USA: Strzelanina w pocztowym centrum logistycznym

Strzelanina w pocztowym centrum logistycznym w Memphis. Nie żyją trzy osoby, w tym napastnik, który zaczął strzelać w kompleksie Służby Pocztowej USA w stanie Tennessee. Do strzelaniny doszło we wtorek po południu czasu lokalnego w kompleksie East Lamar Carrier Annex w Orange Mound na przedmieściach Memphis. Strzały w kierunku dwóch swoich kolegów oddał pracownik United States Postal Service – informuje CNN.

Rzeczniczka FBI przekazała dziennikarzom, że napastnik równiez nie żyje. – Zmarł z powodu ran odniesionych podczas samobójczego strzału – poinformowała rzeczniczka Lisa-Anne Culp.

Z kolei przedstawicielka Służby Pocztowej wyjaśniła, że centrum nie obsługuje klientów indywidualnych, stąd m.in. ofiar nie było więcej. Okoliczności tragedii wyjaśnia FBI, bo do strzelaniny doszło na terenie instytucji podległej władzom federalnym. Motywy działania sprawcy nie są znane.

Strzały w centrum pocztowym. Tragedia w USA

Wśród zabitych jest James Wilson, kierownik działu, w którym był zatrudniony sprawca strzelaniny, o czym poinformowała rodzina zabitego managera – dodaje PAP. To może wskazywać na konflikt między pracownikami z zespołu. Jak zauważa agencja, władze stanu Tennessee w kwietniu 2021 r. zezwoliły na posiadanie broni palnej bez uprzedniego zezwolenia i szkolenia wszystkim osobom po 21. roku życia.
Źródło info i foto: wp.pl

Śmiertelny strzał podczas policyjnej interwencji. Koniec śledztwa

Prokuratura umorzyła sprawę śmiertelnego postrzelenia 35-latka podczas policyjnej interwencji w Warninie (Zachodniopomorskie). Jak od początku informowali funkcjonariusze, mężczyzna miał być agresywny i atakować policjantów, dlatego ci oddali strzały z broni palnej.

Alicja Macugowska-Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie przekazała w poniedziałek, że sprawa śmiertelnego postrzelenia 35-latka przez policjanta została umorzona „ze względu na brak znamion czynu zabronionego”. Do tragicznej interwencji doszło w listopadzie 2020 roku w Warninie pod Koszalinem. Na policję zadzwoniła wtedy kobieta z prośbą o pomoc z powodu agresywnego zachowania jej 35-letniego syna. Rodzice zabarykadowali się przed nim w pokoju.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zastali mężczyznę z nożami w rękach.

– Pomimo wezwania do odrzucenia niebezpiecznych przedmiotów mężczyzna zaatakował nimi funkcjonariuszy. W związku z tym policjanci oddali strzały ostrzegawcze, a następnie użyli broni w stosunku do napastnika. Jeden z oddanych strzałów ranił 35-latka – mówiła w listopadzie 2020 roku komisarz Monika Kosiec, oficer prasowy koszalińskiej policji.

Mężczyzny nie udało się uratować

Kula miała trafić 35-latka w okolice szyi. Na miejscu była wezwana już wcześniej karetka pogotowia. – Natychmiast załoga karetki i policjanci przystąpili do udzielenia pomocy medycznej mężczyźnie, jednak nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych. 35-latek zmarł – dodała wtedy komisarz Kosiec.

Jak w każdym tego typu przypadku śledczy badali zasadność użycia broni i okoliczności interwencji. Decyzja o umorzeniu sprawy nie jest prawomocna. Jak przekazała Macugowska-Kyszka, zostało już wniesione zażalenie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Pierwsze zatrzymania i zarzuty w sprawie strzelaniny w Wałbrzychu

Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu oficjalnie potwierdziła, że na chwilę prowadzone są dwa śledztwa. 27-latni Dariusz N. z Wałbrzycha usłyszy zarzuty w kierunku próby pozbawienia życia i spowodowania choroby zagrażającej życiu 38-letniego Daniela R. Równolegle prowadzone jest drugie postępowanie wobec innych osób, współtowarzyszy poszkodowanego Daniela, którzy mają dziś lub jutro usłyszeć zarzuty pobicia Dariusza N.

28-letni Dariusz N. po oddaniu strzału w kierunku pokrzywdzonego został dotkliwie pobity przez osoby towarzyszące pokrzywdzonemu, a następnie porzucony na ulicy. Policja i prokuratura wciąż ustalają motywy, jakimi kierował się Dariusz N. strzelając do swojej ofiary.

Są pierwsze zatrzymania w sprawie strzelaniny, do jakiej doszło wczoraj na ulicy Orzeszkowej w Wałbrzychu. Prokurator rejonowy w Wałbrzychu Marcin Witkowski potwierdził fakt, że na skutek działań podjętych wspólnie przez policję i prokuraturę jeszcze tego samego dnia udało się zatrzymać kilka osób. Żadnej z nich nie postawiono jeszcze zarzutów. Przynajmniej część z nich była już uprzednio znana policji. Mówi prokurator Marcin Witkowski.
Źródło info i foto: dziennik.walbrzych.pl

24-latek z Czernichowa zmarł od strzału w głowę

Strzał w głowę był bezpośrednią przyczyną śmierci 24-latka z Czernichowa koło Krakowa – ustalił reporter RMF FM Paweł Pawłowski. Do zabójstwa doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Według informacji reportera RMF FM mężczyzna miał trzy rany wlotowe głowy. Sprawca strzelał do niego z broni ostrej. Śledczy nie znaleźli żadnych innych obrażeń na ciele ofiary.

O zbrodnię podejrzany jest zatrzymany wczoraj 41-latek, który został już doprowadzony do prokuratury. Jak ustalił dziennikarz RMF, motywem zabójstwa mogły być niejasności dotyczące zeznań w sprawie sądowej – pod uwagę brany jest też wątek osobisty. Przypomnijmy – do zabójstwa doszło w nocy z poniedziałku na wtorek.
Żródło info i foto: interia.pl

Strzelanina w Brukseli

Podczas akcji policji, przeprowadzanej we wtorek w Brukseli, w kierunku funkcjonariuszy został otworzony ogień – informuje AFP. Operacja miała związek z zamachami terrorystycznymi, które miały miejsce w listopadzie ubiegłego roku w Paryżu. Trwa obława na uczestników strzelaniny.

Nieznany sprawca oddał strzały w kierunku policjantów podczas policyjnej rewizji odbywającej się w jednym z domów w dzielnicy Forest na południu Brukseli. Trzech policjantów zostało rannych. Sprawca jest poszukiwany – podała miejscowa prokuratura.

Rewizja miała miejsce w ramach śledztwa mającego doprowadzić do schwytania sprawców i wspólników odpowiedzialnych za przeprowadzenie zamachów terrorystycznych 13 listopada w Paryżu, w których zginęło 130 osób.

Agencje podają, że wszczęto zakrojoną na szeroką skalę obławę – policja zamknęła dla ruchu całe kwartały ulic. Według dziennika „La Derniere Heure”, w związku ze strzałami oddanymi podczas operacji policji poszukiwane są dwie osoby.

W ramach belgijskiego śledztwa dotyczącego paryskich zamachów do tej pory zarzuty przedstawiono jedenastu osobom, z których osiem wciąż przebywa w areszcie tymczasowym. Prokuratura ustaliła, że zamachy w dużej mierze były przygotowywane w Brukseli. Wciąż na wolności są dwaj główni domniemani sprawcy zamachów, wywodzący się z brukselskiej dzielnicy Molenbeek: Salah Abdeslam i Mohamed Abrini.

Belgijska policja nadal poszukuje muzułmańskich terrorystów, którzy uczestniczyli w przygotowaniu listopadowych zamachów w Paryżu. Zginęło wtedy 130 osób.
Żródło info i foto: interia.pl

Phoenix: Bezdomny groził policjantom nożami

W areszcie w Phoenix w Arizonie doszło do incydentu z użyciem broni. 33-letni bezdomny Jesse Bustos Arce został zatrzymany za zakłócanie porządku publicznego. Po przewiezieniu do aresztu skorzystał z toalety. Gdy z niej wyszedł, trzymał w rękach dwa noże. Zaczął grozić znajdującym się tam policjantom. Ci sięgnęli po broń i nakazali mu odłożenie noży. Mężczyzna nie posłuchał. Obezwładnił go dopiero oficer z paralizatorem. Całe zajście nagrała kamera monitoringu. Zdaniem przedstawiciela aresztu, mężczyzna chciał popełnić samobójstwo próbując sprowokować policjantów do oddania strzału. Żródło info i foto: interia.pl

Policjant nie może strzelić w obronie?

Niedawna tragedia w Sanoku, gdzie 33-letni mężczyzna ostrzelał policjantów, po czym razem z 17-letnią dziewczyną popełnił samobójstwo, wywołała dyskusję, czy policjanci mają prawo do oddania śmiertelnego strzału ratunkowego – informuje „Gazeta Wyborcza”. Policjanci są szkoleni po to, aby obezwładnić i zatrzymać podejrzanego. – „Rozszerzenie uprawnień spowodowałoby, że funkcjonariusz stawałby się jednocześnie prokuratorem, sędzią i katem” – ostrzega Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji. Żródło info i foto: TVP.info

Niemiecki turysta zginął od jednego strzału w głowę

Bezpośrednią przyczyną śmierci niemieckiego turysty była rana postrzałowa głowy – dowiedziała się Gazeta.pl. Mężczyzna zginął podobnie, jak jego towarzyszka, która otrzymała aż trzy strzały w głowę. Zbrodnia, która przypomina egzekucję, nadal pozostaje jednak zagadką. Prokuratura wciąż nie zna motywów zabójstwa i poszukuje świadków tragicznych wydarzeń. Jak powiedział nam Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zakończona dzisiaj około godz. 16 sekcja zwłok niemieckiego turysty wykazała, że mężczyzna otrzymał jeden strzał w głowę. – „Poza tym miał również ranę kłutą szyi, ale nie była ona bezpośrednią przyczyną śmierci” – dodał. Wczoraj odbyła się sekcja zwłok zamordowanej kobiety, która podróżowała razem z mężczyzną. Jak ustalono, otrzymała ona cztery strzały; w tym trzy w głowę, a jeden w klatkę piersiową.Żródło info i foto: Gazeta.pl

Atak na placówkę CIA w Kabulu?

Strzały i eksplozję słychać było w pobliżu dawnego hotelu, a obecnie prawdopodobnie siedziby CIA w Kabulu. Według afgańskiego kontrwywiadu zginął co najmniej jeden napastnik – podała BBC na stronie internetowej. Pragnący zachować anonimowość przedstawiciel strony amerykańskiej potwierdził, że doszło do ataku na budynek dawnego hotelu Ariana. Dodał, że zaatakowany budynek stanowi część amerykańskiej ambasady i prawdopodobnie mieścił biura CIA. Sama Agencja nie skomentowała zajścia. Afgański kontrwywiad podał BBC, że zginął co najmniej jeden napastnik. Agenci w tym rejonie słyszeli wybuch oraz strzały trwające przez ok. 10 minut. Nie wiadomo, czy do incydentu doszło wewnątrz budynku czy tuż przed nim. Żródło info i foto: TVP.info

16-letnia Neda zginęła w walkach w Iranie

„Spoczywaj w spokoju Neda. Świat płacze patrząc na Twoje ostatnie tchnienie, lecz nie zginęłaś na darmo. Pamiętamy o Tobie” – post o takim tytule ukazał się najpierw na Twitterze, potem jako wpis na nowoutworzonym profilu na Facebook’u. Chodzi o 16-letnią Nedę, która wczoraj zginęła od policyjnego strzału, podczas demonstracji opozycji w Teheranie, na którą przyszła z ojcem – czytamy na Gazeta.pl Pośród tysięcy zdjęć i filmów z sobotnich brutalnych starć z policją w Iranie, które trafiły do Internetu, to zdjęcie zakrwawionej, umierającej Nedy stało się najsłynniejsze. Została zamordowana w sobotę, gdy stała na chodniku, bezpośrednim strzałem w klatkę piersiową – donoszą Irańczycy przez internet. Żródło info i foto: Gazeta.pl