Chicago: Ksiądz oczyszczony z zarzutów pedofilii

Pierwszą mszę po oczyszczeniu z zarzutów pedofilii odprawił w chicagowskiej parafii St. Sabina ksiądz Michael Pfleger (72 l.). Kapłan został właśnie oczyszczony przez archidiecezję z zarzutów o pedofilię. Swoje śledztwo w tej sprawie prowadzi nadal policja.

Dla wiernych parafii St. Sabina na chicagowskim South Side ta msza była wydarzeniem. Do kościoła wrócił ich ukochany duszpasterz – ksiądz Michael Pfleger. Na stopnie ołtarza nie wstępował przez ostatnie pięć miesięcy. W styczniu został zawieszony z powodu zarzutów dwóch braci, którzy twierdzili, że Pfleger wykorzystywał ich seksualnie, w latach 70. XX wieku, gdy byli dziećmi. Później do oskarżeń dołączył kolejny mężczyzna, który oskarżył Pflegera o molestowanie w 1979 roku, gdy miał 18 lat. W ubiegłym miesiącu Archidiecezja Chicagowska oświadczyła, że jej dochodzenie nie wykazało wystarczających dowodów, by podejrzewać go o seksualne wykorzystywanie dzieci.

– Ostatnie pięć miesięcy to była dla mnie kolejka górska gniewu, depresji i bólu – mówił w czasie mszy ksiądz Pfleger łamiącym się głosem.

Ksiądz Michael Pfleger zasłynął m.in. tym, że w 2008 roku podczas kampanii prezydenckiej Baracka Obamy (60 l.) wyśmiewał jego głównego przeciwnika, Hillary Clinton (74 l.). Jego parafia jest zdominowana przez czarnoskórą społeczność, a on sam posłużył reżyserowi Spike`owi Lee (64 l.) za pierwowzór jednej z postaci w filmie „Chi-raq” z 2015 roku, granej przez Johna Cusacka (55 l.). Kiedy został oskarżony, parafianie pikietowali w jego obronie i dosłownie zasypali archidiecezję listami i telefonami.

Ostatecznie archidiecezja zakończyła postępowanie. Swoją procedurę zakończył też Departament ds. Dzieci i Usług Rodzinnych stanu Illinois, który nie odkrył dowodów na wykorzystywanie dzieci. Swoje postępowanie prowadzi nadal policja, ale jak twierdzi prokurator stanu Cook County Kim Foxx (49 l.) – jej biuro nie otrzymało do tej pory

żadnych informacji w celu sprawdzenia lub ustalenia, czy zarzuty karne są właściwe. Policja ustaliła jednak, że w grudniu ubiegłego roku jeden z braci – oskarżycieli, dziś 60-letni wysłał do księdza list z żądaniem wypłaty $20 tys.
Źródło info i foto: se.pl

Zmarł Józef Wesołowski

Nie żyje były arcybiskup Józef Wesołowski. Były nuncjusz na Dominikanie, oskarżany o seksualne wykorzystywanie dzieci, zmarł dziś nad ranem w Watykanie. Informację o śmierci byłego hierarchy podał mieszkający we Włoszech ksiądz Piotr Studnicki. W oficjalnym komunikacie biuro prasowe Watykanu poinformowało o śmierci byłego arcybiskupa Józefa Wesołowskiego. Zapowiedziano również przeprowadzenie sekcji zwłok i zawiadomienie opinii publicznej o jej rezultacie.

Józef Wesołowski został znaleziony rano martwy w swoim mieszkaniu na terenie Watykanu. Z pierwszych oględzin ciała wynika, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych. Mimo to prokurator watykański zarządził sekcję zwłok, która będzie przeprowadzona jeszcze dzisiaj. Jej wyniki zostaną podane do publicznej wiadomości.

O wszystkim poinformowano Ojca Świętego – czytamy w komunikacie. Nie ma w nim natomiast mowy o wydarzeniach związanych z byłym nuncjuszem: skandalem pedofilskim, z powodu którego został on odwołany przed dwoma laty z placówki na Dominikanie. Były nuncjusz został również pozbawiony tego urzędu i tytułu arcybiskupa. Oczekiwał na proces karny w Watykanie, którego miał obywatelstwo.

Józef Wesołowski zmarł w wieku 67 lat. Dzień po swoich urodzinach, 16 lipca tego roku, miał stanąć przez watykańskim trybunałem karnym i odpowiedzieć na szereg zarzutów z pedofilią i pornografią dziecięcą na czele. Nie stawił się jednak w sądzie, ponieważ dzień wcześniej został odwieziony do szpitala z powodu nadużycia lekarstw i alkoholu.

Proces odłożono, nie ustalając daty następnej rozprawy. Józef Wesołowski, pracujący od 1980 w watykańskiej dyplomacji, był ostatnio nuncjuszem apostolskim na Dominikanie. W lecie 2013 roku papież Franciszek odwołał go z tej placówki, po tym, jak ukazały się dokumenty na temat skłonności seksualnych arcybiskupa. Po powrocie do Rzymu hierarcha stanął przed sądem w Kongregacji Nauki Wiary, której podlegają sprawy pedofilii. Wymierzyła mu ona najwyższy wymiar kary w Kościele, czyli wykluczenie ze stanu duchownego. We wrześniu ubiegłego roku został aresztowany na terenie Watykanu na wniosek prokuratora, przegotowującego jego proces karny. Zdecydowano się na to z obawy przed ucieczką arcybiskupa.
Żródło info i foto: Dziennik.pl