Odnaleziono zaginioną 71-latkę

Zakończyły się poszukiwania 71-letniej obywatelki Ukrainy, która w lutym br. przekroczyła granicę w Medyce i udała się w nieznanym kierunku. Policjanci ustalili miejsce jej pobytu w Polsce. Kobieta jest bezpieczna w nowym miejscu i ma zapewnioną opiekę. Szczęśliwie zakończyły się poszukiwania 71-letniej obywatelki Ukrainy, która 28 lutego br. przekroczyła granicę w Medyce i udała się w nieznanym kierunku. Funkcjonariusze ustalili miejsce jej pobytu w Polsce. Kobieta jest bezpieczna w nowym miejscu, ma zapewnioną opiekę. Z uwagi na jej dobro i względy osobiste, nie udzielamy szczegółowych informacji w tym zakresie.

Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w te poszukiwania.
Źródło info i foto: Policja.pl

Fundacja ITAKA poszukuje 16-letniej Larysy

Nastolatka zaginęła na początku marca 2022 roku. Ostatni raz widziana była w Łucku na Wołyniu. Według wstępnych informacji policji, 16-letnia Larysa może przebywać na terenie Polski. Fundacja ITAKA prosi o pomoc w poszukiwaniu zaginionej dziewczynki. Jak przekazali przedstawiciele policji, dziewczynka może przebywać na terenie Polski lub Europy. Okoliczności zaginięcia 16-latki nie są znane, wiadomo jednak, że przez wojnę została ona oderwana od matki, która nie ma z nią kontaktu.

Larysa ma krótkie blond włosy i charakterystyczny pieprzyk między brwiami. Ostatni raz widziana była na początku marca w Łucku na Wołyniu. Poszukiwaniami dziewczynki zajmuje się fundacja ITAKA, która zamieściła informacje o zaginięciu na swojej stronie.

Można również napisać w tej sprawie do ITAKI itaka@zaginieni.pl.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zatrzymano 24-latkę poszukiwaną listem gończym

Śląska policja przekazała, że policjanci z Będzina zatrzymali poszukiwaną listem gończym za oszustwa 24-letnią mieszkankę Dąbrowy Górniczej. Kobieta spędzi w więzieniu sześć lat. Policjanci od dłuższego czasu pracowali nad zatrzymaniem 24-letniej kobiety, która do tej pory unikała organów ścigania. Poszukiwana wielokrotnie zmieniała miejsce zamieszkania oraz swój wygląd.

Na podstawie wielu ustaleń oraz pracy operacyjnej funkcjonariusze wytypowali mieszkanie w Dąbrowie Górniczej, w którym mogła ukrywać się kobieta. Drzwi otworzył jej partner. Poszukiwana 24-latka próbowała jeszcze schować się przed nimi pod łóżkiem. Jej ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości zakończyła się jednak w areszcie. Kobieta była poszukiwana za liczne oszustwa, których się dopuściła. Wystawiono za nią list gończy oraz dziewięć nakazów doprowadzenia. W więzieniu spędzi ponad sześć lat.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginęła 64-letnia Helena Kuźnicka

Policjanci z Fordonu prowadzą poszukiwania 64-latki, która 22 grudnia 2021 roku wyszła z miejsca zamieszkania nie informując nikogo, gdzie się udaje. Kobieta do chwili obecnej nie nawiązała kontaktu z rodziną. Funkcjonariusze w tej sprawie ustalają świadków mogących przyczynić się do odnalezienia bydgoszczanki.

Komisariat Policji Bydgoszcz-Fordon został powiadomiony przez rodzinę o zaginięciu Heleny Kuźnickiej. 64-latka wyszła z domu 22 grudnia 2021 r. i do tej pory nie wróciła, ani też nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Rysopis zaginionej:

wzrost około 160 cm,
sylwetka krępa,
włosy krótkie ufarbowane na blond,
twarz okrągła,
oczy niebieskie.
Źródło info i foto: se.pl

Ciało noworodka na śmietniku. Policja prosi o pomoc odnalezieniu matki dziecka

Zwłoki noworodka owinięte w reklamówkę i porzucone w kontenerze na śmieci na osiedlu Retkinia w Łodzi, zostały odnalezione w sobotę przez przypadkową osobę. Pierwsze próby odnalezienia sprawcy tragedii nie przyniosły rezultatu, dlatego policja prosi o pomoc.

– Owinięte w żółtą reklamówkę zwłoki noworodka, porzucone w jednym z kontenerów w pergoli śmietnikowej przy ul. Maratońskiej 39 w Łodzi, znalazła w sobotę około godz. 12 przypadkowa osoba, która przeszukiwała śmieci – przekazała w niedzielę rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi Joanna Kącka. Jak dodała, wstępnie oszacowano, że chłopiec urodził się około 8-9 miesiąca ciąży i prawdopodobnie był zdolny do samodzielnego podjęcia czynności życiowych

Jak dodała, policja początkowo nie nagłaśniała tej sprawy dla dobra postępowania, jednak mimo m.in. użycia psa tropiącego i sprawdzenia, czy do żadnego ze szpitali nie trafiła kobieta po porodzie, dotychczasowe próby odnalezienia matki noworodka oraz innych osób zamieszanych w tę zbrodnię nie powiodły się. Dlatego policja opublikowała komunikat skierowany do wszystkich osób, które mogą pomóc w odnalezieniu matki chłopca.

Jak podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania, zwłoki dziecka znajdowały się w czarnym worku i żółtej reklamówce jednego z dyskontów. Chłopiec miał odciętą pępowinę i najprawdopodobniej uraz głowy, jednak szczegóły jego stanu poznamy dopiero po sekcji. Wyjaśnieniem jego zgonu zajmuje się Prokuratura Łódź-Polesie, do której mogą zgłaszać się osoby, których informacje mogłyby pomóc w śledztwie.

– Prosimy też o kontakt z III Komisariatem w Łodzi – tel. 47 841 23 50 lub 49. Pomocne może okazać się, jeśli ktoś zapamiętał osobę kręcącą się z żółtą reklamówką w okolicy śmietników przy ul. Maratońskiej. Nadal monitorujemy szpitale, czekamy też na sygnały od osób, które mogą podejrzewać kogoś o popełnienie tego przestępstwa – przypominam, że była to zaawansowana ciąża, najprawdopodobniej widoczna dla otoczenia. Wszystkim zapewniamy anonimowość – podkreśliła Kącka.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Tarnowskie Góry: Odnaleziono zaginioną 16-latkę

W poniedziałek wieczorem policja poinformowała o odnalezieniu 16-letniej Cynthii z Tarnowskich Gór. Dziewczyna zaginęła w nocy z niedzieli na poniedziałek podczas spaceru z psem. Jak wynika z ustaleń policji, dziewczyna dobrowolnie wsiadła do samochodu, który po nią przyjechał.

– Dziewczyna odnalazła się, przyjechała do miejsca zamieszkania, policjanci właśnie zakończyli czynności z jej udziałem. Jest pod opieką rodziny. Okazało się, że dobrowolnie wsiadła do samochodu, którym podjechała znana jej osoba. Później nie wracała, obawiąając się konsekwencji – poinformował wieczorem rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach podkom. Damian Ciecierski.

Policjanci rozważali różne hipotezy – także taką, że nastolatka została wciągnięta do auta i porwana. Aby ustalić miejsce jej pobytu, sprawdzali m.in. zapisy monitoringu. W poniedziałek rano opublikowali zdjęcie i rysopis zaginionej.
Źródło info i foto: interia.pl

Najbardziej poszukiwana Polka ponownie zatrzymana

Joanna S. i jej syn Mikael, podejrzani o kierowanie piramidą finansową, zostali ponownie zatrzymani w Hiszpanii. W procederze, który miał się opierać na handlu dziełami sztuki, ich klienci stracili 300 milionów złotych. 

– Brak stosowania tymczasowego aresztowania skutkował ucieczką i ukryciem się podejrzanych, o czym pismem z 29 listopada 2021 r. została poinformowana Prokuratura Regionalna w Białymstoku – poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową zastępca szefa tej prokuratury Paweł Sawoń. Teraz – jak ustalił „Superwizjer” TVN – są już do dyspozycji Sądu Śledczego w Madrycie, gdzie oczekują na ekstradycję do Polski. 

Zdaniem detektywa Wojciecha Koszczyńskiego, który działa w Hiszpanii na zlecenie pokrzywdzonych przez Joannę S. osób, poszukiwani ukrywali się w jednym z luksusowych apartamentów w pobliżu portu w Punta del Moral przy granicy Hiszpanii z Portugalią. Planowali też dalszą drogę ucieczki, choć nie ustalono dokąd. – Nasi „znajomi” wrócili do swoich starych przyzwyczajeń, co pomogło nam ich zlokalizować – relacjonował w rozmowie z tvn24.pl.

– Tak naprawdę najgorsze jest to, że cały czas mieli dostęp do internetu i korzystali z telefonów komórkowych. Mieli pełne możliwości, żeby pozbyć się problemu – stwierdził Koszczyński, podkreślając w rozmowie z dziennikarzami, że „zostali niemalże zatrzymani w trakcie robienia przelewów”.

Oszustwo ws. handlu dziełami sztuki. W tle nazwiska Banasia i Wolszczak

53-letnia obecnie Joanna S., Polka zamieszkała na stałe w Szwecji, była bohaterką reportażu „Superwizjera” wyemitowanego w lutym 2018 roku. Była w nim mowa o prowadzeniu przez nią kilkunastu galerii (w tym Galleri New Form) oraz rzekomej sprzedaży dzieł sztuki zamożnym klientom. Okazało się jednak, że pomimo wpłat pieniędzy, klienci nigdy nie otrzymali obrazów czy rzeźb, za które zapłacili. Ich straty – według ustaleń śledczych – mają sięgać 300 milionów złotych, a wśród oszukanych mają być m.in. aktorka Grażyna Wolszczak oraz prezes NIK Marian Banaś.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Kulisy zatrzymania Joanny S. Twórczyni piramidy finansowej została zatrzymana w Hiszpanii

Najbardziej poszukiwana Polka Joanna S. została zatrzymana w Hiszpanii. W madryckim Centralnym Sądzie Śledczym czeka, aż zostanie rozpatrzony wniosek o jej ekstradycję do Polski. Polskie służby podejrzewają, że zorganizowała piramidę finansową, a ofiary procederu mogły stracić nawet 1 mld zł.

Wśród poszkodowanych przez Joannę S. mają być m.in. aktorka Grażyna Wolszczak oraz szef NIK Marian Banaś. Kobietę zatrzymano drugi raz 7 grudnia – wcześniej nastąpiło to również w Hiszpanii w październiku 2021 r. Wtedy nie zastosowano wobec niej aresztu, a sąd zdecydował tylko o obowiązku meldowania zmiany miejsca zamieszkania i przekazaniu numeru telefonu. To pozwoliło kobiecie uciec. Hiszpańskie służby schwytały ją jednak ponownie. Przebywali w luksusowym apartamencie z widokiem na ocean w rejonie Ayamonte, hiszpańskiej miejscowości położonej przy granicy z Portugalią.

– Potwierdzam, kilka dni temu doszło do zatrzymania Joanny S. i jej syna Mikaela S. Informację potwierdził mi rzecznik prasowy sądu w Madrycie – powiedział dziennikarzom „Raportu” Polsat News Wojciech Koszczyński z Agencji Detektywistycznej Invest Protect.

To właśnie detektyw przekazał służbom informacje na temat możliwego miejsca pobytu poszukiwanych.

– Prowadziliśmy śledztwo dotyczące zaginionych pieniędzy. Mieliśmy swoich informatorów, wiedzieliśmy, gdzie oni mogą przybywać. W chwili, gdy pojawiła się ta niesamowita informacja od prokuratora, że oni uciekli, podjęliśmy czynności, by potwierdzić, czy są oni już nie do ustalenia, czy jednak można ich namierzyć. Nasze działania potwierdziły, gdzie przebywają – tłumaczył.

Koszczyński dodał, że Joanna i Mikael S. „przebywali w luksusowym apartamencie w rejonie Ayamonte ze wspaniałą panoramą na ocean”.

– Mieli pełen dostęp do internetu, telefonów, komputerów, więc mogli na bieżąco śledzić, co mówi na ich temat prokuratura, media, mogli np. zamienić gotówkę na cyberwaluty – zaznaczył.

Jak przekazał, tym razem hiszpański sąd zastosował wobec zatrzymanych areszt. – Natomiast mogą się odwołać, jaki to przyniesie efekt, trudno ocenić. Biorę pod uwagę, że to obywatele Szwecji i może się zdarzyć różnie – podkreślił detektyw.

Grozi im do 15 lat więzienia

Joanna S. i Mikael S. podejrzani są o prowadzenie bez stosownego zezwolenia działalności bankowej, doprowadzenie klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 300 mln zł, a także tzw. pranie pieniędzy na ponad 24 mln zł i 5 mln euro. Przy takich zarzutach grozi im do 15 lat więzienia oraz do 10 mln zł grzywny. –
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Najbardziej poszukiwana Polka uciekła. „To kompromitacja”

Joanna S., twórczyni piramidy finansowej i jej syn Mikael uciekli hiszpańskiej policji i nie wiadomo, gdzie obecnie przebywają – wynika z informacji Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Za najbardziej poszukiwaną Polką na świecie po raz kolejny wystawiono list gończy. – To kompromitacja hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości i polskich śledczych – komentuje detektyw Wojciech Koszczyński w rozmowie z portalem money.pl.

Jak podkreślił w przesłanym Polskiej Agencji Prasowej oświadczeniu zastępca szefa Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń, Centralny Sąd Śledczy w Madrycie uznał zasadność wniosków o wydanie podejrzanych i postanowił o bezwarunkowym ich przekazaniu polskim organom sądowym w oparciu o procedurę ENA, jednak „z niezrozumiałych powodów nie zastosował wobec Joanny S. i Mikaela S. tymczasowego aresztowania”. Prokurator podkreślił, że Prokuratura Regionalna w Białymstoku nie była stroną postępowania prowadzonego przed Centralnym Sądem Śledczym w Madrycie i nie miała możliwości złożenia zażalenia na brak aresztu podejrzanych.

„Cała procedura związana z realizacją wniosku o wydanie podejrzanych, od momentu ich ujęcia na terenie Hiszpanii, odbywała się przed organami, i z udziałem sędziów i prokuratorów tego państwa, w oparciu o przepisy prawa hiszpańskiego. Błędna decyzja Centralnego Sądu Śledczego w Madrycie o zastosowaniu środków wolnościowych zniweczyła wysiłki polskich organów ścigania włożone w ustalenie miejsca pobytu i ujęcie Joanny S. i Mikaela S.” – dodał Sawoń.

Detektyw Wojciech Koszczyński nie może uwierzyć w to co, się stało. – To kompromitacja hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości i polskich śledzczych – komentuje. – Jak w tak ważnej sprawie, w której tak wiele osób zostało oszukanych na gigantyczne kwoty, można było ograniczyć się wyłącznie do wymiany pism ze stroną hiszpańską? Ta sprawa wymagała znacznie większego zaanagażowania – mówił w rozmowie z portalem money.pl.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zabójstwo 32-letniej Polki w Szwecji. Szokujące wyznanie syna

32-letnia Polka Beata Ratzman, która mieszkała ze swoim mężem w Szwecji, była poszukiwana od końca września. W sobotę ciało kobiety znaleziono w lesie nieopodal Malmö. Wszystko wskazuje na to, że za uprowadzeniem kobiety stoi jej mąż, Cezary R. 32-letnią Polkę widziano ostatni raz 24 września, gdy jechała z mężem samochodem w szwedzkim mieście Malmö. Mieli się zatrzymać na obrzeżach miasta i wysiąść z auta. Potem mąż Beaty miał wrócić sam. Najpierw mówił, że żona wróci z koleżanką, potem, że się pokłócili, zostawił ją i odjechał.

Bliscy zgłosili zaginięcie kobiety w nocy z 24 na 25 września. Policja uruchomiła poszukiwania na szeroką skalę. Do akcji wkroczyły psy tropiące, uruchomiono drony. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w pobliżu zbiornika wodnego, w okolicy pola golfowego Hinton Golf Club w Oxie, w poniedziałek znaleziono telefon należący do kobiety.

W sobotę, przeszukując las położonym w gminie Svedala, 20 km na południowy wschód od Malmö, w okolicach jeziora Yddingesjön policja dokonała dramatycznego odkrycia. Znaleziono ciało młodej kobiety. Jak wówczas nieoficjalnie ustalił „Fakt”, chodziło właśnie o zaginioną Polkę.

Rodzina jednak do końca wierzyła, że kobieta odnajdzie się żywa. Teraz szwedzkie służby potwierdziły, że znalezione ciało należy do 32-letniej Beaty Ratzman. Jej siostra, Joanna potwierdziła te informacje w rozmowie z „Faktem”.
Źródło info i foto: o2.pl