Rosja odpowiada na wydalenie dyplomatów z Polski

Russian Foreign Minister Sergei Lavrov attends a joint press conference with International Committee of the Red Cross (ICRC) President following their talks in Moscow on March 24, 2022. (Photo by Kirill KUDRYAVTSEV / POOL / AFP)

Rosja zapowiedziała, że ostro zareaguje na decyzję Polski, która wydaliła 45 rosyjskich dyplomatów – podał w czwartek Reuters. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji zarzuciło polskim władzom próbę ostatecznego zniszczenia relacji dwustronnych. Rosyjskie MSZ stwierdziło, że wydalenie 45 pracowników ambasady w Warszawie to “świadomy krok w kierunku ostatecznego zniszczenia stosunków dwustronnych”. „Rosja nie pozostawi tego wrogiego ataku bez odpowiedzi, co zmusi polskich prowokatorów do myślenia i zaszkodzi im” – przekazano.

Rosji nie podoba się też propozycja Polski, aby na Ukrainę wysłać misję pokojową NATO, złożoną z uzbrojonych sił. Według Kremla jest to “lekkomyślne”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Dwaj pakistańscy dyplomaci podejrzani o szpiegostwo w Indiach

Władze Indii zatrzymały w niedzielę dwóch pracowników pakistańskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w związku z podejrzeniami o działalność szpiegowską – poinformowało indyjskie MSZ. Dyplomaci zostali uznani za osoby niepożądane i muszą opuścić kraj. W swoim komunikacie resort spraw zagranicznych Indii oświadczył, że zatrzymani przedstawiciele Pakistanu prowadzili „działalność niezgodną z ich statusem jako członków misji dyplomatycznej”.

Zatrzymani to pracownicy Wysokiej Komisji Pakistanu, głównego przedstawicielstwa Pakistanu w Indiach. Obaj dostali 24 godziny na opuszczenie kraju. Rząd w Delhi dostarczył też notę protestacyjną szefowi pakistańskiej misji.

Resort dyplomacji Pakistanu odpowiedział potępiając „zatrzymanie i torturowanie” swoich dyplomatów. Działaniom Indii towarzyszyła negatywna i ukartowana z wyprzedzeniem kampania medialna, będąca częścią uporczywej antypakistańskiej propagandy – oceniło pakistańskie MSZ cytowane przez agencję Reutera.

Reuters pisze, że wzajemne oskarżenia dwóch zwaśnionych państw o szpiegostwo są regularnie wysuwane przez obie strony. W ubiegłym tygodniu indyjska policja wypuściła gołębia należącego do pakistańskiego rybaka, nie znajdując dowodu, że ptak został użyty do celów szpiegowskich.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kontrwywiad ABW ujawnił „hybrydowych” szpiegów

W wyniku działań pionu kontrwywiadu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w marcu br. wydalono z Polski wicekonsula Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Pod koniec 2017 r. ABW objęła zakazem wjazdu na teren Polski i strefy Schengen trzech „ekspertów”, którzy kierowali rosyjskimi działaniami hybrydowymi w Europie. Portal tvp.info ujawnia nieznane dotychczas operacje polskiego kontrwywiadu.

ABW w ramach działań neutralizujących zagrożenia obcego wywiadu wykorzystuje m.in. możliwości prawne dotyczące przebywania cudzoziemców na terytorium RP. W wyniku działań ABW w ostatnich latach wydalono z Polski lub odmówiono wjazdu cudzoziemcom, których obecność w Polsce wiązała się z zagrożeniami dla interesów Polski.

Jak dowiedział się portal tvp.info, w marcu 2019 r. w wyniku działań pionu kontrwywiadu ABW wydalono z Polski wicekonsula Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Poznaniu.

Na podstawie ustaleń agentów mężczyzna został uznany za persona non grata; otrzymał również zakaz wjazdu do Polski i na teren strefy Schengen. Rosjanin prowadził działania niezgodne ze statusem dyplomatycznym, które mogły szkodzić relacjom polsko-rosyjskim.

Kolejnym – nieujawnionym dotychczas – przypadkiem działań kontrwywiadu ABW jest sprawa z końca 2017 r., kiedy to ustalenia Agencji pozwoliły na objęcie zakazem wjazdu do państw strefy Schengen trzech rosyjskich „ekspertów”: Olega B., Dmitryja K. i Aleksieja M.

B. to zastępca dyrektora moskiewskiego think tanku i dyrektor Rosyjsko-Ukraińskiego Centrum Informacyjnego, który sam przedstawia się jako międzynarodowy doradca liderki francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen.

Kolejny „ekspert” – K. – to rosyjski politolog i publicysta związany z agencją informacyjną „Regnum”, stanowiącą przykrycie dla rosyjskich służb specjalnych w aspekcie prowadzenia wojny informacyjnej w Europie Środkowo-Wschodniej.

Z kolei M. to oficer rosyjskiego wywiadu, działający jako ekspert do spraw międzynarodowych. Należał on do głównych zleceniodawców prorosyjskich projektów realizowanych w Polsce przez środowisko jednej z partii politycznych.

ABW ustaliła, że wszyscy trzej mężczyźni pełnili rolę wiodących moderatorów rosyjskich działań hybrydowych w Europie. Na wniosek szefa ABW zostali objęci zakazem wjazdu do Polski i strefy Schengen.

Przypadki ujawnione

Kolejnym – ujawnionym już wcześniej – przykładem działań tego pionu ABW jest przykład z 2018 r. ze Szwecji, gdzie skazano agenta współpracującego z chińskim wywiadem. Proces, oparty w największym stopniu na materiałach ABW, dotyczył działań szpiegowskich przeciwko diasporze tybetańskiej w Szwecji i poza nią.

Dzięki ustaleniom polskiego kontrwywiadu udało się udokumentować pobyty oskarżonego w Polsce, a także ustalić dane jego oficera prowadzącego. W związku z tym, iż działał on pod przykrywką dyplomatyczną w Polsce, mężczyzna został wydalony i otrzymał zakaz wjazdu do Polski i UE.

W październiku 2017 r. na wniosek szefa ABW wydalono z terytorium RP Dmitryia K., który był przedstawicielem Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych w Moskwie (RISS), czyli ośrodka uznawanego za zaplecze analityczne rosyjskiego wywiadu.

Dmitryi K. pracujący w Polsce jako naukowiec, tak naprawdę inicjował elementy wojny hybrydowej przeciwko RP, a także utrzymywał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi. Do jego „naukowych” zadań należało m.in. wyszukiwanie w środowisku naukowym osób o prorosyjskim światopoglądzie, wciąganie ich do współpracy, a także instruowanie w kwestii szerzenia prorosyjskiej propagandy.

W 2018 roku działania ABW pozwoliły na zneutralizowanie aktywności dwóch struktur sieciowych biorących udział w rosyjskiej wojnie hybrydowej i informacyjnej prowadzonej przeciwko RP.

W związku z materiałami zgromadzonymi w tej sprawie ABW ustaliła personalia osób angażujących się w aktywność wymierzoną w bezpieczeństwo RP. W związku z tym pięć osób zostało objętych zakazem wjazdu do Polski, na wniosek szefa ABW. Jekaterina C. i Anastazja Z., zostały zatrzymywane w Polsce w celu wydalenia.

Szef ABW w ostatnich latach korzystał również z prawa negatywnego zaopiniowania wniosków o wydanie polskiego obywatelstwa. Wydał w tej sprawie 19 negatywnych opinii.
Źródło info i foto: TVP.info

Belgia wydała chińskiego szpiega Stanom Zjednoczonym

Ekstradycja chińskiego szpiega z Belgii do USA. Aresztowanego w Belgii mężczyznę poddano procedurze ekstradycji do Stanów Zjednoczonych; oskarżono go o próbę kradzieży tajemnic przemysłowych amerykańskich firm branży lotniczej i astronautycznej – poinformowało dziś ministerstwo sprawiedliwości USA. Agent chińskiego wywiadu Yanjun Xu, podający się również za Qu Hui i Zhanga Hui, został aresztowany w Belgii pierwszego kwietnia. Jego ekstradycji do USA dokonano wczoraj.

Zgodnie z oświadczeniem ministerstwa postawiono mu zarzut „próby szpiegostwa gospodarczego”.

Jak podkreślił asystent prokuratora generalnego z wydziału bezpieczeństwa narodowego John C. Demers, przypadek Yanjuna „nie jest odosobniony, to część całościowej polityki gospodarczej, (która polega na) rozwoju Chin kosztem Ameryki”. – Nie możemy tolerować, by jakiś kraj kradł nasz arsenał i owoce, jakie daje nasz potencjał umysłowy – dodał.

Chińscy szpiedzy coraz bardziej aktywni

Zgodnie z aktem oskarżenia celem działalności Yanjuna mniej więcej od grudnia 2013 roku do jego aresztowania były firmy w USA i za granicą, które uznawane są za liderów w swoim sektorze. Agent nawiązywał kontakt z ekspertami i namawiał ich do podróży do Chin, oferował zwrot kosztów i wynagrodzenie, a jako cel wizyty podawał wystąpienie na uczelni.

W lipcu FBI poinformowało, że z punktu widzenia służb kontrwywiadowczych Chiny stanowią największe i różnorodne zagrożenie dla USA. Śledztwa prowadzone przez FBI w sprawie szpiegostwa przemysłowego we wszystkich 50 stanach kraju wskazują na udział Państwa Środka, a skala tych działań jest znaczna.

Również Wywiad Narodowy USA ostrzegał przed coraz bardziej agresywną postawą Chin, a przede wszystkim podejmowanymi przez Pekin próbami kradzieży tajemnic firmowych i wyników badań naukowych.
Źródło info i foto: onet.pl

Francuski wywiad szuka szpiegów

Kandydaci na szpiegów pilnie poszukiwani we Francji! Tamtejsze służby wywiadu wojskowego mają dodatkowo zatrudnić ponad pół tysiąca cywilów – m.in. w związku ze wzrostem zagrożenia ze strony islamskich ekstremistów. Generalna Dyrekcja Bezpieczeństwa Zewnętrznego (DGSE) francuskiego Ministerstwa Obrony podkreśla, że najbardziej poszukiwani są m.in. informatycy i specjaliści od języków obcych.

Oprócz zagrożenia ze strony muzułmańskich organizacji terrorystycznych powodem masowego naboru nowych pracowników jest coraz bardziej niestabilna sytuacja geopolityczna w rożnych rejonach świata.

Debiutant po studiach wyższych, opracowujący analizy i raporty, może liczyć na pensje w wysokości 2400 euro brutto miesięcznie. Natomiast doświadczeni specjaliści uczestniczący w tajnych operacjach za granicą mogą zarobić nawet do 10 tysięcy euro miesięcznie.
Źródło info i foto: interia.pl

Rosyjscy szpiedzy rozpracowani przez USA

12 rosyjskich dyplomatów wydalonych z USA okazało się być szpiegami. Śledzili oni swoich rodaków i ich rodziny, którzy przesiedlili się do Stanów Zjednoczonych. Szpiedzy zatrudnieni do sprawy Siergieja Skripala w co najmniej jednym przypadku rozpracowali agenta CIA, który zajmował się przyznawaniem nowych tożsamości uciekinierom z Rosji. Amerykański wywiad jest przekonany, że Rosjanie szykowali się do powtórki z ataku na Skripala – podaje portal cnn.com.

O sprawie zgodnie milczą CIA, Biały Dom i rosyjska ambasada w USA. Rosyjscy dysydenci w USA mieli być zakwalifikowani przez władze na Kremlu jako zdrajcy i wrogowie ojczyzny. Urzędnicy ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii są przekonani, że rząd w Moskwie nie ma zahamowań do przeprowadzania zabójstw na terenie krajów Zachodu.
Źródło info i foto: wp.pl

2 rosyjskich szpiegów i 2 hakerów oskarżeni w sprawie ataku na 500 mln kont użytkowników Yahoo!

Dwaj rosyjscy szpiedzy, jeden znany rosyjski haker i Rosjanin z kanadyjskim obywatelstwem zostali oskarżeni o kradzież poufnych informacji z 500 milionów kont użytkowników portalu internetowego Yahoo. Do ataku miało dojść pod koniec 2014 r., ale informacja o tym została podana do wiadomości publicznej we wrześniu 2016 r. Dwóch oskarżonych to rosyjscy oficerowie FSB, a pozostali dwaj są hakerami. Jeden z oskarżonych został aresztowany w Kanadzie.

“Cyberprzestępczość stwarza poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa i dobrobytu naszego narodu, a to jest jedno z największych naruszeń danych w historii” – powiedział prokurator generalny Jeff Sessions.

Oskarżeni to trzej rosyjscy obywatele zamieszkali w Rosji: 33 – letni Dmitry Aleksandrovich Dokuchaev, 43 – letni Igor Anatolyevich Sushchin , 29 – letni Alexsey Alexseyevich Belan, aka “Magg,” oraz 22 – letni obywatel Kazachstanu i Kanady, na stałe mieszkający w Kanadzie Karim Baratov, aka “Kay”, “Karim Taloverov” i “Karim Akehmet Tokbergenov” .

Dokuchaev i Sushchin byli pracownikami FSB. To pierwszy taki przypadek, gdy rosyjskim urzędnikom postawiono zarzut przestępstw cybernetycznych. Alexsey Alexseyevich Belan znajduje się na liście hakerów najbardziej poszukiwanych przez USA, był wielokrotnie oskarżony w Stanach Zjednoczonych. Karim Baratov, został aresztowany w Kanadzie.

Według Departaentu Sprawiedliwości, “oskarżeni używali nieautoryzowanego dostępu do systemów Yahoo do kradzieży informacji od co najmniej 500 milionów kont Yahoo, a następnie wykorzystywali niektóre z tych skradzionych informacji w celu uzyskania nieautoryzowanego dostępu do zawartości konta w Yahoo, Google i innych dostawców poczty elektroniczej, w tm kont dziennikarzy rosyjskich, amerykańskich i rosyjskich urzędników państwowych i pracowników sektora prywatnego w zakresie finansów, transportu i innych firm”.

W akcie oskarżenia wymieniono 47 przestępstw , w tym dopuszczenie się szpiegostwa gospodarczego, oszustw komputerowych, kradzieży tajemnic handlowych.
Źródło info i foto: polskieradionyc.com

Turcja: Yigit Bulut ostrzega przed zagranicznymi kucharzami. „Mogą szpiegować”

Yigit Bulut, doradca tureckiego prezydenta, przestrzegł przed zagranicznymi kucharzami podróżującymi po kraju rzekomo w poszukiwaniu miejscowych specjałów kulinarnych. To szpiedzy, ustalają położenie baz wojskowych – oznajmił w programie telewizyjnym.

-Ostatnio oglądałem w jednej z telewizji taki właśnie program – mówił w środę w wieczornej audycji telewizji A Haber. – Anglik i Włoch (…) jeździli od wsi do wsi, aby odkrywać kulinarne delicje Anatolii. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, ale wszystkie takie programy kulinarne są robione przez cudzoziemców?”

– Po co ci Anglicy, Niemcy, Włosi czy Francuzi włóczą się od wsi do wsi w Anatolii lub Tracji? Oni zbierają informacje – skonstatował w rozmowie z prezenterem.

Jak pisze agencja AFP, Bulut nawiązywał prawdopodobnie do popularnego programu „Z Europy do Anatolii”, który prowadzą dwaj szefowie kuchni, Holender i Włoch, objeżdżający Turcję w poszukiwaniu jej kulinarnych skarbów. Słowa Buluta, jednego z głównych doradców ekonomicznych prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, pojawiają się w tureckiej telewizji w sytuacji, gdy po lipcowym nieudanym przewrocie wojskowym w Turcji pojawiło się napięcie w stosunkach między tym krajem a Unią Europejską

Według doradcy prezydenta, ci „szpiedzy” nadużywają dla swoich celów tradycyjnej gościnności mieszkańców odwiedzanych miejscowości.

„Nasi rodacy są łatwowierni – ubolewał Bulut. – Otwierają drzwi swych domów, zdradzają swoje tajemnice, opowiadają, gdzie znajduje się miejscowa baza wojskowa, gdzie skład amunicji”.

Upominając rodaków, aby nie usypiali swej czujności, Bulut wzywa: „Bądźcie czujni (…). I niech nikt mi nie mówi, że głoszę jakieś teorie spiskowe i że przesadzam!”. W 2013 roku – przypomina AFP – Bulut twierdził, że Erdogan był celem częstych prób zamachów, a niektórych z nich usiłowano dokonać metodami „telekinezy”.

Tym używanym niegdyś terminem, który z czasem zastąpił nowszy – psychokineza, określa się wywieranie mocą psychiczną wpływu na otoczenie materialne, np. poruszanie przedmiotów siłą umysłu.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Podejrzani o szpiegostwo wylądują w areszcie?

Aresztu dla zatrzymanych w środę dwóch mężczyzn podejrzanych o szpiegostwo chcą prowadzący sprawę śledczy. Na razie oficer wojska polskiego oraz prawnik, którzy mieli pracować dla obcego wywiadu, zostali przesłuchani. W piątek rozpocznie też pracę sejmowa speckomisja. Jej przedstawiciele spotkają się z szefami ABW i SKW.

Zatrzymani mężczyźni w czwartek usłyszeli zarzut pracy na rzecz obcego wywiadu. Dzisiaj prokuratura wojskowa i cywilna mają przekazać więcej informacji na temat zatrzymanych 15 października przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego dwóch osób. Oficjalnie wiadomo, że jedna z nich to wojskowy, druga jest cywilem.

Konflikt na Ukrainie zaktywizował służby specjalne

Wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak powiedział, że bardzo wysoko ocenia działania naszych służb kontrwywiadowczych, ale jedynym organem, który może się wypowiadać na ten temat jest prokuratura. Zaznaczył, że służby wywiadu i kontrwywiadu od miesięcy pracują intensywniej w związku z konfliktem rosyjsko-ukraińskim.

W czwartek prokurator generalny Andrzej Seremet poinformował w programie „Polityka przy kawie” TVP1, że zatrzymani nie są ze sobą powiązani. – Potwierdzam, że istnieją dwa wątki. W przypadku pierwszej osoby sprawą zajmuje się wojskowa prokuratura, ponieważ status tej osoby to wojskowy. Natomiast drugi wątek, którym zajmuje się prokuratura apelacyjna dotyczy osoby cywilnej – mówił Andrzej Seremet.

Prawnik z podwójnym obywatelstwem

W środę zostały zatrzymane przez ABW dwie osoby – starszy stopniem oficer Wojska Polskiego, który pracował w MON, oraz cywil. Według nieoficjalnych informacji ten ostatni to prawnik z podwójnym obywatelstwem – Polski i Rosji, pracujący w jednej ze stołecznych firm i szpiegujący dla rosyjskiego wywiadu. W akcji w MON wzięli udział również żołnierze Żandarmerii Wojskowej, a podstawą były materiały zebrane przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

Według nieoficjalnych informacji prowadzone osobno sprawy przez prokuratury cywilną i wojskową zostały skoordynowane i zatrzymania zostały przeprowadzone równolegle przez ABW. Cywil miał być od kilkunastu miesięcy w kręgu zainteresowania służb. Oficer – jak podawały media – miał być śledzony od dwóch miesięcy.
W poszukiwaniu dowodów

Prokurator generalny Andrzej Seremet oznajmił, że w środę trwały przeszukania w pomieszczeniach zajmowanych przez wojskowego z MON oraz przez cywila, a w czwartek przeprowadzano przesłuchania. Na godz. 13 w piątek zaplanowano posiedzenie sejmowej komisji ds. służb specjalnych z udziałem szefów ABW i SKW. Według Radia ZET oficer to pułkownik z departamentu MON zajmujący się wojskowymi systemami komputerowymi, który usłyszał też zarzut udzielania informacji obcemu wywiadowi. Prawnik nie ma takiego zarzutu, bo próbował uzyskać wrażliwe informacje dla Rosjan, ale nie zdążył tego zrobić – podało radio.

Jednak działali razem?

Zgodnie z informacjami RMF FM oficer i prawnik mieli jednak działać razem, a wojskowy od co najmniej 4-5 lat wynosił z resortu obrony informacje i przekazywał je prawnikowi. Ten zaś zostawiał je rezydentom GRU – podało RMF FM.

Kodeks karny przewiduje za szpiegostwo od roku do 10 lat więzienia. W razie udzielenia informacji, których przekazanie może wyrządzić szkodę państwu, minimalna kara to trzy lata. W przypadku organizowania lub kierowania działalnością obcego wywiadu kara to od 5 do 15 lat lub 25 lat więzienia. W ostatnich latach prowadzono w polskich sądach co najmniej kilkanaście procesów o działanie na rzecz obcego wywiadu. Sprawy o szpiegostwo są z zasady tajne, więc nie o wszystkich wiadomo. Wyroki opiewały nawet na 9 lat więzienia, były też kary w zawieszeniu.

Speckomisja ws. podejrzanych o szpiegostwo
Po zatrzymaniach dwóch osób podejrzanych o szpiegostwo, w piątek zbiera się komisja ds. służb specjalnych. Po południu, za zamkniętymi drzwiami posłom informacji w tej sprawie udzielą szefowie: Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (godz. 13.00) i Służby Kontrwywiadu Wojskowego (godz.14.00). Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o szpiegostwo na rzecz Rosji. Posłowie ze speckomisji oczekują szczegółowych informacji.
Żródło info i foto: TVP.info

Niemcy wzywają inne kraje do ujawnienia szpiegów

Władze w Berlinie wezwały inne kraje do ujawnienia nazwisk agentów działających na terenie Niemiec. Niemiecki MSZ w środę skierował notę w tej sprawie do wszystkich placówek dyplomatycznych obcych państw – napisał w piątek „Der Spiegel”. Niemiecki rząd oczekuje, że „na notę odpowiedzą wszystkie placówki, do których została skierowana” – cytuje „Der Spiegel” fragment dokumentu. Autorzy noty wymieniają nie tylko ambasady, lecz także konsulaty i instytuty kultury.

Problem z agentami

„Der Spiegel” nazywa rządową inicjatywę „niecodzienną”. „Prowokacyjna prośba” jest zdaniem redakcji tygodnika wyrazem frustracji z powodu panoszenia się w kraju zagranicznych wywiadów. Rząd Angeli Merkel jest oburzony przede wszystkim odmową ze strony USA w sprawie ujawnienia listy osób pracujących w Niemczech dla CIA, NSA i wywiadu wojskowego. Jak pisze niemiecki tygodnik, najliczniejsze grono agentów na terenie Niemiec mają najprawdopodobniej Rosja, Chiny i USA. Według „Spiegla” w Niemczech działa około 200 amerykańskich agentów z paszportem dyplomatycznym. Część z nich to „rezydenci legalni”, inni pracują „pod przykrywką” jako polityczni pracownicy ambasady lub współpracownicy instytutów kultury. Szef Urzędu Ochrony Konstytucji Hans-Georg Maassen pod koniec zeszłego roku po raz pierwszy zwrócił się do ambasady USA z prośbą o listę agentów, jednak amerykańscy dyplomaci „zbyli go” – pisze „Spiegel”.

Trudne współżycie

Ze względu na serię skandali związanych z działalnością służb USA w Niemczech relacje niemiecko-amerykańskie są napięte. W połowie lipca władze niemieckie wydaliły najwyższego rangą przedstawiciela służb wywiadowczych USA w tym kraju. Powodem były ujawnione niedawno dwa przypadki amerykańskiego szpiegostwa w Niemczech – w resorcie obrony i w wywiadzie BND. Wcześniej wielkie oburzenie wywołały w tym kraju rewelacje byłego współpracownika amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) Edwarda Snowdena, dotyczące prowadzonej przez tę agencję globalnej inwigilacji elektronicznej, łącznie z podsłuchiwaniem telefonu kanclerz Angeli Merkel.
Żródło info i foto: tvn24.pl