Poszukiwany złodziej. Wizerunek mężczyzny zarejestrowały kamery

Policjanci z Łodzi szukają mężczyzny, który ukradł rower sprzed jednej z galerii handlowych. Jego wizerunek zarejestrowały kamery monitoringu. Do kradzieży doszło 29 września ok. 12:20. Kamery monitoringu zarejestrowały, jak mężczyzna przecina linkę zabezpieczającą przy rowerze marki Dart Moore przypiętym do stojaka w pobliżu Galerii Łódzkiej.

Policjanci opublikowali wizerunek poszukiwanego, a także przedstawili jego rysopis. Mężczyzna ma ok. 30-35 lat. W chwili zdarzenia ubrany był w granatową bluzę z kapturem, czarną kurtkę, jasne spodnie i ciemne buty. Przy sobie miał także niebieską torbę przewieszoną przez ramię. Funkcjonariusze z I Komisariatu Komendy Miejskiej Policji w Łodzi proszą o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w zatrzymaniu poszukiwanego.
Źródło info i foto: interia.pl

Łódź: Trwają poszukiwania mężczyzny, który dopuścił się przestępstwa na tle seksualnym

Policja poszukuje mężczyzny, który dopuścił się przestępstwa na tle seksualnym. Podszedł do pokrzywdzonej od tyłu kładąc jej swoją rękę na twarzy, a drugą złapał za pośladki. ​Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi proszą o kontakt osoby, które mogą znać mężczyznę.

Poszukiwany ma około 30 lat, jest średniej budowy ciała, lekko zgarbiony, ma około 175 cm wzrostu, brodę średniej długości koloru rudego i cienkie rude wąsy. W dniu zdarzenia – 7 lipca o godzinie 12 – był ubrany w czarną koszulkę z krótkim rękawem, krótkie spodnie szare, sportowe buty, a na głowie miał czarną czapkę z daszkiem. Osoby które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy tego zdarzenia proszone są o kontakt z WDŚ KMP w Łodzi pod nr telefonu 47 841 28 63, 47 841 12 00 pon-pt w godz. 8-16 lub całodobowo z dyżurnym jednostki tel. 47 841 22 50. Telefon alarmowy 112.
Źródło info i foto: interia.pl

Puck: Mężczyzna próbował zwabić 8-latki słodyczami i zabawkami

Starszy mężczyzna oferował 8-latkom słodycze i zabawki i prosił, żeby poszły z nim. Gdy odmówiły, doszło do rękoczynów. Mimo że Policja z Pucka namierzyła sprawcę po rysopisie, to mężczyznę został wypuszczony. Zmartwieni rodzice boją się o swoje dzieci.

Był wczesny piątkowy wieczór 13 sierpnia, gdy grupa dzieci bawiła się w podchody w okolicach ul. Majkowskiego w Pucku. W pewnym momencie do dwóch dziewczynek podszedł wysoki, szczupły, opalony, siwowłosy mężczyzna i zaoferował im słodycze. Aby dostać łakocie, dzieci miały się z nim oddalić w nieznanym kierunku.

Jak donosi Dziennik Bałtycki, mężczyzna ubrany był w czarny podkoszulek, spodnie jeansowe podwinięte do kolan, białe skarpety i białe buty sportowe. Na plecach miał mały czerwony plecak, a na obu przedramionach opatrunki przypominające pobieranie krwi.

Dziewczynki odmówiły, ale mężczyzna się nie poddawał i próbował skusić zabawkami. 8-latki powiedziały stanowczo „nie” i wtedy nieznajomy złapał jedną z nich za rękę. Szczęśliwie dziewczynka wyrwała się i razem z koleżanką odbiegła w stronę innych dzieci.

Grupa stanęła, jak umiała, w obronie dziewczynki. Spłoszony nagabywacz poszedł do pobliskiego sklepu, pod pozorem uzyskania od ekspedientki numeru telefonu na taksówkę. Wystraszone i zapłakane dziewczynki pobiegły do domów, gdzie opowiedziały rodzicom o niebezpiecznym zajściu.

– Jesteśmy w ciężkim szoku, że taka sytuacja miała miejsce, i to tutaj, w Pucku. Naprawdę trzeba być czujnym i uświadamiać dzieci, bo kto wie, co by się stało, gdyby dziewczynki poszły za tym mężczyzną — powiedziała portalowi jedna z mieszkanek osiedla przy ul. Majkowskiego.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pucku zgłoszenie o podejrzanym zachowaniu mężczyzny na jednej z ulic w Pucku otrzymał w sobotę i natychmiast na miejsce skierował policjantów.

– Mundurowi ustalili rysopis mężczyzny. Przeszukując ulice miasta, funkcjonariusze odnaleźli mężczyznę odpowiadającego podanemu rysopisowi — mówi sierż. Monika Mularska, oficer prasowy KPP w Pucku.

59-latek został zabrany do puckiej komendy, gdzie go wylegitymowano i przepuszczono jego dane przez systemy policyjne. Sprawdzono, czy posiada przy sobie niebezpieczne przedmioty lub rzeczy pochodzące z przestępstwa. Mimo że sprawa mężczyzny zaczepiającego 8-latki jest bulwersująca, nikt nie złożył puckiej policji zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Po zakończonych czynnościach mężczyzna został zwolniony.

59-latek został zabrany do puckiej komendy, gdzie go wylegitymowano i przepuszczono jego dane przez systemy policyjne. Sprawdzono, czy posiada przy sobie niebezpieczne przedmioty lub rzeczy pochodzące z przestępstwa. Mimo że sprawa mężczyzny zaczepiającego 8-latki jest bulwersująca, nikt nie złożył puckiej policji zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Po zakończonych czynnościach mężczyzna został zwolniony.
Źródło info i foto: wp.pl

Udało się odnaleźć zaginionych chłopców

Udało się odnaleźć dwóch chłopców, którzy wyszli z mieszkania w sobotę i nie wrócili na noc do domu. 12-latek i 14-latek z Nakła nad Notecią są cali i zdrowi. W niedzielę rano, jak pisaliśmy w gazeta.pl, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji z Nakła nad Notecią w kujawsko-pomorskim otrzymali zgłoszenie o zaginięciu dwóch chłopców. Radio ZET informuje, że nastolatków udało się odnaleźć.

Jeszcze w niedzielę policja prosiła o kontakt wszystkich, którzy mogą pomóc w odnalezieniu dwóch braci. 12-letni Radosław Czechowski i 14-letni Rafał Czechowski ostatni raz byli widziani w sobotę w Trzeciewnicy w gminie Nakło (woj. kujawsko-pomorskie). Chłopcy wyszli z mieszkania w godzinach popołudniowych i nie wrócili na noc. Nie nawiązali też żadnego kontaktu z rodziną.

Policja podała dokładny rysopis braci i rozpoczęła poszukiwania. Akcja przyniosła oczekiwany skutek, chłopcy są cali i zdrowi. Nie podano więcej szczegółów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poznań: Obezwładniał kobiety i wyrywał im torebki. Podejrzany w areszcie

Obezwładniał kobiety i wyrywał im torebki. Miał pecha, jedna z ofiar zapamiętała, jak wygląda. Rysopis mężczyzny trafił do poznańskich policjantów, a podejrzany do aresztu.

Do obu napaści doszło w nocy z 13 na 14 września w zachodnich dzielnicach Poznania. Najpierw tuż przed północą napadnięto kobietę, która wysiadła z autobusu na Smochowicach. – Zauważyła, że idzie za nią mężczyzna. Po kilkuset metrach podbiegł do niej, obezwładnił i próbował wyrwać torebkę. Doszło do szarpaniny. Po chwili napastnik wyrwał torebkę kobiecie i uciekł w nieznanym kierunku – poinformował Piotr Garstka z wielkopolskiej policji.

Niestety poszkodowana nie widziała, jak wygląda mężczyzna, bo podczas szamotaniny napastnik stał za jej plecami. Poszkodowana wróciła do domu i poinformowała policję.

Godzinę później scenariusz się powtórzył, tym razem na Grunwaldzie. – Gdy jedna z mieszkanek bloku wchodziła do klatki schodowej, podbiegł do niej mężczyzna. Obezwładnił ją, zasłonił jej usta i kilka razy uderzył. Zażądał od kobiety torebki. Gdy ta mu ją oddała, zaczął przeglądać jej zawartość. Wtedy napadnięta zaczęła głośno krzyczeć, prosząc o pomoc – podaje Garstka.

Kobiecie pomocy udzielił świadek zdarzenia, ale napastnik zdążył uciec. Jednak tym razem poszkodowana nie tylko poinformowała policję o zdarzeniu. Przekazała również rysopis.

Zatrzymali 33-latka

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Grunwaldu, Jeżyc i Komendy Miejskiej Policji.

– Strzępy rysopisu, jaki mieli policjanci od poszkodowanych kobiet, musiały im wystarczyć do identyfikacji mężczyzny. Rozpoczęło się także wielogodzinne analizowanie monitoringu z różnych rejonów miasta i badanie zabezpieczonych śladów. Działania sprawcy w obu przypadkach były niemal identyczne, więc policjanci wiedzieli, że szukają jednego napastnika – informuje Garstka.

I tak jedna grupa policjantów badała ślady, a druga szukała mężczyzny w rejonach miasta, gdzie według typowania funkcjonariuszy mógł przebywać. Trudnością był fakt, że poszukiwany nie miał żadnego stałego miejsca zamieszkania.

Mężczyznę udało się zatrzymać trzy dni później. Wypatrzyli go policjanci patrolujący ulice Poznania.

– Okazało się, że 33-letni mężczyzna to poszukiwany przez nich napastnik. Cztery miesiące wcześniej wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę właśnie za rozboje. Zatrzymany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu nawet 18 lat więzienia, gdyż działał w warunkach multirecydywy – podaje Garstka.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Słupsk: Napaść na tle seksualnym. Policja poszukuje sprawcy

Mężczyzna w wieku 25-30 lat o wzroście ok. 170 cm i średniej budowie ciała podejrzewany jest o popełnienie czynu o charakterze seksualnym. Ofiarą jest kobieta. Rysopis sprawcy słupska policja opublikowała na stronie internetowej komendy.

Do przestępstwa doszło w kwietniu, w miejscu publicznym, na terenie powiatu słupskiego. Ofiarą jest kobieta. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania przez funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego nie informujemy o szczegółach sprawy – poinformowała w sobotę oficer prasowa słupskiej policji sierż. szt. Monika Sadurska.

Na stronie internetowej Komendy Miejskiej Policji w Słupsku podano rysopis poszukiwanego mężczyzny i opublikowano jego porter pamięciowy. Poszukiwany ma 25-30 lat, ok. 170 cm wzrostu, jest średniej budowy ciała, ma krótkie włosy. Gdy doszło do przestępstwa, w związku z którym jest poszukiwany, miał na głowie czapkę z daszkiem. Ubrany był w białą bluzę, czarny bezrękawnik, spodnie materiałowe ciemne. Poruszał się na rowerze typu MTB w kolorze czarno-seledynowym, na plecach miał czarny plecak z napisem adidas.

Policja w oficjalnym komunikacie zwróciła się z prośbą o kontakt pod numer alarmowy 112 do osób, które rozpoznają mężczyznę z portretu pamięciowego lub mogą pomóc w ustaleniu jego tożsamości czy miejsca pobytu. Informacje można też przesłać na adres e-mail: komenda.slupsk@gd.policja.gov.pl lub zgłosić się do najbliższej jednostki policji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Gliwice: Ciało znalezione w rzece

W niedzielę policjanci z Zespołu ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach prowadzili działania związane ze znalezieniem w rzece Kłodnica zwłok mężczyzny. Funkcjonariusze proszą o pomoc w rozpoznaniu denata.

Jak podają funkcjonariusze makabrycznego odkrycia dokonano w niedzielę (13 października) w Kłodnicy, na wysokości garażów przy ulicy Nadrzecznej w Gliwicach. Policjanci proszą o pomoc, by ustalić tożsamość zmarłego mężczyzny.

Rysopis: wiek z wyglądu 30-40 lat, wzrost 165-175 cm, waga ok. 70-90 kg, krępa budowa ciała, twarz okrągła, cera jasna, czoło wysokie cofnięte, głowa ogolona, uzębienie pełne.

Ubiór: wełniany sweter – ciemnoszary w jasne poprzeczne paski, sportowe, ciemne, długie spodnie z gumowym ściągaczem w pasie, ciemne skarpety do kostek, sznurowane sportowe obuwie koloru ciemnego z białą podeszwą oraz szarym wzorem w postaci łyżwy firmy „Kalenji”.

Policjanci proszą, aby informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości mężczyzny, kierować do Wydziału Kryminalnego KMP Gliwice, ul. Powstańców Warszawy 12, tel. 32 336 93 42, 32 336 93 09, 32 336 93 29, 32 336 92 99, całodobowy – 32 336 92 55 lub do najbliższej jednostki policji. Kontakt mailowy: kryminalny@gliwice.ka.policja.gov.pl.
Źródło info i foto: se.pl

Policyjna obława w Sanoku. Ranni policjanci. Poszukiwany mężczyzna, który postrzelił żonę

W Sanoku na Podkarpaciu trwa pościg za mężczyzną, który rano z wiatrówki postrzelił w rękę swoją żonę. W czasie obławy dwóch policjantów zostało niegroźnie rannych. Są w szpitalu, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Żona mężczyzny została lekko ranna i nie wymagała hospitalizacji. W poszukiwania zaangażowanych jest ponad 100 policjantów. Ogłoszono alarm. 40-letni mężczyzna ma przy sobie wiatrówkę.

Policjanci mają rysopis i zdjęcie poszukiwanego. Wiadomo, że porzucił samochód w dzielnicy Dąbrówka, a potem zaczął uciekać pieszo. Przeszukiwane są okoliczne budynki i pustostany. Policjanci apelują, aby nikt nie zatrzymywał poszukiwanego na własną rękę.

Nieoficjalnie wiemy, że mężczyzna był w trackie rozwodu z żoną. Wiadomo, że był już wcześniej notowany przez policję.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Trwają poszukiwania mężczyzny, który zaatakował pracownika biura PiS

Policja poszukuje mężczyzny, który we wtorek zaatakował pracownika biura Zarządu Okręgowego PiS w Chrzanowie. Pracownik został uderzony ręką, nie odniósł obrażeń – poinformował we wtorek PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Mężczyzna we wtorek ok. godz. 13.50 wszedł do biura Zarządu Okręgowego PiS, mieszczącego się na drugim piętrze budynku przy ul. 3 maja 1 w Chrzanowie, wykrzyknął kilka zdań i uderzył ręką w twarz pracownika biura. Po wszystkim zbiegł. Zaatakowany pracownik nie doznał obrażeń.

Prowadzimy poszukiwania, dysponujemy rysopisem sprawcy – powiedział Sebastian Gleń. Policja sprawdza, czy samo zdarzenie lub agresor został zarejestrowany przez kamery monitoringu. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, słowa wykrzyczane przez agresora mogły nosić znamiona groźby, były także wulgarne, jak również irracjonalne.

Zaatakowany pracownik złożył zawiadomienie w Komendzie Powiatowej Policji w Chrzanowie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zaginęła 41-letnia Agnieszka Miękina

Funkcjonariusze policji oraz rodzina proszą o pomoc w odnalezieniu 41-letniej Agnieszki Miękini. Kobieta ostatni raz była widziana w czwartek 3 listopada w okolicach Szpitala Babińskiego w Krakowie. Agnieszka Miękina od dwudziestu lat zmaga się ze schizofrenią.

Jak informuje rodzina zaginionej, w ostatnim czasie nastąpiła bardzo ostra remisja choroby, która w znacznym stopniu ogranicza jej możliwości odnalezienia się w trudnej rzeczywistości. Właśnie dlatego tak ważna jest każda godzina.

Jak wynika z rysopisu, zaginiona ma 168 cm wzrostu, niebieskie oczy oraz ciemne, długie włosy. W dniu zaginięcia ubrana była w legginsy, czarną kurtkę i brązowe sznurowane buty. Według ustaleń policji Agnieszka Miękina w czwartek 3 listopada ok. 9.00 rano oddaliła się ze Szpitala Babińskiego w Krakowie. Od tamtej pory nie ma z nią żadnego kontaktu.
Żródło info i foto: onet.pl