34-latek chciał umówić się na seks z 14-letnią dziewczynką

Prokuratura Rejonowa w Suwałkach prowadzi śledztwo w sprawie 34-latka, który jest podejrzany o złożenie propozycji obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym skierowanej za pośrednictwem internetu do osoby przedstawiającej się jako 14-letnia dziewczynka.

Do tego zdarzenia doszło w marcu. – Po nawiązaniu kontaktu i złożeniu propozycji obcowania płciowego sprawca umówił się na spotkanie, na które następnie przyszedł. Okazało się jednak, że małoletnia dziewczynka jest w rzeczywistości dorosłą osobą, dzięki której doszło do zatrzymania 34-letniego podejrzanego – czytamy w komunikacie prasowym Prokuratury Rejonowej w Suwałkach. Mężczyzna usłyszał zarzuty. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. W naszym kraju za obcowanie płciowe lub dopuszczanie się innych czynności seksualnych z małoletnim poniżej lat 15 grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Już za samo składanie za pośrednictwem internetu tego typu propozycji wobec małoletnich i podjęcie działań zmierzających do ich realizacji grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: se.pl

Dwie pary uprawiały seks na wieży widokowej koło Wolsztyna. Wszystko nagrały kamery, sprawę bada prokuratura

Miejskie kamery zamontowane na wieży widokowej w okolicach Wolsztyna (woj. wielkopolskie) zarejestrowały dwie pary, które uprawiały seks. Nagrania wyciekły do internetu. Sprawę bada już prokuratura, oświadczenie dotyczące incydentu wydał też burmistrz.

Prokuratura Rejonowa w Wolsztynie bada sprawę opublikowania w internecie nagrań, na których widać, jak dwie pary uprawiają seks na wieży widokowej w Świętnie koło Wolsztyna w województwie wielkopolskim – podaje RMF FM. Jak przekazał rzecznik prokuratury, zawiadomienie w tej sprawie wolsztyńscy śledczy otrzymali od burmistrza miasta, Wojciecha Lisa.

Należące do urzędu miasta kamery, na których zarejestrowano uniesienia par, na co dzień mają pilnować bezpieczeństwa i porządku na wieży widokowej. Burmistrz Wolsztyna wydał oświadczenie w tej sprawie.

„Z ubolewaniem potwierdzam fakt, iż do internetu wydostał się fragment zapisu z wewnętrznego monitoringu wizyjnego należącego do Urzędu Miejskiego w Wolsztynie. O powyższym fakcie poinformowałem organy ścigania. Dla dobra sprawy w chwili obecnej nie możemy udzielać żadnych innych informacji”

Zostały już wdrożone niezbędne procedury celem wyeliminowania podobnych incydentów w przyszłości” – napisał.

Jak podaje RMF FM, śledztwo prokuratury może być prowadzone pod kątem art. 191a. Kodeksu karnego, który dotyczy „utrwalania lub rozpowszechniania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody”. Grozi za to kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia, ale wnioski o ściganie musiałyby złożyć osoby poszkodowane.

Z kolei za „dopuszczenie się nieobyczajnego wybryku w miejscu publicznym” grozi kara aresztu, grzywna do 1,5 tysiąca złotych lub nagana.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Matka miała przesłać księdzu nagie zdjęcia swojej 14-letniej córki. Jest akt oskarżenia

Skandal w parafii w Kurowie (woj. lubelskie). Były proboszcz został oskarżony o nakłanianie małoletniej do seksu i prezentowanie jej treści pornograficznych. Oskarżona jest też matka dziewczynki, która miała wysyłać księdzu erotyczne zdjęcia córki. Obojgu grozi do 10 lat więzienia.

Zarówno ksiądz, jak i matka dziewczynki trafili do aresztu. Akt oskarżenia w ich sprawie trafił już do sądu w Puławach. Sprawa dotyczy sfery intymnej małoletniej, dlatego prokuratorskie uzasadnienie zostało utajnione. 

„Do Sądu Rejonowego w Puławach wpłynął akt oskarżenia, w którym są zarzucane przestępstwa mężczyźnie, osobie duchownej oraz matce małoletniej pokrzywdzonej. Są to czyny przeciwko wolności seksualnej” – powiedziała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie Barbara Markowska.

O sprawie poinformował m.in. „Dziennik Wschodni”. Duchowny miał mieć problem z alkoholem. Przerwał posługę, jednak powrócił na łono Kościoła, kiedy zakończył terapię. Kuria o korespondencji proboszcza z nieletnią dowiedziała się na początku marca 2019 roku. Kapłan został wtedy odwołany z funkcji proboszcza.

Duchowny miał wysyłać dziewczynce zdjęcia przez dwa lata – od 2016 do 2018 roku. Według aktu oskarżenia ksiądz prezentował „małoletniej poniżej 15. roku życia treści pornograficzne w postaci zdjęć męskich narządów płciowych”.

MMS-y wysyłał na telefon dziecka. Pisał także SMS-y, w których proponował dziewczynce obcowanie płciowe oraz oferował „udział w utrwalaniu treści pornograficznych”.

Mężczyzna pisał także do 39-letniej matki dziewczynki, którą nakłaniał, aby prezentowała mu treści pornograficzne z udziałem córki. W SMS-ach prosił kobietę o to, by przesłała mu zdjęcia narządów rodnych dziecka.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

USA: Nauczycielka skazana na 20 lat więzienia za seks z 13-letnim uczniem

Brittany Zamora uprawiała seks z 13-latkiem, a jego młodszego kolegę zmuszała do patrzenia na to. Kobieta przekonywała w sądzie, że jest dobrym człowiekiem, który popełnił błąd. Została jednak skazana na 20 lat więzienia.

Była nauczycielka została w piątek skazana na najniższy wymiar kary – 20 lat więzienia za wielokrotny seks z 13-letnim chłopcem, jednym ze swoich uczniów. Kobieta przyznała się do zarzucanych jej czynów – aktów seksualnych z nieletnim, usiłowania molestowania i nieobyczajnych czynów w miejscu publicznym. Drugi z zarzutów dotyczy sytuacja, kiedy Zamora namówiła młodszego, 11-letniego kolegę swojej ofiary, by został w sali i obserwował stosunek seksualny.

– Jestem dobrym człowiekiem, popełniłam błąd i żałuję go – mówiła przed sądem. – Staram się żyć zgodnie z prawe, przestrzegać przepisów. Nie jestem zagrożeniem dla społeczeństwa – przekonywała. Zamora przepraszała też swoje ofiary i ich bliskich za wyrządzone im krzywdy. Stwierdziła również, że to, co zrobiła, nie było do niej podobne i chciałaby udać się na terapię. Kobieta chce też uzyskać nowe wykształcenie w więzieniu, by po wyjściu na wolność podjąć nowy zawód.

„Chcę cię codziennie”

Do aresztowania doszło w marcu 2018 roku, kiedy rodzice 13-letniego wówczas chłopca odkryli, że Zamora uprawia seks z ich synem. Stało się tak dzięki aplikacji monitorującej jego telefon komórkowy. Aplikacja wykryła, że w wiadomościach chłopca coraz częściej pojawia się słowo „seks” i zaalarmowała o tym rodziców.

Rodzice chłopca znaleźli w jego telefonie wiadomości od 27-letniej kobiety, a także jej nagie zdjęcia. „Chcę cię codziennie, bez limitu” – pisała do 13-latka. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że „flirt” zaczął się na czacie klasowym, a później do spotkań Zamory z chłopcem dochodziło od 1 lutego do 8 marca. Seks z chłopcem miała uprawiać co najmniej trzy razy.

Matka Zamory: Ona nie jest potworem

– Zamora wabiła chłopców, zdobywała ich zaufanie i wykorzystywała wyłącznie do tego, by spełnić swoje pragnienia seksualne. Używała swojej władzy, by ich molestować – powiedziała matka młodszego z chłopców.

Starszy z chłopców i jego rodzina nie byli obecni na ogłoszeniu wyroku. Oświadczenie w ich imieniu odczytała prawniczka. Matka chłopca napisała, że nienawidzi byłej nauczycielki, za to, co zrobiła jej dziecku, a ojciec zapewniał, że rodzina „pokona” Zamorę, a ich syn „dorośnie i będzie miał dobre życie”.

Na sali sądowej była matka kobiety, która przekonywała, że jej córka nie jest potworem i była porzucona przez ojca.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Ojciec skazany za seks z córką

40-latek z Nebraski został skazany na dwa lata więzienia za to, że poślubił biologiczną córkę. Mężczyzna przyznał się także do utrzymywania stosunków seksualnych z 21-latką – podał „New York Post”. Z ustaleń policji wynika, że to córka wyśledziła 40-latka, po tym jak poprosiła matkę, by ta zdradziła jej, kto jest jej biologicznym ojcem. Spotkanie, do którego doszło trzy lata temu, zorganizowała matka dziewczyny. Początkowo oboje próbowali nawiązać naturalne relacje ojciec-córka, ale we wrześniu ubiegłego roku ich kontakty stały się kazirodcze.

Jak donosi „New York Post”, powołując się na lokalne media, które dotarły do uzasadnienia wyroku, podłożem takiego zachowania miała być „zazdrosna rywalizacja z przyrodnią siostrą o to, kto mógłby uprawiać seks z ojcem”.

W trakcie postępowania sądowego, prawnik oskarżonego mężczyzny powiedział, że jego klient jest zakłopotany tym, co się stało i żałuje, że w ogóle do tego doszło. Adwokat starał się także wykazać, że ojciec dziewczyny „doznał urazu mózgu” i nie był w stanie poprawnie ocenić swoich niezdrowych relacji z córką.

Sąd ostatecznie skazał 40-latka na dwa lata więzienia i dodatkowy, roczny nadzór po odbyciu kary.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Żory: dziadek zgwałcił 12-letnią wnuczkę. Gotowy akt oskarżenia

Do Sądu Rejonowego w Żorach trafił akt oskarżenia przeciwko 58-letniemu mężczyźnie. Według prokuratury zgwałcił on swoją 12-letnią wnuczkę. W przeszłości miał także wykorzystać seksualnie swoją córkę. 30 czerwca ubiegłego roku, 58-latek od rana pił alkohol. W nocy zakradł się do łóżka 12-letniej wnuczki, która nocowała u dziadków. Położył się obok niej i wykorzystał ją seksualnie. Wybudzona ze snu dziewczynka przerażona uciekła do babci – informuje portal nowiny.rybnik.pl.

Dwa dni później rodzice dziewczynki, którzy dowiedzieli się o tym, co się wydarzyło w domu dziadków 12-latki, zawiadomili o wszystkim policję.

– 3 lipca śledczy przeprowadzili pierwsze czynności. Dziewczynkę przesłuchano w obecności biegłego psychologa. Na podstawie zeznań dziecka i opinii specjalisty stwierdzono, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że doszło do wykorzystania seksualnego osoby małoletniej – powiedziała portalowi nowiny.rybnik.pl prok. Edyta Hraciuk-Tomecka z Prokuratury Rejonowej w Żorach. Podejrzanego poddano badaniom psychiatrycznym. Stwierdzono, że w momencie popełniania przestępstwa był całkowicie poczytalny.

Mężczyzna – jak informuje portal nowiny.rybnik.pl – przyznał się do winy. Tłumaczył się, że był pijany. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia. – Na procesie wystąpię raczej o karę bliską górnej granicy, bo czyn był drastyczny. Rodzina przeżywa ogromną traumę. Tego rodzaju przestępstwa bolą szczególnie, gdy ich sprawcami są osoby najbliższe – przyznała portalowi prok. Hraciuk-Tomecka.

Według ustaleń „Dziennika Zachodniego”, w trakcie śledztwa także dorosła córka mężczyzny oskarżyła ojca o gwałt, którego miał się na niej dopuścić w latach 90., gdy była jeszcze nieletnia. Mężczyzna początkowo usłyszał zarzut także w tej sprawie, ale ostatecznie ten wątek śledztwa umorzono.

– Sprawę umorzono z powodu przedawnienia – poinformowała prokurator.

58-latek od lipca przebywa w areszcie tymczasowym.
Źródło info i foto: wp.pl

Lublin: 25-latek wyrzucił partnerkę przez okno z czwartego piętra

25-latek z Lublina miał wypchnąć z okna swoją partnerkę, która nie chciała uprawiać z nim seksu. Jarosław B. odpowie za usiłowanie zabójstwa.

Do Sądu Okręgowego w Lublinie trafił właśnie akt oskarżenia w sprawie tragicznego zdarzenia, do którego doszło na początku lipca na osiedlu Kruczkowskiego. Jarosław B. oraz jego partnerka wynajmowali mieszkanie w tej części miasta. Jak podaje Dziennik Wschodni, para była ze sobą od siedmiu lat, a ich związek był bardzo burzliwy. Wyboru partnera nie akceptowała matka kobiety. Jarosław B. miał się wielokrotnie zachowywać agresywnie wobec swojej wybranki. Z akt śledztwa wynika, że podczas jednej z wycieczek rowerowych zrzucił kobietę z roweru. Między partnerami wielokrotnie dochodziło także do awantur oraz zdrad. Z ustaleń funkcjonariuszy pracujących nad sprawą wynika, że zarówno Jarosław B. jak i jego partnerka nadużywali amfetaminy i alkoholu.

Feralnego dnia para miała spotkać się na stacji benzynowej i wypić po piwie, a potem udać się do mieszkania. Według Dziennika Wschodniego 25-latek nabrał ochoty na seks, a partnerka nie chciała się na to zgodzić. Doszło do awantury, mężczyzna mimo protestów zaczął rozbierać partnerkę. Kiedy ta broniła się, Jarosław B. miał ją chwycić za biodra i wyrzucić przez okno z czwartego piętra. Kobieta upadła na chodnik. Policję wezwali przechodnie, którzy widzieli jak partnerka Jarosława B. wypada przez okno. Kobieta powiedziała policji, że była na imprezie, podczas której piła alkohol i brała narkotyki. Została przewieziona do szpitala, gdzie przeszła poważną operację. Miała połamane żebra i kręgosłup, a także pękniętą nerkę i wątrobę. Przeżyła, ale nie wiadomo, kiedy wróci do pełni zdrowia.

Jarosław B. twierdzi, że uprawiał seks z dziewczyną, po czym zasnął, a gdy się obudził kobiety nie było już w domu. 25-latkowi grozi kara do 25 lat więzienia lub dożywocie za usiłowanie zabójstwa.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Kolejna seksafera w USA. Nauczycielka spała z uczniami

Kolejna seksafera z udziałem nauczycielki w Stanach Zjednoczonych. Młoda nauczycielka wraz z przyjaciółką zostały oskarżone o uprawianie seksu z nieletnimi uczniami. 24-letnia Talia Sisco i 23-letnia Tina Pourani zostały nazwane „dewiantkami seksualnymi” – mówił jeden ze śledczych zajmujący się sprawą.

Kalifornijskie dzienniki opisały ze szczegółami sprawę romansów dorosłych kobiet z chłopcami w wieku 15-16 lat. Nauczycielka z Bernal Intermediate School wraz z przyjaciółką przechwalały się tym, ilu nastolatków udało im się „zaliczyć”. Policyjne śledztwo, które trwało od kwietnia br., doprowadziło do zatrzymania kobiet w czwartek 7 czerwca.

Seksafera w Kalifornii

Jak podaje ABC 7 News, kobiety podrywały nieletnich w mediach społecznościowych. Najpierw nawiązywały znajomość i wzbudzały zaufanie, a następnie z wybranymi nastolatkami, umawiały się. –Jesteśmy przekonani, że jest jeszcze czwarta ofiara, co do której mamy pewne dowody, ale nie została ona jeszcze zidentyfikowana. Szukamy też osób, które mogły współpracować z tymi kobietami – mówi szeryf Laurie Smith.

Nauczycielka w rękach policji

Dyrekcja Bernal Intermediate School po tym, jak sprawa wyszła na jaw, postanowiła zawiesić młodą nauczycielkę. Teraz o jej przyszłości zdecyduje sąd.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

USA: Aktorka Allison Mack zatrzymana. Miała zmuszać kobiety do seksu z szefem sekty

Allison Mack, aktorka znana z serialu „Smallville” została zatrzymana w USA. Jest podejrzana o to, że rekrutowała kobiety, a następnie zmuszała je do seksu z szefem organizacji Nxivm, uważanej za sektę. Keith Raniere, szef grupy został zatrzymany w marcu w Meksyku. Oficjalnie Nxivm było firmą oferującą szkolenia w rozwoju osobistym. Tak naprawdę Raniere miał zmuszać kobiety do niewolniczej pracy i do uprawiania z nim seksu. Tatuował także na ich ciałach swoje inicjały.

Allison Mack jest podejrzana o to, że rekrutowała do tej organizacji kobiety, a następnie zmuszała je do seksu z Ranierem. Miała za to otrzymywać pieniądze i inne korzyści.

Aktorka stawiła się przed nowojorskim sądem w piątek. Nie przyznała się do zarzutów. Sąd postanowił, że trafi do aresztu. Jeżeli zarzuty okażą się prawdziwe, 35-latka może trafić do więzienia na 15 lat.

Prokuratorzy twierdzą, że organizacja miała charakter „piramidowy”. Jej członkowie płacili tysiące dolarów za to, żeby być wyżej w jej hierarchii.

W organizacji Nxivm powstała też mniejsza grupa o nazwie DOS, co jest rozwinięciem łacińskiego skrótu Dominus Obsequious Sororium. Niektórzy członkowie byli „mistrzami”, a inni „niewolnikami”. Allison Mack miała w jej hierarchii stać na drugim miejscu, tuż za Keithem Ranierem.

Śledczy twierdzą, że Raniere miał od 15 do 20 partnerek seksualnych. Kobietom nie wolno było między sobą rozmawiać o swoich relacjach. Niektóre z kobiet godziły się na to, ponieważ członkowie organizacji posiadali kompromitujące je materiały. Dodatkowo musiały trzymać się restrykcyjnych diet, gdyż Raniere preferował chude kobiety.

Historię organizacji ujawnił w październiku 2017 roku „New York Times”, zamieszczając wywiady z byłymi członkami i ich rodzinami. Nxivm na swojej stronie internetowej wydało oświadczenie, że współpracuje z władzami po to, żeby pokazać „swoją niewinność i prawdziwy charakter”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

26-letnia nauczycielka Arkansas utrzymywała kontakty seksualne ze swoimi uczniami

Jessie Goline z Jonesboro (stan Arkansas) jest podejrzewana o utrzymywanie kontaktów seksualnych z co najmniej czterema uczniami. Nauczyciele sztuki postawiono zarzuty w związku z jedną sprawą, gdyż tylko jeden z jej partnerów miał mniej niż 18 lat.

Do kontaktów seksualnych nauczycielki z uczniami miało dochodzić od stycznia do kwietnia 2016 roku. Jessie Goline, jak ustalili śledczy, uprawiała w tym czasie seks z czterema uczniami z dwóch szkół. 20 września kobietę zatrzymała policja. Zatrzymana twierdzi, że nie wiedziała, jak młodzi są chłopcy. W czasie zeznań przekonywała także, że nie chce stracić męża.

Czterech uczniów poinformowało, że wymieniało z nauczycielką osobiste SMSy. Kobieta miała wysyłać uczniom także swoje zdjęcia. Do intymnych kontaktów dochodziło m.in. w mieszkaniu 26-latki.

Postępowanie przeciwko kobiecie rozpoczęło się od zgłoszenia rodzica, który oskarżył kobietę o kontakty seksualne z kilkoma uczniami. Policja została powiadomiona w momencie, gdy kobieta zaczęła otrzymywać groźby od rodziców uczniów.

Jessie Goline usłyszała jeden zarzut molestowania seksualnego, ponieważ tylko jeden z jej kochanków ma poniżej 18 lat. Kobieta twierdzi, że nastolatek podawał się za starszego. Kobieta przed sądem stanie 31 października. Grozi jej od 10 do 40 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: onet.pl