Odzyskano auta skradzione we Włoszech

Katowiccy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej odzyskali przywłaszczone we Włoszech dwa samochody. Maserati i BMW o łącznej wartości prawie 760 tys. złotych ukryte były w garażu firmy remontowo-budowalnej i na terenie prywatnej posesji. Policjanci zatrzymali 4 mężczyzn, którym za paserstwo znacznej wartości grozi kara do 5 lat więzienia.

Policjanci z katowickiej komendy zwalczający przestępczość samochodową prowadzą czynności w sprawie przywłaszczenia dwóch luksusowych samochodów z terytorium Włoch. Do pierwszego przestępstwa doszło w Mediolanie pod koniec stycznia br., gdzie zostało przywłaszczone Maserati o wartości 550 tys. zł. Natomiast na początku lutego przywłaszczono BMW o wartości ponad 200 tys. zł. Dzięki współpracy z funkcjonariuszami Straży Granicznej katowiccy policjanci ujawnili i odzyskali samochody na terenie Polski. Maserati było ukryte w garażu jednej z firm remontowo-budowlanych na terenie Śląska, a BMW na terenie prywatnej posesji. Policjanci zatrzymali w sprawie 4 mężczyzn w wieku 41, 63, 67 i 72 lat. Podejrzani zostali osadzeni w policyjnym areszcie, a następnie doprowadzeni do prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzut paserstwa o znacznej wartości. Na czas trwającego postępowania mężczyźni zostali objęci policyjnym dozorem, zastosowano także wobec nich zabezpieczenie majątkowe.

Za paserstwo samochodów o znacznej wartości podejrzanym grozi kara do 5 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Minister Sprawiedliwości zapowiada zaostrzenie kar dla najgroźniejszych przestępców

Dla najgroźniejszych przestępców przewidujemy znacznie surowsze kary – powiedział na konferencji dotyczącej zmian w Kodeksie karnym minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jak zaznaczył, „to najgroźniejsi sprawcy, którzy dopuszczają się najcięższych przestępstw stanowią realny problem i realne zagrożenie dla bezpieczeństwa, zdrowia, życia i podstawowych wartości ważnych dla Polaków”. Przyjęta przez rząd reforma kodeksu karnego przewiduje karę bezwzględnego dożywocia bez możliwości warunkowego zwolnienia oraz podniesienie górnej granicy terminowej kary pozbawienia wolności do 30 lat z jednoczesną likwidacją osobnej kary 25 lat więzienia.

Nie ma żadnego uzasadnienia, by bardziej litować się nad sprawcą niż ofiarą lub przyszłymi ofiarami – mówił minister Ziobro uzasadniając potrzebę wprowadzenia kary bezwzględnego dożywotniego więzienia, przewidzianej w rządowej reformie prawa karnego. Dodał, że rząd nie proponuje wprowadzenia kary śmierci ze względu na polskie członkostwo w Unii Europejskiej, choć „zdaniem wielu, w tym mówiącego te słowa” byłoby to dobre rozwiązanie.

W tej chwili sprawca może zawsze starać się o warunkowe zwolnienie. Dlatego w Polsce w zakładach karnych są osoby, które ponownie dopuściły się jednego z najcięższych przestępstw, czyli zabójstwa. Jeśli damy takim osobom szansę, to one z dużym prawdopodobieństwem znów kogoś zabiją, a są przypadki, że mordowane są dzieci – tłumaczył.

Ziobro dodał, że po reformie sądy będą miały większą elastyczność w orzekaniu kar więzienia – w zakresie od miesiąca do 30 lat. Elastycznie oceniając zło, które sprawca popełnił, jego osobowość, motywacje – wszystko, co ma wpływ na wysokość kary – powiedział minister sprawiedliwości.

„Nie zaostrzamy kar za drobniejsze przestępstwa”

Podkreślił, że dla najgroźniejszych przestępców przewidziane są znacznie surowsze kary. To najgroźniejsi sprawcy, którzy dopuszczają się najcięższych przestępstw stanowią realny problem i realne zagrożenie dla bezpieczeństwa, zdrowia, życia i podstawowych wartości ważnych dla Polaków – zaznaczył.

Nie zaostrzamy kar za drobniejsze przestępstwa. Zdecydowanie inną polityką karną powinno kierować się państwo w stosunku do tych zdemoralizowanych, niepoprawnych sprawców, członków zorganizowanych grup przestępczych i struktur mafijnych. A inną wobec sprawców jednorazowych, którym zdarzyło się złamać prawo i popełnić przestępstwo – powiedział. Tym drugim powinno się dawać szansę, wyciągać do nich rękę, stwarzać możliwość resocjalizacji i stosować inne wolnościowe środki, takie jak dozór elektroniczny, zamiast lokować ich w zakładach karnych – dodał.

Podkreślił, że „kiedy mamy do czynienia z groźnymi przestępstwami, bandytami, tymi, którzy dopuszczają się ciężkich przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, zgwałcenia czy ciężkich przestępstw pedofilskich, tych działających w zorganizowanych strukturach, wreszcie recydywistów, zwłaszcza tych wielokrotnych, zawodowych to tam państwo powinno pokazać twardą, żelazną rękę”.

„Dobre prawo nie może pobłażać sprawcom najcięższych przestępstw”

Za przygotowanie reformy odpowiedzialny był wiceminister w resorcie sprawiedliwości Marcin Warchoł, który stwierdził, że „dobre prawo nie może pobłażać sprawcom najcięższych przestępstw. Dobre prawo ma odstraszać, a nie zachęcać”.

Przywołał statystyki, które wskazują, że wyroki polskich sądów należą do najłagodniejszych w Europie: co czwarty sprawca dostaje karę w dolnej granicy „widełek” przewidzianych w kodeksie karnym, a w przypadku przestępstw seksualnych, dotyczy to ponad 30 proc. sprawców.

Chodzi o sprawców gwałtów zbiorowych, czy pedofili, dlatego jednym z głównych założeń reformy kodeksu karnego jest podniesienie najniższych wymiarów kary. Ci, którzy krzywdzą najbardziej bezbronnych, niewinnych muszą się liczyć z surowymi wyrokami – powiedział. Wskazał, że rząd chce podnieść minimalną karę za zgwałcenie dziecka poniżej 15. roku życia do 5 lat, a sprawca takiego przestępstwa nie będzie mógł liczyć na przedawnienie.

Jak podało ministerstwo po posiedzeniu rządu, bezwzględne dożywocie będzie grozić właśnie między innymi za gwałt ze szczególnym okrucieństwem, jeśli jego wynikiem będzie ciężkie uszkodzenie ciała lub śmierć. W przepisach znajdą się też nowe typy kwalifikowane zgwałceń, np. na kobiecie ciężarnej, z użyciem broni palnej z utrwaleniem obrazu i dźwięku. Ma za nie grozić do 20 lat.

Wprowadzamy recydywę seksualną, ci, którzy powracają do przestępstwa, muszą się liczyć z wyższymi wyrokami – przekazał wiceminister. Dodał, że wobec przestępców seksualnych recydywistów i multirecydywistów stosowane będzie specjalne zaostrzenie – podwyższone o połowę będą dolne granice kary. Zaostrzone zostaną też zasady warunkowego zwolnienia przestępców seksualnych.

Wyższe kary dla pijanych kierowców, wysokie łapówki traktowane jako zbrodnia

Rządowa reforma przewiduje też wyższe kary dla pijanych kierowców, którzy – jak powiedział Marcin Warchoł – „wiozą śmierć”. Minimalna kara za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim uszkodzeniem ciała wynosić ma odpowiednio 5 i 3 lata. 1,5 promila to będzie próg, od którego będzie stosowana konfiskata auta, jako narzędzia popełnienia przestępstwa. A jeśli ktoś spowoduje wypadek, sąd może orzec przepadek samochodu już przy 0,5 promila – dodał.

Zapowiedział też bezwzględne więzienie dla recydywistów, którzy już raz prowadzili po pijanemu.

Kolejnym elementem reformy ma być uzależnienie kary od kwoty, której dotyczyło przestępstwo.

Dziś prawo nie pozwala na wymierzenie wyższej kary za przyjęcie wysokiej łapówki. Po przyjęciu nowych rozwiązań przyjęcie łapówki powyżej miliona zł ma być traktowane jak zbrodnia – mówił wiceminister. Ma za to grozić od 3 do 20 lat (a nie od 2 do 12 – jak dotychczas). Wyższe zagrożenie karą ma dotyczyć także oszustw. Za oszustwo na kwotę powyżej 5 mln zł będzie groziło powyżej 3 lat, a za 10 mln od 5 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymano poszukiwanego dwoma listami gończymi

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Szczecin Dąbie na terenie powiatu polickiego zatrzymali 27 – latka. Był on poszukiwany od kilku miesięcy na podstawie 42 podstaw prawnych. Najbliższe 11 lat mężczyzna spędzi w Zakładzie Karnym. 27-letni mężczyzna od kilku miesięcy ukrywał się przed organami ścigania. Kryminalni z Dąbia cały czas prowadzili działania zmierzające do ustalenia miejsca ukrywania się przestępcy i jego zatrzymania. W wyniku intensywnych działań funkcjonariusze namierzyli 27-latka, ustalając, że przebywa na terenie jednej z posesji w powiecie polickim.

Do zatrzymania mężczyzny doszło wczoraj (25.01.2022 r.) w godzinach przedpołudniowych. Przy użyciu siły kryminalni weszli do mieszkania, w którym zastali poszukiwanego. Mężczyzna zaskoczony wizytą policjantów nie zdążył stawić oporu.

27-latek poszukiwany był dwoma listami gończymi na podstawie 42 podstaw prawnych m.in. za oszustwa internetowe. Najbliższe 11 lat spędzi za kratami.
Źródło info i foto: Policja.pl

Drezno: Policyjna obława. Ślusarz chciał zabić premiera Saksonii

Niemieckie służby specjalne przeprowadziły w środę akcję w Dreźnie. Zorganizowana została obława na grupę osób, która zaplanowała zamach na premiera kraju związkowego Saksonii. W czwartek policja ujawniła, kim są niedoszli zamachowcy. Przestępcy swoje plany zdradzili kilka dni temu na komunikatorze Telegram. To grupa koronasceptyków, którzy nie tylko grozili popełnieniem czynu zabronionego, ale również – jak okazało się podczas policyjnych przeszukań w domach – była w posiadaniu uzbrojenia: broni palnej i kuszy.

Obławę przeprowadziła specjalna komisja ds. prawicowego ekstremizmu (Soko Rex), monitorująca wszelkie działania, co do których zachodzi przypuszczenie, że mogą zagrażać państwu.

Dochodzenie zostało wszczęte po emisji w telewizji ZDF „Frontal” reportażu na temat premiera Saksonii. Materiał był komentowany w czacie na grupie „Dresden Offline Networking” w komunikatorze Telegram. Internauci mieli skrytykować działania podjęte w tym landzie w ramach walki z pandemią koronawirusa. Policja twierdzi, że w postach w sieci doszukała się planów zabójstwa Michela Kretschmera i innych przedstawicieli saksońskiego rządu.

W czwartek Bild poinformował, że zatrzymane w związku ze sprawą osoby to czterej mężczyźni i jedna kobieta. Mają od 32 do 64 lat i należą do grupy zradykalizowanych przeciwników szczepień przeciwko COVID-19.

Liderem grupy jest Daniel G., 42-letni ślusarz w fabryce w Heidenau w Saksonii, mieszkaniec dzielnicy Pieschen w Dreźnie. Sąsiedzi twierdzą, że mężczyzna trzymał w domu agresywnego psa, a na drzwiach miał spis osób, którym grozić może atak zwierzęcia, wśród zagrożonych byli wymienieni pracownicy punktów szczepień przeciwko koronawirusowi. Mężczyzna pisał też na sieciowym czacie, że gotów jest wystrzelać służby medyczne zajmujące się szczepieniami.

Obława w Niemczech na antyszczepionkowców

Według „Sächsische Zeitung” do grupy należy także Sebastian Pierre A., znany policji jako zadeklarowany neonazista. Jako swoje zdjęcie profilowe w jednym z serwisów internetowych umieścił wizerunek żołnierza Wehrmachtu. Uczestnicy konwersacji badanej przez policję dzielili się propagandą narodowosocjalistyczną, publikowali na przykład zdjęcia i przemówienia Adolfa Hitlera, a Żydów obwiniali za pandemię. W mieszkaniu jednego z członków grupy 32-letniego hydraulika, Andreasa K., funkcjonariusze odkryli ogromny mural ze swastyką.

Spiskowcy czuli się zupełnie bezkarni. Wielu członków grupy szerzącej nienawiść w sieci nie ukrywało swoich nazwisk, a zatrzymana kobieta podała nawet swoje miejsce pracy i prywatny numer telefonu.
Źródło info i foto: wp.pl

Polacy wśród najbardziej poszukiwanych przestępców Unii Europejskiej

EUROPOL i ENFAST rozpoczynają kampanię medialną dotyczącą najbardziej poszukiwanych przestępców w Unii Europejskiej – poinformował PAP rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Na liście najbardziej poszukiwanych przestępców znaleźli się również Polacy, m.in. podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek.

Rzecznik KGP przekazał, że w piątek sieć współpracy policyjnej ENFAST, wspierana przez EUROPOL, rozpoczyna kampanię „Najbardziej poszukiwani w Unii Europejskiej 2021”.  Celem tej kampanii jest zwrócenie uwagi na przestępców poszukiwanych w całej Europie, którzy mogą ukrywać się w naszym otoczeniu. 
 
– Wszyscy przestępcy w tej kampanii są poszukiwani za poważne przestępstwa, takie jak zabójstwa, handel narkotykami, czy handel ludźmi – podkreślił inspektor.

– Prosimy, aby odwiedzić stronę internetową EU Most Wanted i obejrzeć zdjęcia tych poszukiwanych oraz sprawdzić, czy ktoś rozpoznaje któregoś z nich. Jeśli tak, możesz anonimowo poinformować nas o tym za pośrednictwem formularza na stronie internetowej. Możesz w znacznym stopniu pomóc organom ścigania w schwytaniu osoby, która od dawna ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości – zaapelował.

54 poszukiwanych. Wśród nich są Polacy

W tegorocznej akcji biorą udział prawie wszystkie państwa członkowskie UE, a na stronie internetowej opublikowanych jest obecnie 54 poszukiwanych przestępców.

– Strona internetowa Europe’s Most Wanted została zainicjowana przez sieć ENFAST w styczniu 2016 r. przy pełnym wsparciu EUROPOL-u. Wszyscy członkowie ENFAST specjalizują się w lokalizowaniu poważnych przestępców poszukiwanych na podstawie europejskich nakazów aresztowania. Współpraca między państwami członkowskimi ma kluczowe znaczenie w przypadku przestępczości transgranicznej, ponieważ poszukiwani przemieszczają się z kraju do kraju i wielokrotnie wymykają się organom ścigania – przypomniał.

Od uruchomienia strony internetowej zatrzymano 110 poszukiwanych, przy czym 41 zatrzymań było bezpośrednio związanych z informacjami, które pochodziły ze strony internetowej EU Most Wanted.

Na liście najbardziej poszukiwanych przestępców w UE znaleźli się również obywatele Polski. Wśród najgroźniejszych przestępców znalazł się podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek poszukiwany przez Zespół Poszukiwań Celowych w Katowicach.

Polacy na liście poszukiwanych

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który w ostatnim czasie mieszkał z rodziną po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł.

Kolejnym poszukiwanym jest podejrzany o zabójstwo swojej żony w listopadzie 1985 roku Tomasz Leszczyński. Mężczyzna w trakcie awantury ugodził żonę kilkukrotnie nożem w klatkę piersiową. Spowodował krwotok do jamy brzusznej, w wyniku czego kobieta zmarła. Został skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności.

Na liście znalazł się także Jacek Kłos poszukiwany przez Zespół Poszukiwań Celowych ze Szczecin. Mężczyzna poszukiwany jest za usiłowanie zabójstwa, do którego doszło na początku listopada 2007 roku w Kołobrzegu na parkingu osiedlowym. Wówczas Kłos działając wspólnie i w porozumieniu z innym mężczyzną, chcąc zabić Zbigniewa K., podłożyli granat obronny typu F-1 pod jego mercedesa. Zamierzonego celu jednak nie osiągnęli z powodu zbyt małej siły niszczącej, przy czym jednocześnie sprowadził zdarzenie, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Holandia: Drukarki 3D służyły do produkcji pistoletów.

Policja odkryła w okolicach Rotterdamu w centralnej Holandii warsztat służący do produkcji broni. Znaleziono tam dziewięć drukarek 3D, przy pomocy których przestępcy produkowali pistolety. Do wykrycia warsztatu doszło przypadkowo. Jak informuje policja w Rotterdamie w środowe popołudnie na autostradzie A4 w pobliżu Leiden zatrzymano do kontroli samochód dostawczy.

Drukarki 3D służyły do produkcji pistoletów

Znaleziono w nim broń palną. Aresztowano trzech mężczyzn. Po przeszukaniu ich mieszkań w miejscowości Rhoon niedaleko Rotterdamu natrafiono na warsztat, w którym znajdowało się dziewięć drukarek 3D. Z komunikatu policji wynika, że służyły one do produkcji pistoletów. Znaleziono tam wydrukowanych kilkadziesiąt części do pistoletów. „Po raz pierwszy holenderska policja wykryła warsztat służący do produkcji broni z tak wieloma drukarkami” – czytamy w informacji policji w Rotterdamie.

Policja traktuje znalezisko niezwykle poważnie, ponieważ wydrukowana broń mogła być użyta do popełnienia przestępstw. W przyszłym tygodniu ma zostać opublikowany policyjny raport dotyczący skali tego zjawiska w Niderlandach.
Źródło info i foto: TVP.info

Hakerzy zaatakowali Totolotek. Mogło dojść do wycieku danych

​Totolotek zaatakowany przez hakerów. Jak poinformowała firma zajmująca się zakładami bukmacherskimi, przestępcy mogli uzyskać dostęp do „archiwalnych danych” – chodzi o loginy, adresy mailowe, numery telefonów czy adresy zamieszkania klientów. Do ataku doszło 30 września 2021 roku. Jak podaje Totolotek, w jego wyniku „doszło do zaszyfrowania części archiwalnych danych, dotyczących okresu sprzed 22 lipca 2019 roku”. Systemy zostały odłączone od sieci.

Hakerzy mogli uzyskać dostęp „do danych osobowych części klientów” Totolotka. Firma przyznaje, że chodzi o loginy, adresy email, numery telefonów, imiona, nazwiska, numery dowodów osobistych, numery PESEL, adresy zamieszkania czy numery rachunku bankowego. Totolotek zapewnił, że poinformował o tym swoich klientów, a zdarzenie „nie ma wpływu na bieżącą działalność operacyjną”.

O sprawie poinformowano policję, Urząd Ochrony Danych Osobowych oraz CERT – zespół do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w internecie. Totolotek zapewnia, że podjął „niezbędne działania”, by podobne zdarzenia nie miały miejsca w przyszłości.

Niebezpiecznik.pl podaje, że Totolotek został „trafiony ransomwarem”, czyli wirusem wymuszającym okup. Portal przekonuje, że sytuacja jest poważna, gdyż ze zdobytymi danymi łatwiej można np. wyłudzić pożyczki lub skraść tożsamość.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Brutalne protesty antyszczepionkowców w stolicy Włoch. „To nie manifestanci, to przestępcy”

W Rzymie doszło w sobotę do gwałtownych starć manifestujących przeciwników przepustki sanitarnej, w tym wielu antyszczepionkowców z policją. Funkcjonariusze użyli armatek wodnych, by rozproszyć napierających demonstrantów, którzy obrzucali ich petardami. Rząd w wydanym komunikacie oświadczył, że premier Mario Draghi potępia akty przemocy, do których doszło też w innych miastach. Rząd kontynuuje swe zobowiązanie, by dokończyć kampanię szczepień przeciw Covid-19 – podkreśliła Rada Ministrów.

To najbardziej gwałtowna manifestacja przeciwników tzw. Green Pass, który od 15 października na mocy decyzji rządu będzie obowiązkowy we wszystkich miejscach pracy w całym kraju. W wiecu uczestniczyło około 10 tys. osób. Wiele z nich wznosiło okrzyki „Wolność, wolność” i „Odzyskamy stolicę”.

Starcia z policją rozpoczęły się w tradycyjnym miejscu protestów antyszczepionkowców, czyli na Piazza del Popolo, skąd manifestanci rozpierzchli się po okolicznych ulicach w centrum Wiecznego Miasta.

W odpowiedzi na akty przemocy i ataki policja użyła gazów łzawiących i armatek wodnych, m.in. w pobliżu Kancelarii Premiera – Palazzo Chigi.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zatrzymani w sprawie karuzeli vatowej

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie zakończyli postępowania przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się uzyskiwaniem nienależnego zwrotu podatku VAT. Przestępcy w latach 2013-2016 wystawili dokumenty, które firmowały fikcyjny obrót towarem, głównie kawą. Łączna wartość należności publicznoprawnych narażonych na uszczuplenie w wyniku ich działania wyniosła prawie 54 miliony złotych. Akt oskarżenia objął 13 osób. Grozi im do 15 lat więzienia.

Śledczy zebrali materiał dowodowy wskazujący, że oskarżeni byli członkami zorganizowanej grupy przestępczej, która miała na celu popełnianie przestępstw i przestępstw skarbowych związanych z wewnątrzwspólnotowymi nabyciami towarów i ich sprzedażą na terenie kraju bez zapłaty należnego podatku VAT. Grupa ta działała w okresie od stycznia 2013 roku do września 2016 roku, głównie na terenie Śląska i składała się z osób reprezentujących podmioty gospodarcze uczestniczące w procederze wystawiania nierzetelnych, poświadczających nieprawdę co do przeprowadzonych transakcji faktur VAT. Osoby uczestniczące w tym nielegalnym procederze wystawiały dokumenty, które firmowały fikcyjny obrót towarem, głównie kawą. Jednocześnie dla stworzenia pozorów realności transakcji na konta firmowe dokonywane były przelewy. Środki te były następnie wypłacane i przekazywane osobom uczestniczącym w tym nielegalnym procederze.

W ciągu prawie 3 lat swojej działalności sprawcy wystawili fikcyjne faktury, gdzie łączna wartość należności publicznoprawnych narażonych na uszczuplenie w wyniku ich działania wyniosła prawie 54 miliony złotych.

Część z oskarżonych w śledztwie nie przyznała się do popełnienia zarzucanego im czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Wobec 5 osób w tej sprawie uprzednio stosowany był środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. W chwili obecnej wobec oskarżonych stosowane są wolnościowe środki zapobiegawcze. Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do lat 15.
Źródło info i foto: Policja.pl

Białoruś: KGB aresztuje za wpisy w sieci

KGB identyfikuje dziennie ponad 200 autorów negatywnych komentarzy na temat śmierci oficera KGB w Mińsku – poinformował w niedzielę wiceminister spraw wewnętrznych Hiennadij Kazakiewicz.

– Zidentyfikowaliśmy dzisiaj ponad dwustu takich przestępców. Ponadto uruchomiliśmy specjalną linię, aby obywatele mogli przekazywać nam takie informacje – powiedział Kazakiewicz na antenie kanału ONT TV.

Według niego, do Departamentu Spraw Wewnętrznych zgłasza się dziennie ponad 2 tys. obywateli: „ich reakcja była dla nas bardzo ważna, a reakcja jest prosta, ludzka” – kontynuował.

– To znaczy ludzie składają kondolencje, proszą i żądają ochrony przed takimi wirtualnymi bojownikami i przekazują nam informacje, a to absolutnie normalne, zgodnie z którymi znajdujemy tych przestępców – dodał.

„Nie wybaczymy”

W piątek odbył się pogrzeb funkcjonariusza, który – według wersji podanej przez władze – został zabity przez informatyka Andreja Zelcera podczas szturmu na mieszkanie tego ostatniego w stolicy Białorusi.

– Śmierci tego chłopaka nie wybaczymy – powiedział Łukaszenka.

Samego Zelcera, którego władze i media państwowe nazywają „terrorystą”, funkcjonariusze mieli zastrzelić w odpowiedzi na jego atak.

„Jeśli oni myślą, że ich nie znajdziemy, to się mylą”

Białoruski lider zapowiedział, że ukarani zostaną autorzy negatywnych komentarzy w internecie.

– Akrescina (owiany złą sławą areszt w Mińsku) jest wolne – wskazał Łukaszenka. – Jeśli oni myślą, że ich nie znajdziemy, to się mylą – dodał.

Według wolontariuszy pozbawionego w Białorusi rejestracji Centrum Praw Człowieka „Wiasna” w ostatnich dniach w związku z oskarżeniami o komentarze w internecie aresztowano ponad 100 osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl