Zaginął znany chirurg. Wciąż trwają poszukiwania

Trwa kolejny dzień bezskutecznych poszukiwań znanego chirurga Michała Kąkola z Trójmiasta. Poszukiwania koncentrują się na sopockiej plaży i Zatoce Gdańskiej. W internecie zaczynają się przewijać motywy depresji, z którą mógł się zmagać zaginiony.

Michał Kąkol ostatni raz był widziany przez rodzinę w sobotę, 16 października wieczorem na ul. Łokietka w Sopocie. W poszukiwania zaginionego chirurga onkologa zaangażowana jest policja, straż pożarna i sopoccy ratownicy wodni. Do tej pory nie udało się odnaleźć mężczyzny.

– Cały czas trwają działania poszukiwawcze. W czwartek 21 października sprawdzany był akwen przy wykorzystaniu m. in. płetwonurków, łodzi policyjnych i sonaru. Sprawdzamy również inne miejsca oraz weryfikujemy wszystkie zdobyte informacje – mówi asp. sztab. Lucyna Rekowska, oficerka prasowa sopockiej policji.

Najbardziej widoczne są działania nad Zatoką Gdańską od wejścia nr 32 na sopocką plażę w kierunku Gdańska. Policyjna motorówka przeczesuje wody przybrzeżne po gdańskie Jelitkowo. Niestety działania wodne mogą w każdej chwili zostać przerwane z powodu niezwykle silnego wiatru, który nawiedził Pomorze. Do jego prawidłowego działania sonaru potrzebna jest w spokojna woda.

Informacja o zaginięciu lekarza wywołała duże zainteresowanie lokalnych internautów. W mediach społecznościowych przewijają się komentarze, w których brany jest pod uwagę motyw depresji, który nierzadko idzie w parze z tym zawodem. Komenujący zwracają uwagę, że ze względu na obciążającą psychicznie pracę, onkolodzy powinni być pod opieką psychologów.

Nie brakuje też ochotników, którzy dobrowolnie i bezinteresownie rzucili się na pomoc w poszukiwaniach. We wtorek, 17 października odbyły się poszukiwania lekarza zorganizowane przez Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą „Search and Help”. Około 40 osób uczestniczyło w akcji, niestety bezskutecznej.
Źródło info i foto: wp.pl

Znaleziono szczątki poszukiwanego Briana Laundriego ws. zabójstwa blogerki. Obok był notatnik

Federalne Biuro Śledcze przekazało w czwartek, że badanie stomatologiczne znalezionych na Florydzie zwłok potwierdziły, że to 23-letni Brian Laundrie. Mężczyzna był narzeczonym blogerki Gabby Petito, która została zamordowana poprzez uduszenie. Przez ostatnie pięć tygodni szukała go policja.

Zwłoki mężczyzny zostały odkryte w środę 20 października na bagnistym terenie rezerwatu przyrody Carlton, który znajduje się w środkowej części Florydy w Stanach Zjednoczonych. Niedaleko zwłok śledczy odkryli też plecak i notatnik, który należał do Briana. – Na razie nie zaglądaliśmy do notatnika, który nie był w plecaku. Papier był wyraźnie mokry, dlatego w następnym kroku użyjemy wszelkich możliwych środków, aby wysuszyć notatnik i nie zniszczyć go przed jego otwarciem – dodał agent FBI Michael McPherson cytowany przez CNN.

– Przedmioty odkryto na terenie, który do niedawna był pod wodą – zaznaczył McPherson. 13 września rodzice 23-latka powiadomili policję o zaginięciu syna. Przekazali też, że Brian miał udać się do rezerwatu dzikiej przyrody Carlton Reserve, który znajduje się niedaleko ich domu. Śledczy od początku zaznaczali, że teren poszukiwań jest bardzo trudny, bo około 75 proc. obszaru znajduje się pod wodą, a na dodatek teren ten zamieszkują aligatory i węże.

Rzecznik policji Josh Taylor potwierdził, że rzeczy Briana jako pierwszy zauważył jego ojciec, który uczestniczył w poszukiwaniach prowadzonych przez FBI. Rzecznik nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie dziennikarzy, czy przy zwłokach 23-latka znaleziona została jakakolwiek broń.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poszukiwany za kradzież pojazdu

Policjanci z wydziału kryminalnego z Jeleniej Góry zwracają się z prośbą o pomoc w ustaleniu tożsamości mężczyzny, który może być sprawcą kradzieży samochodu osobowego marki Nissan.

6 sierpnia 2021 roku na ul. Okrzei w Jeleniej Górze doszło do kradzieży pojazdu marki Nissan. W takich przypadkach rzadko udaje się namierzyć sprawcę. Policjanci z wydziału kryminalnego są jednak przekonani, że są bliscy ustalenia tożsamości złodzieja. Dysponują zdjęciami podejrzanego mężczyzny i postanowili je opublikować.

Funkcjonariusze zwrócili się więc o pomoc do mieszkańców Jeleniej Góry i Dolnego Śląska, bo mają podejrzenia, że podejrzany pochodzi spoza powiatu karkonoskiego.

Wszystkie osoby, które mogą pomóc rozwiązać sprawę, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym z Komisariatu I Policji w Jeleniej Górze , ul. Armii Krajowej 5 osobiście lub telefonicznie pod numer 47 87 311 50, 47 87 314 06 lub na numer alarmowy policji 112. Właściciel Nissana oszacował poniesione straty na kwotę ok. 30 tys. zł. Dla niego również ważne jest ustalenie tożsamości złodzieja.
Źródło info i foto: wp.pl

USA: Przełom ws. śmierci blogerki Gabby Petito

W rezerwacie Carlton (Floryda), na terenie poszukiwań zbiegłego Briana Laundrie, podejrzewanego o zabójstwo 22-letniej Amerykanki Gabby Petito, znaleziono ludzkie szczątki – donoszą zagraniczne media. Obok nich znajdował się plecak z rzeczami należącymi prawdopodobnie do poszukiwanego mężczyzny.

Dziesiątki policjantów przeszukiwały przez ostatnie tygodnie podmokłe tereny rezerwatu przyrody Carlton w poszukiwaniu 23-latka, który ukrywał się od zaginięcia 22-letniej Gabby Petito. Do akcji wykorzystywane były m.in. drony, a także ekipa płetwonurków. Rezerwat przez miesiąc był wyłączony ze zwiedzania dla turystów.

W środę 20 października w rezerwacie Carlton znaleziono zwłoki. Odkrycia dokonano niedaleko domu Laundriego, w piątym tygodniu poszukiwań. Jak relacjonują amerykańskie media, tego dnia w poszukiwaniach pomagali jego rodzice. Na razie odnalezione złoki nie zostały jeszcze zidentyfikowane – na miejscu pracują służby z koronerem. Obok miejsca ich znalezienia leżały jednak rzeczy osobiste, które już teraz rodzice zidentyfikowali jako należące właśnie do Briana – podaje dailymail.co.uk

22-letnia Gabrielle Petito w lipcu wybrała się ze swoim o rok starszym narzeczonym Brianem Laundriem na kilkumiesięczną wyprawę po Stanach Zjednoczonych vanem przerobionym na kampera. Podróż relacjonowała w sieci. Ostatni raz kontaktowała się z bliskimi pod koniec sierpnia, będąc w okolicach Parku Narodowego Grand Teton w Wyoming.

Na początku września mężczyzna wrócił do domu sam. Kilka dni później, 11 września, rodzina młodej kobiety zgłosiła jej zaginięcie. Tymczasem 14 września Laundrie opuścił dom, mówiąc swoim rodzicom, że udaje się na wycieczkę do rezerwatu.19 września policja odnalazła ciało 22-latki. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było uduszenie, a Petito była ofiarą przemocy domowej. Zginęła 3-4 tygodnie przed znalezieniem jej zwłok.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Wciąż trwa pościg za Jackiem Jaworkiem. Ktoś logował się na jego konto

Policja i prokuratura sprawdzają, kto i z którego miejsca logował się na profilu społecznościowym Jacka Jaworka – mężczyzny ściganego za zabójstwo trzech osób w miejscowości Borowce koło Częstochowy. Do zbrodni doszło w lipcu. Od tego czasu Jaworek jest poszukiwany. Za pomoc w jego ujęciu wyznaczono nawet nagrodę w wysokość 20 tysięcy złotych.

Zbrodnia, która wstrząsnęła Polską

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone. Przeżył tylko młodszy z rodziny, 13-letni chłopiec, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec.

Sprawcą zbrodni jest – jak wszystko na to wskazuje – brat 44-latka, Jacek Jaworek, który mieszkał z rodziną. Tuż po zbrodni uciekł.

Ktoś logował się na konto Jacka Jaworka

Prokuratura poinformowała, że ma informację od policji, iż ktoś w ostatnim czasie logował się na konto Jacka Jaworka w mediach społecznościowych.

Sprawdzamy: kto, z jakiego miejsca i w jakim celu logował się na profilu – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Śledczy zbadają, czy na konto mógł zalogować się sam poszukiwany, czy też ktoś włamał się na jego profil i z jakiegoś powodu pod niego się podszywa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Poszukiwany złodziej. Wizerunek mężczyzny zarejestrowały kamery

Policjanci z Łodzi szukają mężczyzny, który ukradł rower sprzed jednej z galerii handlowych. Jego wizerunek zarejestrowały kamery monitoringu. Do kradzieży doszło 29 września ok. 12:20. Kamery monitoringu zarejestrowały, jak mężczyzna przecina linkę zabezpieczającą przy rowerze marki Dart Moore przypiętym do stojaka w pobliżu Galerii Łódzkiej.

Policjanci opublikowali wizerunek poszukiwanego, a także przedstawili jego rysopis. Mężczyzna ma ok. 30-35 lat. W chwili zdarzenia ubrany był w granatową bluzę z kapturem, czarną kurtkę, jasne spodnie i ciemne buty. Przy sobie miał także niebieską torbę przewieszoną przez ramię. Funkcjonariusze z I Komisariatu Komendy Miejskiej Policji w Łodzi proszą o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w zatrzymaniu poszukiwanego.
Źródło info i foto: interia.pl

Jest list gończy za „Frogiem”

Według informacji przekazanej przez rzeczniczkę Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI kom. Paulinę Onyszko, „Froga” poszukują policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Warszawa Targówek. – Mężczyzna poszukiwany w celu odbycia kary roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 180a kk. (prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień – red.) – tłumaczyła policjantka.

– Policjanci apelują do wszystkich osób, które znają miejsce pobytu poszukiwanego mężczyzny o kontakt pod numerem telefonu (47) 723-81-71, (47) 723-87 50 lub z najbliższą jednostką policji – przekazała rzeczniczka.

Zaznaczyła, że informacje można także przekazywać za pośrednictwem poczty elektronicznej, pisząc na adres: dyzurny.kp-targowek@ksp.policja.gov.pl.
Źródło info i foto: onet.pl

Łódź: Trwają poszukiwania mężczyzny, który dopuścił się przestępstwa na tle seksualnym

Policja poszukuje mężczyzny, który dopuścił się przestępstwa na tle seksualnym. Podszedł do pokrzywdzonej od tyłu kładąc jej swoją rękę na twarzy, a drugą złapał za pośladki. ​Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi proszą o kontakt osoby, które mogą znać mężczyznę.

Poszukiwany ma około 30 lat, jest średniej budowy ciała, lekko zgarbiony, ma około 175 cm wzrostu, brodę średniej długości koloru rudego i cienkie rude wąsy. W dniu zdarzenia – 7 lipca o godzinie 12 – był ubrany w czarną koszulkę z krótkim rękawem, krótkie spodnie szare, sportowe buty, a na głowie miał czarną czapkę z daszkiem. Osoby które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy tego zdarzenia proszone są o kontakt z WDŚ KMP w Łodzi pod nr telefonu 47 841 28 63, 47 841 12 00 pon-pt w godz. 8-16 lub całodobowo z dyżurnym jednostki tel. 47 841 22 50. Telefon alarmowy 112.
Źródło info i foto: interia.pl

USA: Zabójstwo Gabby Petito. Koroner przedstawił przyczyny śmierci 22-letniej blogerki

19 września odnaleziono zwłoki 22-letniej Gabby Petito, która nie wróciła z wyprawy, na którą udała się ze swoim narzeczonym. We wtorek amerykański koroner przedstawił wyniki sekcji zwłok blogerki. Jak przekazał w oświadczeniu, młoda kobieta zmarła w wyniku uduszenia. Jak podaje ABC News, koroner hrabstwa Teton w stanie Wyoming powiedział na konferencji prasowej zwołanej we wtorek 12 października, że 22-letnia Gabby Petito zmarła w wyniku uduszenia. Dr Brent Blue potwierdził dziennikarzom, że poszukiwany w tej sprawie sprawca usłyszy zarzut zabójstwa.

– Gabby Petito była ofiarą przemocy domowej. Jej ciało zostało odkryte około trzy-cztery tygodnie po jej morderstwie. Uznajemy, że przyczyną śmierci jest uduszenie, a sposobem zabójstwo – ujawnił we wtorek koroner.

Dr Brent Blue dodał, że autopsja nie pozwoliła ustalić, czy 22-latka została uduszona przy użyciu rąk czy jakiegoś narzędzia. Koroner odmówił też podania szczegółów na temat obrażeń czy urazów znalezionych na ciele ani tego, czy badania toksykologiczne wykryły w organizmie zmarłej jakiekolwiek leki lub substancje psychoaktywne. Dziennikarze dopytywali, czy ciało Petito zostało zakopane lub przeniesione w inne miejsce, jednak śledczy odmówili udzielenia odpowiedzi. Koroner zdementował jednak informacje, dotyczące ciąży 22-latki, które ostatnio pojawiały się w mediach.

Blue dodał, że Petito jest jedną z wielu ofiar przemocy domowej, jednak jej historia została szczególnie nagłośniona, ponieważ dziewczyna była znana w mediach społecznościowych. – Niestety, jest to jeden z wielu zgonów w całym kraju. Jest to jedna z wielu ofiar, które są uwikłane w przemoc domową – powiedział.

W oświadczeniu koroner zaznaczył, że cały czas prowadzone są ogólnokrajowe poszukiwania narzeczonego zmarłej 22-latki. Brian Laundrie wzbudził podejrzenia FBI po tym, gdy sam wrócił do swojego domu rodzinnego na Florydzie, chociaż na wyprawę wyruszył razem z Gabby. Następnie 23-latek odmówił służbom udzielania jakichkolwiek informacji, wynajął też prawnika, a następnie zniknął.

Rodzice Laundriego powiadomili policję o zaginięciu syna 13 września. Przekazali funkcjonariuszom, że 23-latek miał udać się do rezerwatu dzikiej przyrody Carlton Reserve, który znajduje się niedaleko ich domu. Około 75 proc. obszaru poszukiwań znajduje się pod wodą.

Ciało Gabby Petito zostało znalezione 19 września w pobliżu Parku Narodowego Grand Teton w Wyoming. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 22-latka została zabita między 27 a 30 sierpnia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Śmiertelne potrącenie 4-letniego chłopca. Policja ustaliła tożsamość sprawcy

Policja zna personalia kierowcy chevroleta, który śmiertelnie potrącił 4-letniego chłopca w Gorzowie Wielkopolskim. Jest on poszukiwany, być może wkrótce zostanie także wydany za nim list gończy. Mężczyzna uciekł pieszo, porzucając auto, którym zabił dziecko. Do wypadku doszło w niedzielę na skrzyżowaniu ulic Armii Polskiej i 30 stycznia ok. godziny 17:30.

4-latek i jego ojciec jechali na rowerach po chodniku, według innej wersji stali przed przejściem dla pieszych. Na skrzyżowaniu kierowca chevroleta zderzył się z bmw, odbił się od niego i uderzył w chłopca, który zginął na oczach ojca. „Ojciec trzymał dziecko na rękach. To okropny, tragiczny widok” – mówili świadkowie gazecie „Fakt”.

Bezpośrednio po wypadku kierowca chevroleta pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia – relacjonował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy. Policja podejrzewała, że mężczyzna mógł być pod wpływem alkoholu bądź narkotyków. Natomiast 26-latek kierujący bmw był trzeźwy. Prawdopodobnie do wypadku nie doszło z jego winy.

Polsat News dowiedział się, że jeżeli w ciągu najbliższych godzin mężczyzna nie zostanie zatrzymany, to za zgodą prokuratora policja opublikuje list gończy.

Świadkowie, na których powołuje się portal, twierdzą, że pasażer chevroleta miał krzyknąć do kierowcy: „Uciekaj! Zabiłeś go”. Pasażer ma być synem kierowcy, który zbiegł. Z kolei portal gorzowianin.pl podaje, kierowca chevroleta krótko po zdarzeniu miał uciec do pobliskiej kamienicy, w której mieszka.
Źródło info i foto: RMF24.pl