38-latek zatrzymany. Miał w mieszkaniu 4,5 kg narkotyków

38-latek podejrzany jest o posiadanie znacznej ilości środków odurzających. W jego mieszkaniu funkcjonariusze zabezpieczyli około 4,5 kg kokainy o czarnorynkowej wartości około 1,8 miliona złotych – poinformował rzecznik mokotowskiej policji podkom. Robert Koniuszy. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów z warszawskiego Mokotowa.

Kryminalni z Mokotowa wcześniej ustalili, że 38-letni mężczyzna może mieć duże ilości narkotyków. Kilka dni temu śledczy przygotowali na mężczyznę zasadzkę. Poczekali na niego w garażu podziemnym budynku, w którym mieszkał – tłumaczył podkom. Robert Koniuszy.

Wskazał, że po jakimś czasie pojawił się podejrzany mężczyzna, który wjechał do garażu mercedesem i zaparkował na swoim miejscu. Następnie wsiadł do windy i pojechał do swojego mieszkania. Po czym wrócił z czerwoną torbą reklamową w ręku i kierował się do samochodu. Mając uzasadnione podejrzenie, że w jego podręcznym bagażu znajdują się narkotyki, kryminalni postanowili go wylegitymować – wyjawił dodając, że 38-latek zapytany co przenosi w torbie, oświadczył, że ma kokainę.

W trakcie czynności policjanci ujawnili worek foliowy zamykany strunowo, w którym znajdowała się owinięta kilkoma warstwami szarej folii, ponadkilogramowa tafla sprasowanego, białego proszku. Policyjny narkotester potwierdził, że to kokaina – podkreślił.

Mężczyzna miał w mieszkaniu 8,5 tys. zł i 1,3 tys. euro oraz niemal 4,5 kg narkotyków

Zaznaczył, że po zatrzymaniu policjanci razem z 38-latkiem poszli do jego mieszkania. W trakcie przeszukania zabezpieczyli, kolejne tak samo zabezpieczone i sprasowane paczki z kokainą, 3 wagi elektroniczne, 2 teleskopowe hydrauliczne podnośniki, ramę do podnośnika oraz dwie formy do prasy. Urządzenia były używane do prasowania narkotyków – wyliczył.

Ponadto funkcjonariusze ujawnili plastikowy pojemnik z białym proszkiem, tzw. wypełniaczem oraz przedmioty służące do porcjowania narkotyków, czyli dwa plastikowe pojemniki i dwie łyżki, oraz gotówkę w kwocie 8,5 tys. zł i 1,3 tys. euro. Przeszukane zostały też jego dwa samochody – podał, informując przy tym, że łącznie kryminalni zabezpieczyli blisko 4,5 kg kokainy o czarnorynkowej wartości około 1,8 miliona złotych.

Po zatrzymaniu 38-latek usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających. Prokurator i policjanci złożyli wnioski do sądu wnioski o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci trzymiesięcznego aresztu. Sąd przychylił się do wniosków, ale dał podejrzanemu możliwości zamiany aresztu na kaucję w wysokości 100 tys. zł – dodał.

Za zarzucany czyn grozi mu kara do 10 lat więzienia.

„DGP”: Polska w amfetaminowej czołówce Europy. „Rynek okazał się odporny na pandemię”

Należymy do głównych producentów amfetaminy w Europie, jesteśmy też w pierwszej dziesiątce państw, w których jest ona najbardziej rozpowszechniona – pisze w poniedziałek „Dziennik Gazeta Prawna”. Informuje też, że rynek tego narkotyku okazał się odporny na pandemię.

„Drugi po kokainie najczęściej używany narkotyk pobudzający w Europie jest produkowany głównie tam, gdzie jest jego największa konsumpcja. Z raportu unijnej agendy antynarkotykowej EMCDDA o trendach i zmianach na rynku narkotykowym wynika, że są to Holandia, Belgia i Polska” – informuje w poniedziałek „DGP”.

Gazeta wyjaśnia, że w raporcie analizowano dane z 29 państw – oprócz unijnych, także z Norwegii i Turcji. „Polska wyróżnia się na tle innych krajów pod względem liczby konfiskat narkotyków. Jak podkreślają autorzy raportu, w 2019 r. w państwach członkowskich UE przeprowadzono ich 34 tys. W sumie odebrano aż 17 ton. To dużo, wobec 8 ton w 2018 r. Ostatnie dane z Polski mówią o 1,7 ton, z Belgii o 1 tonie” – podaje.

Na rynku producentów czy państw transferowych Polska pojawia się nie tylko w kontekście amfetaminy. Na przykład w przypadku MDMA (metylenodioksy-metamfetaminy) w czterech państwach UE zlikwidowano 28 laboratoriów. W tej grupie znalazła się także Polska.

Jeśli chodzi o heroinę, to także jesteśmy w niewielkiej grupie państw, obok Holandii, Belgii, Bułgarii i Estonii, w których doszło do konfiskat bezwodnika octowego potrzebnego do produkcji, o łącznej objętości 26 tys. litrów. Autorzy unijnego raportu podkreślają, że w Polsce dochodzi też do produkcji nowych substancji psychoaktywnych.

„Rynek okazał się odporny na pandemię. Nie przerwała ona łańcuchów dostaw, produkcja nie została zachwiana. Co więcej, jak potwierdza europejski raport, rynek z powodzeniem przeniósł się do sieci – mówi cytowany przez „DGP” Artur Malczewski, kierownik Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii w Krajowym Biurze ds. Przeciwdziałania Narkomanii.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Od początku roku w związku z przestępczością narkotykową zatrzymano 14 tys. osób

Tylko od początku roku policjanci zatrzymali już ponad 14 tys. osób podejrzanych o przestępstwa narkotykowe. W tym czasie zabezpieczono aż około 2,7 tys. kilograma narkotyków, nie wliczając w to działań Centralnego Biura Śledczego Policji.

Jak zaznaczył inspektor Mariusz Ciarka w rozmowie z PAP przestępczość narkotykowa, obok przestępczości związanej z handlem bronią i handlem ludźmi, jest jedną z najbardziej dochodowych dziedzin nielegalnego procederu, zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. „Monitorowaniem tego zjawiska i koordynowaniem zwalczania przestępczości zajmuje się Biuro Kryminalne Komendy Głównej Policji” – podkreślił rzecznik KGP. „Wnioski jednoznacznie wskazują, że z roku na rok następuje coraz skuteczniejsze zwalczanie grup przestępczych ukierunkowanych na produkcję, przemyt, wprowadzanie do obrotu, handel oraz wytwarzanie zarówno substancji psychotropowych, środków odurzających, nowych substancji psychoaktywnych, jak i substancji chemicznych (prekursorów) wykorzystywanych do produkcji” – ocenił policjant.

Akcje wymierzone w przestępczość narkotykową

Inspektor Mariusz Ciarka wskazał, że konsekwencją takiego stanu rzeczy jest coraz większa ilość ujawnianych i zabezpieczanych przez funkcjonariuszy Policji wszelkiego rodzaju narkotyków, a także likwidacja nowych dróg przemytu czy większej liczby miejsc produkcji nielegalnych substancji. „Podkreślić należy, iż z uwagi na nowe sposoby działania, coraz większą aktywność i hermetyczność grup przestępczych, zwalczanie przestępczości narkotykowej wymaga od policjantów ciągłej determinacji oraz ofensywnego i kreatywnego podejścia do realizacji zadań służbowych w tym obszarze” – poinformował. W rozmowie z PAP rzecznik KGP przekazał dane dotyczące zwalczania przestępstw narkotykowych. „W 2021 roku do chwili obecnej wszczęliśmy 14 922 postępowań przygotowawczych z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii” – powiedział. Zaznaczył, że od początku roku policjanci zatrzymali łącznie 14 331 sprawców przestępstw narkotykowych.

„Polscy policjanci zabezpieczyli łącznie ok. 2,7 tys. kg substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych, w tym 1343,9 kg marihuany i 635,8 kg amfetaminy, to przejęcia dokonane przez policjantów począwszy od komisariatów Policji, przez policjantów komend powiatowych i wojewódzkich oraz KGP nie wliczając w to sukcesów Centralnego Biura Śledczego Policji”- wyjawił. „Ponadto zlikwidowano 315 upraw konopi, z których zabezpieczono 19 802 szt. krzewów konopi innych niż włókniste, z ww.roślin można było potencjalnie uzyskać 435,6 kg marihuany. Zlikwidowano także 21 nielegalnych laboratoriów produkujących substancje psychotropowe i nowe substancje psychoaktywne, głównie mefedron, amfetaminę i metaamfetaminę” – wyliczył. Przekazał również, że od początku roku do końca maja policjanci ujawnili kilkadziesiąt przypadków przywozu narkotyków do Polski. „W zdecydowanej większości przemyt odbywał się drogą lądową, gdzie narkotyki ukryte były w samochodach osobowych bądź dostawczych. Łącznie zatrzymano ponad 30 osób, które dokonały przywozu na teren RP około 340 kg narkotyków” – podał. „Policjanci zabezpieczyli mienie w postępowaniach narkotykowych o łącznej wartości 17 035 799 złotych” – dodał.

Największe realizacje policyjne

Rzecznik KGP przypomniał też największe realizacje policyjne wymierzone w przestępczość narkotykową w tym roku. „Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KWP w Olsztynie, przy udziale funkcjonariuszy Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową BK KGP 16 marca zatrzymali na terenie Pasłęka, Elbląga i Włocławka czterech mężczyzn podejrzanych o wprowadzenie do obrotu 24 kg amfetaminy i 0,7 kg kokainy. Ponadto w trakcie czynności została zlikwidowana plantacja 21 sztuk konopi innych niż włókniste” – wskazał. „Z kolei funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KRP Warszawa II 7 kwietnia zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o wprowadzenie do obrotu 50,5 kg różnego rodzaju narkotyków w postaci 47 kg marihuany, 2,6 kg kokainy i 0,9 kg haszyszu. Dodatkowo w trakcie realizacji zabezpieczono pracującą maszynę wytwarzającą papierosy, 750 kg krajanki tytoniowej, gilzy i inne komponenty niezbędne do wytwarzania papierosów bez akcyzy” – przekazał.
Źródło info i foto: Policja.pl

Szwecja: 20 podpaleń w ciągu dwóch godzin

W mieście Eskilstuna, 90 km na wschód od Sztokholmu, doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek do 20 podpaleń w ciągu dwóch godzin. Koktajl Mołotowa został rzucony m.in. w budynek policji. Zatrzymano trzech 20-letnich mężczyzn, skazanych wcześniej za przestępstwa narkotykowe.

Nie wykluczamy, że skoordynowane ataki miały związek z walkami gangów – stwierdził rzecznik policji Thomas Agnevik.

Policja najpierw otrzymała zgłoszenie o uzbrojonym mężczyźnie w Torshaella pod Eskilstuną. Gdy pojechali tam funkcjonariusze, w samej Eskilstunie zaczęto podpalać samochody, autobusy oraz elewacje budynków. Atak został skierowany także w komisariat policji. Zniszczono samochód do przewożenia policyjnych psów, pozostałe radiowozy polano benzyną. Aby opanować sytuację do Eskilstuny wezwano posiłki z innych miast Szwecji.

Według jednej z wersji śledztwa informacja o mężczyźnie z bronią była fałszywym alarmem, aby odwrócić uwagę policji. Położone nad jeziorem Melar miasto Eskilstuna ma 70 tys. mieszkańców.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Grzegorz Piotr Wyciszkiewicz skazany na 14 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa w Szwecji

Grzegorz Piotr Wyciszkiewicz ukradł ponad 250 kobiecych majtek.
Kiedy kobieta natknęła się na złodzieja w pralni, uderzył ją bestialsko 16 razy w głowę młotkiem. 50-letni polski robotnik budowlany zostaje skazany na 14 lat więzienia w Szwecji i zostaje wydalony z kraju.

„Niesprowokowaną przemoc można prawie określić jako całkowicie lekkomyślną” – pisze w wyroku sąd okręgowy w Sztokholmie.

W grudniu 2020 roku 26-letnia kobieta z Lidingö w Sztokholmie odkryła, że ​​jej bielizna została skradziona. Stała się podejrzliwa i zaczęła prać partiami. Pewnego dnia zeszła do pralni i złapała złodzieja na gorącym uczynku. Spłoszony mężczyzna zaatakował ją młotkiem. Kobieta została pobita do krwi kilkoma uderzeniami w głowę, ale udało jej się uciec przed mężczyzną i dostać się do swojego mieszkania.

– „Makrew na całej twarzy” – powiedział partner kobiety w rozmowie telefonicznej z ratownikiem SOS Alarm.

Po chwili kobieta wskazała 50-letniego budowlańca z Polski. Kiedy policja przeszukała dom mężczyzny, odkryła trzy wypchane pudełka z bielizną. Policja znalazła 257 majtek, w tym 12 w rozmiarze dziecięcym, kilka staników i inną bieliznę.

Mężczyzna pozował w bieliźnie na zdjęciach, które policja znalazła w jego telefonie komórkowym.

– Cóż powiedzieć, to „erotyka”. Jak w tym wyglądasz, jak wyglądasz w tamtym, mówi mężczyzna podczas policyjnego przesłuchania.

10 maja Sąd Okręgowy w Sztokholmie skazał mężczyznę za usiłowanie zabójstwa i przestępstwa narkotykowe, ponieważ policja znalazła również narkotyki w jego domu. Wyrok to 14 lat więzienia. Sąd Rejonowy w Sztokholmie uznał przemoc za niezwykle poważną.

„Całkowicie lekkomyślny” – napisano w werdykcie.

Zgodnie z orzeczeniem sztokholmskiego Sądu Okręgowego Grzegorz Piotr Wyciszkiewicz został wcześniej skazany na rok więzienia za przestępstwo w Polsce. Po odbyciu kary więzienia w Szwecji zostanie deportowany do Polski.

Mężczyzna był również poszukiwany w Polsce. Link do sprawy poniżej:

https://poszukiwani.policja.pl/pos/form/r68084584920218,WYCISZKIEWICZ-GRZEGORZ.html

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

„Łowcy cieni” zatrzymali poszukiwanego Marka G.

Policjanci CBŚP zatrzymali 32-letniego Marka G. poszukiwanego od 2018 roku, m.in. w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Mężczyzna był ścigany na podstawie 4 listów gończych. W zainteresowaniu policjantów CBŚP był w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw narkotykowych.

Funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji z grupy „łowców cieni”, przy wsparciu policjantów z Zarządu w Gdańsku i Kielcach CBŚP ustalili miejsce przebywania 32-letniego Marka G. Mężczyzna był poszukiwany od 2018 roku. Po dokładnie przeprowadzonej analizie, zebraniu wielu informacji „łowcy cieni” znaleźli mężczyznę w jednym z mieszkań w Gdyni. Okazało się, że mógł tam przebywać od wielu miesięcy.

Mężczyzna był poszukiwany czterema listami gończymi wydanymi przez sąd w Warszawie oraz Prokuraturę Krajową i Okręgową za przestępstwa narkotykowe oraz w celu odbycia kary pozbawienia wolności.

W zainteresowaniu funkcjonariuszy z Zarządu w Kielcach Centralnego Biura Śledczego Policji był w związku z podejrzeniem wprowadzenia do obrotu znacznych ilości środków odurzających w postaci kokainy. Decyzją sądu i na wniosek prokuratora mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Śledztwo nadzorowane jest przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.
Źródło info i foto: Policja.pl

„Łowcy cieni” CBŚP zatrzymali na Wyspach poszukiwanego Polaka

„Łowcy cieni” CBŚP namierzyli w Wielkiej Brytanii Polaka poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania. Jerzy J. unikał spotkania z organami ścigania od blisko 4 lat, ponieważ został skazany na karę ponad 10 lat więzienia za liczne przestępstwa, w tym także przeciwko życiu i zdrowiu. Mężczyzna został zatrzymany przez National Extradition Unit, dzięki informacjom przesłanym przez CBŚP i współpracy z oficerem łącznikowym Polskiej Policji w Wielkiej Brytanii.

Jerzy J. był poszukiwany od 2017 roku w celu odbycia kary ponad 10 lat pozbawienia wolności za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, uprowadzenie osoby, wymuszenie rozbójnicze, oszustwo czy przestępstwa narkotykowe. Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna chcąc uniknąć odpowiedzialności za popełnione przestępstwa wyjechał z Polski i ukrywał się poza granicami kraju, dlatego też Sąd Okręgowy w Warszawie wydał za Jerzym J. Europejski Nakaz Aresztowania.

W minionym roku do poszukiwań włączyli się policjanci z grupy „łowców cieni” Centralnego Biura Śledczego Policji. Ci funkcjonariusze ustalili, że ścigany najprawdopodobniej ukrywa się na terenie Wielkiej Brytanii. Aby ustalić precyzyjnie miejsce pobytu poszukiwanego policjanci CBŚP, poprzez oficera łącznikowego Polskiej Policji w Wielkiej Brytanii, współpracowali z miejscową Policją, korzystając także z wymiany informacji w ramach Systemu Informacyjnego Schengen tzw. SIS. Efektem tej współpracy było zatrzymanie mężczyzny w Andover (hrabstwo Hampshire) przez funkcjonariuszy National Extradition Unit.

Obecnie rozpoczęto czynności zmierzające do uruchomienia procedury ekstradycji poszukiwanego do Polski, gdzie ma on do odbycia wieloletni wyrok pozbawienia wolności za przestępstwa m.in. przeciwko życiu i zdrowiu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kolejna udana akcja CBŚP. Zatrzymano 6 osób

Rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się multiprzestępczością, to kolejny efekt współpracy śląskiego CBŚP i Prokuratury Krajowej. Członkowie gangu podejrzani są m.in, o przestępstwa narkotykowe, pobicia, groźby, korupcję, oszustwa i inne. CBŚP zatrzymało 3 osoby i kolejne 3 doprowadziło do prokuratury z zakładów karnych.

Policjanci z Zarządu w Katowicach CBŚP, pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, prowadzą od wielu miesięcy czynności w ramach śledztwa dotyczącego zorganizowanej grupy przestępczej. Członkowie gangu działali w latach 2014 – 2017 na terenie niemal całego kraju, a głównie w województwie podkarpackim i śląskim. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w tym czasie mogli dokonywać przestępstw narkotykowych, przeciwko życiu i zdrowiu, mieniu oraz inne. Z zebranego materiału wynika, że członkowie gangu mogą być również odpowiedzialni za wyłudzenie blisko 90 tys. litrów oleju napędowego.

Pod koniec stycznia policjanci CBŚP zatrzymali 3 osoby, w wieku od 33 do 61 lat. Kolejne 3 osoby doprowadzono do prokuratury z zakładów karnych. Działania przeprowadzono na terenie województwa podkarpackiego, śląskiego oraz małopolskiego. Wówczas to, policjanci zabezpieczyli amunicję, telefony komórkowe, komputery i inne nośniki bazy danych oraz dokumentację. Przejęty materiał obecnie jest szczegółowo analizowany. Zabezpieczono także 160 tys. zł w gotówce.

Prokurator Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach przedstawił dwóm zatrzymanym zarzuty dotyczące powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych. Pozostali podejrzani usłyszeli zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w obrocie znaczonymi ilościami amfetaminy.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego wobec 5 osób sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania, a wobec jednej dozór policyjny.

Śledztwo jest rozwojowe i planowane są następne zatrzymania.
Źródło info i foto: Policja.pl

Międzyrzecz: Poszukiwany schował się w kanapie. Został zatrzymany za przestępstwa narkotykowe

Policjanci z Międzyrzecza w województwie lubuskim zatrzymali 32-latka poszukiwanego do odbycia kary za przestępstwa narkotykowe. Namierzyli go w mieszkaniu znajomej, gdzie próbował ukryć się w kanapie – poinformowała Justyna Łętowska z Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli też 82 woreczki strunowe z amfetaminą. Wszystkie były dokładnie wyważone i zamknięte – przygotowane do sprzedaży.

„Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, za co może trafić do więzienia nawet na 10 lat. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego areszt tymczasowy” – powiedziała Łętowska.

Kryminalni szukający 32-latka z Międzyrzecza ustalili, że może przebywać w jednym z mieszkań na terenie tego miasta. Postanowili sprawdzić swój trop, jednak pomimo wielokrotnego pukania w drzwi, przez dłuższą chwilę nikt nie otwierał.

„Dopiero, gdy policjanci zapowiedzieli siłowe wejście do mieszkania, drzwi otworzyła kobieta twierdząc, że poszukiwanego mężczyzny u niej nie ma. Ten jednak tam był. Schował się w pojemniku na pościel wersalki” – dodała Łętowska.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kryminalni przechwycili 8 tysięcy tabletek zawierających MDMA

Podczas przygotowanej zasadzki w ręce grodziskich kryminalnych wpadł 28-latek podejrzany o przestępstwa narkotykowe. Mężczyzna przewoził w samochodzie ponad 8 tysięcy tabletek zawierających MDMA. W czasie działań zatrzymany został także inny kierowca, który podczas ucieczki przed policjantami spowodował wypadek i próbował staranować radiowóz. Wobec obu zatrzymanych zastosowane zostały środki zapobiegawcze.

Grodziscy kryminalni regularnie zbierają informacje o osobach, które mogą popełniać przestępstwa narkotykowe na terenie powiatu. Jedno z takich ustaleń dotyczyło mężczyzn, którzy mogli posiadać nielegalne substancje w samochodzie. Policjanci szybko ustalili, że podejrzane osoby przebywają aktualnie w Milanówku i natychmiast przygotowali działania.

Po krótkiej obserwacji jednej z posesji zauważyli 2 samochody wyjeżdżające z niej w przeciwnych kierunkach. Kierujący range roverem nie zareagował jednak na wydane przez policjantów polecenie zatrzymania auta i zaczął uciekać tyłem. Niestety, nie zwracał uwagi na innych użytkowników drogi, potrącił prawidłowo jadącego rowerzystę i nadal uciekał. Gdy funkcjonariusze zablokowali mu wyjazd nieoznakowanym radiowozem, jeszcze próbował uniknąć zatrzymania, uderzając w pojazd służbowy. Wszystkie sposoby okazały się nieskuteczne i 24-latek został zatrzymany.

Po drugiej stronie ulicy kolejna policyjna załoga czekała już na kierującego fordem. Po zatrzymaniu i sprawdzeniu jego auta potwierdziły się informacje kryminalnych. Na tylnym siedzeniu samochodu funkcjonariusze znaleźli torbę wypełnioną dużą ilością podejrzanych tabletek. Przedmioty zostały zabezpieczone, a przewożący je 28-latek trafił do celi grodziskiej komendy. Po badaniu substancji okazało się, że mężczyzna posiadał w samochodzie ponad 8200 tabletek zawierających MDMA.

Zebrane dotychczas w tej sprawie materiały pozwoliły na przedstawienie 28-letniemu mężczyźnie zarzutu posiadania znacznej ilości substancji psychotropowej. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych przez grodziskich kryminalnych tabletek wynosi około 250 tysięcy złotych. Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek policjantów i prokuratora i zastosował wobec zatrzymanego tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące. Drugi z zatrzymanych mężczyzn usłyszał zarzut stosowania przemocy w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej oraz spowodowania wypadku drogowego. Decyzją prokuratora kierowca range rovera został objęty policyjnym dozorem.
Źródło info i foto: Policja.pl

Akcja CBŚP. Przemycali 95 kg marihuany w ładunku mandarynek

Podlaskie „pezety” Prokuratury Krajowej oskarżyły trzech mężczyzn o przestępstwa narkotykowe, w tym współudział w próbie przemytu do Polski z Hiszpanii ponad 95 kg marihuany. Towar o wartości ponad 3,8 mln zł ukryty był w ładunku mandarynek. Od kilku lat Hiszpania jest głównym źródłem zaopatrzenia polskich grup przestępczych w marihuanę. Szlakiem przez Francję i Niemcy, do naszego kraju przerzucane są tony tego narkotyku. Najczęściej kontrabanda ukryta jest w ciężarówkach przewożących oficjalnie owoce lub warzywa z Hiszpanii.

Jedną z grup parających się takim przemytem rozpracowali funkcjonariusze białostockiego CBŚP. Jesienią 2018 r. policjanci ustalili, że gang będzie wysłał do Polski większą partię marihuany.

Pod koniec listopada 2018 r., na parkingu przy drodze krajowej S8 w okolicach Zduńskiej Woli „cebesie” skontrolowali wytypowaną wcześniej ciężarówkę. W znalezieniu narkotyków, funkcjonariuszom pomogli koledzy z KAS, a przede wszystkim ich pies, wyszkolony w wykrywaniu substancji psychoaktywnych.

W lukach technicznych naczepy ciężarówki ukryto 32 czarne, plastikowe worki, wypełnione suszem roślinnym. Okazało się, że zawierają ponad 95 kg marihuany o wartości ponad 3,8 mln zł. Na parkingu narkotyki miały być przepakowane do dwóch innych: osobówki i samochodu dostawczego. A potem sprzedane hurtownikom.

Stracili milion i wolność

Kierowca ciężarówki wziął na siebie całą winę. Było jednak jasne, że takie organizowane są przez gangi dysponujące odpowiednim zapleczem finansowym.

Śledczy z Podlaskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej ustalili, że w przemyt zamieszkany jest gang działający w Polsce oraz Europie Zachodniej. Grupa ta kupowała marihuanę od hiszpańskich producentów, po czym pakowała do skrytek w ciężarówkach, które wysyłano do kraju.

W czasie śledztwa zatrzymano trzech mężczyzn należących do wspomnianego gangu. Prokurator podlaskich „pezetów” oskarżył ich właśnie o „udział w zorganizowanej grupie przestępczej dokonującej przemytu narkotyków oraz wprowadzenia ich do obrotu”, a także „wewnątrzwspólnotowe nabycia znacznych ilości marihuany”. Grozi za to do 15 lat więzienia.

Prokuraturze udało się zabezpieczyć majątek podejrzanych: nieruchomości, samochody oraz pieniądze, o łącznej wartości ponad miliona złotych.

Na iberyjskim szlaku

W lutym policjanci olsztyńskiego CBŚP i Europolu, pod nadzorem podlaskich „pezetów” i Eurojustu, zlikwidowali w Hiszpanii 18 plantacji konopi, gdzie rosło ponad 14,5 tys. krzewów, z których można uzyskać ok. 1,5 tony marihuany o wartości ok. 45 mln zł. Jednocześnie – w ramach operacji „Przebudzenie mocy” – przejęli 270 kg marihuany i 25 kg haszyszu. Zatrzymano wówczas 63 osoby: Polaków, Hiszpanów, Marokańczyków i Litwinów.

Z ustaleń prokuratury wynika, że rozbita grupa działała od czerwca 2018 roku do listopada 2019 r. na terenie Hiszpanii, Niemiec, Francji, Polski i innych krajów Unii Europejskiej.

Gang zajmował się tzw. wewnątrzwspólnotowym przemytem oraz wprowadzał do obrotu hurtowe ilości marihuany i haszyszu z Hiszpanii do innych krajów Unii Europejskiej. Narkotyki ukryte byłe w ciężarówkach przewożących z Hiszpanii legalne towary, w tym owoce.
Źródło info i foto: TVP.info