastolatek.

Jak informuje policja z Ostrołęki, funkcjonariusz mł. asp. Krzysztof Prusiński w trakcie sobotniego patrolu zauważył koło roweru wystające z krzaków. Policjant postanowił to sprawdzić. Gdy poświecił latarką w miejsce, gdzie znajdował się rower, okazało się, że obok leży nieprzytomny nastolatek. Wokół chłopaka były porozrzucane przedmioty takie jak plecak, ubrania, czy telefon komórkowy. Według relacji funkcjonariusza, od nastolatka był wyraźnie czuć zapach alkoholu. Mundurowy okrył chłopaka swoją kurtką, a następnie wezwał karetkę pogotowia ratunkowego.

W trakcie udzielania pierwszej pomocy chłopak odzyskał przytomności. Po dojechaniu karetki na miejsce nastolatek został zabrany do szpitala. Temperatura ciała znalezionego mężczyzny wynosiła poniżej 35 stopni Celsjusza, co oznacza, że mógł on leżeć trawie od kilku godzin – poinformowała policja.

Kilka minut po odjeździe karetki pogotowia funkcjonariusze napotkali matkę chłopca, która zaniepokojona brakiem kontaktu z synem postanowiła go poszukać.

Policja poinformowała o całym zdarzeniu na swoim Twitterze.
Źródło info i foto: Gazeta.pl