Nowe ustalenia ws. śmierci policjanta. Napastnik miał w samochodzie broń automatyczną

Policjant, który wczoraj w Raciborzu celował do napastnika z ulicy Chełmońskiego, oddał 4 strzały – to nieoficjalne ustalenia reporterów RMF FM. Sprawca został trafiony w nogi. Oprócz broni, z której strzelał do funkcjonariusza, w samochodzie miał też broń automatyczną. W jego mieszkaniu policja znalazła amunicję, materiały wybuchowe a także plantację marihuany.

Do tragedii doszło we wtorek w Raciborzu. Policjanci otrzymali dwa zgłoszenia. Pierwsze – około godz. 8 – dotyczyło mężczyzny, prowadzącego renault scenic, prawdopodobnie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Kierowca miał się zachowywać „nieracjonalnie”.

Drugie zgłoszenie – jak przekazała wczoraj rzeczniczka śląskiej policji Aleksandra Nowara – dotyczyło człowieka, który podawał się za policjanta i próbował kontrolować samochody. Na pobliskim osiedlu mężczyzna miał podchodzić do kierowców i próbować z nimi rozmawiać.

Na miejsce udał się umundurowany patrol, w policyjnym radiowozie. Kiedy funkcjonariusze poprosili go o dokumenty, wyciągnął broń i strzelił w kierunku policjanta – opisywała Aleksandra Nowara. Funkcjonariusz doznał ciężkich obrażeń. Niestety, mimo reanimacji funkcjonariusza nie udało się uratować.

Sprawca został zatrzymany. Musiał sobie zdawać sprawę z tego, że strzela do funkcjonariusza.

Mężczyzna bezsprzecznie wiedział, do kogo strzela. Policjanci byli umundurowani, przyjechali dużym transporterem, oznakowanym radiowozem. Mężczyzna musiał wiedzieć, z kim ma do czynienia – zaznaczają policjanci.

Zastrzelony policjant to 43-letni Michał Kędzierski. W policji służył od 2011 r. Wcześniej był dziennikarzem lokalnych mediów.

Był zawsze otwarty na potrzeby innych, nigdy nie odmówił pomocy. Na zawsze pozostanie w naszych sercach jako ciepły, uśmiechnięty, życzliwy i uczynny kolega. Był znakomitym i pewnym towarzyszem na służbie. Zawsze pomocnym i gotowym poświęcić każdemu swój czas” – napisali policjanci.

Jak podał lokalny portal nowiny.pl, Michał Kędzierski był przez wiele lat jednym z głosów radia Vanessa, a później twarzą Raciborskiej Telewizji Kablowej.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Racibórz: Policjant zastrzelony podczas interwencji. Sprawca zatrzymany

W Raciborzu na Śląsku podczas policyjnej interwencji śmiertelnie postrzelony został funkcjonariusz. Do tragicznego zdarzenia doszło w pobliżu jednej ze stacji benzynowych. Na miejscu pracują służby. Jak przekazała policja, mężczyzna, który strzelał do funkcjonariusza, był notowany za przestępstwa narkotykowe.

Do tragedii doszło przy ul. Chełmońskiego w Raciborzu. Chwilę wcześniej policjanci otrzymali dwa zgłoszenia. Pierwsze – około godz. 8 – dotyczyło mężczyzny, prowadzącego renault scenic, prawdopodobnie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Kierowca miał się zachowywać „nieracjonalnie”.

Drugie zgłoszenie – jak przekazała dziennikarzom rzeczniczka śląskiej policji Aleksandra Nowara – dotyczyło człowieka, który podawał się za policjanta i próbował kontrolować samochody. Na pobliskim osiedlu mężczyzna w polowym stroju policjanta miał podchodzić do kierowców i próbować z nimi rozmawiać.

Na miejsce udał się umundurowany patrol, w policyjnym radiowozie. Kiedy funkcjonariusze poprosili go o dokumenty, wyciągnął broń i strzelił w kierunku policjanta – opisuje Aleksandra Nowara. Funkcjonariusz doznał ciężkich obrażeń. Niestety, mimo reanimacji funkcjonariusza nie udało się uratować.

Sprawca został zatrzymany.

Według pierwszych ustaleń, kierowca samochodu renault scenic oddał do funkcjonariusza kilka strzałów.

W trakcie zajścia także policjanci użyli broni. Napastnik został postrzelony. Został przewieziony do szpitala. Obrażenia – jak informuje dziennikarz RMF FM Marcin Buczek – nie zagrażają życiu mężczyzny. Według nieoficjalnych informacji, zatrzymany został prawdopodobnie trafiony w udo. To 40-latek z rejonu Raciborza, notowany wcześniej za przestępstwa narkotykowe. Z naszych informacji wynika, że mężczyzna nie miał stałego zameldowania, niewykluczone, że niedawno wrócił z zagranicy.

Na razie nie wiadomo, kiedy 40-latek zostanie przesłuchany. O tym zdecydują lekarze.

Policjanci podejmujący interwencję wobec kierowcy byli umundurowani, na miejsce przyjechali oznakowanym radiowozem.

W rozmowie z dziennikarzami opisują, że zatrzymany mężczyzna miał ubiór łudząco przypominający policyjny mundur. Odzież została zabezpieczona, zostanie poddana oględzinom. Policja nie udziela na razie szczegółowych informacji na temat zastrzelonego policjanta. Wiadomo jedynie, że był doświadczonym funkcjonariuszem, z kilkunastoletnim stażem. Miał 42 lata.

Na miejscu trwają policyjne czynności z udziałem prokuratora, teren został zabezpieczony. Rodzina zmarłego policjanta oraz jego partner z patrolu będą objęci pomocą psychologiczną.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Racibórz: Zwłoki 34-latka znalezione na żwirowni

Fot. Damian Klamka/East News Walbrzych, 17.08.2016. Poszukiwania legendarnego zlotego pociagu z czasow II wojny swiatowej. N/Z zabezpieczony teren prac, tasma policyjna

Sekcja zwłok wyjaśni, co dokładnie przyczyniło się 34-letniego mieszkańca Raciborza (woj. śląskie). Zwłoki mężczyzny znaleziono w niedzielne popołudnie na terenie tamtejszej żwirowni. 

– Otrzymaliśmy informację, że na terenie żwirowni na Ostrogu, w jednym z akwenów zostało ujawnione ciało, które pływa niedaleko brzegu w wodzie. Okazało się, że to 34-letni mieszkaniec Raciborza. Ciało na polecenie prokuratora zabezpieczone do sekcji zwłok, celem ustalenia przyczyny śmierci mężczyzny – powiedział w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” kom. Mirosław Szymański z raciborskiej policji.

– Mężczyzna był w ubraniu, więc trudno orzec, co mogło być bezpośrednią przyczyną śmierci: czy utonięcie, czy inne. Nie stwierdzono udziału osób trzecich – dodał.

Jak podaje „DZ”, Przy denacie znaleziono dokumenty tożsamości, co ułatwiło jego identyfikację. Przyczyny oraz dokładnie okoliczności jego śmierci wyjaśni teraz zaplanowana na ten tydzień sekcja zwłok. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Śląska policja poszukuje 40-letniego nożownika

Śląska policja poszukuje około 40-letniego nożownika. Napastnik w niedzielę rano w Raciborzu (woj. śląskie) w pobliżu jednego z lokali kilkukrotnie dźgnął nożem 23-letniego mieszkańca miasta.

Wstrząsające sceny rozegrały się w niedzielę nad ranem w pobliżu jednego z klubów przy ulicy Reymonta w Raciborzu (woj. śląskie). Z ustaleń policji wynika, że pomiędzy 23-letnim mieszkańcem Raciborza a około 40-letnim mężczyzną doszło do sprzeczki, która przybrała dramatyczny obrót.

W pewnym momencie starszy mężczyzna kilkakrotnie dźgnął nożem 23-latka. Raciborzanin z ranami przedramienia, barku i podbrzusza trafił do szpitala. Rany były na tyle poważne, że poszkodowany musiał być operowany. Z informacji policji wynika, że jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Mężczyzna nie mógł jeszcze zostać przesłuchany.

Napastnik uciekł. Wiadomo, że jest wysoki i dobrze zbudowany. Policja poszukuje mężczyzny na terenie województwa śląskiego oraz w sąsiednich powiatach województwa opolskiego. Jak podał kom. Mirosław Szymański z K, postępowanie jest prowadzone w kierunku usiłowania zabójstwa.

Funkcjonariusze już zabezpieczyli nagrania monitoringu i przesłuchują świadków.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn podejrzanych o śmiertelne pobicie w Raciborzu

Policjanci z Raciborza złapali dwóch młodych mężczyzn podejrzanych o śmiertelne pobicie 51-latka. Grozi im do 10 lat więzienia. Sprawcy zaatakowali ofiarę w jego mieszkaniu przy ulicy Głubczyckiej. Mężczyzna zmarł. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i ustalili świadków zdarzenia.

Po kilkunastu minutach zatrzymano cztery osoby, wśród nich 17-latka i 18-latka. Pozostałe osoby – 15-letni chłopiec i 42-letnia kobieta – zostali zwolnieni do domu, ponieważ policja wykluczyła ich udział w zdarzeniu. Zatrzymani usłyszeli już zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. 17-latek otrzymał dozór policji, natomiast jego o rok starszego kolegę aresztowano na 3 miesiące.

Podejrzanym grozi kara 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Racibórz: 76-latek zabił zięcia, postrzelił córkę i popełnił samobójstwo

Rodzinna tragedia w Raciborzu: 76-latek zabił zięcia i postrzelił córkę, a sam popełnił samobójstwo. Do rodzinnej tragedii doszło w jednym z domów przy ul. Curie-Skłodowskiej. Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 15 lutego przed godziną 10. – Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 76-letni mężczyzna przyszedł do domu córki. Sprawca śmiertelnie postrzelił 52-letniego zięcia i zranił 53-letnią córkę, a następnie uciekł. Ranna kobieta o całym zdarzeniu powiadomiła policjantów, którzy natychmiast przyjechali na miejsce zdarzenia.

Mundurowi jednocześnie rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Chwilę później odnaleźli mężczyznę w budynku gospodarczym. 76-latek najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. Ranna kobieta została przewieziona do szpitala – relacjonuje podkomisarz Mirosław Szymański, rzecznik prasowy raciborskiej policji. Na miejscu pracują policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Zjawił się też prokurator. – Policjanci prowadzą oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczają ślady. Śledczy ustalają dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia – dodaje Mirosław Szymański.
Żródło info i foto: DziennikZachodni.pl

Po 20 latach przestępca sam zgłosił się na policję

Mieszkaniec Wodzisława Śląskiego poszukiwany w związku z brutalnym zabójstwem sprzed 20 lat sam zgłosił się na policję. Mężczyzna przez wiele lat ukrywał się za granicą. Teraz grozi mu nawet dożywocie. Wodzisławianin był jedną z czterech osób, które w 1992 roku brały udział w brutalnym morderstwie w Raciborzu. Wraz z trzema innymi osobami śmiertelnie pobił mężczyznę, którego ciało poćwiartowano siekierą i wrzucono do Wisły. Trzech bandytów odpowiedzialnych za morderstwo udało się zatrzymać. Mieszkaniec Wodzisławia uciekł do Francji i tam przez wiele lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wydano za nim list gończy. Żródło info i foto: RMF24.pl

Racibórz: zabił żonę i popełnił samobójstwo

​W Raciborzu na Śląsku doszło do rodzinnej tragedii. W mieszkaniu przy ul. Orzeszkowej policjanci znaleźli ciała starszego małżeństwa. Sekcja zwłok wyjaśni, jak doszło do ich śmierci. Policję zaalarmowała córka starszych państwa. Powiedziała, że od kilku godzin próbuje się z nimi skontaktować i nie może dostać się do ich mieszkania. Po wyważeniu drzwi policjanci w jednym z pokojów znaleźli ciało 65-letniej kobiety. W kolejnym – jej 69-letniego męża. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna prawdopodobnie zabił żonę, a później popełnił samobójstwo. Prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok. Żródło info i foto: RMF24.pl

Zaginął 54-letni Adam Miśkiewicz

2 lutego 2013 roku w Raciborzu zaginął Adam Aleksander Miśkiewicz. Ma 54 lata, 168 cm wzrostu i piwne oczy. Jego znak szczególny to nos lekko przesunięty w prawo. W dniu zaginięcia ubrany był w czarno-białą kurtkę, czarne spodnie i bordowe kozaki. Ktokolwiek widział Adama Aleksandra Miśkiewicza lub ma jakiekolwiek informacje o jego losie proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowymi numerami: 801 24 70 70 oraz 22 654 70 70. Żródło info i foto: rp.pl

16-latek zatrzymany za kradzież z włamaniem

W ręce policji wpadł sprawca kradzieży z włamaniem. Okazało się, że uciekł on z ośrodka resocjalizacyjnego. Wszelkie wyjaśnienia dowiodły, że czynu dokonał 16-latek, mieszkaniec Raciborza. Umieszczony został w policyjnej Izbie Dziecka w Katowicach. Z kolei kilka dni później znalazł się w Sądzie Rejonowym w Raciborzu. Komendat Powiatowy Policji postanowił złożyć wniosek dotyczący środka zapobiegawczego. Tym samym 16-latek, na okres 3 miesięcy, został umieszczony w Schronisku dla Nieletnich. Żródło info i foto: se.pl