Niebezpieczna paczka w siedzibie Facebook’a. Zarządzono ewakuację

Cztery budynki ewakuowano po tym, jak do pomieszczenia pocztowego w siedzibie Facebooka w Menlo Park w Kalifornii trafiła przesyłka z nieznaną substancją. Straż poinformowała wcześniej, że jest to sarin. Przebadano dwie osoby, które mogły być narażone na kontakt ze środkiem paralityczno-drgawkowym. Jon Johnson ze straży pożarnej w Menlo Park poinformował, że żadna z dwóch osób, które miały kontakt z przesyłką, nie wykazały objawów zatrucia sarinem.

Rzecznik Facebooka Anthony Harrison wyjaśnił, że firma ewakuowała cztery budynki, ale trzy z nich zostały już dopuszczone do użytku. – Władze jeszcze nie potwierdziły, jaka substancja została znaleziona – powiedział Harrison. Wcześniej straż pożarna poinformowała, że przesyłka zawiera sarin.

Wszystkie przesyłki trafiające do siedziby firmy są maszynowo sprawdzane pod kątem niebezpiecznych substancji; system uruchomił alarm po analizie paczki.

Sarin to bezbarwny i bezwonny silnie toksyczny związek chemiczny w postaci cieczy, stosowany jako bojowy środek trujący. Wnika do organizmu poprzez drogi oddechowe i skórę, a kilkanaście miligramów tego środka może spowodować śmierć w ciągu kilku minut.
Źródło info i foto: onet.pl

USA: Nieznana substancja w bazie wojskowej

11 żołnierzy piechoty morskiej trafiło na obserwację medyczną, po tym jak otwarto kopertę z nieznaną substancją. Przesyłka trafiła do bazy wojskowej Fort Myer niedaleko Pentagonu w stanie Wirginia na wschodzie USA. Przesyłka dotarła do bazy wojskowej Fort Myer we wtorek – podała stacja ABC News.

Lokalne jednostki straży pożarnej zajmujące się zagrożeniami związanymi z niebezpiecznymi substancjami pojawiły się w bazie w ciągu kilku minut od otwarcia koperty.

FBI oraz kryminalne jednostki śledcze sił morskich również zostały wezwane na miejsce zdarzenia. Trzech żołnierzy z niezagrażającymi życiu obrażeniami przetransportowano do szpitala. Pozostałych ośmiu odczuwa swędzenie i podrażnienie nosa i jest poddawanych dalszym badaniom.

Po otwarciu koperty zawierającej podejrzaną substancję personel natychmiast ewakuował budynek. Przesyłka została zabrana przez FBI do laboratoriów w bazie Quantico i tam zostanie przebadana. Wszczęto w tej sprawie śledztwo.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Przesyłka z białym proszkiem do syna Donalda Trumpa. Vanessa Trump trafiła do szpitala

Vanessa Trump, żona Donalda Trumpa Juniora, trafiła do szpitala w Nowym Jorku. Powodem był kontakt z białym proszkiem nieznanego pochodzenia – informuje Reuters, powołując się na źródła policyjne. Synowa prezydenta Stanów Zjednoczonych trafiła do szpitala w Nowym Jorku. Żona Donalda Trumpa Jr. otworzyła list, w którym znajdował się biały proszek i źle się poczuła.

Po otwarciu listu trzy osoby z mieszkania syna prezydenta USA na Manhattanie przewieziono do szpitala w ramach środków ostrożności – przekazała nowojorska straż pożarna. Amerykańskie media informują, że decyzja o przewiezieniu do szpitala to prawdopodobnie środek ostrożności.

Do tej pory nie ma żadnych informacji ewentualnych poważnych problemach zdrowotnych.
Źródło info i foto: onet.pl

Nowe informacje o alarmie bombowym w Poczdamie. Przesyłka nie zawierała ładunku wybuchowego

Z doniesień policji wynika, że przesyłka, która wywołała wczoraj w Poczdamie alarm bombowy nie zawierała materiału wybuchowego. Policja poszukuje jej nadawcy. Z doniesień brandenburskiej policji wynika, że bomba znajdująca się w przesyłce dostarczonej do apteki w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego w Poczdamie, była atrapą. Policja znalazła puszkę konserwową, druty, gwoździe i podejrzany proszek, ale nie był to ładunek wybuchowy.

Poszukiwanie nadawcy

Trwają poszukiwania nadawcy przesyłki. Jak poinformował Andreas Schuster z brandenburskiej policji, na przesyłce widniało – najprawdopodobniej nieprawdziwe – nazwisko nadawcy. Dlatego policja „prowadzi dochodzenie we wszystkich kierunkach”.
Późnym popołudniem w piątek do apteki sąsiadującej ze straganami na jarmarku bożonarodzeniowym została dostarczona podejrzana przesyłka. Po jej otwarciu pracownicy apteki zaalarmowali policję. W promieniu 300 metrów od apteki zamknięto place i ulice oraz znaczną część jarmarku świątecznego.

Wzmożone patrole

W sobotę rano policja zlikwidowała już blokady w mieście i jarmark bożonarodzeniowy znów jest otwarty. Nie tylko w Poczdamie, ale w całej Brandenburgii wzmożono kontrole bezpieczeństwa, ulice patroluje więcej policjantów.
W ubiegłym tygodniu w większości niemieckich miast ruszyły tradycyjne jarmarki bożonarodzeniowe. Tym razem przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa – jako reakcja po ubiegłorocznym zamachu w Berlinie. 19 grudnia 2016 Tunezyjczyk Anis Amri wjechał tirem w tłum na jarmarku świątecznym przy Breitscheidplatz. Zginęło 12 osób, w tym Polski kierowca uprowadzonej ciężarówki, a 70 zostało rannych. W tym roku w wielu miastach zostały ustawione betonowe bariery.
Źródło info i foto: interia.pl

Ewakuowano jarmark bożonarodzeniowy w Poczdamie. Znaleziono ładunek wybuchowy

W piątek po południu zamknięty został jarmark świąteczny w Poczdamie. Policja badając podejrzaną przesyłkę stwierdziła w niej materiał wybuchowy.

Obecnie nikomu nie wolno wejść na teren jarmarku przy Brandenburger Straße w centrum Poczdamu. Ewakuowane są sklepy i restauracje. Policja zbadała paczkę o rozmiarach 40×50 cm, która dostarczona została po południu do apteki przy Brandenburger Straße. Jeden z pracowników apteki otworzył przesyłkę i znalazł w niej podejrzanie wyglądające przewody i urządzenia techniczne. Apteka poinformowała o tym znalezisku policję. Do akcji wkroczyli specjaliści w dziedzinie niekonwencjonalnych ładunków wybuchowych i zapalnych, ponieważ można było przypuszczać, że jest to jakiś ładunek domowej roboty. Przypuszczenie to się potwierdziło, przesyłka zawierała materiał wybuchowy.

Po ubiegłorocznym zamachu 19 grudnia na jarmark świąteczny przy berlińskim Breitscheidplatz w tym roku jarmarki świąteczne znajdują się pod szczególną ochroną policji. Władze bezpieczeństwa twierdzą, że nie ma żadnego konkretnego niebezpieczeństwa zamachu, lecz mówi się o „ abstrakcyjnym zagrożeniu”.

Na wielu jarmarkach ustawiono betonowe bariery poza tym więcej jest patroli policji w mundurach i cywilu.
Źródło info i foto: dw.com/pl

Londyn: Ewakuacja restauracji. Tajemnicza przesyłka

Ewakuacja w jednej z londyńskich restauracji. Wszystko przez tajemniczą przesyłkę, którą otwarto w lokalu. Po otwarciu koperty kilka osób znajdujących się w restauracji źle się poczuło. Na miejsce wezwano policję, straż pożarną i pogotowie, zdecydowano też o ewakuacji pozostałych klientów.

Ze wstępnych informacji wynika, że do jednej z restauracji w Londynie trafiła tajemnicza przesyłka. Gdy została otwarta okazało się, że w środku jest nieznana substancja. Tuż po otwarciu koperty z dziwną substancją trzy osoby poczuły się źle, dlatego na miejsce wezwano pogotowie, straż i policję. Ewakuowano także klientów restauracji. Na razie lokalna policja nie traktuje incydentu jako „związanego z terroryzmem”. Na Twitterze Wojciech Szewko donosi, że przesyłka trafiła do tego samego lokalu, do którego kilka miesięcy temu chcieli się dostać napastnicy z London Bridge: – przesyłkę dostarczono do tej samej restauracji, do której próbowali wedrzeć się terroryści z London Bridge.
Źródło info i foto: se.pl

Seul: Wybuch na uniwersytecie. Policja ujawniła zdjęcia

Na południowokoreańskim Uniwersytecie Yonsei w Seulu doszło w czwartek do eksplozji – poinformowała policja. Pracownik uczelni, który otworzył przesyłkę, został ranny. Pracownik uniwersytetu, którego personaliów nie podano, na korytarzu zobaczył pudełko w torbie na zakupy. Zabrał przesyłkę do biura i ją otworzył. Wtedy ładunek umieszczony był w termosie próżniowym eksplodował. Pudełko wypełnione było gwoździami, które siła eksplozji rozrzuciła po pokoju – poinformowała policja.

Pracownik nie został poważnie ranny, ale trafił do szpitala z poparzeniami nadgarstka i szyi. Policja w oświadczeniu poinformowała, że zawartość pakunku jest badana. Poinformowano jedynie, że był to ładunek wybuchowy domowej roboty. Policja sprawdza monitoring, żeby ustalić, kto pozostawił pudełko na korytarzu. Straż pożarna podała, że ranny pracownik uniwersytetu był jedyną osobą w biurze, dlatego nikt – oprócz niego – nie został ranny.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Koszalin: Ewakuacja sądu. Niezidentyfikowany proszek w przesyłce

Ok. 180 osób ewakuowano z Sądu Okręgowego w Koszalinie. W przesyłce, która dotarła do sądu 21 rano, był niezidentyfikowany biały proszek wraz z informacją, że w innych pakunkach mogą być materiały wybuchowe. Policja przed budynkiem Sądu Okręgowego w Koszalinie.
Źródło info i foto: interia.pl

Paczka z czynnym zapalnikiem w Ministerstwie Finansów w Berlinie

Do Federalnego Ministerstwa Finansów w Berlinie dotarła przesyłka z materiałem wybuchowym. Jej otwarcie mogło spowodować poważne obrażenia. W Federalnym Ministerstwie Finansów w Berlinie przechwycono przesyłkę z materiałem wybuchowym, którą dostarczono do biura pocztowego ministerstwa. Uwagę policji zwrócił podejrzany przedmiot w przesyłce – powiedział rzecznik berlińskiej policji.

Oględziny i badania wykazały, że w środku znajdowała się mieszanka wybuchowa stosowana do produkcji petard. Przy otwieraniu przesyłki mogło dojść do poważnych obrażeń – podkreślił rzecznik policji. Materiał wybuchowy połączony był z czynnym zapalnikiem.

Pracownicy ministerstwa ewakuowani

Ze względu na dobro śledztwa policja nie chciała sprecyzować, czy przesyłka zaadresowana była do ministra finansów Wolfganga Schaeublego. Na podejrzanie wyglądającą przesyłkę zwrócono uwagę późnym popołudniem w środę. Pracownicy biura pocztowego i pobliskich pomieszczeń musieli opuścić stanowiska pracy; nikt nie doznał obrażeń. Przesyłka została prześwietlona promieniami Rentgena, lecz to badanie nie pozwoliło jeszcze na dokładne określenie zawartości. W celu dalszych badań przesyłkę przetransportowano na specjalny poligon w Grunewaldzie, gdzie została unieszkodliwiona. Dochodzenie przejął berliński Krajowy Urząd Kryminalny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Warszawa: Ewakuacja sądu. Przesyłka z białym proszkiem i groźbami

Kilkaset osób ewakuowano z Sądu Okręgowego przy al. Solidarności w Warszawie. W przesyłce, która dotarła do sądu znajdował się niezidentyfikowany biały proszek oraz groźby pod adresem sędziów. Służby sprawdzają budynek. Informację o ewakuacji dostaliśmy na platformę Twoje Info.

Przesyłkę otworzono w budynku sądu przed godziną 12. W środku znajdował się biały proszek, groźby pod adresem konkretnych sędziów, a także informacja o możliwości podłożenia ładunków wybuchowych na terenie gmachu. O korespondencji zawiadomiono odpowiednie służby, które podjęły decyzję o ewakuacji budynku.

– Wszyscy pracownicy zostali ewakuowani i dziś już nie wrócą do pracy. Na miejscu pracuje straż pożarna, policja i sanepid. Ich działania potrwają co najmniej do godziny 16. – poinformowała Ewa Leszczyńska-Furtak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie.

W sumie budynek sądu musiało opuścić kilkaset osób.
Żródło info i foto: TVP.info