Jest wniosek o areszt dla 25-letniego Dominika H. Śmierci 3-letniego dziecka w wypadku

Prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowy areszt dla 25-letniego Dominika H. podejrzewanego o spowodowanie wypadku, w którym w niedzielę na drodze relacji Zgorzelec-Bogatynia na Dolnym Śląsku zginęło 3-letnie dziecko. Nadal trwają poszukiwania mężczyzny. Jak przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski, prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Zgorzelcu o tymczasowy areszt dla H.

– Jeśli uzyskamy takie postanowienie sądu, to zgodnie z procedurą będziemy mogli wydać list gończy i starać się o Europejski Nakaz Aresztowania, ponieważ bierzemy pod uwagę, że mężczyzna może przebywać za granicą – powiedział prokurator.

Wcześniej prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów domniemanemu sprawcy wypadku. – Mężczyzna usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w wyniku którego zginęło 3-letnie dziecko, a także tego, że zbiegł z miejsca zdarzenia – powiedział prok. Czułowski. Dodał, że grozi mu 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Organizacje Aleksieja Nawalnego uznane za ekstremistyczne. Natychmiastowy zakaz działalności

Moskiewski sąd uznał organizacje związane z Aleksiejem Nawalnym za ekstremistyczne. Wnioskowała o to stołeczna prokuratura. Sąd ogłosił natychmiastowy zakaz działalności Fundacji Walki z Korupcją i regionalnych sztabów polityka. Według niezależnych komentatorów, w ten sposób Kreml chce wyeliminować opozycję z udziału w zaplanowanych na 19 września wyborów parlamentarnych.

Decyzja sądu będzie miała konsekwencje prawne dla kilkuset tysięcy: pracowników, współpracowników, donatorów i zwolenników aktywnie wspierających organizacje związane z Aleksiejem Nawalnym.

Zgodnie z obowiązującym w Rosji prawem, wskazane osoby mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej za działalność na rzecz ekstremistycznej organizacji. Pracownikom i współpracownikom regionalnych sztabów Aleksieja Nawalnego oraz Fundacji Walki z Korupcją grozi do 6 lat łagru.

W ocenie działaczy rosyjskiej opozycji i obrońców praw człowieka, Kreml próbuje całkowicie wyeliminować swoich oponentów z udziału w życiu politycznym Rosji, a w szczególności uniemożliwić start w jesiennych wyborach parlamentarnych.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Łowcy pedofilów transmitowali zatrzymanie 47-letniego Antoniego P. Po usłyszeniu zarzutów mężczyzna rzucił się pod pociąg

47-letni Antoni P. został ujęty przez łowców pedofilów w maju. Jego zatrzymanie transmitowano w mediach społecznościowych. Policja zabezpieczyła w domu mężczyzny komputer, na którym znajdowały się materiały pornograficzne oraz rozmowy z dziećmi poniżej 15. roku życia. Antoniego P. zatrzymała policja, a prokurator postawił zarzuty. Mężczyzna wprost z prokuratury poszedł na szlak kolejowy i rzucił pod pociąg.

Elusive Child Protection Unit Poland to polscy łowcy pedofilów, którzy za pośrednictwem swojej strony na Facebooku informują o osobach podejrzewanych o czyny seksualne z dziećmi. Często prowadzą też w internecie transmisje z zatrzymania podejrzanych. W swoich działaniach są sprawni i korzystają z tzw. wabików, czyli osób, które podszywają się pod dzieci w internecie. W ten sposób dowiadują się więcej o podejrzanych, ich zamiarach i uzyskują materiały dowodowe, które pozwalają zatrzymać pedofilów.

Do zatrzymania 47-letniego Antoniego przez Elusive Child Protection Unit Poland doszło 1 maja. Kilku mężczyzn w kominiarkach i kombinezonach taktycznych, przypominających uniformy służb specjalnych wywołało mężczyznę przed dom. Całe zdarzenie było transmitowane na żywo za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Antoni, co robisz w internecie? – pyta jeden z mężczyzn na nagraniu. – Nic. Siedzę na gadu-gadu i piszę. Z nikim nie chciałem się spotkać – odpowiada niewyraźnie Antoni. Jeden z mężczyzn ubranych w kombinezon z literami ECPU na plecach dopytuje podejrzanego o to, z kim pisze. – Z dziewczynami, które mają 11-12 lat – mówi otwarcie Antoni.

Jeden z łowców poprosił Antoniego, by przeczytał na głos, do kamery to, co wypisywał do nieletnich dziewczynek. Czytanie idzie mu słabo, więc łowca zabiera kartkę i sam czyta słowa napisane przez podejrzanego. „Możesz polizać moją myszkę? Moja myszka pasuje do twojej myszki. Mój piesek wyliże twoją myszkę. Rozebralibyśmy się do naga, aby się kochać. Tak, nauczę cię tego” – czyta mężczyzna w kominiarce.

– Antoni to był nasz rekordzista. Przez kilka miesięcy pisał łącznie z 16 wabikami. Jeżeli w sieci jest kilkaset tysięcy dzieci dziennie i on trafił na kilkanaście wabików, to jego aktywność nakierowana na znalezienie dziecka była wybitnie wysoka – powiedział w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Alex, mężczyzna należący do łowców pedofilów. Alex był wśród osób, które dokonały obywatelskiego zatrzymania Antoniego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zabójstwo w Żyrardowie. Dwóch zatrzymanych

W sprawie zabójstwa 20-latka, do którego doszło w nocy ze środy na czwartek w Żyrardowie (Mazowieckie), zatrzymano dwóch mężczyzn. Są oni podejrzewani o związek z tym zdarzeniem. Nie przedstawiono im dotychczas zarzutów. Trwają dalsze ustalenia w sprawie. Przesłuchano ponad 20 świadków.

– Zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy są podejrzewani o związek z tym przestępstwem. Do zatrzymania doszło w jednym z hosteli w Łodzi” – powiedziała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska. Jak dodała, zatrzymanym nie przedstawiono dotychczas zarzutów. Przyznała, iż ze wstępnych ustaleń wynika, że obaj, jako mieszkańcy Żyrardowa, znali 20-latka, który został zastrzelony.

– Dotychczas w sprawie przesłuchano ponad 20 świadków. Trwają dalsze czynności, w tym także kolejne przesłuchania – podkreśliła prokurator Śmigielska-Kowalska. Zastrzegła, iż ze względu na dobro prowadzonego postępowania nie może ujawnić więcej szczegółów.

Rzeczniczka płockiej prokuratury Okręgowej zapowiedziała, że oprócz sekcji zwłok 20-latka, planowane jest powołanie biegłych m.in. z zakresu broni i balistyki oraz cyberprzestępczości i informatyki śledczej. Przekazała jednocześnie wstępne ustalenia, dotyczące przebiegu zdarzenia.

Przebieg zdarzenia

– Około godziny drugiej w nocy ze środy na czwartek do 20-letniego mężczyzny, stojącego wraz z koleżanką przy bramie do jednej z kamienic w Żyrardowie, podjechał samochód, z którego po otwarciu szyby został oddany strzał. Pocisk trafił mężczyznę w szyję powodując zgon na miejscu – powiedziała Śmigielska-Kowalska. Dodała, iż po oddaniu strzału samochód szybko odjechał.

– Najprawdopodobniej w samochodzie znajdowały się dwie osoby – zaznaczyła rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej.

O zabójstwie 20-latka informowała w czwartek Komenda Powiatowa Policji w Żyrardowie. Odmówiła wówczas udzielenia szczegółowych informacji. Czynności w sprawie prowadzone są wraz z tamtejszą Prokuraturą Rejonową, która podlega płockiej Prokuraturze Okręgowej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Aktor i prezenter telewizyjny Bartłomiej M. zatrzymany. Miał zgwałcić trzy nastolatki

Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymano w środę aktora Bartłomieja M., byłego prezentera stacji Poland IN. Mężczyzna podejrzany jest o dokonanie gwałtów na trzech nieletnich kobietach – ustalił portal wPolityce.pl.

„Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie został dziś (1 czerwca 2021 roku) zatrzymany aktor i fotograf Bartłomiej M. Usłyszał zarzut gwałtu na trzech nastolatkach – w wieku od 15 do 17 lat, a także nawiązywania kontaktów z małoletnimi w celu dokonywania na nich przestępstw seksualnych oraz posiadania pornografii z udziałem osób poniżej 15 roku życia. Prokuratura wystąpiła do sądu o jego tymczasowe aresztowanie” – poinformowała warszawska prokuratura, cytowana przez portal. Według wPolityce.pl śledczy ustalili, że Bartłomiej M. nawiązywał kontakty z nastolatkami pod pretekstem wykonywania sesji zdjęciowych, zwabiał je do siebie, a następnie wykorzystywał seksualnie.

– W ten sposób ofiarą gwałtu padły co najmniej trzy dziewczyny w wieku od 15 do 17 lat. Ofiar może być więcej, ponieważ do prokuratury zgłaszają się kolejne pokrzywdzone. Trwa intensywne śledztwo w tej sprawie i prokuratura nie wyklucza rozszerzenia zarzutów – podała prokuratura. Portal wPolityce.pl wskazuje, że Bartłomiej M. już rok temu usłyszał zarzut doprowadzenia podstępem 14-latki do obcowania płciowego.

„Zawiadomienie złożyła pokrzywdzona, a śledztwo pozwoliło na ustalenie kolejnych ofiar i postawienie dziś Bartłomiejowi M. nowych zarzutów. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był już oskarżony o podobny czyn. W listopadzie 2017 roku sąd nieprawomocnie orzekł wobec niego 2 lata i 11 miesięcy pozbawienia wolności za gwałt. Sprawa jest na etapie rozpoznawania apelacji” – czytamy.

Jak wyjaśnia portal, Bartłomiej M. „zaczynał swoją karierę polityczną w Platformie Obywatelskiej, ale epizodyczne role w filmach sensacyjnych, serialach i reklamach zmieniał tak często jak barwy polityczne”. „Na początku maja media informowały o szokujących upodobaniach Bartłomieja M., który miał upijać nastoletnie dziewczynki i robić im nagie zdjęcia. Swoje ofiary miał wyszukiwać w popularnym wśród młodych i młodocianych modelek serwisie” – podaje wPolityce.pl.

M. w filmach, serialach i Poland IN

W ostatnich latach M. zagrał epizodyczne role m.in. w serialach „Ślad”, „Ojciec Mateusz”, „Na dobre i na złe”, „Świat według Kiepskich ”i „Barwy szczęścia”, przez kilka lat grał w „Pielęgniarkach”, wystąpił też m.in. w filmach „Jak zostałem gangsterem” i dwóch częściach „Kobiet mafii”. Był też związany jako prezenter z Poland In, uruchomionym w listopadzie 2018 roku anglojęzycznym kanale Telewizji Polskiej. W 2015 roku bez powodzenia startował z listy PiS w wyborach do Sejmu.
Źródło info i foto: wirtualnemedia.pl

Holandia: Aresztowano czterech podejrzanych o podłożenie ładunków wybuchowych w polskich sklepach

Aresztowano czterech podejrzanych o podłożenie ładunków wybuchowych w polskich supermarketach w Niderlandach. Na przełomie 2020 i 2021 roku doszło do szeregu eksplozji w polskich supermarketach w Aalsmeer, Heeswijk-Dinther, Beverwijk (dwa razy) i Tilburgu.

Prokuratura krajowa Holandii poinformowała we wtorek o aresztowaniu podejrzanych o dokonanie zamachów. Są to mężczyźni w wieku 20-26 lat, wszyscy z Amsterdamu. Jeden z nich, 20-latek, został zatrzymany we Francji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

– Wszyscy czterej są podejrzani o udział w jednej lub kilku eksplozjach. Ponieważ dochodzenie trwa i jest rozwojowe, nie będziemy udzielać na tym etapie żadnych komentarzy – poinformowano PAP w biurze rzecznika prokuratury.

W grudniu 2020 i na początku stycznia 2021 r. doszło do ataków na polskie supermarkety w Aalsmeer, Heeswijk-Dinther, Beverwijk i Tilburgu. Policja wyznaczyła wówczas nagrodę 25 tys. euro za informacje, które mogłyby pomóc w aresztowaniu sprawców. Dodatkowo firma ubezpieczeniowa zaoferowała nagrodę w wysokości 50 tys. euro.

W wyniku pierwszej eksplozji, która nastąpiła w nocy z 7 na 8 grudnia 2020 r. w Aalsmeer, 88-letnia kobieta trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami. Z komunikatu policji wynika, że jej stan jest wprawdzie stabilny, ale nadal przebywa w szpitalu.

Zdaniem policji nic nie wskazuje na to, by eksplozje miały podłoże etniczne i były skierowane przeciwko Polakom.
Źródło info i foto: onet.pl

Samobójstwo rozszerzone w Parczewie

Tragiczne odkrycie w jednym z domów w Parczewie. Znaleziono tam zwłoki małżeństwa. Dotychczasowe ustalenia służb są przerażające. Wszystko wskazuje na to, że doszło do tzw. samobójstwa rozszerzonego. W poniedziałkowy wieczór policjanci otrzymali bardzo niepokojące zgłoszenie. Jak opisuje serwis lublin112,pl, dostali informację, że na terenie jednej z posesji przy ul. Kościelnej w Parczewie znajdują się zwłoki.

W jednorodzinnym budynku mieszkalnym znaleziono dwa ciała – kobiety i mężczyzny. Szybko okazało się, że byli małżeństwem. Makabrycznego odkrycia dokonał syn pary.

„Przez wiele godzin na miejscu prowadzone były policyjne czynności. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady, jak też prowadzili ustalenia, co do możliwych przyczyn oraz okoliczności zdarzenia. Wszystko wykonywane było pod nadzorem prokuratury” – relacjonuje lublin112.pl.

Wstępnie ustalono, że było to tzw. samobójstwo rozszerzone. Mężczyzna najpierw zabił małżonkę, a następnie popełnił samobójstwo.

Wspomniane źródło pisze o nieoficjalnej przyczynie. Ustalono, że kobieta miała poinformować męża, iż zamierza się z nim rozstać. Mężczyzna posługiwał się nożem. Po zabiciu żony napisał do syna SMS-a, w którym poinformował o tym, co się wydarzyło. Gdy ten przybył do domu rodziców, ojciec też już nie żył.

Lublin112.pl podaje, że mężczyzna był przedsiębiorcą z branży pogrzebowej. Szczegółowe okoliczności tego makabrycznego zdarzenia są jeszcze wyjaśniane przez ekspertów.
Źródło info i foto: o2.pl

Prokuratura ujawnia okoliczności morderstwa 18-letniej Magdy ze Świńca

W lesie pod Kamieniem Pomorskim odnaleziono ciało poszukiwanej 18-letniej Magdy ze Świńca. Kobieta została brutalnie zgwałcona i zamordowana. Zatrzymano podejrzanego o dokonanie tej zbrodni Dawida J. – nazywanego „bestią z Sulikowa” – który w przeszłości zabił jedną kobietę i dwie zgwałcił. – Mężczyzna usłyszał zarzuty, przyznał się – mówi portalowi tvp.info rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Alicja Macugowska-Kyszka.

W poniedziałek w rozmowie z portalem tvp.info rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie przekazała, że śledztwo ws. zabójstwa 18-latki prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kamieniu Pomorskim.

– W wyniku prowadzonych czynności ustalono, że osoba, której zaginięcie zgłosiła rodzina, została znaleziona martwa. Oględziny przeprowadzone z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej potwierdziły wersję, iż do śmierci pokrzywdzonej doszło w wyniku karygodnego działania osoby trzeciej – wskazała Macugowska-Kyszka.

Dodała, że w sprawie zatrzymano mężczyznę „w wieku około 30 lat, któremu prokurator przedstawił zarzut zabójstwa”.

Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia, o których prokuratura nie chce informować. Śledczy zlecili też sekcję zwłok kobiety, nie ustalono jeszcze jej terminu.

Zaginięcie i śmierć 18-letniej Magdy

18-letnia Magdalena M. zaginęła kilka dni temu. Wyjechała skuterem po zakupy z miejscowości Świniec (gmina Kamień Pomorski), gdzie mieszkała. Do domu już nie wróciła. W niedzielę pod Kamieniem Pomorskim między miejscowościami Sulikowo a Świniec odnaleziono ciało tej kobiety. Jeszcze w niedzielę zatrzymano Dawida J. podejrzewanego o zabójstwo kobiety. J. w 2006 w wieku 14 lat zgwałcił i zamordował o rok młodszą koleżankę. Zwyrodnialec trafił wtedy do poprawczaka, z którego wyszedł po 4 latach.

W wieku 18 lat, po wyjściu na wolność, próbował zgwałcić kolejną kobietę. Trafił do więzienia – ale tylko na dwa lata. Po opuszczeniu zakładu karnego wrócił do rodzinnego Sulikowa i zamieszkał tuż obok rodziny swojej pierwszej ofiary.

Według nieoficjalnych informacji 18-latka została zgwałcona i uduszona.
Źródło info i foto: TVP.info

16 oskarżonych ws. dopalaczy. Nie żyją dwie osoby

Do Sądu Okręgowego w Szczecinie trafił akt oskarżenia przeciwko 16 osobom. Prokurator zarzuca oskarżonym popełnienie łącznie 49 czynów, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie 18 maja 2021 roku skierował do Sądu Okręgowego w Szczecinie akt oskarżenia przeciwko handlarzom „dopalaczami” – poinformował dział prasowy Prokuratury Krajowej w środę.

Aktem oskarżenia objęto 16 osób, przy czym 7 oskarżonych pozostaje tymczasowo aresztowanych. Prokurator zarzucił oskarżonym popełnienie łącznie 49 czynów, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Akt oskarżenia liczy blisko 900 stron. Na mieniu oskarżonych prokurator dokonał zabezpieczenia w wysokości ponad 250 tysięcy złotych.

Postępowanie było prowadzone z Komendą Wojewódzką Policji w Szczecinie.

Sprzedawali przez internet

Śledczy zarzucił oskarżonym m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej kwalifikowany z art. 258 par. 1 kk, sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób kwalifikowane z art. 165 par. 1 pkt 2 kodeksu karnego oraz tzw. prania brudnych pieniędzy kwalifikowane z art. 299 par. l i 5 kk.

Akt oskarżenia obejmuje również zarzuty dotyczące obrotu substancjami psychotropowymi oraz nowymi substancjami psychoaktywnymi w łącznej ilości ponad 121 kilogramów. Środki te zostały zabezpieczone w toku śledztwa w jednym z magazynów na terenie Kielc, z którego korzystała grupa. W toku postępowania w paczkomatach zabezpieczono ponad 380 przesyłek zawierających dopalacze.

Według ustaleń prokuratury zorganizowana grupa przestępcza działała na terenie całej Polski i dokonywała obrotu dopalaczami za pośrednictwem strony internetowej pasjonat.cc, a po jej zamknięciu stron „Rcmonster.shop”, „Rcmonster.io”, „Bostlab.fun”. Łączna wartość dopalaczy, którymi handlowali oskarżeni wynosiła ponad 10 milionów złotych. Do dystrybucji grupa wykorzystywała paczkomaty, w których dopalacze miały być odbierane. Ponadto korzystała z rachunków bankowych założonych na tzw. słupy, które służyły do dokonywania płatności za dopalacze. Rachunki te oraz rachunki w serwisach do wymiany kryptowalut, służyły do legalizacji uzyskiwanych korzyści majątkowych, a następnie ich wypłacania.

Ofiary śmiertelne

W wyniku działalności grupy zmarła co najmniej jedna osoba ze Szczecina oraz jedna osoba z Radzynia Podlaskiego. Wiele osób w wyniku zażycia dopalaczy było hospitalizowanych.

Prokuratura Krajowa zapowiedziała, że skierowanie aktu oskarżenia nie kończy czynności w tej sprawie. Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie nadal prowadzi postępowanie przeciwko 8 osobom, w tym 4 osobom poszukiwanym listami gończymi oraz europejskimi nakazami aresztowania.

Podczas czynności prowadzonych w październiku 2020 roku w Łodzi zatrzymano mężczyznę prowadzącego kantor wymiany walut, którego zadaniem było przyjmowanie kryptowalut z handlu dopalaczami, a następnie wymiana ich na złotówki i wydawanie ich członkom grupy.

Prowadzący kantor faktycznie zajmował się praniem pieniędzy na rzecz członków grupy. Usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany. Prokurator zabezpieczył gotówkę w kwocie ponad 2 milionów złotych, ekskluzywne zegarki oraz samochód marki aston martin.

Postępowanie nadal ma wielowątkowy charakter, a prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań – zapowiedziała Prokuratura Krajowa.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Odbędzie się sekcja zwłok nastolatków z Ledna

Śmierć nastolatków z Ledna na Ziemi lubuskiej, Filipa i Marka, wstrząsnęła całą Polską. Odnalezione ciała chłopców poddano sekcji zwłok. Polsat News dotarł do ustaleń prokuratury – przyczyną śmierci nastolatków było utonięcie wskutek nieszczęśliwego wypadku.

13-letni Filip z Ledna zaginął w zeszły poniedziałek, wraz z 15-letnim Markiem. Policja natychmiast wszczęła poszukiwania, ale w pierwszych dniach nie przyniosły one skutków. Ich finał okazał się tragiczny. W piątek 14 maja zwłoki młodszego z chłopców odkryto w Odrze. Rzeka zniosła ciało młodszego z chłopców wiele kilometrów od domu. 

Sekcja zwłok nastolatków z Ledna. Zmarli wskutek utonięcia

W niedzielę w innym miejscu rzeki, bliżej rodzinnego domu, odnaleziono zwłoki 15-letniego Marka. Serwis Fakt.pl dotarł do ustaleń z sekcji zwłok młodszego z chłopców. „Przyczyną śmierci chłopca było utonięcie” – powiedział „Faktowi” Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej.

W poniedziałek po południu Polsat News podał, że takie same ustalenia wynikają po sekcji zwłok 15-letniego Marka. Śledczy przekazał też, że w toku sekcji wykluczony został udział osób trzecich w zdarzeniu. Oznacza to, że do śmierci doszło wskutek nieszczęśliwego wypadku. Czy doszło do niego wskutek tego, że jeden z chłopców rzucił się na pomoc drugiemu, tonącemu? Ten wątek pozostanie już wyłącznie w sferze domniemywań.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl