Strzelanina w Poznaniu. 32-latek aresztowany

Zaczęło się od „zaczepiania kobiet”, a szybko przeszło do usiłowania zabójstwa policjanta. 32-letni mężczyzna uzbrojony w pałkę teleskopową i broń czarnoprochową może spędzić w więzieniu resztę życia. Poznańska komenda zdradza pierwsze szczegóły: „Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Nie podjął żadnego dialogu z przesłuchującym go prokuratorem”.

W niedzielę, 8 maja, wieczorem, policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że jakiś mężczyzna zaczepia kobiety w rejonie ronda Środka. Na miejsce trafił pierwszy patrol: mężczyzna (z 8-letnim stażem pracy) i kobieta, policjantka (z rocznym). Wytypowano podejrzanego o skuteczne uprzykrzanie życia poznaniankom i podjęto próbę wylegitymowania mężczyzny. Wtedy ten chwycił za broń, jak dziś wiadomo, czarnoprochową i wypalił w policjanta. Mundurowy, choć ranny w brzuch i rękę, odpowiedział ogniem i obezwładnił napastnika.
Źródło info i foto: se.pl

Barbara K.-Sz. z zarzutami zniesławienia SG

Według informacji PAP Barbara K.-Sz. stawiła się w czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Informację potwierdziła rzecznik Aleksandra Skrzyniarz. „Kobieta usłyszała zarzut tego, że 4 listopada 2021 roku za pomocą środków masowego komunikowania na portalu społecznościowym, zniesławiła Straż Graniczną oraz jej funkcjonariuszy” – poinformowała prokurator.

Według informacji PAP Barbara K.-Sz. stawiła się w czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Informację potwierdziła rzecznik Aleksandra Skrzyniarz. „Kobieta usłyszała zarzut tego, że 4 listopada 2021 roku za pomocą środków masowego komunikowania na portalu społecznościowym, zniesławiła Straż Graniczną oraz jej funkcjonariuszy” – poinformowała prokurator.

Zarzut dotyczy wpisu K.-Sz. na Instagramie. „W jego treści mianem +maszyn bez mózgu i serca oraz morderców+ określiła Straż Graniczną oraz osoby pełniące w niej służbę, czyli pomawiając o takie postępowanie i właściwości, które mogły narazić Straż Graniczną i jej funkcjonariuszy na utratę zaufania potrzebnego dla pełnienia tej służby, tj. o czyn z art. 212 par 2 kk. (zniesławienie – PAP)” – dodała Skrzyniarz.

„Podejrzana nie przyznała się do zarzucanego czynu i złożyła obszerne wyjaśnienia” – dodała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Prokuratura w listopadzie ubiegłego roku wszczęła z urzędu dochodzenie w sprawie wpisów aktorki.
Źródło info i foto: wirtualnemedia.pl

Zwłoki małżeństwa zawinięte w dywan

Zwłoki kobiety i mężczyzny w starszym wieku, najprawdopodobniej małżonków, znaleziono w jednym z mieszkań w Kudowie-Zdroju. Jak powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Tomasz Orepuk, ciała dwóch osób zostały ujawnione przez policję w środę.

– Zaplanowano sekcję zwłok – powiedział prokurator, podkreślając, że na razie to wszystkie informacje, jakie może podać w tej sprawie.

Według nieoficjalnych doniesień lokalnych mediów zwłoki kobiety i mężczyzny były zawinięte w dywany i worki. Miały znajdować się w mieszkaniu od dłuższego czasu, na co wskazuje znaczny rozkład ciał. Lokalny serwis klodzko.naszemiasto.pl podaje nieoficjalnie, że do zbrodni mogło dojść w 2021 roku.
Źródło info i foto: interia.pl

Swarzędz: Zwłoki ojca i jego córeczki w mieszkaniu

Tragiczne doniesienia ze Swarzędza (woj. wielkopolskie). W jednym z mieszkań znaleziono zwłoki mężczyzny i jego 7-letniej córki. Na miejscu pracują policjanci i prokurator, którzy wyjaśniają przyczynę ich śmierci.

Do makabrycznego odkrycia doszło w poniedziałek (4 kwietnia), około godz. 15:00. W mieszkaniu przy ul. Raczyńskiego w Swarzędzu znaleziono zwłoki dwóch osób: dorosłego mężczyzny oraz jego córki! – Policjanci około godziny 15 poprosili strażaków o pomoc przy otworzeniu drzwi. Były tam zwłoki mężczyzny oraz jego 7-letniej córki – mówi w rozmowie z „Super Expressem” mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Na miejscu cały czas pracują policjanci. – Trwają oględziny ekspertów. Równolegle grupa kryminalna i dochodzeniowa docierają do rodziny, znajomych oraz sąsiadów, aby ustalić, co tam się wydarzyło – dodaje mł. insp. Borowiak. Więcej w tej sprawie powinniśmy wiedzieć we wtorek.
Źródło info i foto: se.pl

Kolejne zarzuty fałszerstwa podpisów list wyborczych z poparciem dla Józefa Piniora

Prokurator Wielkopolskiego pionu PZ PK przedstawił kolejne zarzuty za fałszowanie podpisów pod listami wyborczymi byłego senatora Józefa Piniora. Usłyszał je Konrad W. – informuje dział prasowy Prokuratury Krajowej.

„Na polecenie prokuratora Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu (31 marca 2022 r.) funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zatrzymali Konrada W. w sprawie podrabiania podpisów na listach poparcia dla kandydata na senatora RP Józefa P. w wyborach do Senatu w 2015 roku. Zatrzymany usłyszał zarzuty, prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze” – informują śledczy.

Usłyszał prokuratorskie zarzuty

Prokurator Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu przedstawił zatrzymanemu zarzuty dotyczące nakłaniania Natalii P. do dopuszczenia się nieprawidłowości w sporządzaniu list z podpisami obywateli zgłaszających kandydatów w wyborach do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w 2015 roku poprzez sfałszowania podpisów wyborców kwalifikowane z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 248 pkt 3 i 6 kk i art. 270 § 1 kk.

Kolejny zarzuty dotyczy dopuszczenia się nieprawidłowości w sporządzaniu list z podpisami obywateli zgłaszających kandydatów w wyborach do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w 2015 roku poprzez sfałszowanie podpisów wyborców kwalifikowane z art. 248 pkt 3 i 6 kk i art. 270 § 1 kk. Czyny te zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Wobec podejrzanego Konrada W. prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji i zakazu kontaktowania się ze współpodejrzaną w tej sprawie oraz zakazu opuszczania kraju.

Natalia P. już wcześniej (9 lutego 2022 r.) usłyszała zarzuty dopuszczenia się nieprawidłowości w sporządzaniu list z podpisami obywateli zgłaszających kandydatów w wyborach do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w 2015 roku i sfałszowania podpisów wyborców — 161 ustalonych osób kwalifikowane z art. 248 pkt 3 i 6 kk i art. 270 § 1 kk. Podejrzana przyznała się do popełnienia zarzucanego jej przestępstwa.
Źródło info i foto: polskatimes.pl

Ciała dwóch mężczyzn znalezione niedaleko Radomska

W miejscowości Lgota Wielka niedaleko Radomska (woj. łódzkie) w poniedziałek rano znaleziono ciała 30- i 38-latka. Nie wykluczamy żadnej z hipotez dotyczących przyczyn śmierci mężczyzn, także tzw. udziału osób trzecich – powiedziała rzeczniczka policji w Radomsku nadkom. Aneta Wlazłowska. Na jednej z posesji w miejscowości Lgota Wielka w pow. radomszczańskim (woj. łódzkie) – jak podała policja – znaleziono w poniedziałek ciała dwóch mężczyzn.

– Kiedy policjanci pojechali na miejsce, okazało się, że zmarli mężczyźni to 38- i 30-latek mieszkający w powiecie radomszczańskim. Okoliczności śmierci są niewyjaśnione. W związku z tym został powiadomiony prokurator – mówiła Wlazłowska.

Nie wykluczamy żadnej z hipotez dotyczących przyczyny zgonu mężczyzn, także tzw. udziału osób trzecich – podkreśliła w rozmowie z PAP rzeczniczka.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Podejrzani o morderstwo w Pleszewie trafili do aresztu

„Sąd Rejonowy w Ostrowie Wkp. zastosował trzymiesięczny areszt wobec pięciu podejrzanych o podwójne zabójstwo. Szósty – 16-latek – trafił do ośrodka dla nieletnich” – poinformował we wtorek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

Jak dodał prokurator, okazało się, że podejrzani zaplanowali morderstwo. Na miejsce zdarzenia przywieźli ze sobą worki na zwłoki i łopaty. Nie zrealizowali planu w całości, ponieważ po zabójstwie pokłócili się – przekazał Meler.

Do zbrodni doszło w niedzielę w jednej z pleszewskich firm na placu Kościuszki. W biurze przedsiębiorstwa, zajmującego się handlem basenami i akcesoriami, spotkali się trzej wspólnicy w wieku 35, 41 i 51 lat. Powodem spotkania miały być rozliczenia finansowe, dotyczące przekazania udziałów w spółce 41-latkowi. Mężczyźni odmówili przekazania firmy, w wyniku czego doszło między nimi do awantury.

W pewnym momencie do biura wtargnęło pięciu napastników w wieku od 16 do 22 lat. Mężczyzn zaatakowali kijami bejsbolowymi i metalowymi pałkami. Pokrzywdzonym zadano też liczne uderzenia wkrętakiem w klatki piersiowe, co w efekcie doprowadziło do ich zgonu – powiedział Meler.

Dodał, że motywem zabójstwa była zemsta za odmowę oddania udziałów w firmie.

Na miejscu zdarzenia zginęli 35–latek i 51–latek. Napaść przeżył 41-latek, którego przewieziono do pleszewskiego szpitala. Napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia szarym bmw na pleszewskich numerach rejestracyjnych, należącym do jednego z zamordowanych. Samochód porzucili w lesie, zabierając ze sobą narzędzia zbrodni.

Podejrzanych zatrzymano w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscach ich zamieszkania.

Kilka godzin później do sprawy zatrzymano szóstego podejrzanego. Okazało się, że 41-latek, który w niedzielę trafił do szpitala i według wstępnych ustaleń policji miał być ofiarą napadu, stał się głównym z podejrzanych. Wśród napastników był jego 18-letni syn.

Zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem

W poniedziałek podejrzani usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem „w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie” – przekazał prokurator.

We wtorek wydział karny Sądu Rejonowego w Ostrowie Wlkp. rozpatrywał wnioski aresztowe dla piątki podejrzanych; zostali aresztowani na 3 miesiące. O losie najmłodszego zdecydował wydział rodzinny i nieletnich Sądu Rejonowego w Pleszewie, który skierował 16-latka na trzymiesięczną izolację do ośrodka dla nieletnich.

Prokurator skierował do pleszewskiego sądu wniosek o wydanie postanowienie na udział 16-latka w procesie karnym jako dorosłego.

Kodeks karny dopuszcza udział w procesie karnym osób, które ukończyły 15 lat – wyjaśnił Meler.

Podejrzanym pełnoletnim grozi więzienie od 12 lat do dożywocia. Nieletniemu do 25 lat, chyba, że sąd postanowi, że 16-latek będzie odpowiadać na zasadach określonych w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Podwójne morderstwo w Pleszewie. Sześć osób z zarzutami

Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim przekazała, że mężczyźni podejrzani o brutalny atak w Pleszewie, w wyniku którego zginęły dwie osoby, usłyszą zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Śledczy podkreślają, że ich motywacja zasługuje na wyjątkowe potępienie. Jak wyjaśnił prokurator wszyscy podejrzani zostali w poniedziałek przewiezieni z Pleszewa do Ostrowa Wlkp., ponieważ prokuratura okręgowa przejęła śledztwo. – Czynności z ich udziałem zapewne potrwają dzisiaj do godz. 22 – zapowiedział Jarosław Górnaś, prowadzący śledztwo.

Okoliczności zdarzenia

Do zdarzenia doszło w niedzielę w wielkopolskim Pleszewie w jednej z firm na placu Kościuszki. O godz. 12 w biurze przedsiębiorstwa, zajmującego się handlem basenami i akcesoriami, spotkali się trzej wspólnicy w wieku 35, 41 i 51 lat – mieszkańcy Dobrzycy i Pleszewa. Powodem spotkania miały być rozliczenia finansowe.

W pewnym momencie do środka wtargnęło kilku napastników, którzy ich pobili kijami bejsbolowymi. 35-latek i 51-latek zginęli na miejscu. Napaść przeżył 41-latek, którego przewieziono do pleszewskiego szpitala.

Napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia szarym samochodem marki BMW na pleszewskich numerach rejestracyjnych, należącym do jednego z zamordowanych. Samochód porzucili w lesie, zabierając ze sobą narzędzia zbrodni.

Zatrzymania podejrzanych pięciu mężczyzn w wieku od 16 do 22 lat rozpoczęto o pierwszej w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscach ich zamieszkania. Kilka godzin później do sprawy zatrzymano szóstego podejrzanego. Okazał się nim 41-latek, który w niedzielę trafił do szpitala i według wstępnych ustaleń policji miał być ofiarą napadu. Wśród napastników był jego 18-letni syn.

Policja nie odnalazła jeszcze narzędzi zbrodni, ale jak twierdzą śledczy – to kwestia czasu. Podejrzanym grozi więzienie na czas nie krótszy od 12 lat, 25 lat więzienia lub dożywocie.
Źródło info i foto: polskieradio24.pl

Strzelanina w Nicei

Jedna osoba zginęła w strzelaninie, do której doszło w środę w Nicei na południu Francji – poinformowała lokalna gazeta „Nice Matin”, cytowana przez agencję Reutera. Według najnowszych informacji ogień otworzył policjant podczas operacji zatrzymania podejrzanych o morderstwo 24-latka 24 grudnia. Policja w Nicei potwierdziła, że prowadzi w mieście operację. Służby apelują do mieszkańców, by unikali przebywania w okolicy, w której doszło do strzelaniny.

– Prowadzono operację dotyczącą zabójstwa popełnionego 24 grudnia w Las Planas. Planowano zatrzymanie podejrzanych w tej sprawie. Operacja poszła źle. Funkcjonariusz policji otworzył ogień do jednej z osób. O 12:30 stwierdzono zgon rannego – poinformował prokurator Xavier Bonhomme. Śledztwo prowadzi Generalny Inspektorat Policji.

Służby badają szczegóły zdarzenia. Zatrzymano policjanta, który otworzył ogień. Jak poinformował prokurator, przy ofierze nie znaleziono broni. W związku z tą operacją aresztowano kilka osób. – Samochód podejrzanych jest przeszukiwany – powiedział prokurator.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowy fakt ws. afery podkarpackiej. Sąd utrzymał wyrok dla Anny H.

Tarnowski sąd okręgowy utrzymał w mocy wyrok z 2019 r. skazujący byłą rzeszowską prokurator apelacyjną Annę H. na 6 lat więzienia – poinformowała Prokuratura Krajowa. Było to ponowne rozpoznanie sprawy w II instancji, po uchyleniu poprzedniego wyroku sądu okręgowego przez Sąd Najwyższy. Była rzeszowska prokurator apelacyjna Anna H. została oskarżona m.in. o korupcję i powoływanie się na wpływy. Była ona jedną z ponad 20 osób podejrzanych w wielowątkowym śledztwie dotyczącym tzw. afery podkarpackiej.

Pierwszy wyrok przed tarnowskim sądem okręgowym w sprawie H. zapadł w październiku 2020 r. Wówczas H. usłyszała wyrok trzech i pół roku więzienia. Była to kara niższa, niż wymierzona w I instancji przez tarnowski sąd rejonowy w marcu 2019 r. H. postawiono sześć zarzutów, a sąd I instancji uznał H. za winną ich wszystkich. Tymczasem w II instancji w 2020 r. uznano, że w przypadku jednego z czynów zachodzą przesłanki do wydania wyroku uniewinniającego. Kara wobec H. została zmniejszona.

„Wyrok ws. H. będzie odebrany przez społeczeństwo jako legalizacja korupcji trzeciej władzy, co kruszy fundamenty państwa” – oceniał wtedy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Zapowiedział kasację.

6 lat bezwzględnego więzienia

W sierpniu 2021 roku SN uwzględnił tę kasację prokuratury, a sprawa trafiła do ponownego rozpoznania w SO w Tarnowie.

„Sąd Okręgowy w Tarnowie, który po skutecznej kasacji prokuratora ponownie rozpoznawał apelację w sprawie b. prokurator apelacyjnej Anny H., utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji skazujący ją na karę 6 lat bezwzględnego pozbawienia wolności” – przekazała w poniedziałek PK.
Źródło info i foto: interia.pl