Rosyjscy żołnierze zgwałcili ciężarną kobietę

Policja zidentyfikowała dwóch rosyjskich żołnierzy, którzy pobili i zgwałcili kobietę w trzecim miesiącu ciąży. Rinat Hakimianow i Arslan Salihanow w marcu przebywali na kontrolowanych przez Rosję terenach obwodu kijowskiego. Ukraiński dziennikarz Andrij Caplijenko, powołując się na informacje służb w czwartek powiadomił o dwóch rosyjskich żołnierzach z 90 dywizji pancernej, którzy w marcu przebywali w okupowanej Welykiej Dymerce w obwodzie kijowskim. 

Podczas okupacji Rinat Hakimianow i Arslan Salihanow zauważyli na ulicy młodą kobietę. Rosjanie pobili ją, wybijając jej zęby, po czym zamknęli ją w jednym z budynków i zgwałcili. 

„Ich ofiara była w trzecim miesiącu ciąży, ale orki ignorowały błagania, by ją oszczędzili i kontynuowali znęcanie się nad nią” – napisał. Jak dodał, kobieta poroniła następnego dnia.  

Policja potwierdziła tożsamość żołnierzy i wszczęła postępowanie karne. „Tak czy inaczej, pewnego dnia odpowiedzą przez ukraińskim wymiarem sprawiedliwości” – napisał Caplijenko. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Były poseł skazany za szpiegostwo na rzecz Rosji

Sąd Najwyższy na Węgrzech (Kuria) skazał byłego europosła prawicowej partii Jobbik Belę Kovacsa na pięć lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Rosji – poinformował węgierski tygodnik „Mandiner”. Skazany polityk mieszka obecnie w Moskwie. W prawomocnym wyroku SN stwierdził, że Kovacs winny jest szpiegostwa przeciw instytucjom Unii Europejskiej, oszustw budżetowych i fałszowania dokumentów. Prócz podwyższenia wcześniejszego wyroku w zawieszeniu, sąd zdecydował również o pozbawieniu Kovacsa na 10 lat prawa do pełnienia funkcji publicznych.

„W latach 2012-2014 eurodeputowany przekazywał rosyjskim służbom wywiadowczym informacje dotyczące m.in. energetyki, wyborów do Parlamentu Europejskiego, wewnętrznej sytuacji politycznej na Węgrzech oraz rozbudowy elektrowni atomowej w Paks” – pisze „Mandiner”.

W kwietniu 2014 roku Urząd Ochrony Konstytucji, tj. węgierska agencja bezpieczeństwa wewnętrznego, złożył doniesienie przeciwko Kovacsowi zaalarmowany tym, że ten regularnie spotykał się z rosyjskimi dyplomatami i składał comiesięczne wizyty w Moskwie. Na wniosek węgierskiej prokuratury, Parlament Europejski uchylił immunitet Kovacsowi, który miał mandat europosła od 2010 roku.

W następnych latach Kovacs został również oskarżony o oszustwa finansowe i fałszowanie dokumentów. We wrześniu 2020 roku został uniewinniony od zarzutu szpiegostwa, ale dostał wyrok 18 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata za oszustwa. W czerwcu 2021 roku wyrok został podwyższony do dwóch lat w zawieszeniu na pięć.

Bela Kovacs to węgierski przedsiębiorca i polityk. Studiował m.in. w Tokio i Moskwie. Pracował w firmach handlu zagranicznego w Japonii i Rosji. W 2003 roku wrócił na Węgry, a dwa lata później dołączył do prawicowej partii Jobbik – Ruch na rzecz Lepszych Węgier. W 2010 roku po raz pierwszy uzyskał mandat europosła.

Kovacs mieszka obecnie w Moskwie, nie był obecny na ogłoszeniu wyroku. Były europoseł może zostać zwolniony po odbyciu dwóch trzecich kary. Ze względu na poufny charakter informacji, SN nie podał uzasadnienia wyroku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Edward Snowden z rosyjskim obywatelstwem

Edward Snowden otrzymał rosyjskie obywatelstwo. Były współpracownik amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, oskarżony w USA o szpiegostwo i kradzież tajemnic państwowych, o staraniu się o pozytywną decyzję w tej kwestii informował w 2020 roku. O tym, że Władimir Putin podpisał dekret przyznający rosyjskie obywatelstwo Edwardowi Snowdenowi, poinformowała w poniedziałek agencja Reutera.

O staraniu się o rosyjskie obywatelstwo 39-letni Snowden informował w listopadzie 2020 roku. „Po latach rozdzielenia z rodzicami, moja żona i ja nie mamy ochoty na rozstanie z naszym synem. Dlatego w dobie pandemii i zamkniętych granic staramy się o podwójne obywatelstwo amerykańsko-rosyjskie” – pisał wtedy.

Przekonywał, że zarówno on, jak i jego żona Lindsay Mills pozostają Amerykanami i będą wychowywać swoje dziecko „w duchu amerykańskich wartości”, które kochają, „łącznie z wolnością wyrażania opinii”. Snowden i jego małżonka oczekiwali w tym czasie dziecka, które urodziło się w grudniu 2020 roku i ze względu na kraj urodzenia otrzymało obywatelstwo Rosji. Informatyk wziął ślub cywilny w 2017 roku w Rosji. Ceremonia była potajemna, a Snowden poinformował o nim w wywiadzie we wrześniu 2019 roku.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Strzelanina w rosyjskiej szkole

13 osób zginęło, a kilkanaście zostało rannych w strzelaninie, do której doszło w szkole w Iżewsku. Jak przekazały władze Udmurcji, niezidentyfikowany sprawca wszedł do budynku, zastrzelił ochroniarza i otworzył ogień do uczniów. Jak podaje Reuters, powołując się na władze Udmurcji, nieznany sprawa wtargnął do szkoły w Iżewsku. Tam najpierw zabił ochroniarza, a następnie zaczął strzelać do uczniów. Według agencji RIA Novosti napastnik „ubrany był w czarną koszulkę z nazistowskimi symbolami i kominiarkę, nie miał przy sobie żadnych dokumentów”.

„Dziś w Iżewsku doszło do tragedii. Do szkoły nr 88 weszła niezidentyfikowana osoba i zabiła ochroniarza. Ofiarami są dzieci. Ewakuacja została już zakończona” – przekazał gubernator regionu.

Na miejsce zostały wysłane służby, m.in. Gwardia Narodowa i Federalna Służba Bezpieczeństwa. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji początkowo poinformowało, że zginęło sześć osób, a 20 zostało rannych – uczniowie uciekali także przez okna. Później jednak przekazano, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 13. Resort przekazał również, że napastnik popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Mobilizacja w Rosji. Pierwsze zatrzymania, prokuratura straszy więzieniem

W Rosji rozpoczynają się protesty przeciwko ogłoszonej przez Władimira Putina częściowej mobilizacji. Dotychczas zatrzymano ponad 100 osób – podała organizacja OWD-Info. Tymczasem w wielu rosyjskich miastach na wieczór zapowiedziano akcje protestacyjne pod hasłem „Stop ‚mogilizacji'” (od słowa „mogiła”). Moskiewska prokuratura grozi uczestnikom demonstracji karami do 15 lat więzienia.

Stołeczna prokuratura ostrzegła przed wzywaniem w mediach społecznościowych do udziału w „nieuzgodnionych (z władzami) akcjach publicznych w Moskwie” oraz do podejmowania „innych nielegalnych działań” – pisze niezależny portal Meduza.

Jak dodano, za „rozpowszechnianie podobnych materiałów” w internecie, angażowanie nastolatków w nielegalną działalność oraz organizację nielegalnych akcji i udział w nich przewidziana jest odpowiedzialność administracyjna lub karna, w tym „w postaci pozbawienia wolności do 15 lat”.

W niektórych miastach Rosji już odbyły się protesty przeciwko ogłoszonej mobilizacji. Organizacja OWD-Info poinformowała, że dotychczas zatrzymano 117 osób w 15 miastach, w tym 32 osoby w Jekaterynburgu na Uralu. Zatrzymania miały też miejsce m.in. w Permie, Krasnojarsku, Ufie, Irkucku i Nowosybirsku.

Na Syberii, w Irkucku, na centralnym placu miasta zgromadziło się ok. 60 osób. Akcję rozpędzono, zatrzymano co najmniej 20 protestujących – podaje niezależna telewizja Dożd. W Ułan Ude, głównym mieście Buriacji, na akcję przeciwko mobilizacji wyszło kilkadziesiąt osób, którym policjanci kazali się rozejść.

Protestujący wyszli też na ulice w Chabarowsku. Tam policjanci sprawdzili dokumenty uczestnikom manifestacji. Portal Meduza pisze również o demonstracji w Jakucku i Tomsku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dziennikarz skazany w Rosji. 22 lata kolonii karnej dla Iwana Safronowa

Sąd w Moskwie skazał dziennikarza Iwana Safronowa na 22 lata kolonii karnej – informuje portal Meduza. Safronowowi zarzucono zdradę stanu. Według FSB ujawniał obcym wywiadom tajemnice państwowe. Niezależne media podają, że materiały, które rzekomo przekazywał, są ogólnodostępne w sieci. Iwan Safronow pisał mm.in. dla „Kommiersanta”. Zajmował się głównie tematami związanymi z wojskiem i przemysłem zbrojeniowym. Został aresztowany w 2020 roku. Wówczas nie pracował już jako dziennikarz, a jako doradca szefa Roskosmosu.

W poniedziałek niezależny rosyjski portal Meduza poinformowała, że moskiewski sąd skazał Safronwa na 22 lata pobytu w kolonii karnej oraz grzywnę w wysokości 500 tys. rubli (ok. 38,5 tys. zł). Dziennikarza posądzono o zdradę stanu. Według rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa w latach 2015-2017 przekazywał wywiadom obcych państw tajemnice państwowe. Chodzi o służby Czech i Niemiec.

Według obrońców powodem oskarżenia była działalność Safronowa jako dziennikarza zajmującego się obronnością. BBC podaję, że zarzuty wobec niego były związane z publikacją na temat sprzedaży rosyjskich myśliwców SU-35 Egiptowi. Meduza przywołuje ustalenia niezależnego portalu Proekt, według których informacje rzekomo przekazywane przez Safronowa obcym służbom są ogólnodostępne w internecie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Joe Biden reaguje na wyrok ws. amerykańskiej koszykarki

Amerykańska koszykarka Brittney Griner została skazana przez rosyjski sąd za próbę przemytu narkotyków. Choć zawodniczka przyznała się do winy i tłumaczyła, że doszło do pomyłki, sąd wymierzył jej karę grzywny i karę dziewięciu i pół roku pozbawienia wolności. W uzasadnieniu stwierdził, że popełniła przestępstwo z premedytacją. Rosyjscy funkcjonariusze 17 lutego na lotnisku Szeremietiewo znaleźli w bagażu Britnney Griner – amerykańskiej gwiazdy Women’s National Basketball Association (WNBA) – wkłady do e-papierosów zawierające olej haszyszowy – podaje Agencja Reutera. Koszykarka trafiła do aresztu śledczego, a prokuratura oskarżyła ją o próbę przemytu narkotyków.

Na początku lipca ruszył proces. Griner przyznała się do winy. Podkreśliła, że w USA przepisano jej medyczną marihuanę, co potwierdził lekarz. Wyjaśnienia nie zrobiły wrażenia na rosyjskim wymiarze sprawiedliwości, a liczne próby wyciągnięcia koszykarki z więzienia przez amerykański rząd zakończyły się fiaskiem. Britnney Griner na wyrok czekała prawie miesiąc. Zapadł w czwartek 4 sierpnia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Amerykańska koszykarka Brittney Griner skazana w Rosji za „przemyt narkotyków”.

Rosyjski sąd uznał, że koszykarka Brittney Griner umyślnie dopuściła się przestępstwa, jakim było posiadanie oraz przemyt narkotyków. Została skazana na dziewięć lat więzienia oraz grzywnę miliona rubli. Jej obrona zapowiedziała odwołanie się od wyroku. 31-latka, gwiazda Women’s National Basketball Association (WNBA), która grała w Rosji poza sezonem ligowym, została zatrzymana na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo 17 lutego z wkładami vape do e-papierosów zawierającymi olej haszyszowy.

Griner przyznała się do winy podczas procesu, natomiast wyraźnie zaznaczyła, że nie zamierzała umyślnie łamać rosyjskiego prawa. Jej adwokaci argumentowali, że koszykarka nieumyślnie przywiozła ze sobą do Rosji wkłady z marihuaną i używała je tylko do leczenia bólu spowodowanego obrażeniami sportowymi. Podkreślali, że nie miała przestępczych zamiarów, a olejki znalazły się w jej bagażu z powodu pospiesznego pakowania się przed podróżą. Przedstawili oświadczenie lekarza, który potwierdził, że przepisał jej marihuanę do leczenia bólu.

Obrona Griner poprosiła sąd o uniewinnienie jej, podkreślając, że nie była w przeszłości karana i chwaląc jej rolę w „rozwoju rosyjskiej koszykówki”. Zasugerowano także, że część akt sprawy koszykarki została sporządzona z naruszeniem prawa. Mimo tego rosyjski sąd uznał, że popełniła ona przestępstwo z premedytacją. Prokurator zażądał dla niej 9,5 roku więzienia, jednak została skazana na 9 lat kolonii karnej i musi dodatkowo zapłacić grzywnę w wysokości miliona rubli. Do wyroku odniósł się prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden, który zapowiedział nieprzerwaną walkę o uwolnienie koszykarki.

„Dziś amerykańska obywatelka Brittney Griner otrzymała wyrok więzienia, który jest jeszcze jednym przypomnieniem tego, co świat już wiedział wcześniej — Rosja niesłusznie przetrzymuje Brittney. To niedopuszczalne i wzywam Rosję do natychmiastowego uwolnienia jej, aby mogła być z żoną, bliskimi, przyjaciółmi i koleżankami z drużyny” — można przeczytać w oświadczeniu Bidena.
Źródło info i foto: onet.pl

Rosyjskie areszty przepełnione Ukraińcami

Rosyjskie areszty są przepełnione i grozi im paraliż – mówi Ewa Merkaczewa z kremlowskiej rady ds. praw człowieka. Z jej słów wynika, że w części aresztów są przetrzymywani także obywatele Ukrainy. „Ludzie śpią na podłodze, a wśród nich jest wielu chorych i inwalidów” – opowiada obrończyni praw człowieka dziennikowi „Kommiersant”. Według Ewy Merkaczewej, w moskiewskich aresztach jest 9 tysięcy miejsc, a przebywa w nich prawie 12 tysięcy osób. Obrończyni praw człowieka zauważa, że w części regionów do aresztów trafiają Ukraińcy, w tym jeńcy wojenni.

Portal „Meduza” podał, powołując się na wypowiedź naczelnika aresztu śledczego w Rostowie nad Donem Igora Omielczenko, że Rosjanie są przenoszeni w inne miejsca, żeby zwolnić miejsca dla obywateli Ukrainy. Działacze „Rusi Siedzącej” – organizacji monitorującej sytuację w miejscach odosobnienia tłumaczą, że taka praktyka jest stosowana między innymi w obwodach rostowskim, woroneskim i wołgogradzkim.

Jak podkreślają rosyjscy obrońcy praw człowieka, Moskwa łamie międzynarodowe konwencje, ponieważ jeńcy wojenni powinni być przetrzymywani w specjalnych warunkach, a nie w cywilnych aresztach.

Wojna w Ukrainie. Armia rosyjska ostrzelała Charków z systemów Śmiercz i Huragan

Szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Ołeh Synegubow poinformował w poniedziałek, że armia rosyjska ostrzeliwuje region charkowski oraz miasto Charków wykorzystując systemy rakietowe Śmiercz i Huragan. Dodaje, że do ostrzału dochodzi od kilku dni z rzędu w dzielnicach Kijowskiej i Szewczenkowskiej. Ostrzeliwane były również osiedla mieszkalne poza Charkowem. Ostrzał prowadzony jest z artylerii, oraz z systemów rakietowych Śmiercz i Huragan. Przebywanie na ulicach Charkowa jest nadal niebezpieczne.

W efekcie działania Rosjan w Obwodzie Charkowskim zniszczono ponad 2 tysiące domów jednorodzinnych oraz ponad 2 tysiące wielopiętrowych domów, z których ponad 200 nie nadaje się do odbudowy. Ucierpiały szkoły, przedszkola, szpitale, zakłady przemysłowe i instytucje kultury.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ujawniał Rosjanom pozycje ukraińskich obiektów wojskowych. Skazano go na 15 lat

Na 15 lat więzienia skazał sąd Ukraińca, który przekazywał rosyjskim okupantom informacje o rozmieszczeniu obiektów wojskowych w Charkowie, w wyniku czego zostały one ostrzelane ogniem artyleryjskim – podała w sobotę Prokuratura Generalna Ukrainy na Telegramie. Mężczyzna – mieszkaniec obwodu donieckiego – został uznany na winnego zdrady stanu. Oprócz pozbawienia wolności skazano go też na konfiskatę mienia.

Prokuratura przekazała, że skazany próbował kontynuować swą działalność w Użhorodzie na zachodzie Ukrainy, ale został zatrzymany. Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy (DBR) poinformowało jakiś czas temu, że cały czas prowadzi dochodzenia przedprocesowe w postępowaniu karnym w sprawach o zdradę, kolaborację i inne przestępstwa, szkodzące obronnie naszego państwa w stanie wojennym. Według danych z początku maja, sporządzono ponad 360 pozwów o zdradę stanu i kolaborację.

DBR cały czas przypomina i ostrzega wszystkich urzędników i funkcjonariuszy organów ścigania przed współpracą z rosyjskimi siłami okupacyjnymi. Surowa kara za takie przestępstwa jest nieunikniona. Krótkoterminowe korzyści z służenia okupantom zamienią się w haniebne i długoterminowe więzienie – powiedziała zecznik prasowa biura Tatiana Sapian.
Źródło info i foto: polsatnews.pl