Przestępcy z Polski na liście „Most Wanted 2022”

Trzech Polaków znalazło się na tegorocznej liście najbardziej poszukiwanych przestępców w Unii Europejskiej – poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Mężczyźni są umieszczeni na liście kampanii medialnej „EU Most Wanted 2022” – to szef gangu oszustów skarbowych i hurtowi przemytnicy narkotyków.

Rzecznik KGP w rozmowie z PAP przekazał, że w środę europejska sieć współpracy policyjnej poszukująca najbardziej niebezpiecznych przestępców (ENFAST), wspierana przez Europol, rozpoczyna kampanię „EU Most Wanted 2022”. Ma ona na celu skoncentrowanie uwagi na poszukiwanych należących do zorganizowanych grup przestępczych. – W tym roku na portalu kampanii pojawiło się ponad pięćdziesiąt profili przestępców powiązanych ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, którzy są poszukiwani w Europie za poważne przestępstwa m.in. zabójstwa, handel ludźmi, rozboje i przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Trzech z nich pochodzi z Polski – zaznaczył inspektor Mariusz Ciarka.

Tegoroczna kampania, w której po raz kolejny bierze udział polska policja, skoncentrowana jest na zwróceniu uwagi na przywódcach oraz kluczowych członkach zorganizowanych grup przestępczych. Niektóre z osób przedstawionych na wyróżnionych profilach to szefowie grup, którzy dopuścili się zabójstw i torturowania niewinnych osób, handlarze narkotykami, handlarze ludźmi, brutalni przestępcy dopuszczający się aktów przemocy w ramach grupy przestępczej, a także osoby zajmujące się praniem brudnych pieniędzy i oszustwami finansowymi – tłumaczył.

Inspektor wskazał, że kampania ENFASTU i Europolu ma na celu rozbicie całych grup „poprzez skoncentrowanie się na osobach pełniących kluczowe role w grupach przestępczych”. – ENFAST i Europol zwracają się z prośbą do wszystkich obywateli Unii Europejskiej o odwiedzenie specjalnej strony internetowej kampanii, obejrzenie umieszczonych tam zdjęć przestępców i sprawdzenie, czy kogoś rozpoznają – zaznaczył.

W ramach kampanii zostaną także odsłonięte specjalne murale, mające na celu poszerzenie grona odbiorców i przyciągnięcie uwagi mediów. Pierwszy z nich zostanie odsłonięty w środę w Brukseli w ramach inauguracji kampanii, która skupia się na przedstawieniu grupy przestępczej jako domku z kart, gdyż wyeliminowanie kluczowej postaci grupy przez anonimową informację, może spowodować rozbicie całej grupy – wyjaśnił.

Przekazał, że kampania „Najbardziej poszukiwani w Unii Europejskiej” w poprzednich latach odniosła ogromny sukces. – Strona eumostwanted.eu została uruchomiona w 2016 roku, od tego czasu znalazło się na niej 335 profili osób poszukiwanych. 120 spośród nich zostało aresztowanych, a w 43 przypadkach to właśnie publikacja profilu przestępcy na tej stronie internetowej miała kluczowe znaczenie w ich zatrzymaniu – powiedział. Dodał przy tym, że od rozpoczęcia zeszłorocznej kampanii w grudniu 2021 roku zatrzymano 10 przestępców.

Rzecznik KGP podkreślił, że na tegorocznej liście najbardziej poszukiwanych przestępców w UE znaleźli się również obywatele Polski. Wśród najgroźniejszych przestępców znalazł się Robert Czik, który podejrzany jest o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która pod jego dowództwem czerpała stałe dochody z szeregu przestępstw skarbowych na dużą skalę.

Kolejnym poszukiwanym jest Adam Zając, który podejrzany jest udział w nabyciu dużej ilości marihuany w Hiszpanii, którą następnie w transportach z owocami, plastikowymi koszami na śmieci i wełną mineralną przewoził do Polski.

Za podobne przestępstwo poszukiwany jest Dariusz Drobik. Mężczyzna również miał brać udział w kupnie znacznej ilości marihuany w Hiszpanii, którą pakował w dostawach owoców.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Napad przed bankiem w Warszawie. Łupem padło pół miliona złotych

Łupem złodziei, którzy zaatakowali konwojenta przed jednym z banków w Warszawie, padło pół miliona złotych – informuje RMF FM. Napastnicy uciekli z pieniędzmi. Są poszukiwani przez policję. Do napadu doszło we wtorek około godziny 10.15 przy ul. Wołoskiej w okolicach skrzyżowania z ul. Domaniewską w Warszawie. Według nieoficjalnych informacji, konwojent, który w przeszłości był funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa, szedł do banku z torbą. Wtedy podbiegło do niego czterech zamaskowanych mężczyzn. Wyrwali mu torbę i uciekli.

Według świadka zdarzenia napastnicy na początku próbowali zaatakować mężczyznę nożem. Konwojent zaczął się bronić, ale dostał mocny cios w głowę i upadł na ziemię. Leżąc oddał kilkanaście strzałów w kierunku uciekających sprawców, prawdopodobnie raniąc jednego z nich. RMF FM informuje, że napastnicy którzy ukradli pół miliona złotych, odjechali z miejsca zdarzenia volkswagenem na łotewskich tablicach rejestracyjnych. Następnie porzucili to auto i przesiedli się do opla insignia. Samochód ten został skradziony mieszkańcowi jednej z podwarszawskich miejscowości.

Dziennikarze informują również, że analizując sposób działania sprawców, śledczy podejrzewają, że napastnicy są obywatelami Gruzji.
Źródło info i foto: interia.pl

Brutalne zabójstwo na Nowym Świecie. Jeden z poszukiwanych wcześniej brutalnie pobił kierowcę autobusu

Sebastian Włodarczyk, najmłodszy z poszukiwanych mężczyzn do sprawy zabójstwa 29-latka na Nowym Świecie w Warszawie w 2017 r. brał udział w brutalnym pobiciu kierowcy autobusu na warszawskim Targówku – ustaliła PAP. Rok później został za to skazany m.in. na półtora roku ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. 23-letni Sebastian Włodarczyk jest jednym z trzech mężczyzn, którzy są podejrzani o zabójstwo 29-latka na Nowym Świecie w Warszawie. Jak ustaliła PAP, Włodarczyk był już wcześniej znany stołecznym organom ścigania.

Pijany brutalnie pobił kierowcę autobusu

W połowie sierpnia 2017 roku brał udział w pobiciu kierowcy autobusu na pętli autobusowej przy ul. Ossowskiego na warszawskim Targówku. 17-letni wtedy Sebastian wspólnie m.in. ze swoim starszym bratem brutalnie pobili kierowcę autobusu używając do tego m.in. pałki bejsbolowej. Po pobiciu kierowcy napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia, jednak po niespełna godzinie zostali zatrzymani. Po przewiezieniu na komisariat policji przy ulicy Chodeckiej w Warszawie okazało się, że wszyscy zatrzymani mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Wyrok w tej sprawie wydał na początku października 2018 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ. Ten wówczas 18-latek został skazany wyrokiem nakazowym karę jednego roku i 6 miesięcy ograniczenia wolności połączonej z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Miał też obowiązek zapłaty 5 tys. złotych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz zobowiązano go w terminie jednego miesiąca do pisemnego przeproszenia kierowcy autobusu.

Jak ustaliła PAP, na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności zaliczono mu okres tymczasowego aresztowania w tej sprawie od 27 sierpnia do 13 października 2017 r. przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się dwóm dniom kary ograniczenia wolności. W wyniku dwóch późniejszych postanowień sądu o wykonywaniu kary okazało się, że powinien ją wykonać do 30 października 2022 r.

„Z informacji przekazanych przez kuratora sądowego wynika, że skazany nie wykonał obowiązku przeproszenia pokrzywdzonego oraz nie zapłacił na jego rzecz orzeczonej nawiązki” – podało biuro prasowe Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Bójka w centrum Warszawy

W nocy z 8 na 9 maja na Nowym Świecie doszło do bójki. Ranny mężczyzna zdołał jeszcze wejść do jednego ze sklepów. Obsługa wezwała policję i pogotowie. Poszkodowanego nie udało się uratować. Wiadomo, że 29-letnia ofiara napastników miała trzy rany kłute klatki piersiowej. Trwa weryfikacja, czy mężczyzna zginął od ciosów jednym narzędziem, czy może kilkoma.

W poniedziałek policjanci na podstawie listu gończego opublikowali wizerunki dwóch mężczyzn, podejrzewanych o zabójstwo na Nowym Świecie. To 23-letni Sebastian Włodarczyk oraz 27-letni Łukasz Goławski. Obaj też są mieszkańcami Warszawy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zabójstwo na Nowym Świecie. Są listy gończe

Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Warszawie sąd zastosował wobec dwóch mężczyzn podejrzewanych o zabójstwo na Nowym Świecie tymczasowe aresztowanie – poinformowała w poniedziałek prok. Aleksandra Skrzyniarz. Mężczyźni poszukiwani są na podstawie listów gończych. Stołeczna policja uściśliła, że chodzi o 23-letniego Sebastiana Włodarczyka i Łukasza Goławskiego, który ma 27 lat.

„Prokuratura Okręgowa w Warszawie wystąpiła 17 maja o zastosowanie przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa tymczasowego aresztowania wobec ustalonych podejrzanych. W tej bulwersującej sprawie trudno sobie wyobrazić inną decyzję” – napisał w piątek na Twitterze Zbigniew Ziobro.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz informowała wówczas, że sprawcy dzięki intensywnej pracy policjantów i prokuratorów zostali ustaleni, jednakże „ukrywają się przed organami ścigania”. – Stąd wniosek o ich tymczasowe aresztowanie, by rozesłać za nimi list gończy – zaznaczyła prokurator Skrzyniarz.

W poniedziałek wieczorem warszawska policja opublikowała zdjęcia poszukiwanych: Sebastiana Włodarczyka (23 lata) i Łukasza Goławskiego (27 lat). Obaj to mieszkańcy stolicy.

„Wzywa się każdego, kto zna miejsce pobytu poszukiwanych do zawiadomienia o tym najbliższej jednostki Policji lub prokuratura. Ostrzega się, że za ukrywanie poszukiwanego lub dopomaganie mu w ucieczce grozi kara pozbawienia wolności do lat pięciu” – napisali policjanci na Twitterze.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Dwie próby spalenia kamienicy w Warszawie. Kto za tym stoi?

Nieustaleni sprawcy dwukrotnie w ciągu kilkudziesięciu godzin dokonali podpalenia jednej z zabytkowej kamienic przy ulicy Stalowej na Pradze Północ w Warszawie. Mieszkańców przekwaterowano do hostelu i zapadła cisza. Lokatorzy wciąż nie mają dostępu do swoich rzeczy ani informacji. Motywy sprawców są nieznane, nie sprawdzono jeszcze nagrań z monitoringu ani nie przesłuchano lokatorów. Mieszkańcy budynku żądają naprawienia zaniedbań. Co na to urzędnicy?
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Policja ściga sprawcę strzelaniny w Nicei

Jedna osoba zginęła w strzelaninie, do której doszło w środę w Nicei na południu Francji; sprawca jest poszukiwany przez policję – poinformowała lokalna gazeta „Nice Matin”, cytowana przez agencję Reutera. Policja w Nicei potwierdziła, że prowadzi w mieście operację.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Policja z Warszawy szuka tych osób

W piątek 10 grudnia doszło do włamania do sklepu przy ulicy Starowiślanej w Warszawie. Sprawą zajmują się policjanci z Białołęki. Mundurowi opublikowali zdjęcia mężczyzn, którzy są podejrzani w tej sprawie. Policjanci przekazali, że 10 grudnia nieznani sprawy obrabowali sklep zlokalizowany przy ul. Starowiślanej w Warszawie.

Łupem złodziei padły: markowy alkohol, wyroby tytoniowe, spożywcze oraz kosmetyczne. Łącznie sklep jest stratny na 15 600 zł. Policja opublikowała zdjęcia mężczyzn, którzy mają związek z tą kradzieżą. Opisano również ich wygląd. Jeden z nich ma około 175 cm wzrostu. W dniu przestępstwa ubrany był w niebieską kurtkę z kapturem, ciemne spodnie i buty. Na głowie miał założoną czarną czapkę. Na twarzy natomiast miał zaciągnięty niebieski komin. Oprócz tego na rękach miał szare rękawiczki. Do sklepu wszedł z dużą szarą torbą.

Drugi z podejrzanych także ma około 175 cm wzrostu. Ubrany był w czarną kurtkę z kapturem, czarne spodnie oraz ciemne buty. Na głowie miał ciemną czapkę z daszkiem, a na twarzy czarny komin. On także miał szare rękawiczki i dużą torbę w tym kolorze.

„Jeśli masz jakiekolwiek informacje na ich temat, skontaktuj się z policjantami prowadzącymi tę sprawę w siedzibie jednostki przy ul. Myśliborskiej 65 lub pod numerem tel. 47 723 52 14, 47 723 52 19 powołując się na numer l.dz. KP-D-II 7450/21” – przekazano w komunikacie służb.

Oprócz tego informacje można przekazywać za pomocą poczty elektronicznej. Adres to: kp-bialoleka.wk@ksp.policja.gov.pl. Policja przekazała również, że gwarantuje anonimowość.
Źródło info i foto: wp.pl

Złodzieje okradli sklep jubilerski w Krakowie

Trwa obława na złodziei w Krakowie – informuje RMF FM. Policja poszukuje dwóch mężczyzn, którzy napadli na sklep jubilerski i skradli z niego biżuterię o wartości 100 tys. złotych. Złodzieje byli brutalni. Napastnicy sterroryzowali ekspedientki nożem i przedmiotem przypominającym pistolet. Jak informuje RMF FM do napadu doszło ok. godziny 13. Celem napastników był sklep jubilerski mieszczący się przy ul. Starowiślnej. Do zakładu weszło dwóch zamaskowanych, ubranych na czarno mężczyzn. Napastnicy sterroryzowali ekspedientki. Jeden z nich w miał trzymać przedmiot przypominający pistolet, drugi – nóż. Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu.

Trwają działania mające na celu ujęcie sprawców. Policjanci sprawdzają miejski monitoring i prowadzą oględziny na miejscu zdarzenia – zaznaczył Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji. Właściciele salonu wycenili straty na 100 tys. zł.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Polacy wśród najbardziej poszukiwanych przestępców Unii Europejskiej

EUROPOL i ENFAST rozpoczynają kampanię medialną dotyczącą najbardziej poszukiwanych przestępców w Unii Europejskiej – poinformował PAP rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Na liście najbardziej poszukiwanych przestępców znaleźli się również Polacy, m.in. podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek.

Rzecznik KGP przekazał, że w piątek sieć współpracy policyjnej ENFAST, wspierana przez EUROPOL, rozpoczyna kampanię „Najbardziej poszukiwani w Unii Europejskiej 2021”.  Celem tej kampanii jest zwrócenie uwagi na przestępców poszukiwanych w całej Europie, którzy mogą ukrywać się w naszym otoczeniu. 
 
– Wszyscy przestępcy w tej kampanii są poszukiwani za poważne przestępstwa, takie jak zabójstwa, handel narkotykami, czy handel ludźmi – podkreślił inspektor.

– Prosimy, aby odwiedzić stronę internetową EU Most Wanted i obejrzeć zdjęcia tych poszukiwanych oraz sprawdzić, czy ktoś rozpoznaje któregoś z nich. Jeśli tak, możesz anonimowo poinformować nas o tym za pośrednictwem formularza na stronie internetowej. Możesz w znacznym stopniu pomóc organom ścigania w schwytaniu osoby, która od dawna ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości – zaapelował.

54 poszukiwanych. Wśród nich są Polacy

W tegorocznej akcji biorą udział prawie wszystkie państwa członkowskie UE, a na stronie internetowej opublikowanych jest obecnie 54 poszukiwanych przestępców.

– Strona internetowa Europe’s Most Wanted została zainicjowana przez sieć ENFAST w styczniu 2016 r. przy pełnym wsparciu EUROPOL-u. Wszyscy członkowie ENFAST specjalizują się w lokalizowaniu poważnych przestępców poszukiwanych na podstawie europejskich nakazów aresztowania. Współpraca między państwami członkowskimi ma kluczowe znaczenie w przypadku przestępczości transgranicznej, ponieważ poszukiwani przemieszczają się z kraju do kraju i wielokrotnie wymykają się organom ścigania – przypomniał.

Od uruchomienia strony internetowej zatrzymano 110 poszukiwanych, przy czym 41 zatrzymań było bezpośrednio związanych z informacjami, które pochodziły ze strony internetowej EU Most Wanted.

Na liście najbardziej poszukiwanych przestępców w UE znaleźli się również obywatele Polski. Wśród najgroźniejszych przestępców znalazł się podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek poszukiwany przez Zespół Poszukiwań Celowych w Katowicach.

Polacy na liście poszukiwanych

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który w ostatnim czasie mieszkał z rodziną po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł.

Kolejnym poszukiwanym jest podejrzany o zabójstwo swojej żony w listopadzie 1985 roku Tomasz Leszczyński. Mężczyzna w trakcie awantury ugodził żonę kilkukrotnie nożem w klatkę piersiową. Spowodował krwotok do jamy brzusznej, w wyniku czego kobieta zmarła. Został skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności.

Na liście znalazł się także Jacek Kłos poszukiwany przez Zespół Poszukiwań Celowych ze Szczecin. Mężczyzna poszukiwany jest za usiłowanie zabójstwa, do którego doszło na początku listopada 2007 roku w Kołobrzegu na parkingu osiedlowym. Wówczas Kłos działając wspólnie i w porozumieniu z innym mężczyzną, chcąc zabić Zbigniewa K., podłożyli granat obronny typu F-1 pod jego mercedesa. Zamierzonego celu jednak nie osiągnęli z powodu zbyt małej siły niszczącej, przy czym jednocześnie sprowadził zdarzenie, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Śmiertelne pobicie 25-latka w Zakopanem. Jest śledztwo

Jeszcze dziś zostanie wszczęte śledztwo w sprawie śmiertelnego w skutkach pobicia 25-letniego mężczyzny w Zakopanem. Sprawców tej brutalnej napaści do tej pory nie zatrzymano. Mieszkaniec powiatu bocheńskiego zostawił żonę w ciąży i 3-letnią córeczkę. Do stolicy Tatr przyjechał, żeby bawić się na wieczorze kawalerskim. Do tragicznych wydarzeń doszło na zakopiańskich Krupówkach w nocy z soboty na niedzielę.

Mężczyzna z powiatu bocheńskiego przyjechał pod Tatry z grupą przyjaciół na wieczór kawalerski. Według relacji policji, ok. godz. 2:00 na skrzyżowaniu Krupówek i ul. Kościuszki grupę zaatakowali nieznani mężczyźni. Wywiązała się bijatyka, w wyniku której 25-latek, najprawdopodobniej po uderzeniu w głowę, stracił przytomność. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Sprawcy tej brutalnej napaści są wciąż poszukiwani.

„Nie jest znana ich tożsamość. Kluczowe będą analizy monitoringu i przesłuchania świadków” – powiedział zastępca prokuratora rejonowego w Zakopanem Rafał Porębski.

Dziś ma zostać wszczęte śledztwo w związku ze śmiercią 25-latka. Mężczyzna pochodzący z powiatu bocheńskiego osierocił 3-letnią córeczkę, zostawił też żonę, która spodziewa się kolejnego dziecka. Na jutro zaplanowano natomiast sekcję zwłok – poinformował RMF FM prokurator Porębski.

Śledczy przesłuchali już w charakterze świadków osoby, które były w grupie pobitego 25-latka. Poszukiwani są także inni świadkowie, którzy mogą mieć wiedzę o tym, co się wydarzyło, ale nie brały udziału w samej bójce. Za pobicie, którego następstwem jest śmierć człowieka, grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.
Źródło info i foto: RMF24.pl