Jest zgoda na ekstradycję twórcy portali WikiLeaks

Julian Assange, twórca demaskatorskiego portalu WikiLeaks, może zostać wydany Stanom Zjednoczonych przez Wielką Brytanię – zdecydował brytyjski sąd, rozstrzygając na korzyść amerykańskiego rządu proces apelacyjny o ekstradycję Assange’a do USA. Sędziowie ocenili, że zapewnienia Waszyngtonu dotyczące warunków przetrzymywania twórcy WikiLeaks są satysfakcjonujące. Narzeczona Assange’a zapowiedziała odwołanie się od tej decyzji.

Rząd Stanów Zjednoczonych wygrał w piątek apelację wniesioną w związku ze styczniowym wyrokiem londyńskiego sądu okręgowego. Prowadząca rozprawę sędzia Vanessa Baraitser orzekła wówczas, że wprawdzie opublikowanie tych dokumentów – w tym ujawnienie tożsamości Afgańczyków i Irakijczyków pomagających siłom zachodnim – faktycznie nosi znamiona przestępstwa, jednak nie może on zostać wydany USA, ponieważ jest w złym stanie psychicznym i istnieją obawy, że w więzieniu mógłby odebrać sobie życie.

W wydanym w piątek orzeczeniu w sprawie tej apelacji sędziowie stwierdzili, że sędzia Baraitser oparła swoją decyzję na założeniu, iż Assange będzie poddany właśnie takim surowym procedurom, jednak złożone przez USA zapewnienia są wystarczające. – To ryzyko (samobójstwa – red.) jest w naszym osądzie wykluczone poprzez zapewnienia, które zostały przedstawione. W efekcie jesteśmy przekonani, że gdyby zapewnienia te były przedstawione sędzi (Baraitser), odpowiedziałaby ona na zadane pytanie inaczej. Ten wniosek jest wystarczający, aby rozstrzygnąć to odwołanie na korzyść USA – wyjaśnił Ian Burnett, lord sędzia najwyższy Anglii i Walii.

Odpowiadając na to orzeczenie, narzeczona i obrończyni Assange’a Stella Moris powiedziała, że „będzie odwoływać się od tej decyzji w najbliższym możliwym momencie”. Określiła piątkową decyzję sądu jako „niebezpieczną i błędną” oraz „poważną pomyłkę sądową”. – Jak to może być sprawiedliwe, jak to może być słuszne, jak to może być możliwe, aby dokonać ekstradycji Juliana do tego samego kraju, który spiskował, aby go zabić? – przekonywała.

Prawnikom Assange’a nadal przysługuje prawo do odwołania się do Sądu Najwyższego Zjednoczonego Królestwa.

Amerykanie zapewnienia ws. twórcy WikiLeaks

Prawnicy reprezentujący władze USA złożyli cztery wiążące zapewnienia, że Assange w przypadku ekstradycji będzie traktowany w sposób humanitarny. Zgodnie z nimi Stany Zjednoczone nie zastosują wobec niego wysoce restrykcyjnej formy odosobnienia przed lub po procesie, choć mogłyby to zrobić, gdyby popełnił kolejne przestępstwo. Assange mógłby ubiegać się o odbycie kary w Australii, której jest obywatelem, a USA zgodziłyby się na przeniesienie go do tego kraju. Władze więzienne zapewnią, że Assange otrzyma „wszelkie leczenie kliniczne i psychologiczne” zalecane przez więziennych lekarzy. Ponadto nie zostałby wysłany do ADX Florence, więzienia zarezerwowanego dla sprawców najcięższych przestępstw.

Prawnicy Assange’a przekonywali, że wszystkie te zapewnienia są „warunkowe, niejasne i po prostu nieskuteczne”. Wskazywali, że niezależnie od tego, czy Assange podlegałby specjalnym środkom administracyjnym, dowody przedstawione podczas pierwotnej rozprawy wykazały, że byłby on przetrzymywany „w warunkach skrajnej izolacji”, co może doprowadzić go do samobójstwa.

Przywołali też podaną we wrześniu informację portalu Yahoo News, według którego CIA w 2017 roku rozważała zabicie lub porwanie Assange’a. Wskazywali na ryzyko, że CIA może wykorzystać swoje uprawnienia, aby doprowadzić do objęcia Assange’a specjalnymi środkami administracyjnymi „w momencie, gdy postawi stopę w USA”, a przedstawione zapewnienia są tak sformułowane, że pozwoliłyby na to.

Sprawa Juliana Assange’a

USA domagają się ekstradycji Assange’a w związku z publikacją przez WikiLeaks w 2010 i 2011 roku tysięcy tajnych dokumentów dotyczących operacji w Afganistanie i Iraku, co – jak przekonują – naraziło na niebezpieczeństwo życie wielu ludzi. Prokuratorzy w USA postawili 50-letniemu Assange’owi 17 zarzutów szpiegostwa i jeden przestępstwa komputerowego, za które łącznie grozi mu do 175 lat więzienia. Assange twierdzi, że zarzuty są motywowane politycznie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Julian Assange bez ekwadorskiego obywatelstwa

Sąd w Ekwadorze odebrał założycielowi demaskatorskiego portalu WikiLeaks Julianowi Assange’owi obywatelstwo tego kraju, przyznane mu przez rząd w Quito w 2018 r. – podaje w środę portal Euronews. Ekstradycji Assange’a przebywającego w brytyjskim więzieniu domagają się władze USA. Ekwadorski sąd uznał, że decyzja o przyznaniu Assange’owi obywatelstwa musi zostać cofnięta, ponieważ we wniosku o jego naturalizację dopatrzono się sprzecznych informacji, ponadto dokumenty mogły zostać częściowo sfałszowane.

Adwokat Assange’a Carlos Poveda powiedział agencji Associated Press, że decyzja sądu zapadła z pominięciem właściwego postępowania i zapowiedział, że zażąda jej wyjaśnienia. Jednak MSZ Ekwadoru oznajmił, że „sąd działał niezależnie i we właściwy sposób” anulując decyzję podjętą przez poprzedni rząd.

Assange w brytyjskim więzieniu

Assange od chwili aresztowania w kwietniu 2019 r. pozostaje w brytyjskim zakładzie karnym o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa. W styczniu brytyjski sąd postanowił, że założyciel WikiLeaks pozostanie w więzieniu i nie zgodził na jego zwolnienie za kaucją do czasu rozpatrzenia złożonego przez władze USA odwołania od decyzji, by nie wydawać im Assange’a.

Sąd uznał ponadto, że wprawdzie amerykańscy prokuratorzy przedstawili wystarczające dowody, które uzasadniałyby ekstradycję Assange’a w celu przeprowadzenia procesu w USA, ale nie zgodził się na nią ze względu na zły stan zdrowia psychicznego założyciela WikiLeaks i możliwość popełnienia przez niego samobójstwa.

Władze USA odwołały się od tej decyzji i brytyjski sąd wyższej instancji zezwolił im na złożenie apelacji.

O co USA oskarżają Assange’a?

Amerykanie zarzucają Assange’owi nielegalne zdobycie i ujawnienie setek tysięcy tajnych dokumentów. Prokuratura domaga się ekstradycji Australijczyka w związku z 18 zarzutami, które mu postawiła. Dotyczą one m.in. spiskowania z analityk wojskową Chelsea Manning (wówczas Bradleyem Manningiem) w celu włamania się do komputerów Pentagonu, a także publikacji w 2010 r. na WikiLeaks setek tysięcy wykradzionych w ten sposób dokumentów. Prokuratura uznała, że Assange naraził na niebezpieczeństwo życie wielu ludzi. W przypadku ekstradycji Assange’owi groziłoby w USA do 175 lat więzienia.

Zwolennicy Assange’a uważają, że ujawniając tajne dokumenty, demaskował on przestępstwa popełniane przez amerykańskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie, działał zatem jako dziennikarz śledczy i jego ekstradycja byłaby niebezpiecznym precedensem, ograniczającym wolność słowa w USA.
Źródło info i foto: onet.pl

Twórca WikiLeaks był zamknięty w ambasadzie siedem lat. Doczekał się jednak dwojga dzieci. Jest apel narzeczonej

Narzeczona Juliana Assange’a wyjawiła, że jest w związku z twórcą Wikileaks od 2015 roku. Para doczekała się nawet dwójki dzieci. Kobieta w specjalnym nagraniu postanowiła zaapelować do sądu, by zwolniono Assange’a z więzienia. – Tam nie przeżyje zakażenia koronawirusem – powiedziała kobieta.

Na kanale YouTube opublikowano nagranie pokazujące narzeczoną Juliana Assange’a – Stellę Morris oraz dwójkę ich dzieci. Partnerka założyciela Wikileaks zaapelowała, by wypuścić mężczyznę z więzienia, ponieważ w takich warunkach Assange może nie przeżyć zakażenia koronawirusem.

Julian Assange dwukrotnie został ojcem podczas siedmioletniego zamknięcia w ambasadzie w Londynie

Stella Morris w nagraniu broni założyciela Wikileaks. Przekonywała o bliskiej więzi, jaka łączy ich rodzinę mimo tego, że teraz musi samotnie wychowywać dwójkę ich dzieci. Urodzona w RPA prawniczka wyjaśniła, że postanowiła opowiedzieć o ich życiu prywatnym publicznie, ponieważ „życie Assange’a jest na krawędzi”.

Kobieta poznała Juliana Assange’a w 2011 roku w Wielkiej Brytanii. Rok później mężczyzna zaczął ukrywać się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, co trwało prawie siedem lat. Stella Morris należała do grupy prawników, którzy zajmowali się jego sprawami. Kobieta odwiedzała go w celach służbowych niemal codziennie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Była analityk armii USA Chelsea Mannning znów trafiła do aresztu

Była analityk armii USA Chelsea Mannning w czwartek czasu miejscowego po raz kolejny trafiła do aresztu. Powodem jest odmowa przez nią składania zeznań przed wielką ławą przysięgłych w toczącej się przed sądem w Wirginii sprawie demaskatorskiego portalu WikiLeaks. Odmowa składania zeznań została potraktowana jako obraza sądu. Sędzia Anthony Trenga zdecydował, że Manning ma pozostać w areszcie albo do czasu, aż zgodzi się zeznawać, albo do wygaśnięcia kadencji wielkiej ławy przysięgłych (grand jury), co nastąpi za półtora roku. Ponadto nałożył na Manning grzywnę, która po upływie 30 dni będzie naliczana w wysokości 500 dolarów dziennie, a po upływie kolejnych 30 dni dwukrotnie wzrośnie.

Manning odmawia współpracy

– Wolę umrzeć z głodu, niż zdradzić swoje zasady w tej sprawie – oświadczyła Manning na sali sądowej w Alexandrii.

Była analityk wojskowa spędziła już dwa miesiące w areszcie za odmowę zeznań przed wielką ławą przysięgłych w sprawie WikiLeaks i założyciela tego portalu Juliana Assange’a. Po upływie kadencji ławników została w zeszłym tygodniu wypuszczona na wolność, jednak prokuratura wystawiła kolejne wezwanie. Prawnicy Manning argumentują, że ich klientka nie powinna była po raz kolejny trafić do aresztu, ponieważ swoim dotychczasowym postępowaniem udowodniła, że nie skłoni się jej do zeznań. To zaś sprawia, że ponowne jej aresztowanie ma charakter represyjny, a nie środka przymusu.

Taką argumentację odrzuca prokuratura, która wskazuje, że poprzedni pobyt Manning w areszcie trwał zaledwie dwa miesiące i dlatego nie może ona wiedzieć, czy znacznie dłuższy okres pozbawienia wolności nie sprawi, że będzie skłonna złożyć zeznania. Manning odmawia zeznawania w sprawie WikiLeaks i Assange’a. W 2010 roku – wówczas jeszcze przed zmianą płci jako Bradley Manning – udostępniła WikiLeaks setki tysięcy tajnych dokumentów wojskowych na temat interwencji amerykańskiego wojska w Iraku i Afganistanie. W tym samym roku trafiła do aresztu śledczego, a dwa lata później została skazana przez sąd wojskowy na 35 lat więzienia. W 2017 roku Manning wyszła na wolność po siedmiu latach, gdy ówczesny prezydent USA Barack Obama darował jej resztę kary.

Aresztowanie założyciela WikiLeaks

11 kwietnia 2019 roku Assange, który wcześniej przez siedem lat ukrywał się przed brytyjskimi i szwedzkimi organami ścigania w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, został aresztowany i obecnie odsiaduje wyrok 50 tygodni więzienia za uchylanie się od stawienia przed brytyjskim sądem. Ekstradycji Assange’a domaga się Szwecja w związku z zarzucanym Australijczykowi gwałtem, a także USA, które oskarżają go o spiskowanie w celu zdobycia dostępu do komputerów z tajnymi danymi rządowymi; jak się przypuszcza, mogą mu zostać postawione dodatkowe zarzuty.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Szwecja: Prokuratura domaga się ekstradycji Juliana Assange z Wielkiej Brytanii

Szwedzka prokuratura poinformowała w poniedziałek, że wznawia śledztwo przeciwko założycielowi demaskatorskiego portalu WikiLeaks Julianowi Assange’owi w związku z oskarżeniem o gwałt i wystąpi o jego ekstradycję z Wielkiej Brytanii.

Prokurator Eva-Marie Persson powiedziała na konferencji prasowej, że zamierza kontynuować i zakończyć wstępne śledztwo, które zostało umorzone w 2017 roku bez postawienia zarzutów. Prokuratura ma wkrótce wydać europejski nakaz aresztowania.

Sprawa Assange’a także w USA

W kwietniu Assange, przebywający od siedmiu lat w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, został aresztowany przez brytyjskie władze. Obecnie odsiaduje on wyrok 50 tygodni więzienia za uchylanie się od stawienia przed brytyjskim sądem.

Ekstradycji Assange’a domagają się też Stany Zjednoczone, które oskarżają go o spiskowanie w celu zdobycia dostępu do komputerów z tajnymi danymi rządowymi, za co grozi mu maksymalnie pięć lat więzienia, ale jak się przypuszcza, resort sprawiedliwości USA może mu postawić dodatkowe zarzuty.

To oznacza, że brytyjski wymiar sprawiedliwości będzie musiał zdecydować, czy i który z wniosków o ekstradycję uwzględni. „Jestem świadoma faktu trwającej w USA procedury ekstradycyjnej i że może on (Assange) zostać przekazany do USA” – oświadczyła Persson.

Jak powiedział agencji Reutera Nick Vaoms, prawnik z kancelarii Peters & Peters, który w przeszłości był szefem departamentu ekstradycji w Koronnej Służbie Prokuratorskiej, spodziewa się on, że priorytet będzie miał szwedzki wniosek.

Tymczasem redaktor naczelny portalu WikiLeaks Kristinn Hrafnsson oświadczył, że wznowienie śledztwa przeciwko Assange’owi „da Julianowi szansę, by oczyścić swoje nazwisko”. Ocenił też, że prokurator Persson znajduje się pod „silną polityczną presją”, aby wznowić śledztwo, a sprawa od początku była prowadzona w niewłaściwy sposób.
Źródło info i foto: interia.pl

Edward Snowden wypowiedział się na temat zatrzymana Juliana Assange’a

Edward Snowden broni Juliana Assange’a, którego w ambasadzie Ekwadoru aresztowała brytyjska policja. „Krytycy Assange’a mogą się cieszyć, ale to czarny dzień dla wolności prasy” – napisał na Twitterze.

Edward Snowden na bieżąco komentuje sprawę zatrzymania Juliana Assange’a na Twitterze. W jednym z wpisów stwierdza, że „słabość zarzutów wobec Assange’a jest szokująca”, w innym z kolei stwierdza, że to „czarny dzień (dark moment) dla wolności prasy”. „Obrazy ekwadorskiego ambasadora, zapraszającego brytyjską tajną policję do ambasady, by wyciągnąć z budynku autora – podoba się to komuś, czy nie – wygrywającego nagrody dziennikarskie, skończą w książkach do historii. Krytycy Assange’a mogą się cieszyć, ale to czarny dzień dla wolności prasy” – napisał Edward Snowden.

Julian Assange zatrzymany

Współzałożyciel Wikileaks Julian Assange został aresztowany po siedmiu latach pobytu w ambasadzie Ekwadoru w Wielkiej Brytanii. Londyńska policja zaaresztowała go po tym, jak Republika Ekwadoru postanowiła wycofać immunitet dyplomatyczny oraz udzielenie azylu współtwórcy Wikileaks. Prezydent Ekwadoru Lenin Moreno ogłosił tę decyzję kilka minut przed zatrzymaniem.

Wcześniej Ekwador udzielił mu azylu, aby uniemożliwić jego ekstradycję do Szwecji, gdzie miałby zostać przesłuchany w sprawie oskarżenia o gwałt. Współtwórca portalu Wikileaks nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

Edward Snowden

Edward Snowden to były współpracownik amerykańskiej agencji wywiadowczej NSA. Ujawnił kilkaset tysięcy ściśle tajnych dokumentów. Były wśród nich między innymi dane dotyczące programu PRISM, który umożliwiał amerykańskiemu wywiadowi dostęp do danych zgromadzonych m.in. na serwerach serwisów społecznościowych. Ujawnienie danych przez Snowdena uważane jest za największy przeciek w historii USA.

Snowden został oskarżony przez Stany Zjednoczone o ujawnienie tajemnic państwowych i szpiegostw. Uciekając przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, schronił się w Rosji, gdzie udzielono mu azylu politycznego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Portal WikiLeaks publikuje 20 tys. maili sztabu Emmanuela Macrona

Portal WikiLeaks opublikował ponad 20 tys. e-maili, które, jak twierdzi, pochodzą ze sztabu wyborczego prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Wiadomości miały zostać wykradzione przed majowymi wyborami prezydenckimi. WikiLeaks, witryna publikująca m.in. rządowe dokumenty, udostępniła dziś 21 tys. 75 e-maili, które mają być powiązane ze sztabem wyborczym prezydenta Francji Emmanuela Macrona. E-maile pochodzą z okresu 2009-2017. WikiLeaks przekonuje, że ich autentyczność została zweryfikowana.

E-maile zostały wykradzione tuż przed majowymi wyborami prezydenckimi, opublikowano je 5 maja – dwa dni przed drugą turą, w której Macron zmierzył się z prawicową kandydatką Marine Le Pen. Francuskie media nie doszukały się jednak w tych wiadomościach niczego interesującego i w efekcie publikacja e-maili nie przeszkodziła Macronowi w pokonaniu Le Pen. Nie wiadomo też, kto wykradł e-maile.

Teraz sprawa e-maili powraca za sprawą portalu WikiLeaks, który umieszczając je w swojej bazie umożliwia swobodne przeszukiwanie treści. Parta Macrona „En Marche” ostrzega, że wśród prawdziwych e-maili znajdują się również te całkiem fałszywe.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Barack Obama ułaskawił 64 osoby

Na trzy dni przed zakończeniem urzędowania prezydent Barack Obama podpisał cały szereg dokumentów skracających kary więzienia dla 209 skazanych oraz 64 ułaskawienia. Wśród osób, wobec których zastosowano zamianę kary pozbawienia wolności jest Chelsea Manning. Odbywająca karę 35 lat więzienia za przekazanie demaskatorskiemu portalowi WikiLeaks tysięcy poufnych dokumentów dyplomacji USA, Chelsea Manning opuści więzienie jeszcze w maju bieżącego roku – poinformował we wtorek Biały Dom.

28-letnia Manning została skazana w 2010 roku za szpiegostwo jeszcze jako mężczyzna – starszy szeregowy armii USA Bradley Manning. Wkrótce potem oświadczyła jednak, że czuje się kobietą. Karę pozbawienia wolności odsiaduje od 2013 r. Od 2015 roku jest poddawana terapii hormonalnej w oczekiwaniu na operację zmiany płci.

Przyznała się i wyraziła skruchę

We wrześniu Manning przeprowadziła w więzieniu głodówkę, uskarżając się na warunki odbywania kary oraz odmowę podawania jej leków, których potrzebuje jako osoba transseksualna. Głodówkę zakończyła po otrzymaniu od armii obietnicy, że będzie mogła poddać się operacji mimo pobytu w więzieniu. Jednym z powodów zamiany kary pozbawienia wolności w wypadku Manning jest – jak podkreślono w komunikacie Białego Domu – to, że przyznała się do winy i wyraziła skruchę. Swe postępowanie motywowała podczas głośnego procesu, jaki toczył się w 2013 r., dysforią płci (zaburzeniami tożsamości płci).

Tysiące tajnych dokumentów

Materiały skopiowane przez Manning w okresie od listopada 2009 r. do maja 2010 r., zostały przez nią przekazane portalowi WikiLeaks. Pakiet zawierał tysiące tajnych dokumentów, w tym 250 tys. depesz Departamentu Stanu. Zostały one wykorzystane przez media, wywołując sensację w 2011 roku.

Wśród kilkuset tysięcy dokumentów były zastrzeżone raporty z Iraku i Afganistanu oraz informacje o więźniach przetrzymywanych bez procesów w Guantanamo. Najgłośniejszym z ujawnionych dokumentów był zapis wideo ataku śmigłowcowego w Iraku z 2007 roku. Zginęli wówczas cywile, wśród nich pracownicy agencji Reutera.

„Stanowisko WikiLeaks nie miało znaczenia”

Twórca WikiLeaks, Julian Assange wyraził we wtorek wieczorem radość z powodu zamiany rodzaju kary dla Manning za pośrednictwem swych prawników, którzy przekazali jego oświadczenie agencji AFP. Wezwał w nim władze Stanów Zjednoczonych, aby zaprzestały walki z ludźmi, którzy „w porę ostrzegają i publikują, jak czyni to WikiLeaks i on sam”.

Rzecznik Białego Domu zaznaczył podczas konferencji prasowej, że „stanowisko WikiLeaks w sprawie Manning nie ma i nie miało nic do rzeczy przy podejmowaniu decyzji przez prezydenta”.

Ułaskawienie gen. Cartwrighta

Obama ułaskawił także skazanego w październiku ubiegłego roku generała w stanie spoczynku Jamesa Cartwrighta. 68-letni Cartwright był wiceprzewodniczącym kolegium szefów sztabów amerykańskich sił zbrojnych w latach 2007-2011 i uważano go za jednego z głównych doradców prezydenta USA Baracka Obamy. Uchodził za eksperta w zakresie technicznych aspektów wojny cybernetycznej.

Skazany za mataczenie

Zdaniem prokuratury emerytowany generał mógł być źródłem przecieku informacji zawartych w książce dziennikarza „New Tork Timesa” Davida Sangera. Z ujawnionych dotąd dokumentów nie sposób ustalić, jakie informacje miał ujawnić pisarzowi Cartwright. Agencje przypominają w tym kontekście, że Sanger pisał wcześniej o tajnym cyberataku na irańskie obiekty nuklearne i o wykorzystaniu komputerowego wirusa Stuxnet do przejściowego unieruchomienia wirówek, używanych przez Iran do wzbogacania uranu.

Ostatecznie tego zarzutu nie udało się udowodnić i Cartwrighta skazano za mataczenie i składanie fałszywych zeznań. W trakcie kadencji dobiegającej końca w piątek prezydent Barack Obama zastosował prawo łaski w 212 przypadkach. Podpisał też 1385 aktów zamiany kary pozbawienia wolności na karę ograniczenia wolności czy skrócenia kary.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Julian Assange nie ma dostępu do internetu z powodu ataków na Clinton

Założyciel demaskatorskiego portalu WikiLeaks Julian Assange został czasowo pozbawiony dostępu do internetu z powodu ataków na kandydatkę w wyborach prezydenckich w USA Hillary Clinton – poinformował we wtorek resort spraw zagranicznych Ekwadoru. Od czterech lat Assange przebywa w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. Schronił się tam, by uniknąć ekstradycji do Szwecji.

„Rząd Ekwadoru reprezentuje zasadę nieingerencji w sprawy wewnętrzne innych państw, nie miesza się w kampanie wyborcze i nie wspiera określonych kandydatów” – głosi komunikat ekwadorskiego MSZ.

Ministerstwo podkreśliło jednocześnie, że władze Ekwadoru nie zmieniły swego stanowiska w kwestii azylu, którego udzieliły założycielowi WikiLeaks. „Ekwador, zgodnie ze swoją tradycją, będzie bronił praw człowieka, a zwłaszcza osób, które są ofiarami prześladowań politycznych” – zapewniły ekwadorskie władze.

20 tys. maili Demokratów

Pod koniec lipca, tuż przed konwencją Partii Demokratycznej, podczas której formalnie nominowano Hillary Clinton jako kandydatkę na prezydenta, WikiLeaks opublikował ok. 20 tys. maili polityków tej partii. W związku z tą sprawą FBI wszczęło dochodzenie w sprawie włamania hakerów na serwery Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej (DNC).

Wśród ujawnionych listów elektronicznych są takie, w których przedstawiciele Komitetu szydzą z najpoważniejszego rywala Clinton do nominacji prezydenckiej Demokratów, senatora Berniego Sandersa i jego zwolenników. Materiały te wykorzystuje kandydat Republikanów w listopadowych wyborach, Donald Trump, w atakach na Hillary Clinton. Przypuszcza się, że za włamaniem hakerów na serwery DNC stoją rosyjskie tajne służby.

Assange zapowiada nowe publikacje

Na początku października Assange zapowiedział, że jeszcze w tym roku jego organizacja opublikuje około miliona dokumentów związanych z rządami trzech państw oraz wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych. Dodał, że „wszystkie dokumenty związane z wyborami zostaną opublikowane przed 8 listopada”, na kiedy zaplanowano głosowanie w Stanach Zjednoczonych.

Assange zaprzeczył, jakoby publikacja dokumentów związanych z amerykańskimi wyborami miała na celu zniszczenie kandydatki Demokratów do Białego Domu Hillary Clinton.

Schronił się przed ekstradycją

Od lata 2012 roku Julian Assange przebywa w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. Australijczyk schronił się tam, aby uniknąć ekstradycji do Szwecji, gdzie jest poszukiwany w związku z podejrzeniem napaści seksualnej i gwałtu. Assange zaprzecza zarzutom. Twierdzi, że obawia się, iż w razie ekstradycji do Szwecji zostanie wydany władzom amerykańskim w związku z ujawnianymi przez WikiLeaks tajnymi dokumentami, m.in. dotyczącymi operacji wojskowych USA w Iraku i Afganistanie oraz tysiącami depesz dyplomatycznych amerykańskich misji na całym świecie.

Od chwili udzielenia mu azylu w ekwadorskiej placówce Assange nie opuszcza znajdującego się w centrum Londynu budynku. Na jego potrzeby jedno z biur przerobiono na apartament, w którym Australijczyk mieszka, pracuje i przyjmuje gości.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Julian Assange boi się ekstradycji

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie zgodziło się na zapewnienie bezpiecznego przejazdu do szpitala ukrywającemu się w Londynie założycielowi WikiLeaks, Julianowi Assange’owi. Ekwador, w którego ambasadzie Assange przebywa od trzech lat jako azylant, wyraził oburzenie postawą brytyjskiego rządu. Brytyjczycy nie zabraniają Assange’owi wizyty w szpitalu, a jedynie odmawiają gwarancji, że nie zostanie zatrzymany i odstawiony do Szwecji, która żąda jego ekstradycji.

Założyciel demaskatorskiego portalu WikiLeaks skarży się od czerwca na niesprecyzowane, silne bóle, których nie udało się zdiagnozować lekarzowi domowemu. Zalecił on badanie USG, które można przeprowadzić tylko w szpitalu.

Trzy lata w ekwadorskiej ambasadzie

Według dziennikarzy, którzy widzieli Juliana Assange’a w tym roku, nie wyglądał on zdrowo po trzech latach zamknięcia w niewielkim mieszkaniu na parterze, gdzie mieści się ekwadorska ambasada. Assange nie ma odwagi opuścić ambasady, bo – jak twierdzi – ekstradycja do Szwecji na przesłuchania w sprawie o rzekome występki seksualne może się dla niego skończyć kolejną ekstradycją – do Stanów Zjednoczonych. A tam grozi mu poważniejszy proces o szpiegostwo.

Pochodzący z Australii Assange jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych aktywistów. Stworzony przez niego serwis WikiLeaks publikuje uzyskane w nielegalny sposób dyplomatyczne depesze i inne niejawne dokumenty. Assange wielokrotnie spotykał się z oskarżeniami o ujawnianie tajemnic państwowych.
Żródło info i foto: TVP.info