Kradzież pieniędzy z kantoru. Trwają poszukiwania sprawców

​Dwaj sprawcy ukradli utarg kantoru w gminie Syców na Dolnym Śląsku. Porzucili własne auto, a pracownicy kantoru zabrali oprócz utargu też jej pojazd i nim uciekli z miejsca przestępstwa. Złodziei szuka policja. Rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Anna Placzek-Grzelak poinformowała w piątek, że w czwartek w miejscowości Święty Marek w gminie Syców na Dolnym Śląsku doszło do rozboju i zuchwałej kradzieży.

Napadnięta została pracownica kantoru wymiany walut, gdy z utargiem udała się do auta. Sprawcy z przedmiotami przypominającymi broń ukradli jej nie tylko pieniądze, ale także jej auto. Swój pojazd porzucili w pobliżu miejsca rozboju – powiedziała prokurator.

Policja poszukuje napastników, którzy zaatakowali kobietę i ukradli pieniądze oraz auto. Zabezpieczono monitoring.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Gangsterskie porachunki w Sycowie. Z maczetami na ulicy

W ubiegłą niedzielę na ulicach Sycowa miało dojść do gangsterskich porachunków. Po ulicach miasta biegali mężczyźni uzbrojeni w maczety. Na miejscu pojawiła się policja, ale napastnikom udało się zbiec. Jak informuje portal olesnicainfo.pl, w niedzielę na ulicach Sycowa doszło do niecodziennych zdarzeń. Mieszkańcy byli bowiem świadkami bójki kilku mężczyzn, którzy posługiwali się m.in. maczetami. Jeden z mieszkańców zatelefonował na policję, ale zanim radiowóz pojawił się na miejscu zdarzenia, grupce udało się uciec.

W tej chwili funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie. Próbują ustalić m.in. czy w niedzielę albo poniedziałek do szpitala zgłosili się jacyś ranni, mający obrażenia wskazujące na atak maczetą.

Syców. Gangsterskie porachunki. Biegali z maczetami po ulicach

Jeszcze w niedzielę policja sprawdziła wszystkie miejsca, w których widziano mężczyzn z maczetami i nożami. Śledczy informują, że we wskazanych lokalizacjach nie znaleziono śladów krwi, co daje nadzieję, że żadnemu z uczestników starcia nie stało się nic poważnego.

Równocześnie policjanci analizują zapis monitoringu z lokalnych kamer. Na kilku nagraniach widać uciekającego, jak i goniących go mężczyzn. Mundurowi zapowiadają też, że przeanalizują również numery tablic rejestracyjnych, bo na jednym z filmów można dostrzec samochód, z którego wychodzą napastnicy.

Mieszkańcy Sycowa są zaniepokojeni sytuacją, jaka miała miejsce w niedzielę, bo do porachunków doszło w ciągu dnia, gdy na podwórkach znajdowały się bawiące dzieci. Dlatego też mają nadzieję, że policja znajdzie krewkich napastników, co bez wątpienia przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa w mieście.
Źródło info i foto: wp.pl

Sebastian K. podpalił biuro Beaty Kempy. Trafi do szpitala psychiatrycznego

Sebastian K., podejrzany o to, że 12 grudnia zeszłego roku podpalił biuro poseł Beaty Kempy w Sycowie, trafi do szpitala psychiatrycznego. Wrocławski sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek prokuratury i umorzył postępowanie prowadzone przeciwko mężczyźnie.

Posiedzenie sądu, na którym rozpatrywano wniosek prokuratury, było niejawne. Sąd w pełni przychylił się do wniosku prokuratury o umorzenie tego postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego wobec K., polegającego na umieszczeniu go w zakładzie psychiatrycznym celem dalszego leczenia – powiedział dziennikarzom po posiedzeniu sądu prok. Tomasz Krzesiewicz z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

40-letniemu Sebastianowi K. zarzucono sprowadzenie niebezpieczeństwa na życie i zdrowie wielu osób oraz mienie w wielkich rozmiarach, czyli o czyn o charakterze terrorystycznym. Jak podawała prokuratura, z wyjaśnień Sebastiana K. wynikało, że działał z powodu przynależności politycznej poseł Beaty Kempy do partii, która współtworzy koalicję rządową.

W toku postępowania przygotowawczego powołani przez prokuratora biegli psychiatrzy i biegły psycholog, którzy prowadzili obserwację podejrzanego przez osiem tygodni wskazali, że w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów miał zniesioną zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.

Wobec stwierdzenia niepoczytalności K. i w konsekwencji ustalenia, że nie popełnił on przestępstwa, prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej zdecydował o skierowaniu wniosku do sądu o umorzenie postępowania prowadzonego przeciwko K. oraz orzeczenie wobec niego środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Syców: Podpalono biuro poselskie Beaty Kempy

W nocy podpalono biuro poselskie minister Beaty Kempy w Sycowie (Dolnośląskie). Pierwsze wnioski wskazują, że było to umyślne działanie, dlatego śledztwo prawdopodobnie przejmie wydział ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Prokurator regionalny we Wrocławiu Piotr Kowalczyk powiedział, że sposób podpalenia wskazuje na działanie umyślnie sprawcy. – Wrzucono do środka pojemnik z łatwopalną cieczą. Na razie wciąż trwają tam czynności pod nadzorem Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Jednak prawdopodobnie śledztwo w tej sprawie przejmie wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu – powiedział prok. Kowalczyk.

Do zdarzenia doszło nad ranem, biuro znajduje się w centrum Sycowa. Nikt nie ucierpiał.

Minister Beata Kempa jest posłanką Solidarnej Polski wybrana z listy Prawa i Sprawiedliwości; jest członkinią rządu, byłą szefową kancelarii premier Beaty Szydło. W poniedziałek w gabinecie premiera Mateusza Morawieckiego ponownie uzyskała nominację. Syców to rodzinne miasto poseł Kempy.
Źródło info i foto: TVP.info