Są wyniki obserwacji psychiatrycznej sprawcy zabójstwa 11-letniego Sebastiana

Najprawdopodobniej do końca czerwca ma być gotowy akt oskarżenia w sprawie mężczyny, który w Katowicach rok temu zabił 11-letniego Sebastiana. Śledczy dostali opinię biegłych w sprawie poczytalności podejrzanego. Wynika z niej, że w chwili popełniania przestępstw mężczyzna był poczytalny. Obserwacja psychiatryczna podejrzanego trwała cztery tygodnie.

Jak powiedział prokurator, biegli nie mają wątpliwości, że w chwili popełnienia przestępstw mężczyzna był poczytalny. Teraz śledczym pozostaje jeszcze zaznajomienie mężczyzny i jego obrońcy z aktami śledztwa. Potem nastąpi przygotowanie aktu oskarżenia. Niewykluczone, że pod koniec przyszłego miesiąca zostanie on skierowany do sądu. Mężczyzna usłyszał łącznie siedem zarzutów. Trzy z nich dotyczą czynów pedofilskich. Oprócz zabójstwo 11-latka miał też wykorzystywać seksualnie dwoje innych dzieci. Znaleziono również u niego dziecięcą pornografię.

Mężczyzna przyznał się do winy i składał wyjaśnienia. Do tej pory przesłuchiwano go już 17 razy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pijany kierowca spowodował wypadek w Gdańsku. Okazało się, że był poszukiwany

W Gdańsku pijany kierowca bmw uderzył w dwa zaparkowane auta oraz ścianę muzeum. Mężczyzna próbował uciec z miejsca zdarzenia, ale zatrzymał go policjant, który po zakończonej służbie wracał do domu. 25-latek był poszukiwany, miał zakaz kierowania pojazdami, a dodatkowo jechał skradzionym autem. Do zdarzenia doszło w środę po południu na ul. Rzeźnickiej. Młodszy aspirant Grzegorz Neumann, po zakończonej służbie wracał do domu. W pewnym momencie policjant usłyszał huk. Jak się okazało, kierowca bmw uderzył w dwa zaparkowane samochody, a następnie w ścianę budynku muzeum. Po zdarzeniu mężczyzna próbował uciec z miejsca zdarzenia.

– Policjant natychmiast zareagował na tę sytuację, najpierw sprawdził, czy w uszkodzonych samochodach nie ma osób poszkodowanych, a następnie pobiegł za sprawcą. Po chwili zatrzymał kierującego bmw, przedstawiając się jako policjant. Od mężczyzny funkcjonariusz wyczuł zapach alkoholu. Świadkiem zdarzenia był instruktor szkoły jazdy, który widząc całą sytuację, zadzwonił na numer alarmowy – relacjonuje pomorska policja.

25-letni sprawca kolizji miał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi. Podczas sprawdzania danych okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez policjantów ze Szczecina. Ma również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Na domiar złego bmw, którym kierował, zostało skradzione na początku maja.

Policjanci zabezpieczyli kradziony samochód. 25-latek został przewieziony do aresztu. Czekają go surowe konsekwencje. Za złamanie sądowego zakazu grozi mu do pięciu lat więzienia. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości – dwa lata pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Bielsko-Biała: Nastolatka ugodzona nożem przed szkołą

12-letnia dziewczynka zaatakowana w czwartek nożem przy jednej ze szkół w Bielsku-Białej, została po południu przetransportowana śmigłowcem do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Tamtejsi lekarze określili jej stan jako ciężki.
Według dotychczasowych ustaleń policji, w czwartek około godz. 13 przed wejściem do budynku szkoły podstawowej przy ulicy Grota-Roweckiego 41-letni mieszkaniec Bielska-Białej z nieustalonych dotychczas powodów zaatakował dziewczynkę, zadając jej kilka ciosów nożem.

Mężczyzna bezpośrednio po zdarzeniu uciekł, jednak chwilę późnej został zatrzymany przez policjantów. Śledczy ustalają dokładne przyczyny i okoliczności samego zdarzenia, jak również motywy, którymi kierował się sprawca. Uczennica, z obrażeniami zagrażającymi jej życiu, trafiła najpierw do szpitala pediatrycznego w Bielsku-Białej, a następnie do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Siedlce: Ustalono sprawcę śmiertelnego pobicia księdza

„Rafał J. usłyszał zarzut zabójstwa siedleckiego kapłana. Mężczyzna został w środę doprowadzony do siedziby prokuratury z aresztu śledczego, w którym przebywał w związku z zarzutem zabójstwa 49-letniej kobiety. Grozi mu dożywocie” – poinformowała w środę Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Do zabójstwa doszło 11 listopada 2021 roku około godz. 19.30. Ksiądz, posługujący w jednej z parafii na terenie Siedlec, spacerując po parku miejskim został brutalnie pobity. Doznał śmiertelnych obrażeń. Sprawca zadał ofierze trzy uderzenia w tył głowy. Jak przekazała siedlecka prokuratura, między innymi z uwagi na podobieństwo modus operandi, wnikliwej analizie poddano okoliczności zabójstwa popełnionego 18-go stycznia 2022 r. – a więc po zabójstwie księdza – w pobliskim Sokołowie Podlaskim. Ofiarą była 49-letnia kobieta, której zadano 10 ciosów młotkiem.

Na podstawie zapisów monitoringu wytypowano Rafała J. jako podejrzewanego o dokonanie zabójstwa kobiety. Na zabezpieczonych od niego butach i odzieży oraz młotku ujawniono ślady krwi pokrzywdzonej.

„Zebrane dowody, między innymi ekspertyzy kryminalistyczne, dostarczyły wystarczających podstaw do przyjęcia, że zabójcą księdza i kobiety jest ta sama osoba. Ustalenia te możliwe były dzięki wielomiesięcznej, żmudnej pracy procesowej i analitycznej prokuratury i policji” – przekazała Prokuratura Okręgowa w Siedlcach.

Rafał J. usłyszał zarzut zabójstwa kapłana. Podejrzany pozostaje w tymczasowym areszcie. Za popełnione czyny grozi mu nawet dożywotnia kara pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zatrzymano kolejnych 6 „kurierów”

Tylko w ciągu ostatniego weekendu policjanci na terenie powiatu hajnowskiego zatrzymali 6 osób w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy. Kurierzy zostali zatrzymani w rejonie Białowieży i Narewki. Za pomoc w tym procederze grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Tylko w ciągu weekendu, policjanci na terenie powiatu hajnowskiego zatrzymali 6 osób podejrzanych o pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy. W piątek (29.04.2022) po godzinie 1.00, policjanci z olsztyńskiego oddziału prewencji zainteresowali się mazdą, która zatrzymała się na poboczu w rejonie Rezerwatu Pokazowego Żubrów. Siedzący za jej kierownicą 30-letni obywatel Ukrainy nie potrafił wytłumaczyć, w jakim celu przyjechał w rejon Białowieży. Początkowo twierdził, że jedzie do dużego miasta, następnie, że czeka na znajomych. Na koniec przyznał, że przyjechał w celach zarobkowych, a jego zlecenie polegać miało na przewiezieniu do Wrocławia osób nielegalnie przebywających na terenie Polski. W tym samym czasie, inni mundurowi z Olsztyna, w Janowie, skontrolowali zaparkowane renault. W środku pojazdu znajdowało się dwóch obywateli Ukrainy. Mężczyźni tłumaczyli policjantom, że w tym miejscu oczekują na pomoc, ponieważ mają awarię pojazdu. Okazało się, że 33 i 31-latek przyjechali w okolice Narewki „odebrać” 4 obywateli Iraku, którzy nielegalnie przedostali się na teren kraju.

Przed godziną 20.00, pod Białowieżą, patrol z Olsztyna, zatrzymał do kontroli fiata. Za jego kierownicą siedział 38-letni obywatel Gruzji. Mężczyzna tłumaczył mundurowym, że jest w trakcie podróży z Białegostoku do Warszawy. Z ustaleń policjantów wynikało, że przyjechał on po osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę. Kolejny „kurier” wpadł w sobotę (30.04.2022) tuż przed południem, ręce hajnowskich policjantów. Na ulicy 3-go Maja, mundurowi z patrolówki, zatrzymali do kontroli taksówkę. Za kierownicą skody siedział 30-letni obywatel Uzbekistanu. Wraz z nim, autem podróżowało 4 Syryjczyków, którzy wcześniej nielegalnie przekroczyli granicę Polski. Z kolei w niedzielę, po godzinie 16.00, w Olchówce, ponownie policjanci z Olsztyna, zatrzymali do kontroli kia. Okazało się, że kierujący nią 40-letni obywatel Ukrainy, przewoził 6 obywateli Iraku nielegalnie przebywających na terenie kraju. Wszyscy „kurierzy” trafili do policyjnego aresztu i usłyszeli zarzuty. Za pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu 33-letni obywatel Ukrainy został tymczasowo aresztowany.
Źródło info i foto: Policja.pl

Prokuratura chce aresztu tymczasowego dla Romana Giertycha

Prokuratura Regionalna w Lublinie zaskarżyła decyzję sądu w Lublinie, który nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie Romana Giertycha. 29 marca adwokat Roman Giertych poinformował w mediach społecznościowych, że Sąd Rejonowy Lublin-Zachód nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie. Jako uzasadnienie tej decyzji podano ogólny brak przesłanek stosowania środków zapobiegawczych w postaci dużego prawdopodobieństwa, że adwokat nie popełnił zarzucanych mu czynów.

Jak podaje Onet, Prokuratura Regionalna w Lublinie zaskarżyła decyzję sądu. Śledczy uważają, że postanowienie było błędne a jego zmiana przez sąd odwoławczy umożliwi wykonanie z mecenasem czynności procesowych.

– Wobec faktu, że podejrzany od prawie półtora roku nie stawia się na wezwania prokuratury, tylko decyzja o zastosowaniu wobec niego aresztu tymczasowego daje prawne możliwości doprowadzenia na przesłuchanie do prokuratury – podkreślił Karol Blajerski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Zażalenie ma zostać rozpatrzone na posiedzeniu zaplanowanym na 29 kwietnia.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Kolejna spora afera. Znany gdański profesor z zarzutami

Znany gdański profesor założycielem oszukańczego funduszu inwestycyjnego. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. – Pokrzywdzeni ponieśli milionowe straty, a sprawą zajmuje się Centralne Biuro Śledcze Policji – ustalili śledczy. – Zaufałem człowiekowi, bo wiedział, że mam gotówkę przeznaczoną na remont hotelu w Sopocie. Podpisałem umowę, ale zwrotu już nie otrzymałem – mówi jeden z pokrzywdzonych.

Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku na początku stycznia br. Dotyczy trzech wskazanych osób: profesora Uniwersytetu Gdańskiego, prezesa funduszu inwestycyjnego oraz jednego z członków zarządu – ustaliła PAP.

Pokrzywdzeni zarzucają organizatorom funduszu oszustwa, działanie w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wyrządzenie co najmniej 9 mln zł strat, które ponieśli pożyczkodawcy i członkowie konsorcjum. Sami „inwestorzy” mówią o sprawie jako o „Amber Gold dla bogatych”, bo kwoty, które wpłacali, sięgają od kilkuset tysięcy do prawie 2 mln złotych.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk potwierdziła, że wydział przestępczości gospodarczej wszczął w tej sprawie śledztwo. – Pokrzywdzonych może być więcej, na razie nie udzielamy w sprawie szczegółowych informacji – dodała prokurator Wawryniuk.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji przesłuchują już pokrzywdzonych i zabezpieczyli część dokumentacji, a w ostatnich dniach do śledczych trafiły doniesienia kolejnych osób pokrzywdzonych w sprawie.

Dziennikarz PAP nieoficjalnie ustalił, że latem 2015 r. do prezesa warszawskiej spółki zgłosił się znany pomorski biznesmen, który powiedział o intratnej inwestycji polegającej na finansowaniu wynajmu samochodów zastępczych udostępnianych klientom zakładów ubezpieczeń, aby czerpać zyski z wierzytelności wobec ubezpieczycieli.
Źródło info i foto: wp.pl

Nożownik zaatakował w Łukowie

Policja szuka napastnika, który we wtorek zaatakował 70-latkę myjącą okna na osiedlu w Łukowie w woj. lubelskim. Tego samego dnia nieznany sprawca zaatakował inną kobietę w mieście. Śledczy nie wykluczają, że obie sprawy są ze sobą związane. We według wstępnych ustaleń, 70-latka myła we wtorek okna od piwnicy bloku na jednym z osiedli w mieście, gdy przechodzący mężczyzna ugodził ją nożem. Sąsiedzi wezwali pomoc, a następnie kobieta karetką została przewieziona do szpitala – przekazał w środę asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. Policjant zwrócił też uwagę na inne zdarzenie, do którego tego dnia doszło w Łukowie.

– W innej części miasta została uderzona przez mężczyznę kobieta. Bierzemy pod uwagę wersję, że mógł tego dokonać ten sam mężczyzna – powiedział Józwik.
Źródło info i foto: interia.pl

Policjanci rozbili gang narkotykowy

Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Krakowie – Prądnik Biały i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie rozbili grupę przestępczą zajmującą się dystrybucją środków odurzających. Zatrzymanych zostało 9 osób zamieszanych w przestępczy proceder. Wszyscy usłyszeli zarzuty, a 4 osoby zostały już tymczasowo aresztowane.

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców, Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową stworzyli specgrupę rozpracowującą środowisko pseudokibiców handlujących środkami odurzającymi. Z dokonanych przez kryminalnych ustaleń wynikało, że gang przez okres kilku miesięcy wprowadził na czarny rynek w Małopolsce znaczną ilość środków odurzających. Wszyscy sprawcy byli związani ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców. Każdy z członków gangu odgrywał określoną rolę w przestępczym procederze. Od szefa grupy, do osoby sprowadzającej i przechowującej narkotyki, czy szukającej odpowiedniego rynku zbycia, po osobę zajmującą się bezpośrednią dystrybucją.

W sprawie śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Krakowie – Prądnik Biały. Intensywne rozpracowanie gangu przestępczego i zebranie odpowiednich materiałów dowodowych pozwoliło na przestąpienie do rozbicia grupy. Kilka dni temu doszło do realizacji prokuratorskich postanowień dotyczących zatrzymania najważniejszych członków przestępczej grupy i przeszukania ich posesji. Funkcjonariusze Policji jednocześnie sprawdzili 25 adresów na terenie Krakowa i powiatu krakowskiego. Zatrzymanych zostało 9 osób w wieku 32-47 lat (8 mężczyzn i jedna kobieta). Podczas przeszukań zabezpieczono m.in. kilkaset gramów marihuany, niewielką ilość kokainy, gotówkę, telefony, laptopy.

Wśród zatrzymanych jest herszt grupy. Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środków odurzających. Natomiast pozostali członkowie usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz zarzuty uczestniczenia w obrocie znacznej ilości środków odurzających.

1 kwietnia sąd na wniosek prokuratury zastosował tymczasowy areszt wobec 4 podejrzanych tj. herszta grupy i trzech innych mężczyzn. Pozostałe osoby objęte zostały policyjnym dozorem. Podejrzanym grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Dalszy ciąg afery podsłuchowej

Jak ustalili dziennikarze śledczy Radia ZET i RadioZET.pl mogło dojść do zhakowania telefonów czołowych polityków partii Zbigniewa Ziobry. Według informatorów wykradzione SMS-y i treść czatów polityków i współpracowników Solidarnej Polski „latają po mieście”. Zbigniew Ziobro pozostaje ostatnio w bardzo dobrych stosunkach z prezesem TVP Jackiem Kurskim. Jak ustaliliśmy, mogło dojść do zhakowania także telefonu szefa telewizji publicznej. Według informatorów Jacek Kurski musiał wymienić aparat. Biuro prasowe TVP zaprzeczyło, że doszło do zhakowania telefonu prezesa telewizji.

„Doszło jedynie do przypadkowego ujawnienia numeru. Dlatego od razu zmieniano zarówno numer, jak i telefon. Odpowiednie służby zostały powiadomione” – napisało centrum informacji TVP w odpowiedzi na pytania Radia ZET.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl