Szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk podał się do dymisji

Szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk podał się do dymisji ze względów osobistych – poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Rzecznik zaznaczył, że obecnie trwają procedury, które są przewidziane w tej sytuacji.

Piotr Krawczyk był szefem Agencji Wywiadu od grudnia 2016 roku, wcześniej od września tego samego roku pełnił obowiązki szefa Agencji Wywiadu. Jak wynika z naszych informacji, dymisja może mieć związek ze śledztwem ws. afery dotyczącej zakupu respiratorów przez Ministerstwo Zdrowia od handlarza bronią powiązanego ze służbami.

Kilka tygodni temu pojawiły się informacje, że poszukiwany listem gończym Andrzej I. zmarł w Albanii. Prokuratura czeka na ostateczne potwierdzenie tej informacji. Pogrzeb mężczyzny, po kremacji, odbył się trzy tygodnie temu. Piotr Krawczyk jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie studiował stosunki międzynarodowe i orientalistykę ze specjalnością w zakresie iranistyki. Był także stypendystą Uniwersytetu Tarbiyat-e Modarres w Teheranie.

Pracował w Ośrodku Studiów Wschodnich. Był też dyplomatą w Kabulu, a także członkiem Międzynarodowej Dywizji Centrum Południe w Iraku, gdzie był tłumaczem i doradcą. Był doradcą politycznym polskiego wojska w Afganistanie, pracował też w MSZ-ie i na stanowisku zastępcy ambasadora RP w Ankarze. W 2015 roku został zastępcą szefa Agencji Wywiadu, a rok później szefem.

Biegle posługuje się językiem angielskim, perskim i rosyjskim.
Źródło info i foto: RMF24.pl

ABW gromadzi relacje i dowody zbrodni na Ukrainie

„ABW otrzymała od prokuratury zadanie gromadzenia relacji i dowodów rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie, stąd wizyty funkcjonariuszy Agencji w miejscach, w których zakwaterowani zostali uchodźcy z Ukrainy” – poinformował w niedzielę rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

W środę późnym wieczorem prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze Karim Khan poinformował, że MTK wszczął śledztwo w sprawie zbrodni wojennych, które mogły być popełnione na Ukrainie. W sobotę szef MSZ Zbigniew Rau, który w Rzeszowie spotkał się tego dnia z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenemm poinformował, że Polska powołuje centrum dokumentowania zbrodni wojennych w Ukrainie i liczy na współpracę w tym zakresie z USA.

Z kolei 1 marca szef MS i prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował, że polska prokuratura wszczęła śledztwo w związku ze zbrodnią wojny napastniczej, której ofiarą padła Ukraina. Zapowiedział też wysłanie pisma procesowego w tej sprawie do Międzynarodowego Trybunału Karnego.

W niedzielę Żaryn potwierdził w TVP Info, że ABW na polecenie prokuratury prowadzi śledztwo dotyczące rosyjskich zbrodni na Ukrainie, a w związku z tym funkcjonariusze Agencji będą odwiedzać ukraińskich uchodźców, którzy mogli być świadkami zbrodni wojennych popełnianych przez Rosjan. Jak oświadczył, „ABW otrzymała od prokuratury zadanie związane z gromadzeniem i relacji, i dowodów rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie, stąd wizyty funkcjonariuszy Agencji w różnych miejscach, w których zakwaterowani zostali uchodźcy z Ukrainy”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Stanisław Żaryn o zagrożeniu terrorystycznym w Polsce

Zagrożenie terroryzmem nie zniknęło, po obostrzeniach wynikających z pandemii Covid-19 zmieniły się metody działania terrorystów – powiedział w rozmowie z PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Żaryn pytany o ostatni atak o charakterze terrorystycznym, do którego doszło we Francji powiedział, że zabójstwo francuskiego nauczyciela powinno uświadomić nam, że zagrożenie terroryzmem nie zniknęło.

Również Polska jest częścią świata zagrożonego terroryzmem, o czym przypominają działania ABW z ostatnich miesięcy: zatrzymania między innymi ekstremistów z Polski oraz Niemiec, Polaków i cudzoziemców mających powiązania z ISIS, a także działania na rzecz wydalenia kilku obcokrajowców z Polski – powiedział PAP Żaryn.

W jego ocenie choć sytuacja Polski na tle innych państw pozostaje dobra, zagrożenie terroryzmem i radykalizmem nie zniknęło i jest wyzwaniem dla służb.

Pytany jak pandemia wpływa na zagrożenia terrorystyczne wyjaśnił, że z jednej strony Covid znacząco utrudnił przemieszczanie się ludzi po świecie, spowodował też odwoływanie wielkich imprez czy wydarzeń, co ograniczyło możliwości działania grup terrorystycznych. Z drugiej strony warunki pandemiczne i podejmowane w wielu krajach środki zaradcze sprzyjają radykalizacji postaw i możliwości inspirowania ludzi do działań terrorystycznych. Dlatego okres pandemii jest przez organizacje terrorystyczne wykorzystywany do działań propagandowych, a jej nasilenie widać w internecie, gdzie przeniosło się wiele aktywności naszego życia – tłumaczył.

Również zapowiadany globalny kryzys – wzrost bezrobocia i biedy w wielu regionach świata – będzie sprzyjał radykalizacji i zostanie wykorzystywany przez organizacje terrorystyczne – ocenił Żaryn.

Zaznaczył, że pomimo militarnej porażki na Bliskim Wschodzie Państwo Islamskie pozostaje groźne – ISIS utrzymuje zdolności inspirowania dżihadystów do prowadzenia ataków. Szczególnie niebezpieczne są osoby przebywające w Syrii, które są silnie zradykalizowane, mają zdolności i doświadczenie walk bojowych oraz radykalizujący się islamiści w Europie – podkreślił Żaryn.

Choć obecnie ocenia się, że ISIS nie ma potencjału do organizowania skoordynowanych uderzeń na terenie Europy, to członkowie i zwolennicy ISIS mogą stanowić zagrożenie w państwach naszego regionu świata – ostrzegł.

Rzecznik wyjaśnił, że służby spodziewają się, że ISIS w najbliższym czasie będzie koncentrowało się na radykalizowaniu pojedynczych bojowników. Mieliby oni przeprowadzać ataki korzystając z prostych metod, tj. przy użyciu niebezpiecznych, ale powszechnych narzędzi jak noże czy broń palna, albo taranu – jak samochód czy ciężarówka.

Niebezpiecznym trendem w długim okresie pozostaje zjawisko tak zwanych foreign fightersów – ludzi, którzy przybywają z rejonów walki stanowią zagrożenie dla krajów europejskich czy wracają do swoich ojczyzn. Osoby te pozostają silnie zradykalizowane i mogą podejmować działania o charakterze terrorystycznym nawet po długim przebywaniu w Europie – podkreślił Żaryn.

W skali światowej działania wobec organizacji terrorystycznych komplikuje postawa niektórych państw, które często „po cichu” wspierają organizacje terrorystyczne – ocenił rzecznik.

Przykładem jest niejasna postawa Rosji wobec talibów w Afganistanie – o czym donosiły amerykańskie media. Rosja zdaje się prowadzić swoją grę: z jednej strony torpedując działania amerykańskie w tym kraju, zaś z drugiej wspierając działania terrorystów – uważa Żaryn.

Przypomniał, że w tym kraju – jak wskazywały media – aktywna była jednostka GRU, prowadząca najbardziej agresywne w ostatnich latach operacje na terenie Europy – m.in. zamach na Siergieja Skripala, czy próbę puczu w Czarnogórze. Rosja tradycyjnie odrzuca oskarżenia, ale jej postawa wobec różnych grup prowadzących działania terrorystyczne pozostaje dwuznaczna – zaznaczył.

Żaryn powiedział PAP, że wyzwania terrorystyczne płynące z obecnych zjawisk są zagrożeniem, o którym musimy pamiętać, ale zapewnił, że służby specjalne odpowiedzialne za bezpieczeństwo Polski „priorytetowo traktują zwalczanie terroryzmu”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dżihadyści z IS dotarli już do Polski?

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział IAR, że Polska nie jest wolna od działań osób związanych z Państwem Islamskim. Nie ma jednak zagrożenia zamachem. Jak podkreśla, w ostatnim roku było kilka takich przypadków, w tym sprawa czterech Czeczenów, którzy przed białostockim sądem są oskarżeni o wspieranie tzw. Państwa Islamskiego. Dziś sąd ma wydać wyrok w tej sprawie.

Stanisław Żaryn podkreśla, że polskie służby nie podniosły poziomu zagrożenia zamachem terrorystycznym. „Nie oznacza, że jesteśmy bezpieczną wyspą. Mamy świadomość, że istnieją polskie wątki w walce z terroryzmem i zagrożenie może się pojawić” – powiedział. Rzecznik zwraca uwagę, że osoby związane z dżihadystami próbują wykorzystać nasz kraj jako zaplecze dla swoich działań. Podejmowane są próby wykorzystania Polski do finansowania ISIS. Przez nasz kraj bojownicy przejeżdżają do innych krajów. Zdarzają się także przypadki naszych obywateli działających na rzecz tzw. Państwa Islamskiego.

Polscy obywatele nie tylko rozpowszechniali propagandę dżihadystów, ale też działali w ich szeregach z bronią w ręku. Jednym z przykładów jest Adam al-N., ścigany za walkę w szeregach wojsk ISIS w Syrii, odnaleziony w jednym z więzień w Jordanii.

Przed białostockim sądem w lipcu zakończył się proces czterech młodych Czeczenów oskarżonych o wspieranie Państwa Islamskiego. Akt oskarżenia został przygotowany przez Wydział do Walki z Przestępczością Zorganizowaną Prokuratury Krajowej w oparciu o materiały operacyjne ABW. Prokuratura zarzuciła czterem oskarżonym Czeczenom, że – jako sympatycy radykalnego islamu – gromadzili pieniądze i rekrutowali bojowników do Syrii i Iraku.

„Identyfikują się z działaniami tak zwanego Państwa Islamskiego i tak zwanego Emiratu Kaukaskiego” – argumentował przed sądem prokurator. Obrońcy oskarżonych tłumaczyli, że źle przetłumaczone rozmowy o Syrii i znaczki w telefonach nie są żadnym dowodem. Sami Czeczeni zapewniają o swojej niewinności. Prokurator domaga się dla oskarżonych kar od trzech do pięciu lat więzienia.
Źródło info i foto: interia.pl