Martwy płód na terenie oczyszczalni. Trwają poszukiwania matki

Martwy ludzki płód odnaleziono na terenie oczyszczalni ścieków w Ząbkowicach Śląskich. Policja poszukuje matki i prosi o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu tożsamości kobiety. Do makabrycznego odkrycia doszło w sobotę około godziny 19:30. Na terenie oczyszczalni ścieków w Ząbkowicach Śląskich w pomieszczeniu na ścieki pracownik zakładu zauważył martwy ludzki płód.

– Na miejscu wykonano czynności pod nadzorem prokuratora. Wiek oraz płeć płodu zostanie ustalona po sekcji zwłok. Nie wiadomo jeszcze, jaka jest przyczyna zgonu dziecka – przekazała st.asp. Katarzyna Mazurek z KPP w Ząbkowicach Śląskich.

Do oczyszczalni trafiają ścieki z Ząbkowic Śląskich oraz okolicznych miejscowości: Tarnowa, Bobolic, Jaworka, Grochowisk i Pawłowic.

Policja prosi o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu tożsamości matki. Apel jest skierowany do osób, które w ostatnim czasie zauważyły kobietę będącą wcześniej w ciąży, a która obecnie nie ma dziecka. Każdy, kto ma pewne podejrzenia dotyczące tożsamości matki, proszony jest o jak najszybsze skontaktowanie się z organami ścigania. Śledczy gwarantują anonimowość.

Informacje można przekazać pod numerami tel. 478756200, 478756222, dzwoniąc na numer 112, za pomocą poczty elektronicznej: komendant@zabkowice-slaskie.wr.policja.gov.pl lub osobiście w Komendzie Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich przy ulicy Niepodległości 10. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

14-letni Mateusz uciekł z ośrodka wychowawczego. Trwają poszukiwania

Policjanci poszukują zaginionego Mateusza Worka. 14-latek uciekł z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Krupskim Młynie. Funkcjonariusze podają rysopis i proszą o informacje. Mateusz Worek jest wychowankiem Domu Dziecka w Cieszynie. Zaginął 27 lutego 2021 roku. Wówczas uciekł z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Krupskim Młynie.

14-latek jest szczupły, średniego wzrostu. Ma krótkie, szatynowe włosy. W momencie zaginięcia był ubrany w czarne, dresowe spodnie i bluzę. Policja prosi osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionym, o kontakt z najbliższą komendą lub pod numerami telefonów: 47 8573 200, 47 8573 101 albo 112.
Źródło info i foto: wp.pl

Zaginął 27-letni Marcin Obara

Policjanci z komisariatu w Bełżycach poszukują zaginionego mężczyzny. 27-latek wyszedł z jednego z lubelskich szpitali w miniony weekend i od tego czasu nie wrócił do miejsca zamieszkania i nie nawiązał kontaktu z rodziną. Marcin Obara ma 27 lat, mieszka w gminie Konopnica (woj. lubelskie). Ma 170-175 wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma ciemne włosy.

Podczas minionego weekendu wyszedł z jednego z lubelskich szpitali. Od tamtej pory nie powrócił do miejsca zamieszkania i nie nawiązał jakiegokolwiek kontaktu z rodziną. W dniu zaginięcia dniu zaginięcia był ubrany w bluzę i ciemne spodnie.

Wszelkie informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionego proszę kierować bezpośrednio do dyżurnego Komisariatu Policji w Bełżycach pod nr tel.: 47 812-63-10 lub 112.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginęła 13-latka z Chorzowa

Policjanci z Chorzowa poszukują 13-letniej Nicoli Spandel, która w środę wyszła z domu i dotąd nie nawiązała kontaktu z rodziną. Osoby mogące przyczynić się do odnalezienia nastolatki, proszone są o kontakt z policją – osobiście albo pod numerami telefonów 48 85 452 66 lub 112. W czwartek śląska policja opublikowała personalia oraz zdjęcie zaginionej nastolatki. Jej poszukiwania trwają od środy.

Zaginiona Nicola ma ok. 160 cm wzrostu, jest szczupłą blondynką, ma długie, proste włosy i piwne oczy. Nosi aparat ortodontyczny. W chwili zaginięcia dziewczyna miała na sobie zieloną kurtkę, szarą chustę, jasnoniebieskie dżinsy, sportowe czarne buty z białym napisem NIKE oraz szarą czapkę z napisem NASA.

„Ktokolwiek widział lub zna miejsce pobytu Nicoli Spandel, proszony jest o kontakt z policjantami z Chorzowa” – apelują funkcjonariusze
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Jest wniosek o areszt poszukiwawczy dla podejrzanego o śmiertelne pobicie zapaśnika Dominika Sikory

Policjanci z Poznania wciąż poszukują Olgierda Michalskiego (42 l.) podejrzanego o pobicie zapaśnika Dominika Sikory († 29 l.) ze skutkiem śmiertelnym. Cały czas trwa procedura uzyskania listu gończego za mężczyzną. Jednym z jej etapów jest wniosek o areszt poszukiwawczy, który właśnie został złożony w poznańskim sądzie.

Wniosek o areszt poszukiwawczy 42-letniego Olgierda Michalskiego trafił w środę 12 lutego do Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto – informuje portal TVN24. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w czwartek i jest niezbędna do wydania listu gończego. Ten jest w tym przypadku niezbędny. Z informacji śledczych wynika, że Olgierd Michalski może przebywać w Szwajcarii, gdzie mieszka jego dziewczyna. Wydanie listu gończego za mężczyzną umożliwi poznańskim policjantom poszukiwania 42-latka za granicą.

– Podstawą wniosku są zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć Dominika Sikory. Za ten czyn może mu grozić nawet dożywocie – przekazuje tvn24.pl.

Przypomnijmy, że Olgierd Michalski jest podejrzewany o pobicie zapaśnika Dominika Sikory ze skutkiem śmiertelnym. Do tych tragicznych wydarzeń doszło w nocy z 25 na 26 stycznia. 29-latek bawił się wówczas w jednym z klubów na Starym Rynku w Poznaniu. Gdy wyszedł z lokalu, został zaatakowany i nieprzytomny trafił do szpitala z ciężkimi obrażeniami głowy. Zmarł 31 stycznia.

Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu. Na nagrani widać, jak Sikora stoi przed klubem z grupką ludzi. W pewnym momencie większy od niego mężczyzna zadaje mu jeden cios w twarz. Dominik upadł na ziemię, uderzając głową w brukowany chodnik. Nikt nie udzielił mu pomocy, gdy leżał nieprzytomny.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zaginął 70-letni Tadeusz Ślizak

Policjanci z Przysuchy nadal poszukują Tadeusza Ślizaka. 70-letni mieszkaniec gminy Wieniawa 10 października wyszedł domu do lasu na grzyby. Mężczyzna do chwili obecnej nie powrócił oraz nie nawiązał kontaktu z rodziną. Do poszukiwań wykorzystano psy tropiące, drony, a także śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Przeszukano ponad 1000 hektarów powierzchni.

Komenda Powiatowa Policji w Przysusze 10 października otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 70-letniego mieszkańca Korycisk, gm. Wieniawa. W rozmowie z żoną zaginionego ustalono, że około godziny 12.00 Tadeusz Ślizak wyszedł z domu do pobliskiego lasu na grzyby. Mężczyzna do chwili obecnej nie powrócił oraz nie nawiązał kontaktu z rodziną. Wspólnie ze strażakami z OSP Wieniawa, rodziną , a także mieszkańcami wsi rozpoczęto poszukiwania 70-latka. Do poszukiwań wykorzystano również psa tropiącego z komendy policji w Szydłowcu. Rozesłano telegramy do jednostek ościennych i szpitali, w celu ustalenia ewentualnego miejsca pobytu zaginionego. Prowadzone jednak w tym dniu działania, nie doprowadziły do odnalezienia 70-latka.
Źródło info i foto: se.pl

Warszawa: Izraelscy studenci brutalnie zaatakowani pod jednym z klubów

Izraelscy studenci zostali zaatakowani pod jednym z klubów przy ul. Twardej na warszawskim Śródmieściu. Zdarzenie opisał w sieci w sieci brat jednego z poszkodowanych – Barak Kashpizky. Według jego relacji napastnicy mieli mówić po arabsku. Policja bada sprawę pod kątem przestępstwa na tle narodowościowym. Głos zabrali też przedstawiciele ministerstwa spraw zagranicznych i ambasador Polski w Izraelu.

Sprawę pobicia czterech izraelskich studentów w centrum Warszawy bada policja. Funkcjonariusze poszukują sprawców. Według policji jeden z nich miał krzyczeć, że jest Palestyńczykiem.

– Do grupy osób podeszło trzech mężczyzn, z których jeden był bardzo agresywny. Do szpitala trafiło dwóch pokrzywdzonych. Stąd też trafiła do nas informacja o zdarzeniu – informuje rzecznik Komendy Stołecznej Policji, Sylwester Marczak w rozmowie z Onetem.

Jednym z pobitych miał być brat Baraka – Yotam, student prawa, który w sobotę nad ranem wychodził z kolegami z warszawskiego klubu. Z jego relacji wynika, że chłopak został zaatakowany po tym, jak agresorzy dowiedzieli się, że jest z Izraela. Mieli też wykrzykiwać wulgarne hasła dotyczące jego kraju. W wyniku zadanych ciosów młody mężczyzna stracił przytomność. Miał uszkodzony oczodół i złamany nos.

Brat poszkodowanego ma żal do świadków zdarzenia, że nie pomogli studentowi i nie wezwali policji.

Głos w sprawie zdarzenia zabrał Marek Magierowski – ambasador Polski w Izraelu. „Podły akt barbarzyństwa. Nie ma usprawiedliwienia dla przemocy. Wierzę, że sprawcy zostaną wkrótce zatrzymani. Życzę Yotamowi i innym szybkiego powrotu do zdrowia” – napisał Magierowski na Twitterze. Także ministerstwo spraw zagranicznych wyraziło sprzeciw wobec aktów przemocy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zielona Góra: Policja wciąż szuka kierowcy, który wjechał w dwie kobiety na chodniku

Zielonogórska policja poszukuje kierowcy, który minionej nocy wjechał w dwie kobiety siedzące na skraju chodnika na ul. Piaskowej w Nowogrodzie Bobrzańskim i uciekł z miejsca wypadku – poinformowała Małgorzata Barska z tamtejszej policji. Możliwe, że prowadzący auto zrobił do celowo. 

O zdarzeniu napisała w niedzielę na swoim portalu „Gazeta Lubuska”. Z ustaleń dziennikarzy i policji wynika, że do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę ok. godz. 2. Kobiety po imprezie towarzyskiej postanowiły jeszcze porozmawiać i usiadły na chodniku. W pewnym momencie wjechał w nie kierowca auta osobowego i uciekł z miejsca wypadku.

Jedna z pokrzywdzonych kobiet odniosła poważne obrażenia – ma złamaną miednicę, odmę płucną i krwiaka wątroby. Od razu musiała trafić na stół operacyjny. Druga doznała powierzchownych obrażeń i po opatrzeniu wyszła ze szpitala.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

– Sprawca najprawdopodobniej poruszał się srebrnym volkswagenem touranem bądź sharanem. Osoby mające jakiekolwiek informacje na temat tego zdarzenia prosimy o kontakt z zielonogórską policją. Oczywiście nasi funkcjonariusze również pracują nad ustaleniem i zatrzymaniem osoby odpowiedzialnej za to potrącenie – powiedziała PAP Barska.

Jak podaje „Gazeta Lubuska”, powołując się na relacje świadków zdarzenia, istnieje możliwość, że kierowca samochodu chciał celowo wjechać w kobiety. Świadkowie utrzymują, że przyczyną wypadku raczej nie było przypadkowe wypadnięcie z drogi bądź poślizg. Ten wątek policja również będzie wyjaśniać. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Poszukiwany sprawca napadu na sklepy w Cieszynie

Policjanci z Cieszyna poszukują sprawcy trzech napadów na placówki handlowe w Cieszynie. Napastnik kradł pieniądze grożąc pracownikom nożem. Wizerunek sprawcy zarejestrowały kamery monitoringu. Policja opublikowała zdjęcia poszukiwanego. Osoby, które go rozpoznają, proszone są o kontakt z policją.

Do dwóch przestępstw doszło w grudniu ubiegłego roku. 12 grudnia mężczyzna napadł na sklep przy ul. Zamkowej, 18 grudnia przy ul. Szerokiej. Ostatni rozbój miał miejsce 10 stycznia przy ul. Stary Targ. Policja podejrzewa, że za wszystkie trzy napady odpowiada ten sam sprawca.

Śledczy ustalili, że mężczyzna był ubrany w ciemną kurtkę z kapturem, dżinsy, ciemne buty, szalik lub chustę zasłaniającą twarz. Wygląda na ok. 40-50 lat, jest średniej budowy ciała. Ma ponad 190 cm wzrostu.

Wchodząc do placówek handlowych mężczyzna groził nożem, po czym zabierał pieniądze. Policja prosi, by informacje, które mogą przyczynić się do znalezienia sprawcy, przekazywać Wydziałowi Kryminalnemu Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie przy ul. Wojska Polskiego 2, tel. 33 8 516 200, 33 8 516 280, nr alarmowy 112, adres e-mail: dyzurny@cieszyn.ka.policja.gov.pl.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Katowice: Policjanci poszukują sprawców brutalnego pobicia 27-latka

Policjanci z Katowic poszukują mężczyzn podejrzanych o pobicie 27-latka i jego o rok starszego kolegi. Do pobicia doszło 12 sierpnia około godziny 4:35 w pobliżu skrzyżowania ulic Stawowej i Mickiewicza w Katowicach.

27-latek i jego o rok starszy kolega szli w kierunku przystanku przy ulicy Skargi. W pewnym momencie podszedł do nich mężczyzna.

Najpierw doszło do „wymiany zdań”, a potem napastnik uderzył 27-latka pięścią w twarz i brzuch. Kiedy stracił świadomość, do napastnika dołączył drugi mężczyzna i wspólnie zaczęli bić 28-latka.

Jak ustalili policjanci – sprawcy – odeszli w kierunku przystanku przy ulicy Skargi. Wsiedli do autobusu linii 808.

Wizerunek jednego z napastników został zarejestrowany przez kamery monitoringu. Osoby, które były świadkami zdarzenia lub mają informacje mogące pomóc w ustaleniu tożsamości sprawców, proszone są o kontakt z policjantami z komisariatu przy ulicy Stawowej 8 w Katowicach.

Można też kontaktować się telefonicznie: 32 200 3850, 32 200 2555.
Źródło info i foto: RMF24.pl