Przywódca nigeryjskich islamistów z Boko Haram nie żyje?

Szef sztabu nigeryjskiej armii generał porucznik Ibrahim Attahiru i jego współpracownicy zginęli w piątek w katastrofie lotniczej na północy kraju. Wcześniej tego dnia nigeryjska armia poinformowała, że bada doniesienia o śmierci przywódcy dżihadystycznego ugrupowania Boko Haram.

Siły powietrzne przekazały, że ich samolot z Ibrahimem Attahiru na pokładzie rozbił się w piątek w pobliżu lotniska w stanie Kaduna na północy kraju. Zginęło także 10 pozostałych osób znajdujących się na pokładzie maszyny.

Prezydent Nigerii Muhammadu Buhari awansował Attahiru w styczniu tego roku po latach narastającej krytyki w związku z szerzącą się przemocą ze strony islamskich bojowników i uzbrojonych gangów. W czwartek część nigeryjskich mediów podała, powołując się na źródła wywiadowcze, że Abubakar Shekau, przywódca dżihadystycznej organizacji Boko Haram, działającej głównie na północy Nigerii, został poważnie ranny lub zginął w starciach z członkami organizacji Państwo Islamskie Prowincji Afryki Zachodniej (ISWAP). ISWAP odłączyło się od Boko Haram w 2016 roku.

Rzecznik nigeryjskiej armii Mohammed Yerim poinformował w piątek, że wojsko prowadzi w tej sprawie dochodzenie. – Na razie to plotka. Sprawdzamy ją. Będziemy mogli wypowiedzieć się w tej sprawie tylko, jeśli potwierdzimy te doniesienia – powiedział Yerim.

Jak przypomina agencja Reutera, na przestrzeni ostatnich 12 lat kilkukrotnie pojawiały się doniesienia o śmierci Shekau, które okazywały się nieprawdziwe.

Islamska rebelia w Nigerii

Założone w 2002 roku ugrupowanie Boko Haram początkowo stawiało sobie za cel walkę z zachodnią edukacją i europejskim stylem życia. W 2009 roku organizacja rozpoczęła akcję zbrojną na rzecz przekształcenia Nigerii lub przynajmniej jej części w muzułmańskie państwo wyznaniowe, w którym obowiązywałoby prawo szariatu.

W 2014 roku organizacja, której nazwa oznacza „zachodnia edukacja jest zakazana”, porwała 270 uczennic z miejscowości Chibok. O ich uwolnienie apelowano poprzez głośną międzynarodową akcję „Bring back our girls”, w której udział wzięła między innymi ówczesna pierwsza dama USA, Michelle Obama.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Prezydent Biden o schwytaniu Osamy bin Ladena

Ścigaliśmy Osamę bin Ladena aż do bram piekieł i dopadliśmy go – oświadczył prezydent USA Joe Biden w 10. rocznicę zabicia przywódcy Al-Kaidy przez amerykańskich komandosów. Jako zastępca ówczesnego prezydenta Baracka Obamy Biden był wśród wąskiej grupy osób, które operację komandosów z 2 maja 2011 roku śledziły w Situation Room w Białym Domu. W niedzielnym prezydenckim oświadczeniu Demokrata stwierdził, że „nigdy nie zapomni tej chwili” i ponownie podziękował wszystkim zaangażowanym w akcję.

Minęło wówczas prawie dziesięć lat od kiedy nasz naród został zaatakowany 11 września, a my poszliśmy na wojnę w Afganistanie, ścigając Al-Kaidę i jej przywódców. Bin Ladena ścigaliśmy do bram piekieł i dopadliśmy go – stwierdził prezydent USA.

Tym samym – jak uznał Biden – Stany Zjednoczone „dotrzymały obietnicy złożonej wszystkim, którzy stracili bliskich 11 września” 2001 roku. Gospodarz Białego Domu zapowiedział dalsze wysiłki w celu zwalczania terroryzmu.

Biden odnotował, że po dziesięciu latach Stany Zjednoczone wycofują wojska z Afganistanu, kończąc najdłuższą wojnę w historii Ameryki. W jego ocenie Al-Kaida jest tam „w stanie rozkładu”. Zgodnie z harmonogramem amerykańscy żołnierze mają opuścić to państwo w Azji Południowej do 11 września 2021 roku. Proces wycofywania oddziałów już się rozpoczął.

Po zamachach z 11 września Stany Zjednoczone zażądały, by afgańscy talibowie wydali im bin Ladena. Po odmowie Amerykanie zaatakowali Afganistan, odsuwając ich od władzy. Przez lata amerykańskie służby specjalne bezskutecznie poszukiwały najbardziej znanego terrorystę na świecie. Podejrzewano, że po ucieczce z Afganistanu ukrywał się na pakistańskich Terytoriach Plemiennych Administrowanych Federalnie.

Osama bin Laden poniósł śmierć w trakcie Operacji Trójząb Neptuna na terenie swej rezydencji w pakistańskim Abbottabadzie, niedaleko Islamabadu. Oficjalnie ciało założyciela i przywódcy Al-Kaidy pochowano w Oceanie Indyjskim w ciągu 24 godzin od śmierci, tak by nie stał się męczennikiem dla wyznawców islamu. W tajnej operacji udział wzięło ponad 20 komandosów Navy Seals; zawczasu nie został o niej poinformowany rząd Pakistanu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Magdalena K. aresztowana na 3 miesiące

Podejrzana o kierowanie bojówką kiboli Cracovii Magdalena K. została w czwartek aresztowana na trzy miesiące przez krakowski sąd. 32-latce, która tydzień wcześniej została sprowadzona ze Słowacji na podstawie listu gończego grozi łącznie aż 15 lat pozbawienia wolności.

W czwartek po południu Dział Prasowy Prokuratury Krajowej poinformował o przychyleniu się przez krakowski sąd do wniosku prokuratora Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Wnioskował on o trzymiesięczny areszt dla Magdaleny K., zaś w argumentacji wyrażono obawę o ucieczkę i ukrywanie się 32-latki.

W środę, tuż po sprowadzeniu ze Słowacji, Magdalena K. została przesłuchana. Postawiono jej zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, przemytu i handlu narkotykami, utrudniania postępowania karnego w innym śledztwie oraz składania fałszywych zeznań i nakłaniania do takiego czynu innych osób.

Dział Prasowy PK poinformował, że zarzucane podejrzanej czyny grożą karą do 15 lat pozbawienia wolności. Magdalena K. nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.

Magdalena K. miała kierować gangiem po śmierci partnera

Śledczy ustalili, że 32-latka kierowała gangiem, w skład którego wchodziło kilkudziesięciu członków bojówek Cracovii. Grupa miała się zajmować nielegalnym obrotem środkami odurzającymi, a także dopuszczać się czynów przeciwko życiu i zdrowiu, nierzadko z użyciem noży czy maczet.

Co więcej, na etapie śledztwa wykazano, że grupa przestępcza sprowadziła z Hiszpanii do Polski co najmniej 5,5 tony marihuany o czarnorynkowej wartości 88 mln złotych, a także 120 kg kokainy z Holandii o wartości około 4,3 mln euro.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Nowy emir Al-Kaidy w Północnej Afryce

Al-Kaida w Islamskim Maghrebie (Aqmi) przedstawiła nowego przywódcę. Został nim Abu Obaida Yusuf al-Annabi. Jego poprzednik Abdelmalek Droukdel zginął w czerwcu podczas operacji wojsk francuskich. Francuski wywiad namierzył Droukdela na północy Mali. Terrorysta pochodzenia algierskiego został zastrzelony 3 czerwca wraz z najbliższymi współpracownikami.

Aqmi ogłosiła, że nowym przywódcą został wieloletni wpływowy członek organizacji i przewodniczący „Rady Dygnitarzy”, Algierczyk Abu Obaida Yusuf al-Annabi. Wiadomo, że ma wyższe wykształcenie. Jest ekonomistą. Bojownikowi zarzuca się między innymi zamach na budynki rządowe oraz posterunek policji w Algierze w 2007 roku. Stany Zjednoczone poszukują go za terroryzm. W swojej ojczyźnie został skazany zaocznie na karę śmierci.

Abu Obaid regularnie pojawia się na nagraniach propagandowych Aqmi. W 2013 roku wystąpił z apelem do muzułmanów, by wzięli odwet na Francuzach za interwencję wojskową w Mali. W Sahelu służy około 5 tysięcy francuskich żołnierzy, wysłanych do walki z islamskimi ekstremistami. Kilka miesięcy temu Francja podpisała w Pau porozumienie z krajami G5 Sahel (Burkina Faso, Czad, Mali, Mauretania i Niger) o „kontynuowaniu wysiłków na rzecz zwalczania grup terrorystycznych działających w pasie Sahelu i Sahary”.
Źródło info i foto: TVP.info

Dowódca Al-Kaidy zabity przez Izrael?

Abu Mohammed al-Masri, zastępca dowódcy Al-Kaidy, został zabity w sierpniu na terenie Iranu przez izraelskich agentów działających na zlecenie Stanów Zjednoczonych. Takie informacje przekazał „New York Times”, powołując się na rządowe źródła w USA. Iran zaprzeczył jednak tym doniesieniom. „New York Times” podał w piątek, powołując się na anonimowych pracowników amerykańskiego wywiadu, że Abdullah Ahmed Abdullah znany szerzej jako Abu Mohammed al-Masri, został zastrzelony w sierpniu w Teheranie przez dwóch mężczyzn na motocyklu. Mężczyzna miał zginąć wraz ze swoją córką, wdową po synu Osamy bin Ladena, Hamzie bin Ladenie. Według amerykańskiej gazety zabójstwo miało być do tej pory utrzymywane w tajemnicy.

Doniesieniom nowojorskiego dziennika zaprzeczyły władze Iranu. Podkreślono, że nie może być mowy o obecności w kraju jakichkolwiek terrorystycznych ugrupowań. Według irańskich urzędników, medialne pogłoski mają na celu zdyskredytowanie Iranu na arenie międzynarodowej.

„Co jakiś czas Waszyngton i Tel Awiw próbują powiązać Iran z grupami takimi jak Al-Kaida, kłamiąc i przekazując mediom fałszywe przecieki, by uniknąć odpowiedzialności za działalność przestępczą tej grupy i innych grup terrorystycznych w regionie” – oświadczyło irańskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Agencja Reutera próbowała zweryfikować informacje o likwidacji terrorysty. Anonimowy urzędnik USA, rozmawiający z dziennikarzem, odmówił jednak potwierdzenia jakichkolwiek szczegółów z artykułu „New York Timesa”. Na prośbę agencji o komentarz w tej sprawie nie odpowiedział również Biały Dom.

Abu Mohammed al-Masri był poszukiwany przez Stany Zjednoczone za udział w zamachach na ambasady amerykańskie w 1998 roku. Doszło do nich w Dar es Salaam w Tanzanii i Nairobi w Kenii. Masri uważany za najbardziej doświadczonego dowódcę operacyjnego Al-Kaidy i prawdopodobnego następcę obecnego przywódcy organizacji terrorystycznej, Ajmana al-Zawahiriego.

Amerykański wywiad oferował 10 milionów dolarów za informacje, które doprowadzą do jego zatrzymania lub skazania. Według „New York Timesa”, Masri od 2003 roku znajdował się na radarze irańskich służb, ale od 2015 roku przemieszczał się swobodnie po przedmieściach Teheranu. Były szef Al-Kaidy, Osama bin Laden, który zorganizował ataki na Stany Zjednoczone 11 września 2001 roku, zginął podczas nalotu USA w Pakistanie w 2011 roku.
Źródło info i foto: o2.pl

Armia USA zabiła jednego z przywódców Al-Kaidy

Amerykańskie wojsko zabiło przywódcę Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego (AQAP) Kasima al-Rajmiego – poinformował prezydent USA Donald Trump. Wyjaśnił, że al-Rajmi został namierzony podczas akcji antyterrorystycznej w Jemenie.

– Al-Rajmi wykazywał bezwzględną przemoc wobec ludności cywilnej w Jemenie oraz starał się prowadzić i inspirować liczne ataki na Stany Zjednoczone i nasze siły – oświadczył Trump. Podkreślił, że śmierć Al-Rajmiego „dodatkowo degraduje AQAP i globalny ruch Al-Kaidy i przybliża nas do eliminacji zagrożeń, jakie te grupy stanowią dla naszego bezpieczeństwa narodowego”.

– Będziemy nadal chronić naród amerykański, tropiąc i eliminując terrorystów, którzy chcą wyrządzić nam krzywdę – powiedział Trump. Amerykański przywódca uważa AQAP za najgroźniejszy odłam Al-Kaidy. Nie wyjaśnił, kiedy al-Rajmi został zabity, natomiast według Agencji Reutera mógł on zginąć pod koniec stycznia w ataku drona w mieście Marib.

Sześć dni temu Lider AQAP ogłosił, że jego organizacja stoi za atakiem z grudnia 2019 r. w bazie lotnictwa morskiego w Pensacola na Florydzie.

– Gratulujemy naszemu muzułmańskiemu narodowi i przyjmujemy operację bohaterskiego męczennika, odważnego rycerza Mohammeda ibn Saida al-Szamraniego – mówił wówczas al-Rajmi.

6 grudnia 2019 r. oficer saudyjskiego lotnictwa Mohammed al-Szamrani zastrzelił trzy osoby w bazie Naval Air Station Pensacola, gdzie przebywał na szkoleniu. Zginął po wymianie ognia z dwoma policjantami. Przed atakiem opublikował na Twitterze wpisy o wymowie antyamerykańskiej.

Po strzelaninie Waszyngton ogłosił wydalenie 21 saudyjskich kadetów, bo w śledztwie ustalono, że wielu z nich miało kontakt z dziecięcą pornografią oraz miało dżihadystyczne i antyamerykańskie materiały. Żadnego z kadetów nie oskarżono jednak o to, że wcześniej wiedział o ataku. Nie ma też dowodów, by którykolwiek z nich pomagał zamachowcowi.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Jest nagranie z operacji zabicia przywódcy ISIS

Szczątki przywódcy tak zwanego Państwa Islamskiego Abu Bakra al-Bagdadiego zostały pochowane w morzu. Tę informację potwierdziło dwóch wysokich rangą urzędników amerykańskiego resortu obrony. Na konferencji prasowej pokazano także odtajnione fragmenty nagrań z operacji w północnej Syrii.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, szczątki Abu Bakra al-Bagdadiego zostały pochowane w taki sam sposób jak ciało Osamy bin Ladena.

Przywódcy Al-Kaidy, który zginął w wyniku operacji amerykańskich sił specjalnych w Pakistanie w 2011 roku, zostały pochowane właśnie w morzu. Tak samo postąpiono w przypadków założyciela ISIS. Pochówku dokonano w ciągu doby od jego śmierci. Amerykanie zapewnili, że dopuszczono do odprawienia obrządku religijnego zgodnego z zasadami islamu, a pozbycie się w taki sposób szczątków było zgodne z prawem konfliktów zbrojnych. Pochówek na morzu ma m.in. nie dopuścić do sytuacji, w której grób terrorysty stałby się uświęconym miejscem dla innych ekstremistów.

Tak wyglądał atak na Bagdadiego

Na specjalnej konferencji prasowej przedstawiciele amerykańskiej armii pokazali fragmenty nagrań, wykonanych w trakcie operacji, która zakończyła się śmiercią przywódcy ISIS. Generał Frank McKenzie opisywał, że misja opierała się na ataku jednostki specjalnej ze śmigłowców. – Mogę was zapewnić, że planowanie było dużo bardziej złożone i opracowane w taki sposób, by uniknąć wykrycia przez ISIS oraz uniknąć ofiar cywilnych – powiedział wojskowy.

– Chcę podkreślić, że pomimo wysokiej presji i dużego znaczenia operacji, dokonano wszelkich starań, by uniknąć strat wśród cywilów i ochronić dzieci i kobiety, które – jak sądziliśmy – będą w kompleksie budynków – stwierdził. Sprecyzował, że dwoje dzieci – a nie troje, jak wcześniej informowano – zginęło po tym, jak Bagdadi zdetonował swoją kamizelkę z ładunkami wybuchowymi. Zginęło też czterech mężczyzn i jedna kobieta, którzy nie chcieli się poddać. Dwóch mężczyzn schwytano.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szef Al-Kaidy wzywa do nowych zamachów

Przywódca Al-Kaidy Ajman al-Zawahri wezwał muzułmanów do atakowania celów amerykańskich, europejskich, izraelskich i rosyjskich – poinformował amerykański ośrodek SITE Intelligence Group, monitorujący organizacje ekstremistyczne w mediach.

W przemówieniu wygłoszonym z okazji 18. rocznicy zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 r. w USA 68-letni Zawahiri w nagraniu wideo skrytykował również tzw. wycofujących się (ang. backtrackers) z dżihadu. Odniósł się tu do byłych dżihadystów, którzy zmienili swoje poglądy w więzieniu i nazwali ataki z 11 września niedopuszczalnymi, ponieważ zginęli w nich niewinni cywile.Jeśli chcesz, aby dżihad koncentrował się wyłącznie na celach wojskowych, amerykańskie wojsko jest obecne na całym świecie, od wschodu po zachód – wskazał szef Al-Kaidy. – W waszych krajach jest pełno amerykańskich baz, z tymi wszystkimi niewiernymi i korupcją, którą szerzą.

W środę przypadała 18. rocznica zamachów z 11 września 2001 r., gdy zaatakowane zostały wieżowce World Trade Center w Nowym Jorku oraz budynek Pentagonu w Waszyngtonie. W zamachach przeprowadzonych przez Al-Kaidę zginęło blisko 3 tys. osób.

Przemówienie Zawahiriego zostało zarejestrowane w ponad 30-minutowym nagraniu wideo, wyprodukowanym przez fundację as-Sahab, medialną komórkę Al-Kaidy.

Egipcjanin Zawahiri, niegdyś lekarz i działacz Bractwa Muzułmańskiego, był przez wiele lat zastępcą przywódcy i założyciela Al-Kaidy Osamy bin Ladena. Zastąpił Saudyjczyka, gdy ten został zabity w 2011 r. podczas obławy amerykańskich komandosów w pakistańskim Abbottabadzie. Uważa się, że ukrywa się gdzieś w rejonach na granicy Afganistanu i Pakistanu. ONZ przekazało w swoim lipcowym raporcie doniesienia, że Zawahiri jest „w złym stanie zdrowia”; nie podano jednak więcej szczegółów.

W ostatnich latach al-Kaida była zaangażowana w zwalczanie konkurencji w kręgach dżihadu, którą stanowiła dla niej ekstremistyczna sunnicka organizacja zbrojna Państwo Islamskie (IS). IS zyskało na znaczeniu, zajmując duże połacie Iraku i Syrii w 2014 roku; ogłosiło samozwańczy kalifat i rozszerzało swe wpływy w wielu krajach w całym regionie. Chociaż fizycznie tzw. kalifat Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii został zmiażdżony przez siły międzynarodowej koalicji, to bojownicy IS nadal są aktywni i przeprowadzają ataki.

Według raportu ONZ „bezpośrednie globalne zagrożenie ze strony Al-Kaidy pozostaje niejasne”, ale niektórzy potencjalni rekruci IS mogą zwrócić się do starszej organizacji.

Tymczasem – jak zauważa agencja Associated Press – bojownicy Al-Kaidy trzymają się w cieniu, wykorzystując konflikty regionalne w Afganistanie, Syrii i Jemenie do umocnienia się. Najbardziej aktywna okazała się filia Al-Kaidy w Jemenie, która wykorzystała chaos związany z wojną domową w celu przeprowadzania bombardowań, ataków i zabójstw, by rozszerzyć swój zasięg.

Syn Osamy bin Ladena, Hamza bin Laden, był postrzegany jako ewentualny następca ojca i przywódca Al-Kaidy, ale według źródeł amerykańskich zginął podczas operacji wojskowej. W lipcu 2016 r. Hamza bin Laden zagroził Stanom Zjednoczonym, że dokona zemsty za zamordowanie ojca. Al-Zawahri chwalił Hamzę w filmie z 2015 roku, który pojawił się na stronach internetowych dżihadystów, nazywając go „lwem z jaskini Al-Kaidy”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Hiszpania: Rozbito gang przemycający migrantów do Europy

Policja z Hiszpanii rozbiła gang narkotykowy, który masowo przerzucał do tego kraju nielegalnych migrantów z Afryki Północnej. Do sobotniego popołudnia zatrzymano przywódcę grupy przestępczej oraz trzech innych członków jej kierownictwa.

Jak poinformowały władze hiszpańskiej policji, grupie, która poza dostarczaniem z Ceuty narkotyków trudniła się też przerzutem nielegalnych migrantów, przewodził 40-letni El Rubio. Jego gang był uznawany za jeden z najsilniejszych w tej północnoafrykańskiej enklawie Hiszpanii.

Śledczy ujawnili, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy grupa El Rubia przerzuciła do Andaluzji wielu nielegalnych migrantów, głównie Algierczyków. Obsługiwane przez nią łodzie motorowe kursowały zazwyczaj między Ceutą a portem w Algeciras w południowo-zachodniej Hiszpanii.

Gang kierowany przez El Rubia inkasował za jeden kurs z migrantami średnio 26 tys. euro. Targu z pasażerami łodzi dobijali podwładni przestępcy z Ceuty. „Lider grupy nie miał bezpośredniej styczności z migrantami” – poinformowało źródło policyjne.

W sobotę hiszpański rząd oszacował, że od czwartku do Hiszpanii przybyło z Afryki Północnej ponad 1000 nielegalnych migrantów. Największa ich liczba przybyła do portów w Maladze, Almerii oraz w Motrilu.

W piątek służby ratownicze Hiszpanii wyłowiły zwłoki trzech Afrykańczyków, którzy wypadli z łodzi na Morzu Alborańskim. Równocześnie rozpoczęto poszukiwania 18 innych zaginionych migrantów, którzy tą samą jednostką próbowali nielegalnie dostać się do południowej Hiszpanii.

Z szacunków Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) wynika, że od początku tego roku do Hiszpanii dotarło drogą morską lub lądową około 40 tys. nielegalnych migrantów. Marokańskie władze twierdzą, że w tym samym okresie na skutek podjętych przez nie interwencji udaremniono próbę przedostania się na terytorium UE 54 tys. migrantów.

Jak poinformował w sobotę dziennik „El Pais”, rząd Pedro Sancheza ma kłopoty ze znalezieniem miejsc noclegowych dla ponad 11,1 tys. niepełnoletnich migrantów przebywających samotnie na terytorium Hiszpanii.

Madrycka gazeta ustaliła, że dotychczas 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii zaoferowało niepełnoletnim migrantom, wśród których dominują Marokańczycy, zaledwie 150 miejsc do spania. Władze ministerstwa zdrowia przyznają, że negocjacje prowadzone od 20 września z władzami regionów nie są łatwe.

“Pilnie nowych miejsc dla nieletnich migrantów potrzeba w regionach, gdzie młodzieżowe schroniska są przepełnione, m.in. w Andaluzji, Katalonii, Ceucie oraz Melilli” – napisał „El Pais”.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowy lider ISIS. Kim jest?

Iracka telewizja al-Sumaria podała w poniedziałek, że lider Państwa Islamskiego (IS) Abu Bakr al-Bagdadi został ciężko ranny w nalocie irackim we wschodniej Syrii. Według źródeł wywiadowczych, na które powołuje się al-Sumaria, IS miało wybrać nowego lidera.

Według telewizji nowym przywódcą IS został Abu Osman al-Tunisi, o którym brak bliższych informacji. W ostatnich miesiącach większość przywódców IS została albo zabita, albo schwytana. Na tle wyboru następcy al-Bagdadiego miało jednak dojść do konfliktu między członkami IS pochodzącymi z Iraku oraz tymi, którzy przybyli z innych krajów. Przydomek al-Tunisi świadczy o tunezyjskim pochodzeniu.

Pogłoski o śmierci al-Bagdadiego już były

Niepotwierdzone pogłoski o śmierci al-Bagdadiego pojawiały się już kilkukrotnie. Iraqi News informowało, że zginął on w Rakce 10 czerwca 2017 r. Informację tę potwierdziły następnie źródła rosyjskie i irańskie. Natomiast w ocenie Amerykanów al-Bagdadi został wówczas jedynie ranny i z powodu poważnych obrażeń był zmuszony zrezygnować z przewodzenia IS na okres co najmniej pięciu miesięcy.

Wiarygodność informacji o zabiciu al-Bagdadiego w czerwcu 2017 r. podważyło również opublikowane we wrześniu 2017 roku nagranie audio, na którym lider IS wystąpił z przesłaniem do swoich zwolenników. Terytorium kontrolowane przez IS skurczyło się obecnie do pustynnego obszaru na pograniczu syryjskich muhafaz Homs i Dajr az-Zaur i niewielkiej enklawy Hadżin w dolinie Eufratu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl