Niemcy wszczynają śledztwo w sprawie zanieczyszczenia Odry

W Niemczech mnożą się zarzuty przeciwko Polsce w sprawie zatrucia Odry toksynami. Śledztwo prowadzi Krajowy Urząd Kryminalny w Brandenburgii – informują niemieckie media. O wszczęciu śledztwa w sprawie zatrucia Odry wysoko toksyczną substancją poinformował Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) w Brandenburgii. Jak podaje na swoich stronach internetowych w piątek (12.08.2022) tygodnik „Die Zeit”, powołując się na słowa rzeczniczki LKA „jasne jest, że problem ma swój początek w Polsce”. Obecnie w laboratorium badana jest próbka wody.

Znane już są wyniki innych próbek wody, pobranych przez Urząd Krajowy Ochrony Środowiska Brandenburgii. Wykryto w niej wysokie stężenie rtęci. Publiczna stacja radiowo-telewizyjna rbb informuje, że wartości okazały się tak wysokie, że nie można było przedstawić miarodajnego wyniku badań i trzeba było je powtórzyć.

Brandenburskie Ministerstwo Środowiska poinformowało w czwartek późnym popołudniem, że przez Odrę przepływa nieznana jeszcze, silnie toksyczna substancja. „Wstępne wyniki analiz wykazały, że przed kilkoma dniami silna fala substancji organicznych przeszła przez Frankfurt nad Odrą i od tego czasu kontynuowała swój bieg w dół rzeki, obecnie w rejonie Schwedt. Wpływ na ekosystem wskazuje na syntetyczne substancje chemiczne, najprawdopodobniej również o działaniu toksycznym dla kręgowców” – czytamy na stronach rbb24.

W Niemczech mnożą się zarzuty przeciwko polskiej stronie, która – najwyraźniej wiedząc o problemie dużo wcześniej – nie poinformowała niemieckich instytucji. Brandenburski minister środowiska Axel Vogel (Zieloni) w rozmowie ze stacją rbb skrytykował odpowiedzialne za to władze w Polsce. „Jesteśmy wprawdzie w kontakcie z polską stroną, ale nie zostaliśmy oficjalnie poinformowani o wydarzeniach w Opolu, które najwyraźniej miały miejsce 27 lub 28 lipca” – powiedział Axel Vogel.

„Wiemy tylko od osób trzecich i z mediów, że zostały uwolnione rozpuszczalniki na dużą skalę, co może być częściowo odpowiedzialne za zabijanie ryb. Trzeba powiedzieć, że uzgodnione kanały przekazywania informacji nie zostały wykorzystane. Dlatego nie mamy wielu informacji, które powinniśmy mieć” – podkreślił w rbb minister środowiska Brandenburgii.

Ostre słowa krytyki pod adresem polskich władz płyną też ze strony organizacji ekologicznych. Gazeta „Maerkische Oderzeitung” cytuje m.in. szefa bałtyckiego biura organizacji WWF. „Najwyraźniej minęło dziesięć dni cennego czasu, w którym ludzie mieszkający nad Odrą mogli się do tego przygotować” – mówi Finn Viehberg.

Antje von Broock, dyrektor wykonawcza stowarzyszenia ekologicznego BUND, dodaje zaś, że „ta katastrofa ekologiczna nie miałaby takiej skali, gdyby władze niemieckie i polskie intensywniej współpracowały.”
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Jest prokuratorskie śledztwo ws. skażenia Odry

Jest śledztwo prokuratury w Oławie w sprawie zanieczyszczonej Odry – ustalił Onet. Tylko w okolicach Oławy zaobserwowano ok. 5 ton martwych ryb. Od kilkunastu dni na niemal całej długości rzeki pojawiają się śnięte ryby. Jak podaje Onet, zawiadomienie do prokuratury skierował burmistrz Oławy Tomasz Frichmann. To właśnie w tym mieście zaobserwowano najwięcej martwych ryb. Czynności w sprawie prowadzi także policja.

– W tej chwili oczekujemy na wyniki wykonanych próbek z Odry – powiedziała w rozmowie z portalem Wioletta Polerowicz z oławskiej policji.

We wtorek Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Z informacji Onetu wynika, że to właśnie ten organ przejmie dziś śledztwo od oławskiej prokuratury.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ciało przy polsko-białoruskiej granicy

Podlaska policja poinformowała, że w pobliżu granicy z Białorusią znaleziono zwłoki. Ciało dryfowało na rzece. Do zdarzenia miało dojść po stronie białoruskiej. W rzece Świsłocz, w rejonie granicy polsko-białoruskiej, zostały odnalezione zwłoki nieznanej osoby – przekazał podlaska policja na Twitterze. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora. Według podlaskich funkcjonariuszy do tragedii miało dojść po stronie białoruskiej. Informację o zwłokach dryfujących po rzece policja otrzymała w piątek przed godziną 13.

Funkcjonariusze nie podają więcej szczegółów, m.in. czy jest to kobieta czy mężczyzna.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kolejne, siłowe próby przekroczenia granicy polsko-białoruskiej

Straż Graniczna informuje, że minionej doby odnotowano kolejne incydenty na polsko-białoruskiej granicy. Jak wynika z komunikatu, granicę próbowało przekroczyć ponad 80 migrantów, doszło do siłowej próby sforsowania granicy, a nawet pokonania rzeki granicznej. Funkcjonariusze Straży Granicznej są w pełnej gotowości od jesieni ubiegłego roku, kiedy to polsko-białoruską granicę forsował tłum migrantów. Jak wskazywano w licznych materiałach demaskujących działania reżimu Łukaszenki – samozwańczy prezydent Białorusi miał ściągnąć migrantów z Bliskiego Wschodu, by wykorzystać ich do forsowania granicy z Polską.

Migrantom obiecywano przeprawę do Unii Europejskiej. Medialne śledztwa wykazywały, że migranci musieli zapłacić spore sumy za możliwość ucieczki ze swojego rodzimego kraju. Na miejscu byli jednak przerzucani pod polsko-białoruską granicę, gdzie pilnowani przez białoruskich funkcjonariuszy budowali tymczasowe obozowiska i usiłowali nielegalnie przedrzeć się na polską stronę.

Choć presja na polsko-białoruską granicę osłabła, a oczy świata zwrócone są na wojnę toczącą się przy naszej kolejnej granicy – w Ukrainie, Straż Graniczna wciąż odnotowuje incydenty na odcinku graniczącym z Białorusią. Minionej doby doszło do kolejnych zdarzeń – czytamy. Straż Graniczna podaje, że 12 marca do Polski próbowało nielegalnie dostać się 82 migrantów. Wieczorem na odcinku w miejscowości Michałowo miała miejsce kolejna siłowa próba forsowania granicy. Co więcej, w Bobrownikach grupa 13 osób przekroczyła graniczną rzekę Świsłocz. Do akcji nielegalnego przekraczania granicy użyto przerzuconej przez rzekę drabiny.
Źródło info i foto: interia.pl

Ciało mężczyzny wyłowione z zalewu nad Wisłokiem

Ludzkie ciało, będące w stanie rozkładu, zostało znalezione o poranku w rejonie zalewu nad Wisłokiem w Rzeszowie na Podkarpaciu. Wstępne ustalenia wskazują, że mogą to być zwłoki mężczyzny. Około godz. 4:50 pracownik firmy prowadzącej prace przy pogłębianiu zalewu nad Wisłokiem w Rzeszowie zawiadomił policję o znalezieniu ludzkich zwłok.

„Kiedy zauważył leżące na maszynie ciało, zawiadomił służby. Ciało jest w stanie daleko posuniętego rozkładu. Wstępne ustalenia wskazują, że mogą to być zwłoki mężczyzny” – relacjonował oficer prasowy rzeszowskiej policji nadkom. Adam Szeląg.

Na miejscu pod nadzorem prokuratura z Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów pracują policjanci. Będą ustalać tożsamość zmarłego mężczyzny.

„Dziennik Zachodni” podaje nieoficjalnie, że to prawdopodobnie ciało zaginionego w styczniu 25-letniego mężczyzny.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Woroblin: Z rzeki wyłowiono ciało 19-letniego Syryjczyka

Nurkowie wydobyli z Bugu w pobliżu m. Woroblin (pow. bialski) ciało 19-letniego Syryjczyka, którego poszukiwano od wtorkowego poranka. Okoliczności jego śmierci bada policja i prokuratura – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa. Policja ustaliła tożsamość młodego mężczyzny, którego zwłoki w środę tuż przed godz. 14 wydobyli z Bugu nurkowie z grupa ratownictwa wodno-nurkowego Państwowej Straży Pożarnej.

– Tożsamość potwierdził drugi z młodych mężczyzn, z którym dzień wcześniej próbował nielegalnie przeprawić się przez Bug. Przy ciele znaleziono także dokumenty. Także ponad wszelką wątpliwość jest to 19-letni obywatel Syrii – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie kom. Andrzej Fijołek.

Policjant dodał, że zaplanowano sekcję zwłok młodego mężczyzny. Okoliczności jego śmierci wyjaśni śledztwo prowadzone przez prokuraturę. O znalezieniu ciała poinformował w rozmowie z PAP rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie st. asp. Tomasz Stachyra.

„Tuż przed godz. 14 strażacy odnaleźli osobę poszkodowaną w miejscu poszukiwań. Nurkowie wydobyli ciało” – ST. ASP. TOMASZ STACHYRA, KW PSP LUBLIN

Dodał, że strażacy przekazali ciało oraz miejsce prowadzonej akcji Straży Granicznej. – Na tym nasze działania zostały zakończone – przyznał. Informację potwierdził rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej por. Dariusz Sienicki.

– Poinformowano Prokuraturę Rejonową w Białej Podlaskiej i policję, które będą prowadzić dalsze czynności w tej sprawie. Tu nasza rola się kończy – dodał Sienicki. Według wstępnych ustaleń policji dwaj obywatele Syrii usiłowali nielegalnie przeprawić się przez Bug z terytorium Białorusi. – Niestety nikt z nich nie umiał pływać – powiedział Fijołek.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Wrocław: Tragiczny finał poszukiwań. Z rzeki wyłowiono ciało mężczyzny

We Wrocławiu zakończono poszukiwania osoby, która miała pływać w Odrze. Wodna Służba Ratownicza wyłowiła z rzeki ciało mężczyzny. Akcja trwała od piątkowej nocy, gdy zgłoszono policji, że ktoś wskoczył do rzeki.

Policja we Wrocławiu otrzymała zgłoszenie, że przy moście Pomorskim ktoś wskoczył do rzeki i pływa w Odrze. Poszukiwania trwały od nocy z piątku na sobotę w rejonie mostów Pomorskiego i Uniwersyteckiego – przekazał sierżant sztab. Paweł Noga. Policjant dodał, że poszukiwania były kontynuowane w kolejnych dniach.

– W poniedziałek po śladach odzieży pracownicy z Wodnej Służby Ratowniczej dotarli do ciała nieżyjącego mężczyzny. Powiadomiono prokuratora, zostały wcześniej zabezpieczone nagrania monitoringu. Śledztwo wyjaśni, jak doszło do tej śmierci – powiedział policjant.

Wodna Służba Ratownicza przekazała, że w poszukiwaniach wykorzystano nowoczesny sonar zakupiony w 2021 roku. Jest to nowe urządzenie, które pozwala na szybsze i bardziej precyzyjne szukanie ciał w wodzie. To już trzecia akcja, gdy nowy sprzęt okazał się przydatny.

Wakacje 2021 przyniosły już blisko 200 ofiar śmiertelnych jeśli chodzi o utonięcia w Polsce. W czerwcu utonęło 70 osób, z kolei w lipcu ofiar śmiertelnych było jeszcze więcej, bo 78. Według statystyk policji z 22 sierpnia, w tym miesiącu zatonęły już 43 osoby.

Każdego roku w Polsce tonie kilkaset osób. W 2020 roku zatonęło 460 osób. Policja apeluje o ostrożność i zwraca uwagę, że najczęściej do tragedii nad wodą prowadzi brawura, nietrzeźwość i bezmyślność.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Wielka Brytania: Znaleziono ciało 5-latka. Jego ojczym oskarżony o morderstwo

5-letni Logan został przed kilkoma dniami znaleziony martwy w rzece nieopodal Sarn w Walii. Początkowo przypuszczano, że był to nieszczęśliwy wypadek. Najnowsze ustalenia śledczych każą jednak przypuszczać, że chłopiec został Brutalnie zamordowany. O tę zbrodnię oskarżony został jego ojczym, a zarzuty usłyszała także matka Logana. 

Do zdarzenia doszło przed kilkoma dniami. Rodzina – Logan, jego matka Angharad Williamson, ojczym John Cole oraz młodszy brat – wróciła niedawno z wakacji i musiała poddać się kwarantannie (która miała trwać do soboty). Wczesnym rankiem sąsiedzi usłyszeli krzyki matki. Okazało się, że Logana nie było w domu.  

Przypuszczano, że chłopiec oddalił się samodzielnie, dlatego rozpoczęto poszukiwania. Znaleziono go po kilku godzinach w pobliskiej rzece Ogmore, po czym przetransportowano do szpitala, gdzie potwierdzono, że nie żyje. Początkowa hipoteza mówiła o tym, że zginął w wypadku.

Policja zaczęła jednak badać inny trop. Okazało się, że Angahrad i John mieli w wideofonie w drzwiach wejściowych do swojego domu zainstalowaną kamerę. Śledczy natychmiast zabezpieczyli zarejestrowane nią nagranie, ale nie ujawnili, co na nim widać. Nie wiadomo również, co konkretnie znaleźli płetwonurkowie, którzy przeszukiwali później rzekę.

Tym większym zaskoczeniem dla opinii publicznej była informacja, że to właśnie matka Logana oraz jego ojczym staną przed sądem. Johna oskarżono o morderstwo, a Angahrad o utrudnianie śledztwa. W sprawie zatrzymano – i postawiono ten sam zarzut, co kobiecie – 13-letniego chłopca. Nie ujawniono jednak jego personaliów ani nie poinformowano, co ma wspólnego ze sprawą. 

Sąsiedzi i przyjaciele rodziny są w szoku. Wspominają, że para była ze sobą od trzech lat, a na przyszły rok planowali wziąć ślub. Młodszy syn urodził się w zeszłym roku, z kolei Logan był synem Angahrad z poprzedniego związku. 

– To była niespodzianka, kiedy powiedziała, że są zaręczeni, ponieważ jej partnera nie było cały czas w pobliżu […] Logan był bardzo podekscytowany, był też taki uśmiechnięty – opowiadała sąsiadka pary w rozmowie z dziennikarzami (cytat za: fakt.pl). Główny inspektor śledczy, zajmujący się śmiercią Logana, Mark o’Shea przyznał, że sprawa jest „wstrząsająca”, ale szczegóły śledztwa na razie nie będą przez służby podawane do wiadomości publicznej.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ciało zaginionej 68-latki z Sosnowca wyłowiono z rzeki

Tragiczny finał poszukiwań pani Marii (68 l.) z Sosnowca. Kobieta zaginęła 3 lipca. Przebywała wówczas z rodziną na terenie zielonym za osiedlem Bór w Sosnowcu. Policjanci, otrzymawszy informację o jej zniknięciu, rozpoczęli poszukiwania. W akcję zaangażowani byli m.in. strażacy. Niestety, finał poszukiwań jest tragiczny. Kobieta nie żyje.

Pani Maria przebywała z bliskimi na terenach zielonych za osiedlem Bór w Sosnowcu. Kobieta nie skontaktowała się z rodziną, dlatego też rozpoczęto poszukiwania. W akcję zaangażowanych było wiele jednostek, m.in. policja z Sosnowca i Katowic, straż pożarna, żołnierze WOT, grupa ratownicza, Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Bytomia. Niestety, finał jest tragiczny. Po kilku dniach znaleziono ciało kobiety. – Zwłoki 68-latki znajdowały się w rzece. Okoliczności śmierci kobiety wyjaśni sekcja zwłok – mówi Sonie Kepper z sosnowieckiej Komendy Miejskiej Policji. Mundurowi apelują, aby szczególnie teraz w czasie upałów zwracać uwagę na osoby starsze.
Źródło info i foto: se.pl

Z rzeki wyłowiono ciało zaginionej 36-letniej obywatelki Ukrainy

W trakcie akcji poszukiwawczej nad rzeką Rawką w Kurzeszynie w województwie łódzkim w środę 30 czerwca odnalezione zostały zwłoki 36-letniej obywatelki Ukrainy. Jej zaginięcie zostało zgłoszone we wtorek 29 czerwca przez pracodawcę kobiety. Policjanci prowadzą postępowanie w sprawie.

„Informacja od pracodawcy o zaginięciu kobiety wpłynęła do policjantów z Rawy 29 czerwca 2021 roku. Z relacji wynikało, że 36-letnia obywatelka Ukrainy w niedzielne popołudnie wyszła nad rzekę Rawka w Kurzeszynie (województwo łódzkie). Do miejsca zamieszkania nie powróciła” – czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej.

Jak wynika z relacji funkcjonariuszy, zaniepokojony gospodarz posesji, w której mieszkała młoda kobieta, zawiadomił policję we wtorek 29 czerwca po tym, jak nie wróciła ona do domu znad rzeki. Służby rozpoczęły akcję poszukiwawczą w środę 30 czerwca.

„30 czerwca 2021 roku policjanci wraz z funkcjonariuszami Państwowej Straży Pożarnej w Rawie Mazowieckiej, Ochotniczej Straży Pożarnej w Rawie oraz OSP w Kurzeszynie pojechali w rejon rzeki celem poszukiwań. Użyto również śmigłowca policyjnego” – relacjonowała policja.

Po kilkugodzinnych poszukiwaniach służbom udało się odnaleźć zwłoki kobiety w rzece Rawce. Przetransportowano je na brzeg, po czym funkcjonariusze ustalili, że ciało należy do 36-letniej obywatelki Ukrainy, której szukali. Na miejscu zdarzenia pojawił się również prokurator z Rawy Mazowieckiej. Pod jego nadzorem śledczy zajęli się zabezpieczeniem ciała do sekcji zwłok, a także śladów, które zostały znalezione w rejonie miejsca, w którym zlokalizowano ciało.

Policja zajmie się teraz śledztwem, które ma na celu wyjaśnienie przyczyny oraz okoliczności śmierci młodej kobiety. Policja nie wykluczyła jeszcze żadnego z możliwych scenariuszy – nie wiemy, czy do zdarzenia doszło w wyniku wypadku. Nie wyklucza się również tezy dotyczącej udziału osób trzecich.
Źródło info i foto: Gazeta.pl