Martwy płód na terenie oczyszczalni. Trwają poszukiwania matki

Martwy ludzki płód odnaleziono na terenie oczyszczalni ścieków w Ząbkowicach Śląskich. Policja poszukuje matki i prosi o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu tożsamości kobiety. Do makabrycznego odkrycia doszło w sobotę około godziny 19:30. Na terenie oczyszczalni ścieków w Ząbkowicach Śląskich w pomieszczeniu na ścieki pracownik zakładu zauważył martwy ludzki płód.

– Na miejscu wykonano czynności pod nadzorem prokuratora. Wiek oraz płeć płodu zostanie ustalona po sekcji zwłok. Nie wiadomo jeszcze, jaka jest przyczyna zgonu dziecka – przekazała st.asp. Katarzyna Mazurek z KPP w Ząbkowicach Śląskich.

Do oczyszczalni trafiają ścieki z Ząbkowic Śląskich oraz okolicznych miejscowości: Tarnowa, Bobolic, Jaworka, Grochowisk i Pawłowic.

Policja prosi o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu tożsamości matki. Apel jest skierowany do osób, które w ostatnim czasie zauważyły kobietę będącą wcześniej w ciąży, a która obecnie nie ma dziecka. Każdy, kto ma pewne podejrzenia dotyczące tożsamości matki, proszony jest o jak najszybsze skontaktowanie się z organami ścigania. Śledczy gwarantują anonimowość.

Informacje można przekazać pod numerami tel. 478756200, 478756222, dzwoniąc na numer 112, za pomocą poczty elektronicznej: komendant@zabkowice-slaskie.wr.policja.gov.pl lub osobiście w Komendzie Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich przy ulicy Niepodległości 10. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Awaria w oczyszczalni ścieków „Czajka”. Sprawa trafi do prokuratury

W stołecznej oczyszczalni ścieków „Czajka” doszło do kolejnej awarii. Jak dowiedział się reporter RMF FM, ścieki są zrzucane do Wisły. Szef Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej poinformował, że skieruje sprawę awarii do prokuratury. Informację o awarii potwierdziły władze miasta. Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski przekazał, że „wszystko wskazuje na to, że mamy awarię kolektora nie na tym odcinku, który był remontowany”.

Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Berenda, ścieki są zrzucane do Wisły. W komunikacie Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji potwierdziło informacje naszego reportera. „Doszło do poważnej awarii układu przesyłającego ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni ‚Czajka’. Aby zapewnić bezpieczny odbiór ścieków od mieszkańców miasta, spółka uruchomiła awaryjny zrzut ścieków nieoczyszczonych do Wisły” – napisali w oświadczeniu pracownicy MPWiK.

Wisła jest poddawana ozonowaniu, co mają nieco oczyścić z ścieków. Woda w warszawskich kranach nie jest zanieczyszczona. Ujęcia wody miejskiej z Wisły znajdują się na południu Warszawy, a „Czajka” jest na północy, więc ścieki nie mieszają się z wodą, która trafia do kranów. Problem mogą mieć jednak mieszkańcy miejscowości znajdujących się na północ od Warszawy np. Płocka. Jakość wody ma być na bieżąco badana. O uruchomieniu codziennych badań wody poinformował Rafał Trzaskowski. „Wyniki badań będą na bieżąco publikowane na stronie internetowej MPWiK oraz w mediach społecznościowych spółki” – stwierdził.

Powstanie tymczasowy rurociąg?

Urzędnicy stołecznego ratusza sugerują, że usuwanie skutków awarii potrwa wiele dni. W związku z awarią oczyszczalni ścieków „Czajka” prezes Wód Polskich otrzymał z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji pismo w sprawie udostępnienia specjalistycznego sprzętu oraz dokumentacji dotyczącej przesyłu awaryjnym bypass-em – podały w sobotę Wody Polskie. My oczywiście jesteśmy gotowi pomóc i zapraszam MPWiK do rozmów, w jaki sposób to można by było przekazać. My jesteśmy do dyspozycji, ponieważ czujemy się odpowiedzialni, a szczególnie ja, bo odpowiadam za majątek Skarbu Państwa w postaci tej pięknej rzeki Wisły – podkreślił na konferencji prasowej szef Wód Polskich Przemysław Daca.Miasto rozważa budowę tymczasowego rurociągu. Tak jak rok temu, taki rurociąg może zostać zbudowany na prowizorycznym moście pontonowym przerzuconym przez rzekę. Wtedy kosztowało to 35 mln zł.

„Były robione przeglądy”

Podczas konferencji prasowej prezydent Warszawy powiedział, że „cały czas trwają ustalenia, co się stało”. Podkreślił też, że w niedzielę i w kolejnych dniach będzie udzielał kolejnych informacji, aby były one jak najbardziej precyzyjne. To co wiemy, to to, że mamy awarię kolektora. Wszystko wskazuje na to – będziemy to potwierdzać jak zostanie wypompowana woda i ścieki – że na tym starym odcinku, czyli nie na tym odcinku, który był remontowany – powiedział i dodał, że wyremontowane zostało 100 metrów tego przesyłu, a cały przesył liczy 10 razy więcej.

Gdybyśmy chcieli wymienić cały ten przesył to trwałoby to ponad rok. Były robione przeglądy i ostatni przegląd jednej z nitek zakończył się w maju, natomiast przegląd drugiej nitki zakończył się wczoraj i oba te przeglądy nie wykazały żadnych uszkodzeń, również ten wczorajszy – dodał.

Trzaskowski podkreślił też, że analizy po zeszłorocznej awarii wskazywały na błędy w projektowaniu i błędy wykonawcze w układzie przesyłowym. Miasto w związku z tym – jak mówił – podjęło prace nad wykonaniem alternatywnego przesyłu. To niestety trwa – dodał.

„Skierujemy sprawę do prokuratury”

Minister środowiska Michał Woś skomentował sytuację w Warszawie. „Kolejna awaria Czajki i znów ścieki płyną do Wisły. Ostatnia naprawa kolektorów przesyłowych za 40 mln zł to chyba taśmą klejącą była robiona przez pana Trzaskowskiego. Postępowanie w sprawie szkód w środowisku prowadzi warszawska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska” – napisał na Twitterze Woś.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Jest śledztwo po odkryciu martwego płodu w przepompowni ścieków

Pracownicy firmy kanalizacyjnej podczas prowadzenia prac serwisowych sieci natrafili na martwy ludzki płód. Do koszmarnego odkrycia doszło we wtorek w przepompowni ścieków w Sworawie koło Poddębic w Łódzkiem. Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Łodzi, podaje portal rmf24.pl. Badania pomogą ustalić w jakiej fazie rozwoju był płód oraz kiedy i z jakich przyczyn obumarło.

– Sprawa pozostaje w bardzo wczesnej fazie. – poinformowała w rozmowie z portalem rzecznik prokuratury Okręgowej w Sieradzu, Jolanta Szkilnik. – Dokonywane czynności i sprawdzenia dążą do ustalenia okoliczności, w jakich nastąpiło umieszczenie płodu w systemie kanalizacyjnym oraz zindywidualizowania osoby, która tego dokonała – mówiła.

Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratora. Na miejscu zdarzenia był śledczy, przeprowadzono szczegółowe oględziny miejsca i zebrano dostępne ślady.

Portal podaje, że do przepompowni w Sworawie trafiają zbiorcze ścieki z indywidualnych gospodarstw domowych i studzienek kanalizacyjnych. Ustalenie kobiety, która nosiła płód, może być bardzo trudne.
Źródło info i foto: wp.pl

Zwłoki płodu w przepompowni ścieków w Złotowie

W przepompowni ścieków w Złotowie (wielkopolskie) policja ujawniła w poniedziałek zwłoki płodu. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Złotowie, która po pierwszych czynnościach na środę zaplanowała sekcję zwłok.

– O godz. 13.30 dyżurny komendy powiatowej policji otrzymał informację od pracownika przepompowni ścieków znajdującej się przy ul. Powstańców Wielkopolskich w Złotowie, o znalezieniu płodu ludzkiego. Płód ten został ujawniony podczas czyszczenia kratownicy – powiedział PAP oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Złotowie sierż. sztab. Maciej Forecki.

Jak mówił, natychmiast po otrzymaniu informacji na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze pionu kryminalnego, pracownicy dochodzeniowo-śledczy oraz policyjni technicy kryminalistyki. Na miejscu obecna była również prokurator z prokuratury Rejonowej w Złotowie.

– Na miejscu odnalezienia płodu zostały wykonane szczegółowe oględziny, rozpytywano pracowników. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia w jaki sposób ten płód mógł się znaleźć w tym miejscu – mówił Forecki.

Według informacji policji, najprawdopodobniej w środę odbędzie się sekcja zwłok odnalezionego płodu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Znaleziono ciało zaginionej Wiktorii

Kiedy zakończy się dramat rodziny Cichockich z Krapkowic na Opolszczyźnie? Rodzice 15- letniej Wiktorii przeżyli koszmar, gdy musieli udać się do kostnicy, by zidentyfikować ciało znalezione w przepompowni. To nie ona! – stwierdzili. Od poniedziałku Wiktorii szuka całe miasto.

Niezidentyfikowane zwłoki znaleziono w środę w przepompowni ścieków, kilkadziesiąt metrów od rodzinnego domu zaginionej dziewczyny. Wczoraj rodzice Wiktorii: Alina (38 l.) i Krzysztof 42 l.) zostali poproszeni o identyfikację zwłok. Już po chwili odetchnęli z ulgą, a nadzieja na nowo zapłonęła w ich sercach. Rodzice nie mieli wątpliwości. – To nie nasza córka! – powiedzieli. Kim więc jest zmarła kobieta?

– Na dzisiaj zaplanowano sekcję zwłok – mówi Lidia Sieradzka z prokuratury w Opolu. Ciało leżało w przepompowni od wielu dni, dlatego ciężko cokolwiek powiedzieć na pewno.

Wiktoria zaginęła w sobotę 7 marca po godzinie 18. Wracała boczną drogą z Gogolina do Krapkowic. Miała do przejścia około trzech kilometrów rzadko uczęszczaną drogą. Sprawa jej zaginięcia jest bardzo tajemnicza. W sobotę po godz. 18 Wiktoria wysłała do koleżanki dramatycznego sms-a: Ktoś za mną idzie. Jak udało nam się ustalić, nie była to ostatnia próba kontaktu dziewczyny. Tego samego dnia po godz. 20 Wiktoria zadzwoniła do swojej kuzynki. Ale ta nie odebrała, bo akurat bawiła się na koncercie. Czy dziewczyna dzwoniła w ostatniej chwili, wzywając pomocy? Dziś tego nie wiemy. Poszukiwania Wiktorii trwają.
Żródło info i foto: Fakt.pl