Ukraina: Zatrzymano rosyjskiego szpiega

Przy Sztabie Generalnym Sił Zbrojnych Ukrainy do niedawna działał rosyjski szpieg – poinformował doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz. Według Ołeksija Arestowycza, oprócz wrogiego agenta w Sztabie Generalnym, ujawniono siatkę szpiegowską, która nie miała związku z dowództwem wojskowym.

„Jeden z rosyjskich szpiegów to pracownik Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy. Inni mieli za zadanie zestrzelić samolot pasażerski nad Rosją lub Białorusią. Potem oni (Rosja – red.) zrzuciliby winę na stronę ukraińską” – cytuje Arestowycza ukrainska agencja Ukrinform.

Według doradcy ukraińskiego prezydenta fałszywy atak miał być przeprowadzony przy użyciu ukraińskiej broni – przenośnych przeciwlotniczych systemów rakietowych. Nie podano żadnych szczegółów dotyczących dokładnej liczby członków siatki szpiegowskiej. To nie pierwsza osoba wchodząca w skład ukraińskiej armii, która została ujęta w wyniku powiązań z Rosją. Pod koniec kwietnia służby zatrzymały porucznika, który miał zdradzać Rosjanom tajemnice państwowe.
Źródło info i foto: interia.pl

Rosyjski szpieg zatrzymany w Polsce

Kolejny szpieg zatrzymany. Służba Kontrwywiadu Wojskowego zidentyfikowała obywatela Rosji prowadzącego działania wywiadowcze na szkodę RP. Mężczyzna został zatrzymany przez Żandarmerię Wojskową i usłyszał zarzuty. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Na podstawie materiałów Służby Kontrwywiadu Wojskowego Żandarmeria Wojskowa zatrzymała obywatela Rosji podejrzanego o działania na rzecz rosyjskiego wywiadu. Mężczyzna, działając na zlecenie rosyjskich służb, prowadził działalność na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej. Do zatrzymania doszło 6 kwietnia – czytamy w komunikacie SKW.

Dowody zebrane przez SKW wskazują, że mężczyzna pozyskiwał na zlecenie rosyjskich służb specjalnych informacje dotyczące gotowości bojowej Sił Zbrojnych RP oraz wojsk NATO. Zatrzymany trafił do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa szpiegostwa, tj. zarzut z art. 130 ust. 1 kodeksu karnego.

Ustalenia Służby Kontrwywiadu Wojskowego wskazywały, że prowadzi on działalność szpiegowską na rzecz wywiadu Federacji Rosyjskiej. Miał on m.in. gromadzić informacje o jednostkach wojskowych, ich wyposażeniu i sytuacji kadrowej – przekazał dział prasowy Prokuratury Krajowej.

Podejrzany to obywatel Rosji, który w Polsce mieszka od 18 lat. Prowadził w naszym kraju działalność gospodarczą. W śledztwie zabezpieczono obszerny materiał dowodowy, który obecnie poddawany jest analizom. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla zatrzymanego.

Zatrzymani obywatele Białorusi

Dowody zgromadzone przez SKW w innej sprawie pozwoliły na zidentyfikowanie w ostatnich dniach także dwóch obywateli Białorusi prowadzących w Polsce działania wywiadowcze na rzecz białoruskich służb specjalnych. Na podstawie informacji SKW 4 kwietnia 2022 r. doszło do zatrzymania podejrzanych przez Żandarmerię Wojskową. Osoby te są podejrzane o działalność szpiegowską na rzecz białoruskich służb specjalnych. Zatrzymani realizowali na terenie RP zadania polegające na rozpoznawaniu obiektów o strategicznym i krytycznym znaczeniu dla obronności RP.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Co wiemy o zatrzymanym w Polsce agenci GRU?

Pablo G. to zatrzymany kilka dni temu w Przemyślu agent rosyjskiego wywiadu GRU. Wcześniej pracował jako „dziennikarz” i okazuje się, że wiele swoich artykułów napisał z Warszawy. Od wybuchu wojny zajmował się wyłącznie przebiegiem sytuacji w Ukrainie. Opisywał ją w bardzo stronniczy sposób – na korzyść Rosji.

Przypomnijmy, że w nocy z 27 na 28 lutego br. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała w Przemyślu mężczyznę, podejrzanego o szpiegostwo na rzecz obcego wywiadu. Zatrzymanemu postawiono zarzuty działania w wywiadzie przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, za co grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Zdaniem śledczych, zatrzymany jest pracownikiem rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. To hiszpański „dziennikarz”, urodzony w Moskwie – Pablo G. Co o nim wiemy?

Do informacji na temat zatrzymanego przez ABW agenta dotarła „Gazeta Wyborcza”. Jak podaje wrocławski portal „Wyborczej”, mężczyzna podróżował po Ukrainie kilka tygodni przed atakiem Rosji. Pisał też dużo o samej Polsce – kilka artykułów poświęcił sytuacji związanej z kryzysem uchodźczym na granicy polsko-białoruskiej. Zajmował się też protestami w Polsce wywołanymi przez zaostrzeniem prawa aborcyjnego przez TK.

Jak podaje „Wyborcza”, Pablo G. jest obywatelem Hiszpanii z Kraju Basków. Pracuje jako „dziennikarz” i specjalizuje się w tematyce bloków byłego Związku Sowieckiego. Na jego profilu na paydesk.co, pisze o sobie: „dziennikarz mieszkający w Warszawie”, zajmujący się m.in. „dziennikarstwem śledczym”, tematyką wojenną i polityką.

Na stałe współpracuje z hiszpańską gazetą „Publico”. To na jej łamach relacjonował antyrządowe protesty, do których doszło w styczniu br w Kazachstanie. Do momentu aresztowania zajmował się już tylko agresją Rosji i wojną w Ukrainie.
Źródło info i foto: wp.pl

Niemcy: Zatrzymano mężczyznę, który szpiegował dla Rosji. Przekazał m.in. plany budynków Parlamentu

Prokuratura Federalna w Niemczech oskarżyła niemieckiego obywatela, pracownika firmy działającej na zlecenie Bundestagu o przekazywanie planów budynków parlamentu rosyjskim służbom wywiadowczym. Zdaniem Prokuratora Generalnego mężczyzna jest szpiegiem.

Jak przekazał „Spiegel”, obywatel Niemiec Jens F. był pracownikiem firmy, która przeprowadzała weryfikację ruchomych urządzeń elektronicznych w nieruchomościach użytkowanych przez Bundestag. Prokuratura Federalna poinformowała, że oskarżony miał dostęp do plików pdf, które przedstawiały układy pięter budynków należących do parlamentu. „Z własnej inicjatywy” w okresie pomiędzy lipcem a wrześniem 2017 r. miał przekazywać te informacje pracownikowi ambasady rosyjskiej w Berlinie, który pełnoetatowo związany jest z Głównym Zarządem Wywiadowczym (GRU – wywiad wojskowy) w Rosji.

Nie podano dalszych szczegółów sprawy. Berliński Sąd Najwyższy jest odpowiedzialny za rozpatrywanie aktu oskarżenia i zdecyduje o wszczęciu procesu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kanada: Wysoko postawiony policjant miał być szpiegiem

Kanadyjska policja i wywiad próbują ocenić, jak bardzo mógł zaszkodzić krajowi były dyrektor generalny Narodowego Centrum Koordynacji Wywiadu policji federalnej Cameron Ortis, aresztowany niedawno pod zarzutem m.in. działalności szpiegowskiej.

Według kanadyjskich mediów Ortis miał przygotowywać się do przekazania tajnych informacji zagranicznemu podmiotowi lub organizacji terrorystycznej. Publiczna telewizja CBC podała, że informacje, które chciał przekazać, są tak ważne, że krajowe służby specjalne uznały, iż ich wykorzystanie „uderzyłoby w suwerenność i bezpieczeństwo Kanady”.

Media cytowały oceny z raportu Communications Security Establishment (CSE) – urzędu zajmującego się cyberbezpieczeństwem – oraz kanadyjskiego wywiadu (CSIS), że gdyby doszło do przekazania danych przez Ortisa, ich posiadacz zyskałby istotną wiedzę o celach wywiadu Kanady i jej sojuszników, a także o ich metodach działania i zasobach.

„Wyciek tych informacji mógłby doprowadzić do utraty zaufania u naszych zagranicznych partnerów” – ocenił CSIS.

Wspólna operacja kilku państw

Według wtorkowego komunikatu komisarz policji federalnej RCMP Brendy Lucki, zajmowane stanowisko dawało Ortisowi dostęp do informacji kanadyjskiego wywiadu, a także informacji przekazywanych Kanadzie przez jej sojuszników.

– Ten poziom dostępu był właściwy dla zajmowanego przez Ortisa stanowiska – podkreśliła, zapewniając, że RCMP wdrożyła już odpowiednie procedury, by uniknąć negatywnych konsekwencji dla Kanady i jej partnerów.

Ortis został aresztowany w zeszłym tygodniu. Wpadł przypadkiem w związku ze wspólną operacją służb Kanady, USA, Australii, Hongkongu i Tajlandii, prowadzoną w sprawie mieszczącej się w Kolumbii Brytyjskiej firmy Phantom Secure Communication, która – jak się okazało – dostarczała urządzenia do bezpiecznej, szyfrowanej komunikacji międzynarodowym przestępcom.

Jak podała telewizja Global News, firma kupowała smartfony i instalowała na nich własny system szyfrowanej komunikacji; pozwalał on na bezpieczną łączność, ale tylko między telefonami wyposażonymi przez Phantom Secure.

Ortis miał spore długi

Z tych telefonów miało korzystać od 10 tys. do 20 tys. osób. Według informacji FBI z marca 2018 roku firma przez ostatnie 10 lat zarobiła 80 mln dolarów na tego typu usługach świadczonych mordercom, handlarzom narkotyków i organizacjom piorącym pieniądze.

Przy okazji właśnie tego dochodzenia odkryto, że ktoś wysyłał maile do Vincenta Ramosa, szefa Phantom Secure, proponując mu sprzedaż cennych informacji; tą osobą miał być właśnie Ortis. Przeszukano dom mężczyzny, gdzie znaleziono odręczne notatki na temat przekazywania informacji bez pozostawiania śladów.

Według CBC kilka lat temu Ortis miał spore długi. W najbliższy piątek ten były wysokiej rangi funkcjonariusz RCMP ma się stawić w sądzie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Belgia wydała chińskiego szpiega Stanom Zjednoczonym

Ekstradycja chińskiego szpiega z Belgii do USA. Aresztowanego w Belgii mężczyznę poddano procedurze ekstradycji do Stanów Zjednoczonych; oskarżono go o próbę kradzieży tajemnic przemysłowych amerykańskich firm branży lotniczej i astronautycznej – poinformowało dziś ministerstwo sprawiedliwości USA. Agent chińskiego wywiadu Yanjun Xu, podający się również za Qu Hui i Zhanga Hui, został aresztowany w Belgii pierwszego kwietnia. Jego ekstradycji do USA dokonano wczoraj.

Zgodnie z oświadczeniem ministerstwa postawiono mu zarzut „próby szpiegostwa gospodarczego”.

Jak podkreślił asystent prokuratora generalnego z wydziału bezpieczeństwa narodowego John C. Demers, przypadek Yanjuna „nie jest odosobniony, to część całościowej polityki gospodarczej, (która polega na) rozwoju Chin kosztem Ameryki”. – Nie możemy tolerować, by jakiś kraj kradł nasz arsenał i owoce, jakie daje nasz potencjał umysłowy – dodał.

Chińscy szpiedzy coraz bardziej aktywni

Zgodnie z aktem oskarżenia celem działalności Yanjuna mniej więcej od grudnia 2013 roku do jego aresztowania były firmy w USA i za granicą, które uznawane są za liderów w swoim sektorze. Agent nawiązywał kontakt z ekspertami i namawiał ich do podróży do Chin, oferował zwrot kosztów i wynagrodzenie, a jako cel wizyty podawał wystąpienie na uczelni.

W lipcu FBI poinformowało, że z punktu widzenia służb kontrwywiadowczych Chiny stanowią największe i różnorodne zagrożenie dla USA. Śledztwa prowadzone przez FBI w sprawie szpiegostwa przemysłowego we wszystkich 50 stanach kraju wskazują na udział Państwa Środka, a skala tych działań jest znaczna.

Również Wywiad Narodowy USA ostrzegał przed coraz bardziej agresywną postawą Chin, a przede wszystkim podejmowanymi przez Pekin próbami kradzieży tajemnic firmowych i wyników badań naukowych.
Źródło info i foto: onet.pl

Przewerbowany przez MI6 rosyjski szpieg zdradził tożsamość autorów zamachu na Siergieja Skripala

Przewerbowany przez MI6 rosyjski szpieg zdradził tożsamość sprawców zamachu na byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię w brytyjskim Salisbury – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. Jak twierdzi, w atak oprócz dwóch rosyjskich agentów, Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa, byli zaangażowani jeszcze czterej współpracownicy rosyjskich służb, cała szóstka tworzyła tzw. zespół czyścicieli.

Brytyjskie media, powołując się na źródła w służbach wywiadowczych, wskazują, że agenci rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którzy w marcu br. próbowali przy użyciu nowiczoka zamordować Skripalów, zostali zdemaskowani dzięki informacjom przekazanym przez niedawno zwerbowanego rosyjskiego szpiega.

Mężczyzna, któremu nadano kryptonim „Apollo”, pracował w Rzymie, w rosyjskiej placówce dyplomatycznej. W rzeczywistości był funkcjonariuszem wywiadu, miał pozyskiwać tajne informacje nt. NATO. Nad przewerbowaniem szpiega od wielu miesięcy pracował agent MI6 podający się za handlarza dzieł sztuki.

Po zamachu na Skripalów „Apollo” zgodził się na współpracę i na początku kwietnia został przewieziony do Wielkiej Brytanii i przesłuchany. Odwrócony agent miał przekazać wiele cennych informacji nt. rosyjskich szpiegów.
Źródło info i foto: TVP.info

Salisbury: Ślady nowiczoka w dziewięciu miejscach. Odkażanie będzie kosztowne

Brytyjski rząd poinformował, że wykorzystana w ataku na byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala broń chemiczna nowiczok była w postaci płynnej. Zapowiedziano, że konieczne będzie odkażanie dziewięciu miejsc, w których znaleziono ślady substancji. Ministerstwo środowiska ujawniło w komunikacie prasowym, że łącznie konieczne będzie odizolowanie i specjalistyczne oczyszczenie substancjami żrącymi dziewięciu miejsc, w tym trzech w centrum Salisbury.

Wśród nich znalazły się restauracja i pub, w których Skripal spędził czas ze swoją córką, a także m.in. ich dom, stacja pogotowia ratunkowego i dom funkcjonariusza policji, który jako pierwszy znalazł się na miejscu zdarzenia.

Jak zaznaczono, prace nad dekontaminacją tych przestrzeni mogą potrwać nawet miesiącami i będą prowadzone we współpracy resortu z innymi ministerstwami (w tym obrony i zdrowia), a także rządowym laboratorium chemicznym DSTL, które jako pierwsze zidentyfikowało użytą substancję jako nowiczok.

W działaniach będzie brało udział ponad 190 żołnierzy, a koszt operacji szacuje się na „miliony” funtów. Na początku marca br. były rosyjski agent Siergiej Skripal i jego córka Julia padli ofiarą ataku w Salisbury, w wyniku którego stracili przytomność po kontakcie ze środkiem paralityczno-drgawkowym typu nowiczok. Brytyjskie władze oskarżyły o próbę ich zabójstwa Rosję, co doprowadziło do najpoważniejszego kryzysu dyplomatycznego w relacjach między oboma państwami od zakończenia zimnej wojny.

W ubiegłym tygodniu Julia Skripal opuściła szpital i znajduje się w tajnej lokalizacji pod ciągłą ochroną policji. Jej ojciec, Siergiej, pozostaje pod opieką lekarzy, ale – jak zapewniono – jego stan się poprawia.
Źródło info i foto: TVP.info

Córka Skripala wydała oświadczenie ws. ataku w Salisbury

Julia Skripal, córka byłego pułkownika GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala, wydała w środę za pośrednictwem policji metropolitalnej oświadczenie, w którym poinformowała m.in. o tym, że odrzuciła ofertę pomocy konsularnej ze strony Rosji.

33-letnia kobieta napisała w oświadczeniu, że jej życie jest „zupełnie inne niż to normalne, które się skończyło miesiąc temu”, a także podziękowała lekarzom w szpitalu rejonowym w Salisbury i policji za ich wsparcie. Jednocześnie ujawniła, że jej 66-letni ojciec wciąż jest „poważnie chory”, a ona sama „wciąż cierpi z powodu skutków użycia przeciwko nam tej toksycznej substancji”.

Skripal odniosła się także do niepotwierdzonych informacji przekazywanych rosyjskim mediom przez jej krewną Wiktorię, a także sugestii rosyjskiej ambasady na Twitterze, że może być przetrzymywana przez brytyjskie służby wbrew swojej woli.

„Jestem bezpieczna i czuję się wraz z upływem czasu coraz lepiej, ale nie jestem jeszcze na siłach, aby udzielić mediom wywiadu, choć mam nadzieję, że kiedyś to się stanie. Do tego czasu chcę podkreślić, że nikt poza mną i moim ojcem nie może się wypowiadać w naszym imieniu. Dziękuję kuzynce Wiktorii za jej troskę o nas, ale proszę, aby na razie mnie nie odwiedzała ani nie próbowała się ze mną skontaktować. Jej opinie i założenia nie są moimi ani mojego ojca” – napisała.

Jak zastrzegła, na razie „nie chce rozmawiać z prasą ani mediami”. „Proszę o zrozumienie i cierpliwość podczas gdy próbuję pogodzić się z moją obecną sytuacją” – dodała.

Na początku marca br. Skripalowie padli ofiarą ataku w Salisbury, w wyniku którego stracili przytomność po kontakcie ze środkiem paralityczno-drgawkowym typu Nowiczok. Brytyjskie władze oskarżyły o próbę ich zabójstwa Rosję, co doprowadziło do najpoważniejszego kryzysu dyplomatycznego w relacjach między oboma państwami od zakończenia zimnej wojny.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Otruty Siergiej Skripal wybudził się ze śpiączki

Były podwójny agent, Siergiej Skripal, otruty substancją chemiczną nowiczok wybudził się ze śpiączki – informują Vesti.ru. Mężczyzna może już mówić. Rosyjska ambasada podziękowała personelowi medycznemu i wyraziła nadzieję, że Siergiej Skripal będzie mógł rzucić nowe światło na przebieg wypadków i zakończyć tym samym spór dyplomatyczny między Rosją i Wielką Brytanią.

Wcześniej lekarze ze szpitala w Salisbury informowali, że stan emerytowanego szpiega nie jest już krytyczny, a jego organizm dobrze reaguje na leczenie. Także córka Skripala, która również stała się celem ataku, jest w dobrym stanie i niedługo prawdopodobnie opuści szpital.
Źródło info i foto: onet.pl