Zatrzymani za wyłudzenia podatku VAT na obrocie paliwami

Śląscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą rozbili grupę przestępczą zajmującą się karuzelowym obrotem paliwami. W ten sposób przestępcy narazili Skarb Państwa na uszczuplenie w podatku VAT na kwotę nie mniejszą niż 24,5 miliona złotych. Śledczy zatrzymali w tej sprawie kolejne 3 osoby. Do tej pory zarzuty usłyszało w sumie 5 osób.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali 3 członków grupy przestępczej, która zajmowała się wyłudzaniem podatku w obrocie paliwami między innymi olejem smarowym, paliwem lotniczym i innymi wyrobami ropopochodnymi. Przestępczy proceder trwający od 2011-2017 roku polegał na zmianie przeznaczenia towaru na inny jego rodzaj i wysyłaniu go za granicę, aby ominąć obowiązek odprowadzenia podatku VAT. W ten sposób przestępcy narazili Skarb Państwa na uszczuplenie w podatku VAT w kwocie nie mniejszej niż 24,5 miliona złotych. Do zatrzymań dwóch mężczyzn i kobiety w wieku 32-62 lat doszło w 3 miejscach w kraju: w Smolnicy (powiat gliwicki), Toruniu oraz okolicach Warszawy.

Sprawę prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. Sprawcy usłyszeli już zarzuty wystawiania i przyjmowania fikcyjnych faktur VAT dokumentujących obrót towarem oraz dokonania oszustwa podatkowego. Zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego, zakazu kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi, zakazu opuszczenia kraju, a 2 osoby zostały objęte także policyjnym dozorem.

Wcześniej w tej sprawie zarzuty usłyszało także 2 innych podejrzanych, którzy zostali tymczasowo aresztowani.
Źródło info i foto: Policja.pl

Służby przejęły 10 mln nielegalnych papierosów

Służby zabezpieczyły nadany w Chinach ładunek, zawierający 10 mln nielegalnych wyrobów tytoniowych ze znakami znanej zagranicznej marki tytoniowej. Wstępnie oszacowano wartość przejętego towaru na kwotę 7,5 mln zł. „Zastawkę” dla papierosów stanowiły kartony z plecakami. Gdyby ten towar trafił na rynek Skarb Państwa mógł stracić ponad 12 mln zł.

Policjanci Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z pomorską Krajową Administracją Skarbową uzyskali informację, że do Polski może przypłynąć ładunek nielegalnych papierosów. Wymiana informacji i współpraca pomiędzy służbami pozwoliła ustalić kontener zawierający nielegalny towar na terenie portu w Gdańsku. Według dokumentacji przewozowej, nadany w Chinach ładunek, miały stanowić plecaki, które następnie drogą lądową miały trafić na Ukrainę.

Dzięki urządzeniom skanującym KAS, funkcjonariusze potwierdzili swoje podejrzenia i następnie otworzyli kontener. Jak się okazało wewnątrz, za „zastawką” z kartonów zawierających deklarowane w dokumentach plecaki, znajdowały się paczki z papierosami. Po dokładnym sprawdzeniu funkcjonariusze stwierdzili, że w kontenerze było 10 milionów nielegalnych papierosów ze znakami towarowymi znanej zagranicznej marki tytoniowej.

Według szacunków funkcjonariuszy wartość przejętego ładunku to 7,5 miliona złotych. Natomiast gdyby ten towar trafił na rynek Skarb Państwa straciłby ponad 12 milionów złotych.

Dalsze czynności w sprawie prowadzi Pomorski Urząd Celno-Skarbowy w Gdyni wspólnie z Prokuraturą Rejonową Gdańsk-Śródmieście.
Źródło info i foto: Policja.pl

Akcja CBŚP i KAS. Sfałszowali faktury o wartości ponad 2 miliardów złotych

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej i Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali cztery osoby, które są oskarżone o sfałszowanie faktur o wartości ponad dwóch miliardów złotych. Straty Skarbu Państwa to co najmniej 387 milionów złotych. Trzech podejrzanych zostało aresztowanych, grozi im do 25 lat pozbawienia wolności.

Do zatrzymań doszło w ubiegłym tygodniu w woj. łódzkim, wielkopolskim i zachodniopomorskim. W sumie zatrzymano cztery osoby. Podejrzani mieli wprowadzić do obrotu faktury o wartości ponad dwóch miliardów złotych.

Stworzyli „hurtownie faktur”

Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy tworzyli „hurtownie faktur”, czyli spółki nieprowadzące realnej działalności, które wykorzystywano do wystawiania faktur nieodzwierciedlających rzeczywistych zdarzeń  gospodarczych. Do spółek rekrutowano tzw. „słupy”, czyli osoby, które  zgadzały się na wykorzystanie swoich danych osobowych do przestępczej działalności. Posługiwano się także fałszywymi paszportami nieistniejących obywateli Włoch.

Z usług  „hurtowni faktur” korzystały podmioty, które sprzedawały na stacjach paliw olej smarowy i preparat smarowy jako pełnowartościowy olej napędowy. Dla stworzenia pozorów legalnej działalności kwoty, jakie wynikały z nierzetelnych faktur, były częściowo wpłacane na rachunki bankowe „hurtowni” po czym wypłacane w gotówce i zwracane wpłacającym.

Przeszukania mieszkań, gotówka w wielu walutach

W  ramach akcji funkcjonariusze przeszukali miejsca zamieszkania osób zatrzymanych oraz dwa inne mieszkania. Ponadto zabezpieczyli dokumenty znajdujące się w siedzibie jednej ze spółek oraz w dwóch biurach rachunkowych, a także zajęli dwa samochody oraz gotówkę w  
różnych walutach.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wystawiania lub używania nierzetelnych faktur oraz prania pieniędzy. Według śledczych w wyniku działalności grupy Skarb Państwa stracił co  najmniej 387 mln zł.

Decyzją sądu trzech podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych, a w toczącym się śledztwie środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania  objęły 15 osób. Sprawa ma charakter rozwojowy. Działania, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie, prowadzą policjanci z Zarządu CBŚP w Olsztynie wspólnie z funkcjonariuszami  
Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Przejęto 17 ton nielegalnego tytoniu

Policjanci z Bielska-Białej ujawnili prawie 17 ton tytoniu bez polskich znaków akcyzy. Straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconej akcyzy i VAT-u, gdyby tytoń trafił na czarny rynek, mogłyby sięgnąć kwoty ponad 9 milionów złotych. Na wniosek śledczych sąd aresztował podejrzanego o paserstwo akcyzowe 32-latka na okres 3 miesięcy. Grozi mu kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.

4 czerwca br. około godziny 17:45 policjanci z bielskiej grupy Speed na ulicy Żywieckiej w Buczkowicach zatrzymali do kontroli drogowej TIR-a. Podczas czynności służbowych siedzący za kierownicą 32-letni mieszkaniec województwa śląskiego zachowywał się nerwowo, wyraźnie niepokojąc się policyjną kontrolą. Stróże prawa postanowili przyjrzeć się bliżej przewożonemu przez niego towarowi. Gdy skontrolowali przewożony ładunek, okazało się, że naczepa ciągnika siodłowego jest wyładowana suszem tytoniowym bez polskich znaków akcyzy.

Po odkryciu kontrabandy mundurowi powiadomili dyżurnego bielskiej komendy, a na miejsce udali się śledczy z Wydziału do walki z przestępczością gospodarczą i wydziału kryminalnego bielskiej komendy. Kierowca ciężarówki został zatrzymany, a pojazd z nielegalnym tytoniem został odholowany i zabezpieczony na policyjnym parkingu. W czynnościach uczestniczyli także funkcjonariusze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, którzy po zakończeniu oględzin pojazdu i nielegalnego ładunku przejęli zabezpieczony tytoń do dyspozycji swojego urzędu.

Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie 32-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut paserstwa akcyzowego, za które grozi mu kara pozbawienia wolności nawet 5 lat oraz wysoka grzywna. Na wniosek śledczych sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Postępowanie w sprawie przestępstwa skarbowego pod nadzorem prokuratury prowadzą śledczy z wydziału zwalczającego przestępczość gospodarczą bielskiej komendy oraz inspektorzy Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach.
Źródło info i foto: Policja.pl

Przejęto nielegalne papierosy o wartości 15 mln złotych

Funkcjonariusze CBŚP i KAS przejęli ponad 20,6 mln sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy, wartych blisko 15,5 mln zł. Nielegalny towar ukryty był na naczepie samochodu ciężarowego oraz w hali towarowej. Do sprawy zatrzymano 67-letniego mężczyznę, który w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola usłyszał zarzuty karno-skarbowe. Gdyby towar trafił do obrotu straty Skarbu Państwa mogłyby wynieść ponad 25 mln zł.

Policjanci z Zarządu w Warszawie Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z funkcjonariuszami mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) na jednym z warszawskich parkingów skontrolowali samochód ciężarowy z naczepą. Okazało się, że za skrzyniami z ziemniakami ukryte było prawie 9 mln sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy. Kierowca pojazdu został zatrzymany do wyjaśnienia, a towar zabezpieczony.

Funkcjonariusze przeszukali także mieszkanie zatrzymanego mężczyzny oraz jedną z hal magazynowych znajdującą się w Nowym Dworze Mazowieckim. Tam znaleźli kolejne nielegalne wyroby tytoniowe tych samych marek, tj.: 11,6 mln sztuk papierosów.

Łącznie zabezpieczono ponad 20,6 mln sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy. Śledczy oszacowali wartość przejętej kontrabandy na kwotę blisko 15,5 mln zł. Wszystko wskazuje na to, że nielegalny towar miał trafić na czarny rynek w kraju. Gdyby został wprowadzony do obrotu straty Skarbu Państwa mogłyby wynieść ponad 25 mln zł.

67-letni kierowca pojazdu jest dobrze znany policjantom, ponieważ w przeszłości był zatrzymywany za kradzieże z włamaniem. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola przedstawiono mu zarzuty karno-skarbowe.
Źródło info i foto: Policja.pl

W Terespolu zabezpieczono ogromną kontrabandę. Ponad 1.8 mln paczek papierosów

Przemyt blisko 2,5 mln paczek papierosów o szacunkowej wartości prawie 37 mln zł udaremnili na kolejowym terminalu przeładunkowym w gminie Terespol (Lubelskie) funkcjonariusze SG i KAS. Kontrabanda wjechała do Polski z Białorusi w trzech kontenerach. To największy w historii przemyt papierosów przechwycony przez Straż Graniczną i Krajową Administracją Skarbową – poinformowały w piątek obie służby we wspólnym komunikacie.

W działaniach brali udział funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału SG i placówki granicznej w Terespolu (Nadbużański Oddział SG) oraz KAS z Białegostoku. Chodziło o sprawdzenie informacji o tym, że na terenie terminala przeładunkowego zlokalizowanego niedaleko granicy z Białorusią, mogą być znaczne ilości papierosów z przemytu.

Papierosy w kontenerach kolejowych

Podczas sprawdzania trzech wytypowanych kontenerów, które wcześniej wjechały do Polski pociągiem z Białorusi i miały zawierać ładunek wermikulitu (minerał używany np. w ogrodnictwie) i elementów grzewczych okazało się, że są one wypełnione papierosami. Łącznie zabezpieczono blisko 2,5 mln paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy, wartych około 37 mln zł.

Gdyby nielegalny towar trafił do sprzedaży w kraju, Skarb Państwa straciłby ponad 60 mln zł – podały służby w komunikacie. Sprawa wyjaśniana jest w śledztwie, które nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.

Kontenery kolejowe to nowy sposób grup przestępczych przemycających ze Wschodu na Zachód nielegalne papierosy.

Poprzedni rekord

W lutym w podobnej, wspólnej akcji podlaska SG i KAS udaremniły przemyt łącznie ponad 1,8 mln paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy, które wjeżdżały do Polski w dwóch ciężarówkach skontrolowanych na drogowym przejściu granicznym z Białorusią w Kuźnicy (Podlaskie). Obie ciężarówki wjeżdżały do kraju razem i miały przewozić transporty desek.

Wartość kontrabandy została oszacowana na blisko 27,6 mln zł i był to wówczas największy – pod względem ilości i wartości papierosów – taki przemyt w kraju. Zatrzymano trzy osoby, oprócz obu kierowców – również ich zmiennika. Wszyscy są Polakami, zostali tymczasowo aresztowani. Śledztwo w tej sprawie, prowadzone przez SG, nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Białymstoku.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Przejęto tony suszu i krajanki tytoniowej

Tony suszu i krajanki tytoniowej, a także maszyny do ich suszenia i przetwarzania zabezpieczyli policjanci Wydziału Kryminalnego krośnieńskiej komendy. Straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego szacuje się na ponad 5 milionów złotych. Do sprawy zatrzymano 41-letniego mężczyznę. Na wniosek prokuratora prowadzącego śledztwo, Sąd Rejonowy w Krośnie Odrzańskim zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt.

Policjanci Wydziału Kryminalnego krośnieńskiej komendy udaremnili wprowadzenie do obrotu blisko 7 ton nielegalnego tytoniu. W poniedziałek (8 marca) funkcjonariusze weszli na teren posesji w jednej z miejscowości w gminie Krosno Odrzańskie, gdzie w budynkach gospodarczych ujawnili działającą krajalnię tytoniu. W pomieszczeniach znajdowały się maszyny służące do suszenia i rozdrabniania tytoniu, a także kartony z liśćmi tytoniu, rozdrobiony susz oraz worki z gotową krajanką. Łącznie policjanci zabezpieczyli 2 tony suszu tytoniowego oraz blisko 5 ton krajanki tytoniowej. Do sprawy policjanci zatrzymali 41-letniego mieszkańca powiatu zielonogórskiego. Gdyby nielegalny tytoń trafił na rynek, Skarb Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego straciłby ponad 5 milionów złotych. W środę (10 marca) 41-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Krośnie Odrzańskim na czynności. Sąd Rejonowy w Krośnie Odrzańskim na wniosek prowadzącego śledztwo prokuratora, zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Sprawa ma charakter rozwojowy.

41-latkowi zarzuca się uchylanie się od opodatkowania przez nieujawnienie właściwemu organowi przedmiotu opodatkowania, jakim była produkcja wyrobów akcyzowych w postaci suszu tytoniowego oraz krajanki tytoniowej, a następnie prowadzenie takiej działalności nie składając deklaracji podatkowych przez co nie ujawnił podstawy opodatkowania i tym samym naraził Skarb Państwa na uszczuplenie należnego podatku akcyzowego na ponad 5 milionów złotych. Zgodnie z kodeksem karnym skarbowym, za ten czyn grozi wysoka grzywna albo kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 10, albo obie kary łącznie. Ponadto usłyszał on także zarzut wytwarzania wyrobów tytoniowych znacznej wartości bez wymaganego ustawą wpisu do rejestru producentów wyrobów tytoniowych, za który grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Źródło info i foto: Policja.pl

CBA podsłuchiwało wiceszefa Zakładów Chemicznych Police

Wiceprezes państwowych Zakładów Chemicznych Police zdradzał poufne informacje przedstawicielowi firmy biorącej udział w wielomilionowym przetargu — wynika z materiałów CBA. Chodziło o dostawę sprzętu dla polickiego giganta. Poznaliśmy druzgocący dla wiceprezesa polickich zakładów dokument prokuratury. Mimo dowodów na nieprawidłowości menedżer nie stracił pracy.

Strategiczna spółka

Zakłady Chemiczne Police to część Grupy Azoty – strategicznej spółki Skarbu Państwa. Notowana na giełdzie firma jest jednym z największych w Europie producentów nawozów. O tym, kto w niej rządzi, decydują politycy. Od 2016 r. zakładami kierują nominaci Prawa i Sprawiedliwości na czele z Wojciechem Wardackim, uznawanym za człowieka Joachima Brudzińskiego, jednego z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego.

Jednym z zastępców prezesa Wardackiego jest Tomasz Panas, który w 2010 i 2014 r. startował w wyborach samorządowych z list PiS. W 2018 r. Radio Szczecin informowało, że menedżer jest brany pod uwagę jako potencjalny kandydat na burmistrza Polic z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Maj 2017 r. Firma rozpoczyna procedurę zakupu floty transportowej. Dla zakładów chemicznych to produkt pierwszej potrzeby, codziennie w Policach trzeba bowiem przerzucić nawet kilkaset ton nawozu, bieli czy mocznika. Czas goni, bo kończy się poprzednia umowa na leasing pojazdów, którą lata wcześniej Azoty zawarły z Toyotą. Chodzi o prawie 40 wózków widłowych, melexy, koparki, ładowarki, sztaplarki i zamiatarki.

Police powołują 17-osobową komisję, która ma wybrać dostawcę. Spływają trzy oferty: od Toyoty, firmy L. i przedsiębiorstwa E. W lipcu 2017 r. komisja wydaje rekomendację: najlepszą opcją jest zawarcie umowy z poprzednim wykonawcą, czyli Toyotą. Azoty mają zapłacić tej firmie ok. 23,5 mln zł.

Wydaje się, że sprawa jest zamknięta i pozostaje tylko podpisać umowę. Tymczasem niespodziewanie pod koniec lipca zarząd zakładów w Policach unieważnia procedurę. Pracownicy Polic zajmujący się logistyką niepokoją się. Wiedzą, że za chwilę w firmie nie będzie czym przerzucać surowca. Zastanawiają się, co stoi za decyzją zarządu.

Nie wiedzą, że w tym samym czasie Centralne Biuro Antykorupcyjne podsłuchuje już dwie osoby związane z tym przetargiem: wiceprezesa Azotów Police Tomasza Panasa (odpowiedzialnego za logistykę) oraz Adriana S., handlowca firmy L., która przegrała z Toyotą.

Adrian S. nie jest przypadkową osobą. To wspólnik syna Tomasza Panasa w innej firmie.

Gdy decydują się losy przetargu, ta trójka pozostaje z sobą w nieustannym kontakcie. Z podsłuchanych przez CBA i opisanych w dokumentach prokuratury rozmów telefonicznych wynika, że: „Tomasz Panas nie był zadowolony ze współpracy z pracownikami podległego mu pionu logistyki oraz nie był zainteresowany kontynuacją współpracy z firmą Toyota” (to dokładny cytat z pisma prokuratury).

Po skasowaniu przetargu pracownicy centrum logistyki Polic nadal próbują załatwić Azotom sprzęt. Spotykają się z kolejnymi firmami, również z L. i Toyotą. W spotkaniu z przedstawicielami japońskiego koncernu na początku bierze udział wiceprezes Panas. Szybko jednak wychodzi, trzaskając drzwiami. Jest oburzony, że skład delegacji Toyoty ma zbyt niską rangę.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Sześć osób zatrzymanych przez ABW. Wśród zatrzymanych europejski lider produkcji kebabu

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali 6 osób, które są podejrzane o udział w grupie przestępczej. Przestępcy mieli zaniżać wartość eksportowanego towaru, czym narazili Skarb Państwa na utratę 3 mln zł. Funkcjonariusze ABW i KAS przeszukali siedziby pięciu firm na terenie woj. wielkopolskiego. Zatrzymano sześć osób wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej. Podejrzani mieli zaniżać wielkość obrotu, przez co obniżali podstawę opodatkowania w podatku dochodowym oraz w VAT. Szacunkowe straty Skarbu Państwa z tego tytułu wynoszą około 3 mln zł.

Liderem grupy jest obywatel Niemiec pochodzenia tureckiego, właściciel firmy z okolic Krotoszyna handlującej mięsem na kebab na skalę europejską. Pozostali podejrzani to Turcy i Polacy. W trakcie czynności procesowych zabezpieczono gotówkę w wysokości około 14,5 mln, luksusowe samochody warte ponad 2 mln zł, laptopy, telefony komórkowe, inne nośniki danych oraz dokumentację księgową. Dokonano również blokad kont bankowych.

Lider grupy usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, prania brudnych pieniędzy i popełnienia przestępstw skarbowych. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora o jego tymczasowe aresztowanie. Pozostali zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w tej grupie. Jedna z osób odzyskała wolność po wpłaceniu 500 tysięcy złotych kaucji. Wobec reszty zastosowano poręczenia majątkowe w wysokości po 50 tysięcy złotych.

Wszyscy mają zakaz kontaktowania się ze sobą oraz ze świadkami, a także zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Czyny zarzucane podejrzanym są zagrożone karą pozbawienia wolności do nawet 10 lat. Prokuratura podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy. Niewykluczone są dalsze zatrzymania.
Źródło info i foto: wp.pl

42-latek zatrzymany za wyłudzenie blisko 3 mln złotych

Policjanci z KWP w Rzeszowie zajmujący się przestępczością gospodarczą, zatrzymali 42-letniego mieszkańca powiatu jarosławskiego, który odpowie za przestępstwa podatkowe. Mężczyzna wyłudził w 2015 roku na szkodę Skarbu Państwa blisko 3 miliony złotych. Podejrzanemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prowadzą śledztwo dotyczące wyłudzenia na szkodę Skarbu Państwa nienależnego zwrotu podatku VAT.

Przestępstwo polegało na fikcyjnych rozliczeniach transakcji zakupu i sprzedaży telefonów komórkowych oraz innego sprzętu elektronicznego, które następnie były odsprzedawane obywatelom Ukrainy w ramach procedury Tax Free.

Podejrzany, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, w tym przestępczym procederze pełnił rolę pośrednika, uczestnicząc w zakupach sprzętu elektronicznego od podmiotów, które w sposób nieprawidłowy rozliczały podatek VAT. 42-latek jako ostatni podmiot w łańcuchu dostaw występował do właściwego urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT. Jak ustalono w toku śledztwa, kwota uszczuplenia Skarbu Państwa wynosi niemal 3 miliony złotych. Te pieniądze trafiły na rachunek bankowy podejrzanego.

W miniony czwartek mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, gdzie usłyszał zarzuty wyłudzenia mienia znacznej wartości oraz przestępstw skarbowych. Wobec podejrzanego prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, zakazu opuszczania kraju połączonego z odebraniem paszportu oraz dozoru policji. Zabezpieczono majątek podejrzanego w postaci udziałów w spółce, samochodów, a także na jego nieruchomościach.

Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl