Wysoki rangą niemiecki policjant polował na dzieci w sieci. Chciał się umówić na seks z 13-latką. Jest wyrok

6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata to wyrok jaki usłyszał niemiecki policjant Michael S. (45 l.) oskarżony o próbę umówienia się na seks z 13-letnią dziewczynką. Sprawa to finał prowokacji Krzysztofa Dymkowskiego (50 l.), znanego łowcy pedofilów. – Nie ma wątpliwości co do winy oskarżonego – podsumowała sędzia Izabela Krupa. Komisarz musi zapłacić także 3 tysiące kosztów procesu.

Mike S. nie może zbliżać się także na odległość mniejszą niż 20 metrów do małoletnich. Wyjątkiem są jedynie dzieci, które są jego rodziną. Po ogłoszeniu wyroku, S. wybiegł z sali. Zabrakło mu odwagi, by skomentować orzeczenie.

Zaczęło się od ogłoszenia, które policjant zamieścił w internecie. Chodziło o seks w zamian za pieniądze. Dla stróża prawa zza Odry wiek się nie liczył. Na anons trafił znany w Polsce łowca pedofilów Krzysztof Dymkowski (50 l.) i jego współpracownicy. Przez kilka tygodni obserwowali zboczeńca i wymieniali z nim wiadomości.

Policjantowi, który na co dzień pracował na przejściu granicznym w Zgorzelcu, nie przeszkadzało, że jego potencjalna seks-partnerka ma zaledwie 13 lat. Oferował tysiąc złotych „za numerek”. W marcu 2017 roku miało dojść do spotkania sponsorowanego. Gdy S. przyjechał do Polski, wpadł w zasadzkę łowcy i jego ekipy.

W czasie procesu Fakt ujawnił m.in., że zboczeniec już wcześniej bo w styczniu 2018 roku został skazany za to samo! Dymkowski polował na policjanta od połowy 2017 roku. Wówczas mężczyzna umówił się z 12-latką na seks w Legnicy. W ostatniej chwili jednak wycofał się i uciekł, ale Dymkowski zawiadomił policję przekazując m.in. wydruki z czatów internetowych. Ustaliliśmy, że za to Mike S. został prawomocnie skazany na grzywnę przez sąd w Legnicy.

Obecny na sali przedstawiciel niemieckiej policji nie potrafił odpowiedzieć, czy S. wyleci z formacji. Po tym jak okazało się, że ma postawione zarzuty w Polsce, przeniesiono go jedynie do innej placówki.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policjanci CBŚP szukają ofiar Bartosza M. „Blu” polował na dojrzewające dziewczynki

Co najmniej cztery dziewczynki wieku 11-14 lat miał skrzywdzić 35-letni Bartosz M. ps. Blu. Mężczyzna zdobywał zaufanie znajomych dzieci i wykorzystywał je seksualnie. Wpadł, bo na jego ślad natrafili funkcjonariusze olsztyńskiego CBŚP. Z informacji operacyjnych CBŚP wynikało, że w Ełku (woj. warmińsko-mazurskie) i okolicach może działać pedofil, wybierający na swoje ofiary dziewczynki od 11. roku życia. Policjanci ustalili, że mężczyzna wybierał na swoje ofiary przede wszystkim dzieci znajomych. Wiele wskazywało, że mógł także pojawiać się pod lokalnymi szkołami.

Na podstawie uzyskanych informacji, prokurator okręgowy wydał nakaz zatrzymania pedofila, którym był 35-letni Bartosz M. ps. Blu. Podczas przeszukań lokali należących do zatrzymanego, natrafiono na materiały wskazujące, że interesowały go dojrzewające dziewczynki, poniżej 14. roku życia. Śledczy nie chcą ujawnić czy „Blu” uwieczniał swoje kontakty z dziećmi. Z nieoficjalnych informacji portalu tvp.info wynika, że jego ofiarami, były co najmniej cztery dziewczynki w wieku 11-14 lat. Jednak zarówno policjanci jak i prokuratura są przekonani, że pokrzywdzonych dzieci może być znacznie więcej. „Blu” potrafił wzbudzać zaufanie u dzieci i przekonać je, by o swoich kontaktach z mężczyzną nie opowiadały dorosłym.

Zarząd Centralnego Biura Śledczego Policji w Olsztynie i Prokurator Okręgowy w Suwałkach zwracają się z apelem o przekazywanie wszelkich informacji o osobach, które mogły paść ofiarami pedofila, na numer telefonu: 89 522 46 50 , od poniedziałku do piątku w godzinach 07:30 – 15:50.
Żródło info i foto: TVP.info

Filip K. szukał ofiar w Internecie

Swoje ofiary Filip K. (30 l.) wyszukiwał w internecie i nawet przez rok potrafił je „urabiać”, aby potem zwabić w ustronne miejsce i zgwałcić. Teraz ten były trener i sędzia piłkarski ze Stalowej Woli na Podkarpaciu został skazany na pięć lat więzienia. Sąd skierował go też na obowiązkową terapię. Pedofil korzystał z popularnego komunikatora internetowego Gadu Gadu. Tam wybierał 10-, 11- i 12-letnie dziewczynki. Zagadywał do nich i po kilku tygodniach niewinnych rozmów, schodził na coraz bardziej pikantne tematy. Proponował pieniądze za spotkanie i całowanie. – „Chcę jednak więcej niż tylko w usta. Chcę byś podciągnęła bluzkę. Rosną ci pod nią piersi?” – taką rozmowę prowadził zboczeniec. Jedną z ofiar – 12-latkę – omotał do tego stopnia, że namówił na spotkanie i dwukrotnie zgwałcił. Poszkodowana, która na stałe mieszka we Włoszech, była wtedy na wakacjach u dziadków. Pięć innych dziewczynek mężczyzna tylko namawiał na seks. Żródło info i foto: Fakt.pl

29-letni pedofil polował na ofiary w Internecie

W Krośnie (Podkarpackie) aresztowano 29-letniego pedofila, który korzystając z jednego z portali społecznościowych, wysyłał propozycje spotkań do nieletnich mieszkanek miasta i okolic. Najbardziej interesowały go dziewczynki w wieku 12-15 lat. Policja ustaliła, że spotkał się „w realu” z co najmniej dwiema dziewczynkami, 13- i 14-latką. Prawdopodobnie dopuścił się względem nich czynności seksualnych i robił im zdjęcia. Z wykształcenia jest informatykiem i czuł się bezkarny, sądząc, że zatrze za sobą ślady. Nic z tego. Podczas aresztowania w mieszkaniu pedofila znaleziono dużą kolekcję zdjęć pornograficznych z udziałem nieletnich – aż 3 tysiące płyt CD. Żródło info i foto: se.pl

Krakowska policja złapała gwałciciela

Policja zatrzymała 30-letniego mężczyznę który od co najmniej roku polował na kobiety w Krakowie. Jedną zgwałcił, druga zdołała uciec, ale jego ofiar może być więcej. Do brutalnego napadu doszło w kwietniu ubiegłego roku. Do kobiety wracającej do domu obok parku w Mistrzejowicach podszedł mężczyzna w wieku około 30 lat. Zapytał, czy nie potrzebuje pomocy i zaoferował odprowadzenie do domu. Zapewnił też, że zna drogę na skróty. W ten sposób udało mu się zwabić kobietę w odludne miejsce. Tam pobił ją, zgwałcił, a na koniec obrabował. Zakrwawioną kobietę leżącą na ziemi znaleźli później przypadkowi przechodnie. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl