Zwłoki 25-latka przy ścieżce rowerowej. Zatrzymano jedną osobę

Okaleczone zwłoki młodego mężczyzny znaleziono w czwartek nad ranem w pobliżu ścieżki rowerowej między Strugą a Bytnicą (woj. lubuskie). Po przesłuchaniu świadków zatrzymano jedną osobę – informują lokalne media. Makabrycznego odkrycia dokonano w czwartek nad ranem na drodze rowerowej między Strugą (gmina Krosno Odrzańskie) a Bytnicą w woj. lubelskim.

Znaleziono zwłoki 25-letniego mężczyzny. Na ciele widoczne były rany kłute klatki piersiowej i rana cięta okolic żuchwy – informują Krośnieńskie Wydarzenia. Jak podają lokalne media, rano odbyły się przesłuchania świadków. „Bardzo szybko śledczy ujęli podejrzanego, mieszkańcy Krosna Odrzańskiego” – podano.

Zaplanowaną na piątek sekcję zwłok przełożono na czwartek wieczór.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ciało mężczyzny znalezione w szczecińskim parku

Ciało mężczyzny z ranami kłutymi zostało znalezione w nocy z piątku na sobotę w parku przy ul. Gombrowicza w Szczecinie. „Pracujemy nad sprawą pod nadzorem prokuratora” – poinformował oficer prasowy KMP w Szczecinie sierż. szt. Paweł Pankau. Zgłoszenie o znalezieniu leżącego mężczyzny z ranami kłutymi w parku przy ul. Gombrowicza w Szczecinie (woj. zachodniopomorskie) policja otrzymała o godz. 2 w nocy z piątku na sobotę.

Pogotowie, które przybyło na miejsce, stwierdziło zgon mężczyzny – poinformował sierż. szt. Pankau. Przekazał, że policja pracuje nad sprawą pod nadzorem prokuratora. Jak nieoficjalnie ustaliła Polska Agencja Prasowa, postępowanie prowadzone jest w kierunku zabójstwa. Nikt w sprawie nie został na tę chwilę zatrzymany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kobieta z ranami kłutymi zgłosiła się na komisariat. Zatrzymano 53-latka

Policjanci z Pelplina (woj. pomorskie) zatrzymali 53-letniego mężczyznę, który w trakcie kłótni zadał swojej żonie kilka ciosów nożem. 50-latka o własnych siłach dotarła do komisariatu, skąd została przewieziona do szpitala. Nożownikowi, który był pijany, grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

Policjanci z Pelplina w komunikacie przesłanym w środę poinformowali, że prokurator Prokuratury Rejonowej w Tczewie przedstawił mężczyźnie zarzut dotyczący usiłowania zabójstwa, a we wtorek sąd zastosował wobec 53-letniego nożownika tymczasowy trzymiesięczny areszt. Jak przekazał oficer prasowy KPP w Tczewie asp. sztab. Dawid Krajewski, w niedzielę po godz. 21 policjanci z Komisariatu Policji w Pelplinie otrzymali zgłoszenie o ugodzeniu nożem kobiety, do którego miało dojść w jednym z mieszkań w mieście.

– Funkcjonariusze ustalili, że 53-letni mężczyzna podczas kłótni ze swoją 50-letnią żoną zaatakował ją kilkukrotnie nożem – podkreślił w przesłanym komunikacie Krajewski.

Dodał, że pokrzywdzona z miejsca przestępstwa przyszła do komisariatu. – Policjanci, widząc stan kobiety, wezwali ratowników medycznych, którzy zabrali ją do szpitala – zaznaczył oficer prasowy. Funkcjonariusze na miejscu przestępstwa zatrzymali podejrzewanego mieszkańca powiatu tczewskiego, którego doprowadzili do policyjnego aresztu. Badanie wykazało, że zatrzymany mężczyzna w chwili zatrzymania miał ponad 3,5 promila alkoholu.

Policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczyli nóż, którym najprawdopodobniej sprawca zranił pokrzywdzoną. Oficer prasowy zaznaczył, że zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi prowadzącemu śledztwo przedstawić mężczyźnie zarzut dotyczący usiłowania zabójstwa. – Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy – dodał Krajewski.

Za usiłowanie zabójstwa grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności.
Źródło info i foto: krakow.wyborcza.pl

Niemcy: Śmierć pięcioosobowej rodziny. Są wstępne ustalenia śledztwa

Po znalezieniu pięciu ciał z ranami postrzałowymi i kłutymi w domu jednorodzinnym w Koenigs Wusterhausen w Brandenburgii policja bada tło sprawy. Na razie jednak śledczy zakładają, że zbrodni nie dokonał ktoś z zewnątrz. Ofiary to małżeństwo i trójka dzieci. Podobno rodzina była poddana domowej kwarantannie z powodu zakażenia koronawirusem.

W sobotę około godziny 12 „sąsiedzi zawiadomili policję, ponieważ w domu przy Birkenallee zrobiło się bardzo cicho. Nikt nie wyprowadzał psa na spacer. Trzy dziewczynki również nie bawiły się jak zwykle na spokojnej, osiedlowej uliczce nad jeziorem Kruepel” – informuje dziennik.

Policjanci przybyli na miejsce i znaleźli zwłoki pięciu osób. Na ciałach widoczne były rany postrzałowe i kłute. „Najwyraźniej wszyscy nie żyli od kilku dni. Jakiś czas temu sąsiadowi wydawało się, że słyszy wystrzał”.

„Policja nie potwierdziła jeszcze, że 40-letni ojciec zabił swoją żonę, dzieci, a potem siebie. Tło jest nadal całkowicie niejasne” – pisze „Bild”. „Obecnie nie ma podejrzeń co do osoby trzeciej” – powiedział w niedzielę prokurator Gernot Bantleon agencji dpa.

Według informacji gazety oboje rodzice pracowali jako nauczyciele. Podobno rodzina była poddana domowej kwarantannie z powodu zakażenia koronawirusem.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

15-letni Polak skazany w Wielkiej Brytanii za zabójstwo

Sąd w Lincoln we wschodniej części Wielkiej Brytanii skazał 15-letniego Marcela G. na 17 lat więzienia za zabójstwo. Rok temu Polak zwabił do lasu swojego 12-letniego kolegę i zadał mu 70 ciosów nożem. Do zbrodni doszło w ubiegłym roku na terenie dystryktu Boston (hrabstwo Lincolnshire). Jak podaje w komunikacie lokalna policja, 12 grudnia w miejscowości Fishtoft znaleziono ciało 12-letniego Roberta. Chłopiec miał rany kłute szyi, klatki piersiowej i brzucha. Dzień później aresztowano w sprawie Marcela G., wówczas 14-latka.

Podczas procesu G. utrzymywał, że działał w obronie własnej. Twierdził, że „stracił kontrolę”, gdy 12-latek chciał go pchnąć nożem. Prokurator ocenił, że nie ma dowodów na to, aby jego młodszy kolega był uzbrojony. Śledczy ocenili, że zbrodnia była w znacznym stopniu zaplanowana i dokonano jej z premedytacją. Sprawca, jak wynika ze zgromadzonych dowodów, próbował odciąć głowę ofierze. Po dokonaniu zabójstwa, próbował ukryć przestępstwo i usunąć dowody, m.in. poprzez spalenie ubrań.

Jak podaje BBC, podjęcie decyzji ws. G. zajęło ławie przysięgłych dwie godziny. Na rozprawie ojciec zabitego chłopca odczytał oświadczenie. Powiedział, że czuje się „pusty” po śmierci dziecka. – Żaden ojciec nie powinien chować swojego syna. Straciłem swoje przeznaczenie i cel. Moje życie jest na cmentarzu – powiedział.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Tarnów: Tragiczny finał awantury. Nie żyje 7-letni chłopiec

Siedmioletni chłopiec zmarł od ciosów nożem, dorośli: kobieta i mężczyzna z ranami kłutymi leżą w szpitalu. Tak skończyła się rodzinna awantura w Tarnowie. Materiał dla „Wydarzeń” przygotował Stanisław Wryk.
Źródło info i foto: interia.pl

29-latek przyznał się do zabójstwa partnerki. Usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem

29-latek, którego w Gdańsku zatrzymała policja, usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna jest podejrzany o morderstwo swojej 25-letniej partnerki. Do tragedii doszło w niedzielę.

Jak informuje trójmiasto.pl, w poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok kobiety. – Z sekcji zwłok wynika, że charakter, rozległość i lokalizacja doznanych ran kłutych głowy i pleców – według biegłego – wskazują, że do ich zadania doszło w wyniku ciosów zadanych ręką obcą, z dużą siłą, z użyciem ostrego narzędzia jakim był nóż. (…) 29-letni mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nadal trwają czynności z podejrzanym – przekazał, jak cytuje portal, prok. Mariusz Duszyński. Jak dodał Duszyński, złożono wniosek o areszt tymczasowy dla mężczyzny. – Sędzia aktualnie zapoznaje się z wnioskiem. Oskarżony przyznał się do winy, złożył także wyjaśnienia, w których zasłania się niepamięcią – powiedział prokurator.

Trójmiasto.pl podaje, że 29-latek w przeszłości w ubiegłym roku wszedł w konflikt z prawem. Chodzi o narkotyki.

Nie żyje 25-letnia kobieta
Przypomnijmy, w niedzielę przed południem w mieszkaniu przy ul. Zielony Trójkąt w Gdańsku 29-latek miał zaatakować swoją 25-letnią partnerkę. Policję zawiadomił o tym jeden z członków rodziny kobiety, do którego ta zadzwoniła podczas awantury, prosząc o pomoc. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, okazało się, że mężczyzna uciekł, jednak udało się go zatrzymać.

RMF FM podawało, że mężczyzna miał wbić partnerce dwa noże w głowę. Jednak policja w rozmowie z polsatnews.pl tego nie potwierdziła. Według nieoficjalnych ustaleń radia, 25-latka osierociła dwoje dzieci w wieku rok i trzy latka. Były one w mieszkaniu w momencie, kiedy doszło do tragedii.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Były mistrz świata Toutai Kefu zaatakowany we własnym domu. Jest w ciężkim stanie

Były mistrz świata w rugby Australijczyk Toutai Kefu został poważnie ranny w napadzie rabunkowym, jaki miał miejsce w jego domu w Brisbane. Po wejściu do domu Kefu został zaatakowany przez kilku napastników, którzy już byli wewnątrz. Pochodzący z Tonga sportowiec został przewieziony do szpitala w stanie krytycznym, lekarze potwierdzili, że ma kilkanaście ran kłutych zadanych w podbrzusze. Jego stan jest bardzo ciężki, ale lekarze mają nadzieję, że silny organizm się obroni.

Jak ustaliła policja z australijskiego stanu Queensland, atak rabunkowy miał miejsce około godziny trzeciej nad ranem. Napastnicy byli uzbrojeni w siekierę i noże, zaskoczyli wchodzącego do domu Kefu, mistrza świata w rugby z 1999 roku, obecnie trenera reprezentacji Tonga. Policji udało się już zatrzymać dwóch podejrzanych, to 15-letni chłopcy. Trzeci jest nadal poszukiwany.

Kefu wystąpił w reprezentacji Australii 60 razy w latach 1997-2003. Od 2016 roku prowadzi drużynę narodową kraju urodzenia. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Z jeziora wyłowiono zwłoki mężczyzny. Na ciele widać rany kłute

Zwłoki mężczyzny z ranami kłutymi znaleziono w jeziorze Święte w miejscowości Kurki w gminie Olsztynek w woj. warmińsko-mazurskim. Zwłoki mężczyzny – jak informuje dziennikarz RMF FM Piotr Bułakowski – dryfowały w jeziorze Święte niedaleko drogi krajowej 58. Zauważył je jeden z okolicznych mieszkańców i wyciągnął na brzeg. Po oględzinach ciała zauważono dwie rany kłute szyi. Według naszych nieoficjalnych informacji, to 37-letni obywatel Niemiec. Jego samochód znaleziono na parkingu w pobliżu jeziora.

Na miejscu pracują policyjni technicy pod nadzorem prokuratora.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Warszawa: Potrącił go na pasach, a później zaatakował nożem

W sobotę doszło do krwawej awantury w samym centrum Warszawy. Pieszy miał wejść na przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Nie spodobało się to kierowcy, który dojechał do zebry. Mężczyzna wysiadł z auta z nożem w ręku i rzucił się na swoją ofiarę. Krwawe starcie zakończyło się poważnymi ranami kłutymi.

Do tej wstrząsającej bijatyki doszło w sobotę około godziny 21.20. Według świadków 43-letni mężczyzna wszedł na przejście dla pieszych na skrzyżowaniu ul. Nowogrodzkiej i Kruczej na czerwonym świetle. Do zebry dojechało wtedy osobowe audi. Zachowanie pieszego bardzo nie spodobało się kierowcy auta. Jak podaje portal tvnwarszawa.pl audi potrąciło nawet przechodzącego pieszego. – Mężczyzna wysiadł ze swojego samochodu i skierował się w kierunku pokrzywdzonego. Doszło między nimi do awantury. Kierowca ugodził mężczyznę niebezpiecznym narzędziem – wytłumaczyła Małgorzata Wersocka z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.
Źródło info i foto: se.pl