Strzelanina w domu aktorki Joanny Opozdy

W rozmowie z Super Expressem rzecznik policji potwierdza strzelaninę, do której doszło w domu rodziców Joanny Opozdy. Matka aktorki pojechała do Buska-Zdroju odzyskać swoje rzeczy. Towarzyszyli jej: córka Aleksandra i zięć Antek Królikowski. Nagle Dariusz Opozda wyciągnął broń i zaczął do nich strzelać! Zobaczcie porażającą relację z rodzinnej awantury!

Dariusz Opozda wyrzucił matkę Joanny z ich domu w Busku-Zdroju. Mężczyzna zostawił ją dla 24-letniej kochanki, z którą świetnie bawił się na Madagaskarze. Po powrocie do kraju powymieniał zamki w domu, w którym wcześniej mieszkał z żoną. Pani Małgorzata próbowała odzyskać swoje rzeczy w asyście policji, ich córki Aleksandry i zięcia Antka Królikowskiego.

Dariusz Opozda zabarykadował drzwi i wykrzykiwał: „Ty k***o stara wiesz, co się, k***a, za moment stanie. No, dawaj!”. W pewnym momencie wyciągnął broń i zaczął strzelać! Pociski poprzebijały drzwi, niewiele brakowało, a doszłoby do tragedii. Pani Małgorzata, jej córka i Antek Królikowski cudem nie zostali postrzeleni.

W rozmowie z Super Expressem rzecznik policji potwierdza, że funkcjonariusze trzy razy podejmowali interwencję w domu rodziców Joanny Opozdy.

– Mieliśmy trzy interwencje w dzielnicy zdrojowej w Busku Zdroju. Dotyczyły one konfliktu rodzinnego na tle majątkowym. Ostatnia, trzecia interwencja, zgłoszona przez firmę ochroniarską, dotyczyła tego, że słychać było strzał. Na miejsce pojechali policjanci, którzy zastali broń czarnoprochową, z której najprawdopodobniej oddano strzał – mówi nam rzecznik policji.
Źródło info i foto: se.pl

Coraz więcej zabitych w Kazachstanie. Setki rannych

W zamieszkach w Kazachstanie zostało poszkodowanych ponad tysiąc osób – poinformował tamtejszy resort zdrowia. Wcześniej policja w największym mieście kraju – Ałmaty – podała, że w starciach z funkcjonariuszami zginęło kilkudziesięciu demonstrantów i ośmiu policjantów. Najnowsze dane mówią o nawet 13 zabitych funkcjonariuszach. Według wiceministerki zdrowia Ażar Ginijat około 400 osób przebywa w szpitalach, w tym 62 na oddziałach intensywnej terapii. Policja poinformowała o kilkudziesięciu zabitych protestujących. Ofiary są także po stronie służb – początkowo mówiono o ośmiu zabitych, jednak, jak podała telewizja państwowa, zginęło 13 funkcjonariuszy, w tym dwóm ścięto głowy – podaje Reuters.

„Słychać strzały i krzyki na ulicach Ałmaty” – relacjonuje Biełsat, udostępniając nagrania nagrane w nocy na jednej z tamtejszych ulic.

Zamieszki w Kazachstanie wybuchły 2 stycznia po ogłoszeniu przez rząd podwyżek cen paliw. W kilku największych miastach tysiące demonstrantów wyszły na ulice. Zażądali też odsunięcia od władzy osób związanych z byłym prezydentem Nursułtanem Nazarbajewem. Urzędujący prezydent Kasym-Żomart Tokajew zdymisjonował rząd, odwołał Nursułtana Nazarbajewa ze stanowiska szefa Rady Bezpieczeństwa, ale protesty nie ustały. W środę protestujący demolowali budynki rządowe, redakcje państwowych mediów i biura lokalnych administracji. W całym kraju ogłoszono stan wyjątkowy. Dziennikarze donoszą, że w płomieniach stanęła rezydencja prezydenta. Demonstrujący zajęli także lotnisko, jednak to zostało już odzyskane przez wojsko.

Prezydent Kasym-Żomart Tokajew wezwał na pomoc sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Do Kazachstanu polecieli już rosyjscy komandosi. Poinformował o tym sekretariat Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB). Jak dowiedziało się Polskie Radio, w skład rosyjskiego kontyngentu wchodzą jednostki powietrznodesantowe. Mają pomóc w tłumieniu protestów. Gotowość zgłosili także pozostali uczestnicy ODKB: Białoruś, Armenia, Kirgistan i Tadżykistan.

Wcześnie rano w czwartek prezydent Kazachstanu oświadczył, że na jego kraj napadli terroryści, wyszkoleni za granicą. – To podważenie integralności państwa, a co najważniejsze, jest to atak na naszych obywateli, którzy proszą mnie o pilną pomoc. (…) Mieszkańcy Ałmaty padli ofiarą bandytów. Naszym obowiązkiem jest podejmować wszelkie możliwe działania w celu ochrony naszego państwa – stwierdził.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Strzelanina w Kolorado. 5 osób nie żyje

Mężczyzna otworzył ogień, zabijając cztery osoby i raniąc policjanta w rejonie Denver w stanie Kolorado w USA. Najprawdopodobniej strzelał do przypadkowych osób – poinformowała w poniedziałek wieczorem czasu lokalnego policja. Sam zginął w obławie służb. Lokalne media podają, że sprawca „popełnił przestępstwo” w jednym ze sklepów, miał też zastrzelić jedną z ofiar w hotelu.

W rezultacie wymiany ognia z policją poniósł śmierć. Jak podała lokalna telewizja KDVR stan przewiezionego do szpitala rannego policjanta jest stabilny. Do strzelaniny doszło w Lakewood, miejscowości należącej do aglomeracji Denver. Szaleńca powstrzymały wyspecjalizowane jednostki policyjne SWAT.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Strzelanina w Nashville. Zginęły 3 osoby

Trzy osoby, w tym dwaj nastoletni chłopcy, zginęli w wyniku strzelaniny w Nashville. – Według ocalałych, 29-letni Christian Akail Johnson i inny osobnik zapukali do drzwi wejściowych i weszli do mieszkania z bronią w ręku. Rabunek jest jednym z motywów, które są brane pod uwagę – podają media, opisujące sprawę. Trzy osoby, w tym mężczyzna podejrzany o zbrodnię, zginęły, a cztery doznały obrażeń w masowej strzelaninie w Nashville w stanie Tennessee, powiadomiła w sobotę AP.

Do zbrodni doszło w piątek w nocy. Funkcjonariusze zidentyfikowali jako zmarłych 18-letniego Zacqueza Sherrella i jego 15-letniego brata Tavariusa. W strzelaninie zginął również jeden z podejrzanych o ich zabójstwo 29-letni Christian Akail Johnson. Nie wiadomo co się stało z drugim rzekomym sprawcą.

– Według ocalałych, Johnson i inny osobnik zapukali do drzwi wejściowych i weszli do mieszkania z bronią w ręku. Rabunek jest jednym z motywów, które są brane pod uwagę – podała AP powołując się na policję.

Obrażeń doznała w strzelaninie 40-letnia matka Sherrellów, ich dwie siostry w wieku 16 i 20 lat oraz 13-letni brat. Zdaniem funkcjonariuszy oczekuje się, że wszyscy ranni powrócą do zdrowia. Zostali przewiezieni do centrum medycznego Vanderbilt University. Są w stabilnym stanie.

Jak dodała NBC News nie odkryto śladów wskazujących na włamanie do mieszkania. Funkcjonariusze odzyskali dwa pistolety.

W późniejszej informacji dziennik „Tennessean” wydawany w Nashville informował o trzech pistoletach znalezionych w mieszkaniu przez policję. Powołując się na rzecznika szkół publicznych w mieście napisał, że bracia, którzy zginęli uczęszczali do średniej szkoły publicznej Pearl Cohn. Ostatnio uczyli się w alternatywnym ośrodku kształcenia W.A. Bass Alternative Learning Center przeznaczonym dla uczniów mających zaległości w nauce. Byli – odpowiednio – w 9 i 12 klasie.

Policja bada „śmiercionośny incydent”

Biuro szeryfa tweetowało, że organy ścigania z całego hrabstwa starają się pomóc w znalezieniu każdego, kto może być zamieszany w „śmiercionośny incydent”. Rzeczniczka departamentu policji Kristin Mumford, wyjaśniła podczas konferencji prasowej, że śledczy pracują nad ustaleniem co stało się przed strzelaniną.

– Mamy pewne tropy, a także przeprowadzamy wywiady i rozmawiamy z ludźmi. Bardzo chcemy porozmawiać z każdym, kto mógł opuścić miejsce zdarzenia lub każdym, kto ma informacje na temat tego, co wydarzyło się w mieszkaniu – apelowała Mumford.

Zgodnie z danymi policji, które przytacza ABC, w hrabstwie Davidson, gdzie znajduje się Nashville, w tym roku, do 20 listopada odnotowano 491 ofiar strzelanin, w tym zabójstw. Średnia z poprzednich 11-letnia wynosiła 332.
Źródło info i foto: interia.pl

Niemcy: Strzelanina na ulicach Hamburga

W dzielnicy Harburg w Hamburgu na północy Niemiec doszło do strzelaniny. Według informacji dziennika „Bild”, dwóch mężczyzn zostało poważnie rannych. Strzały na ulicach Hamburga, dwie osoby poważnie ranne. Na miejsce natychmiast przybyła policja, otoczyła kordonem teren wokół miejsca zbrodni i zabezpieczyła dowody.

Tło strzelaniny jest niejasne. Sprawca lub sprawcy są w trakcie ucieczki. Śledztwo w tej sprawie przejął wydział zabójstw – pisze dziennik. Na miejscu zbrodni, a także w okolicach centrum handlowego Feniks-Centrum i dworca kolejowego rozmieszczono policjantów z bronią maszynową.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Strzelanina w centrum handlowym w Boise

W rezultacie strzelaniny, do której doszło w poniedziałek w centrum handlowym w Boise, stolicy stanu Idaho, 2 osoby poniosły śmierć a 6 zostało rannych, w tym funkcjonariusz policji – poinformowały lokalne władze. Na konferencji prasowej podano, że w centrum handlowym Boise Towne Square, największym w mieście, doszło do wymiany ognia między policją i mężczyzną, który prawdopodobnie działał sam.

Nieznane motywy

Nie są też znane motywy działania sprawcy. Poinformowano jedynie, że policja prowadzi dochodzenie i zaleca wszystkim osobom postronnym unikanie centrum i jego okolic. Centrum, w którym mieszczą się 153 sklepy, jest przeszukiwane, policjanci przesłuchują także świadków strzelaniny. Według niektórych źródeł do aktów przemocy doszło także w pobliskiej restauracji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelanina między talibami a uzbrojonymi napastnikami w Herat

Co najmniej 16 osób, w tym siedmioro dzieci, zginęło w niedzielę podczas trwającej około trzy godziny wymiany ognia między talibskimi służbami bezpieczeństwa a grupą uzbrojonych napastników w mieście Herat na zachodzie Afganistanu – podała dpa, powołując się na źródła medyczne i lokalnego dziennikarza. Wśród ofiar śmiertelnych było siedmioro dzieci, trzy kobiety i sześciu mężczyzn. Ich ciała zostały przetransportowane do szpitala – dowiedziała się niemiecka agencja.

Rzecznik prasowy talibskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Kari Said Chosti powiedział z kolei, że zginęło trzech uzbrojonych napastników, którzy ukryli się w domu. Dpa podaje, że zdjęcia z miejsca zdarzenia ukazywały całkowicie zniszczony budynek. Początkowo lokalne media informowały, że talibowie walczyli z grupą zbrojną, która przyłączyła się do organizacji dżihadystycznej Państwo Islamskie. Talibscy bojownicy prowadzą z nią walki od 2015 r., kiedy po raz pierwszy pojawiła się w Afganistanie.

Odkąd w sierpniu talibowie przejęli władzę w Afganistanie, Państwo Islamskie przeprowadziło serię śmiertelnych ataków wymierzonych głównie w talibskie służby bezpieczeństwa oraz szyickie obiekty kultu. W październiku organizacja ta wzięła na siebie odpowiedzialność za dwa zamachy bombowe na północy i południu kraju, w których zginęło łącznie co najmniej 100 osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Strzelanina podczas imprezy na uniwersytecie w Luizjanie

Na uniwersytecie w Luizjanie doszło do strzelaniny. Nie żyje co najmniej jedna osoba. Według amerykańskich mediów tragedia wydarzyła się podczas imprezy powitalnej dla studentów. Kilka osób zostało rannych. Jak poinformowała rzeczniczka Grambling State University w Luizjanie, po godzinie 1 nad ranem na terenie kampusu padły strzały. W wyniku poniesionych ran zmarła kobieta, która nie była studentką uczelni. Media informują, że są ranni, ale nie są podawane konkretne liczby. W doniesieniach mowa jest o „kilku” osobach.

Do zdarzenia, jak wynika z oficjalnego komunikatu uczelni, doszło podczas imprezy powitalnej. W związku ze strzelaniną odwołane zostały poniedziałkowa zajęcia. NBC podaje, powołując się na policję stanową, która prowadzi śledztwo, że jedna z postrzelonych osób jest w krytycznym stanie.

NBC przypomina, że to już kolejne tragiczne zdarzenie, do którego doszło na uniwersytecie w ciągu ostatniego tygodnia. W czwartek zmarła na terenie kampusu jedna z osób, nie będąca studentem. Wydano nakaz aresztowania domniemanego sprawcy. Stacja podkreśla, że nie wiadomo, czy te sprawy są powiązane.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Strzelanina w pocztowym centrum logistycznym

Strzelanina w pocztowym centrum logistycznym w Memphis. Nie żyją trzy osoby, w tym napastnik, który zaczął strzelać w kompleksie Służby Pocztowej USA w stanie Tennessee. Do strzelaniny doszło we wtorek po południu czasu lokalnego w kompleksie East Lamar Carrier Annex w Orange Mound na przedmieściach Memphis. Strzały w kierunku dwóch swoich kolegów oddał pracownik United States Postal Service – informuje CNN.

Rzeczniczka FBI przekazała dziennikarzom, że napastnik równiez nie żyje. – Zmarł z powodu ran odniesionych podczas samobójczego strzału – poinformowała rzeczniczka Lisa-Anne Culp.

Z kolei przedstawicielka Służby Pocztowej wyjaśniła, że centrum nie obsługuje klientów indywidualnych, stąd m.in. ofiar nie było więcej. Okoliczności tragedii wyjaśnia FBI, bo do strzelaniny doszło na terenie instytucji podległej władzom federalnym. Motywy działania sprawcy nie są znane.

Strzały w centrum pocztowym. Tragedia w USA

Wśród zabitych jest James Wilson, kierownik działu, w którym był zatrudniony sprawca strzelaniny, o czym poinformowała rodzina zabitego managera – dodaje PAP. To może wskazywać na konflikt między pracownikami z zespołu. Jak zauważa agencja, władze stanu Tennessee w kwietniu 2021 r. zezwoliły na posiadanie broni palnej bez uprzedniego zezwolenia i szkolenia wszystkim osobom po 21. roku życia.
Źródło info i foto: wp.pl

Strzelanina w Poznaniu

Do szpitala trafił mężczyzna z ranami postrzałowymi – podała policja. W środę 6 października przed godz. 17 w czasie próby zatrzymania złodzieja samochodów podejrzewany o kradzież potrącił jednego z policjantów. Funkcjonariusze oddali strzały w kierunku uciekającego.

Podinsp. Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego wielkopolskiej policji przekazała PAP, że w środę przed godz. 17 w podpoznańskiej Dąbrówce funkcjonariusze kryminalni próbowali zatrzymać złodzieja samochodu, który we wtorek w nocy ukradł auto na terenie Poznania.

– Policjanci podjęli próbę zatrzymania podejrzewanego o kradzież mężczyzny. Na widok funkcjonariuszy ruszył autem w ich kierunku i w efekcie potrącił jednego z nich. Policjanci użyli broni, oddali strzały w kierunku pojazdu, mimo to auto odjechało – opisała.

Ranny funkcjonariusz został zabrany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratowniczego. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Liszczyńska dodała, że około 30 minut po zdarzeniu w podpoznańskim Luboniu policjanci znaleźli porzucony samochód, którym uciekający mężczyzna potrącił funkcjonariusza. – Około godz. 18 otrzymaliśmy informację z jednego z poznańskich szpitali, że do placówki trafił mężczyzna z ranami postrzałowymi – powiedziała policjantka.

Dodała, że ranny jest obecnie w trakcie operacji. Zaznaczyła, że przebieg nieudanego zatrzymania w Dąbrówce jest badany przez policyjny wydział kontroli.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl