Policyjny pościg i strzały na Podlasiu

Pościg i strzały ostrzegawcze na Podlasiu. Straż Graniczna zatrzymała obywatela Azerbejdżanu, który przewoził nielegalnych imigrantów. Nie chciał zatrzymać się do kontroli i próbował staranować samochód funkcjonariuszy. Do zdarzenia doszło w środę. Jak czytamy na stronie podlaskiej Straży Granicznej, funkcjonariusze z placówki w Czeremsze w jednej z przygranicznych miejscowości zauważyli grupę osób wsiadających do samochodu na dolnośląskich numerach rejestracyjnych. Kierowca auta nie reagował na prośby funkcjonariuszy. Nie chciał się zatrzymać i zaczął uciekać.

Dwie osoby nie zdążyły wsiąść do auta. Są obywatelami Syrii. Czterem udało się wsiąść do samochodu. Kierowca w trakcie ucieczki wpadł w poślizg i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Dwie kobiety i dwóch mężczyzn z Syrii zdążyło w tym momencie opuścić pojazd, a kierowca kontynuował ucieczkę uszkodzonym samochodem. Na jego drodze stanęły inne pojazdy Straży Granicznej, ale uciekający nie zwalniał i zaczął kierować się w stronę funkcjonariuszy.

Wówczas oddano trzy strzały ostrzegawcze. Chwilę później uciekające auto uderzyło w pojazd Straży Granicznej i wpadło do rowu. Jak informuje SG, kierującym okazał się obywatel Azerbejdżanu, który usłyszy zarzuty za pomocnictwo w organizowaniu nielegalnego przekroczenia granicy dla 6 nielegalnych migrantów.
Źródło info i foto: wp.pl

Strzelanina po koncercie Justina Biebera w Los Angeles

Po koncercie Justina Biebera doszło do strzelaniny. Na afterparty, będącym przedsmakiem zbliżającego się Super Bowl, doszło do bójki, po której oddano strzały. Cztery osoby zostały ranne, w tym jedna z gwiazd. Justin Bieber był gwiazdą niedawnego koncertu w Pacific Design Center, który jest elementem przygotowań przed zbliżającym się Super Bowl. Po wydarzeniu w restauracji Nice Guy w Los Angeles odbyło się afterparty z udziałem wielu gwiazd. Obecni byli m.in. Bieber z żoną Hailey, Drake, Leo DiCaprio, Kendall Jenner, czy Khloe Kardashian. Niestety, świetna zabawa zakończyła się około trzeciej nad ranem, kiedy doszło do strzelaniny.

Jak poinformował serwis TMZ, pod restauracją Nice Guy doszło do strzelaniny, której inicjatorami mieli być znajomi raperów Kodaka Blacka, Gunna i Lil Baby. Padło dziesięć strzałów. Początkowo mówiło się o trójce rannych, teraz jednak wiadomo, że uszkodzenia ciała spowodowane pociskami stwierdzono u czterech osób, w tym wspomnianego Kodaka Blacka.

Wiele gwiazd, które obecne było na imprezie, natychmiast opuściło lokal. W sieci błyskawicznie pojawiło się wideo, ukazujące bójkę przed restauracją oraz osoby poszkodowane. Policja bada okoliczności zajścia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Eksplozja, podpalenie i strzały w Rotterdamie. Jedna osoba ciężko ranna

W nocy z sobotę na niedzielę eksplodował ładunek wybuchowy w budynku mieszkalnym w Rotterdamie. Jedna osoba została ciężko ranna. Kilka ulic dalej, w tym samym czasie, podpalono inny dom. Na ścianach znaleziono ślady po kulach, a na ulicy łuski po nabojach. Z informacji policji w Rotterdamie wynika, że do wybuchu doszło około godziny 2:20 w nocy w domu mieszkalnym przy ulicy Piet Paaltjensplein w dzielnicy Spangen.

Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano sąsiednie domy. Nie wiadomo, co było przyczyną eksplozji i będzie to przedmiotem dalszego dochodzenia. Zaledwie kilka ulic dalej, przy Jan Kobellstraat mniej więcej w tym samym czasie podpalono inny budynek – informuje rozgłośnia NOS Radio 1. W ścianach znaleziono ślady po kulach, natomiast na ulicy łuski po nabojach. Media nie informują, czy ktoś został ranny.

W sobotę portal NOS informował o innym incydencie, który miał miejsce w tej samej okolicy. W nocy z piątku na sobotę wrzucono ładunek do biura znajdującego się przy Jan Luykenstraat. Nikt nie został ranny, natomiast portal donosi o znacznych zniszczeniach.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kolejne prowokacje na granicy polsko-białoruskiej

– Po białoruskiej stronie słyszalne były strzały z broni palnej. To kolejna prowokacja tamtejszych służb – poinformowała w sobotę rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska.

– Po stronie białoruskiej były słyszalne strzały. Jednak nie widzieliśmy, kto strzela – powiedziała Michalska. – To kolejne prowokacje, próba eskalacji tego, co dzieje się na granicy – oceniła.

Rzecznik przekazała, że w piątek ok. 1 w nocy w okolicach Czeremchy (woj. podlaskie) doszło do próby siłowego przekroczenia granicy. Scenariusz tego zajścia był taki sam, jak od wielu miesięcy. Kiedy 13 cudzoziemców przechodziło przez zniszczone zabezpieczenia, służby białoruskie rzucały kamieniami w polskie patrole.

Bezpieczeństwo i szczelność granicy z Białorusią ma poprawić trwała, ponadpięciometrowa zapora. W piątek rozpoczął się montaż pierwszych słupów tworzących konstrukcję tej budowli.

Zapora na granicy z Białorusią

Budowa zapory na granicy z Białorusią, która od ponad tygodnia trwa równocześnie na czterech odcinkach, rozpoczęła się od wiercenia i betonowania w ziemi pali. Następnie zaplanowano montaż stalowych słupów i przęseł. Na te elementy łącznie zużytych zostanie ponad 50 tysięcy ton stali.

W tym roku odnotowano 1090 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. W ubiegłym roku było ich 39,7 tys. Od 1 grudnia do 1 marca 2022 r. na terenie przy granicy z Białorusią obowiązuje zakaz przebywania, z którego wyłączeni są m.in. mieszkańcy i miejscowi przedsiębiorcy. Obejmuje on 115 miejscowości województwa podlaskiego i 68 miejscowości województwa lubelskiego.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelanina w szkole w Minnesocie

Dwóch uczniów zostało we wtorek postrzelonych w okolicach szkoły w Richfield w amerykańskim stanie Minnesota. Lokalna policja poinformowała, że jeden z nich zmarł w szpitalu, a drugi jest w stanie krytycznym. Sprawcy strzelaniny uciekli z miejsca zdarzenia. Do tragedii doszło tuż po godz. 12 czasu miejscowego (godz. 19 czasu polskiego), uczniowie zostali postrzeleni w okolicach głównego wejścia do szkoły średniej South Education Center – poinformowały lokalne władze szkolne.

Jeden uczeń nie żyje

Ranni uczniowie zostali przewiezieni do szpitala w pobliskim Minneapolis. – Jeden z nich zmarł, drugi znajduje się w stanie krytycznym – powiedział komendant policji w Richfield Jay Henthorne

– Podejrzani o otworzenie ognia uciekli zaraz po tym, gdy padły strzały, są ścigani przez policję, w sprawie toczy się śledztwo – dodał.

– To tragiczny dzień dla miasta Richfield – skomentował komendant policji.

Henthorne przekazał, że początkowo okoliczne szkoły zostały zaalarmowane i objęte blokadą, ale to ostrzeżenie zostało cofnięte i tamtejsi mieszkańcy i uczniowie nie są narażeni na niebezpieczeństwo. Jak donoszą lokalne media, na miejscu strzelaniny obecni są agenci FBI i ATF.
Źródło info i foto: interia.pl

Policyjny pościg na Pomorzu. Padły strzały

43-letni mieszkaniec powiatu słupskiego, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej w Nowej Dąbrowie i próbował przejechać policjantów, został zatrzymany po pościgu w Lęborku. Auto, którym kierował, wcześniej ukradł. W poniedziałek usłyszał zarzuty – podała pomorska policja. Do zdarzenia doszło sobotę. 43-letni kierowca subaru nie zatrzymał się do kontroli drogowej w Nowej Dąbrowie. Słupscy policjanci ruszyli w pościg, dołączyli do nich także funkcjonariusze z Lęborka.

Mężczyzna jechał z dużą prędkością krajową „szóstką”. Nie reagował na policyjne sygnały dźwiękowe i świetlne. Funkcjonariusze wyprzedzili go, wysiedli z radiowozu i chcieli go zatrzymać. Kierowca, nie zwalniając, próbował ich przejechać. Policjanci odskoczyli i oddali strzał w opony.

43-latek dojechał do Lęborka, gdzie wjechał w zaparkowany samochód. Ucieczkę kontynuował pieszo, został zatrzymany kilka ulic dalej.

Okazało się, że samochód, którym uciekał przed policją, wcześniej ukradł. Ponadto nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Od 43-latka została pobrana krew do badań na zawartość alkoholu i narkotyków.

Mężczyzna odpowie za kradzież z włamaniem, niezatrzymanie się do kontroli i czynną napaść na policjantów. Grozi mu 10 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Co grozi ojcu aktorki Joanny Opozdy?

Strzelanina w rodzinnym domu Joanny Opozdy (34 l.) wstrząsnęła całą Polską. Dariusz O. strzelił w kierunku swojej żony, młodszej córki oraz zięcia, Antka Królikowskiego (33 l.). Policja zakończyła dochodzenie w sprawie strzelaniny. Teraz sprawą zajmuje się prokuratura. Jak udało nam się dowiedzieć, postępowanie przeciwko panu Dariuszowi O. toczy się z dwóch poważnych artykułów Kodeksu Karnego. Poznajcie szczegóły.

Przed tygodniem w rodzinnym domu Joanny Opozdy doszło do strzelaniny. Jej ojciec, Dariusz O., oddał strzał w kierunku swojej żony, młodszej córki Oli oraz zięcia Antka Królikowskiego. Z tego wszystkiego ciężarna Joanna Opozda trafiła do szpitala. Policja w Busku-Zdroju przez tydzień badała sprawę, analizując nie tylko zeznania obu stron konfliktu, ale także materiały filmowe, które zamieścili w sieci zarówno pan Dariusz O., jak i Antek Królikowski.

Wczoraj poinformowaliśmy, że policja wreszcie przekazała sprawę prokuraturze. Skontaktowaliśmy się z prokuraturą w Busku-Zdroju, by ustalić, na jakim etapie jest postępowanie i co może grozić panu Dariuszowi O. za strzelanie do swojej rodziny.

– Mamy zarejestrowaną sprawę. Prokurator, któremu sprawa została przydzielona, analizuje zgromadzony materiał dowodowy i będzie podejmował kolejne kroki. Postępowanie toczy się w kierunku art. 190 par. 1 i art. 160 par. 1 KK – poinformowała nas prokurator Aneta Wodecka-Kular z prokuratury rejonowej w Busku-Zdroju.

Ojciec Joanny Opozdy strzelał do rodziny. Co mu grozi?

Sprawa jest bardzo poważna, bo pierwszy z tych artykułów mówi, że: „Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Źródło info i foto: se.pl

Potrącił policjanta i uciekła. 30-latka trafiła do aresztu

Policjanci z Jaworzna zatrzymali kobietę, która w trakcie kontroli drogowej potrąciła policjanta i odjechała. Policjanci oddali strzały w koła uciekającego peugeota. 30-latka była poszukiwana przez wymiar sprawiedliwości.

W sobotę (11.12.2021) przed godziną 19.00 na ul. Jana Pawła II, policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli drogowej osobowego peugeota. Po wylegitymowaniu kierującej i sprawdzeniu jej w policyjnych bazach danych okazało się, że jest ona poszukiwana celem odbycia kary 20 dni aresztu. Gdy jeden z mundurowych wydał kobiecie polecenie, aby wyszła z auta, ta natomiast wrzuciła wsteczny bieg i gwałtownie ruszyła. Mundurowy próbował wyciągnąć kluczyki ze stacyjki, lecz został potrącony i upadł na jezdnię. W kierunku opon pojazdu padły dwa strzały, mimo to peugeot z impetem odjechał z miejsca kontroli. Policjanci ruszyli w pościg, jednak kobieta zdołała uciec.

Wszystkie drogi wyjazdowe z miasta zostały natychmiast zablokowane, a do pomocy przyjechali policjanci z katowickiego oddziału prewencji. Kryminalni rozpoczęli poszukiwania 30-letniej kobiety, która nie posiadała stałego adresu zameldowania.

Wczoraj (12.12.2021) około godziny 17.00 policjanci z Jaworzna, wspólnie z kryminalnymi z katowickiej komendy wojewódzkiej, zatrzymali poszukiwaną w jednym z mieszkań w Chrzanowie. Była ona całkowicie zaskoczona wizytą śledczych. 30-latka została przewieziona i osadzona w policyjnym areszcie jaworznickiej komendy. Czynności w tej sprawie trwają…
Źródło info i foto: Policja.pl

Policyjna obława i strzały na Śląsku

Policja poszukuje 30-latki, która uciekła w sobotę w Jaworznie podczas kontroli drogowej. Kobieta potrąciła policjanta, ciągnąc go przez chwilę za pojazdem. Mundurowi strzelali w opony jej pojazdu. – Kobieta ma za inne przestępstwo do odbycia karę 20 dni więzienia – opisuje Michał Nowak, rzecznik policji w Jaworznie. Kobieta rzuciła się do ucieczki, widząc, że policjant chce ją wylegitymować. W jej trakcie potrąciła policjanta. Mundurowi użyli broni – w kierunku pojazdu padły strzały.

– Kobieta doprowadziła do stłuczki z innym samochodem. Nikomu na szczęście nic się nie stało. Podczas ucieczki o mało nie staranowała policjanta, który chciał jej zabrać kluczyki z samochodu. Kobieta ma za inne przestępstwo do odbycia (karę) 20 dni więzienia – powiedział reporterce Radia ZET Darii Klimzie rzecznik policji w Jaworznie Michał Nowak.

Policjant, którego 30-latka ciągnęła za samochodem, na szczęście nie odniósł obrażeń. Drogi wyjazdowe z Jaworzna zostały niedługo po ucieczce zablokowane, ale kobiety nie udało się zatrzymać.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Pościg we Wrocławiu. Padły strzały

Kierowca samochodu osobowego nie zatrzymał się do kontroli we Wrocławiu. Policjanci ruszyli za nim w pościg, padły strzały ostrzegawcze. Auto udało się zatrzymać dopiero za miastem, po stłuczce. Około godziny 16 policjanci zauważyli przy ulicy Buforowej we Wrocławiu samochód, który nie miał włączonych świateł.

Mundurowi chcieli zatrzymać jego kierowcę, ale ten zaczął uciekać. W Iiwinach, znajdujących się tuż przy granicy Wrocławia, za Jagodnem, uderzył w inne auto. Po tym zdarzeniu jadący ściganym samochodem uciekali pieszo. Kiedy jeden z policjantów oddał strzał ostrzegawczy w powietrze, udało się zatrzymać 2 osoby. Mogło być ich jednak więcej – dowiedział się dziennikarz RMF FM Paweł Pyclik.

Na miejscu cały czas pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza. Na razie nie wiadomo, dlaczego kierowca się nie zatrzymał się na wezwania policjantów.
Źródło info i foto: RMF24.pl