Trafili do aresztu za ściąganie haraczy

Podejrzani o wymuszenia pieniędzy, groźby i podpalenie samochodu wpadli w ręce policjantów, gdy przyszli odebrać pieniądze od pokrzywdzonej. Na wniosek śledczych, sąd zastosował tymczasowy areszt w sumie wobec czterech osób zatrzymanych przez jastrzębskich kryminalnych. Za wymuszenie rozbójnicze grozi im teraz do 10 lat więzienia.

Policjanci z Jastrzębia-Zdroju uzyskali informację, że od 2018 roku czterech młodych mężczyzn wymusza haracze. W pierwszym z przypadków mundurowi ustalili, że jedną z osób mogących mieć związek z tym procederem jest 29-letni partner biznesowy 55-letniej kobiety. Jak się okazało, 29-latek, wspólnie ze znajomym, od grudnia 2018 roku wymuszał od zgłaszającej pieniądze w wysokości od 1,5 do 2 tys. zł. Mężczyźni śledzili i fotografowali swoją ofiarę, a ze ściągania haraczy uczynili sobie stałe źródło utrzymania. Wielokrotnie grozili kobiecie i jej rodzicom pobiciem, a nawet pozbawieniem życia, czy wysadzeniem w powietrze domu. Używali też wobec pokrzywdzonej przemocy, szarpiąc ją, czy ciągnąc za włosy.

W drugim przypadku policjanci zatrzymali mężczyzn, którzy chcąc wymusić haracz od pewnego jastrzębianina, podpalili mu samochód oraz grozili pozbawieniem życia również jego będącej w ciąży partnerce.

Na wniosek śledczych i prokuratora, sąd zastosował wobec czterech zatrzymanych mężczyzn w wieku od 29 do 49 lat tymczasowy areszt. Grozi im nawet 10 lat więzienia. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Pokrzywdzonych może być więcej, dlatego też prosimy wszystkie osoby, mające jakiekolwiek informacje w tej sprawie, o kontakt z Komendą Miejską Policji w Jastrzębiu-Zdroju pod numerem telefonu: 47 85 542 00.
Źródło info i foto: Policja.pl

Podrabiali perfumy i kosmetyki

Policjanci z Łodzi zlikwidowali laboratorium, w którym na ogromną skalę produkowano podrabiane perfumy i kosmetyki. Straty dla producentów podrabianych marek wyniosły ok. 13 mln zł.

Policjanci wkroczyli do czterech wytypowanych wcześniej miejsc w Łodzi. W jednym odkryli rozlewnię podrabianych perfum; była to kompletna linia technologiczna, półprodukty oraz opakowania. Poza tym zabezpieczono ponad 2 tys. gotowych butelek perfum, przygotowanych do dystrybucji.

Funkcjonariusze zatrzymali 44-letniego mężczyznę podejrzewanego o kierowanie procederem. W zajmowanych przez niego pomieszczeniach znaleziono m.in. tysiące flakonów perfum, szminki, pudry a także półprodukty, kartony do pakowania z zastrzeżonymi znakami towarowymi. Podrobione kosmetyki były oferowane klientom od co najmniej roku głównie za pośrednictwem portali aukcyjnych. W pomieszczeniach zajmowanych przez zatrzymanych policjanci odnaleźli listy przewozowe ukryte w szybach wentylacyjnych.

Zatrzymany 44-latek oraz jego 42-letnia konkubina usłyszeli zarzuty dotyczące podrabiania i używania zastrzeżonych znaków towarowych. Grozi im do pięciu lat więzienia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Grupa zajmowała się legalizacją pobytu cudzoziemców w Polsce

4 osoby podejrzane o legalizowanie pobytu cudzoziemców na terytorium RP zatrzymali we wtorek funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa Modlin. Jest to wynik szeroko zakrojonych działań Straży Granicznej przeciwko osobom trudniącym się tym procederem. Dotychczas zarzuty w tej sprawie otrzymało 28 obywateli RP.

Zatrzymani to obywatele RP w wieku od 31 do 36 lat mieszkańcy Warszawy oraz Piaseczna. Proceder polegał na tym, że osoby te rejestrowały w urzędach pracy na terenie województwa mazowieckiego Oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom na terytorium RP, na podstawie najczęściej podrobionych pełnomocnictw różnych firm. Rejestrowały też fikcyjne działalności gospodarcze jedynie w celu ułatwienia cudzoziemcom pobytu na terytorium RP.

Podczas swojej nielegalnej działalności podrobili kilka tysięcy wspomnianych dokumentów, a co za tym idzie mogli umożliwić pobyt w Polsce nawet kilkuset cudzoziemców. Byli to głównie obywatele takich krajów jak: Ukraina, Gruzja, Mołdawia, Armenia i Białoruś.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl