Francuscy policjanci zastrzelili nożownika. Krzyczał „Allahu Akbar”

Francuska policja w piątek wieczorem postrzeliła śmiertelnie mężczyznę uzbrojonego w nóż, który groził funkcjonariuszom podczas kontroli drogowej w podparyskim miasteczku Colombes. Mężczyzna wznosił okrzyki Allah Akbar. Rzucił też w policjantów butelką. Mimo akcji reanimacyjnej nie udało się uratować życia napastnika – jak dowiedział się dziennik „Le Figaro” ze źródeł policyjnych.

Zmarły nie figurował w kartotece terrorystycznej, a jego nazwisko nie przewijało się dotąd raportach i aktach dotyczących osób zradykalizowanych. Mężczyzna, urodzony w 1990 roku i mieszkający w podparyskim Aulnay-sous-Bois, był natomiast znany policji z powodu wykroczeń drogowych, celnych i problemów z narkotykami.

Minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin pochwalił opanowanie policji podczas operacji antyterrorystycznej, dzięki której unieszkodliwiono napastnika.

– Bardziej niż kiedykolwiek musimy zachować czujność, bo częściej niż kiedykolwiek policja jest na pierwszej linii ognia. Dziękuję za jej odwagę – napisał na Twitterze Darmanin.
Źródło info i foto: TVP.info

Kradli luksusowe samochody. Ogromna akcja policjantów

Podczas wspólnej akcji na terenie Wołomina policjanci z KPP Kraków wraz policjantami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, przy udziale Komendy Stołecznej Policji oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej zatrzymali kolejnych członków zorganizowanej grupy przestępczej, (w tym jej lidera) trudniącej się kradzieżami luksusowych pojazdów oraz zlikwidowali samochodową „dziuplę”.

Sprawą zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się kradzieżami wysokiej klasy pojazdów na terenie województwa małopolskiego i innych województw, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały, zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie. Jej członkowie działali m.in. w okresie od sierpnia 2020 roku do stycznia 2021 roku. Kradli głównie ekskluzywne marki takie jak Audi, BMW, Jaguar, Land Rover i Porsche z ulic i posesji na terenie powiatu krakowskiego, jak i innych miejsc województwa małopolskiego oraz świętokrzyskiego. Kradzieży, dokonywali głównie metodą na tzw. walizkę, przechwytując sygnał nadawany z kluczyka właściciela pojazdu. Kradzione pojazdy sprzedawali albo na części, po rozbiórce ich w dziuplach, albo w całości do paserów.

W toku prowadzonego śledztwa, 17 grudnia 2020 roku, policjanci na gorącym uczynku usiłowania kradzieży BMW X5 o wartości 650 tysięcy złotych w Krakowie zatrzymali jednego z członków grupy – 44-latka z gminy Zielonki i jego wspólniczkę, o czym pisaliśmy tutaj: https://kpp-krakow.policja.gov.pl/kr2/aktualnosci/

Kolejne dynamiczne i skrupulatne działania śledczych w tej sprawie pozwoliły na zgromadzenie materiału dowodowego, który doprowadził ich do ustalenia „dziupli” i dwóch kolejnych członków samochodowego gangu, w tym ich lidera. Pierwszy z nich to 43-latek z powiatu wołomińskiego, drugi to 38-latek z powiatu krakowskiego.

6 października br. realizując postanowienie Prokuratury, policjanci z powiatu krakowskiego, przy wsparciu funkcjonariuszy z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością i biegłych z zakresu mechanoskopii Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji i funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej w Hrebennem, weszli jednocześnie pod trzy ustalone adresy na terenie województwa mazowieckiego. Jeden z nich to siedziba firmy, zarządzanej przez 43-latka, gdzie znajdowała się „dziupla”, drugi to adres jego zamieszkania, a trzeci to prowadzony przez niego sklep. Na terenie firmy funkcjonariusze przeszukali pomieszczenia biurowe wraz z przynależnymi garażami, magazynami i parkingami.

Efektem wspólnej policyjnej akcji było zatrzymanie 43-latka i zabezpieczenie 5 samochodów oraz minikoparkę, z których trzy figurowały w policyjnej bazie jako ukradzione, a pochodzenie pozostałych zostanie zbadane.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też szereg innych części i elementów samochodowych, mogących pochodzić z kradzionych pojazdów. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli również kilkaset urządzeń elektronicznych wykorzystywanych przez złodziei do prowadzonej przez nich działalności przestępczej, w postaci zagłuszarki GPS, walizek służących do kradzieży pojazdów metodą bezkluczykową, emulatora kluczy, wykrywacza nadajników GPS, urządzenia do kopiowania sygnałów z kluczyków samochodowych. Policjanci znaleźli też podczas przeszukań poukrywaną w pomieszczeniach gotówkę w łącznej kwocie ponad 480 tysięcy złotych i 4,8 tysięcy euro, która zabezpieczyli na poczet przyszłych kar i roszczeń. W domu 43-latka stróże prawa natrafili tez na pistolet z magazynkiem i nabojami, który zabezpieczyli celem ustalenia, czy wymaga pozwolenia. W toku działań zabezpieczone zostały też inne dowody takie jak dokumentacja i nośniki danych. 43-latek trafił do policyjnej celi.

Obaj podejrzani, w tym 38-letni lider grupy, aktualnie odbywający karę pozbawienia wolności do innej sprawy za podobne przestępstwa, zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie starszy z nich usłyszał 23 zarzuty, a młodszy 28 zarzutów, dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej trudniącej się kradzieżą pojazdów i wzięcia udziału wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w tym z wcześniej zatrzymanym 44-latkiem z gminy Zielonek, w kradzieżach kilkudziesięciu pojazdów. 38-latek usłyszał też zarzut utworzenia i kierowania tą zorganizowaną grupą przestępczą, z kolei 43-latek jako członek grupy usłyszał zarzut zaopatrywania jej w sprzęt elektroniczny służący do nieautoryzowanego uruchamiania nowoczesnych samochodów i udzielania instrukcji co do ich użytkowania. Suma strat w wyniku działania sprawców obecnie wyniosła kilka milionów złotych.

Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Jeden z nich stanął przed sądem w ubiegły czwartek (07 października br.) , a drugi przedwczoraj. Za dokonane przestępstwa złodziejom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa wciąż jest rozwojowa. Nie wykluczone, że podejrzani usłyszą kolejne zarzuty. Badana jest również skala przestępczego procederu i udział w niej innych osób.
Źródło info i foto: Policja.pl

53 potwierdzone przypadki prawicowego ekstremizmu w niemieckiej policji

Policja Nadrenii Północnej-Westfalii na zachodzie Niemiec potwierdziła, że w 53 przypadkach podejrzenia o prawicowy ekstremizm wśród jej funkcjonariuszy okazały się zasadne – podało MSW tego kraju związkowego. Jeden z policjantów zamieścił zdjęcia bombek choinkowych z runami SS i napisami „Sieg Heil”, inny miał zdjęcia swastyki wykonanej z amunicji służbowej.

Jak przekazał resort spraw wewnętrznych landu, sprawy te zostały już ostatecznie zbadane, a sprawców ukarano poprzez wyciągniecie wobec nich konsekwencji służbowe. Według najnowszych danych w 84 innych przypadkach podejrzenia nie potwierdziły się. Śledztwo w sprawie 138 pozostałych tropów jest nadal w toku.

Kilkaset zgłoszeń ws. prawicowego ekstremizmu

Od 2017 r. do końca września br. policja w Nadrenii Północnej-Westfalii zgłosiła 275 podejrzanych przypadków. Na przejętych nośnikach danych znaleziono m.in. zakazany utwór Horsta Wessela. Jest to pieśń bojowa SA i późniejszy hymn partyjny NSDAP.

Jeden z funkcjonariuszy miał zamieścić zdjęcia bombek choinkowych z runami SS i napisami „Sieg Heil”, u innego znaleziono zdjęcia swastyki wykonanej z amunicji służbowej, a jeden z policjantów sfotografował się w mundurze, stojąc na dwóch radiowozach i wykonując gest hitlerowskiego pozdrowienia.

Pod względem prawa karnego policjanci, o których mowa, wyszli z tego bez szwanku, ponieważ sąd zakwalifikował rozmowy na WhatsApp jako komunikację prywatną.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wielu zatrzymanych ws. nielegalnego hazardu

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej zatrzymali kolejne 9 osób związanych z procederem prowadzenia nielegalnych gier hazardowych. Podejrzani usłyszeli już prokuratorskie zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i urządzania nielegalnych gier hazardowych. Grozi im do 5 lat więzienia. Jest to kolejna realizacja w sprawie nadzorowanej przez śląski wydział Prokuratury Krajowej zwalczający przestępczość zorganizowaną. Wcześniej zatrzymano i przedstawiono zarzuty już 29 osobom, spośród których 20 trafiło do aresztu.

Zatrzymania mają związek ze śledztwem nadzorowanym przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Sprawa dotyczy funkcjonowania dwóch zorganizowanych grup przestępczych zajmujących się organizowaniem na terenie Częstochowy, Dąbrowy Górniczej, Zawiercia i innych miejscowości nielegalnych gier hazardowych na automatach.

Tym razem policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali 9 osób, które były zatrudnione bezpośrednio w punktach, gdzie organizowano nielegalne gry hazardowe. Zatrzymano 6 kobiet i 3 mężczyzn w wieku od 20 do 66 lat. Wszyscy zatrzymani usłyszeli prokuratorskie zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz urządzania nielegalnych gier hazardowych. Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci policyjnych dozorów, zakazów kontaktowania się z pozostałymi współpodejrzanymi, a także zakazy opuszczania kraju.

Są to kolejne realizacje w tej sprawie. W czerwcu informowaliśmy o rozbiciu przez śląskich policjantów, wspólnie z funkcjonariuszami Ministerstwa Finansów oraz Krajowej Administracji Skarbowej, dwóch zorganizowanych grup przestępczych zajmujących się nielegalnym hazardem na Śląsku. Służby zatrzymały wtedy kilkunastu członków gangów i zlikwidowały 38 punktów z nielegalnymi maszynami hazardowymi. Oprócz przechwyconych 209 automatów i ruletki do gry funkcjonariusze zabezpieczyli prawie 1,5 mln złotych w różnych walutach oraz luksusowy samochód. Natomiast podczas realizacji we wrześniu policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej zatrzymali 7 osób związany z nielegalnym hazardem.
Źródło info i foto: Policja.pl

Strzelanina w Poznaniu

Do szpitala trafił mężczyzna z ranami postrzałowymi – podała policja. W środę 6 października przed godz. 17 w czasie próby zatrzymania złodzieja samochodów podejrzewany o kradzież potrącił jednego z policjantów. Funkcjonariusze oddali strzały w kierunku uciekającego.

Podinsp. Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego wielkopolskiej policji przekazała PAP, że w środę przed godz. 17 w podpoznańskiej Dąbrówce funkcjonariusze kryminalni próbowali zatrzymać złodzieja samochodu, który we wtorek w nocy ukradł auto na terenie Poznania.

– Policjanci podjęli próbę zatrzymania podejrzewanego o kradzież mężczyzny. Na widok funkcjonariuszy ruszył autem w ich kierunku i w efekcie potrącił jednego z nich. Policjanci użyli broni, oddali strzały w kierunku pojazdu, mimo to auto odjechało – opisała.

Ranny funkcjonariusz został zabrany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratowniczego. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Liszczyńska dodała, że około 30 minut po zdarzeniu w podpoznańskim Luboniu policjanci znaleźli porzucony samochód, którym uciekający mężczyzna potrącił funkcjonariusza. – Około godz. 18 otrzymaliśmy informację z jednego z poznańskich szpitali, że do placówki trafił mężczyzna z ranami postrzałowymi – powiedziała policjantka.

Dodała, że ranny jest obecnie w trakcie operacji. Zaznaczyła, że przebieg nieudanego zatrzymania w Dąbrówce jest badany przez policyjny wydział kontroli.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

USA: Uzbrojony pielęgniarz zastrzelił asystenta, ranił dwóch policjantów

Uzbrojony w karabin i półautomatyczny pistolet 55-letni pielęgniarz z USA zastrzelił swojego asystenta, a później podczas ucieczki ranił dwóch policjantów. Mężczyzna zaczął strzelać w Thomas Jefferson University Hospital w Filadelfii. Jak poinformowała w poniedziałek Danielle Outlaw, komisarz policji w Filadelfii, pielęgniarz Stacey Hayes zastrzelił swego współpracownika w jednym z filadelfijskich szpitali. Ofiarą był 43-letni Anrae James dyplomowany asystent pielęgniarstwa. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych ran.

Napastnik uciekł z miejsca wydarzeń w ciężarówce. Policjanci zostali poinformowani, że ukrywał się w pobliżu szkoły. Gdy dotarli na miejsce, Hayes zaczął znowu strzelać i w wymianie ognia, w które wzięli udział czterej funkcjonariusze, doznał poważnych obrażeń. „Policja znalazła go odzianego w pancerz ochronny i uzbrojonego m.in. w karabin oraz półautomatyczny pistolet” – podała AP powołując się na organy ścigania.

Dwaj policjanci odnieśli lekkie rany.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaatakował nożem policjantów. Trafi do aresztu

Nowosolscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który podczas interwencji domowej rzucił się na nich z ostrym narzędziem. Decyzją sądu 36-latek trafił na trzy miesiące do aresztu. Wcześniej usłyszał prokuratorskie zarzuty za groźby karalne oraz za czynną napaść na funkcjonariuszy. Za te przestępstwa kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

W sobotę, 25 września 2021 r., policjanci z Komisariatu Policji w Kożuchowie podczas interwencji domowej zostali zaatakowani nożem przez nietrzeźwego mężczyznę. Mieszkaniec Kożuchowa był agresywny i pobudzony. Trzymając w ręku nóż, groził funkcjonariuszom pozbawieniem życia. Mundurowi kilkukrotnie wzywali agresora do odrzucenia niebezpiecznego narzędzia i zachowania zgodnego z prawem. Mężczyzna wykrzykiwał do policjantów, że zrobi im krzywdę jak tylko do niego się zbliżą. 36-latek nadal nie reagował i ruszył w kierunku funkcjonariuszy, co w obronie życia i zdrowia zmusiło jednego z policjantów do dobycia broni palnej. Po chwili stróże prawa obezwładnili mężczyznę, który w trakcie czynności kierował pod adresem policjantów liczne wyzwiska i nadal groził im pozbawieniem życia.

Awanturnik został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował 36-latka na trzy miesiące. Za groźby karalne i czynną napaść na funkcjonariusza z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wrocław: 35-latek „znalazł” na wrocławskim rynku ponad 250 porcji handlowych amfetaminy. Jest decyzja o areszcie

35-latek na widok policjantów próbował zmienić kierunek jazdy, a kiedy został zatrzymany do kontroli bardzo się zdenerwował. Funkcjonariusze znaleźli u niego 250 porcji handlowych amfetaminy. Do incydentu doszło w piątek przed południem, na wrocławskim rynku. W trakcie patrolu funkcjonariusze zwrócili uwagę na rowerzystę, który na ich widok próbował zmienić kierunek jazdy.

250 porcji amfetaminy w saszetce

Kiedy został zatrzymany przez policjantów, był bardzo zdenerwowany. Funkcjonariusze dokonali jego kontroli, po chwili ujawniając narkotyki. Mężczyzna w dwóch foliowych woreczkach umieszczonych w saszetce pod ramą jednośladu posiadał środki zabronione. Test zabezpieczonych narkotyków wskazał jednoznacznie na amfetaminę w ilości ponad 250 porcji handlowych amfetaminy – podaje policja.

35-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych zagrożone jest karą 3 lat pozbawienia wolności. Jednak w przypadku posiadania ich znacznej ilości pobyt za kratkami może wynieść nawet 10 lat.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Mocne uderzenie w warszawski gang

Ustalenie 10 osób podejrzanych o wprowadzanie do obrotu narkotyków, głównie na terenie Warszawy, to efekt kilku tygodni pracy policjantów z Zarządu w Białymstoku CBŚP i Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie. Podczas działań policjanci przejęli ukryte, poporcjowane substancje, które są poddawane analizie. W trakcie akcji wsparcia udzieli policjanci z CPKP „BOA”, SPKP, KSP oraz KAS.

Działania zostały przeprowadzone w minionym tygodniu. Niemal jednocześnie, wcześnie rano w kilku miejscach Warszawy i miejscowościach ościennych, policjanci z Zarządu w Białymstoku CBŚP, wsparci przez Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA” oraz Samodzielne Pododdziały Kontrterrorystyczne z Wrocławia, Łodzi, Katowic i Olsztyna, weszli do mieszkań zajmowanych przez podejrzanych. Wówczas to, zatrzymano 8 osób i 2 doprowadzono do prokuratury z AŚ lub ZK. Zatrzymane osoby są podejrzane o wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie.

Policjantów podczas przeszukań wsparli przewodnicy z psami służbowymi z Komendy Stołecznej Policji i Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego. W wyniku sprawdzenia mieszkań i pomieszczeń użytkowanych przez podejrzanych policjanci zabezpieczyli substancje, które są poddawane analizie. Poporcjowane substancje ukryte w obudowie gaśnicy i w różnych miejscach w piwnicach, najprawdopodobniej były przygotowane do sprzedaży.

Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu mogli działać na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy na terenie woj. mazowieckiego, a szczególnie w Warszawie. W tym czasie najprawdopodobniej handlowali amfetaminą, marihuaną, mefedronem czy kokainą. Podejrzanym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą jest mężczyzna karany wcześniej, m.in. za handel narkotykami. Według śledczych, jego prawą ręką była kobieta, której zadaniem było m.in. przekazywanie informacji innym osobom.

W Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie 7 podejrzanym przedstawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, z czego Dariuszowi B. grozi odpowiedzialność za kierowanie gangiem. 10 podejrzanym przedstawiono zarzuty wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Decyzją sądu 10 osób zostało tymczasowo aresztowanych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kazachstan: Eksmisja zakończyła się strzelaniną

Pięć osób zginęło w poniedziałek w największym mieście Kazachstanu Ałma-Acie w strzelaninie, do której doszło podczas egzekucji komorniczej w jednym z prywatnych domów – poinformowała miejscowa policja. Wśród ofiar śmiertelnych jest dwóch policjantów.

„W trakcie wykonywania nakazu sądowego dotyczącego eksmisji w jednym z prywatnych domów, jego mieszkaniec, obywatel D. urodzony w 1967 roku, (…) oddał strzały z broni palnej w kierunku komorników i funkcjonariuszy policji” – napisano w komunikacie.

Napastnik został obezwładniony i aresztowany. W sprawie prowadzone są czynności dochodzeniowe.

Według kazachskiego portalu informacyjnego Ratel.kz, sprawca strzelaniny był w sporze prawnym o nieruchomość z jej nowym właścicielem, a sąd nakazał eksmisję wcześniejszego właściciela.
Źródło info i foto: TVP.info