Białystok: Próba porwania dziecka

Osiedle Leśna Dolina w Białymstoku, poniedziałek, kilka minut po godzinie osiemnastej. Z samochodu wyszedł mężczyzna ubrany na czarno. Złapał 9-latka, gdy ten wracał do swojego domu z treningu, który się nie odbył. Według relacji matki dziecka, mężczyzna chciał siłą wciągnąć chłopca do swojego auta. Na szczęście porywacza powstrzymał przypadkowy świadek, który uderzył napastnika w głowę. Przerażony chłopiec zdołał uciec do swojego domu. Po tym, co się stało na Leśnej Dolinie, mieszkańcy Białegostoku są przerażeni. Matka chłopca zgłosiła zdarzenie na policję. We wtorek o godz. 11 odbyła się wizja lokalna w miejscu zdarzenia.

Na mieszkańców Białegostoku padł blady strach. W poniedziałek około godz. 18 przy ul. Armii Krajowej miała miejsce próba porwania dziecka. Pierwsza informacja o tym zdarzeniu pojawiła się na facebookowej grupie zrzeszającej mieszkańców trzech dużych osiedli Słonecznego Stoku, Leśnej Doliny i Zielonych Wzgórz. Post opublikowała matka dziecka, pani Beata. Informacja błyskawicznie rozeszła się w mediach społecznościowych. Białostoczanie są przerażeni i obawiają się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Co się dokładnie wydarzyło? Pani Beata napisała, że zaprowadziła swojego syna na trening do szkoły podstawowej, a potem poszła na zakupy. Było już po zmroku. W międzyczasie okazało się, że do treningu nie doszło, a 9-letni chłopiec nie mógł o tym poinformować swojej mamy, bo nie wziął ze sobą telefonu.

– Postanowił wrócić do domu, bo to bardzo blisko – napisała na Facebooku pani Beata. – W drodze minął go ciemny samochód i zaparkował na parkingu przy przystanku. Syn zdążył dojść prawie do przejścia jak z tyłu jakiś mężczyzna, ubrany na czarno w masce i ciemnych okularach, chwycił go mocno za rękę i zaczął go ciągnąć w stronę auta.
Źródło info i foto: se.pl

25-latek porwał nastolatka z ulicy. Jest decyzja o areszcie

Na trzy miesiące został aresztowany 25-latek, który w piątek uprowadził chłopca idącego ulicą w Wieluniu. Mężczyzna zażądał od rodziców nastolatka kilkudziesięciu tysięcy złotych. Porywacz uwolnił chłopca przed podjęciem okupu. Zatrzymano go po kilku godzinach.

Chłopiec został wciągnięty do samochodu przez 25-latka w piątek około południa. Porywacz następnie zadzwonił do rodziców nastolatka z żądaniem okupu w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Sprawą zajęli się m.in. funkcjonariusze z Łodzi, Opola oraz tzw. „łowcy cieni” z Centralnego Biura Śledczego Policji.

Jak informuje policja, mężczyzna uwolnił chłopca przed podjęciem okupu. Nastolatek bezpiecznie wrócił do domu. „Do akcji wkroczyli policjanci, którzy natychmiast rozpoczęli działania blokadowo-kontrolne na ulicach okolicznych powiatów. W akcję włączono także śmigłowce policyjne, których załogi przeszukiwały teren z powietrza” – czytamy w komunikacie CBŚP.

„W efekcie, przed godziną 18:00 policjanci CBŚP zatrzymali w powiecie kluczborskim, 25-letniego mężczyznę. Nie miał on najmniejszych szans na ucieczkę, ponieważ drogę miał zablokowaną przez policjantów ruchu drogowego z Kluczborka. Funkcjonariusze znaleźli przy nim narkotyki, kominiarkę, nóż i atrapę broni” – podkreślają policjanci.

Wstępne ustalenia wskazują, że porywacz chciał szybko zdobyć pieniądze i „wytypował idącego ulicą chłopca”, którego następnie wciągnął do samochodu. 25-latek w Prokuraturze Okręgowej w Sieradzu usłyszał zarzut porwania dziecka w celu uzyskania okupu.

Decyzją sądu został tymczasowo na trzy miesiące. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Policjanci odbili 8-latkę z rąk porywacza

Policjanci udostępnili nagranie z dramatycznej akcji, podczas której udało się im odbić z rąk porywacza ośmioletnią dziewczynkę. 51-letni mężczyzna porwał dziecko, które spacerowało z matką w miejscowości Forth Worth w Teksasie. Dziecko przetrzymywane było przez porywacza przez około osiem godzin.

Akcja ta miała miejsce siedem miesięcy temu, jednak dopiero teraz policja zdecydowała się udostępnić nagranie z odbicia ośmioletniej dziewczynki. Dziecko porwane zostało 14 maja podczas spaceru, na którym była z mamą. W pewnym momencie obok nich zatrzymał się samochód. Nieznajomy mężczyzna wysiadł z auta i zaciągnął dziewczynkę do pojazdu. Matka próbowała ratować córkę, ale napastnik skutecznie ją odpychał.

Stany Zjednoczone. Policja udostępniła nagranie z odbicia porwanej ośmiolatki

Porwanie zostało zarejestrowane przez kamerę miejskiego monitoringu. Policja zawiadomiona przez matkę natychmiast rozpoczęła poszukiwania. Wydano nawet stanowy alert oraz opublikowano zdjęcia 8-latki w mediach społecznościowych. Osiem godzin później udało się zlokalizować porywacza, który zatrzymał się w hotelu. W nocy policja wkroczyła do pokoju i odebrała uprowadzoną dziewczynkę.

Porywacz był wcześniej oskarżony o napaść na tle seksualnym. Poprzednia sprawa została jednak oddalona przez prokuraturę, która tłumaczyła, że ofiara przestała współpracować z organami ścigana. We wrześniu 51-latek został skazany na dożywocie za porwanie 8-latki. Jak podaje CNN w Teksasie jest to najwyższa kara za tego typu przestępstwo.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Kirgistan: Uprowadzona dla ślubu zginęła na komisariacie

20-letnia studentka medycyny zginęła na posterunku policji od ciosów sztyletem zadanych przez jej 30-letniego porywacza. Miała przeciw niemu złożyć zeznania po tym, jak została porwana dla ożenku. Mężczyzna został sam z ofiarą i zamordował ją. Później próbował targnąć się na swoje życie.

Ponad tysiąc osób demonstrowało w środę w Biszkeku, stolicy Kirgistanu, w proteście przeciwko śmierci kobiety. Demonstranci, zebrani na głównym placu Biszkeku, trzymali w rękach białe balony i plakaty z napisami: „Jesteśmy przeciwko małżeństwom przez porwanie”, „Dajcie szansę kobietom, aby były szczęśliwe”.

W Kirgistanie praktyka porywania kobiet, aby poślubić je wbrew woli, jest bardzo częstym zjawiskiem. Prawnie jest to zakazane, jednak obyczaje są silnie zakorzenione w społeczeństwie, a wielu rodziców odmawia ujawnienia faktu zniknięcia córek

„Jesteśmy zszokowani tym, co się stało. Mam 19 lat i także boję się uprowadzenia” – powiedziała uczestnicząca w demonstracji studentka o imieniu Assel.

Porywacz zadał jej ciosy sztyletem

20-letnia studentka medycyny Burulaj Turdaały Kyzy zginęła na posterunku policji na północy kraju od ciosów sztyletem zadanych jej przez porywacza, przeciw któremu chciała złożyć zeznanie.

30-letni mężczyzna został pozostawiony sam ze swoją ofiarą przez policję po aresztowaniu i wtedy zamordował ją. Potem próbował targnąć się na swe życie i trafił do szpitala. To zabójstwo zostało potępione przez ONZ, organizacje praw człowieka i prezydenta Kirgistanu Suronbaja Dżinbekowa. Szef regionalnej policji został zdymisjonowany, a kilkunastu policjantów oskarżono o „zaniedbania”.

13,8 proc. kirgiskich kobiet porwanych dla ożenku

Według danych ONZ 13,8 proc. kirgiskich kobiet w wieku poniżej 24 lat zostało porwanych w celu ożenku, co jest powszechnym zwyczajem w regionie, podobnie jak na Kaukazie.

„Powinniśmy powstrzymać wydawanie naszych córek za mąż wbrew ich woli. Mamy już dobre prawo, ale musimy pracować z rodzicami, aby zmienić ich nastawienie” – powiedziała minister oświaty i nauki Gulmira Kudajberdyjewa, określając zwyczaj porywania młodych kobiet jako „haniebny”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Tak była więziona 10-letnia ofiara porywacza z Krakowa

Na początku roku w Krakowie w drodze do szkoły porwany został 10-letni Kamil. Chłopiec został uwolniony po wpłaceniu okupu, teraz w ręce policji wpadł porywacz i jego partnerka. Na poniedziałkowej konferencji prasowej komendant główny policji, nadinspektor Jarosław Szymczyk poinformował, że policja schwytała mężczyznę, który na początku roku miał porwać 10-letniego Kamila.

10-letni Kamil porwany dla okupu

Chłopiec został porwany 18 stycznia. Według szefa policji do tej sprawy zaangażowano kilkuset najlepszych funkcjonariuszy w kraju. 23 stycznia Kamil został uwolniony i wrócił do rodziców. Od tamtej pory trwały intensywne poszukiwania sprawców.

W końcu policjanci wpadli na trop Bogusława K., mężczyzny karanego w latach 90. za porwanie. 30 listopada policjanci CBŚP i KWP w Krakowie zatrzymali 50-latka i jego partnerkę, która również usłyszała zarzuty dotyczące uprowadzenia 10-latka oraz żądania i odebrania okupu.

Śledczy odzyskali „znaczną część” przekazanego okupu.

Wygłuszony samochód i metalowa skrzynia

Policjanci odnaleźli samochody, którymi jeździł podejrzany. W jednym z nich część transportowa była wygłuszona i przygotowana do przetrzymywania uprowadzonych osób.

Znaleziono także metalową skrzynię, w której przetrzymywano osoby porwane dla okupu. Skrzynia znajdowała się na prywatnej działce w odludnym miejscu. Według policji ofiary przebywały w niej bez względu na porę roku, aż do przejęcia przez sprawców okupu.

Komendant policji podkreślił, że szczególnie bulwersujące były warunki, w jakich przez pięć dni przetrzymywano chłopca.

Porywacz niszczył dowody

Szef Centralnego Biura Śledczego Policji inspektor Kamil Bracha powiedział, że sprawca „był bardzo dobrze przygotowany na każdą ewentualność”. Stosował metody, dzięki którym niszczył dowody przestępstwa, między innymi ładunki zapalające podwieszone w samochodach przygotowanych do uprowadzania.

– Taki ładunek ujawniliśmy w samochodzie, którym było uprowadzone dziecko. Kolejny ładunek ujawniliśmy w kolejnym samochodzie, który był przygotowany do kolejnego uprowadzenia – powiedział szef CBŚP.

Polskim policjantom pomagali policjanci z Niemiec, a także funkcjonariusze FBI.

Na podstawie zebranych materiałów policja sądzi, że porwany na początku roku chłopiec nie był jedyną ofiarą zatrzymanego. Dlatego policja apeluje o pomoc do wszystkich, którzy mają informacje o porwaniach w województwie małopolskim w ostatnich 12 latach.

Mężczyzna podejrzany o porwanie Kamila został aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu do 25 lat więzienia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Francja: Porywacz 9-latki zatrzymany. Trafił na przesłuchanie

Jak donoszą francuskie media, policjantom udało się namierzyć i zatrzymać porywacza 9-latki, która w nocy z 26 na 27 sierpnia zaginęła podczas wesela. Mężczyzna trafił na przesłuchanie.

34-latek wszystkiego się wypiera, jednak przeciwko niemu jest szereg dowodów świadczących, że to on porwał Maelys de Araujou. – Mężczyzna kwestionuje fakty i nie chce współpracować z prokuraturą – powiedział szef prokuratury w Grenoble. Wciąż nikt nie ma potwierdzonych informacji, co się stało z Maelys de Araujou.

Tajemnicze zaginięcie dziecka

Jak podaje Sky News, zatrzymany ma 34 lata i usłyszał już poważny zarzut. Francuski prokurator oskarżył go o „porwanie, bezprawne przetrzymywanie lub zatrzymanie osoby poniżej 15. roku życia”. Śledczy pracujący nad sprawą podejrzewają, że 9-latka została wywieziona samochodem z miejsca, gdzie odbywało się wesele. Policyjne psy tracą ślad na parkingu przed budynkiem. Obecnie analizowane są zapisy z kamer oraz zdjęcia i filmy weselnych gości.

Ślad urywa się na parkingu

Prowadzący śledztwo obawiają się, że dziewczynka została gdzieś wywieziona. Psy policyjne straciły bowiem jej trop już na parkingu obok miejsca, gdzie odbywało się wesele. Śledczy szukają jakichkolwiek wskazówek na zdjęciach i filmikach nagranych przez weselnych gości.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zbigniew Ziobro wnosi o „dyscyplinarkę” dla sędziego, który zwolnił porywacza 12-latki

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro chce, by sędziowski rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego, który orzekł o warunkowym, przedterminowym zwolnieniu Ryszarda D. Krótko potem D. uprowadził 12-latkę z Golczewa (Zachodniopomorskie).

Jak się dowiedziała PAP w wiarygodnym źródle w MS, minister podpisał już wniosek do rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych o podjęcie czynności dyscyplinarnych wobec sędziego Sądu Apelacyjnego w Szczecinie Andrzeja Olszewskiego. Według Zbigniewa Ziobry, sędzia dopuścił się „oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa procesowego”, bo m.in. zaniechał zebrania ważnych informacji dotyczących skazanego, m.in. opinii biegłych psychiatrów.

12-latka została uprowadzona w początkach marca niedaleko swego domu. Po kilku godzinach policja znalazła ją w samochodzie kilkanaście km dalej. Zatrzymano osoby, które ją porwały – Ryszarda D. i jego partnerkę Elżbietę B. Oboje usłyszeli zarzut uprowadzenia i pozbawienia wolności.

Wcześniej Ryszard D. był skazany na 9 lat więzienia za brutalne pobicie 10-latki. Przed upływem siedmiu lat odbywania kary złożył wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Choć najpierw sąd okręgowy nie uwzględnił wniosku, SA w Szczecinie w styczniu br. udzielił mu takiego zwolnienia. SA tłumaczył swą decyzję tym, że zachowanie skazanego wciąż się poprawiało. – Był kilkadziesiąt razy nagradzany, ani razu nie był ukarany dyscyplinarnie. (…) Jego aktywność w systemie resocjalizacji oceniana była w opiniach bardzo dobrze – mówił rzecznik SA Janusz Jaromin. Według niego, „nic w zachowaniu skazanego nie wskazywało na to, że może naruszyć porządek prawny”.

– Mam bardzo poważne wątpliwości, zastrzeżenia do tej decyzji, którą sąd podjął; była ona sprzeczna ze stanowiskiem prokuratury, która konsekwentnie domagała się, by ten groźny przestępca pozostał w zakładzie karnym – mówił 7 marca Ziobro o sprawie dziennikarzom. – Rozwój wydarzeń tylko potwierdził, że sąd podjął tu decyzję co najmniej pochopnie – podkreślił. – Jeżeli stwierdzę, że doszło tutaj do uchybień prawa, to rozważę wszczęcie postępowania służbowego w stosunku do tego sędziego – zapowiedział. Dodał, że MS wystąpiło do prezesa SA w Szczecinie o ocenę działań tego sądu w tej sprawie.

Po zapoznaniu się z całą sprawą minister napisał we wniosku do rzecznika dyscyplinarnego, że uzasadnione jest podejrzenie popełnienia przez sędziego przewinienia służbowego. Według Ziobry, sędzia nie dopuścił dowodu z opinii biegłych lekarzy psychiatrów na okoliczność stanu zdrowia psychicznego D., mającej decydujący wpływ na ocenę skazanego w kontekście prognozy kryminologicznej. Zdaniem ministra ten błąd sędziego wyrządził szkodę „zarówno wymiarowi sprawiedliwości, jak i małoletniej”.

Postępowanie dyscyplinarne może się zakończyć wnioskiem rzecznika do sądu dyscyplinarnego o ukaranie sędziego. Najostrzejszą karą dyscyplinarną jest wydalenie z zawodu, najłagodniejszą – upomnienie. Procesy dyscyplinarne sędziów są jawne.

21 marca szczeciński sąd okręgowy odwołał warunkowe przedterminowe zwolnienie Ryszarda D., uznając, że swym zachowaniem naruszył on normy społeczne i zasady porządku prawnego. Będzie musiał on odsiedzieć jeszcze pozostałą karę – dwóch lat i sześciu miesięcy więzienia. Ponadto czeka go proces za porwanie 12-latki.

Ziobro na pierwszym spotkaniu z prokuratorami wydał polecenie, by sprzeciwiali się warunkowemu przedterminowemu zwalnianiu niebezpiecznych przestępców. Zdaniem ministra, sądy też powinny się temu sprzeciwiać. – Tym bardziej jestem zasmucony, że taką błędną decyzję podjął sąd – podkreślał minister.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Niemcy: 8-latka porwana z placu zabaw

Nieznajomy mężczyzna podszedł do bawiącej się dziewczynki i spytał, czy chce pójść z nim do auta. Gdy 8-latka odmówiła, porywacz chwycił ją i siłą zaciągnął do pojazdu. Potem odjechał. Dramat rozegrał się w niedzielę 24 lipca około godziny 17.30 w niemieckim kraju związkowym Turyngia. Teren placu zabaw został zamknięty, policja całą noc zabezpieczała ślady.

Po przejechaniu kilkuset kilometrów, nieznajomy zatrzymał samochód. Sprawca poprowadził przerażoną dziewczynkę leśną drogą, po czym nagle puścił ją wolno i uciekł. Dziecko biegiem wróciło do domu. Rodzice natychmiast wezwali policję. – Szukamy czarnego samochodu, którym prawdopodobnie uciekł sprawca – mówi komisarz Wolfgang Heyn. Mimo że do poszukiwań wykorzystano psy policyjne i helikopter, jak dotąd nie udało się ująć porywacza.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Porywacz samolotu aresztowany

Uprowadzono egipski samolot pasażerski z kilkudziesięcioma osobami. We wtorek rano wylądował na lotnisku w Larnace na Cyprze. Część pasażerów została uwolniona, ale na pokładzie nadal są porywacz i jego zakładnicy.

Okazuje się, że motywów porywacza mogło być jeszcze więcej. Według źródeł Reutersa, mężczyzna nalegał na spotkanie z przedstawicielami Unii Europejskiej, a innym razem chciał lecieć na inne lotnisko. Zdaje się, że porywacz był wśród kilku osób, które opuściły samolot w ciągu ostatnich 30 minut. Według doniesień medialnych, wyszedł z rękami do góry.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Do porywacza egipskiego samolotu jedzie żona

Samolot lecący z Aleksandrii do Kairu został porwany. Maszyna wylądowała już na Cyprze, ale porywacz – lub porywacze – nie wypuszczają pasażerów na wolność. Cypryjskie media podają, że na pokładzie może być ładunek wybuchowy. BBC: Na pokładzie został już tylko sam porywacz. AirLive podaje z kolei informację, że na lotnisko jedzie żona sprawcy całego zamieszania.

Mężczyzna, który porwał we wtorek samolot linii EgyptAir i zmusił załogę do lądowania w cypryjskiej Larnace, wyrzucił na płytę lotniska list napisany po arabsku i polecił, by dostarczono go jego byłej żonie, przebywającej na Cyprze – podały miejscowe media. Nowe informacje na temat przetrzymywanych zakładników: to 3 Brytyjczyków, Włoch i Irlandczyk (podaje IrishTimes.com).
Żródło info i foto: Radio ZET.pl