Ogromna akcja CBŚP i KAS. Zatrzymano 13 podejrzanych o pranie pieniędzy

Funkcjonariusze CBŚP i KAS zatrzymali kolejne 2 osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie pieniędzy. W śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie występuje łącznie 13 podejrzanych, którym zabezpieczono mienie warte ponad 4 mln zł. Sprawa dotyczy gangu, którego członkowie są podejrzani o transfer pieniędzy pochodzących z oszustw podatkowych, poprzez sieć spółek i osób fizycznych tzw. słupów, na rachunki azjatyckich przedsiębiorstw.

Czynności w sprawie dotyczącej międzynarodowej grupy przestępczej prowadzą policjanci z Zarządu w Białymstoku Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariusze podlaskiej i mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Z zebranego materiału wynika, że od 2017 roku członkowie grupy importowali towary z krajów Dalekiego Wschodu, a następnie sprzedawali je w sklepach działających na terenie kraju, w tym głównie w Wólce Kosowskiej bez uiszczania należnych podatków. W wyniku działania grupy Skarb Państwa mógł ponieść straty rzędu blisko 14 mln zł.

Przedmiotem obrotu był różnego rodzaju sprzęt, w tym także drobne AGD, zabawki, akcesoria sportowe oraz tekstylia. Towar był transportowany drogą morską, a następnie lądową, przy wykorzystaniu fikcyjnie działających polskich i zagranicznych spółek założonych na potrzeby tego procederu. Uzyskane w ten sposób środki finansowe były transferowane za pośrednictwem kolejnych fikcyjnych podmiotów gospodarczych do krajów azjatyckich. Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu mogli w ten sposób wytransferować ponad 72 mln zł.

W minionym tygodniu policjanci CBŚP i funkcjonariusze KAS przeprowadzili działania na terenie woj. małopolskiego, kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, mazowieckiego i śląskiego, podczas których przeszukano 28 obiektów, tj.: siedziby spółek, biura rachunkowe oraz mieszkania osób powiązanych z ujawnionym procederem. Podczas akcji funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację, komputery, nośniki danych informatycznych oraz pieczątki różnych polskich i zagranicznych podmiotów gospodarczych. Na terenie Warszawy i powiatu wołomińskiego zatrzymano do sprawy kolejnych dwóch podejrzanych.

W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy pochodzących z przestępstw oraz zarzuty karno-skarbowe. Na podstawie zebranego materiału dowodowego obaj podejrzani zostali tymczasowo aresztowani.

Sprawa jest rozwojowa i funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych działań. Aktualnie w śledztwie występuje łącznie 13 podejrzanych, z czego 11 zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jednemu kierowanie tą grupą. Wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty dotyczące prania pieniędzy oraz popełnienie przestępstw karno-skarbowych. W wyniku podjętych działań ustalono i zabezpieczono majątek należący do podejrzanych w wysokości ponad 4 mln zł.

Warto zobaczyć materiał z poprzedniej realizacji: Transferowali do Azji pieniądze z przestępstw podatkowych – służby rozbiły międzynarodowy gang
Źródło info i foto: Policja.pl

Uderzenie w mafię śmieciową

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zakończyli śledztwo przeciwko kolejnym dwóm członkom zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się nielegalnym składowaniem odpadów. Podejrzane osoby wynajmowały hale magazynowe oraz nieruchomości, płaciły za nie tylko pierwszy czynsz i zapełniały je śmieciami przywiezionymi z Niemiec. Porzucone w takich warunkach odpady mogły stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka oraz środowiska.

Śledczy Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach zakończyli wątek śledztwa przeciwko pozostałym dwóm członkom zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się nielegalnym składowaniem odpadów. Grupa ta działała na terenie Zawiercia, Częstochowy, Rudnika Wielkiego i innych miejscowościach w kraju. Jej członkowie, by się wzbogacić, wynajmowali podstępem hale magazynowe oraz nieruchomości i składowali na ich terenie wbrew przepisom odpady, które następnie porzucali i znikali. Toksyczne odpady gromadzone były w beczkach i mauzerach w nieodpowiedni sposób, przez co niejednokrotnie dochodziło do ich rozszczelnienia i wydostania się szkodliwych substancji.

Jedną z osób, które usłyszały zarzuty była prezes spółki. Prowadzona przez zatrzymaną firma była typowym „słupem”, wykorzystywanym tylko i wyłącznie do najmu nieruchomości przeznaczonych do porzucenia odpadów. Przedsiębiorstwo zajmowało się również wystawianiem i przyjmowaniem nierzetelnych faktur pozwalających na realizację przelewów bankowych i wyprowadzaniem w ten sposób gotówki z rachunków bankowych spółki. Kobieta w lutym tego roku została zatrzymana w Niemczech, gdzie się ukrywała. Sąd zastosował wobec niej tymczasowy areszt, gdzie przebywa do chwili obecnej. Oskarżona przyznała się do udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz organizowania dostaw odpadów na teren Zawiercia. Drugą osobą, przeciwko której toczyło się śledztwo, był właściciel firmy transportowej, który po uchyleniu aresztu powrócił do przestępczego procederu.

Oskarżony organizował transport odpadów niebezpiecznych z miejsca ich załadunku w Skawinie, Łasku i Czempiniu do miejsca ich porzucenia, czyli Zawiercia, Częstochowy, Rudnika Wielkiego, dysponując fikcyjnymi dokumentami transportowymi. Dostawy odpadów były opłacane gotówką, z pominięciem rachunków bankowych. By ukryć przestępczą działalność i stworzyć pozory legalnej, wystawiał na rzecz spółki faktury VAT z tytułu rzekomo świadczonych „usług transportowych”. Wartość tych faktur rozliczana była według ilości transportowanych odpadów w tonach, a nie przebytych kilometrach, jak to się dzieje w praktyce przewoźników. Ponadto nie miał faktur za odbiór opadów do ich zagospodarowania lub utylizacji. Za mężczyzną wydany został list gończy. Oskarżony nie przyznał się do zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Natomiast przyznał się do realizacji transportów odpadów niebezpiecznych w celu ich porzucenia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Ekspert od „słupów” w rękach CBA

Funkcjonariusze CBA zatrzymali kolejną osobę w śledztwie dotyczącym działania „mafii paliwowej” – dowiedział się portal tvp.info. Według ustaleń Biura wyłudzono ponad 63 mln zł podatku VAT. Zatrzymania – na terenie województwa lubelskiego – dokonali funkcjonariusze łódzkiej delegatury CBA. Zatrzymany miał związek z działającą w latach 2013-18 zorganizowaną grupą przestępczą.

„Ustalenia śledczych wskazują, że grupa zorganizowała szereg firm, które dokumentując rzekomy obrót paliwami płynnymi, przyjmowały na swoje rachunki, a następnie przekazywały dalej pieniądze pochodzące z procederu. Wartość wyłudzonego w ten sposób podatku VAT mogła wynieść ponad 63 mln zł” – informuje CBA w komunikacie.

Zatrzymany mężczyzna miał pełnić rolę osoby pomagającej organizatorom przestępstwa w znalezieniu tzw. słupa, czyli osoby formalnie zarządzającej spółką wykorzystywaną do przestępstw.

Mężczyźnie postawiono zarzuty w Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku. Śledczy zarzucili mu „pomocnictwo w przestępstwie narażenia na uszczuplenie i uszczuplenia należności Skarbu Państwa z tytułu nieodprowadzonego podatku VAT”.

Biuro przypomina, że w tym śledztwie w sierpniu br. zatrzymano czterech innych członków grupy.
Źródło info i foto: TVP.info

Białystok: Fałszywe faktury VAT, milionowe straty

Krajowa Administracja Skarbowa z Białegostoku wykryła i rozbiła grupę przestępczą, która naraziła Skarb Państwa na stratę co najmniej 150 mln zł. Przestępcy fałszowali dokumentację handlową i faktury VAT, dotyczące sprowadzanych z Azji towarów. W ten sposób zaniżali płacone podatki i cło. 10 członków grupy aresztowano na 3 miesiące.

Podlaska KAS w ramach śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku ustaliła, że w Polsce działa zorganizowana grupa przestępcza, która sprowadza z Azji towary po zaniżonych wartościach. Przestępcy wykorzystywali do tego celu m.in. sfałszowane faktury i fikcyjne podmioty gospodarcze (tzw. słupy). Według śledczych w wyniku działalności grupy Skarb Państwa stracił co najmniej 150 milionów zł z tytułu niezapłaconego cła i podatków. Pod koniec sierpnia 130 funkcjonariuszy i pracowników z podlaskiej, mazowieckiej i dolnośląskiej KAS oraz z Ministerstwa Finansów weszło jednocześnie do 17 wytypowanych miejsc i zatrzymało 10 członków grupy.

Nawet do 25 lat pozbawienia wolności

„Podczas przeszukań miejsc zamieszkania przestępców i siedzib firm, które brały udział w nielegalnym procederze, zabezpieczyliśmy dokumenty, elektroniczne nośniki danych i telefony, wykorzystywane w przestępstwach” – przekazano w komunikacie. Śledczy zabezpieczyli również 1,5 mln zł w gotówce, biżuterię, zegarki i złoto inwestycyjne o wartości blisko 1 mln zł. Znaleźli także broń, narkotyki i nielegalny alkohol.

Zatrzymani usłyszeli w Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i fałszowania faktur (tzw. zbrodnia fakturowa). Podejrzanym grożą kary pozbawienia wolności nawet do 25 lat.

Wszystkich 10 członków grupy aresztowano na 3 miesiące. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Pół miliona złotych za płatną protekcję? Wśród zatrzymanych były mąż Marty Kaczyńskiej

Pół miliona złotych łapówki mieli przyjąć od jednego z biznesmenów znany adwokat Marcin D. oraz były wiceminister skarbu Przemysław M. – dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM. W poniedziałek wszyscy trzej mężczyźni zostali zatrzymani przez CBA w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w nadzorze nad SKOK Wołomin. W zamian za łapówkę adwokat oraz były urzędnik rządowy mieli – zapewniając o swoich wpływach w różnych instytucjach państwowych – załatwiać, żeby do władz SKOK Wołomin trafiła wskazana przez biznesmena osoba.

Miała ona gwarantować dalsze udzielanie kredytów na „słupy”, w czasie gdy było już wiadomo o kłopotach finansowych SKOK-u. Po południu będzie wiadomo, czy prokuratura złoży wnioski o areszt dla podejrzanych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

CBŚP zatrzymało kolejne osoby podejrzane o wyłudzanie leasingów oraz podrabiania napojów energetycznych

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali dwie kolejne osoby podejrzane o wyłudzenia leasingów oraz podrabiania napojów energetycznych znanej zagranicznej marki. Łącznie w związku ze sprawą zatrzymano 12 osób. Straty szacowane są w milionach zł.

Policjanci z gorzowskiego zarządu CBŚP prowadzą śledztwo, nadzorowane przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu, dotyczące podrabiania napojów energetycznych znanej marki oraz zawierania umów leasingowych na „słupy”.

Dzięki zgromadzeniu materiału dowodowego przeprowadzono kolejną akcję i pod koniec sierpnia zatrzymano na terenie województwa śląskiego dwóch kolejnych podejrzanych. 28- i 30-latek są podejrzani o pomocnictwo przy wprowadzaniu do obrotu napojów energetycznych, oznaczonych podrobionym, zastrzeżonym znakiem towarowym, oraz oszustwa przy zawarciu umów leasingu. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

W ramach śledztwa zatrzymano już 12 osób, które w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu usłyszały blisko sto zarzutów, m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa, wyłudzenia mienia znacznej wartości, poświadczania nieprawdy czy wprowadzenia do obrotu towarów bezprawnie oznaczonych zastrzeżonym znakiem towarowym. Kwotę wyłudzenia szacuje się na 6 mln zł.

Wobec części podejrzanych sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: TVP.info

Zdjęcia zabójców na ulicach Warszawy

„Ten chłopak został zamordowany przez Artura S., Przemysława B. i Marcina K. Mieszkańców Ochoty”. Takie plakaty zawisły na słupach w Warszawie. Chodzi o zbrodnie popełnioną dwa lata temu. Jej ofiarą padł 16-latek. Dostał 43 ciosy w klatkę piersiową i 5 w szyję. Plakaty powiesili prawdopodobnie bliscy zabitego Rafała N. Chłopak został zamordowany w sierpniu 2009 roku. Oprawcy wywieźli go do podwarszawskiej Kobyłki i tam zadźgali go nożem. Na koniec poderżnęli mu gardło. Motywy zbrodni do dziś nie są jasne. Początkowo oskarżeni o zabójstwo mówili, że chodziło o rozliczenia za narkotyki. Policja wątpiła jednak w tę wersję. Śledczy podejrzewali, że zatrzymani chcą przedstawić ofiarę w złym świetle, by dostać niższe wyroki. Potem pojawił się motyw zemsty za pobicie. 16-miał uderzyć jednego ze znajomych. Czterej koledzy postanowili mu za to odpłacić. Żródło info i foto: Fakt.pl