Warszawa: Atak nożem niedaleko parku

Około godziny 15, niedaleko jednego z warszawskich parków, raniony nożem został mężczyzna. Jak się okazało, był on poszukiwany przez policję. Ranny mężczyzna trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło w Warszawie niedaleko parku Skaryszewskiego. – Policjanci  zostali wezwani do mężczyzny, który z raną kłutą wszedł do tramwaju na Alei Waszyngtona. Po przybyciu na miejsce zdarzenia ofiara była już opatrywana przez pogotowie – powiedział sierż. sztab. Rafał Markiewicz z warszawskiej policji.

– Jak się okazało, mężczyzna ten był poszukiwany w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Pod eskortą policji został zabrany do szpitala – powiedział Radiu ZET policjant. Jak dodał „trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia i czy brała w nim udział druga osoba.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Brutalne zabójstwo na Nowym Świecie. Jeden z poszukiwanych wcześniej brutalnie pobił kierowcę autobusu

Sebastian Włodarczyk, najmłodszy z poszukiwanych mężczyzn do sprawy zabójstwa 29-latka na Nowym Świecie w Warszawie w 2017 r. brał udział w brutalnym pobiciu kierowcy autobusu na warszawskim Targówku – ustaliła PAP. Rok później został za to skazany m.in. na półtora roku ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. 23-letni Sebastian Włodarczyk jest jednym z trzech mężczyzn, którzy są podejrzani o zabójstwo 29-latka na Nowym Świecie w Warszawie. Jak ustaliła PAP, Włodarczyk był już wcześniej znany stołecznym organom ścigania.

Pijany brutalnie pobił kierowcę autobusu

W połowie sierpnia 2017 roku brał udział w pobiciu kierowcy autobusu na pętli autobusowej przy ul. Ossowskiego na warszawskim Targówku. 17-letni wtedy Sebastian wspólnie m.in. ze swoim starszym bratem brutalnie pobili kierowcę autobusu używając do tego m.in. pałki bejsbolowej. Po pobiciu kierowcy napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia, jednak po niespełna godzinie zostali zatrzymani. Po przewiezieniu na komisariat policji przy ulicy Chodeckiej w Warszawie okazało się, że wszyscy zatrzymani mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Wyrok w tej sprawie wydał na początku października 2018 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ. Ten wówczas 18-latek został skazany wyrokiem nakazowym karę jednego roku i 6 miesięcy ograniczenia wolności połączonej z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Miał też obowiązek zapłaty 5 tys. złotych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz zobowiązano go w terminie jednego miesiąca do pisemnego przeproszenia kierowcy autobusu.

Jak ustaliła PAP, na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności zaliczono mu okres tymczasowego aresztowania w tej sprawie od 27 sierpnia do 13 października 2017 r. przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się dwóm dniom kary ograniczenia wolności. W wyniku dwóch późniejszych postanowień sądu o wykonywaniu kary okazało się, że powinien ją wykonać do 30 października 2022 r.

„Z informacji przekazanych przez kuratora sądowego wynika, że skazany nie wykonał obowiązku przeproszenia pokrzywdzonego oraz nie zapłacił na jego rzecz orzeczonej nawiązki” – podało biuro prasowe Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Bójka w centrum Warszawy

W nocy z 8 na 9 maja na Nowym Świecie doszło do bójki. Ranny mężczyzna zdołał jeszcze wejść do jednego ze sklepów. Obsługa wezwała policję i pogotowie. Poszkodowanego nie udało się uratować. Wiadomo, że 29-letnia ofiara napastników miała trzy rany kłute klatki piersiowej. Trwa weryfikacja, czy mężczyzna zginął od ciosów jednym narzędziem, czy może kilkoma.

W poniedziałek policjanci na podstawie listu gończego opublikowali wizerunki dwóch mężczyzn, podejrzewanych o zabójstwo na Nowym Świecie. To 23-letni Sebastian Włodarczyk oraz 27-letni Łukasz Goławski. Obaj też są mieszkańcami Warszawy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zabójstwo na Nowym Świecie. Są listy gończe

Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Warszawie sąd zastosował wobec dwóch mężczyzn podejrzewanych o zabójstwo na Nowym Świecie tymczasowe aresztowanie – poinformowała w poniedziałek prok. Aleksandra Skrzyniarz. Mężczyźni poszukiwani są na podstawie listów gończych. Stołeczna policja uściśliła, że chodzi o 23-letniego Sebastiana Włodarczyka i Łukasza Goławskiego, który ma 27 lat.

„Prokuratura Okręgowa w Warszawie wystąpiła 17 maja o zastosowanie przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa tymczasowego aresztowania wobec ustalonych podejrzanych. W tej bulwersującej sprawie trudno sobie wyobrazić inną decyzję” – napisał w piątek na Twitterze Zbigniew Ziobro.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz informowała wówczas, że sprawcy dzięki intensywnej pracy policjantów i prokuratorów zostali ustaleni, jednakże „ukrywają się przed organami ścigania”. – Stąd wniosek o ich tymczasowe aresztowanie, by rozesłać za nimi list gończy – zaznaczyła prokurator Skrzyniarz.

W poniedziałek wieczorem warszawska policja opublikowała zdjęcia poszukiwanych: Sebastiana Włodarczyka (23 lata) i Łukasza Goławskiego (27 lat). Obaj to mieszkańcy stolicy.

„Wzywa się każdego, kto zna miejsce pobytu poszukiwanych do zawiadomienia o tym najbliższej jednostki Policji lub prokuratura. Ostrzega się, że za ukrywanie poszukiwanego lub dopomaganie mu w ucieczce grozi kara pozbawienia wolności do lat pięciu” – napisali policjanci na Twitterze.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ekstradycja 34-letniego Polaka. Ukrywał się ponad 5 lat

Po ponad 5 latach ukrywania się za granicą przed organami ścigania, z Londynu do Polski został przekonwojowany 34-letni mieszkaniec powiatu milickiego, który w październiku 2016 roku czynnie brał udział w zamieszkach przed budynkiem Komendy Powiatowej Policji w Miliczu. Ostatni z poszukiwanych listem gończym uczestników tych zbiorowych zamieszek został zatrzymany w Wielkiej Brytanii.

Przypomnijmy – do zamieszek z udziałem dużej grupy agresorów doszło bezpośrednio przed budynkiem Komendy Powiatowej Policji w Miliczu na początku października 2016 roku. Tłum agresywnych ludzi próbował wtargnąć do budynku komendy, a interweniujący policjanci zostali obrzuceni kamieniami, kostką brukową wyrwaną z chodników, szklanymi butelkami czy też jajkami. Zaatakowani funkcjonariusze w celu odparcia bezpośredniego zagrożenia zmuszeni byli użyć wobec napastników środków przymusu bezpośredniego. Jeszcze w trakcie zamieszek oraz w następnych dniach mundurowi zatrzymali prawie wszystkich sprawców czynnie biorących w nich udział. Jednak mężczyzna, który wiódł prym w tłumie oraz był najbardziej agresywny i aktywny podczas tego zdarzenia, nie został zatrzymany i zdołał ukryć się przed policjantami. Mieszkaniec jednej z okolicznych wiosek, który był dobrze już znany miejscowym policjantom w związku z wcześniejszymi interwencjami z jego udziałem, wyjechał za granicę, gdzie przez ponad 5 lat ukrywał się przed polskimi organami ścigania.

W czwartek, 21.04.2022 r., na lotnisku w Warszawie wylądował samolot z Londynu, którym w policyjnym konwoju został przetransportowany do Polski poszukiwany 34-latek. Zaraz po przylocie do kraju mężczyzna został osadzony w jednym z aresztów śledczych w Warszawie. W najbliższych dniach zostanie przekonwojowany do Aresztu Śledczego we Wrocławiu, a następnie doprowadzony do milickiej prokuratury w celu wykonania „zaległych” czynności procesowych z jego udziałem.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policja z Warszawy szuka tych osób

W piątek 10 grudnia doszło do włamania do sklepu przy ulicy Starowiślanej w Warszawie. Sprawą zajmują się policjanci z Białołęki. Mundurowi opublikowali zdjęcia mężczyzn, którzy są podejrzani w tej sprawie. Policjanci przekazali, że 10 grudnia nieznani sprawy obrabowali sklep zlokalizowany przy ul. Starowiślanej w Warszawie.

Łupem złodziei padły: markowy alkohol, wyroby tytoniowe, spożywcze oraz kosmetyczne. Łącznie sklep jest stratny na 15 600 zł. Policja opublikowała zdjęcia mężczyzn, którzy mają związek z tą kradzieżą. Opisano również ich wygląd. Jeden z nich ma około 175 cm wzrostu. W dniu przestępstwa ubrany był w niebieską kurtkę z kapturem, ciemne spodnie i buty. Na głowie miał założoną czarną czapkę. Na twarzy natomiast miał zaciągnięty niebieski komin. Oprócz tego na rękach miał szare rękawiczki. Do sklepu wszedł z dużą szarą torbą.

Drugi z podejrzanych także ma około 175 cm wzrostu. Ubrany był w czarną kurtkę z kapturem, czarne spodnie oraz ciemne buty. Na głowie miał ciemną czapkę z daszkiem, a na twarzy czarny komin. On także miał szare rękawiczki i dużą torbę w tym kolorze.

„Jeśli masz jakiekolwiek informacje na ich temat, skontaktuj się z policjantami prowadzącymi tę sprawę w siedzibie jednostki przy ul. Myśliborskiej 65 lub pod numerem tel. 47 723 52 14, 47 723 52 19 powołując się na numer l.dz. KP-D-II 7450/21” – przekazano w komunikacie służb.

Oprócz tego informacje można przekazywać za pomocą poczty elektronicznej. Adres to: kp-bialoleka.wk@ksp.policja.gov.pl. Policja przekazała również, że gwarantuje anonimowość.
Źródło info i foto: wp.pl

Złodzieje okradli sklep jubilerski w Krakowie

Trwa obława na złodziei w Krakowie – informuje RMF FM. Policja poszukuje dwóch mężczyzn, którzy napadli na sklep jubilerski i skradli z niego biżuterię o wartości 100 tys. złotych. Złodzieje byli brutalni. Napastnicy sterroryzowali ekspedientki nożem i przedmiotem przypominającym pistolet. Jak informuje RMF FM do napadu doszło ok. godziny 13. Celem napastników był sklep jubilerski mieszczący się przy ul. Starowiślnej. Do zakładu weszło dwóch zamaskowanych, ubranych na czarno mężczyzn. Napastnicy sterroryzowali ekspedientki. Jeden z nich w miał trzymać przedmiot przypominający pistolet, drugi – nóż. Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu.

Trwają działania mające na celu ujęcie sprawców. Policjanci sprawdzają miejski monitoring i prowadzą oględziny na miejscu zdarzenia – zaznaczył Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji. Właściciele salonu wycenili straty na 100 tys. zł.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Polacy wśród najbardziej poszukiwanych przestępców Unii Europejskiej

EUROPOL i ENFAST rozpoczynają kampanię medialną dotyczącą najbardziej poszukiwanych przestępców w Unii Europejskiej – poinformował PAP rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Na liście najbardziej poszukiwanych przestępców znaleźli się również Polacy, m.in. podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek.

Rzecznik KGP przekazał, że w piątek sieć współpracy policyjnej ENFAST, wspierana przez EUROPOL, rozpoczyna kampanię „Najbardziej poszukiwani w Unii Europejskiej 2021”.  Celem tej kampanii jest zwrócenie uwagi na przestępców poszukiwanych w całej Europie, którzy mogą ukrywać się w naszym otoczeniu. 
 
– Wszyscy przestępcy w tej kampanii są poszukiwani za poważne przestępstwa, takie jak zabójstwa, handel narkotykami, czy handel ludźmi – podkreślił inspektor.

– Prosimy, aby odwiedzić stronę internetową EU Most Wanted i obejrzeć zdjęcia tych poszukiwanych oraz sprawdzić, czy ktoś rozpoznaje któregoś z nich. Jeśli tak, możesz anonimowo poinformować nas o tym za pośrednictwem formularza na stronie internetowej. Możesz w znacznym stopniu pomóc organom ścigania w schwytaniu osoby, która od dawna ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości – zaapelował.

54 poszukiwanych. Wśród nich są Polacy

W tegorocznej akcji biorą udział prawie wszystkie państwa członkowskie UE, a na stronie internetowej opublikowanych jest obecnie 54 poszukiwanych przestępców.

– Strona internetowa Europe’s Most Wanted została zainicjowana przez sieć ENFAST w styczniu 2016 r. przy pełnym wsparciu EUROPOL-u. Wszyscy członkowie ENFAST specjalizują się w lokalizowaniu poważnych przestępców poszukiwanych na podstawie europejskich nakazów aresztowania. Współpraca między państwami członkowskimi ma kluczowe znaczenie w przypadku przestępczości transgranicznej, ponieważ poszukiwani przemieszczają się z kraju do kraju i wielokrotnie wymykają się organom ścigania – przypomniał.

Od uruchomienia strony internetowej zatrzymano 110 poszukiwanych, przy czym 41 zatrzymań było bezpośrednio związanych z informacjami, które pochodziły ze strony internetowej EU Most Wanted.

Na liście najbardziej poszukiwanych przestępców w UE znaleźli się również obywatele Polski. Wśród najgroźniejszych przestępców znalazł się podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek poszukiwany przez Zespół Poszukiwań Celowych w Katowicach.

Polacy na liście poszukiwanych

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który w ostatnim czasie mieszkał z rodziną po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł.

Kolejnym poszukiwanym jest podejrzany o zabójstwo swojej żony w listopadzie 1985 roku Tomasz Leszczyński. Mężczyzna w trakcie awantury ugodził żonę kilkukrotnie nożem w klatkę piersiową. Spowodował krwotok do jamy brzusznej, w wyniku czego kobieta zmarła. Został skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności.

Na liście znalazł się także Jacek Kłos poszukiwany przez Zespół Poszukiwań Celowych ze Szczecin. Mężczyzna poszukiwany jest za usiłowanie zabójstwa, do którego doszło na początku listopada 2007 roku w Kołobrzegu na parkingu osiedlowym. Wówczas Kłos działając wspólnie i w porozumieniu z innym mężczyzną, chcąc zabić Zbigniewa K., podłożyli granat obronny typu F-1 pod jego mercedesa. Zamierzonego celu jednak nie osiągnęli z powodu zbyt małej siły niszczącej, przy czym jednocześnie sprowadził zdarzenie, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Dwie osoby zginęły w wypadku. Trwają poszukiwania kierowcy, który uciekł na piechotę

11 listopada w Olsztynie doszło do tragicznego w skutkach wypadku samochodowego. Dwie osoby zmarły, a trzeci uczestnik zdarzenia zbiegł z miejsca wypadku. Policja szuka kierowcy, który wyszedł z rozbitego pojazdu i uciekł pieszo.

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek 11 listopada około godziny 19 w okolicy skrzyżowania ul. Bałtyckiej i ul Rybaków w Olsztynie. Jak podaje portal olsztyn.com.pl, dwa samochody osobowe zderzyły się najprawdopodobniej podczas manewru zawracania jednego z nich. Dwie osoby, 25-letni kierowca i 23-letnia pasażerka jednego z aut, zmarły na miejscu zdarzenia pomimo prób reanimacji. Z doniesień medialnych wynika, że ofiary były rodzeństwem.

Drugim z samochodów jechała osoba, której tożsamość nie jest znana. Wiadomo, że kierowca tego pojazdu uciekł z miejsca zdarzenia na piechotę. Policja prowadzi jego poszukiwania, ale nie ujawnia szczegółów akcji ze względu na dobro śledztwa – pisze „Gazeta Olsztyńska”.

Niedaleko miejsca wypadku znajduje się jezioro oraz las, którym można przejść do innych dzielnic Olsztyna. Możliwe, że to tam udał się kierowca jednego z samochodów. Po tym, jak dwa pojazdy zderzyły się na ul. Bałtyckiej, droga ta była zablokowana przez kilka godzin. Na miejscu pracowali policjanci oraz prokuratura.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Piaseczno: Zatrzymano poszukiwanego przez Interpol

W związku z „czerwoną notą Interpolu” funkcjonariusze z Piaseczna zatrzymali obywatela Białorusi. Poszukiwany jest on przez Interpol na wniosek służb białoruskich.

Bez względu na kraj, w którym przebywa osoba, poszukiwana przez Interpol, zgodnie ze zobowiązaniami międzynarodowymi organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości zobowiązane są wykonać czynności, zmierzające m. in. do ustalenia przyczyny wszczęcia poszukiwań i podjęcia dalszych decyzji. W każdym kraju podobne czynności wykonane byłyby ze strony organów ścigania i wyglądałyby niemal tak samo, gdyż czerwona dyfuzja wskazuje właśnie m.in. na obowiązek zatrzymania osoby. Do zadań Policji nie należy w tym przypadku analiza zasadności i powodów jej zastosowania, ale wywiązanie się ze swoich zadań. Podkreślić należy, że zatrzymanie osoby nie jest równoznaczne z jej wydaniem Państwu obcemu. W tym zakresie dalsze decyzje podejmuje Prokuratura czy Sąd.

Zdajemy sobie sprawę z faktu, że dyfuzje i noty Interpolu mogą być wykorzystywane politycznie, co było sygnalizowane z naszej strony. Pragniemy zaznaczyć, że zagadnienie to było przedmiotem lipcowego wystąpienia ze strony Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Pana Mariusza Kamińskiego do władz Interpolu. Ponadto temat ten będzie przedmiotem rozmów w czasie spotkania zaplanowanego w listopadzie 2021 r. w których uczestniczyć będzie Komendant Główny Policji oraz Sekretarz Generalny Interpolu Jurgen Stock.

Na nasz wniosek chcemy zainicjować zmiany związane z weryfikacją poszukiwań podejmowanych przez Interpol na wniosek Państw, w przypadku podejrzenia, że mają one podłoże polityczne.

Z naszej strony w takich przypadkach natychmiast informujemy Prokuraturę, aby czynności podejmowane przez wymiar sprawiedliwości w Polsce rozpoczęły się jak najszybciej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zamość: Obława na podpalacza punktu szczepień. Nowe nagranie

Policja z Zamościa udostępnia nowe nagranie, na którym widać, co zrobił podpalacz. Kolejne wideo pokazuje też wyraźniej samego sprawcę, którego szukają mundurowi z Zamościa i Lublina. Jego złapanie miało być kwestią czasu, ale on wciąż jest na wolności. Trwa obława. Za pomoc w jego rozpoznaniu przewidziano nagrodę.

Zamość. Podpalił punkt szczepień, a później budynek sanepidu. Trwa obława na podpalacza z Zamościa. Policjanci starają się zidentyfikować i namierzyć sprawcę i publikują nowe nagranie. Na wideo widać, co zrobił i jak wygląda. Podpalacz z Zamościa wciąż jednak pozostanie nieuchwytny! Policjanci przypominają o nagrodzie w wysokości 10 tys. złotych. Uruchomiono też specjalną, całodobową infolinię, która ma usprawnić przyjmowanie zgłoszeń. Pierwsze sygnały zaczęły napływać już w poniedziałek, ale jak na razie w sprawie nie doszło do żadnego przełomu. – Publikujemy nowe nagranie z monitoringu pokazujące sprawcę w momencie podpalenia budynku zamojskiego sanepidu. Pod numerem telefonu 575 688 507 przez całą dobę można przekazywać informację na temat mężczyzny. Dla osoby, która przyczyni się do ustalenia podpalacza, minister zdrowia przeznaczył nagrodę w wysokości 10 tysięcy złotych. Informację można przekazać anonimowo – zachęca st. asp. Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Źródło info i foto: se.pl