Zabójstwo 20-latka w Żyrardowie. Kula trafiła w szyję

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy mogą mieć związek ze śmiercią 20-latka w Żyrardowie (woj. mazowieckie). Zginął on w nocy ze środy na czwartek. Nieznany sprawca strzelił do niego przez uchylone okno w samochodzie.

– Zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy są podejrzewani o związek z tym przestępstwem. Do zatrzymania doszło w jednym z hosteli w Łodzi – poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska. Zatrzymanym nie przedstawiono dotychczas zarzutów. Ze wstępnych ustaleń wynika, że obaj, jako mieszkańcy Żyrardowa, znali 20-latka, który został zastrzelony.

– Dotychczas w sprawie przesłuchano ponad 20 świadków. Trwają dalsze czynności, w tym także kolejne przesłuchania – podkreśliła prokurator Śmigielska-Kowalska. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania odmówiła ujawnienia szczegółów.

Oprócz sekcji zwłok 20-latka, śledczy planują powołanie biegłych m.in. z zakresu broni i balistyki oraz cyberprzestępczości i informatyki śledczej.
Źródło info i foto: wp.pl

Myśliwy zastrzelił 16-latka z Kazachstanu w Kluczkowicach. 51-latek usłyszał zarzut zabójstwa

To myśliwy zastrzelił 16-letniego ucznia zespołu szkół w Kluczkowicach na Lubelszczyźnie. Nastolatek pochodzący z Kazachstanu wraz dwoma kolegami w niedzielę wieczorem poszedł do sadu nieopodal szkolnego internatu, w którym mieszkał. Wtedy padł strzał. Chłopak mimo reanimacji zmarł.

Do postrzelenia doszło 1 listopada. Zginął 16-letni obywatel Kazachstanu, który z grupą młodzieży z tego kraju mieszkał w internacie Zespołu Szkół w Kluczkowicach.

Wieczorem trzech chłopców wyszło do sadu w pobliżu internatu. Wtedy padł strzał z samochodu. Jeden z nastolatków został postrzelony. Sprawca po oddaniu strzału odjechał. Podjęto próbę reanimacji chłopca, jednak mimo starań, jego życia nie udało się uratować.

Według ustaleń śledczych, 51-letni myśliwy polował w nocy razem z 41-letnim kolegą. Starszy mężczyzna strzelił w kierunku chłopców i trafił w 16-latka. Po zdarzeniu obaj uciekli. Jak się później okazało, strzał z broni myśliwskiej spowodował u chłopca uszkodzenia nerki, wątroby i płuca.

Prokuratura postawiła myśliwemu zarzut zabójstwa. Nie przyznał się do winy, składał obszerne wyjaśnienia. Jednak prokuratura nie ujawnia ich treści. Sąd aresztował go na 3 miesiące. Może mu grozić nawet dożywocie.

Z kolei 41-latek będzie odpowiadał za nieudzielenie pomocy małoletniemu pokrzywdzonemu oraz utrudnianie postępowania. Mężczyzna przyznał się. Grozi mu do 5 lat więzienia. Śledczy zgodzili się w jego przypadku na poręczenie majątkowe, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nastolatek zginął przed internatem

Przerażające wydarzenia w Kluczkowicach, w województwie lubelskim. Nastolatek z Kazachstanu zginął przed własnym internatem. Chłopiec mieszkał tam w ramach wymiany międzynarodowej. Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z niedzieli na poniedziałek (1-2 listopada). 16-letni chłopiec, mieszkaniec Kazachstanu wychodzi przed internat. Tam pada strzał, a nastolatek ginie.

Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim (Kotlina Chodelska) próbuje ustalić szczegóły. Procedury już ruszyły. Do tej pory wiadomo tylko, że kilku mieszkańców internatu wyszło w nocy w okolice pobliskiego sadu. Tam miało dojść do wystrzału z broni palnej, który okazał się śmiertelny. Chłopca nie udało się uratować mimo podjętej reanimacji.

Kto pociągnął za spust i dlaczego? Rzecznik prokuratury Agnieszka Kępka nie zdradza nic więcej. Z danych przekazanych przez RMF 24 wynika, że już w środę (3 listopada) odbędzie się sekcja zwłok.
Źródło info i foto: se.pl

USA: Są wstępne ustalenia departamentu sprawiedliwości ws. postrzelenia Jacoba Blake’a

Departament Sprawiedliwości stanu Wisconsin przedstawił wstępne ustalenia dotyczące wydarzeń poprzedzających siedmiokrotne postrzelenie Jacoba Blake’a przez policjanta. Tragiczna w skutkach interwencja policji wywołała falę protestów w USA.

Ustalenia przytacza portal Axios. Z relacji departamentu wynika, że funkcjonariusze przybyli na posesję w Kenoshy po wezwaniu mieszkanki. Kobieta twierdziła, że na posesji bezprawnie przebywa jej partner. Policjanci, jak twierdzi Departament Sprawiedliwości Wisconsin, usiłowali początkowo aresztować Jacoba Blake’a przy użyciu paralizatora. Urządzenie miało nie zadziałać. Później czarnoskóry mężczyzna poszedł do swojego samochodu, a wtedy policjant Rusten Sheskey siedem razy strzelił mu w plecy. Według departamentu pozostali funkcjonariusze nie strzelali.

Wcześniej Blake miał oznajmić policjantom, że ma nóż, który później znaleziono na podłodze w samochodzie. Policjanci z Kenoshy nie są wyposażeni w kamery. Jacob Blake został postrzelony przez policjanta w niedzielę. Według wersji prawników Blake’a, mężczyzna próbował załagodzić spór między dwiema innymi osobami. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, Blake poszedł w kierunku swojego samochodu. W momencie, gdy otworzył drzwi, jeden z policjantów złapał go za koszulkę i strzelił siedem razy w plecy z bardzo bliskiej odległości.

Przynajmniej jedna z kul przeszła przez rdzeń kręgowy mężczyzny, pozostałe uszkodziły m.in. wątrobę, nerkę i ramię. Blake jest sparaliżowany. Interwencja w Kenoshy wywołała gwałtowne protesty, w wyniku których zginęły dwie osoby. W sprawie zatrzymano 17-letniego Kyle’a Rittenhouse’a. Postawiono mu zarzuty zabójstwa pierwszego stopnia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szwecja: Zastrzelili 12-latkę polskiego pochodzenia. Policja na tropie zabójców

Do tragedii doszło na przedmieściach Sztokholmu. 12-latka polskiego pochodzenia prawdopodobnie stała się przypadkową ofiarą strzelaniny gangów. Funkcjonariusze szwedzkiej policji ujawnili opinii publicznej, czego zdążyli się dowiedzieć od początku śledztwa. 12-latka otrzymała strzał na parkingu przed restauracją McDonald’s. Nastolatkę o imieniu Adriana miał trafić co najmniej jeden pocisk. Obrażenia okazały się śmiertelne.

Jak podaje „Expressen”, w sprawie śmierci 12-latki nie doszło na razie do żadnych aresztowań. Funkcjonariusze policji dysponują jednak pewnymi wskazówkami, które mogą pomóc im w dotarciu do winnych. Szwedzcy policjanci podejrzewają, że 12-latka znalazła się na linii ognia jednego z okolicznych gangów. Ich członkowie toczą między sobą wojnę, a Adriana stała się przypadkową ofiarą.

Według „Expressen” funkcjonariusze policji znaleźli na terenie Sollentunie na wpół spalony samochód. Pojawiły się podejrzenia, że jest to białe audi, z którego oddano strzały do 12-latki. Wrak został zabezpieczony przez techników. Przestępca lub przestępcy mieli wykorzystać auto ukradzione w połowie czerwca w Tyresö.

Policjanci zabezpieczyli miejsce tragedii. Na parkingu odnaleziono łuski po nabojach oraz kule. Trwają próby ustalenia, czy pochodzą one z tej samej broni, z której oddano strzały przy okazji innych strzelanin. Funkcjonariusze dotarli również do kilku świadków zdarzeń. Zostali oni poddani przesłuchaniom. Prawdopodobnie zbrodnię widziało więcej osób, jednak opuściły one parking jeszcze przed przyjazdem policji.

Policjanci ustalili również, kto prawdopodobnie był prawdziwym celem strzelców. Według funkcjonariuszy chcieli oni dopaść dwóch mężczyzn w wieku 18 i 21 lat, którzy nosili kamizelki odblaskowe. Żaden z nich nie ucierpiał w wyniku strzelaniny. Ich domy zostały przeszukane.
Źródło info i foto: o2.pl

Sochaczew: Mężczyzna śmiertelnie postrzelony w czasie grilla

W Sochaczewie podczas spotkania przy grillu doszło do śmiertelnego postrzelenia 37-letniego mężczyzny. Zatrzymano trzy osoby, które również uczestniczyły w spotkaniu. W poniedziałek mają zostać doprowadzone do prokuratury. 37-letni mężczyzna został śmiertelnie postrzelony na imprezie w Sochaczewie. Do zdarzenia doszło 8 sierpnia podczas imprezy przy grillu. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Niestety po kilku godzinach zmarł.

Jak przekazała oficer prasowa KPP w Sochaczewie mł. asp. Agnieszka Dzik, zgłoszenie o zajściu wpłynęło do policji w sobotę ok. 22.

– „Mężczyzna został postrzelony na grillu, na miejscu czynności wykonywali policjanci pod nadzorem prokuratora” – powiedziała.

Jak dodała, do sprawy zatrzymano trzy osoby, które w poniedziałek zostaną doprowadzone do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie. Informację o tym, że mężczyzna zmarł, przekazano policji w niedzielę rano.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Warszawa: Strzał w okno siedziby SLD. Zatrzymano sprawcę

– Okno w siedzibie SLD zostało ostrzelane z broni pneumatycznej – informuje rzeczniczka prasowa partii Anna Maria Żukowska. Na oknie wisiał plakat Roberta Biedronia, kandydata Lewicy na prezydenta. – Nienawiść w naszym kraju przekracza wszelkie granice – komentuje Biedroń.

Ślad po kuli w oknie siedziby Sojuszu Lewicy Demokratycznej w centrum Warszawy zauważył w poniedziałek późnym wieczorem asystent Anny Marii Żukowskiej, rzeczniczki SLD. W oknie wisiał plakat Roberta Biedronia, kandydata Lewicy na prezydenta.

„Strzelano do plakatu Biedronia”

– Mój asystent zdejmował plakat, wtedy zobaczył, że w oknie, tuż pod plakatem jest dziura, najprawdopodobniej po kuli – mówi Żukowska. Okno w siedzibie SLD przy ul. Złotej 9/4, gdzie znalazł się ślad po kuli, jest jednocześnie biurem poselskim Żukowskiej. Posłanka Lewicy zawiadomiła policję. Technicy znaleźli kulę.

– Usłyszałam dokładnie, że jest to pocisk z broni pneumatycznej kaliber 4,5 mm – relacjonuje. – Policja poinformowała mnie również, że ktoś celował najprawdopodobniej do plakatów Roberta Biedronia, bo wskazuje na to trajektoria lotu.

Rzecznik śródmiejskiej policji Robert Szumiata potwierdza, że do uszkodzenia szyby doszło „najprawdopodobniej na skutek strzału z broni pneumatycznej”. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Do sprawy odniósł się sam Robert Biedroń. „Nienawiść w naszym kraju przekracza wszelkie granice. Politycy, którzy ją wzniecają dla swoich wyborczych zysków, powinni z całej siły stuknąć się w łeb” – napisał na twitterze.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Zabił mężczyznę strzałem w głowę. Policja opublikowała wizerunek podejrzanego

Kilkudziesięciu funkcjonariuszy szuka sprawcy śmiertelnego postrzelenia 61-latka w miejscowości Zbrza (woj. świętokrzyskie). – Mężczyzna znalazł nieprzytomną ofiarę z raną postrzałową głowy – mówi polsatnews.pl sierż. szt. Karol Macek z KMP w Kielcach. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zmarły 61-latek to sołtys Zbrzy. Opublikowano wizerunek podejrzanego o morderstwo.

Policjanci otrzymali zgłoszenie w środę po godzinie 14:00. Na terenie jednej z posesji mężczyzna odnalazł 61-latka z raną postrzałową głowy. Niezwłocznie po zawiadomieniu służb podjął czynności reanimacyjne.

– Niestety, nie przyniosły one rezultatu. 61-latek zmarł – informuje Macek.

Tak wygląda poszukiwany. Może być niebezpieczny

Prawdopodobny sprawca, 57-letni Leszek Gawior, oddalił się z miejsca zdarzenia. Obecnie szuka go kilkudziesięciu mundurowych. Do akcji włączono również helikopter. Policja opublikowała wizerunek podejrzanego. Mężczyzna może być uzbrojony i niebezpieczny. Ostatnio ubrany był w ciemną kurtkę, czerwoną koszulkę oraz długie spodnie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zakopane: Policjant śmiertelnie postrzelić mężczyznę. Jest śledztwo prokuratury

Zakopiańska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmiertelnego postrzelenia przez policjanta mężczyzny podejrzewanego o kradzieże paliwa. Do strzelaniny doszło w sobotę przed północą w Kościelisku – Kirach koło Zakopanego.

„W miejscowości Kościelisko-Kiry prowadzone były wczoraj po godz. 22 działania przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem w związku ze zgłaszanymi tam wcześniej kradzieżami. Podczas tych działań padł strzał ze strony policjanta w kierunku jednego ze sprawców kradzieży. Niestety mężczyzna został ranny i zmarł pomimo udzielenia pierwszej pomocy przez funkcjonariuszy i reanimacji prowadzonej przez załogę pogotowia ratunkowego” – wyjaśnił w komunikacie przesłanym w niedzielę 28 czerwca rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Mężczyzna miał kilkakrotnie kraść paliwo z maszyn budowlanych zlokalizowanych właśnie w rejonie Kir w Kościelisku. Na miejsce przyjechał prokurator, który prowadzi dalsze czynności. Ciało zastrzelonego zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji. Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia ma wyjaśnić prokuratorskie śledztwo.
Źródło info i foto: interia.pl

Konin: Zaskakujące przypuszczenia ws. śmierci 21-latka postrzelonego przez policjanta

Śmierć 21-letniego Adama Cz. wstrząsnęła całą Polską. Chłopak zginął 14 listopada zastrzelony przez policjanta, który podejrzewał go o handel narkotykami. Funkcjonariusz, który oddał śmiertelny strzał, po zdarzeniu trafił do szpitala psychiatrycznego. Jak informuje „Głos Wielkopolski”, śledczy zadali biegłym z różnych dziedzin 38 szczegółowych pytań. Po zebraniu tych opinii funkcjonariusz może zostać przesłuchany. W całej sprawie pojawiły się szokujące przypuszczenia. Dotyczą one terminu, w którym policjant stanie przed prokuratorem. Funkcjonariusz zmienił już miejsce zamieszkania. W przeprowadzce pomogły mu Komenda Główna Policji i MSWiA.

W listopadzie na jednym z osiedli w Koninie 21-letnie Adama Cz. po krótkim pościgu został zastrzelony przez policjanta. Wiadomo, że funkcjonariusz nie oddał strzału ostrzegawczego. Chwilę po tragedii, funkcjonariusz trafił do szpitala psychiatrycznego. Jego stan był bardzo zły. Jak informuje „Głos Wielkopolski” policjant opuścił już szpital, jednak wciąż nie został przesłuchany. I prawdopodobnie… prędko nie będzie!

– W ostatnich dniach prokurator, uwzględniając zakres dotychczasowego materiału, powołał biegłych z różnych specjalizacji w celu przeprowadzenia badań daktyloskopijnych, biologicznych, fizykochemicznych, mechanoskopijnych oraz śladów drobin powystrzałowych – przekazał dziennikowi prokurator Krzysztof Bukowiecki, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.

Policjant zostanie przesłuchany za rok?

Śledczy powołali aż 38 biegłych w tej sprawie. Do końca lutego mają oni wydać opinię w tej sprawie. Dopiero wtedy, kiedy śledczy zapoznają się z ich opiniami, funkcjonariusz zostanie przesłuchany. Jak przekazała w rozmowie z TVP Poznań, cała procedura może zająć jednak nie dwa miesiące, a nawet rok, albo i dłużej. Chodzi nie tyle o same ekspertyzy, co ich przeanalizowanie.

– W przypadku śledztwa może to być wydłużone do roku. Przepisy przewidują również, że w szczególnych wypadkach może ono zostać wydłużone na czas nieoznaczony – mówiła w rozmowie z TVP adwokat Katarzyna Zych-Wachowiak.

Policjant zmienił miejsce zamieszkania

Prokuratura przesłuchała już wszystkich świadków w tej sprawie. Niektórzy z nich, jak podaje „Głos Wielkopolski”, zostali przesłuchani dwukrotnie. Funkcjonariusz, który postrzelił 21-latka, zmienił już miejsce zamieszkania. Pomoc w zmianie nowego miejsca zaoferowała mu m.in Komenda Główna Policji i MSWiA.

Jak przebiegała interwencja w Koninie

W czwartek, 14 listopada rano Adam umówił się z 15-letnim Sebastianem pod salonem fryzjerskim przy ul. Wyszyńskiego. Miał się z nim wymienić na części do e-papierosa. Na miejsce Sebastian przyszedł ze swoim kolegą, 15-letnim Kacprem.

– Adam ciął nożyczkami celulozowy wkład do e-papierosa, później zalał liquid do atomizera. Dał mi sprawdzić, czy działa – opowiada Sebastian. W tym czasie w stronę szkoły podjechał radiowóz. Adam wziął atomizer, który przyniósł Sebastian i sprawdził go. W tym czasie radiowóz zawrócił. Wysiedli dwaj policjanci. Ten, który wcześniej siedział za kierownicą, krzyknął „stać, policja”.

– Adam rzucił butelkę z liquidem, powiedział, że zaraz wróci i zaczął uciekać – wspomina Sebastian. Adam zniknął za rogiem bloku. Za nim pobiegł policjant. Drugi został z Sebastianem i Kacprem.

– Po ok. 10 sekundach usłyszałem drugi okrzyk „stój, policja!”, później po jakiś 5 sekundach jeszcze „stój, bo strzelam” i po 3 sekundach padł strzał. Jeden strzał – podkreśla Sebastian. Policjant, który stał z 15-latkami, wezwał dodatkowy patrol. Przyjechała drogówka, później kolejne radiowozy oznakowane i nieoznakowane. Adam wykrwawił się w ciągu kilku sekund, po tym jak kula trafiła go kilka centymetrów od serca.

Śledztwo prowadzone jest w sprawie nieumyślnego przekroczenia uprawnień i nieumyślnego spowodowania śmierci. Na razie policjant nie usłyszał żadnych zarzutów.
Źródło info i foto: Fakt.pl