Pijana kobieta spowodowała wypadek w Krakowie. Uciekła z miejsca zdarzenia

Do zderzenia czołowego samochodów osobowych doszło w niedzielę na ul. Kocmyrzowskiej w Krakowie. Sprawczyni wypadku, kierująca volkswagenem, zbiegła z miejsca, ale po kilkunastu minutach została zatrzymana. Ranny kierowca fiata trafił do szpitala. Jak powiedziała Barbara Szczerba z biura prasowego małopolskiej policji, w niedzielę na ul. Kocmyrzowskiej w Krakowie doszło do zderzenia samochodów osobowych marki Volkswagen i Fiat Seicento. Według wstępnych ustaleń mundurowych, to kierująca volkswagenem doprowadziła do wypadku.

– Po zdarzeniu wysiadła z samochodu i oddaliła się. Zatrzymana została po kilkunastu minutach przez policjantów – opisywała Szczerba. W organizmie kobiety wykryto pół promila alkoholu. Jej krew została pobrana do badania. Zatrzymana miała zaprzeczać temu, że prowadziła pojazd.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kobieta z nożem zaatakowała w przedszkolu. Raniła 14 dzieci

Uzbrojona w nóż kobieta raniła w piątek rano 14 dzieci w jednym z przedszkoli w mieście Chongqing na zachodzie Chin – przekazały lokalne władze. 39-letnia sprawczyni została zatrzymana; nie wspomniano o możliwym motywie ataku. Według komunikatu policji w dzielnicy Banan w Chongqingu do ataku doszło ok. godz. 9.30 rano czasu miejscowego (godz. 3.30 rano w Polsce).

Napastniczka o nazwisku Liu raniła nożem 14 dzieci, po czym została obezwładniona przez ochroniarzy i personel placówki. Ranne dzieci przewieziono do szpitala – napisano.

Magazyn „Caixin” podał, powołując się na świadków zdarzenia, że napastniczka była „dość schludnie ubrana” i „nie wyglądała na chorą psychicznie”. Na amatorskich nagraniach udostępnianych na portalach społecznościowych widać prowadzoną przez policjantów kobietę w średnim wieku.

Zaatakował uczniów nożem kuchennym

Brutalne przestępstwa są w Chinach stosunkowo rzadkie w porównaniu z wieloma innymi krajami. W ostatnich latach w kraju doszło jednak do szeregu ataków z użyciem noży i siekier, z których wiele wymierzonych było w dzieci. Winą za tego rodzaju incydenty najczęściej obarczane są osoby z problemami psychicznymi lub urazami natury osobistej. Używają zwykle noży, gdyż broń palna jest w Chinach ściśle kontrolowana.

W czerwcu mężczyzna uzbrojony w nóż kuchenny zaatakował uczniów przy wejściu do szkoły podstawowej w Szanghaju, zabijając dwóch chłopców i raniąc kolejnego; ucierpiała również jedna z matek dzieci.

We wrześniu w prowincji Shaanxi stracono mężczyznę skazanego za zabicie nożem dziewięciorga uczniów szkoły średniej w tym regionie. W czasie procesu przyznał on, że kierowała nim frustracja z powodu niepowodzeń życiowych i chęć zemsty za nękanie, z jakim spotykał się, gdy sam uczęszczał do tej szkoły.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Włochy: Polka zaatakowała nożami przechodniów. Nie żyje jedna osoba

Jedna osoba zmarła, a trzy zostały ranne w sobotę w wyniku ataku uzbrojonej w dwa noże rzeźnicze Polki w rejonie Mantui na północy Włoch – podały włoskie media. Według policji sprawczyni ataku, którą udało się zatrzymać, ma 58 lat i pracowała jako opiekunka. Do zdarzenia doszło w miejscowości Canneto sull’Oglio w regionie Lombardia.

Z pierwszych ustaleń wynika, że Polka, prawdopodobnie w ataku szału, weszła do miejskiego muzeum zabawek, gdzie zraniła pracującą tam kobietę; zmarła ona w wyniku odniesionych ran. Następnie nożowniczka poszła na plac przed muzeum, gdzie atakowała kolejne osoby. Zraniła mężczyznę pchającego wózek inwalidzki ze swą matką. Starsza kobieta spadła z wózka i odniosła obrażenia.

Ugodzony nożem został też 30-letni mężczyzna z Obrony Cywilnej. Stanu żadnej z osób rannych nie określa się jako ciężki.

„Miała obłęd w oczach”

Sprawczynię ataku zdołał zatrzymać komendant straży miejskiej z sąsiedniego miasteczka, który będąc prywatnie koło muzeum usłyszał wołania o pomoc. Rzucił rowerem w kierunku uciekającej napastniczki, która też chciała go zaatakować; przy pomocy innych osób obezwładnił ją i odebrał noże.

Kobieta została zatrzymana przez karabinierów. Ustalono, że to 58-letnia Polka Barbara C., która koło Mantui przebywała od niedawna.

– Trzymała dwa rzeźnickie noże i miała obłęd w oczach – powiedział agencji ANSA komendant straży miejskiej Marco Quatti. Dodał, że napastniczka była prawdopodobnie pod wpływem alkoholu.

Według miejscowych służb porządkowych Polka próbowała już wcześniej, w nocy z piątku na sobotę, zaatakować inną osobę.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Sprawczyni ataku na biuro parlamentarzystów PiS w Wąbrzeźnie zatrzymana

Policjanci zatrzymali 48-letnią kobietę z województwa mazowieckiego, która w nocy z piątku na sobotę na oknie biura senatora Andrzeja Mioduszewskiego i posła Krzysztofa Czabańskiego z PiS w Wąbrzeźnie napisała „PZPR”, a na chodniku przed lokalem „Czas na sąd ostateczny”. Na razie nie ustalono sprawcy umieszczenia podobnych napisów na biurze obu parlamentarzystów w Golubiu-Dobrzyniu.

Zgłoszenie o napisach w otrzymaliśmy w sobotę ósmej rano. Specjalnie powołany zespół policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy oraz komend powiatowych w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu po przeprowadzeniu czynności śledczych wytypował sprawczynię i zatrzymał ją w sobotę po godzinie 22. Po przewiezieniu do komendy kobiecie przedstawiono zarzut propagowania ustroju totalitarnego. Podejrzana częściowo przyznała się do winy, złożyła obszerne wyjaśnienia. Po północy została zwolniona do domu – poinformował w niedzielę PAP oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji sierż. szt. Michał Głębocki.

Oficer prasowy ze względu na dobro śledztwa nie chciał podać bliższych informacji dotyczących wyjaśnień podejrzanej, w tym o motywach działania i co znaczy częściowe przyznanie się do zarzuconego czynu. Postępowanie dotyczące ataku na biuro prowadzi policja pod nadzorem prokuratury

Art. 256 par. 1 Kodeksu karnego przewiduje za publiczne propagowanie ustroju totalitarnego przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat.

W sobotę Czabański podał na jednym z portali społecznościowych, że nieznani sprawcy zdewastowali filie biura poselsko-senatorskiego, które ma wspólnie z senatorem Andrzejem Mioduszewskim w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu (woj. kujawsko-pomorskie).

Senator Mioduszewski powiedział w sobotę PAP, że chociaż incydenty miały miejsce w dwóch różnych miastach, to charaktery pisma są podobne. Według niego, może to oznaczać, że biura zdemolowała ta sama osoba. Zapytany, jakie mogły być przyczyny ataku na biura parlamentarne, powiedział, że przyczyną jest „agresja, która występuje w tej chwili odnośnie sądów” oraz „atak na PiS grup politycznych”.

W ocenie senatora przekaz w mediach dotyczący PiS powoduje, że różne grupy polityczne „uważają, że coś z tym muszą zrobić”. Dopytywany, jakie dokładnie grupy ma na myśli, powiedział, że głównie KOD i Obywateli RP. Podejrzewam, że te osoby są bardzo blisko z nimi związane – przynajmniej poglądami – na PiS, na to, co robi PiS i na tę władzę – zaznaczył Mioduszewski.

Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Golubiu-Dobrzyniu st. asp. Małgorzata Lipińska poinformowała w niedzielę PAP, że na razie nie zatrzymano sprawcy dewastacji drugiego biura. Jeszcze w sobotę policjanci przeprowadzili oględziny biura parlamentarzystów w Golubiu-Dobrzyniu i zabezpieczyli dowody.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Jaki był motyw sprawczyni strzelaniny w siedzibie YouTube?

Zamachowcem była Nasim Aghdam, 39-letnia kobieta, która była bardzo aktywna w internecie. Prowadziła konto na Instagramie i Facebooku, a także kilka kanałów na Youtubie. Po wczorajszym incydencie wszystkie kanały zostały zablokowane, najpewniej na prośbę policji, która stara się wyjaśnić przyczyny zdarzenia.

Nasim Aghdam na swoich kanałach podejmowała wiele tematów. Próbowała zaistnieć jako trenerka fitness i specjalistka żywieniowa, ale angażowała się też w debatę polityczną. W filmach krytykowała Youtube’a za nową politykę dotyczącą demonetyzacji. Motywy zbrodni są badane, a w sprawie może być więcej wątków. Okazało się, że jeden z postrzelonych pracowników Youtube’a był partnerem Nasim Aghdam.

Na motyw przewodni wyrasta zmiana polityki YouTube’a odnośnie monetyzacji filmów.

Od 2016 r. toczy się szeroko zakrojona debata o demonetyzację wulgarnych treści na Youtubie. Serwis już od 2012 r. ograniczał emisję reklam w takich filmach, przez co twórcy nie zarabiali na odsłonach. Wielu youtuberów podejrzewało, że algorytm ogranicza reklamy, co serwis potwierdził w 2015 r.

Od tego czasu nie cichną komentarze i dyskusje o tym, co właściwie oznacza termin „film nieprzyjazny reklamodawcom”. Co można uznać za treść wulgarną lub niewłaściwą?

Granica jest płynna, a dodatkowo nie pomaga automatyzacja całego procesu. Widać to także w innych serwisach, jak np. na Facebooku, który potrafi banować strony rowerzystów za użycie słowa „pedały”. Algorytmy w takich przypadkach często zawodzą.

W 2017 r. pojawiły się dodatkowe wątki odnośnie niesprawiedliwej demonetyzacji filmów. Twórcy największych kanałów zauważyli, że zarabiają mniej niż powinni. Youtuber, który ma 50 mln subskrypcji nie zarabia 10 razy więcej od twórcy mającego 5 mln „subów”.

Kolejna fala krytyki spłynęła na YouTube’a po aferze z Loganem Paulem.

Logan Paul opublikował film z tzw. Lasu samobójców, w którym pokazał ciało osoby, która odebrała sobie życie. Wideo było utrzymane w skandalicznym, skrajnie niesmacznym stylu, mającym na celu puste zebranie wyświetleń na kontrowersyjnej, szokującej treści.

Mimo ogromnych nacisków społeczności, YouTube przez długi czas nie reagował na problem. Reakcja była mocno spóźniona i do tego bardzo lakoniczna. Dało się odczuć, że YouTube nie jest przygotowany na radzenie sobie z takimi kryzysami wizerunkowymi.

Najnowszy kryzys z YouTube’em dotyczy kanałów mówiących o broni palnej.

W marcu 2018 r. YouTube ogłosił, że zamierza zbanować niektóre kanały związane z bronią palną. Twórcy promujący sklepy z bronią i akcesoriami, a także pokazujący instrukcje składania broni, nie są już mile widziani w serwisie. Doprowadziło to do kuriozalnej sytuacji, w której tego typu treści zaczęły przenosić się na… PornHub, czyli znacznie bardziej liberalną platformę.

Takich kryzysów będzie więcej. Oby tylko nie kończyły się kolejnymi agresywnymi zdarzeniami.
Debata wokół YouTube’a jest niezbędna. Z serwisu korzysta 1,3 mld użytkowników, którzy codziennie oglądają łącznie 5 mld filmów. Ogromną częścią widowni są dzieci, więc YouTube przynajmniej częściowo powinien chronić je przed niewłaściwymi treściami.

YouTube nie żyje w próżni. Granice tego, co można pokazać z serwisie powinny być jasno ustalone, tak jak ustalone są prawne zasady funkcjonowania w społeczeństwie. Niestety wyznaczenie granicy jest wielkim problemem, być może nawet większym w przypadku internetu – czyli z założenia demokratycznego, otwartego medium – niż świata offline’owego.

Polityczna debata nie ma końca, a wręcz staje się coraz ostrzejsza. To samo będzie się działo wokół YouTube’a, szczególnie wraz z kolejnymi wzrostami platformy.
Źródło info i foto: SpidersWeb.pl

Kalifornia: Bilans strzelaniny w siedzibie YouTube’a

Co najmniej trzy osoby zostały ranne we wtorek w strzelaninie w siedzibie YouTube’a w San Bruno w Kalifornii. Jak poinformowała miejscowa policja, ogień otworzyła kobieta, która następnie popełniła samobójstwo. Władze zapewniają, że strzelanina nie miała związku z terroryzmem.

Strzelanina w siedzibie YouTube

Szef policji w San Bruno, Ed Barbarini, poinformował, że kobieta strzelała z broni krótkiej. Nie wiadomo, dlaczego we wtorek około południa czasu miejscowego otworzyła ona ogień w centrali YouTube’a w San Bruno na północy Kalifornii. Według lokalnej stacji KGO-TV sprawczynią była biała kobieta ubrana w czarny top.

Motywy sprawczyni

Media, powołując się na zeznania świadków, wskazują, że miała ona wielokrotnie postrzelić mężczyznę, z którym była związana, a następnie popełnić samobójstwo. W strzelaninie ranne zostały co najmniej trzy osoby, z których jedna, 36-letni mężczyzna, jest w stanie krytycznym. Niektóre źródła mówią o czterech rannych.

Biuro FBI w San Francisco podało, że agenci federalni są na miejscu zdarzenia i w śledztwie „wspierają miejscowych policjantów”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Samochód terenowy wjechał w tłum ludzi w Charkowie, zginęło 5 osób

Pięć osób zginęło, a sześć zostało rannych, gdy samochód terenowy wjechał w tłum ludzi oczekujących na przejście przez ulicę w Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy. Do zdarzenia doszło w środę wieczorem – poinformowała miejscowa policja.

– Ucierpiało 11 osób: pięć zginęło, a sześć odniosło obrażenia różnego stopnia – przekazano w komunikacie.
 
Wypadek spowodowała kobieta, która kierowała autem terenowym. Została ona zatrzymana przez policję, która wszczęła w tej sprawie postępowanie. Sprawczyni grozi kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano najmłodszą sprawczynię bójki w tramwaju

Stołeczna policja zatrzymała trzecią i ostatnią sprawczynię niedawnej ostrej awantury w warszawskim tramwaju. 15-latka była poszukiwana od ponad trzech tygodni. Jak donosi reporter RMF FM Grzegorz Kwolek, przed policjantami dziewczyna schowała się w… szafce.

By dotrzeć do ostatniej ze sprawczyń bójki, funkcjonariusze systematycznie sprawdzali mieszkania jej krewnych i znajomych. W jednym z nich pojawili się dzisiaj rano, ale 15-latkę udało się znaleźć dopiero po drugim przeszukaniu – dziewczyna ukryła się w szafce, która na pierwszy rzut oka była za mała, by ktokolwiek mógł się tam zmieścić. Nastolatka trafi teraz do policyjnej izby dziecka. Musimy ustalić jej rolę w bójce, potem sprawa trafi do sądu rodzinnego – usłyszał nasz dziennikarz od rzeczniczki praskiej komendy policji.

Wcześniej policjanci zatrzymali dwie inne sprawczynie awantury. Dwa dni po bójce wpadła najbrutalniejsza z napastniczek – 19-letnia Monika O. Dziewczyna usłyszała zarzuty i trafiła do aresztu. W połowie lipca zatrzymano natomiast 16-latkę. O jej losie zdecyduje sąd rodzinny.

Do głośnej awantury doszło w tramwaju jadącym w kierunku Pragi-Południe. Wywołały ją trzy dziewczyny – zachowywały się wulgarnie, atakowały innych pasażerów, doszło również do przepychanek, szarpania i usiłowania rozboju.
Film, na którym widać bójkę, został nagrany przez jednego z pasażerów tramwaju, a na Facebooku opublikował go Ajogr Ignacy. Twierdził on, że bójka zaczęła się, kiedy inne nastolatki zwróciły swoim rówieśniczkom uwagę na zbyt głośne zachowanie.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Katarzyna Z. odpowie za napady na banki

Ta rudowłosa piękność o nienagannej figurze to bezwzględna złodziejka. To ona 12 lipca napadła na bank przy ul. Zamoyskiego na Pradze-Południe. Dzięki nagraniu z monitoringu kobieta została zatrzymana. Katarzyna Z. (26 l.) jak gdyby nigdy nic podeszła do bankowego okienka. Nagle zza pazuchy wyciągnęła nóż i zagroziła, że jeśli nie dostanie 20 tys. zł, komuś stanie się krzywda. Pracownicy placówki nie przestraszyli się jednak i przytomnie powiedzieli jej, że na pieniądze musi poczekać. Wtedy zniecierpliwiona kobieta odwróciła się na pięcie i uciekła. Całe zajście nagrały jednak kamery monitoringu. Na filmie wyraźnie widać twarz desperatki. Mimo to stołeczni policjanci szukali jej przez niemal 2 miesiące, aż w końcu udało im się wytypować i zatrzymać sprawczynię. Żródło info i foto: se.pl

Nożownik zaatakował w niemieckiej szkole

Zamaskowana i uzbrojona w noże osoba wtargnęła rano do gimnazjum w Sankt Augustin koło Bonn, lekko raniąc jedną uczennicę. Według policji sprawczynią napaści może być 16-letnia uczennica. Trwa obława. W szkole ogłoszono alarm. Wezwana na miejsce policja, w tym jednostki specjalne, ewakuowała uczniów do sali gimnastycznej. Według policji sprawczynią napaści może być 16-letnia uczennica. Trwa policyjna obława, ale najprawdopodobniej dziewczyna zdołała uciec ze szkoły – informuje Gazeta.pl
Jak podała agencja dpa w damskiej toalecie znaleziono plecak z butelkami, wypełnionymi przypominającą benzynę substancją oraz pistolet gazowy. Do gimnazjum im. Alberta Einsteina w Sankt Augustin uczęszcza około 800 uczniów. Dokładnie dwa miesiące temu uzbrojony 17-latek zaatakował szkołę w Winnenden koło Stuttgartu. Zastrzelił 15 osób.
Żródło info: Gazeta.pl