Skradziono 14 aut jednej nocy. Policjanci odzyskali 10 z nich

Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową KSP dzięki sprawnym działaniom operacyjnym odzyskali 10 z 14 skradzionych z terenu Piaseczna samochodów i zatrzymali 2 mężczyzn, którzy w Prokuraturze Rejonowej w Piasecznie usłyszeli zarzuty udziału w grupie przestępczej i dokonania kradzieży z włamaniem. Decyzją sądu 27- i 39-latek najbliższe 3 miesiące spędzą w tymczasowym areszcie.

Sprawa, nad którą pracują funkcjonariusze Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji miała swój początek z 8/9 lutego. Tej nocy załoga mundurowa z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów próbowała zatrzymać do kontroli kierującego BMW. Policjanci zauważyli, że w samochodzie byli jeszcze dwaj pasażerowie. Wszyscy zamaskowani. Niestety kierowca nie zatrzymał się do kontroli, wjechał w osiedlowe uliczki, znikając z oczu policjantom. Ci jednak nie dali za wygraną, jeżdżąc po osiedlu, odnaleźli BMW, jak się okazało, bez kierowcy i pasażerów, ale za to z tablicami rejestracyjnymi pochodzącymi od innego pojazdu. Z uwagi na podejrzenie, że samochód może pochodzić z kradzieży, został on zabezpieczony. Odnaleziono też właściwe tablice rejestracyjne, po sprawdzeniu okazało się, że nie były poszukiwane.

Sprawa wyjaśniła się następnego dnia, kiedy do policjantów z Piaseczna dotarła informacja, że z terenu jednej z firm jednej nocy zostało skradzionych 14 samochodów – 12 marki BMW, Hyundai i Lexus. Wtedy sprawę przejęli policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową KSP.

Jeszcze tego samego dnia podczas wykonywania czynności operacyjnych policjanci odnaleźli i zabezpieczyli 4 pojazdy BMW. Dwa z nich zostały zaparkowane na Wawrze, dwa kolejne policjanci odnaleźli w Nowym Dworze Mazowieckim. Funkcjonariusze ustalili też trasy przemieszczania się innych skradzionych samochodów. To pozwoliło im dotrzeć do kolejnego auta, tym razem zaparkowanego w garażu wolnostojącym w Łowiczu.

Z uwagi na szeroko zakrojone czynności operacyjne i zwiększone potrzeby logistyczne do działań włączyli się również policjanci z KPP w Piasecznie oraz Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP. Dzięki temu zostały odzyskane kolejne samochody, tym razem BMW X4 i X5. Dołączyły do nich również Lexus i Hyundai, odnalezione przy pomocy grodziskich policjantów na jednym z osiedli domów jednorodzinnych w Grodzisku Mazowieckim oraz kolejne BMW, które złodzieje ukryli w Cząstkowie, w gminie Łomianki.

Łącznie policjanci odzyskali 10 z 14 skradzionych samochodów. Właściciel oszacował wartość odzyskanego mienia na kwotę ponad 2 milionów złotych.

W trakcie prowadzonych działań funkcjonariusze zatrzymali też dwóch mężczyzn, którzy w Prokuraturze Rejonowej w Piasecznie usłyszeli zarzuty udziału w grupie przestępczej oraz dokonania kradzieży z włamaniem do 14 samochodów. Sąd na wniosek prokuratora tymczasowo aresztował 27- i 39-latka na 3 miesiące.

Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Napad przed kantorem na warszawskim Ursynowie. Trwa obława

Na warszawskim Ursynowie doszło we wtorek do napadu. Dwóch sprawców okradło mężczyznę wychodzącego z kantoru. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zabrali mu blisko pół miliona złotych. Trwa obława. Szczegóły dotyczące napadu przekazał podkom. Robert Koniuszy rzecznik Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. Funkcjonariusz poinformował, że zdarzenie nastąpiło około godziny 12.30.

– Na wychodzącego z kantoru przy al. KEN mężczyznę, napadło dwóch mężczyzn – powiedział funkcjonariusz w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Napad w Warszawie. Skradziono prawie pół miliona złotych

Policja potwierdziła, że między mężczyznami doszło do szarpaniny. Sprawcy użyli gazu, a następnie wyrwali plecak poszkodowanemu i uciekli. PAP nieoficjalnie ustaliła, że w skradzionym plecaku znajdowało się 400 tysięcy złotych i 20 tysięcy dolarów. Obecnie trwa policyjna obława.

– Na miejscu pracują technicy, którzy zabezpieczają ślady. Sprowadzono też psa tropiącego – przekazał podkom. Koniuszy.
Źródło info i foto: wp.pl

Rozbito gang paserów

Działania CBŚP i Prokuratury Okręgowej w Słupsku doprowadziły do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej składającej się z trzech odłamów. Samochody kradziono w Szwecji, Niemczech i w Polsce, następnie legalizowano je i sprzedawano. Do sprawy zatrzymano 20 osób, odzyskano 6 aut i zabezpieczono części i podzespoły samochodowe, o łącznej wartości ok. miliona zł. Zatrzymani są podejrzani m.in. o kradzieże z włamaniami, paserstwa, oszustwa czy poświadczanie nieprawdy w dokumentacji.

Policjanci z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Słupsku, prowadzą postępowanie dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie są podejrzani o kradzieże samochodów z terenu Szwecji, Niemiec i Polski. Do przestępstw dochodziło w latach 2017-2020. Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu wywodzili się głównie z Pomorza i były to trzy grupy współpracujące ze sobą. Śledczy ustalili, że członkowie grup mieli określone zadania, były osoby odpowiedzialne za znalezienie konkretnego modelu auta, jego kradzież, zorganizowanie przeróbek blacharskich czy mechanicznych. W kolejnym etapie do działań włączali się paserzy i tzw. słupy, na których rejestrowane były skradzione pojazdy. Po zalegalizowaniu samochody były sprzedawane w kraju, niczego niepodejrzewającym klientom.

Wiele miesięcy zajęło policjantom sprawdzanie w kolejnych urzędach dokumentów dotyczących wytypowanych pojazdów. Funkcjonariusze dokładnie analizowali wszystkie informacje, sprawdzali poszczególne numery, marki, a nawet kolory zarejestrowanych samochodów. Weryfikowano także osoby występujące przy rejestracji pojazdów.

Policyjne działania były prowadzone na terenie województwa pomorskiego, podlaskiego i mazowieckiego od 2021 roku. Ostatnie uderzenie nastąpiło w lutym w powiecie bytowskim, kiedy to zatrzymano 2 osoby. Łącznie w sprawie występuje 20 podejrzanych, którym zarzucane są przestępstwa m.in. kradzieży z włamaniem, paserstwa, oszustwa czy poświadczanie nieprawdy w dokumentacji. 13 osób usłyszało w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym 3 osobom zarzuca się kierowanie gangami.

Sprawa jest rozwojowa i funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Z francuskiej bazyliki skradziono relikwię Jana Pawła II

Z bazyliki Najświętszego Serca Jezusa w Paray-le-Monial w Burgundii w zachodniej Francji zniknęła relikwia św. Jana Pawła II; kawałek tkaniny poplamiony krwią papieża w czasie zamachu na jego życie w 1981 r., którą przekazał w 2016 roku krakowski arcybiskup. Lokalna prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie. Do kradzieży relikwii mogło dojść między 8 a 9 stycznia – poinformował agencję AFP mer miasta Jean-Marc Nesme w czwartek. Kradzież została zgłoszona przez kościelnego, który zamykał wieczorem katedrę – podaje agencja.

Relikwia znajdowała się w jednej z trzech kaplic bazyliki, „w małym pudełeczku, pod dzwonem”, „pod fotografią papieża – Polaka” – informują lokalne media. Relikwia została przekazana parafii przez arcybiskupa krakowskiego w 2016 r., na pamiątkę zamachu na papieża z 13 maja 1981 na pl. Św. Piotra w Rzymie. Jan Paweł II odprawił mszę w bazylice w słynącym z pielgrzymek Paray-le-Monial w 1986 r. w obecności około 150 tys. wiernych.
Źródło info i foto: interia.pl

Chorzów: Z przyszpitalnej przychodni skradziono 15 ampułek ze szczepionkami

15 ampułek ze szczepionkami przeciwko COVID-19 zniknęło z przychodni przy Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie. Kradzież została zgłoszona, zajmuje się nią policja. Zgłoszenie o kradzieży szczepionek policjanci otrzymali w czwartek około godziny 16. Wcześniej przedstawiciele szpitala próbowali szukać ich samodzielnie, licząc, że gdzieś się zawieruszyły.

– Zostaliśmy poinformowali przez przedstawicieli placówki, że z pomieszczenia w przychodni przyszpitalnej przy ulicy Strzelców Bytomskich, w którym przechowywane są leki, miała miejsce kradzież szczepionek – powiedział Sebastian Imiołczyk z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie.

Policja stara się ustalić sprawcę lub sprawców kradzieży, będzie analizowała zapisy z kamer monitoringu, zarówno szpitalnych, jak i z okolicznych ulic.

Zniknęło 15 fiolek

Jak mówi Kamil Nowak, rzecznik Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie, w miejscu, z którego zniknęły szczepionki, przechowywano ich więcej. – Ujawniliśmy brak jednego zamkniętego opakowania, czyli 15 fiolek szczepionki – powiedział.

Jak dodał, szpital przekazał zapisy monitoringu i złożył obszerne wyjaśnienia. Placówka będzie informować o postępie prowadzonych w tej sprawie czynności.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Z muzeum Singer Larenskradziono obraz Vincenta van Gogha „Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną”

Z holenderskiego muzeum Singer Laren w nocy z niedzieli na poniedziałek skradziono obraz Vincenta van Gogha „Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną”. Położona niedaleko Amsterdamu placówka była zamknięta z powodu pandemii. Obrabowanie miało miejsce dokładnie w 167. rocznicę urodzin artysty.

Jak podaje „Guardian”, wartość dzieła wynosi około pięć milionów funtów (niemal 25,5 miliona złotych). Obraz został skradziony, gdy holenderskie muzeum – podobnie jak większość placówek w kraju i w całej Europie – było zamknięte z powodu epidemii COVID-19. Złodzieje około godziny 3 nad ranem wybili szybę przy głównym wejściu. Mimo uruchomionego alarmu, zdążyli zbiec przed przyjazdem policji. Według brytyjskiego dziennika żadne inne obrazy nie zostały skradzione. Jan Rudolph de Lorm, dyrektor muzeum, przyznał, że z powodu kradzieży jest „niezwykle wkurzony” .

– Czuję wielką złość, ale także i smutek – dodał. Dzieło sztuki zrabowano w 167. rocznicę urodzin Vincenta Van Gogha.

Obraz wypożyczony był z muzeum w Groningen na północy kraju na wystawę czasową Mirror of the Soul (Zwierciadło Duszy). – To dokładnie ta sytuacja, której nie chcesz doświadczyć, kiedy wypożyczasz obraz – powiedział de Lorm. – Piękne, poruszające dzieło jednego z naszych najwybitniejszych malarzy zostało zabrane społeczeństwu. Ono musi jak najszybciej do nas wrócić, abyśmy mogli znów cieszyć się jego pięknem – dodał.

Holenderskie muzea zamknięte są od 12 marca. To część środków zapobiegawczych, aby wstrzymać epidemię w kraju. W Holandii wirusem SARS-CoV-2 zakażonych jest ponad 11 tysięcy osób.
Źródło info i foto: tvn24.pl

W stolicy Szwecji skradziono cenne dzieła Salvadora Dalego

Nieznani sprawcy staranowali rano drzwi do galerii Couleur w luksusowej dzielnicy Sztokholmu Oestermalm, zabierając 10-12 cennych rzeźb z brązu oraz rycin słynnego hiszpańskiego surrealisty Salvadora Dalego. Każda z rzeźb wyceniana jest na 200-500 tys. koron (18-47 tys. euro) – poinformował właściciel galerii Peder Enström.

Surrealistyczne rzeźby o wysokości 40-50 cm wypożyczone były ze Szwajcarii na kilkudniową wystawę, która miała zakończyć się w sobotę.

Według rzeczniczki sztokholmskiej policji Towe Haegg zdarzenie zostało zakwalifikowane jako „kradzież z włamaniem”. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po informacji od firmy ochroniarskiej. W galerii trwają oględziny, policja prowadzi analizę zapisu z kamer monitoringu. Dotychczas nikt w związku ze sprawą nie został zatrzymany.

Jak zeznali świadkowie, włamania dokonało najprawdopodobniej dwóch osobników, którzy uciekli ciemnym samochodem audi.

W opinii szwedzkiego eksperta Magnusa Bexheda mogła to być kradzież na zamówienie albo złodzieje nie do końca byli świadomi, jak działa rynek dzieł sztuki. – Dziś bardzo trudno jest sprzedać dzieło, które pochodzi z kradzieży. Żyjemy w cyfrowych czasach, informacje rozprzestrzeniają się bardzo szybko – stwierdził Brexhed.
Źródło info i foto: onet.pl

Gdynia: Ze szpitala skradziono sprzęt wart 700 tys. złotych

Służący do endoskopii sprzęt wart ponad 700 tys. zł skradziono ze Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni Redłowie. Sprawą zajmuje się policja. Szpital musiał odwołać zaplanowane badania endoskopowe.

Jak poinformowała Małgorzata Pisarewicz, rzecznik prasowy Szpitali Pomorskich – spółki skupiającej kilka podmiotów medycznych, w tym Szpital Morski im. PCK w Gdyni Redłowie – do włamania i kradzieży doszło w nocy z ostatniego piątku na sobotę. Wyjaśniła, że z pracowni endoskopowej zniknęła aparatura warta ponad 700 tys. zł. Dodała, że w efekcie kradzieży placówka musiała odwołać zaplanowane wcześniej badania. Ta sytuacja szczególnie dotkliwie dotyka pacjentów onkologicznych czekających na szybką diagnozę – podkreśliła Pisarewicz.

Informacja o kradzieży przedostała się do mediów dopiero we wtorek. Ani szpital, ani policja nie informowały wcześniej o tym zdarzeniu. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni potwierdził, że gdyńscy funkcjonariusze pracują nad ustaleniem sprawców kradzieży, odmówił jednak podania innych szczegółów.

W nieoficjalnych źródłach w pomorskiej służbie zdrowia PAP ustaliła, że kradzież sprzętu endoskopowego mogła się odbyć na zamówienie. Może o tym świadczyć to, że z pracowni endoskopowej zniknęły tylko konkretne, wybrane sprzęty – złodzieje pozostawili na miejscu wiele innych, także cennych, urządzeń.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Indie: Skradziono część prochów Gandhiego

W 150. rocznicę urodzin Mahatmy Gandhiego, nazywanego w Indiach Ojcem Narodu, skradziono jego prochy z poświęconego mu muzeum w okręgu Rewa. W sprawie określonej jako wymierzona w narodową integrację wszczęto dochodzenie – podała indyjska prasa. Prochy Gandhiego po tradycyjnej kremacji w Delhi nad Jamuną w 1948 roku nie zostały wrzucone zgodnie z hinduskim zwyczajem do rzeki, tylko podzielone i rozesłane po różnych miejscach w Indiach; trafiły m.in. do Rewy w stanie Madhya Pradeś.

Kradzież prochów uznano również za potencjalne naruszenie pokoju, gdyż w upamiętniającym Mahatmę miejscu złodzieje zostawili po sobie napis „zdrajca” na jego zdjęciu na plakacie.

Część nacjonalistycznie nastawionych hinduistów uważa Gandhiego, mimo że był on pobożnym hinduistą, za zdrajcę narodu. Winią go za podział Indii i rozlew krwi, do którego doszło po uzyskaniu niepodległości. W latach 1946–1947 w rezultacie zamieszek o charakterze religijnym zginęło kilka tysięcy ludzi, m.in. doszło do rzezi Hindusów w Kalkucie. Sam Gandhi, który był przeciwny podziałowi kraju i nie chciał godzić się na udział muzułmanów we władzy, zaakceptował jednak utworzenie muzułmańskiego Pakistanu. Przekonywano go, że inaczej dojdzie do wojny domowej.

Mohandas Karamćand Gandhi urodził się 2 października 1869 roku. Zamordował go w styczniu 1948 roku fundamentalista należący do skrajnie prawicowych organizacji hinduistycznych.
Źródło info i foto: onet.pl

Arkadiusz Milik napadnięty na przedmieściach Neapolu

​Arkadiusz Milik został napadnięty na przedmieściach Neapolu i okradziony z cennego zegarka – podała Ansa. Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek, gdy piłkarz Napoli wracał do domu po meczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem (1:0). Dochodzenie prowadzi policja.

Gdy polski piłkarz wracał do domu po meczu, podjechało do niego dwóch osobników na skuterze. Mężczyźni mieli pistolet i kaski na głowie. W pewnym momencie jeden z napastników przystawił Milikowi pistolet do głowy i zażądał wydania zegarka. Piłkarz nie oponował i oddał swojego rolexa o wartości ponad 7 tysięcy euro. Sprawcy uciekli. Milik natychmiast wezwał policję.

Do napadu doszło około godziny 2 w nocy na ulicy w miejscowości Varcaturo na przedmieściach Neapolu.
Źródło info i foto: RMF24.pl