Mobilizacja w Rosji. Pierwsze zatrzymania, prokuratura straszy więzieniem

W Rosji rozpoczynają się protesty przeciwko ogłoszonej przez Władimira Putina częściowej mobilizacji. Dotychczas zatrzymano ponad 100 osób – podała organizacja OWD-Info. Tymczasem w wielu rosyjskich miastach na wieczór zapowiedziano akcje protestacyjne pod hasłem „Stop ‚mogilizacji'” (od słowa „mogiła”). Moskiewska prokuratura grozi uczestnikom demonstracji karami do 15 lat więzienia.

Stołeczna prokuratura ostrzegła przed wzywaniem w mediach społecznościowych do udziału w „nieuzgodnionych (z władzami) akcjach publicznych w Moskwie” oraz do podejmowania „innych nielegalnych działań” – pisze niezależny portal Meduza.

Jak dodano, za „rozpowszechnianie podobnych materiałów” w internecie, angażowanie nastolatków w nielegalną działalność oraz organizację nielegalnych akcji i udział w nich przewidziana jest odpowiedzialność administracyjna lub karna, w tym „w postaci pozbawienia wolności do 15 lat”.

W niektórych miastach Rosji już odbyły się protesty przeciwko ogłoszonej mobilizacji. Organizacja OWD-Info poinformowała, że dotychczas zatrzymano 117 osób w 15 miastach, w tym 32 osoby w Jekaterynburgu na Uralu. Zatrzymania miały też miejsce m.in. w Permie, Krasnojarsku, Ufie, Irkucku i Nowosybirsku.

Na Syberii, w Irkucku, na centralnym placu miasta zgromadziło się ok. 60 osób. Akcję rozpędzono, zatrzymano co najmniej 20 protestujących – podaje niezależna telewizja Dożd. W Ułan Ude, głównym mieście Buriacji, na akcję przeciwko mobilizacji wyszło kilkadziesiąt osób, którym policjanci kazali się rozejść.

Protestujący wyszli też na ulice w Chabarowsku. Tam policjanci sprawdzili dokumenty uczestnikom manifestacji. Portal Meduza pisze również o demonstracji w Jakucku i Tomsku.
Źródło info i foto: RMF24.pl