Strzelanina i obława w Raszynie

Policyjne strzały i obława w Raszynie niedaleko Warszawy. Według informacji RMF FM, w czasie próby zatrzymania przestępca próbował przejechać autem policjantów, a ci w odpowiedzi użyli broni. Sygnał w tej sprawie dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM. Z nieoficjalnych na razie ustaleń reportera RMF FM Pawła Balinowskiego wynika, że policjanci chcieli zatrzymać w Raszynie przestępcę, którego obserwowali.

Podczas akcji mężczyzna próbował przejechać funkcjonariuszy, ci zaś oddali w kierunku jego samochodu kilka strzałów. Później ruszyli za nim w pościg. Nasze doniesienia potwierdziła już komenda stołeczna.

„Policjanci z jednego z wydziałów kryminalnych oddali strzały w kierunku pojazdu, który chciał staranować funkcjonariuszy” – podała mł. asp. Marta Gierlicka z biura prasowego KSP i dodała, że kierowca już po kilku metrach porzucił samochód i dalej uciekał pieszo.

Na miejscu trwa obława. „Kierowcy szukają policjanci z garnizonu stołecznego, śmigłowiec policyjny, sprowadzono też psy tropiące” – przekazała policjantka.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Strzelanina na granicy Meksyku z USA. Kobiety w bagażniku

Niezidentyfikowani sprawcy w samochodach sportowych w sobotę po południu zabili z broni palnej co najmniej 15 osób w kilku atakach w różnych miejscach meksykańskiego miasta Reynosa na granicy z USA – podała lokalna policja. Reynosa graniczy z miastem McAllen w Teksasie. Tożsamość zarówno ofiar, jak i napastników nie jest jeszcze znana. Nieznany jest także motyw zbrodni.

Wojsko w stanie gotowości

Na wieść o strzelaninach władze zmobilizowały wojsko, Gwardię Narodową i policję. Władze podały, że zatrzymano osobę, która przetrzymywała w bagażniku samochodu dwie kobiety, które najprawdopodobniej zostały porwane.

Władza w zmowie z kartelami?

Dwa ostatnie lata w Meksyku były wyjątkowo krwawe: w 2019 roku zarejestrowano 34 681 morderstw, a w 2020 – 34 554. Były to głównie ofiary walk pomiędzy kartelami przestępczymi o przejęcie dróg przerzutowych narkotyków, broni i ludzi. Kolejnym meksykańskim rządom nie udawało się zlikwidować przestępczych syndykatów. Wielu ludzi oskarża organy ścigania i sądownictwa o zmowę z gangami lub systemowe skorumpowanie.

Prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador zapowiedział, że chce zwalczać kartele przestępcze „uściskami, nie kulami”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Strzelanina w Espelkamp. Zatrzymano domniemanego sprawcę

W strzelaninie, do której doszło w czwartek w mieście Espelkamp w zachodnich Niemczech, zginęły dwie osoby. Jak poinformowały „Deutsche Welle” oraz „Bild”, policji udało się zatrzymać domniemanego napastnika. Jak poinformował „Bild”, 52-letni mężczyzna zastrzelił tam swoją byłą partnerkę oraz jej brata, a następnie uciekł. Naoczni świadkowie mówili później, że usłyszeli cztery strzały.

W strzelaninie w Espelkamp zginęły dwie osoby. Policji udało się zatrzymać domniemanego sprawcę
Policja podała, że jedno z ciał znaleziono w mieszkaniu, a drugie w bocznej uliczce, około 100 do 200 metrów od budynku.

Wbrew początkowym doniesieniom domniemany sprawca nie popełnił samobójstwa. Po jakimś czasie policji udało się namierzyć jego dom w powiecie Nienburg i to właśnie tam Ercan K. został zatrzymany.

Według informacji „Bilda” Ercan K. miał od dłuższego czasu grozić swojej byłej żonie. Dlatego też w jej mieszkaniu, w którym miały paść pierwsze strzały, przebywał jej brat.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Nocna strzelanina w Zabrzu

W Zabrzu w województwie śląskim doszło w nocy do strzelaniny. Nikt nie został ranny. W związku ze sprawą zatrzymano 8 osób. Do strzelaniny miało dojść po godz. 1 w nocy. Policję wezwano na jedną z ulic w rejonie pawilonów handlowych, gdzie doszło do bójki. Niewykluczone, że ktoś oddał wówczas już strzały.

Kiedy patrol pojawił się na miejscu w jego stronę, ze znajdujących się na chodniku budek usługowych, padły strzały. Policjanci krzyczeli do napastników kim są i także odpowiedzieli ogniem. W sumie miało paść około 50 strzałów.

Po chwili jedna z osób znajdujących się w środku budki zadzwoniła do oficera dyżurnego z informacją, że napastnicy chcą się poddać i wyjść. Później pojedynczo opuszczali oni jeden z pawilonów. W środku funkcjonariusze znaleźli pistolet. Obecnie nie wiadomo, kto z zatrzymanych go używał. Jak usłyszał dziennikarz RMF FM Marcin Buczek od jednego z policjantów nikomu nic się nie stało.

Zatrzymani czekają na przesłuchanie

Policja oficjalnie potwierdza, że w związku ze sprawą zatrzymanych zostało 8 osób. Według informacji RMF FM to 6 mężczyzn i 2 kobiety.

W tej chwili czekają oni na przesłuchanie. Obecnie nie jest to możliwe, bo w momencie zatrzymania wszyscy byli nietrzeźwi. To osoby znane policji i w przeszłości notowane – dowiedział się Marcin Buczek. Od zebranych w sprawie dowodów będzie zależeć to, jakie zarzuty usłyszą zatrzymani.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Atlanta: Zastrzelił kasjerkę po kłótni o maseczkę

30-letni mężczyzna zastrzelił w poniedziałek w supermarkecie kasjerkę i postrzelił dwie inne osoby w rezultacie kłótni na temat noszenia maseczek – poinformowała szeryf hrabstwa DeKalb w aglomeracji Atlanty Melody Maddox.

Jak podały władze, do zdarzenia doszło w Decantur na przedmieściach stolicy Georgii, Atlanty. Mężczyzna zidentyfikowany jako Victor Lee Tucker wdał się w sprzeczkę na temat noszenia maseczek w sklepie, po czym wyszedł bez dokonania zakupów. Po chwili jednak wrócił z bronią w ręku, oddając strzały w stronę kasjerki.

Strzelanina z zastępcą szeryfa

W odpowiedzi pracujący w sklepie w charakterze ochroniarza miejscowy zastępca szeryfa rezerwy (rolę tę pełnił w roli ochotnika) wdał się w wymianę ognia z napastnikiem i w jej wyniku obaj zostali ranni. Ranna została też druga kasjerka. Wszyscy są w stabilnym stanie. Według szeryf Maddox zachowania policjanta mogło uratować życie innych ludzi w sklepie.

Poluzowanie obostrzeń nie dotyczy części sklepów

Choć Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) już w maju rozluźniły zalecenia co do noszenia masek, w praktyce znosząc obowiązek noszenia ich w większości miejsc, część sklepów i lokali w USA nadal wymaga zakrywania twarzy i nosa.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Strzelanina pod stolicą Włoch. Wśród ofiar dwoje dzieci i starszy mężczyzna

Strzelanina we Włoszech nieopodal Rzymu. 34-letni mężczyzna zaczął strzelać na ulicach miejscowości Ardea. Wśród ofiar jest starszy mężczyzna oraz dwóch braci w wieku trzech i ośmiu lat. Napastnik zabarykadował się w domu i popełnił samobójstwo. Na miejscu zdarzenia pracują karabinierzy, negocjatorzy wojskowi oraz zespół rzymskich policjantów.

Jak podaje dziennik „La Stampa”, wojsko zidentyfikowało prawdopodobnego sprawcę strzelaniny. 34-letni mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu w Ardei.

Starszy mężczyzna (w wieku 74 lat) i dwoje dzieci w wieku trzech i ośmiu lat zostało zastrzelonych w niedzielę rano w niewielkiej miejscowości Ardea położonej nieopodal Rzymu, we Włoszech. Z niewiadomych przyczyn 34-letni mieszkaniec otworzył ogień w kierunku dwójki bawiących się dzieci. Strzelił także w stronę mężczyzny, który jechał na rowerze. Według świadków zdarzenia oddał co najmniej trzy strzały z pistoletu, po czym zabarykadował się w mieszkaniu.

– Nasi ratownicy są na miejscu z dwoma helikopterami i dwiema karetkami, aby ratować osoby biorące udział w strzelaninie, w tym dwoje dzieci w wieku trzech i ośmiu lat. Sytuacja jest bardzo poważna i jestem w stałym kontakcie z naszymi ratownikami – napisał w porannym oświadczeniu Alessio D’Amato, radny regionu Lazio ds. zdrowia i integracji społecznej, które przytacza włoski dziennik „La Stampa”.

Radny ogłosił później, że: „Otrzymałem teraz telefon, którego nigdy nie chciałem mieć. Dyrektor medyczny właśnie poinformował mnie, że lekarze dokonują stwierdzenia zgonu obojga dzieci”.

Według dziennika „La Stampa” dzieci, które zginęły w strzelaninie, nie były spokrewnione ani z napastnikiem, ani ze zmarłym mężczyzną.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Kolejna strzelanina w Żyrardowie

W Żyrardowie znów doszło do strzelaniny. Strzały padły w niedzielę przy ulicy Mielczarskiego – tej samej, na której w czwartek śmiertelnie postrzelony został 20-latek. Policja sprawdza, czy wczorajsze zdarzenie miało związek ze śmiertelnym postrzeleniem 20-latka. Sprawę badają technicy balistyki i kryminalni, którzy wczoraj pojechali ma miejsce.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w niedzielnej strzelaninie nie było rannych. Na razie policja i prokuratura nie podają więcej szczegółów. Nie wiadomo, kto strzelał i dlaczego.

Dwie osoby zatrzymane ws. zabójstwa 20-latka

3 czerwca w nocy w bramie jednej z kamienic przy ul. Mielczarskiego w Żyrardowie został śmiertelnie postrzelony 20-latek. Sprawcy uciekli samochodem z miejsca zdarzenia. W związku z zabójstwem 20-latka policja zatrzymała w jednym z hosteli w Łodzi dwóch mężczyzn w wieku 21 i 28 lat. Zostali oni przewiezieni do Żyrardowa, gdzie byli przesłuchiwani w tamtejszej Prokuraturze Rejonowej. Obaj usłyszeli zarzuty.

Obu zatrzymanym przedstawiono zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu oraz dokonania zabójstwa z zamiarem bezpośrednim – relacjonowała Iwona Śmigielska-Kowalska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku, której podlega prokuratura żyrardowska. Obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Strzelanina na Korfu. Nie żyją dwie osoby

Dwie osoby zginęły w niedzielnej strzelaninie w pobliżu hotelu na greckiej wyspie Korfu – poinformowała grecka policja. Według mediów i świadka będącego na miejscu zdarzenia sprawca popełnił samobójstwo. Do zdarzenia miało dojść w niedzielę rano lub przed południem na wyspie Korfu.

– „Zostaliśmy zaalarmowani o strzałach o godz. 11.30 (godz. 10.30 w Polsce) w pobliżu hotelu” w miejscowości wypoczynkowej Dassia” – powiedział przedstawiciel policji w Atenach.

„Według pierwszych informacji, które posiadamy, dwie osoby zostały śmiertelnie ranne. Musi to jeszcze potwierdzić lekarz medycyny sądowej” – PRZEDSTAWICIEL POLICJI

Cytowany przez AFP świadek powiedział, że widział mężczyznę, który strzelał do dwóch osób, zanim sam się zabił.

Grecja. Strzelanina w pobliżu hotelu na Korfu. Nie żyją dwie osoby

– Dwie ofiary zginęły, a strzelec sam się zabił – oświadczył w rozmowie telefonicznej świadek, zastrzegając sobie anonimowość.

Tymczasem państwowa grecka agencja prasowa ANA podała, że 60-letni Grek zabił dwóch sąsiadów, mężczyznę i kobietę, w prywatnej sprzeczce. Jedną z ofiar był Grek, który mieszkał we Francji – podało źródło policyjne. Nie ucierpieli goście hotelu na popularnej wśród turystów wyspie. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Miami: Strzelanina na imprezie absolwentów. 3 osoby nie żyją

Trzy osoby nie żyją, a co najmniej sześć zostało rannych w wyniku strzelaniny na imprezie absolwentów w okolicach Miami w amerykańskim stanie Floryda – poinformowała miejscowa policja. To najnowszy incydent w serii takich aktów przemocy w tym rejonie.

Jedną z zabitych osób jest funkcjonariusz policji stanowej. Szef policji w hrabstwie Miami-Dade, Alfredo Ramirez III, powiedział dziennikarzom, że zorganizowana w centrum handlowym impreza właśnie się kończyła, gdy ktoś z jednego lub więcej pojazdów „zaczął strzelać do tłumu”.

Do strzelaniny doszło w niedzielę około godz. 2 w nocy na przedmieściach Kendall. Dwie z ofiar śmiertelnych znajdowały się w jednym z samochodów, z którego według policji strzelano. Pojazd ruszył z miejsca i rozbił się o pobliski mur. W samochodzie znaleziono co najmniej jeden pistolet, ale jego związek ze strzelaniną nie jest jasny – podała agencja AP.

„W każdy weekend jest to samo”

W zeszły długi weekend związany z Dniem Pamięci (Memorial Day) w rejonie Miami zginęły trzy osoby, a 20 zostało rannych w strzelaninie w sali bankietowej. W wyniku wcześniejszej strzelaniny 28 maja w dzielnicy Wynwood zginęła jedna osoba, a sześć zostało rannych.

„W każdy weekend jest to samo. Musimy się zjednoczyć – apelował Ramirez. – Jest dużo pracy do zrobienia. Musimy się zjednoczyć jako społeczność i sprawić, by to się skończyło”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Poznań: Strzały podczas interwencji

Do szpitala trafił mężczyzna postrzelony w czwartek w Poznaniu w trakcie policyjnej interwencji. Funkcjonariusze sprawdzają okoliczności zdarzenia. W wyniku tego zdarzenia poszkodowany został też funkcjonariusz. Jak powiedział rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, przed południem policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkańców poznańskiego Antoninka o zakrwawionym mężczyźnie przemieszczającym się ulicami.

– Na miejsce pojechał patrol policji. Mężczyzna nie reagował na polecenia policjantów. W pewnym momencie doszło do sytuacji, w której funkcjonariusze musieli użyć broni – postrzelili tego mężczyznę w nogę i w brzuch – podał Borowiak.

Na miejsce zostało wezwane pogotowie. Ratownikom udało się uratować życie postrzelonego; pacjenta w ciężkim stanie przetransportowano do szpitala. Rzecznik powiedział, że z informacji podawanych przez szpital wynika, że życiu mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo. Ratownicy udzielili też pomocy medycznej poszkodowanemu w trakcie interwencji funkcjonariuszowi.

Andrzej Borowiak dodał, że trwa analiza przebiegu zdarzenia, o sprawie powiadomiony został prokurator. Na razie nieznane są bliższe okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: TVP.info