Byli policjanci z Piątku na ławie oskarżonych. Chodzi o pobicie ze skutkiem śmiertelnym

​Dożywocie grozi byłemu policjantowi z Piątku w Łódzkiem, któremu prokuratura zarzuciła pobicie ze skutkiem śmiertelnym 30-letniego mężczyzny. Chodzi o zdarzenie z kwietnia zeszłego roku. Śledczy wysłali właśnie do sądu akt oskarżenia, który objął jeszcze pięcioro byłych funkcjonariuszy, w tym komendanta z Piątku. Główny z podejrzanych miał brutalnie pobić 30-latka podczas domowej interwencji. Kopiąc go, spowodował miedzy innymi złamania żeber i pęknięcia śledziony. Towarzysząca mu policjantka nie zapobiegła agresji. Następnie oboje wywieźli pobitego radiowozem do sąsiedniej miejscowości i pozostawili w lesie.

Śledztwo wykryło ogrom nieoprawidłowości w komendzie w Piątku. Już wcześniej w tej jednostce dochodziło do stosowania przemocy i między innymi bezprawnego pozbawiania wolności osób zatrzymywanych – chociażby za nielegalny połów ryb, picie alkoholu w miejscach publicznych, czy śmiecenie. W sumie w akcie oskarżenia zawarto 19 przypadków przekroczenia w ten sposób uprawnień przez policjantów.

34-latkowi grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności, natomiast pozostałym oskarżonym kary pozbawienia wolności w wymiarze do lat pięciu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci z Archiwum X zatrzymali sprawcę śmiertelnego wypadku

Policjanci z lubelskiego Archiwum X ustalili sprawcę śmiertelnego wypadku drogowego z 2001 roku. Kierujący Mercedesem wracając z kolegami znad jeziora Białe przejechał 20-letniego żołnierza, a następnie odjechał nie udzielając pomocy. Dzięki determinacji policjantów z Archiwum X sprawca pomimo upływu lat nie pozostanie bezkarny. Do zdarzenia doszło w nocy z 3 na 4 czerwca 2001 roku w miejscowości Wyryki (powiat włodawski). Kierujący samochodem przejechał 20 letniego mężczyznę a następnie odjechał nie udzielając pomocy.

Prowadzącym wówczas sprawę policjantom nie udało się ustalić kierującego. Nie było świadków tego zdarzenia ani nagrań z monitoringu. Sprawa została więc umorzona. Po niewykryte sprawy sprzed lat sięgają często policjanci z Archiwum X pracujący w Wydziale Kryminalnym komendy wojewódzkiej Policji w Lublinie. Ich zadaniem jest ponowne przeanalizowanie materiałów, zbadanie zabezpieczonych śladów i dotarcie do świadków.

W tej sprawie decydująca była praca operacyjna. Współczesne metody tej pracy zasosowane przez policjantów z Archiwum X doprowadziły do ustalenia stanu faktycznego, a co za tym idzie umożliwiły przedstawienie zarzutów sprawcy wypadku.
Źródło info i foto: Policja.pl

Areszt za czynną napaść na policjantów

Sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ, podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące 42-latka, który w miniony poniedziałek, uciekając z miejsca kontroli, potrącił dwóch policjantów, uszkodził kilka samochodów oraz elementy infrastruktury drogowej. Mężczyzna był pijany i nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Za to przestępstwo zatrzymanemu grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek rano (6.06.2022) na ulicy Chmielnej. Podejrzenia policjantów ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego wzbudził kierowca czerwonego bmw. Mężczyzna bez koszulki na sobie zignorował obowiązujący w tym miejscu zakaz wjazdu i kontynuował jazdę. Policjanci wydali więc kierowcy polecenie do zatrzymania. Mężczyzna zatrzymał się kilka metrów dalej. Kiedy wywiadowcy, podając powód kontroli, poprosili mężczyznę o dokumenty i chcieli sprawdzić jego stan trzeźwości, ten ruszył z impetem, potrącając obu policjantów, uszkadzając przy tym radiowóz, inne stojące nieopodal pojazdy oraz latarnię.

Policjanci pomimo odniesionych obrażeń próbowali jeszcze zapobiec dalszej jeździe 42-latka, wyrywając kluczyki ze stacyjki bmw i usiłując go obezwładnić wewnątrz pojazdu. Kiedy to nie pomogło, ruszyli w pościg za mężczyzną. Do pościgu przyłączyły się natychmiast inne patrole będące w tym rejonie. Kierowca został zatrzymany na ulicy Grzybowskiej.

W samochodzie, którym uciekał 42-latek, policjanci znaleźli 2 pałki teleskopowe, kilka pojemników z gazem pieprzowym, latarkę z paralizatorem oraz telefony komórkowe. Badanie alkomatem wykazało u mężczyzny prawie promil alkoholu we krwi.

W prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście Północ śledztwie 42-latek usłyszał zarzut czynnej napaści na policjantów, uszkodzenia ciała, stosowania przemocy w celu zmuszenia policjantów do zaniechania czynności służbowych, uszkodzenia mienia, kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz kontynuowania jazdy wbrew poleceniom wydanym przez funkcjonariuszy.

Zgodnie z kodeksem karnym mężczyźnie grozi teraz za to do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratury podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na 3 miesiące.
Źródło info i foto: Policja.pl

Rypin: Pijany driftował bmw. Wjechał w grupę 9 osób

25-letni kierowca, będąc w stanie nietrzeźwości, driftował swoim bmw na stacji benzynowej w gminie Rypin (kujawsko-pomorskie). W pewnym momencie nie opanował auta i wjechał w grupę dziewięciu osób, powodując obrażenia u dwóch nastolatków. Grozi mu do ośmiu lat więzienia, a na razie – decyzją sądu – trafił na trzy miesiące do aresztu. Informacja o potrąceniu dwóch osób na placu przy stacji benzynowej dotarła do policjantów z Rypina w sobotę około godziny 23:00. Funkcjonariusze ustalili na miejscu, że 25-letni kierujący pojazdem marki BMW celowo driftował, a w pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem.

W wyniku potrącenia dwóch 19-latków zostało przewiezionych do szpitala. Według portalu rypin.naszemiasto.pl jeden z rannych jest „w poważniejszym stanie”.

Okazało się, że kierowca ma w organizmie blisko półtora promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Na miejscu wypadku policjanci przeprowadzili oględziny i przesłuchali świadków. W niedzielę 25-latek został doprowadzony do prokuratury. Tam, na podstawie zebranych dowodów, przedstawiono mu zarzuty spowodowania wypadku i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Śledczy podkreślili, że czyny popełnił, będąc pod wpływem alkoholu.

Jak przekazała asp. szt. Dorota Rupińska z Komendy Powiatowej Policji w Rypinie, w niedzielę – na wniosek policji – mężczyzna został aresztowany przez sąd na trzy miesiące.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci zatrzymali poszukiwanego mężczyznę

Akcja zatrzymania poszukiwanego trwała kilkadziesiąt sekund. Policjanci z ostrołęckiego wydziału patrolowego w czasie wolnym od służby rozpoznali mężczyznę poszukiwanego do odbycia kary pozbawienia wolności. Dziś zostanie doprowadzony do zakładu karnego.

Dochodziła 21.15, gdy policjanci z Wydziału Patrolowego Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce, będąc w czasie wolnym od służby, w witrynie sklepu zauważyli znajomą im sylwetkę mężczyzny. Po chwili nie mieli już wątpliwości, że jest to 25-letni mieszkaniec Ostrołęki, który jest poszukiwany.

Wiedząc, że mężczyzna ukrywa się i jest to być może jedyna okazja, aby go zatrzymać, czujni policjanci postanowili zrezygnować ze swoich prywatnych planów i natychmiast przystąpili do działania.

Mężczyzna nie krył zaskoczenia, kiedy okazało się, że wpadł właśnie w ręce Policji. Po sprawdzeniu okazało się, że podejrzenia policjantów były słuszne. Cała akcja trwała kilkadziesiąt sekund. Mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Po ujęciu mundurowi wezwali policyjny patrol, który przejął 25-latka i osadził go w policyjnym areszcie. Poszukiwany jeszcze dziś zostanie doprowadzony do zakładu karnego.
Źródło info i foto: POlicja.pl

Strzelanina w Wielkopolsce. Dwóch policjantów w szpitalu

Jeden z funkcjonariuszy przechodzi operację, a drugi czeka na zabieg – informują placówki medyczne w Poznaniu i Obornikach. Policjanci trafili tam po strzelaninie, jaka miała miejsce w Gorzewie w Wielkopolsce. Napastnik miał otworzyć ogień chwilę po tym, gdy został zatrzymany do kontroli drogowej. Jak przekazała policja, 53-latek nie żyje. Informację na ten temat potwierdza wielkopolska policja. Jak czytamy w komunikacie, policjanci usiłowali zatrzymać do kontroli dostawczy samochód. Ten jednak nie zatrzymał się, policjanci rozpoczęli więc pościg.

„Kierowca zaczął uciekać, wjechał w polną drogę. W pewnym momencie wysiadł z samochodu, wyciągnął pistolet i zaczął strzelać do policjantów, którzy również odpowiedzieli ogniem” – czytamy w relacji policjantów.

„Jeden z policjantów został ranny w nogę, drugi w brzuch. Trafili do szpitala. Na miejscu są zabezpieczane ślady, zbieramy informacje i ustalamy przebieg całego zdarzenia. O zdarzeniu poinformowaliśmy prokuraturę” – piszą mundurowi.

Policja poinformowała, że jeden z policjantów został przetransportowany lotniczym pogotowiem ratunkowym do placówki medycznej w Poznaniu, natomiast drugi trafił do szpitala w Obornikach.

Strzelanina w Gorzewie. Jeden z policjantów operowany

Rzeczniczka prasowa Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu Zuzanna Pankros przekazała w godzinach wieczornych, że we wtorek po południu do placówki trafił funkcjonariusz postrzelony w brzuch.

– Pacjent został przyjęty w stanie dobrym, to znaczy, że był przytomny, wydolny oddechowo i krążeniowo – poinformowała rzeczniczka. Dodała jednak, że obrażenia pacjenta są dość poważne. – Pacjent właśnie jest operowany – powiedziała Pankros.

Drugi z funkcjonariuszy został przewieziony do szpitala w Obornikach. Starszy lekarz z placówki poinformował, że „pacjent jest na oddziale chirurgicznym, stan pacjenta jest dobry i jest przygotowywany do zabiegu”.
Źródło info i foto: interia.pl

Strzelanina w Gorzewie. Napastnik nie żyje. Ranni policjanci

W miejscowości Gorzewo (woj. wielkopolskie) doszło do strzelaniny. Policjanci próbowali zatrzymać do kontroli drogowej dostawcze Iveco. Kierowca zaczął uciekać, a następnie otworzył ogień. Do zdarzenia doszło we wtorek ok. godz. 13.50. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej w miejscowości Ryczywół w Wielkopolsce. Policjanci podjęli pościg. Po około dwóch kilometrach, w miejscowości Gorzewo, kierowca skręcił w polną drogę, wysiadł z samochodu, wyciągnął pistolet i zaczął strzelać. Funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem. 

„W wyniku tego napastnik zginął. Natomiast jeden z policjantów został ranny w nogę, drugi w brzuch” – informuje Wielkopolska Policja w komunikacie na Facebooku. Obaj policjanci trafili do szpitala. 

„Na miejscu są zabezpieczane ślady, zbieramy informacje i ustalamy przebieg całego zdarzenia. O zdarzeniu poinformowaliśmy prokuraturę” – dodała Wielkopolska Policja. 

– Na chwilę obecną nie wiemy dlaczego mężczyzna tak się zachował, co kierowało jego postępowaniem. Trwają ustalenia. Na miejscu pracują policjanci oraz śledczy z prokuratury – powiedziała na antenie Polsat News insp. Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

– Napastnik to 53-letni mieszkaniec powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego. W przeszłości był wielokrotnie notowany przez policję za różnego rodzaju przestępstwa. W chwili zdarzenia nie był osobą poszukiwaną. Ustaliliśmy, że strzelał do policjantów z rewolweru czarnoprochowego – powiedziała na antenie Polsat News insp. Liszczyńska. 

– Wiemy, że stan policjantów jest stabilny. W najbliższym czasie będą musieli przejść operację – dodała. 

Jeden z policjantów został przetransportowany lotniczym pogotowiem ratunkowym do szpitala w Poznaniu, natomiast drugi trafił do szpitala w Obornikach.  

Rzeczniczka prasowa Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu Zuzanna Pankros przekazała, że we wtorek po południu do placówki trafił funkcjonariusz postrzelony w brzuch. Jak powiedziała, „pacjent został przyjęty w stanie dobrym, to znaczy, że był przytomny, wydolny oddechowo i krążeniowo”. Dodała jednak, że obrażenia pacjenta są dość poważne. – Pacjent właśnie jest operowany – powiedziała Pankros.

Drugi z funkcjonariuszy został przewieziony do szpitala w Obornikach. Starszy lekarz szpitala powiedział, że „pacjent jest na oddziale chirurgicznym, stan pacjenta jest dobry i jest przygotowywany do zabiegu”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ukraina: „Wilkołaki w mundurach”. Wymuszali łapówki dokonując zatrzymań

Ukraińskie Państwowe Biuro Śledcze (DBR) zatrzymało trzech policjantów z obwodu dniepropietrowskiego za wymuszanie łapówek pod pretekstem załatwienia spraw kryminalnych niektórych podejrzanych. Funkcjonariusze mają już sprawę przed sądem za podobne przestępstwa. Jednak sąd przywrócił ich niedawno do służby i ponownie wpadli na gorącym uczynku. Agenci DBR poinformowali o zatrzymaniu trzech policjantów, którzy mieli należeć do gangu mundurowych rozbitego jesienią ubiegłego roku. Grupa ta, nazywana przez śledczych „wilkołakami w mundurach”, wymuszała pieniądze dokonując zatrzymań m.in. pod fikcyjnymi zarzutami.

Policjanci dowozili zatrzymanych na komisariat i tam groźbami wieloletniego więzienia, a często nawet biciem, zmuszali tych ludzi do zapłacenia „wykupnego”. „Wilkołaki” nie ograniczały się tylko do wymuszeń, ale także poprawiały sobie w ten sposób statystki.

We wrześniu 2021 r. śledczy z DBR skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko pięciu członkom policyjnego gangu. Sprawa wciąż toczy się przed sądem. Niedawno sąd zdecydował o przywróceniu funkcjonariuszy do pracy. Okazało się, że jesienna wpadka niczego ich nie nauczyła. Przed kilkoma dniami, agenci DBR po raz kolejny zatrzymała kilku „wilkołaków” na gorącym uczynku.

Trzej policjanci spotkali się z krewnym mężczyzny, podejrzanym o posiadanie narkotyków. Zażądali 30 tys. hrywien w zamian za „skręcenie” sprawy. W momencie odbioru pieniędzy zostali ujęci. Cała trójka usłyszała zarzuty przyjęcia korzyści majątkowej oraz powoływanie się na wpływy. Grozi im za to do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Wyszków: Zatrzymano podejrzanego o zabójstwo żony i teściowej

„Wyszkowscy policjanci zatrzymali w środę 57-letniego mężczyznę, który może mieć związek z pożarem domu, w którym znaleziono ciała dwóch kobiet” – poinformowała PAP rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji podinsp. Katarzyna Kucharska. Podczas zatrzymania 57-latek próbował zaatakować policjantów.

57-latka zatrzymano w środę ok. godz. 11 w lesie w okolicy miejscowości Leszczydół. Jak informuje policja, mężczyzna może mieć związek z pożarem domu, w którym znaleziono zwłoki dwóch kobiet. Podczas zatrzymania 57-latek próbował zaatakować policjantów nożem. Rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji podinsp. Katarzyna Kucharska przekazała, że policjanci musieli użyć broni. Mężczyzna został zraniony w nogę i obezwładniony, a następnie w asyście policjantów przewieziony do szpitala.

Od wtorku, kiedy to w pożarze jednego z domów jednorodzinnych przy ul. Białostockiej w Wyszkowie ujawniono zwłoki dwóch kobiet w wieku 58 i 83 lat, trwały bardzo intensywne czynności związane z ustaleniem okoliczności ich śmierci. Do zadań zostali wytypowani najlepsi policjanci z Wyszkowa oraz Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu – zaznaczyła rzeczniczka KWP podinsp. Katarzyna Kucharska.

Śledczy przesłuchali kilkanaście osób, zabezpieczono monitoringi, a na miejscu zdarzenia zabezpieczono ślady. – Wstępne czynności wskazywały, że związek ze zdarzeniem może mieć mąż młodszej kobiety, dlatego rozpoczęto poszukiwania 57-latka, w których brało udział kilkudziesięciu policjantów, w tym specjalna grupa poszukiwawcza. Wykorzystany również został policyjny helikopter oraz drony. W poszukiwaniach policjantów wspierali strażacy – podkreśliła Kucharska.

Mężczyznę zatrzymano w trakcie sprawdzania lasu w okolicy miejscowości Leszczydół, gdzie ukrywał się 57-latek. – Mężczyzna na widok policjantów wybiegł z miejsca ukrycia z nożem i zaczął uciekać. Funkcjonariusze ruszyli w pościg i wezwali uciekiniera do zatrzymania się, a następnie oddali strzał ostrzegawczy. Wtedy mężczyzna odwrócił się i próbował zaatakować nożem policjantów. Funkcjonariusze oddali kolejny strzał w kierunku mężczyzny, a następnie obezwładnili go. 57-latek został ranny w nogę – zaznaczyła Kucharska.

Dodała, że policjanci udzielili mu pomocy przedmedycznej i wezwali na miejsce służby ratunkowe. Mężczyzna przytomny, w asyście policjantów został przewieziony do szpitala. – Nad sprawą cały czas pracują wyszkowscy policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wyszkowie – przekazała rzeczniczka.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Tragiczna śmierć matki i córki. Podejrzany rzucił się z nożem na policjantów

Wyszkowscy policjanci zatrzymali w środę 57-letniego mężczyznę, który może mieć związek z pożarem domu, w którym znaleziono ciała dwóch kobiet – poinformowała PAP rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji podinsp. Katarzyna Kucharska. Podczas zatrzymania 57-latek próbował zaatakować policjantów.

57-latka zatrzymano w środę ok. godz. 11 w lesie w okolicy miejscowości Leszczydół. Jak informuje policja, mężczyzna może mieć związek z pożarem domu, w którym znaleziono zwłoki dwóch kobiet. Podczas zatrzymania 57-latek próbował zaatakować policjantów nożem. Rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji podinsp. Katarzyna Kucharska przekazała, że policjanci musieli użyć broni. Mężczyzna został zraniony w nogę i obezwładniony, a następnie w asyście policjantów przewieziony do szpitala.

– Od wtorku, kiedy to w pożarze jednego z domów jednorodzinnych przy ul. Białostockiej w Wyszkowie ujawniono zwłoki dwóch kobiet w wieku 58 i 83 lat, trwały bardzo intensywne czynności związane z ustaleniem okoliczności ich śmierci. Do zadań zostali wytypowani najlepsi policjanci z Wyszkowa oraz Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu – zaznaczyła rzeczniczka KWP podinsp. Katarzyna Kucharska.

Śledczy przesłuchali kilkanaście osób, zabezpieczono monitoringi, a na miejscu zdarzenia zabezpieczono ślady. – Wstępne czynności wskazywały, że związek ze zdarzeniem może mieć mąż młodszej kobiety, dlatego rozpoczęto poszukiwania 57-latka, w których brało udział kilkudziesięciu policjantów, w tym specjalna grupa poszukiwawcza. Wykorzystany również został policyjny helikopter oraz drony. W poszukiwaniach policjantów wspierali strażacy – podkreśliła Kucharska.

Mężczyznę zatrzymano w trakcie sprawdzania lasu w okolicy miejscowości Leszczydół, gdzie ukrywał się 57-latek. – Mężczyzna na widok policjantów wybiegł z miejsca ukrycia z nożem i zaczął uciekać. Funkcjonariusze ruszyli w pościg i wezwali uciekiniera do zatrzymania się, a następnie oddali strzał ostrzegawczy. Wtedy mężczyzna odwrócił się i próbował zaatakować nożem policjantów. Funkcjonariusze oddali kolejny strzał w kierunku mężczyzny, a następnie obezwładnili go. 57-latek został ranny w nogę – zaznaczyła Kucharska.

Dodała, że policjanci udzielili mu pomocy przedmedycznej i wezwali na miejsce służby ratunkowe. Mężczyzna przytomny, w asyście policjantów został przewieziony do szpitala. – Nad sprawą cały czas pracują wyszkowscy policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wyszkowie – przekazała rzeczniczka.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl